Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

AWR_Ronin

Weteran
  • Posts

    1,682
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AWR_Ronin

  1. A na ile wodoszczelna jest zwykła bluza wojskowa? I dlaczego wojsko niemieckie ma osobną parkę i osobny gore-tex (jak każda armia świata zresztą)? Tak jak pisałem - ta kurtka to platforma dla 1. linii, znacznie lepsza niż zwykła bluza mundurowa, z racji większej ilości kieszeni. Jako odzież powinna być rozpatrywana w drugiej kolejności, dlatego wodoszczelność kurtki jest praktycznie żadna - jest to zwykła mieszanka bawełny i nylonu, jedynie zaimpregnowana aby nie wchłaniała dużych ilości wody. Przemaka wolniej niż zwykła odzież, ale nie jest to gore-tex. W tej kurtce chodzi raczej o możliwość szybkiego wyschnięcia, a nie o zabezpieczenie użytkownika przed warunkami atmosferycznymi... Dla kontrastu wyobraź sobie używanie "wodoszczelnej/wodoodpornej" kurtki niezależnie od warunków pogodowych, cały rok dlatego, że nosimy w niej ważny dla nas sprzęt. Latem byś nie wytrzymał i pozbywając się wodoszczelnej kurtki (poprzez schowanie do plecaka) pozbyłbyś się także tego ważnego sprzętu. Nie jest to także kurtka dla myśliwych i nie dziwię się, że im nie odpowiada :). Ma ona zupełnie inne przeznaczanie i używanie jej jako kurtki "przeciwwarunkowoatmosferycznej" jest chybionym pomysłem. Co do świecenia to nie wiem, o którą fotkę pytasz. W normalnym świetle jest... Zwyczajnie. Kurtka wykonana jest w zasadzie z identycznego materiału co bluzy, czy zwykłe parki i pod tym względem nie różni się w ogóle. Wrażenie takie może wynikać z tego, że przy niektórych fotkach użyłem lampy błyskowej, a robione były przy dziennym świetle. Noszenia w plecaku nie próbowałem - pewnie dlatego, że pierwszej linii nie powinno nigdy się z siebie ściągać :wink: . Pamiętajcie, że kurtki tej używa się podobnie jak zwykłej bluzy mundurowej, jedynie z większą ilością kieszeni. Nie jest to coś, co nosi się w plecaku, a zakłada jak pada czy jest nam zimno. Jeżeli jest zimno to zakłada się pod nią polar i tyle... A jak jest gorąco to nie zmienia się tej kurtki na bluzę i chowa do plecaka, tylko rozpina wywietrzniki. Nie pozbywamy się przez to pierwszej linii wyposażenia tylko dlatego, że jest gorąco. Poza tym zrolowanie ważącego 6 kg sprzętu byłoby również średnio wykonalne... Co do możliwości zakupu to w Polsce takowa nie istnieje (chyba, że z drugiej ręki). Trzeba szukać za granicą. Ronin p.s. W przypadku tego sprzętu trzeba całkiem zmienić swój sposób myślenia na temat odzieży i oporządzenia, a zwłaszcza tego co między nimi. p.s.s. Kurtka waży około 1190g, dla porównania zwykła parka BW to 1125g. p.s.s.s. Drut w kapturze jest około dwa razy grubszy niż ten w parkach brytyjskich ;).
