Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

PA

Użytkownik
  • Posts

    422
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PA

  1. Apeluję do Was - nie róbmy zamieszania większego niż to konieczne. Wydaje mi się, że warunki ubioru zostały w prosty sposób opisane w scenariuszu i więcej nie potrzeba na ten temat gadać. Ja napisałem scenariusz i nie pamiętam, żebym komukolwiek zabraniał zabierania ze sobą oporządzenia, butów, ochraniaczy i mundurów. Nigdzie nie napisałem, że wymagam zakładania klapek i torebek damskich do jasnej cholery więc proszę nie róbcie sobie sami problemów. Wystarczy, że każdy weźmie ze sobą strój upodabniający go do rebelianta. Jeżeli nie może przeboleć jeansów to niech ich nie bierze. Warunek jest jeden - komianiarka lub arafatka na głowie. Jeżeli rebeliantom stylizacja na rebelianta nie odpowiada, to niech się ubierze jak chce, tylko jak dostanie od swoich po plecach niech wtedy nie ma do nich pretensji. Opaski i tego typu gadżety jako element umożliwiający identyfikację imho się nie sprawdza gdyż nikt nie prowadzi wojny na otwartym terenie, ludzie się chowają i jak ich wtedy odróżnić kiedy kawałek głowy wystaje zza muru ? Uważam, że problem ubioru jest problemem sztucznym, tak samo jak wcześniej problemem był podział, elementy scenariusza, itp. Kto chce ten problemu nie ma, a komu się nie chce ten zawsze sobie jakiś problem znajdzie. Czytam ten wątek i czytam i wiele razy zamiast odpowiedzieć gryzę się w język (czytaj: zamykam okienko zamiast nacisnąć przycisk: wyślij) bo naprawdę jest to czcze gadanie. Wszystko zależy od chęci.
  2. Stolar bez urazy ale widać musiałeś napisać coś co mi nasunęło myśl: "znowu ktoś nie przeczytał ze zrozumieniem i snuje swoje dywagacje, a wcześniej pisałem, że ..." Już nic nie powiem bo będziemy gadać po próżnicy jak baby na targu :P w Qualluja.
  3. Nikt nie zabrania zakładania podczas scenariusza oporządzenia, nakolanników i butów - widziałeś bosych terrorystów ostatnio bo ja nie. Czeczeńcy często mają sprzęt nowiutki, amerykański, bardzo nowoczesny i zaawansowany technicznie więc nie wiem w czum problem. NATO ma rezygnować z kominiarek i arafetek - o tym pisałem już wcześniej. Wyjątek stanowią ubrani na czarno członkowie SPAT czy inni - ale ich rozpoznasz na pewno - tak samo rozpozna ich NATO - są charakterystyczni. Nikt nie każe Ci zakładać dersu - załóż cokolwiek, żebyś nie wyglądał jak żołnierz - jeansy, sweter, polar, cokolwiek ale nie mundur - chyba, że lubisz friendy fire. Opaski dla NATO ? Jeżeli nato działa pod egidą ONZ to wtedy tak, ale nie widziałem takich opasek gdy NATO działa bez mandatu tej organizacji. ONZ będzie miało opaski błękitne bo będziemy wyglądać jak żołnierze więc to zrozumiałe.
