PA
Użytkownik-
Posts
422 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PA
-
Proszę Cię Hargin nie rób tragedii. Przecież sam strzelałeś z różnych mocnych broni i posiadasz takowe, więc znasz skutki jej stosowania. Powiedz jaką tragedię masz na myśli. Wybity ząb, guz, krwiak ? To wszystko zdarza się na porządku dziennym i nawet nie trzeba do tego upgradów. O jaką tragedię Ci chodzi ? Przecież mowa jest w prawie asg, że każdy ma się zabezpieczać i ma mieć na nosie wytrzymałe gogle. Jeżeli są wytrzymałe to powinny być takie, by wytrzymać i 600 fps. Ludzie strzelają z różnych mocnych zabawek i czasami ich kulka mnie dopadnie, dlatego staram się zabezpieczać jak tylko mogę, ale nie mówię tym ludziom, że powinni sobie pogorszyć osiągi.
-
Jakbym umiał, ale że nie umię czytać, to pozostaje mi tylko pisanie :twisted: Ja też dostałem ale ja nie płaczę. Mam upg sam, ale w odróżnieniu od różnych osobników zawsze staram się nie strzelać w głowę tylko w korpus i mi się to bardzo dobrze udaje. Ludzie nie mając upg strzelają bardzo często w głowę i mam zawsze guzy po strzelankach. Dla mnie to nie jest kwestia upg czy nie upg. Jeżeli ktoś nie myśli, to zrobi ci krzywdę nie mając upg. A ludzie z upg jednak znają siłę swojej broni i większość z nich jest odpowiedzialna. Ja mam 400 fps i mnie limit do 400 fps wcale nie boli. Możecie go ustalać. Tylko co z tego, jeżeli część ludzi będzie musiała znowu przerabiać swoje zabawki i ponosić koszty, żeby sprostać takim wymysłom. Ci co mają takie upg zwykle strzelają się od dłuższego czasu, są znani i nie nikomu dotychczas krzywdy nie zrobili. Jakoś z Kozim wszyscy się strzelają i nie mają do niego pretensji. A człowiek nieodpowiedzialny i tak będzie miał w nosie prawo, przyjdzie na strzelanke i zrobi krzywdę zanim ktoś spostrzeże zagrożenie. Jak już się rozpisałem, to ci odpowiem na twoje pytanie: po co komu upg w MP5. MP5 w asg może być jedyną bronią maniaka, i może jej używać nie tylko w cqb więc może mieć upg z tej prostej przyczyny, żeby sobie wydłużyć zasięg. O przyjemności strzelania z takiej broni nie będę pisał. Sam sobie zrób upg i sprawdź.
-
Kurcze Azghar nie powołuj się na opowieści proszę, jeżeli sam nie byłeś na tym spotkaniu. Najwięcej gadają ci, co najmniej strzelają. Najwięcej o upg mówią, nie ci co sami oberwali, tylko ci co w czasie strzelanki siedzą gdzieś daleko od linii frontu, albo odgrzewają sobie obiad. Nie dziwię się, że Wit się wycofał, bo to jest ccza dyskusja.
-
Drogowskazem. Tak. I przykładem martwego prawa. Katolicy przecież nie zabijali, nie kradli i nie cudzołożyli i .... fajny przykład podałeś. Bijecie pianę o te fps. W Bornem dostałem w głowę i w rękę z bardzo mocnej broni z bliskiej odległości. Miałem guza i krwiaka. Guza nie mam. Krwiak znika. Bardziej boli mnie piszczel od uderzenia przy locie przez okno i lądowaniu na rozbitych szybach. I nie płaczę. Marudzicie jakbyście codziennie musieli otrzymywać za bezdurno serię od Koziego po zębach. Jest powiedziane, że każdy bierze za siebie odpowiedzialność (dorosły), każdy ma się sam zabezpieczyć. Nie gramy w szachy, tylko walczymy. Niech każdy stara się zabezpieczyć, a limity nic nie pomogą, jeżeli wariat przyjdzie strzelać z "wiatrówki", bo on ma w nosie przepisy i prawa. A owszem, wykluczy się go, ale najpierw ktoś dostanie po zębach pewnie. Robicie taką zadyme wokół tworzenia jednej linijki zapisu, jakbyście faktycznie chcieli tylko i wyłącznie udowodnić coś innym i się popisać oratorskimi wigibasami, a cel gdzieś Wam umknął. PA.
