-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Wyjmij z repliki lufę wraz z komorą HU (póki nie ruszysz gearbxoa to gwarancji nie stracisz). Spartac to pewnie kopia CM 028 więc poradnik rozkładania znajdziesz bez problemu. Jak już wyjmiesz lufę i komorę to podkręć hopka na maksa i zerknij w lufę. Cycek gumki HU powinien być jak najbardziej u góry (czyli siłą rzeczy na środku osi lewo-prawo). Jeśli będzie przesunięty w któryś bok to będzie też kręcił w bok. W razie potrzeby popraw, a przy okazji możesz zrobić teflon-fixa (lub w ogóle wymienić gumkę). Dodatkowo możesz za pomocą taśmy teflonowej usztywnić lufę wewnętrzną. Owiń ją teflonem i zamontuj w replice. Stockowo zamontowane lufy potrafią latać jak Żyd po pustym sklepie co oczywiście wpływa na powtarzalność strzałów. Hopka do strzałów ustawiasz metodą prób i błędów - dajesz więcej i strzelasz, obserwujesz jak szła kulka. Powinna iść jak najdalej prosto. Po strzale zwiększasz/zmniejszasz hopka i szukasz najlepszego ustawienia. ? Łoooooo Panie! Lata na forum, tysiące przeczytanych postów, ale tak Mądrej Głowy to jeszcze nie poznałem. Mistrzu! Powiedz proszę, jakie jest optymalne ustawienie hopka w AR, G36, MP5 i replikach snajperskich? Mistrzu, Ty musisz to wiedzieć skoro wiesz jakie jest optymalne ustawienie dla całej rodziny AK - składającej się z przynajmniej kilkudziesięciu modeli od kilku firm, do których to replik można wsadzić wiele różnych komór, gumek i strzelać na przeróżnych kulkach - setki jak nie tysiące kombinacji, ale Mistrz wie. Bo jest Mistrzem. Tylko dlaczego w moim AK jakoś optymalnie jest gdzieś tak w 1/3-1/2 podziałki...
-
Powiedz to ładownicy od radia i na magi do Kałasza. Bardzo się zdziwią, gdy dowiedzą się, że nie mogą być doczepione do pasoszelek BW. Wiszą tam już ze dwa lata :) Plusem pasoszelek BW jest to, że za niewielkie pieniądze dostajemy pewien zestaw początkowy - pasoszelki, cargo i ładownice na G3 (czyli dla większości ładownice na batony).
-
A ja jestem zdania, że tuning Cymy jest opłacalny ale tylko pod warunkiem, że jest to tuning mocno odroczony w czasie. Jeśli za miesiąc byłoby Cie stać na lepszą replikę to wstrzymaj się i kup po miesiącu nową, lepszą replikę. Jeśli jednak raz na pół roku miałbyś kasę na lepsze części to lepiej wziąć Cymę i powoli ją ulepszać (body od Boyca i masz przyzwoitą zewnętrznie i wewnętrznie replikę). Na powyższym zdjęciu Wuzet wygląda na stary i sprany - wyszarzały, a DPM na nowy. Nowy Wuzet też (w mojej ocenie) wyglądałby podobnie do DPMa. Tak samo Fleck odcinałby się od żółtej roślinności.
-
O tej wadliwej serii to ja już od dwóch, a może i trzech lat czytam więc śmiem twierdzić, że nie jedna seria jest felerna, a cały proces produkcji.
