Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Procent

Weteran
  • Posts

    1,232
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Procent

  1. Ale on nie ma żadnego przybliżenia, a na dodatek ma małą średnicę tubusu :wink: . A żeby nie było OT, to G36c bym wybrał. Miałem (chociaż TM), ale poręczny jest nad wyraz i szyny ma a do tego łączyć magi można bezpośrednio.
  2. A może coś orginalniejszego :wink: ? http://www.wgcshop.com/pcart/shopper.php?itm=POSE-RAISEN-2_cat_Special AEGs
  3. Też polecam oryginalne, zamiast kopii, które są o wiele droższe. W tamtym roku na allegro było kilka nowych sztuk za 130 zł, a do tego podpinka używana za 40 i poniżej 200 zł mamy cały zestaw.
  4. Nie, silnik dalej spokojnie będzie ciągnął nawet sprężyny rzędu 170% PDI, a silnik Systemy ma jeszcze lepsze paramerty, jednak nie jest niezbędny.
  5. Możesz sam rozkręcać/up-grade'ować guna, jeśli wszystkie czynności wykonujesz poprawnie, a przy podkręcaniu nie przesadzisz z siłą sprężyny lub baterią o zbyt wysokim woltarzu. Jeśłi wszystko jest ok, gwarancja jest nadal ważna.
  6. Może mieć ciut gorsze parametry, ale jeśli masz stockowe CA33, to nie będzie to wogóle zauważalne. Jednym słowem- będzie działał.
  7. To chyba spręzyna, a to jest forum o replikach elektrycznych. Sprężyny nie musisz rozbierać do smarowania.
  8. Wszystkie kulki przepuszczałem przez lufę 6.04 Systemy 363mm (w M15A4 car i M4A1 S-system). Kulki- Q-bullet 0.20g (6000 zużytych) Tor lotu/rozrzut- różnie to bywało. Generalnie tylko przy bezwietrznych warunkach celne na dluższe dystanse. Zacięcia- kilka było w lufie, dosć nieprzyjemnych. Tylko wyciorem po kilku próbach do usnięca. Ogólnie z nimi loteria była. Kulki- Gold-fire 0.20g (nie więcej niż 200szt.) tor lotu/rozrzut- dla mnie masakra. Nie było w co trafić powyżej 20 metrów. Latały jak 0.12. Zacięcia- nie stwierdziłęm. Po kilku seriach naładowałem inne. Kulki- KSC 0.20g (ok 20 000 wystrzelonych) tor lotu/rozrzut- mój no.1 wsród kulek o tej wadze. Bardzo dobre skupienie, tor lotu czasami niestabilny, ale i tak jest świetnie. Zacięcia- kilka w magu, w lufie raczej nie Kulki- TM 0.20g (ok 4000 wystrzelnych) tor lotu/rozrzut- przyzwoita celność, nawet przy lekkim wiaterku spokojnie dało się trafić człowieka wiekszych odległości. zacięcia- jedno w lufie, niegroźne. Obeszło się bez wyciora.
  9. Krój w BDU od zawsze był ten sam. Jedynie bluzy różniły się obecnością pasków regulujących szerokosć na wysokosci pasa. Opisz dokładniej czym te dwa komplety się różnią, bo możłiwe, że jeden z nich miał na przykład przeszywane kieszenie na ramiona (ala RAID) lub inne tego typu. Co do kamuflażu, to jedyna różnica może wynikać ze stopnia zużycia, czyli np. jeden z kompletów wyblakł bardziej. Z tego samego może wynikać różnica w kolorach MOLLE i LBV. I to nie kolor khaki tylko Olive (prawdopodobnie Drab). Procent
  10. Najlepiej kupić zestaw wulkanizacyjny, który zawiera już klej do gumy. Wtedy mamy pewność, że nic nie będzie rozpuszczone/przeżarte.