-
Ja myślę, że nie można napisać gaziaki i ileśtam fps. Gaziaki są różne: długie, krótkie, single, semi i auto, więc takie potraktowanie tematu to totalna niedoróba. Proponuję taki podział: Broń z opcją auto: ... fps Broń semi bez opcji auto: ... fps Broń bez opcji auto i semi (gaz lub sprezyna): ... fps I nie jest ważne czy to gaziak, aeg czy sprężyna. Może czegoś nie ująłem w ww. ramach ale to tylko propozycja. PA. EDIT: Ciekawi mnie najbardziej regulacja dotycząca broni na kulki 8mm. Na zlocie strzelałem z Maruchina M1 Maxi i nie chciałbym z tego oberwać nawet z 50 metrów. Wali toto jak wiatrówka prawie.
-
Bez kłótni proszę. I to o co ? O wodę ? Drugi uczynek miłosierdzia wobec ciała to "spragnionych napoić". Kamrat pójdziesz do nieba. Kevin ty .... mógłbyś po prostu mniej pić :P
-
Ta dyskusja jest efektem tego, że niektórych ludzi denerwują wypowiedzi dające do zrozumienia innym, że cena to materiał+usługa, a ta usługa to tylko wykonanie cięć, szwów i dopasowanie tego wszystkiego ze sobą. Żeby zrobić kamizelkę trzeba najpierw zainteresować się tematem, załatwić sobie oryginał, zmierzyć (lub w jakiś inny sposób znaleźć wymiary), trzeba kupić materiały (i to nie w ilości 3 mb tylko czasem większych), trzeba kupić odpowiednie materiały, a nie jakieś badziewie (to jest ciężka sprawa w naszym pięknym kraju), trzeba się sporo napracować, nałamać igieł, nakląć i jeszcze dać gwarancję, a potem dotrzymać jej warunków. Trzeba przy tej okazji poświęcić masę czasu na szycie tych kamizelek dla takich co składają zamówienia i ich na to stać. Powstaje koszt alternatywny, bo możnaby było w tym czasie iść do kina lub w inne fajniejsze miejsce z jakąś dziewczyną, napić się piwa leżąc na plaży na Seszelach, polatać na paralotni lub zdać egzaminy. Więc Piasecznik policz sobie jeszcze raz jaki to jest koszt. Jak Cię nie stać na zakup kosmicznej kamizelki za 500 zł, a prowadzisz działalność gospodarczą, to znaczy, że nie umiesz liczyć, albo sprzedajesz coś czego nikt nie chce kupić. Przestań uczyć liczenia ludzi, którzy prowadzą działalność z powodzeniem i mają klientów jak również zysk. Jak myślisz, że tu się ktoś za siurki ciąga to Ci powiem, że mnie Orkan wkurza, bo niczego nie może mi od dłuższego czasu uszyć, tyle ma zamówień, dlatego wcale za siurka go nie mam zamiaru ciągać ani adorować. Jestem tylko klientem i wiem, że jak chcę coś mieć to muszę zapłacić. A jak chciałeś powiedzieć, że cię nie stać, to czemu pisałeś, że Orkan przegina z cenami. Nikogo nie interesuje, że Cię nie stać, tak samo nie interesuje tu nikogo, że kogoś innego stać.
-
Absolutnie się nie tną. Był jeden problem, o którym wcześniej wspomniałem: w przypadku dwóch pierwsza próba wbicia maga do gniazda nie spowodowała zwolnienia blokady maga i kulki nie wlazły do komory HU. Po wyjęciu i powtórnym wsadzeniu było wszystko OK. Takie coś stało się dwa razy i więcej się nie powtórzyło z tymi samymi, ani z innymi magami. Dziwne jest to, że moj kolega Kapciuch ma 3 takie magi i miał problem, gdyż musiał magi popychać ręką by podawały kulki. Ma taką samą broń, tylko magi kupował w innym polskim sklepie. Oklejenie taśmą wykluczyło problem, ale u niego występował. Może to, że moje magi są tak idealnie dopasowane do mojego egzemplarza M15 CA to efekt ciasnego gniazda akurat w tym egzemplarzu, więc nie powiem jednoznacznie, że będą pasować do każdego innego. Akurat w do mojego gniazda wchodzą nawet dość ciężko. Ciekawe jak się będą zachowywały za kilka miesięcy kiedy plastik się trochę wytrze. O starach do MP5 nic nie jestem w stanie powiedzieć, bo to insza historya. PA.
