-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Różnią się chyba tylko tym, że 0638 ma:
-
Okulary z wkładką są dobrym, ale drogim rozwiązaniem. Jeśli nie ma medycznych przeciwskazań to kup jednodniowe soczewki kontaktowe (jeśli masz różne wady to kup dwa komplety - jeden na lewe, a drugi na prawe oko).
-
Pitolisz jak potłuczony za przeproszeniem. Fakt, przy celowaniu ostrość wzroku nie będzie miała znaczenia bo sobie lunetkę ustawimy. Tylko, że nie cały czas się patrzy przez lunetę. Patrząc przez lunetę mamy bardzo małe pole widzenia dlatego teren obserwuje się normalnie (przynajmniej ja tak robiłem gdy pare razy bawiłem się snajperką). Gdy ma się słaby wzrok to nie dostrzeże się przeciwnika odległego o ileśtam metrów, a skoro nie dostrzeże się przeciwnika to się nie strzeli, a jak się nie strzeli to się nie trafi. Żeby to zobrazować: wyjdź na dwór z kumplem i lunetą (może być lornetka, ale luneta lepiej odda to o czym piszę). Zasłoń sobie oczy i niech kumpel wypatruje samolotów na niebie. Jak już go wypatrzy to niech Ci o tym powie, a Ty spróbuj go odnaleźć (bez pomocy kumpla) patrząc tylko przez lunetę. Łatwo? I tak jest to w pewnej mierze ułatwione zadanie bo kumpel Ci powie kiedy szukać, a i wiele samolotów zostawia ślad. A i machanie repliką lewo/prawo w celu znalezienia przeciwnika przez lunetę jest bez sensu bo szybko ruch zdradzi pozycję snajpera. Dlatego osoba o słabym wzroku powinna mieć okulary czy soczewki bo samą lunętą nic nie zdziała. No, chyba, że ma sie spottera, ale trzeba najpierw sobie znaleźć chętnego na taką funkcję.
-
Pewny na 100% nie jestem, że się zmieści, ale chyba powinna (chyba miejsca pod deklem we wszystkich AK jest tyle samo).
-
Jadąc kanonem tuningu: - gumka hu, - podkładkowanie i smarowanie, - kable, - batka na LiPo i pożądna ładowarka.
-
No cóż, jeśli to plasticzana elektryk za 100-200zł to rzeczywiście lepiej kupić porządną replikę niż próbować w to inwestować. Cholera wie jakie tam zastosowano rozwiązania - możliwe, że nie zmieścisz normalnego gearboxa, a jak zmieścisz to nie wiadomo czy będzie współgrał z lufą (cholera wie co tam Chińczycy wymyślili), a jakbyś chciał wymienić lufę to może komora HU się nie zmieści. Takich pytań można mnożyć i mnożyć. To w ogóle ma regulowany HU? Jeśli nie to musiałbyś też robić dziurkę w body na regulację (bo AEG bez regulowanego hopka to jakiś taki upośledzony). Body - tanie repliki mają tak kijowaty plasticzek, że pewnie pęknie przy najlżejszym uderzeniu. Jak możesz to oddaj ten szajs, odbierz kasę i dozbieraj do porządnego AEGa albo kup shotguna AGM.
