PA
Użytkownik-
Posts
422 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PA
-
Taka interpretacja jest zbyt pochopna. Staram się przestrzegać prawa, nawet gdy często głupie i nieżyciowe przepisy mnie denerwują. Są jednak dziedziny, w których nie idze po prostu trzymać się stricte litery prawa i czasem trzeba popełniać wykroczenie, żeby nie dać się zwariować. Nie ma przecież kierowcy w Polsce, który zawsze przestrzegałby przepisów kodeksu drogowego. Dla mnie na przykład ograniczenie do 1J mocy snajperek jest durnowate, bo co to za snajpa co strzela jak zwykły inny gun. Można przestrzegać prawa, ale nie trzeba się z nim zgadzać. Scena - jak ja kocham to słowo. A co my w cyrku występujemy ? Widać cały czas źle mnie rozumiałeś.
-
Zajrzałem w tego linka. Faktycznie wprowadzono ograniczenia prawne dla wszystkich broni asg do 1,35J (dotychczas było takie dla aegów, a 2,3J dla snajperek). W tym artykule, który podałeś są dwa linki do forum i okazuje się, że wszyscy tak naprawdę lekceważą te ograniczenia i śmieją się w tego, że pewnie na strzelankę przyjdzie policja, będzie robić pomiary i zakładać kajdanki tym co mają więcej fps niż można. Anglicy są chyba narodem bardziej szanującym prawo niż my. W świetle tego, wprowadznie podobnego przepisu w Polsce nic nie zmieni.
-
To bardzo ciekawe co piszesz, bo mój zaprzyjaźniony snajper z UK posiada dwie bronie: G3/SG1 ze sprężyną M120 (założoną za zgodą innych członków UKAN z największych i najprężniej działających teamów asg w UK) oraz ASP ze spręzyną 250% (kiedyś 300). Z tego co wiem broń automatyczna ma ograniczenia mocowe do 1,35J natomiast bolty/snajperki i wszelkie inne bronie przeładowywane ręcznie po jednym strzale takich ograniczeń, o których piszesz nie mają). Jeżeli się nadal upierasz, to poproszę go o opisanie problemu z pierwszej ręki. EDIT: Wiem, że tam chłopaki ostro kombinują w przypadku importu gunów z poza UK żeby przekonać celników, że ich gun ma prędkość wylotową przy kulkach 0,2g nie większą niż 328 fps. Ale poczytaj sobie fora snajperów i zobacz z czego tam strzelają i jakie mają sprężynki.
-
Moim zdaniem, im mniej będzie asg zinstytucjonalizowane tym dla nas wszystkich lepiej. Pamiętaj Pikace, że asg nie jest sportem i niech nigdy nikomu nie wpadnie do głowy, by się sportem miało stać. To nie są rozgrywki tylko zabawa w działania wojskowe, gdzie efektu działania jednej czy drugiej grupy walczących nie sposób zmierzyć. Rozgrywając scenariusze często wogóle nie chodzi o wynik tylko o to by uczestnicy mieli dobrą zabawę poprzez wcielenie się w swoje role wzięte żywcem z filmów wojennych, książek lub realnych działań wojskowych. Zamiast mierzyć i liczyć kto wygrał, powinno się mierzyć stopień zadowolenia uczestników (dla organizatora jest to ważne czy ktoś się dobrze bawi). Zgodnie z główną zasadą asg bawimy się fair play i trafiony sam decyduje o tym, że powinien zejść. Jeżeli ktoś tej zasady nagminnie nie przestrzega to naturalne jest, że nikt się z nim nie będzie bawił. Nie potrzeba nam zaawansowanych wynalazków. No możemy wprowadzić zasadę, że trafiony zamiast podnościć ręce i mówić "dostałem" lub zawieszać sobie jakąś chustę zacznie brzęczeć i będzie brzęczał do końca rozgrywki :twisted: EDIT: a nie jest to przypadkiem tak, że aegi w UK mają ograniczenie do 329 fps a bolt action rifles mają wyższy pułap prędkości wylotowej kulek ?
-
Myślę, że jeżeli przed asg jest jakaś przyszłość, to jest ona raczej dość świetlana i nie widzę powodu do paniki. Sądzę, że za kilka lat wszystcy będą biegać z porządnie wykonanymi, metalowymi elektrykami, zupgradowanymi do 500 fps, z gazówkami jako boczną mającymi 350, i każdy będzie dobrze zabezpieczony przed trafieniami: kask/hełm, gogle balistyczne, osłona na twarz, kamizelki, rękawice taktyczne ze wzmocnieniami, grube mundury itd. Jakoś sobie poradzimy i z takimi co nie mają oleju w głowie. Najgorsze co mogłoby być to wizja asg spłyconego do poziomu sportu wyczynowego, podział na sprężyny, elektryki, gazówki i inne upg. Wizja strzelania się na murawie boiska tak jak to jest w speedballu jest raczej wizją napawającą mnie odrazą. Ja nie wiem czemu Pikace upiera się przy tym, by powstały jakieś komitety i organa mające trzymać kontrolę nad naszymi działaniami i mocą sprzętu. Wg mnie powinniśmy się trzymać jak najdalej od tego. PA.