-
Mając taki budżet kupiłbym dobrą ochronę oczu (tu sporo zależy od tego czy kupisz gogle czy okulary). Załóżmy, że wydasz na to 50-100zł. To zostawia Ci od 450 do 600zł (najgorszy przypadek: 550 (budżet początkowy) - 100 (koszt gogli), najlepszy przypadek - 650 (budżet początkowy) - 50 (koszt okularów)). W takiej kwocie się nie poszaleje, ale można kupić coś rozsądnego. Do replik M4/16 nie ma co startować - za mało forsy na przyzwoity sprzęt z tej rodziny. Zastanawiałbym się między G36, a AK. Osobiście wybrałbym AK, bo lubie ten kształt, ale to tylko moja opinia. Z G36 zastanawiałbym się między JG/GFC, Cymą (choć nie wiem czy jest do upolowania w tej cenie), a Boyi. Wybrałbym pewnie Cymę, bo wiem, że potrafią robić porządne, a tanie repliki. Rozważałbym też Boyi. JG/GFC raczej bym odpuścił, bo, mimo, że to uznana konstrukcja, kilka osób, które szanuje za wiedzę pisało, że to najsłabsza sensowna Gieta. Aczkolwiek wszystkie te repliki mają tyle samo przeciwników, co zwolenników. Z AK wybór jest prostszy - Cyma lub Boyi (RK). Cymy liczą się o numerach z zerem na początku (0XY) i od 028 w górę. Wszelkie Kałasze Cymy o numerach pięćset ileśtam to budżetowe wersje i tak budżetowej 028. Cymy o numerach 040 i większych (ale z zerem na początku) to w porządku repliki - na poziomie. Boyi jest lepiej wykonane zewnętrznie od 028, osiągi mają podobne, ale wydaje mi się, że wewnętrznie Boyce są bardziej awaryjne niż pancerne (wewnętrznie) Cymy 028. Osobiście pewnie skłoniłbym się ku brzydkiej 028, ale tylko dlatego, że mam tą replikę i ufam jej bebechom. Aha, omijaj CM 028 w wersji ze składaną kolbą. Gdy już wybierzesz ochronę oczu (warto też pomyśleć o masce siatkowej chroniącej nos, zęby i policzki), replikę i dobre kulki (polecam G&G - wśród niedrogich kulek to to dopiero wtedy można myśleć nad mundurem. Osobiście korzystam z Flecka i jestem bardzo zadowolony, ale złego słowa nie mogę powiedzieć o zielonym DPMie. Co prawda osobiście nie miałem, ale kamufluje na podobnym poziomie co Flecktarn i oba kamuflaże są uznane w środowisku. Jeśli starczy Ci kasy to możesz zaszaleć i kupić coś ldroższego, bo i Fleck i DPM kosztują grosze (Fleck szczególnie). Następnie można myśleć nad: - ulepszeniem repliki - wymiana gumki HU, wymiana batki na LiPo (co wiąże się ze zmianą ładowarki) i zmiana kabli na niskooporowe to pierwsze co przychodzi do głowy; - butami z usztywnioną kostką, - kamizelką lub pasoszelkami, - dodatkowymi magazynkami - nakolannikami, rękawiczkami itp. środkami ochrony. O ja pierd... Pon Pon, Ty się chłopie naucz pisać po polsku. Bynajmniej =/= przynajmniej. Bynajmniej to rodzaj zaprzeczenia: I po trzecie. Sam sobie przeczysz. Piszesz, że nigdy nie polecasz nikomu ochrony oczu, a chwilę wcześniej piszesz, że minimum to Bolle lub Uvex, a sam posiadasz takie i takie Uvexy, które są takie super, bo są takie i takie. No rzeczywiście nikomu nic nie polecasz, tylko te Uvexy takie fajne...
-
No czasem się to przydaje, ale jak ma się dobre karty to można właściciwie milczeć. Niedawno jak graliśmy (podstawka fantasy + dodatek 2., a 4. już zamówiony :D ) kumpel był na poziomie 4 czy 5, a siła przedmiotów jakie zgromadził na stole była ponad 30, w dodatku hełm antypod... antykradzieżowy, który uniemożliwiał ukradzenie mu czegokolwiek, a przez to osłabienie
-
Dlatego wolę gry takie jak Munchkin. Tam oprócz szczęścia potrzeba też pomyślunku.
-
Mogli wystawić fakturę vat, która jest tak samo ważnym (a nawet lepszym, bo nie wyblaknie tak szybko) dowodem sprzedaży.