-
Zabezpieczenie pomieszczenia na potrzeby airsoftu
MarekMac replied to Gerard Heime's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Jakiś czas temu razem z kolegami zrobiliśmy sobie szkolenie CQB w używanym budynku (żeby nikt mi nie płakał, że hasaliśmy z replikami wśród ludzi to od razu napiszę, że oprócz nas na terenie budynku była tylko osoba zarządzająca nim i wyraziła na użytkowanie zgodę). Magazynki miały być puste, baterie wyjęte (tak samo z gazami) i buty czyste. Nic nie zostało uszkodzone, fajnie się bawiliśmy, a nikt z użytkowników budynku później nie robił problemów. Więc jeśli jest możliwość zrobienia tego bez kulek to tak zrób. Jeśli boisz się, że ktoś wniesie własne kulki (a miałem taką sytuacje - na pikniku charytatywnym udostępniliśmy dla kilku dzieciaków dwa sprężynowe shotguny M47 by sobie poganiały obok nas i "na sucho" postrzelały do siebie, w pewnym momencie zobaczyłem, że jeden z maluchów zaczął ładować zwykłe żółte kulasy z kiosku więc lepiej uważać) to spróbuj sklecić jakiś rodzaj pisemnej umowy czy zobowiązania, że uczestnik zobowiązuje się nie ładować repliki kulkami i nie strzelać, a jak już strzeli to ponosi odpowiedzialność za uszkodzenia. -
Zabezpieczenie pomieszczenia na potrzeby airsoftu
MarekMac replied to Gerard Heime's topic in Taktyka - teren zurbanizowany
Ek=mv2 - energia przy strzale pozostaje właściwie taka sama (nie ważne czy strzelamy z 0,0001 czy z 1g. Krótko - im większa masa pocisku tym mniejsza prędkość, ale energia będzie ta sama. Natomiast pomieszczenie zabezpieczyć ciężko bo musiałbyś całe obłożyć czymś np. kartonem, ale przy tak małych odległościach musiałbyś użyć grubej warstwy kartonu. Pojedyńczy karton replika 380-400fps potrafi przebić z 10-20 metrów. Plandeka też pewnie dałaby radę, ale trzeba pamiętać, że napięta plandeka może zostać przestrzelona (nie wiem jak jest z jej wytrzymałością), a luźna potrzebuje trochę przestrzeni na wychamowanie kulki (więc musisz ograniczyć miejsce). -
1. Wczuć się można i to bardzo, ale "realność" trzeba traktować z przymrużeniem oka. Tu snajperki mają zasięg skuteczny mniejszy niż 100 metrów, a pistolety maszynowe taki sam jak Kałaszki. Tu MP5 przy odpowiednio dużym nakładzie kasy może robić za RKM, a M60 można zrobić na snajperkę. Postrzał w sznurówkę "zabija" na 90% strzelanek. Większośc osób biega z mid-capami albo nawet z hi-capami czyli mają w magazynku do Kałasza czy M4 100 albo nawet 500 kulek. Ale są też i milsimy, gdzie idzie się w realizm i symulację wojska, a właściwie jedyne co limituje realizm to replika - wiadomo, że nikt nie robi z innych sita jak w prawdziwej bitwie - i brak takich rzeczy jak ostrzał artylerysjki, nalot, IED, miny (ale i to w jakimś stopniu ludzie próbują symulować).
-
Zawsze odnosiłem wrażenie (na podstawie serialu bo książki, przyznaje się bez bicia, jeszcze nie czytałem), że Sobel może i nie nadawał się na dowódce w boju, ale jako drill sergeant był (szczególnie dla spadochroniarzy) idealny. Szkolenie wykształciło hardość fizyczną i psychiczną (zero przepustek, wszystko ma być zgodnie z regulaminem, zero rzeczy osobistych bo przecież spadochroniarze mieć ich nie powinni) co z pewnością później pomogło. Może i nie był wtedy (w Toccoa i Anglii) lubiany, pewnie wręcz nienawidzony, ale chyba wiedział na co się pisze i nie robił tego bo był wredny, a dlatego, że uznał takie metody za właściwe i słuszne. Myślę, że on wręcz w jakiś sposób kochał (no, może to za dużo powiedziane) swoich żołnierzy i był gotów być tym złym, który będzie nienawidzony byle tylko oni później mieli większe szanse na przetrwanie. Tylko w podlinkowanym artykule coś mi nie pasuje: Nie mogę sobie przypomnieć sceny w serialu w której Sobel zmagałby się z pompkami. A poza tym artykuł fajny.
-
Krótka lekturka. A szanowany shotgun AGM wytrzyma dłużej niż rok (no chyba, że ich jakość spadła).
-
Czyli ciskałeś się do mnie o moje "googlowe rady", a jak w końcu zrobiłeś zgodnie z radą (skontaktowałeś się z firmą zajmującą się grawerowaniem) to się dowiedziałeś wszystkiego czego chciałeś. Mój Boże, moje rady rzeczywiście były do d...
-
Moje porady są ogólne bo temat nie wymaga bardziej szczegółowych. W temacie podano Ci dwie firmy (ja podałem adres jednej, Pietracha nazwę drugiej). Jedna z nich na pewno robi grawer w tworzywach sztucznych, a nawet w owocach. Cieżko Ci pojechać do tej firmy i pokazać na czym chcesz grawerować i zapytać? Może jestem naiwny bom nie z Warszawy, ale chyba okolice dworca zachodniego nie są jakimś zadupiem i są względnie łatwo dostępne. Możesz zadzwonić, maila napisać. Możesz sobie nawet wybrać imię osoby z którą będziesz się kontatkował. Może mamy jeszcze podjechać do Ciebie do domu, wziąć grata, którego chcesz grawerować i w Twoim imieniu się pofatygować? Przejrzałeś Dziecko (piszę "dziecko" bo dorosły już dawno by samemu ogarnął temat, nawet dziadek nie znający się na telefonach czy internetach pojechałby do nich i zapytał) przykładowe produkty tej firmy? Ja przeglądałem i stawiam kilogram kamieni, że ogarną wygrawerowanie logo USMC i napisu "property of US Government" czy co tam na eMkach grawerują. Logo Izmaszu, H&K też raczej nie będzie dla nich jakimś arcytrudnym zadaniem.
