AWR_Ronin
Weteran-
Posts
1,682 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AWR_Ronin
-
Zreszta zawsze mozna sobie zrobic cos takiego z... materialu: Jest to maska uzywana w trakci WWII przez jednostki SS. Wspolczesnie podobnych (prawie identycznych) masek uzywaja np Holendrzy, Norwegowie czy Amerykanie w celuc ochrony twarzy przed odmrozeniem: http://armee-center.de/catalog/product_inf...oducts_id=20528 Jest tylko jeden problem... Jezeli zalozymy na nia gogle straci caly swoj urok... :( Ronin
-
Taaa... :) Ronin
-
Ooo... wlasnie ten film mnie zainspirowal :). Draznil tylko ten kolor maski... Ronin
-
Witam Przepraszam za chwilowa nieobecnosc na forum ale piorun zabil mojego huba i musialem wymienic... A maska wcale nie ma byc LARP-owa. Wyjsciowo miala ona byc replika maski balistycznej, pomalowanej jedynie w kamuflaz. Ronin re: Lurtz Dzieki wielkie za zdjecia ale sie nie skusze. Raczej poszukam oryginalnej maski do kupienia w Polsce.
-
Witam Ostatnio przyszedl mi do glowy dosc pokrecony pomysl... Chce przerobic hokejowa maske tak zeby nadawala sie do ASG - nie ma byc to jednak zwykly model maski :). Chodzi mi o dosc stary model bialej maski z otworami - wiekszosc skojarzy te maske z postacia Jasona X z "Piatku 13". Mam zamiar pomalowac ja w kamuflaz i wstawic szkla od okularow - jest tylko jeden maly problem - nie mam takiej maski i nie mam pojecia z kad ja dostac :(... W sklepach internetowych jest sporo masek do hokeja - nie ma jednak tego modelu :(. Moze wy mi pomozecie? Jakies pomysly?? Ronin p.s. Dla tych co jeszcze nie wiedza o co chodzi:
-
Techniki snajperskie w ASG maja jedynie sens w trakcie dlugich scenariuszy z respawnami... Zwykla, "sobotnia" strzelanka nie da nigdy takich mozliwosci jak scenariusz trwajacy kilka dni. Dlaczego? Najczesciej przytaczane argumenty to: - snajper nie ma takiej przewagi w zasiegu jak normalny piechociaz, przy czym przewaga zasiegu potrzebna jest tylko po to, aby lepiej zamaskowac swoja obecnosc...; - snajper nie ma wystarczajaco czasu na przygotowanie sie do wykonania "zadania" - musi przemieszczac sie szybko (a tym samym bardziej "jawnie"), walczy na malym terenie nie dajacym mu wielu mozliwosci wybrania sobie miejsca do obserwacji; - brak efektu psychologicznego... nikt nie boi sie snajpera. Ludzie maja swiadomosc, ze nawet jesli zgina beda mieli szanse na dalsza gre; - zostac snajperem ma szanse kazdy - nie koniecznie bedacy osoba przygotowana psychicznie. Wiekszosc osob nie lubi sie nudzic czekajac na wroga... Wola nabijac fragi; To wszystko odmienia snajpera w realiach ASG dostosowujac go do nich i tworzac zupelnie inny rodzaj zolnierza. A jak wyglada snajper w ASG? Dla mnie snajper to taki wkurwiajacy typek... Nikt go nie lubi, nazywa sie go camperem, tchorzem... Glownym powodem jest sposob w jaki walczy. W ASG snajper musi bazowac (podobnie jak w rzeczywistosci) na bledach innych graczy. Tu nie ma filmowych podstepow z lusterkami, refleksami swietlnymi itd! Liczy sie silny charakter i chec dokopania innym. Ktos wspominal kiedys, ze wkurza go czekanie na wroga. Ludzie umieraja z nudow bo nic sie nie dzieje. Zaczynaja wtedy gadac miedzy soba o glupotach, wyciagaja kanapki, cos do picia... Ci, ktorzy maja sie bronic lub nie dopuscic do wykonania przez przeciwna druzyne zadania rozlaza sie po terenie rozgrywki. Obrona sie sypie. W tym miejscu wkracza snajper :) i to wlasnie dlatego nikt go nie lubi. Jest on tym denerwujacym typem, ktory doprowadzi druzyne przeciwna do takiego stanu. Ma on w dupie ich dobra zabawe - dla niego liczy sie skutecznosc. Wie, ze jesli przetrzyma przeciwnikow