  11. To po co żeś się uparł na T-pattern'a :P . Kopie pewnie są, ale w Polsce chyba nieznane wiec zostają oryginalne egzemplarze, wręcz kolekcjonerskie za tak wysokie sumy.
  12. -M4A1 SIR -H&K USP Tactical -MCCUU Woodland MARPAT -USMC Bellevile 550 ST -Blackhawk STRIKE plate carrier -RACK woodland -MOLLE Patrol Pack -kopia Pro-Tec + SW&D
  13. http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=14364
  14. Oryginalny komplet był ostanio na allegro, za jakieś 750zł. Kopii nie widziałem w Polsce.
  15. Innych kolorów nie ma. http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=14364 EDIT: Złego linka podałem
  16. To wygląda jak kamizelka sprzedawana jako SWAT. Generalnie tu jest bardzo tania. Ludzie na nia nie narzekają, ale z tego co widziałem na wysokie osoby jest nieco przykrótka. Ogólnie za tą cenę chyba godna polecenia.
  17. http://asg.polhost.pl/->galeria->Borne 2005
  18. Po odespaniu i regeneracji sił napiszę conieco jak było według mnie. Co do miejsca noclegowego, to nie mogę porównywać z innymi, gdyż spałem w campie (tam gdzie okopy, halogen itp, itd), choć słowo "spałem" jest tutaj bardziej symboliczne. Najbardziej denerwował generator prądu, który stał jakieś 2,3 metry od mojej głowy przy namiocie. No ale trudno, gdzieś musiał :) . Co do imprezy z piątku na sobotę to niestety, ale nie mogłem zaakceptować widoku dwóch głównych organizatorów kompletnie zalanych i nie mogących utrzymac się na nogach. Zawsze mi się wydawało, że porządne picie i impreza następowały w noc po strzelaniu a nie przed. Bałem się po prostu, że rano nie wszyscy będą wstanie się strzelać i zabawa może się nie udać. Na samym strzelaniu bawiłem się dobrze, nawet bardzo. Akcja była dynamiczna. Zaraz po rozpoczęciu scenariusza mijaliśmy tylko (jako konwój) kolejne ulice na których trwały walki. Krathor dobrze organizował działania, wyznaczał swych zastępców, dowódców mniejszych grup. Największym minusem była dla mnie komunikacja radiowa. Trudno było cokolwiek usłyszeć, niektórzy nadawali na kanale ogólnym NATO, jak na wewnętrzym kanale drużyny i w efekcie kilka razy słyszałem w słuchawce "kontakt" lub "obejdźcie go z flanki". Dlatego koorydancja działań, czy wezwanie wsparcia było praktycznie niemożliwe i może dlatego dowódcy uczestniczyli w walkach na ulicach miasta bezpośrednio. Denerwowali rebelianci, którzy wyglądali jak żołnierze NATO, co więcej wypadali z krzaków i strzelali bez ostrzeżenia. Przerwa jak dla mnie była chybionym pomysłem. Jeśli ktoś chciał odpocząć, to mógł to zrobić przychodząc do pierwszej bazy-sztabu. Ściagnąc oporządzenie i okulary ochronne, posiedzieć 10-15 min i wrócić do walki. Mówię oczywiście o żołnierzach NATO, gdyż z tego co wiem to oni mieli największe problemy z powrotem do walki. Wieczorna impreza (po strzelaniu) bez zarzutu. Bawiłem się dobrze, nikt raczej nie przeszkadzał. było kulturalnie i uprzejmie. Tak wiec dla mnie zlot na plus. Bawiłem sie dobrze przed, w trakcie i po strzelaniu. Atmosfera byłą dobra, ekipa też. Drobne incydenty nie zepsuły mi dobrej zabawy. Oceniam to lepiej niż w tamtym roku. Tyle Percent
  19. To macie jeszcze trochę materiału: http://asg.polhost.pl/ ->galeria->Borne 2005
  20. Tak, to wiemy. Chodzi właśnie o to, że w przypadku samobójców odlegość rażenia była określona dokładnie w scenariuszu. Jeśłi chodzi o wykonywanie poleceń, istniało jedynie określenie "bliska odległość", czego niestety niektórzy nadużywali.
