Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Foka

Zasłużony
  • Posts

    7,833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foka

  1. Guma, ale nie majtkowa tylko grubsza i solidniejsza :)
  2. Poszukaj, było wielokrotnie.
  3. Jeden z najcięzszych. Załózmy, że ma te 8kg - 20% różnicy... i na prawdę jak nosisz to przez dwa dni po lesie te dwa kg robią duuużą różnicę. Oczywiście, że nie każdy :) Ja zabieram, ale nie do odciągania trupów :) Cóż cała powyższa dyskusja jest bez celowa. I z punktu widzenia AS (bo takiej sytuacji raczej nie będzie), i z sytuacji reala (bo nikt z nas sie w takiej nie znajdzie).A co do poyższego, to Żydzi własną krwią się nauczyli, że czy własnego czy obcego sprzętu i ciał się nie rusza bez wcześniejszego sprawdzenia przez pirotechników.
  4. No ok, mówisz o survivalu typu przeżyć na Manhattanie z pudełkiem zapałek, ale wtedy też masz małe szanse na spotkanie trupa z granatem. Mówimy o operacjach wojskowych, więc idzie ekipa, z bronią, jedzeniem, wodą, amunicją, radiem itd. W AS chyba żadna replika w stocku nie waży 10 kg. 4 kg to już dość ciężka, "lekka" to 2-3 kg. Dwie możliwości:Na własnym terenie ścigasz obcych dywersantów - masz czas, zostawiasz człowieka, czy miejscowego policjanta i wzywasz saperów, Ty kontynuujesz pościg. Na obcym terenie kogoś ścigasz - co Cię obchodzą cywile?
  5. E, i tak się znajdzie (jak sądze całkiem wielu) chętnych, którzy to kupią i będą pisali (a co gorsze, będą w to szczerze wierzyli) "jak za tą cene dobra, polecam". Zwrot "jak za taką cenę" jest kluczowy przy tanim i kiepskim sprzęcie.
  6. Było, kogo interesuje poczyta archiwum, a na dłuższe dyskusję są odpowiedniejsze fora od airsoftowego.
  7. Skoro oglądałeś film wo myślałem, że wiesz - "nagłe i niespodziewane wpdanięcie na przeciwnika na bliskim dystansie". Ale de facto rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach - film jest o działaniach małej jednostki sił specjalnych, gdzie cała jednostka jest "zwiadem". Wątek jest o zwiadzie w airsoftowym sensie - grupa 5-10 ludzi bawiących się w niedzielne wojsko, którzy chcą wiedzieć co jest przed nimi. Chodzi o niedzielne wojsko, w którym 18 latek robi za "snajpera" z VSRką, a inny za kmistę za MP5. Każdy chce mieć jakąś rolę czy funkcję. A raczej nigdy ta grupa nie osiągnie nawet procenta doświadczenia i umiejętności zawodowców, a tam, jak widać na filmie każdy może być na szpicy. Przenosząc to wprost na airsoft jaki sens ma pytanie "jaka replika dla zwiadowcy", jeśli ta sama osoba może być na szpicy, może przenosić plecak z mw w środku szyku, może zamykać szyk, czy być radiooperatorem? I znowu - życie, a airsoft. Rozmawiałem DOKŁADNIE na ten temat z b. żołnierzem GROMu. Dokładniej - jak rozplanować przekraczanie drogi, tak aby medyk nie trafił na szpicę. Odpowiedź - medyk to też, żołnierz. Wyjdzie na szpicę to będzie szpicą. Ale w życiu każdy żołnierz jest w stanie opatrzyć postrzelonego kolegę, zołożyć kroplówkę czy podać leki. Medyk jest od bardziej "nietypowych" spraw typu choroby, zatrucia, ukąszenia. Póki jest dostępny on zajmuje się wszystkim, ale jak go nie ma oddział sobie poradzi bez niego. I znowu - mówię o SF, w "zwykłym wojsku" wygląda to zupełnie inaczej, ale z drugiej strony oni nie robią dalekich patroli w oderwaniu od własnego zaplecza.A skąd wynika airsoftowe "chronienie medyka" bo np. zasady gry określają, że tylko medyk może leczyć. I gra, której scenariusz i ekipy rąbią za SF, a zasady jak dla "zającowa". My np w miarę możliwości rozgraniczamy to - ekipa która działa z bazy, jako siły regularne ma medyków. Strona, która działa jako SF nie ma medyków i każdy leczy. Airsoft, to co innego niż real w regularnych a to jeszcze co innego niż real w SF. Hm, nie wiem ile razu byłeś/biwakowałeś/nocowałeś w lesie. Ale nawet nie robiąc tego w warunkach bojowych nauczyłem się, że papier toaletowy, izolka i sznurek to jest coś co trzeba mieć zawsze! Po pierwsze najłatwiej do oporządzenia/pasa. Jak nie ma to do nadgarstka czy kostki. Żeby przywiązać sznurek do czegoś nie trzeba znać 20 różnych węzłów. Po drugie zapewniam, nawet nie posiadając praktyki, że bezpieczniej jest detonować ładunek zza węgła, z rowu itp z odległości 20m niż detonować go z 20cm przykrywając się ciałem. Po trzecie z taką techniką spotkałem sie tylko w SASie, ze sznurkiem w wielu innych, poczynając od kapitana Pawłowa z Czterech Pancernych po Tzahal. Cenny? Tego nie robisz pod ogniem. Jak jest walka to zlewasz trupa i walczysz. To jest sytuacja kiedy spokojnie idziesz i nagle znikąd trafiasz na trupa. Masz czas, a nic nie jest ważniejsze od życia ludzi. W momencie kiedy masz czas i możliwości wybierasz najbezpieczniejszą metodę, a nie najbardziej widowiskową.