-
Był. Zasady te same tylko miasta inne (i może zamiana niektórych kart - zamiast "zapłać VAT" jest "zapłać PIT/akcyzę/ZUS").
-
A po co? Lepiej potem psioczyć na sklep. Lepiej przyjść i biadolić (po miesiącu albo w internecie), że towar nie taki. Czemu nie zgłosiłeś? Standardowa odpowiedź - nie chciało się, to tylko dyszka (ale wystarczająco dużo, by robić sklepowi lub sprzedawcy małe piekiełko). Jak sprzedawca radzi "weź pan paragon to odmienisz w razie, gdyby było złe" to mów, że nie potrzebujesz, bo na pewno jest dobre. Następnego dnia przyjdź i biadol, że nie takie, że sprzedawca paragonu nie dał i żądaj zwrotu lub zamiany. Ech... Klienci, gdyby nie to, że dzięki nim mam pracę (nie w Deltashopie, ale pewnie doświadczenia mamy podobne) to bym chyba połowę z nich wystrzelał.
-
Równie dobrze można rozumować w drugą stronę - co po wytrzymałości jeśli trzeba szukać. Mam PTT dodawane stockowo do Bao UV3R i przycisk jest malutki. Czasem muszę go trochę poszukać zanim mogę nadawać więc to nie jest takie czepianie się dla zasady, a na własnych doświadczeniach oparta wiedza.
-
Zawsze można poprosić kuriera czy listonosza o poczekanie chwili aż sie rozpakuje paczkę oferując w zamian napiwek - 5, 10zł. Co prawda oficjalnego protokołu się z tego nie sporządzi (bo firma mogłaby się czepiać, że pracownik przyjął taką zapłatę "poza firmą"), ale do sprawy o ewentualne oszustwo będzie to jak najbardziej wiarygodny świadek.
-
Co ma wybuchnąć? Jeśli będzie nieodpowiednio dobrana butla to chociażby ona. Dodatkowo sam wężyk gdy dojdzie do rozszczelnienia (a pamiętajmy, że Autor na początku w ogóle nie wiedział o konieczności zastosowania reduktora) może zacząć się szaleńczo majtać - wolałbym nie dostać metalową końcówką wężyka (złączką) w jakikolwiek fragment ciała. No i jeśli źle się dobierze ciśnienie to sama replika może nie wytrzymać i rozsypie się w drobny mak. Łatwo wtedy o zranienia, a jeśli użytkownik nie będzie miał zabezpieczonych oczu to nawet o kalectwo. Proszę mi tu nie pisać, że przecież strzelamy w okularach. Z innymi strzelami w okularach, ale chyba każdy choć raz strzelał bez - do puszek, "na sucho", by przetestować czy sprzęt w ogóle działa. Powtórzę to, co już napisałem. Autor (przynajmniej na razie) nie ma wiedzy teoretycznej (a ponoć jest BeHaPowcem - albo kłamał albo jest kiepski w swoim fachu), a na fachową robotę nie ma forsy. Niech to zostawi w spokoju przynajmniej do czasu kiedy się lepiej nie podszkoli.
-
Wielkość przycisku PTT też ma znaczenie - pamiętać, że by nadawać musisz go wcisnąć, a im mniejszy tym trudniej go znaleźć. Jeśli go jakoś nie zabezpieczysz przed przemieszczaniem się (a czasem jest to utrudnione - musisz zostawić na tyle luźnego kabla, by móc swobodnie się rozglądać) to możesz go potem na macanta szukać po kablu.
-
No, a na tym najwidoczniej się nie znasz.
-
Szmerglu, mi się nie spieszy - jest tu dostępny i mi to wystarcza.