  2. Ew. można płonącym - wtedy zwęglenia na twarzy utrzymują się dłużej niż jakakolwiek pasta :). Ronin
  3. To zwykły H&K P8. Tutaj kilka obiecanych zdjęć kurtki. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jakieś detale to niech napisze - porobię więcej fotek. Kurtka posiada masę kieszeni o "mieszkowatym" kształcie: cztery z przodu, po jednej na każdym boku i jedną wielką z tyłu (na poncho przeciwdeszczowe). Wszystkie zapinane są na guziki kanadyjskie (przyszywane nie bezpośrednio nicią ale za pośrednictwem tasiemki, gigantyczne i umożliwiające wygodne rozpięcie w rękawiczkach). Tylna kieszeń jest bardzo praktyczna - schowanie poncha zawsze pochłania sporo miejsca a tak, nie dość, że jest wygodnie to jeszcze kiedy się siada, to nie na gołej ziemi :). Poza tym z przodu znajdują się dwie kieszenie "napoleońskie", na zamek. Można w nie zmieścić mapy, broń krótką... Te kieszenie są tak uszyte, że mają wielką pojemność w górę (wzdłuż podszewki) i można zmieścić sporych rozmiarów mapy bez zginania. W pasie oraz na dolnym brzegu znajdują się ściągacze. Ten w pasie wszyty jest jednak nie jak w większości kurtek - między wierzchnią warstwą a podszewką. Jest to specjalny "kanalik" wszyty na zewnątrz. Kurtka posiada także paski do montowania maskowania - spuścizna po II wojennych kangurkach maskujących SS :). Kaptur posiada tasiemkę do regulacji jego przechylenia do przodu, dzięki czemu nie opada na oczy. Poza tym z przodu ma wszyty drut, który umożliwia jego wyprofilowanie: Kurtka ma dobrą wentylację dzięki olbrzymim wywietrznikom - znacznie większym niż w zwykłych parkach BW - praktycznie od łokcia do pasa :). Dodatkowo z przodu jest możliwość otwarcia jednego krótkiego wywietrznika na zamek, wszytego wzdłuż głównego zamka kurtki. Dodatkowo umożliwia od dostęp do dwóch wewnętrznych kieszeni na dokumenty (to wszystko uszyte tak, żeby nie kolidowało z guzikami, więc zamki można obsługiwać bez ich rozpinania). Oczywiście w razie dużych upałów istnieje możliwość otwarcia zamka głównego i zapięcia kurtki tylko na guziki. Oba rękawy posiadają Cordurowe (Cordura taka jak w oporządzeniu) wzmocnienia na łokciach oraz dwie kieszonki - po prawej stronie jedną na dwa opatrunki BW, po lewej na kompas i lightsticka. Poza tym są tam rzepy na np. oznaczenie grupy krwi, flagi... Producent Leo Kohler GmbH. Ronin
  4. Wzrost ilości kupowanych tanich replik jest wynikiem coraz większej popularności tej zabawy. Początkujący nie kupi przecież broni za ponad 1000,00 zł bo nie wie, czy ta zabawa mu się spodoba. Jest to więc raczej wskaźnik rosnącej popularności airsoftu. Ronin
  5. Co do PM-ów to raczej nie - przynajmniej w "zwykłych kompaniach". Wątpię nawet czy noszą broń krótką... Zazwyczaj G3 oferuje wystarczającą siłę ognia na dystansach na jakich operuje zwykła piechota, więc nie trzeba mieć specjalnej broni "krótkozasięgowej". W przypadku wszelkiej maści SF-ów z kolei, zabiera się broń w zależności od potrzeby. Widziałem nawet fotki, na których snajper wyposażony był w G22 przytroczone do plecaka, w rękach niósł G36 (pełnej długości!) a w kaburze miał P12. Ronin p.s. Co do fotki z G22 to podpowiem - komandos trzymający karabin :). p.s.s. W bundeswerze jest generalnie dość śmiesznie z bronią krótką. W niektórych sytuacjach (jeżeli dowódca batalionu, kompania... pozwoli) można używać nawet prywatnie kupionej broni krótkiej (byleby się z nią nie eksponować) :!: Przydziałowo oczywiście dostaje się P8 czy P12.
  6. Karabin snajperski dalekiego zasięgu to G82, czyli dobrze znany wszystkim Barrett. Replika jest dostępna za jakieś 5 tys. zł :): Karabiny używane na średnim zasięgu to: G22 (brytyjski L96 w wersji dla BW) - dostępna jest replika firmy ASP (APS Type 96 - takiej właśnie używa nasz AWRowy snajper): oraz G3A3 ZF - replika niegdyś produkowana przez TM, ale obecnie dostępna jest już jedynie wersja SG1. Tę ostatnia można zmodyfikować dodając oliwkowe elementy z tworzywa sztucznego dostępne czasem na allegro, od zwykłej G3A3, oraz oryginalny celownik: CELOWNIK! Jeżeli chodzi Ci o strzelców wyborowych w "zwykłych kompaniach" to raczej ze wskazaniem na tę drugą broń. G22 widziałem jedynie u strzelców wyborowych w jednostkach górskich, KSK, zwiadzie oraz... U spadochroniarzy. Na małe odległości używa się po prostu G36 z szyną od wersji C i dodanym celownikiem optycznym, tyle, że to też nie w "zwykłych kompaniach": A tak nawiasem to wszystko masz tutaj: http://www.deutschesheer.de/portal/a/heer/...E%2Fcontent.jsp Więc aż wstyd pytać o takie rzeczy... Co do wyposażenia to jest ono zwyczajne - takie jak w "zwykłych kompaniach". Pamiętaj, że strzelec wyborowy to zwykły członek drużyny (w kamizelce przeciw odłamkowej i hełmie, bez ghillie - mówiąc tak maksymalnie obrazowo :)), uzbrojony jedynie w inny karabin. Z tego powodu jedyna różnica to ładownice - te do G3 rzecz jasna :). Ronin p.s. "Prawdziwi snajperzy" są praktycznie jedynie w jednostkach, które wymieniłem jako posiadające G22 i ci mają zupełnie inne wyposażenie. Dodam tylko, że pakują się praktycznie jedynie w kurtki KSK opisane wcześniej, i oporządzenie w okrojonej wersji noszą jedynie w wyjątkowych przepadkach.