wystarczajaco dlugo to w koncu popelnia blad. Dzieki temu zabije ilu sie da (oczywiscie nie narazajac siebie), zasieje panike wsrod obroncow. Doprowadzi ich do momentu kiedy znow zajma pozycje podnieceni tym, ze "cos sie dzieje" i... Beda tak czekac. Tak naprawde nic sie nie wydarzy. Snajper usadowi sie gdzies daleko, majac ich w polu widzenia i bedzie czekal... Z kad wzial sie romantyczny mit "samotnego wilka"?? Ma on gleboko usadowione podstawy w realiach walki - pojedyncza osobe trudniej wykryc. Snajper wytlucze ilu sie da i wroci na wygodnie przygotowana pozycje - zje cos, napije sie, posiedzi i odpocznie. Powie kolegom z oddzialu: "przy tym podejciu zabilem czterech - nawet mnie nie widzieli". Wyczuje moment, w ktorym obroncom znudzi sie czekanie i wroci. Dlatego wlasnie tak wazna jest dyscyplina wsrod obroncow... Ci ktorzy podchodza do ASG w sposob rekreacyjny (chca sie postrzelac) nigdy nie zrozumieja o co tak naprawde chodzi "snajperowi". Dla nich bedzie on kims kto rozwala gre stosujac niehonorowe metody. Pewnie z tad wzielo sie cale gadanie o znienawidzonych przez wszystkich camperach i braku "dynamiki" w rozgrywkach. Czas i znudzenie przeciwnika dzialaja na korzysc snajpera. To on jest panem na polu bitwy bo to on ma najsilniejszy charakter. Jemu nie straszne jest siedzenie w ukryciu przez 4h tylko po to zeby wyczaic moment, w ktorym obroncy siada do ogniska, odpala radio i beda gadac o glupotach. Snajper to nie maskowanie, skryte poruszanie i karabin. Snajper to przede wszystkim cierpliwosc - cala reszta to jedynie udoskonalajace go dodatki... Ronin
-
To moze piwo za kazdego krwiaka?? :) Ronin
-
Witam A ja chcial bym zwrocic uwage na inna kwestie... Niedaleko od Swiebodzina, jak zapewne wiekszosc osob wie, znajduje sie MRU (dla tych co nie wiedza jest to jedna z wiekszych linii fortyfikacji z czasow WWII). Tak sie sklada, ze wiekszosc bunkrow jest w rewelacyjnym stanie (w niektorych dzialaja nawet zasuwy od okien strzelniczych). Nasza grupa czesto strzela sie wlasnie w takich miejscach... Klimat jest rewelacyjny, poniewaz bunkier mozna wykorzystac zgodnie z jego przeznaczeniem (posiada otwory strzeleckie, stanowiska/pokoje dla obslugi MG, sprawne wyjscia ewakuacyjne i wiele innych atrakcji :) ). Zdawalo by sie, ze ekipa siedzaca w takim bunkrze jest na z gory na wygranej pozycji... Otoz nie. Uwierzcie, ze nawet najlepiej zakampowana, zamaskowana i zabezpieczona osobe mozna sciagnac. Czy to przy uzyciu granatu (wspomniany w innym watku patent z ping pongiem) czy stworzeniu zaslony dymnej i wejsciu na chama czy wykorzystaniu ognia oslonowego (ostatnia metoda jest najskuteczniejsza). Sytuacje "zabunkrowania" zdarzaja sie nam nagminnie i chociaz sa one zazwyczaj bardziej uciazliwe niz "bunkrowanie" klasyczne (np. chowanie sie za futryna w pomieszczeniu i czekanie na ofiare) to dzieki wypracowanym metodom udaje sie nam je przezwyciezyc. Uwazam, ze nie ma co lamentowac i oskarzac innych o kamperstwo... Wystarczy wypracowac sposoby i wykorzystac je - wtedy nawet najwiekszy kamper (ten tchorzliwy) zrozumie, ze nie tedy droga. Ronin
-
Chodzilo mi o to, ze spora czesc skladu to fajne dziewczyny... A ze wszystkie fajne to juz swoja droga. 8) Ronin
-
No coz, fajny sklad - sporo ladnych dziewczyn, tylko pozazdroscic :)... Ronin
-
Witam Jezeli nadal zastanawiacie sie w jaki sposob utworzyc chwyt przedni do ingrama to znalazlem cos takiego (jest to zdjecie wersjii ostrej): Jak widac raczka pochodzi z mp5k. Prawdopodobnie mozliwe jest uzycie raczki od elektryka (i dokrecenie jej np na gwint tlumika). Ronin
-