  21. A więc na początku podziękować chcę wszystkim, których nie wymienię poniżej z powodu mego roztargnienia i zmęczenia :D . Na początku wielkie dzieki, dla organizatorów, którzy załatwili przede wszystkim teren i miejsce na zlocie oraz stworzyli scenariusz, który nadzorowali jako ONZ, nieco kosztem strzelania. Udało sie stworzyć swietny klimat. Dalej chciałbym podziękować żołnierzom NATO, z którymi przyszło mi walczyć, w szczególności naszemu dowódcy Krathorowi, jako że starał się jak najlepiej mógł, prowadzić nasze działania. Następnie bije pokłony przed rebeliantami, ponieważ duża większosć świetnie wczuła się w klimat i należycie się przygotowali od strony wizualnej. Podziekować chciałbym także wszystkim, którzy bawili sie razem ze mną na terenie naszego campu wieczorami i nocami :) . To tyle podziękowań. Jak ochłonę i odpoczne, to mnie weźmie na obiektywną opinie co było dobrze, a co mi sie nie podobało. Tak wiec jeszcze tu wrócę :P . Hooah! Procent
  22. Ja was nie rozumiem (pewnie dlatego, że zostałem przydzielony do sił NATO :wink: ). Jeśli ostatecznie doszliśmy do wniosku, że wersja "dla opornych" to arafatka bądź kominiara na głowę, to jest to dla mnie pomysł nie tyle klimatyczny co praktyczny, albowiem pomaga w identyfikacji swój/wróg. Ale myślę, że naprawdę niewiele trzeba by wyglądać nawet nie jak Arab, ale jak terrorysta, co będzie równie dobre według mnie. A więc buty mogą być jakie sobie tylko chcecie, spodnie też. Natomiast na górę weźcie albo T-shirta, albo cywilną bluzę. Na to narzuccie swoje oporządzenie (najlepiej jakaś werja light) a na głowę co kto woli (arafatka bądź kominiarka). Taki strój będzie wyróżniał Cię spośród innych uczestników gry, a jednocześnie pozwoli na korzystanie z oporządzenia. Tak mi sie przynajmniej wydaję. Poza tym, jesłi tak bardzo chcecie pokazać się w swoim sprzęcie, to po zakończonym strzelaniu (jeśłi dobrze zzrozumiałem), tak jak w tamtym roku uczestniczymy w zlocie pojazdów militarnych. Oznacza to, iż chodzimy sobie po terenie imprezy-festynu w PEŁNYM umundurowaniu i oporządzeniu z replikami w dłoni. Zapewniam was, że jest na to dużo czasu, a wzbudza to u ludzi zainteresowanie. To chyba tyle... Procent
  23. Co do zdjęcia, to nawet te najaśniejsze odcienie dają radę w lesie. Z reguły i tak są przykryte ładownicami w woodlandzie :P . A co do MARPATa to na większość terenów leśnych daje radę. Za równo na lato jak i na jesień. Na pewno lepiej od woodlanda. Kopii nie kupuj, nie warto. Szybko się rozlecą a i nie często znajdują się takie, szyte dokładnie na krój MCCUU, tylko zwykłego BDU.
  24. No tak, tylko, ze te różnice odcieni to już zakrawają nam na różnice miedzy Coyote Brown a Coyote Tan, oto pzykład: A poza tym na tej fotce jest kilka osób w MARPATcie od różnych wytwórców i wszyscy maja dokładnie ten sam odcień. Sam miałem 3 różne komplety i każdy był dokładnie ten sam. Nie zaprzeczam, ze tak nie jest a jedynie mówię, jak jest w moim przypadku.
×
×
  • Create New...