  7. Tak to ta kurtka, oczywiście replika TacGear-a, który robi je w wielu różnych kamuflażach. Tak jak pisałem, różni producenci wprowadzają jednak różne modyfikacje (także w replikach) i na pierwszy rzut oka widać, że w tej parce TacGear-a nie ma kieszonki na opatrunek na ramieniu, jak np. w oryginale Kohlera czy Arktisa, i zamiast niej jest bliźniacza kieszeń jak na drugim ramieniu: http://www.tacgear.de/produkte/einsatzjack...zialkraefte.php Tu masz fotki detali i zdjęcie wersji oliwkowej. Ronin
  8. Kurtka to model zaprojektowany specjalnie dla KSK, w użyciu także w jednostkach dalekiego zwiadu. To kluczowy model całej niemieckiej koncepcji linii... Kurtki te nosi się zamiast zwykłej bluzy mundurowej na koszulkę (latem). Wszystkie modele posiadają bardzo dobrą wentylację (gigantyczne wręcz wywietrzniki pod pachami) więc w kurtce jest nawet "chłodniej" niż w normalnej bluzie. Generalnie oryginalne modele szyte są przez różne firmy: Scharrer, Kohler, Arktis, Feuchter... Są także produkowane repliki: MilTec (ble!) oraz TacGear (znacznie lepsza jakość). Dla Twojej informacji Majcher - TacGear robi je też w oliwce :). Kurtki produkowane są w większości z bawełniano-nylonowego rip-stopu. Jedynie Kohler robi je ze zwyczajnego materiału (podobno ten model najwięcej wytrzymuje bo materiał jest mocniejszy). Te kurtkę właśnie posiadam. Wolf, o ile pamiętam, posiada z kolei model produkcji Scharrer-a. Co do manierek to ta z drugiego linku jest "najnowszym" modelem BW - nic wielkiego, zwyczajna manierka z aluminium i dwa naczynia (rondelek i kubek). Najlepiej wybrać model z plastykowym korkiem i drenem do maski, czyli ten z linku właśnie. Uwaga na stan! Zdarzają się totalnie dorżnięte... Ronin p.s. Manierka z pierwszego linku to podróbka brytyjskiej manierki Pattern 58 firmy Osprey. p.s.s. W okolicach środy mogę porobić więcej fotek mojej kurtki. Warto sobie to obejrzeć bo to naprawdę fajny element ekwipunku - ma kaptur z wykrojonym daszkiem usztywniony drutem i regulacją "opadania na oczy", mieszkowate kieszenie, guziki kanadyjskie, specjalną kieszeń na opatrunki osobiste i generalnie całą masę sprytnych udoskonaleń. Model Wolfa różni się kilkoma szczegółami i najlepiej zmęczcie go o kolejne zdjęcia :).