Kabura powinna byc taka, ze jak jest w niej bron, odwroci sie ja do gory lufa i zacznie potrzasac to bron nie wypadnie. Z ta druga kabura sie to niestety nie uda - rzep trzyma za slabo (slabiej nawet niz sam zatrzask, co moze byc problemem w trakcie odpinania). Z kolei z pierwsza kabura tez sa problemy (u nas mial ja sova i pozbyl sie jej jak najszybciej)... Oczywiscie jezeli masz niedrogi pistolet sprezynowy to nie zrobi to wielkiej roznicy, jezeli jednak jest to drozszy gaziak to radzil bym cos lepszego. A watkow o kaburach jest sporo, radze poszukac (najlepiej recznie). Ronin
-
Obie to szajs. Kup sobie porzadna, dedykowana do konkretnego modelu, kabure. Wydasz sporo ale bedziesz o wiele bardziej zadowolony. Z takich kabur bron wypada, co z regoly nie jest dla niej zbyt dobre. Ronin
-
No coz, bylo juz o tym - niestety nikt tego nie zmierzyl... :( Ronin
-
Wazna jest tez kwestia w jaki sposob i w jakim terenie uzywasz danego plecaka. Czasem sprzet, nawet jezeli o niego dbasz, poprostu brudzi sie i niszczy niesamowicie. W takich sytuacjach chyba lepiej pojsc na kompromis biorac np. typowo wojskowy model plecaka (dobra rownowaga cena/jakosc). Cena w takich wypadkach jest sporo nizsza, jakosc i ergonomia porownywalna tyle, ze... no jak by nie patrzec sprzet typowo wojskowy to raczej masowka (nie koniecznie wykonana z uwzglednieniem dbalosci i szczegoly). Z mojej strony polecil bym wiec: - Corteza - jest to plecak wojsk hiszpanskich i choc nieduzy, posiada olbrzymia ilosc trokow umozliwiajacych troczenie sprzetu na zewnatrz; - Gebirgsjagerrucksack - maly plecak bundeswehry, j/w, troche wiekszy i bez trokow, dostepny zdaje sie na military; Ronin p.s. Plecaki te mozna dostac za ok 50zl.
-
Witam Ja na dzien dzisiejszy jestem raczej pewien, ze sie pojawie (wiadomo jak jest: choroba, sprawy rodzinne...). Ze mna prawdopodobnie przyjedzie ok 3 przedstawicieli AWR. Ronin
-
Konserwacja gaziaka z BB smarem silikonowym
AWR_Ronin replied to Gecko's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Ja generalnie nie polecam smarowania gaziaka z BB (chociaz zalezy to tez od modelu). W wiekszosci gaziaki te nie sa zbyt szczelne wiec w trakcie strzalu gaz dostaje sie do wiekszosci mechanizmow. Wiadomo, ze gaz zawiera olej, wiec gaziak sam sie smaruje w trakcie strzelania. Najlepiej jest poznac konkretny model. Postrzelac troche bez uprzedniego smarowania i sprawdzic gdzie dostal sie olej. Jezeli nie dostaje sie w jakies wazne miejsce (np mechanizm spustowy, kurkowy itp) to nalezy nasmarowac samemu. Ronin -
No pewnie gdyby rozpuszczal/niszczyl jakiekolwiek czesci replik (hop-up, czesci ASB-owe, plastik) to nie byl by do nich stosowany/zalecany. Jak dla mnie jest to poprostu sylikonowy smar staly, o ktorym wspominal Pikace - chociaz wersja do zebatek rozni sie nawet gestoscia czy lepkoscia od tej do tloka. Ronin
-
Uzywalem pierwszego z olei - nie zauwazylem wielkiej roznicy w porownaniu z innymi produktami tej klasy... Natomiast dwa smary z ostatnich linkow sa wedlug mnie naprawde godne polecenia. Testowalem oba (jednoczesnie) i musze stwierdzic, ze dzwiek w GB znacznie sie zmienil. Stal sie bardziej miekki i jakby mniej zgrzytliwy. Pracy zebatek nie slychac prawie wcale no i mam wrazenie, ze szybkostrzelnosc sie lekko zwiekszyla. A wlasnie - na jedno smarowanie zuzylem po tubce specyfiku (na zebatki i lozyska jeden, na tlok, prowadnice, cylinder, uszczelki... drugi). Jak dla mnie godne polecenia - zwlaszcza, ze tego sie raczej czesto nie kupuje (specyfik raczej na przeglad zerowy i pozniejsze) wiec cena jest "przystepna". Ronin p.s. Po nasmarowaniu oddalem ok. 1000 strzalow.