  4. Jako przedstawiciel ONZ pragnę podziękować darczyńcy za wyposażenie w postaci Jeepa, gdyż nasze oddziały cierpią na chroniczny brak sprzętu, jednak biorąc pod uwagę sytuację w Qualluja - mieście, w którym wykonujemy swe obowiązki z ramienia ONZ - wyposażenie to może ulec zniszczeniu w różnoraki sposób. Zamachy bombowe oraz ogień snajperów poukrywanych w miescie mimo, że skierowany w stronę sił NATO stacjonujących w miescie często dotyka również nas. Trudno będzie uniknąć nam ognia obu stron konfliktu. Dlatego postanawiamy wykorzystywać pojazd tylko do szybkiego transportu ważnych ładunków oraz w celach reprezentacyjnych. Inne działania nie będą podejmowane przy jego udziale. Należy również zadbać o miejsce parkingowe w strefie bezpiecznej dla pojazdu. Sądzę, że trzeba podjąć wszelkie środki ostrożności by zabezpieczyć pojazd, gdyż ONZ rozdysponowało wszelkie środki finansowe na pomoc dla Sudanu i w chwili obecnej nie posiada wolnych rezerw na cele blacharsko-lakiernicze :P
  5. Wukasz: Broń musi być czymś przykryta by nie było wątpliwości. Opaska to za mało. Widać przeoczyłem ten drugi zapis i nie zmieniłem go (opaska była w 1 wersji). Miedza: Cywil nie musi mieć broni przy sobie, może ją sobie gdzieś schować, on wogóle nie musi mieć broni (jak to cywil zwykle :P) W trakcie godziny policyjnej status cywila nie istnieje: każdy cywil spotkany przez Natowca może zostać zastrzelony bo jest rebeliantem, bez względu na to, czy ma broń czy nie, czyli podczas godziny policyjnej wszyscy stają się dla siebie oczywistymi wrogami. Viru: Przeszukanie ma na celu zaglądnięcie pod kominiarkę lub arafatkę a nie przeszukanie (obmacanie). Żołnierz NATO musi odróżnić zwykłego cywila od cywila, który w rzeczywistości jest bossem podziemia. Wtedy taki ktoś ląduje w pace. A wiadomo, że każdy będzie miał broń i wiadomo, że będzie ona znaleziona przy takim człowieku. To jest nieważne. Miedza: Czy warto być cywilem ? Ano moim zdaniem warto. Cywil nie może dostać kulki. Może się pałętać po ulicy i dobrać sobie dogodne stanowisko do rozpoczęcia ataku. Cywilów będzie wielu i żołnierze nie będą mogli poradzić sobie ze wszystkimi, którzy będą sobie spacerowali. Nikt nikomu nie nakazuje być cywilem cały czas. Możecie schować się w krzakach i czekać na dogodny moment. Tam oczywiście możecie zostać ostrzelani przez żołnierzy bez konieczności identyfikacji przez nich. Poza tym pamiętajcie, że to jest LARP. Rozmawiam o tym z dowódcami Rebelii i NATO. W larpie chodzi o coś więcej niż rywalizacja za wszelką cenę. Nie chodzi o to by każdy kombinował jak koń pod górę być większym cwaniakiem i jak podejść przeciwnika bo nie najważniejsza jest w tym wszystkim wygrana. To nie paintball gdzie liczy się punkty. Chodzi o klimat, zabawę, odegranie roli. Jeżeli ludzie z obu stron będą dążyli tylko do tego by zdobyć jak najwięcej fragów to możemy od razu sobie powiedzieć, że nikt nie będzie się trzymał zasad scenariusza bo on nie jest zrobiony w stylu strzelankowo-jebankowym. Zasady trzeba poznać i stosować się do nich, ale ważna jest też pomysłowość, inwencja graczy oraz chęć wprowadzenia odpowiedniego klimatu. Nie ma być to całkiem pozbawione rywalizacji, bo jej uniknąć się nie da (każdy ma coś w sobie co każe mu rywalizować). Mamy się dobrze bawić. Dodatkowo jest ONZ. Będzie nas 8 ludzi. Jest dużo do roboty ale będziemy starali się koordynować grę jak możemy. Jeżeli ktoś zacznie przeginać: żołnierze NATO zaczną odstawiać wszystkich do respa, albo wszyscy rebelianci oleją bycie cywilem to będziemy to prostować. Liczę jednak, że część ludzi mimo wszystko podejdzie do sprawy z dozą dobrego humoru i chęcią wspólnej zabawy, a nie rywalizacji po trupach i zamordyzmu. Dowódcy obu stron doskonale wiedzą jak mają kierować swoimi ludźmi i na pewno przekażą przed walką wszystkie wytyczne.
  6. NATO nie ma mieć nic niebieskiego. Poza rekwizytami podanymi w scenariuszu nikt indywidualnie nie musi mieć żadnych oznaczeń. Napisałem wcześniej co będzie odróżniało żołnierzy od rebeliantów. Niebieski kolor jest zarezerwowany dla ONZ.