  9. A nie prościej było by zamontować tego dumpa za pośrednictwem plastykowych pasków do spinania kabli? Można by np. przełożyć taki pasek przez szlufkę dumpa, następnie oba końce, nad jego górną/dolną krawędzia) na tył pasa, przy przeciwnej krawędzi znów przez szlufkę i spiąć. Wtedy miał byś to założone ciasno, na normalnej wysokości szlufki względem pasa no i bez niszczenia czegokolwiek (w dodatku takiego, które nie pozostawia możliwości przesunięcia dumpa na pasie ani o centymetr i w dodatku blokuje jego regulację na długość). Ronin
  10. AWR_Ronin

    2 w 1

    Chyba żelazny... A co do pomysłu: - kamuflaż będzie trochę ciężko "kontrolować" bo przez oczka siatki będzie widać farsz spod spodu (jeżeli weźmiesz pod uwagę zabudowanie go farszem na tyle rzadkie, żeby nie było aż tak gorąco). Trzeba będzie więc wybrać mało kontrastujące ze sobą "wzory maskowania". - skoro biegałeś już w ghillie (nie widziałem co prawda "zabudowania kamuflażem" Twoich egzemplarzy) to zapewne wiesz, że jest w nim pieruńsko gorąco... Z podwójnym farszem po obu stronach (przy gęstym zabudowaniu żeby uniknąć pierwszego problemu) będzie zdecydowanie gorzej - nawet nie będzie to "wysokie grzanie w upalne dni" ale prawdziwa Sauna Solution ;). Ronin
  11. Nie, nie będzie to błędem i faktycznie chodzi o standardowe oporządzenie. Pamiętaj jednak, że aby spełniało ono swoje funkcje (odpowiednia pojemność sprzętu) trzeba naprawdę w nie zainwestować i posiedzieć nad całą koncepcją. Zobacz sobie co mieści się w oporządzeniu na zdjęciu w poście powyżej i sam sobie odpowiedz, czy to wszystko wejdzie w standardową konfigurację, oraz czy wszystko ze standardowej okazuje się potrzebne (np. saperka czy maska p. gaz). Jak już mówiłem - standardowe oporządzenie wymaga gruntownego przemyślenia dlatego używane jest przez miłośników oldschoolu :). A czy jest lepsze? Jeżeli chcesz się zająć rekonstrukcją z prawdziwego zdarzenia to lepiej kupić kamizelkę Heima (wtedy będziesz wyglądał jak większość SF-ów), a jak zainwestujesz w pas i szelki, będziesz miał sprzęt jaki noszą nieliczni... Kamizelka Heima ma kilka dość pokaźnych wad: 1. Średnio wygodna regulacja - moduły przyszyte są na stałe i praktycznie jakiekolwiek zmiany ograniczają się do regulacji rozmiaru. 2. Średnio wygodne rozmieszczenie wagi sprzętu - jak wiadomo ciężki sprzęt najlepiej rozłożyć na biodrach a kamizelka rozkłada go jedynie na ramiona. 3. Bezsensowne ładownice, które są przyczepione na rzep i zszyte dolnym brzegiem z kamizelką - pozwala to "odkleić" (odrzepić?) ładownicę od kamizelki i obrócić ją wejściem do dołu, i np. wysypać piach. Mocno komplikuje to budowę całości i czy naprawdę jest potrzebne? 4. Odpowiednio skonfigurowany pas i szelki ma znacznie większą pojemność... 5. W kamizelce nie wymienisz zniszczonych ładownic. Zaletą kamizelki jest na pewno lepsza współpraca z kurtką - przy dobrze dobranych rozmiarach dolne kieszenie pozostają odkryte i można z nich korzystać. W przypadku pasa i szelek dolne kieszenie mają zawsze zasłonięte klapy i żeby coś wyjąć trzeba odpiąć pas. A to jak duża dowolność wśród zwiadowców panuje najlepiej prezentują niektóre fotki: Czyżby chest-rig Tasmania Tiger? Czyżby schylający się żołnierz nosił brytyjskie PLCE w wersji oliwkowej :)? Kilka stron temu z kolei Catch22 wrzucił fotkę niemieckiego żołnierza (najprawdopodobniej KSK) w chest-rigu AXTS założonym na kamizelkę Mehlera i kaburą Safarilanda. Z kolei stronę temu jeden z żołnierzy na fotce w terenówce ma Camelbaka w amerykańskim desert 3-color :). Ronin p.s. Takich kwiatków jest znacznie więcej...
