Mam tego swimmera chińskiego, zakładany samodzielnie jest wkurzający, bo ta guma całkowicie zatyka jedno ucho (rozwiązałem to zaczepiając go do kasku), a jakość dźwięku delikatnie mówiąc nie powala. Dodatkowo w stocku miał odwróconą polaryzację na wtyczce, przez co by pewnie nie działał bez przeróbek z PTT nawet od tego samego producenta...
Oczywiście z solidnością to nie ma nic wspólnego, kabel jest tak gówniany, że szkoda gadać. Uprząż tragiczna - tylko 2 punkty mocowania powodują, że nie trzyma się stabilnie.
Z dwojga złego już lepiej wziąć chinskiego Bowmana, przynajmniej nie ma tej gumy i ma 3 punkty mocowania uprzęży.