  8. Poczytaj co już na forum napisano na ten temat, bo to so piszesz to tylko teoria nie mająca nic wspólnego z realiami. Zapomnij. Mam licencję od 4 lat, regularnie strzelam... O pozwoleniu możesz zapomnieć.
  9. Tu nie ma chochlików, są moderatorzy. To jest wątek o zwiadzi i pisz o zwiadzie. Wątek metod rozpalania ognia możesz poruszyć na podforum poświęconym survivalowi. Wynika to z taktyki - w momencie bumpa oddział musi się rozwinąć lub wycofać i w takiej sytuacji km ma większe szanse przyciśniecia kontaktu do ziemi. I to też jest prawda. Progam jest o SASie, żadna tak wyspecjalizowana jednostka nie działa w dużych pododdziałach (takie próby zwykle źle się kończą, np dla SEALsów w czasie desantu w Panamie). W SASie w 4-8 osobowych patrolach często było (jest?) tak, że połowa oddziału ma Minimi, druga połowa M16/M4+M203 - maksymalizacja siły ognia przy minimalnym nakładzie i utrzymaniu uniwersalności. To jest mocno dyskusyjny punkt. Znam opowiadania z przykładami zostawiania i zabierania "za wszelką cenę". Nawet w osobistych rozmowach z ludźmi z branż nigdy nie wiadomo kiedy mówi prawdę, a kiedy koloryzuje. Po pierwszy nikt nie umie wszystkiego. Po drugie tam nie ma specjalizacji jak "zwiadowca" - każdy może pełnić tą rolę. Specjalizację wymagają większej wiedzy "technicznej" - radiooperator, snajper, saper/pirotechnik, medyk itd. Z tym, że też każdy jest w stanie zastąpić (do pewnego stopnia) każdego. Każdy członek oddziału przechodzi podstawowe kursy w tych specjalizacjach, "specjalista" szkoli się dłużej i dokładniej w swojej specjalności. To jest oczywiste - każdy - radiooperator, dowódca - przede wszystkim jest żołnierzem. Możliwe są sytuacje, że medyk będzie na szpicy, czy dowódca będzie pierwszy szedł do szturmu. Taka specyfika służby. Czysty pragmatyzm - w "zwykłej piechocie" kiedy medyk zajmuje się rannym walczy reszta plutonu czy kompanii. Kiedy w SFach cały zespół to 8 osób, z czego co najmniej jeden jest ranny, więc siedem, każda lufa się liczy. Prościej przywiązać kawałek sznurka i pociągnąć zza osłony z kilkunastu metrów.
  10. Cena mówi chyba wszystko o jakości... Na zdjęciach też wygląda "ciekawie".
  11. Ale o czym mowa? Przecież między RSRem a Tomaszowem jest miesiąc różnicy? Czy ja o czymś nie wiem? :roll:
  12. Filmik wymiata! Oczywiście ma inny charakter niż te z RSR, bo tamte są na poważnie, a ten nie, i może dlatego ten mi się bardziej podoba.
  13. To nie są kamuflaże, to jest po prostu ciuch. Nie mają za zadanie maskować a jedynie identyfikować i ochraniać. Plamiaka już sie praktycznie nie uzywa, za to pominąłeś oliwkę na kombinezonach lotniczych. Wybierz ten, który Ci się bardziej podoba/jest bardziej dostępny finansowo/pasuje do jednostki, na którą chcesz się stylizować. Kaptur nie jest zastępstwem dla kominiarki tylko dodtakiem. Najczęściej sa stosowany przy użyciu masek pgaz.
  14. Allelujah, zmienili mi status zamówienia, znaczy chyba mieli dostawę i mi wyślą IRa ;)
  15. Tak jak napisał Thor - procedury. Procedura nawiązania łączności w przypadku jej utraty, procedura w razie nie uzyskania łączności itd. Coś o co trudno w airsofcie, ale po prostu trzeba.
  16. http://reviews.ebay.com/Medic-and-Corpsman...000000003577332
  17. Teoretycznie każdy plecak będzie medyczny jak zapakujesz do niego sprzęt medyczny, ale będzie to mało praktyczne i wygodne. Pogooglaj to zobaczysz jak to wygląda w praktyce - plecaki medyczne mają wiele małych przegródek na kilku panelach, czasem rozwijanych czase rozkładanych. Pogooglaj - jeden obraz służy za 1000 słów, a poza tym nie o tym ten wątek.
  18. Plecak medyczny.
  19. Właśnie :) Poza tym, co juz pisałem wcześniej, CIRAS nie do tego został stworzony. Plecak leży na Humvee, a koleś w CIRASie zasuwa po budynkach i wraca do pojazdu. Noszenie plecaka (obciążonego czymś więcej niż termosem i bułkę ;)) na plate carrierze jest nieszczególnym pomysłem.
  20. Ja łączyłem paracordem, pozem używałem clipsów ALICE i też dawało radę.
  21. Z wymienionych wyżej ma nacieńszy i najdelikatniejszy materiał, nie pasują mi zamki błyskawiczne i kiepski kaptur.
  22. Foka

    Bagnety

    Z tym, że my tu nie mówimy o walce "na bagnety" bo to faktycznie niebezpieczne - i dla atakowanego, i dla atakującego, i dla repliki. Bardziej chodzi o użycie bagnetu jako noża - w ręce.
  23. Nie krócej byłoby powiedzieć co jest takie samo? :)
  24. Masz.
×
×
  • Create New...