  12. Kolory są starego typu, jedynie pokrowiec na manierkę wygląda na nowy. Nie wiadomo jednak jak będzie faktycznie po zamówieniu... Chusta to standardowa chusta trójkątna/opatrunkowa. Jeśli miałeś PO w szkole to wiesz ile cudów można z niej zrobić (opatrunki każdej części ciała, temblaki, nosidła dla rannych, uchwyty ewakuacyjne itp...). Chusty te są w dwóch wersjach - oliwkowa i flecktarnowo-zielona. Oliwkowe z kolei szyte były z dwóch rodzajów tkanin - elanobawełny (z tego są robione teraz chusty flecktarnowe) i grubej bawełny. Co do wyposażenia żołnierza dalekiego zwiadu to trafiłeś idealnie. Powiem jedynie, że zebranie całości jest nie lada wyczynem i mi (chociaż sprzęt BW kolekcjonuję od pięciu lat) jeszcze nie udało się zebrać wszystkiego. Za jakiś czas na stronie AWR ukaże się artykuł na temat tego wyposażenia (niestety informatyk ciągle odkłada powrót z Anglii) - tam postaram się wszystko jak najdokładniej opisać. Na ten moment powiem z grubsza o co chodzi. Zwiad wykorzystuje w rozmieszczeniu ekwipunku standardową np. dla brytyjskiej SAS koncepcję linii. Z grubsza określa się ją maksymą: "Przeżyj z tym co masz w kieszeniach kurtki, walcz z tym co masz na pasie, obozuj z tym co masz w plecaku". Z tego powodu kolejne - bardziej oddalone od naszego ciała obszary określa się liniamii - 1, 2 i 3. Koncepcja niemiecka różni się jednak od brytyjskiej (uboga pierwsza linia) czy amerykańskiej (do 1 linii specjalne oporządzenie z lekkimi szelkami, i pasem - na nich dodatkowe zasobniki, kabura, magazynki, a na to idzie kamizelka 2. linii). Niemieckie oddziały wykorzystują specjalne kurtki+spodnie, które pozwalają pomieścić całą, rozbudowaną 1. linię. Kurtka i spodnie mają multum kieszeni i wchodzi w nie jakieś 6 kg sprzętu (przynajmniej u mnie tyle to waży): W skład pierwszej linii wchodzi odzież, broń boczna oraz sprzęt survivalowy, z grubsza są to: bielizna, buty, spodnie, pas zjazdowy, kurtka, okrycie szyi, kapelusz, rękawiczki, opatrunki na oparzenia, opatrunki zwykłe, zestaw pierwszej pomocy, płachta sygnalizacyjna, scyzoryk, puszka survivalowa (mini latarka, mini kompas, mini scyzoryk, ostrzałka, zapałki, krzesiwo, gwizdek ratunkowy, heliograf, prezerwatywy, żyletki, worki foliowe, zaciski do kabli, sznurek, linka, zestaw do szycia, piła strunowa...), zapasowe skarpetki, kominiarka, moskitiera, latarka, żelazna racja żywności, żelazna racja wody, dodatki do wody, ogrzewacz do rąk, kuchenka esbit, paliwko stałe, niezbędnik, poncho przeciwdeszczowe, lampa stroboskopowa, radio Search And Rescue, pistolet+amunicja do niego, mapy terenu, taschenkarten, notatnik+ołówek+marker, zatyczki do uszu, pasta makująca, chusteczki higieniczne, zapalniczka, zestaw na ryby+drut, linka paracord, lightsticki, kompas... Pewnie wymieniłem tylko połowę (w sumie wymieniam z pamięci :)). Na fotce powyżej w każdym razie masz drobną część tego sprzętu. Druga linia to kamizelka (najczęściej model Heima - ta za 500,00 EUR - żołnierze się strasznie na nią skarżą), ew. pas+szelki (rzadziej - najczęściej u oldschoolowców z dużym doświadczeniem :) i tym, którym chce się kompletować moduły i część dokupić na własny koszt). W kamizelce nosi się z kolei wszystko co służy do walki (amunicja, granaty, świece dymne, zestaw do czyszczenia broni, nóż), radio SEM główny zapas jedzenia oraz wody + dodatkowy sprzęt sygnalizacyjny oraz... Kroplówkę (totalny autentyk - każdy w drużynie ma własną :) :) :)): Trzecia linia to plecak ze śpiworem, zapasową odzieżą, bielizną, karimatą, największym zapasem żywności, środkami do maskowania pozycji, dodatkową amunicją... Jest to 3. linia B... 3. linia A z kolei to w zależności od pełnionej funkcji plecak ucieczkowy+np. radio/plecak medyczny itd. To tak w bardzo ubogim uproszczeniu... Naprawdę wiedza jest tak szeroka że można by nią napisać drugi taki wątek... Jak skończę artykuł na temat sprzętu to dam znać. Ronin p.s. Sporo widać na fotkach - jak nie wiesz co to to pytaj. p.s.s. Uprzedzę wątpliwości - magazynki na fotkach to oczywiście airsofty bo fotki zostały wykonane przez członka grupy rekonstruującej (nie "wzorującej się na..." ale prawdziwie rekonstruującej!) niemiecki zwiad. Osoby te mają wiedzę, którą przekazali im żołnierze z tej jednostki (podobno rodzina któregoś z nich) - w internecie praktycznie nie ma publikacji na ten temat i większość uzyskałem korespondując z nimi, ew. z autentycznych zdjęć i publikacji książkowych - niestety nie mam szczęścia znać zwiadowcy z krwi i kości :(. Acha, zapomniałem dodać. Powyższy opis to pewna tendencja i oczywiście wyposażenie poszczególnych zwiadowców może się różnić... Z grubsza jednak jest ono takie jak w opisie. p.s. Uprzedzam kolejne pytanie - hełmów i kamizelek zwiadowcy nie noszą - do 45-65 kg ekwipunku nie potrzeba dodatkowych...