-
10 sekund z Googlem i mamy to. Może do nich napisz i się zapytaj czy zrobią to co chesz.
-
To co napisał Powała o przeładowaniu to sposób na uniknięcie jednej z dwóch największych awarii w AGMie. Jest nią ułamanie zaczepu cylindra, rzecz właściwie nie do naprawienia. Druga poważna awaria to złamanie gwintu atrapy magazynka rurowego (tej rury pod lufą). Jest to bardzo problematyczne, ale na forum można znaleźć sposób na naprawienie tego. Problem ten powstaje gdy gdzieś pompką przywalimy więc wystarczy nigdzie nie przywalić. Trzeci problem występuje w każdym albo prawie każdym nowym AGMie. Są to wpadające do środka repliki kulki. Sposoby na ten problem są trzy: czas (ponoć problem ustępuje, gdy replika się dotrze), podkładka pod słupek w komorze HU (lub mocniejsza sprężynka pod tym słupkiem) i dziurka w dole body przez którą kulki będą wypadać. Jeżeli do środka wpadną już jakieś kulki, a my nie chcemy nawiercać body to będziemy musieli rozłożyć replikę. Znajdujące się w środku kulki mogą zablokować mechanizm (osobiście miałem taką sytuacje). Osobiście uważam, że może to też doprowadzić do pęknięcia jakiegoś elementu zespołu spustowego. Inne problemy zdarzają się sporadycznie.
-
Chyba kochasz znak zapytania, co? Jak uważasz, że kształt jest zbyt skomplikowany dla danego grawera to znajdź takiego, który go ogarnie. Proste.
-
Tak w ogóle to zamiast zaśmiecać forum wystarczy udać się do źródła - strony internetowe odpowiednich służb, odpowiednie akty prawne itd. Wszystko jest ładnie wypisane (może oprócz pytań, które pojawiają się na testach).
-
Ile będziesz miał na początku magazynków? Jak jeden czy dwa to nie ma potrzeby kupować na początek kamizelki - dodatkowy magazynek, pół litorową butelkę wody i szybkoładowarkę zmieścisz spokojnie w mundurze. Pobiegasz, podpatrzysz co noszą inni (a może i poprzymierzasz), zobaczysz czego Ci potrzeba i wtedy łatwiej podejmiesz trafną decyzję.
-
Aczkolwiek wskazane byłoby byś najpierw spróbował znaleźć odpowiedź w już istniejących tematach.
-
Promocja w tym sklepie polega na tym, że Ty wysyłasz im pieniądze, a oni się cieszą, że zapłaciłeś. I to jest koniec transakcji.
-
Dodam, że przy stockowych lufach powiększenie może doprowadzić do sytuacji w której nie będziemy wiedzieli gdzie strzelamy. Normalnie celując gołym okiem widać gdzie lecą kulki - można więc odłożyć poprawkę. Zamknięty kolimator sam w sobie ogranicza pole widzenia, a powiększenie ogranicza je jeszcze bardziej. Przy relatywnie dużej odległości i mało celnej replice (czy też sporym wietrze) może dojść do sytuacji w której kulek nie zobaczymy w "okienku" kolimatora więc nie będzie wiadomo jaką poprawkę odłożyć. I ładowarkę jeszcze trzeba.
-
Jaka to replika? Ja zamiast sticka używam ww. batki.
-
Może przeoczyłem, ale nigdzie nie widzę informacji o ochronie oczu - to jest podstawowa rzecz. Możesz nie mieć porządnej batki, możesz mieć kijowe kulki czy gumkę HU, ale ochrona oczu musi być atestowana.
-
Stawiam kilo kamieni, że to pomoże.
-
LiPo montujesz tak jak NiMha tylko musisz dobrać LiPo z wtykiem takim jak w replice (albo zmieniać wtyki). Do tego ładowarka - np. Imax B6 albo Redox Alpha v2.