-
Ale mi się przypomniało heh: Poza dobrym towarzystwem inną najfajniejszą częścią tego zlotu było samo Kłomino. Jak teraz sobie pomyśle, siedząc w domu, o tym jaki to świetny teren i cudowne budynki do strzelanek to mi się łza w oku kręci. Chyba lepszego terenu do strzelań nikt nie ma jak Polska długa i szeroka. Mimo, że teren dość niebezpieczny, to ten wszędzie walający się gruz, te okna, spadające dachówki, walące się budowle to po prostu raj. Realizm walki prawie idealny bo to wszystko wygląda jakby dzień wcześniej przeszedł front. Brakowało tylko ognia :P Jak chodziłem po dachu stołówki to się zastanawiałem kiedy wpadnę do środka. Ehhh wspomnienie ruder Kłomina jest jak najpiękniejszy sen :D I pomyśleć, że ktoś wpadł na głupi pomysł rozbiórki tych cudownych budowli. To tak jakby rozebrać piramidy egipskie :|
-
Foka - z tym dump bagiem to wiem, że coś takiego jest i wiem jak to się je. Chciałem sobie sam takie coś zmontować, ale z czasem niestety się nie wyrobiłem na Borne. Później sobie coś takiego zrobie. Jeśli chodzi o odwracanie magów dnem do góry itp to problem jest taki w moim przypadku, że dno jest oklejone taśmą bo zrobiłem sobie mag pull'e i ni uja mi nie wejdą do ładownic kamizelki odwrócone podajnikiem do góry. A klimat jest owszem świetny tylko trzeba troszku popraktykować. Jeżeli normalny żołnierz sobie z tym radzi to czemu nie mam ja sobie poradzić, w końcu to moja największa pasja. Ogólnie polecam te magi każdemu kto ma za dużo czasu na polu walki, temu co potrafi znajeżć kryjówkę w boju i zmienić maga ukrytym, temu co ma dobrze zorganizowany team, który go osłoni własnym ogniem podczas wymiany maga i tym co lubią realizm. Ostatecznie jak się zdenerwowałem pierwszego dnia na terminatoryzm to wrzuciłem hicapa do gniazda. PA.
-
No i po testach. Magazynki prezeszły testy podczas pierwszego dnia walk w Kłominie. Na 10 testowanych magów 2 nie podały kulki za pierwszym razem po wciśnięciu w gniazdo. Trzeba było wyjąć (stracić 3 kulki) i wsadzić jeszcze raz. Ogólnie nie trzeba ich przytrzymywać bo pasują do gniazda idealnie i ciasno (M15A4 TC). Trzeba tylko wbić je dostatecznie mocno żeby usłyszeć dzwięk kulek wciskanych przez sprężynę do komory. Ładowania magów trzeba dokonywać na tzw "chama" czyli nawciskać ile się da przy pomocy ładowarki, bo sprężyna jest krótka i mocna więc opór jest znaczny. Magi działają mi praktycznie bez zarzutu. Jedyną ich wadą/zaletą jest to, że trzeba je zmieniać i jak człowiek nie jest wprawiony w takiej manipulacji podczas przebywania pod ostrzałem to może się nieźle popier..lić. Pamiętam jak ostrzeliwałem bazę kolorowych i waliło do mnie i do kevina 2 strzelców z okien, a ja w choinkach zmieniałem te magi - jeden po drugim, w końcu się zdenerwowałem i rozsypałem je na ziemi i na jedną kupkę rzucałem puste, a drugiej brałem pełne. Podczas walki jest problem ze składowaniem pustych magów i trzeba do tego wykorzystywać boczne cargo od spodni lub coś innego. Konia z rzędem temu, kto dokona tego kurcząc się za jakąś skromną osłoną kiedy mu kulki nad głową śmigają. Trzeba wiele wprawy by to robić. Ale miło jest dochodzić do jakiejś wprawy. I jeszcze jeden mankament - element popychający kulki w magu jest okrągły i jasnoszary i czasem w walce człowiek nie może na szybko odróżnić go od kulki. Dlatego czasem do gniazka magazynka wkładałem pusty mag i strzelałem po czym ze ździwieniem stwierdzałem, że nic nie wylatuje z mojej lufy. Ogólnie jest z nimi ubaw, tym bardziej jak się ma ich tyle, że w ładownic się wylewa :) PA.