-
NIe. To akurat pomyłka administracji. Pierwszy tekst poszedł do lekkich poprawek, które zostały podesłane, ale ktoś zamiast zamienić treść oryginalną na wydanie drugie poprawione po prostu dokleił poprawki do oryginału. Mi się jakoś nie spieszyło do korekcji tego. Nie martw się jednak i niech smutek nie zniszczy Twego oblicza - masz to za darmo. Ojciec ma (kupioną jeszcze za czasów minionego ustroju) książkę "Wielkie dni Małej Floty" Jerzego Pertka, gdzie prawie cała treść jest dwa razy. Szkoda, fajna książka, a optycznie wydaje się być większa niż w rzeczywistości.
-
W jak zacząć raczej nie podpina się pod tematy. Załóż własny.
-
W eMkach nie ma sensu schodzić poniżej Specny. Czyli albo Specna albo coś droższego, np. ICS, G&P, KWA.
-
A ja inżynierę i mówie Ci, że zabierasz się do tego od dupy strony. Gdybyś serio zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństw wynikających z niewłaściwego obchodzenia się ze sprężonym powietrzem to już dawno odpuściłbyś temat. Dodatkowo jako BHPowiec powinieneś wiedzieć, że dość nierozsądnym jest używanie przedmiotów w celu innym niż zostały przeznaczone, a to oznacza nie używanie pustych gaśnic jako nośników gazu.
-
Chyba nie rozumiesz o co chodzi. Nie chodzi o to, że Ty będziesz używał trafionych okularów. Chodzi o to, że piszesz tak, jakby było to bezpieczne. Ktoś to przeczyta i się zastosuje do Twoich porad i straci wzrok. Rozumiesz? O czyjś wzrok chodzi i czyjeś życie (bo jednak oślepienie jednego czy nawet dwójki oczu dość mocno na życie wpływa). Co więcej, taka osoba nie dostanie odszkodowania od firmy za wadliwy wyrób gdyż ten nie był wadliwy, a jedynie (albo aż) nieodpowiednio użytkowany. Strzelający może mieć problemy z prokuraturą, a także w sprawie cywilnejgdy trafi na osobę pokrzywdzoną (lub jej rodziców), która nie skuma, że sama źle zrobila. W przypadku nielatów jest to dośc poważny problem, który może również dotyczyć organizatora strzelania. A Ty będziesz sobie nadal siedział spokojnie w fotelu, bo za wypisywanie takich głupot raczej nikt Cie nie oskarży. Pierdoląc, że takie zachowanie jest na bank bezpieczne możesz kogoś do tego przekonać i ten ktoś straci wzrok, a inny ktoś będzie miał np. zawiasy, bo strzelał lub organizował i nie zapewnił odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, nie sprawdził legalności zgody małolata (która i tak gówno daje, ale jak jego starzy powiedzą, że nie wiedza co podpisywali to organizator ma podwójnie przewalone). Ja wiem, że ludzie korzystają z okularów po wielokroć, ale nie mozna pisać, że to z pewnością jest bezpieczne. Można co najwyżej napisać, że wielu ludzi tak robi, ale jest to ryzykowne i każdy powinien być tego ryzyka świadom.
-
Ślad po innym uderzeniu na jakimkolwiek fragmenjcie zniszczonych okularow i już jest udowodnione, że przyjęły jeszcze jeden strzał. Pamiętaj, że producent zrobi wiele byle tylko nie płacić Ci kilkunastu milionów za odszkodowanie. No i własnie dlatego może obniżyć standardy (koszty). Duża konkurencja, w tym podróbki produktów - może dojść do spadku sprzedaży, a w konsekwencji do utraty rentowności. Trzeba będzie albo coś wyprzedać albo ciąć koszty. Na maszynach ciężko, na pracownikach ciężko (najłatwiej poprzez przeniesienie fabryki do np. Chin, ale trzeba mieć kasę na przerzut produkcji). Zostają materiały. "Odchudźmy te okulary o dwa milimetry - nadal będą spełniać klasę F", ale już nie spełnią wymogów wytrzymałościowych dla B i co? Pamiętaj też, że więksi upadali.