Czytałem jakiś czas temu artykuł właśnie o tzw. "drukarkach 3d" - cóż, kolega wyżej w sumie napisał, to co najważniejsze. To nie jest technologia do masowej, seryjnej produkcji. Głównym celem jest szybkie wytworzenie nawet nie tyle prototypu, co w gruncie rzeczy modelu danego przedmiotu. Chociaż technologie są różne ("drukowanie" warstwa po warstwie, utwardzanie specjalnego proszku, i jeszcze jakieś inne, których nie pamiętam), to jednak wytrzymałość jest jednak zbyt niska, żeby używać tego do tworzenia przenoszących różne obicążenia części (widać to ładnie na zamieszczonym powyżej filmie). A co do ceny - "wydrukowanie" 1 sztuki będzie tańsze, niż wykonanie formy i odlanie tegoż pojedynczgo egzemplarza - dlatego jest to rozwiązanie idealne do tworzenia prototypów, części, których kształt pewnie i tak zaraz zmienimy. Ale przy produkcji większej ilości sprawa jest diametralnie różna - za formę płacimy raz, a wszystkie egzemplarze potem produkujemy za grosze. Popatrzcie tylko na wspomniany już kubek - ile kosztuje sklepowy, odlany z formy? Kilka zł, przy 500 za "wydruk 3d".
Niestety, ale użycie tego typu technologii do produkcji części do replik to ślepa uliczka.