  7. Z dowódcami jest tak, że jest dobrze i źle. Dobrze, bo siły rebelii mają dowódcę wybranego. Źle, bo siły NATO miały dowódcę, ale dowódca zdezerterował (czytaj: nie będzie mógł przyjechać na zlot bo jest za górami, za lasami ...) Cały czas myślę kogo wybrać z NATO i naprawdę nie mam pojęcia. Może ktoś podpowie, bo ja wszystkich nie znam, a dówdca musi mieć pewne cechy charakteru, które go predestynują do wykonywania takich obowiązków. No i podstawa: musimy być pewni, że dowódca przyjedzie na zlot. EDIT: dowódcę wybrałem, teraz czekam na potwierdzenie z jego strony :) EDIT 2: Dowódca się wyraził zgodę, pod warunkiem, że też sobie do rebeliantów postrzela :) Dowódca Rebelii już wziął się do roboty, wyznaczył swoich zastępców itd. Dodatkowo pomaga nam w organizacji kilku rekwizytów. Nam nie wypada wybierać zastępców dowódcy i innych funkcyjnych bo to nie my będziemy nimi zarządzać i wydawać im rozkazy. Dlatego wolimy pozostawić wybór dowódcom. Co do personaliów to oczywiście, że nie będą podane (przynajmniej siłom NATO). Ale podczas walki będzie wiadomo kto jest przywódcą rebeliantów, kto zastępcą itd bo żołnierze NATO dostaną tzw. "Talię Kart" z ich wizerunkami.
  8. Szkoda Dzikki że nie chce Ci się rżnąć tematu, bo zostałyby 3 strony konkretów. Słowa Chochli to tylko jeden z bardzo wielu głosów, które mówią, że nie mają czasu i chęci brnąć przez tak długi, marudny wątek i proszą kolegów o jego streszczenie. Jeżeli ktoś nie chce czytać tego to wszystkie informacje niezbędne znajdują się na stronie zlotu. http://www.fst.udp.pl/borne/index.htm
  9. Odpowiedź na pierwsze pytanie: Sam konwój może liczyć nie więcej niż 20 żołnierzy. Poza bazą (bazami) może być więcej ludzi. Więcej niż 20 nie powinno uczestniczyć w samym konwoju. NATO ma dużo obowiązków i dla każdego znajdzie się zadanie do wykonania: trzeba przeszukiwać, patrolować, zabezpieczać teren, bronić posterunków medycznych, odszukiwać zgubione ładunki, szukać magazynów broni rebeliantów itd. Drugie: Cywil który podda się przeszukaniu musi być posłuszny do końca - czyli zostaje przeszukany (umownie), żołnierz decyduje czy to ktoś z Talii Kart czy nie. Jeżeli tak to rebeliant wędruje do aresztu (bazy NATO). Jeżeli nie, to zostaje wypuszczony przez żołnierza, musi iść do resa i po dojściu do niego, może wracać i robić co mu się podoba (lub jego dowódcy). Cywil musi zdecydować się, czy pozwoli się przeszukać czy nie, w momencie, kiedy żołnierz wyda mu polecenie. Wtedy ma możliwość: dać się przeszukać lub wyjąć broń i starać się przeżyć to co nastąpi. Oczywiście pomóc mu mogą jego koledzy, którzy będą palić głupa w pobliżu (tzn. udawać cywila). Takie są zasady w teorii. W życiu może być różnie: cywil zacznie uciekać, żołnierz zacznie strzelać, cywil dostanie, jego pobratymcy choć miłują pokój na ziemi będą musieli stanąć w obronie godności swego brata i zaczną nawalać z every day carry kalashnikov do żołnierzy, może poskarżą się na ten incydent przedstawicielowi ONZ, ten się wmiesza i będzie tylko krok do konfliktu globalnego :P
  10. W roku poprzednim scenariusz był podany jakieś 20 minut przed rozpoczęciem i nie było większych problemów. Nikt się nie skarżył, że za późno. Teraz jest trochę bardziej zakręcony, ale wydaje mi się, że ponad dwa tygodnie starczą by poznać zasady. Poza tym ONZ będzie pilnowało by strony zasad nie łamały oraz pomagały w wielu kwestiach. Jest takie powiedzonko: "dla chcącego - nic trudnego". Ci co CHCĄ to będą znali zasady lepiej niż organizatorzy. Ci co nie chcą nie przyjadą. Na tym polega przewaga zlotu za friko, nad imprezą komercyjną. Tam jadą osoby które zapłaciły - nie musi im się chcieć. Tutaj przyjadą ci co chcą i będą walczyć u boku chcących, a nie kontestatorów i malkontentów.