-
Dopiero teraz mam chwilę by wpaść na forum i podziękować. Dziękuję organizatorowi i innym, którzy się przyczynili do tego, że się tam wszyscy znaleźliśmy. Dziękuję przede wszystkim ludziom, którzy wprowadzali miłą taką atmosferę jaka była na zlocie. Poznałem wreszcie tych, z którymi polemizuję na forum. Ogólnie było kilka wpadówek, ale zabawa w sumie była przednia. Największy niewypał IMHO to scenariusz, którego zasady nie były do końca jasne, a jak już się zrobiły jasne to był już koniec. Drugim problemem było to, że więcej się nachodziłem i nabiegałem pomiędzy respawnem, bazą, szpitalem i bazą kolorowych niż nawalczyłem. Było stanowczo za mało walki. Aha zapominiałem o terminatorach, ale troche klimatu SF wprowadzili :P Najwięsza bomba tej imprezy: Bardzo fajni ludzie, szczególnie Ci, którzy rwali się do walki. Najfajniejsze chwile odczas walki: zdobycie szpitala, zasadzka na kontratak kolorowych na szpital. Ogólnie było bomba. PA.
-
Dobrze, że już jedziemy na ten zlot bo w końcu byłaby tu na forum niezła burda. Z tych 15 stron to pewnie jakaś jedna strona by się zebrała konkretów, a reszta docinek :) ehhhh jak się postrzelamy to wszystkim przejdzie i się odechce pierdzenia w bambus.
-
Miałeś sie do czego dopier.olić Piasecznik. Jak nie chcesz nie kupuj, jak chcesz to kupuj. Nie wiesz o czym gadasz, a nawijasz udając wielkiego znawcę rynku oporządzenia. Jak jesteś taki znawca, to bierz się za szycie i porównamy Twoje wyroby do wyrobów Orkana. Pewnie zrobisz to taniej i lepiej cwaniaku. Jesteś malkontentem i nic więcej. PA cwaniaczku.
-
a co ? nie lubisz włosów między zębami ? :mrgreen:
-
Piasecznik - cena to zawsze kwestia popytu i podaży więc jeżeli wielu ludzi akceptuje ceny z oferty Orkana, to znaczy, że nie są one takie złe. Pokaż mi proszę jakieś miejsce gdzie można kupić taniej i lepiej wykonane lub chociaż na podobnym poziomie. Poziom znam bo mam i sobie chwalę. Jedyne co by się jeszcze przydało, a do tego Orkan dąży, to szycie na siatce a nie na materiale. Fajnie jest mieć kopię uszytą na materiale bo czuć że jest solidna i trwała. Fajnie również czuć jak się dostanie kulką. Kulkę słychać dobrze ale nic nawet przy strzale z bliska nie boli. Jak się dostanie gdzie indziej to czuć znaczną różnicę. Takie coś ala kamizelka kuloodporna :) Jednak latem jest to niestety mankament, gdyż człowiek spływa potem pod kamizelką i nawet camelbak nie jest w stanie wlać w Ciebie tyle ile wypocisz. Ale Orkan szyje dobrze i solidnie i ceny takie jakie są to dobre ceny. PS. Do Orkana - nie wpadnij na pomysł, żeby ceny podnosić mistrzu :P
-
Zgadzam się z powyższymi słowami Kuby. Proszę tego nie traktować jako nabijania postów. Po prostu jak to przeczytałem, to najpierw myślałem, że to ja napisałem nieświadomie.
-
Jak się ktoś boi o swojego guna to niech sobie ubezpieczy, ubezpieczyciel zrobi zdjecia guna zeby potem nie było wciskania kitu co zostało zniszczone, a co nie, itd. A najlepiej żeby się nic nie stało, to niech zostawi go w pudełku wyściełanym aksamitem w domu i będzie miał pewność, że gun nie ucierpi na strzelance. Nie popadajmy w skrajności i paranoje. W końcu nikt nie bedzie chciał się strzelać bo może coś się stać. Już mówiłem, że obrażenia po kulkach są znacznie bardziej powierzchowne, niż np. skręcanie kostek, stawów kolanowych i uderzenia w głowę, które również są nieodłączną czescia asg.