-
Teraz będzie OT: Soracz Wilku za ten strzał w palec. Nie chciałem Ci zarobić krzywdy. Już wielu dostało ode mnie w palec i nigdy tak się nie popaprało. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Jakbyś wsadził głowę to nie sądzisz chyba, że bym w nią strzelał z takiej odległości (0,5 metra). W rękę strzeliłem. Powiem szczerze, że byłem zaskoczony, że wsadziłeś rękę z sigmą dokładnie w tym samym miejscu co na początku. Wiesz Wilku, że ja też mogłem mieć solidnego guza lub coś gorszego, jakbym dostał z tej plującej kulkami Sigmy z takiej odległości ? Pozdrawiam (do wesela się zagoi) PA.
-
Jak czasem czytam teksty Qbs'a na prive to mam takie same odczucia jak Ty.
-
Ale wyszedł lol - kozi zmodyfikował swojego posta i mój teraz zawiera jego nieistniejącą wypowiedź.
-
Ja wiadomo broń boczna w stylu Sigmy na CO2 bywa bardziej "zabójcza" czytaj wyrywająca zęby, uszy i policzki niż elektryk. Jednak jestem za jej używaniem choć ostatnio miałem pięknego guza na głowie po strzale z 2 metrów właśnie z Sigmy. Mimo to nie będę ograniczał prawa do jej używania jednemu z moich najlepszych kolegów. To jest moja sprawa jak się zabezpieczam strzałami - i po tej strzelance kupiłem sobie kask. Nie mówimy tu o jakiś nieziemskich osiągach i kulkach demolujących ludzi tylko o upgradach stosowanych przez maniaków w innych stronach świata, więc nie przesadzałbym z tym, że ktoś podniesie poprzeczkę jeszcze wyżej. Taki ktoś to pojedyńcza jednostka i grono innych maniaków, które będzie w większości spowoduje usunięcie jakiegoś chorego upgradu, gdyż przestaną się z tym człowiekiem strzelać, dokóki nie zmieni mocy swojej zabawki. Pikace - zupgraduj swoją broń jeśli możesz i postrzelaj sobie, to zobaczysz, że nie będziesz chciał nigdy już strzelać ze stockowej. Wierz mi. Do stockaq wracają ludzie, którzy mieli źle wykonane lub zbyt mocne upgrady, które się sypały. Ci co nie mają takich problemów nie chcą wracać do stocka.
-
Ale komu i po co ? A ja nie uważam. Strzelanie z mojego elektryka jest o niebo fajniejsze niż strzelanie ze stockowego i zawsze po tym jak sobie postrzelam z jakiegoś innego to z utęsknieniem wracam do mojego. A mój nie jest znowu jakiś niesamowity bo ma jakieś 400 fps i prec. lufe i to mi wystarczy. Jedyną nie jest, ale nie jest tak nudną jak strzelanie z wiatrówki do nieruchomego celu, który stoi sobie i czeka na to by być trafionym. Własnie upgrady są potrzebne po części po to bym nie musiał strzelać do ludzi zachowujących się podobnie do tarczy strzelniczej. Takie zachowanie jest niestety powodem tej dyskusji. A kto Ci powiedział, że jak strzelam do właściciela wysuniętej z za rogu głowy to mu robię krzywdę ? Nie jest fair. Tak samo jak całe życie nie jest fair. Tak samo wojna nie jest fair i jej symulacja też nie jest. Pikace to jest zabawa i każdy bawi się jak może i na ile go stać bo to droga zabawa. Ja swojego upgrade zrobiłem dlatego, że strzelanie z broni bez niego mnie niezadowalało, a nie po to, by zawsze wygrywać. Mam kolegów ze sprężynami (już niedługo i one zanikną) których bardzo szanuję za to, że są dobrzy i nie muszą mieć upgradów ani elektryków, by wygrywać. Oni teraz kupują sobie elektryki bo im strzelanie ze sprężynek przestało się również podobać. Taki los. Zakup aega po używaniu sprężyny to jakby upgrade w ich przypadku. Potem wstawią sobie mocniejsze sprężyny itd. A tu Cię pewnie zdziwie. Ludzie z którymi się strzelam nigdy jakoś nie mają nic przeciwko strzelaniu się ze mną. Wręcz odwrotnie. Dla malkontentów upgrade to przeszkoda i brak fair play, dla ludzi z Torunia to najwyżej wyzwanie. U nas liczy się raczej taktyka niż moc i ilość wystrzelonych kulek. O standaryzacji osiągów aegów dokonywanej przez producentów to lepiej nie pisz bo tylko TM robi aegi mające podobne do siebie parametry. CA ma spręzyny 130%, ICS (MP5) też ponad 100. Wstawianie sprężyn słabszych jest efektem wymogów prawa w niektórych krajach i wprowadzonych ograniczeń mocowych oraz możliwością zmniejszenie kosztów wykjonania drogą stosowania tańszych, mniej wytrzymałych komponentów. A piszesz o mydleniu oczu. PA.