  11. Lame - to chyba była moja kwestia bo to ja scenariusz pisałem mozlonie przez ostatni tydzień z pomocą 4 ludzi: Rezula, Hargina, Shamana i Qbsa. To my się namęczyliśmy, żebyś Ty mógł nas podsumować, że Cię to zraziło ?
  12. Scenariusz oraz podział drużyn zostały umieszczone na stronie zlotu. Scenariusz znajduje się nie wiedzieć dlaczego w dziale "Opis terenu" :P
  13. A PeePee widziałeś jakieś filmy czy zdjęcia "insurgents" z Iraku ? Terroryści nie mają być wieśniakami ani przygłupami. Będą mieli przywódcę i dowódców oddziałów. Terroryści mogą nosić się po cywilnemu lub trochę po wojskowemu (grając rolę najemników) ale mają mieć wygląd odróżniający ich od regularnej armii - dlatego dobrze mieć ze sobą balaklawe albo arafatkę Pozwoli to odróżnić strony podczas walk i uiknąć friendly fire (przynajmniej częściowo). Widać różnicę ? http://images.google.pl/images?svnum=10&hl...ent&btnG=Szukaj tutaj masz zdjęcia - wybierz sobie jakieś i wystylizuj się na podobieństwo tych panów ze zdjęcia.
  14. Wszyscy dysponujemy różnym wojskowym bardziej lub mniej zaawansowanym sprzętem, który zakładamy na siebie gdy chcemy sobie w weekend poudawać żołnierzy, ale każdy na 100% ma jakieś cywilne ciuchy, które może założyć na d... raz od święta i poudawać terrorystów albo ekstremistów. Stworzenie wizerunku rebelianta w tym scenario nie będzie chyba zbyt trudne. Nie mogliśmy podzielić wszystkich wedle ubioru, bo skończyłoby się to takim układem, że 120 osób to NATO, a 15 to rebelia. Ludzie - trochę elastyczności. RAI lubi biegać w mundurach, ale jak widać od dresów nie mają uczulenia. Bierzcie z nich przykład. ONZ mają większy problem - nie mamy na stanie błękitnych hełmów, kamizelek kuloodpornych i biało błękitnych wozów opancerzonych.
  15. Chciałem poinformować, iż prace nad stworzeniem scenariusza zostały ukończone. Pozostaje przygotowanie rekwizytów. Staraliśmy się wspólnymi siłami jakoś podzielić szanownych zlotowiczów. Mamy nadzieję, że nikt nie będzie miał nam takiego podziału za złe. Pamiętajcie, że nie była to sprawa łatwa, a my nie lekceważyliśmy Waszych uwag. Najważniejszym czynnikiem podziału był "fun factor" :), a nie kumoterstwo. Podział uznajemy za ustalony i niech tak pozostanie. Pamiętajcie, że to tylko zabawa. Oto podział: Podział nie obejmuje Qbsa, którego nie ma na liście. Jak widzicie, doszła trzecia strona konfliktu. ONZ to oddział nadzorujący przebieg gry i zgodność ze scenariuszem. Poza tym, ONZ będzie tworzyło strefy bezpieczeństwa na terenie miasteczka, organizowało i zabezpieczało wymiany zakładników oraz ładunków ze sprzętem, wykonywało działania przygotowawcze do różnych faz scenariusza i takie tam różne rzeczy. REKWIZYTY INDYWIDUALNE: (każdy uczestnik ma obowiązek przygotować je sobie w zależności od strony konfliktu, do której został przydzielony: WSZYSCY: Czerwone szmaty – obowiązkowe do oznaczenia siebie jako trupa. NATO FORCES: - nie są wymagane jakieś specjalne rekwizyty - członkowie NATO proszeni są tylko o ubranie się w taki sposób by przypominali oni zorganizowane wojsko. REBEL FORCES: - Kominiarki lub arafatki (balaklawy lub schemaq- z pominięciem tych w kolorze czerwonym) - obowiązkowe jako nakrycia głowy dla wszystkich należących do Rebel Forces, - Osłony na broń (w kolorach neutralnych szarym, zielonym, brązowym, piaskowym itp)- w postaci jakiejkolwiek szmaty, koszulki T-shirt (scenariusz przewiduje istnienie cywili jednak warunkiem ich działania jest całkowite ukrycie, zakrycie, zamaskowanie broni - żeby nie było wątpliwości), - siły rebeliantów prosimy o przygotowanie swego ubioru by maksymalnie przypominał on swym wyglądem ubiory terrorystów, najeminków, ekstremistów z krajów bliskiego wschodu. Prosimy o jak najwierniejsze indywidualne odwzorowanie uczestników sił konfliktu. SCENARIUSZ: (Publikuję tylko wstęp. Resztę zdradzimy na miejscu. Każdy z uczestników dzień wcześniej zostanie wyposażony w ściągawkę z opisem zasad scenariusza oraz celów, które jego strona ma osiągnąć.) EDIT: pozmieniałem to i owo w liście uczestników :)
  16. Wata i puch są bardzo dobrymi podpałkami, ale tampon poza ww. zaletami ma jeszcze jedną - z jednego takiego uzyskujemy hubkę na rozpalenie 50 ognisk :), a mieści się praktycznie wszędzie i jest na maxa sprasowany. A najlepszą podpałką by zapalić grubą gałąź jest pasek wycięty z opony samochodowej. Niestety jest mało ekologiczny.