-
jeżeli ktoś pisze zdanie zaczynajace sie od: "prawdziwy snajper to robi tak i tak ...." to oczywiste ze pije do prawdziwego snajpera. W airtsofcie nie ma prawdziwych snajperów, są tylko goscie z karabinami przypominasjacymi bron snajperską co staraja sie nasladowac prawdziwych snajperów. EDIT: napisał dobry snajper - a ja zrozumiałem po swojemu :)
-
no może przynajmniej ona to wytrzymuje :)
-
Snajper nie strzela dwa razy z tego samego stanowiska ? Ciekawe skąd wśród ludzi nie znających się na technice snajperskiej (bo nikt jej tutaj dogłębnie nie zna) wiedzą dokładnie jak i co robi prawdziwy snajper ? Jeżeli twierdzisz, że snajper dwa razy nie strzela z jednej pozycji to się grubo mylisz. Snajper strzela czasem wiele razy z tej samej. Przykładem są przygotowane, ukryte stanowiska dla snajpera i obserwatora. Ich przygotowanie moze zająć wiele czasu, nawet kilka dni. I z takich stanowisk nie rezygnuje się po oddaniu jednego strzału. Inny przykład to snajperzy ostrzeliwujący linie frontu przeciwnika z własnych pozycji (okopów). Oni też nie zmieniają swojej pozycji co strzał. Wszystko zależy od tego jaki jest stopień zagrożenia bronią stosowaną przeciwko nim oraz działania grup antysnajperskich. Dobrze ukryty i zamaskowany snajper nie musi zmieniać pozycji po jednym strzale. Właśnie po to jest to całe maskowanie, ghillie, budowanie kryjówek, moczenie gleby przed stanowiskiem by nie podnosił się kurz, mokre maty przed lufą, by po jednym strzale nie być wykrytym i wykorzystać stanowisko do maksimum. Poza tym snajper działający w warunkach frontowych często musi strzelać z narażeniem życia i naraża się w takim samym stopniu jak każdy inny żołnierz. Ma zadanie do wykonania i musi je często wykonać na czas, bez zwłoki, bez przygotowania sobie innego stanowiska itd. A porównywanie snajperów i kamperów to już jest nudne jak flaki z olejem. Jak ktoś jest kamperem w asg to nich sobie będzie. Jeżeli mu z tym dobrze, to jego sprawa. Dobra taktyka jest lepsza niż 20 czających się kamperów. PA.
-
Pyra - jeżeli masz takie dni kiedy chcesz się wyżyć, to proponuję dla dobra twojej przyszłej rodziny (którą może kiedyś założysz) idz się przebadaj dobrze, żebyś pewnego dnia nie obudził się z krwią na rękach i nie zastanawiał się co robiłeś dnia poprzedniego. Pozdrawiam Cię i następnym razem wcześniej spostrzegaj swoje problemy emocjonalne PA.
-
Jak nie prośbą i groźbą, oszczerstwami też nie, to może łapówką :roll:
-
Niestety z braku czasu i miejsca (małe dziecko w domu) wystrzeliłem tylko jednego maga, więc wstrzymam się z oceną tego jak to podaje kulki, czy się zacina itd. Ten którego wystrzeliłem nie miał żadnych problemów z nakarmieniem mojego aega i nic się nie przycinało. W M15A4 CA magazynek siedzi jak ulał. Nie ma problemów z wkładaniem ani wyciąganiem maga z gniazda. Plastik jest mocny i sprawia wrażenie trwałego. Kolor: zanim je dostałem miałem w planach przemalowanie ich na czarny kolor, ale jak już je dostałęm w łapy to zaakceptowałem szary kolor magazynków. Sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Mam ich duuużo i mam zamiar je przetestować podczas manewrów w Bornym Sulinowie więc wyda się wszystko w sobotę czy też w piątek (mam nadzieję na jakiś nocny scenariusz). Pozdro PA.
-
To kto ma wystąpić, bo nikomu nie przepuściłeś :P