-
Jeszcze coś mi przyszło do głowy. Całe to biadolenie przypomina mi film "Zabawy z bronią" Michaela Moore'a. Pewnie go oglądaliście. Dostępnść broni w USA jest bardzo duża i prawie niczym nieograniczona, więc efekty jest nieodpowiedniego używania (postrzelenia, rozboje, napady z bronią w ręku, zabójstwa z jej wykorzystaniem itd) są widoczne wszędzie i są istną plagą w tym kraju. Reżyser wspomnianego filmu stara się dociec, czy to wina dostępności broni, czy wina rządu i korporacji wpajających amerykanom różne bzdety o konieczności posiadania broni jako nieodłącznej częsci ich walki o wolność itd. Ostatecznie M.M. obnaża cały problem i pokazuje, że to nie broń sama w sobie jest zła, tylko ludzie w USA są nienormalni. Przykład z dwóch miast leżacych po dwóch stronach granicy USA-Kanada: W mieście po stronie amerykańskiej było od 10 lat kilka tysięcy zabójstw i rabunków z użyciem broni palnej, natomiast w Kanadzie (gdzie broń jest tak samo łatwo dostępna i nawet więcej broni przypada tam na mieszkańca niż w USA) był tylko jeden przypadek strzelaniny i to w dodatku w wykonaniu obywatela USA. To co masz pod czaszką jest ważniejsze od tego z czego strzelasz. Jeżeli nie umieszs posługiwać się tym pierwszym to tragedia murowana. I jeszcze problem przedstawiony od innej strony: Prawie każdy dorosły człowiek jeździ samochodem. Jedni jeżdżą rozważnie, inni nie. Jeżeli będą jeździć takimi samymi samochodami o takich samych osiągach to myślisz, że będzie mniej wypadków ? PA.
-
Pikace z całym szacunkiem - całe szczęście, że w świecie airsoftu nie ma MKOL-u, a prostackie metody są dozwolone. Bo airsoft to nie sport i nie chodzi tu zawsze o wygraną. Jeżeli już porównujesz asg do sportu to jedyną płaszczyzną porównania może być sport amatorski i radość z jego uprawiania, którą można porównać z radością czerpaną z walki w asg. Dla mnie strzelanie z dobrze upgradowanej broni jest czystą przyjemnością. Strzela ona celnie i daleko co cieszy moje oczy, uszy, wszelkie inne zmysły i duszę bo lubię to robić. Natomiast posiadając taką broń nauczyłem się stosować ją w taki sposób, by nie robić nikomu krzywdy. Dlatego nie strzelam długimi seriami tylko po 2-3 kulki. Dlatego nie strzelam w głowę. I teraz by dać opór twoim argumentom powiem Ci, że spotkałem już wielu ludzi użytkujących swoją broń nieupgradowaną, którzy walą prawie zawsze w głowę, prawie zawsze jest to seria. Zaświadczam, że boli to o wiele bardziej niż strzał w korpus z nawet 500 fps. Dyskusja taka jak ta nie powinna dotyczyć szkodliwości upgradów jako takich, tylko szkodliwości głupoty użytkowników wszelkiej broni asg. Ja ci zębów na strzelance nie wybije, ale jakiś głupek ze zwykłym elektrykiem (nie mam nic do posiadaczy takowych jeżeli nie są głupkami) może to zrobić bez mrugnięcia okiem. Jeśli chodzi o rozsądny poziom upgradu to nie ma takiego, który byłby stały i rozsądny w każdej sytuacji. Broń do cqb powinna mieć do 300 fps, broń do lasu do 400-430, a broń do snajpienia nawet i 600. Ale broń taka musi mieć rozsądnego użytkownika. Głupkom należy zabronić strzelania nawet z broni mającej 20 fps. Broń nie może być moralna czy niemoralna. To ty jako użytkownik i strzelac musisz posiadać wartości moralne i zdrowy rozsądek.
