JA ostatnio z pocztą miałem więcej problemów. Zamówiłęm magazynek w poniedziałek wysłali a w środę był do odbioru na poczcie bo mnie listonosz w domu nie zastał. Więc poszedłem po godzinie 19 jak to było napisane na avizie (nie wiem jak to się odmienia) :D .I co się okazało? Ze pan listonosz jeszcze nie wrócił choć było już po 19.30. Pomijając fakt że po drugiej wizycie na poczcie była ona zamknięta więc paczkę musiałem odebrać na drógi dzień. Więc poszedłem około godz. 14 na pocztę a pani mi mówi że listonosz wziął moją paczkę by mi ją dostarczyć drugi raz. Do wieczora nikt nie przyszedł więc wybrałem się na pocztę. Tam powiedziano mi że listonosz jest jeszcze w terenie choć dawno powinien być na poczcie.Kolejny dzień nic. Na następny dzień ( to już piątek!!!) o godz 7. 30 obudził mnie telefon z poczty. Pani powiedziała że moja paczka została dostarczona przez nowego listonosza pod zły adres i nie są w stanie jej znależć. Oczywiście koszty miał ponieść lisonosz ale dziwne wydało mi się to że po pierwsze paczki nie mogłem znależć na drugi dzień bo ją zabrał listonosz którego nie było na poczcie w ten sam dzień wieczorem ponad 1,5 godziny po tym jak miał się rozliczyć z paczek a wreszcie to że ktoś zapłacił 150 zł za mój magazynek i nie zgłosił tego na pocztę bo w sumie jest mu niepotrzebny. Jak dla mnie to oś tu jest nie tak a poczta to ukrywa.