  17. No tak, jak to zwykle bywa w naszym pięknym kraju - jeden coś robi i się stara, a reszta cwaniaków patrzy mu na ręce i wypomina błędy. Za przeproszeniem: uważam, że podział zrobiony przez Xie był dobry, ale ze względu na scenariusz, który nie zakłada istnienia dwóch zorganizowanych armii (wojska) należy podzielić ludzi inaczej. Takie jest moje zdanie. Miałem napisać scenariusz to zrobiłem to. Przy okazji chciałem podzielić ludzi tak by pasował do koncepcji. Przy dzieleniu nie kierowałem się własnym interesem, widzimisie, ani preferencjami co do tego z kim ja i moi kumple chcą lub nie chcą walczyć. Starałem się słuchać wszystkich głosów stron (Ci co się odezwali tym dzięki, reszta która nie napisałe widać nie widziała takiej potrzeby). Ze względu na to, że zaczęło się marudzenie - oddałem sprawę w ręce Hargina (który moim zdaniem ma większe poważanie na forum niż ja). Jeżeli komuś się wydaje, że ja, Hargin czy ktoś inny chce tu rządzić i pokazać jaki jest ważny bo "ma większego sisiaka czy charyzmę na współczynnikach gadżetów" to się myli. Jak narazie to widzę ze strony Xie wyraz wielkiego niezadowolenia ze zmiany JEJ podziału przeze mnie, już nie wspomnę i innych rzeczach, których na forum publicznym nie będę poruszał bo są częścią prywatnej korespondencji. Zrobiłem z Rezulem to o co Qbs nas prosił, i na tym skończę. Nie chcemy kwiatów, wiwatów ani podziękowań. Ja osobiście chcę by ludzie się dobrze bawili i to mi wystarczy. Jeżeli nie przy moim to przy cydzym scenariuszu i zazdrosny nie będę jak ktoś wymyśli coś fajniejszego i podzieli inaczej. A teraz róbta co chceta. PA.
  18. Dobra - wszyscy chcący wprowadzenia zmian w podziale (FST i Alex również) proszeni są o przedstawienie swoich argumentów Harginowi.Ja się od teraz nie mieszam i żadnych zmian nie nanoszę (musze doszlifować scenariusz). Pozdrawiam
  19. Alex - właśnie specjalnie przydzielono Cię do rebelii w celu wykorzystania ładunków wybuchowych (samobójcy). Ktoś to musi zrobić :P
  20. Wstępny podział: KSP--------------------------------------70 REBEL----------------------------------- 65 EDIT: FST chce być w KSP Alex (Bucnaz) i pewnie Xie chcą być w KSP to już mamy rebel -12 MOŻE KTOŚ CHCE PRZYSTAĆ DO REBELII ? Podział jest wstępny. Uwagi do mnie na PW - nie zaśmiecać wątku (bardziej).