-
Teraz już wszyscy wiemy co będzie głównym motywem naszego pokazu :P Piwo jest niepoliczalne, chyba że w butelkach :P i tylko na trzeźwo.
-
Normalnie 10 stron tego wątku nie wniosło nic ciekawego do tematu. Dziurki, plamki, siniaki, krwiaki, wybite zęby itd to jest niestety nieodłączny element walki na kulki w asg. Jeżeli pech cię nie ominie to możesz tak samo nabawić się urazu od strzału z upgradowanej, nieupgradowanej bron jak i od biegania po lesie czy budynku. No przyznam, że mnie czasem też coś zaboli jak dostanę, i mam czasem jakiegoś guza (bo u nas chłopaki nigdy się nie nauczą strzelać z bliska w korpus, zawsze walą w głowę) ale nie tragizuję. Gorsze są skręcenia nóg w kostkach i kolanach lub poobijana głowa, niż to co opisujecie. IMHO upgrady dają większy realizm w walce i to zarówno jeśli chodzi o odległości, na których toczy się walka, jak i zwiększają "strach" przed trafieniem. Mnie na przykłąd denerwuje, jeżeli koleś wiedząc, że nawet go nie zaboli kiedy dostanie, paraduje sobie dumnie przed lufami, myśląć, że najwyżej zginie. Czy to jest realistyczne zachowanie ? Jaki żołnierz się tak zachowuje. Wiedząc, że będzie conajmniej bolało, taki delikwent będzie zachowywał się realistycznie, czyli będzie robił wszystko co w jego mocy by kulki nie dostać. Już nie będę pisał, że strzelanie z dobrze zupgradowanej broni to czysta przyjemność - celność, skupienie, zasięg bo to truizm. Wszyscy przychodząc na strzelanki (przynajmniej u nas) zdają sobie sprawę z możliwości urazu takiego czy innego i godzą się na taki stan rzeczy. Urazy czasem bywają najrozmaitsze, ale wszyscy się raczej dobrze bawią. Sam upgrade nie jest zły i nie ma mowsy o ciemnej stronie mocy. To człowiek go użwający może stać po tej ciemnej stronie i to on może niewłaściwie lub wręcz z chęci zadania bólu i ran wykorzystać ją w zły sposób. Posiadanie młotka czy noża nie jest zabronione. Zabronione jest natomiast niewłaściwe i nieodpowiedzialne ich użycie. Ci ludkowie co tak najbardziej marudzą na upgrady to są mimozy lub ci, którzy zazdroszczą.
-
Słowo bardziej pasujące i też zaczynające się na literkę "h" to HORROR.
-
Podobnego paskudztwa to świat jeszcze chyba nie widział. Jak kogoś zobaczę z taką splówą to nie będę do niego strzelał bo będzie mi go żal.
-
Hehe a skąd Wilku wiedziałeś że mój post wyżej był napisany pod wpływem :P Prorok jaki czy co ?
-
Zjawa - do kowala, biegiem marsz (na bosaka :P)
-
A ja sobie w piątek zamontowałem walthera tactical przy pomocy podkładki dystansowej w postaci dwóch kawałków (3 mc długości i 1 mc szerokości) wyciętych ze starej wycieraczki (dentka też się nada) i dwóch objemek samochodowych zaciskanych na śruby ślimakowe (takich co trzymają na swoim miejscu wszelkie przewody i rurki pod maską). Wszystko to pomalowałem na kolor czarny mat i zamontowałem. Wygląda to dość dobrze, latarka siedzi mocno i żadna [prawie] siła nie jest w stanie zmienić jej pozycji na broni. Pozdro PA.
-
No wreszcie jakieś konkretne info. Czekam z niecierpliwością, bo Ansmany oglądałem na necie i nie znalazłem w Polsce dystrybutora. Pozdrówka PA.
-
Z opisu "Ładowarka wielofunkcyjna do akumulatorów 8.4/9.6V typ TLP EXPRO 4000C" wynika, że ładuje do 9,6V. Więc chyba nie jest to ta moja wymarzona.
-
Muszę kupić ładowarkę do baterii 10,8V i nie mam zielonego pojęcia gdzie takie "cudo" nabyć. Czy może ktoś mi pomóc. Fajnie gdyby ładowarka ładowała też baterie 9,6 i 12 V. Proszę o pomoc bo nigdzie nie mogę jej znaleźć. Oczywiście wolałbym, żeby nie był to kombajn za 2000 zł ani nawet za 1000. Może ktoś zna zdolnego człowieka, który jest w stanie zrobić takie coś za rozsądną cenę. Pozdrówka PA.
-
sądząc po adresie sądząc to chyba Wielka Brytania - może na to również wskazywać ilość rdzy :P
-
kurcze to tak jakbym widział moją kamizelkę zwidy już mam idę spać :P