-
Jezeli zalozysz wieksze buty na marsz to zanim noga zdazy spuchnac zacznie krwawic od obtarc (albo sie zrobia paskudne bable). Generalnie zeby bylo wygodnie but powinien lezec na nodze jak skarpetka - gwarantuje to brak otarc. A uciskanie przy spuchnietej nodze w przypadku dopasowanych butow nie jest takim problemem... Ronin
-
Witam :!: Na wstepie chcial bym zaznaczyc, ze zalezy mi na luznej formie dyskusji oraz uniknieciu niepotrzebnych sporow, uwag nie na temat oraz wzajemnego obrzucania miesem :!: Jak wiadomo srodowisko airsoftowe sklada sie z wielu grup, prezentujacych czesto odmienne podejscie do ASG. Generalnie jednak mozna wyroznic cztery podstawowe nurty w airsofcie: :arrow: nurt LARP-owo RPG-owy. Ekipy organizuja spotkania bardziej na zasadach LARP-ow, gdzie najwazniejszym elementem jest odegranie swojej roli. Bron ASG uzywana jest jedynie jako rekwizyty, walka jest dosc rzadkim elementem; :arrow: nurt taktyczno-survivalowo-militarny. Do tego nurtu zaliczyl bym ludzi, ktorzy replik ASG uzywaja raczej jako srodka symulacji walki. W swoich dzialaniach skupiaja sie glownie na taktyce "czarnej" lub "zielonej" (cwicza dzialanie w druzynie, wejscia do budynkow...) oraz max realistycznego dzialania (wraz z plusami i minusami); :arrow: nurt rekreacyjny, prezentowany przez osoby, ktorym zalezy raczej na dobrej zabawie. Osoby te nie przejmuja sie "realizmem", stawiaja na skutecznosc (nie odwzorowuja skutecznosci realistycznej); :arrow: grupy laczace w/w nurty; Oczywiscie jestem swiadom tego, ze ankieta nie da pelnego obrazu/przekroju srodowiska, glownie ze wzgledu na plynnosc granic, ktore probowalem wczesniej okreslic. Wiec, do ktorej grupy zaliczyli byscie siebie i dlaczego? Jak wygladaja wasze typowe spotkania :?:
-
OK, zobaczymy za rok, dwa... :) Ronin
-
W sumie ciekawe podejscie. Ja chcialem miec elektryka od kiedy tylko zaczalem grac w ASG... Zastanawia mnie jak dlugo juz grasz? I czy faktycznie nie masz zamiaru na elektryka zbierac? A takim wypadku na jakiej broni skonczysz, gaziaku?? Ja dla mnie (fakt, nie znam Cie i nie powinienem wyrokowac, jest to jednak jedynie wrazenie jakie odebralem) nie potrafisz sie pogodzic z tym, ze ktos ma nad Toba przewage techniczna (w tym przypadku posiadacz elektryka) i wolisz potepic ten rodzaj bron. Watpie czy chodzi Ci faktycznie o bol, bo ten nie jest wcale taki straszny... Ronin p.s. A fakt jest taki, ze granie ze sprezyna bardzo wiele uczy (zwlaszcza jak sie walczy przeciwko lepiej uzbrojonym) jednak osoba, ktora zajmuje sie ASG na powaznie nie powinna jedynie na tym poprzestawac. Elektryk (lub tez bron podobnej klasy) jest wyjatkowo grozny w rekach doswiadczonej osoby...
-
A mnie zastanawia tylko czy wypozyczenie ciagnika od znajomego gospodarza i ucharakteryzowanie go odpowiednio stanowi faktycznie az takie wyzwanie. Ronin