Z tego co pamiętam to gość zarzekał się, że użył samoróbek, a sprawa skończyła się na wykroczeniu (organy nie stwierdziły użycia UGŁów itp.). Zakładając jednak, że masz racje i był to produkt kupny (a legalny w cywilnym obrocie) to tylko dowodzi tego, że nawet bezpieczne (wg prawa) gazy są niebezpieczne, a co dopiero te robione na podstawie przepisów z internetu, na oko itp.