  21. Jako, że nie znam wszystkich ekip (i ich członków) uczestniczących w scenariuszu, proszę by jedna osoba z każdej ekipy wysłała mi PW z bardzo krótkim opisem profilu swojego działania. W tytule proszę zaznaczyć nazwę ekipy, a w wiadomości profil działania: rekonstrukcja czy nie, jeżeli tak to jakie jednostki i z jakiego okresu. Pozdrówka
  22. zgadzam się z Harginem rekonstruktorzy odwzorowujący jednostki wojskowe (państw cywilizowanych) powinni być w grupie sił pokojowych, a "mieszańcy" (bez urazy) powinni być w grupie rebeliantów (Hargin woli nazwę: ekstremiści islamscy hihi) może być tak, że rekonstruktor wcale nie będzie upierał się przy zabraniu swojego standartowego wdzianka i może być rebeliantem
  23. A co do przydziałów administracyjnych do grup: naprawdę jest to arcyciężka sprawa - zostawić to ludziom by się sami przydzielili jest niestety pomysłem nienajlepszym - osobiście nie chcę jednak narzucać nikomu przynależności. Ja osobiście znając scenariusz wolę być rebeliantem/cywilem niż żołnierzem kontyngentu. Ale ja akurat nie mam wielkiej chęci pokazania się w moim najnowszym oporządzeniu , taktycznych kamizelkach i taktycznych skarpetkach. Nie mam nic do tych, którzy takie rzeczy mają i lubią je nosić, ale ich ekwipunek narzuca automatycznie przynależność do grupy kontyngentu sił pokojowych, bo dziwnie by to wyglądało, jak rebelianci będą wyglądać ala SF, a siły pokojowe będą miały ekwipunek rodem z wojny koreańskiej :P Inna sprawa to taka, że podział po równo nie jest konieczny - siły rebeliantów powinny być ciut większe, niż siły wojsk pokojowych. Zresztą: mieliśmy z Rezulem napisać tylko scenariusz, nie zobowiązywaliśmy się do dzielenia niczego i nikogo (najlepiej schować głowę w piasek coby się nie narazić nikomu :P)
  24. Rozumiem, że jak ktoś będzie cywilem to może mu się to nie spodobać bo cywil będzie się mógł nudzić. To jeżeli ktoś już się zaczął bać o swoją rolę to przedstawię w wielkim skrócie założenia scenariusza: Są dwie strony: Kontyngent Sił Pokojowych i Rebelianci KSP ma za zadanie przenieść swoją bazę do lokalizacji zapasowej. Przeniesienie bazy to konwojowanie ładunków ze sprzętem. Poza tymi zadaniami muszą od czasu do czasu eskortować ministra obrony swojego kraju z bazy do bazy. Konwoje mogą się nie udać i część ładunków zostanie utracona. Ładunki muszą zostać odnalezione i odbite z rąk rebeliantów działających w mieście. Dodatkowo KSP musi znajdować gniazda oporu rebeliantów, ich magazyny broni itp. Spytacie gdzie są cywile ? Ano każdy rebeliant może być cywilem. Musi tylko odpowiedni oznaczyć broń. Cywil może zostać zabity przez KSP jedynie wtedy kiedy nie usłucha poleceń żołnierzy. Cywil może zdjąć opaskę z broni stając się rebeliantem i otworzyć ogień do żołnierzy. Poza tym będą również cywile samobójcy :) Tak więc rola cywila nie jest rolą statyczną i nie ma się co bać, że będzie nudno. Nie wiem, czy dobrze robię zdradzając szczegóły bo nigdy nikt przed zlotem nie ogłaszał wszem i wobec założeń scenariusza, ale jak powiedziałem "a" to .... ;P Chciałbym uniknąć dyskusji na temat klimatu scenariusza. Każdy ma swoje preferencje co do scenariuszy i każdemu podoba się inny klimat (jedni lubią klimaty wojny wietnamskiej, irackiej, flaklandów, inni II WŚ., jeszcze inni chcieliby grać rolę ochroniarzy, snajperów itd). Jeden scenariusz nie jest w stanie sprostać wymaganiom klimatycznym wszystkich i każdego z osobna. Trzeba pójść na jakiś kompromis i dobrze się bawić.
  25. Rola cywili będzie wyjaśniona kiedy poznacie scenariusz. Nie ma się co bać - cywile mimo mylącej nazwy będą mieli pełne ręce roboty :wink:, a opaski na broni mają za zadanie odróżnić cywila od rebelianta. opaska na broni ma być dobrze widoczna (założona tak by ją było z daleka widać i najlepiej w jaskrawym kolorze) - opaska może być kawałkiem kolorowego T-shirta, musi się ją łatwo zdejmować z broni. Jeżeli scenariusz zostanie zaaprobowany przez organizatorów to na pewno zostanie on przedstawiony by uczestnicy mogli się z nim zapoznać.
×
×
  • Create New...