  13. Nie bardzo rozumiem o co pytasz? O konfigurację oporządzenia, całości wyposażenia, w zależności od przynależność do typu jednostki? Do tego dochodzi dobór wyposażenia w zależności od zadania, który też się zmienia. Jeśli pytasz o specyfikacje wyposażenia to są one różne, w różnych typach jednostek - inaczej noszą się grenadierzy pancerni, inaczej żandarmeria, inaczej spadochroniarze, a wyposażenie oddziałów specjalnych to już całkiem inna brocha. Od niedawna wszedł z kolei system IdZ, co sprawę jeszcze bardziej komplikuje. Mi najlepiej znane jest to przedostatnie (zwłaszcza jednostki dalekiego zwiadu bo te mnie najbardziej interesują), z kolei np. Wolf wzoruje się raczej na jednostkach powietrznodesantowych. Musisz bardziej sprecyzować pytanie. Ronin
  14. Tak - zwyczajni żołnierze nie używają wersji K, jedynie zwiad, KSK oraz czasem spadochroniarze. Co do koszulek, to ta w linku to zwyczajna, ogólnowojskowa wersja koszulki BW. Jest także wersja pustynna w brązowo-piaskowym kolorze, z flagami na rękawach. A tak nawiasem te koszulki mają bardzo fajny krój (zwlaszcza ściągacze na rękawach) i płaskie, wygodne szwy. To na pewno lepszy wybór od chińskiego podkoszulka. Ciężko jedynie o dobry stan - zazwyczaj trafiają się mocno sprane w fatalnym kolorze. Ronin
  15. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że spore fragmenty tekstu tego artykułu przypominają mi podręcznik survivalu autorstwa Petera Darmana ;-) ... Ronin
  16. To G36K ze zdemontowaną rączką transportową (zamiast niej szyna od wersji C), celownikiem Eotech 552, zmodyfikowanym łożem (otwarty przód, większe otwory, lepsza wentylacja), i tłumikiem płomienia... Najwidoczniej od długiej wersji G36 - ten ostatni (tłumik płomienia) nie wszyscy mają zmieniony. Na tej fotce widać to lepiej: Ronin p.s. Oczywiście na RIS-ach mają obowiązkowo nakładki i rączki :). p.s.s. To jakaś dziwna wersja G63 - na pewno nie KV. Widać jakiś produkt na zamówienie KSK (chociaż ci zieloni to akurat zwiadowcy).
  17. Zgadza sie - normalnych fotek we flecku nie uświadczysz za wiele ale coś tam da się znaleźć. Tutaj kilka z nich, wg mnie najbardziej interesujących (przynajmniej dla mnie ;)): Ronin
  18. A ma ktoś może proste namiary na worki o pojemności poniżej 1l? Będę wdzięczny. Ronin
  19. Tak można - z grubsza pasują (nie pamiętam jednak jak z rozmiarami - o to pytaj specjalistę od tej kamizelki - Wolfa). Nadal będzie brakowało jednak płyt. Ronin
  20. Jedyne kontraktowe kamizelki oporządzeniowe BW to te o których pisałem kilka stron temu: Kamizelka amunicyjna Heim-a: i IdZ o którym było (około 500,00 EUR) Obie dają wyobrażenie o cenie.
  21. Nie - jest to kolejny, tani bubel MilTeca, który szybko się rozleci. "Pół kontrakt" to to na pewno nie jest - już na pierwszy rzut oka widać, że kamizelka nie jest wykonana z Cordury BW. Tak w ogóle to kamizelka jest MilTec-ową fantazją na temat Pattern-a 83: http://www.flecktarn.co.uk/fltav8nx.html Od użytkowników słyszałem, że jest wygodna i fajnie pomyślana - jakość jest jednak naprawdę słaba, tym bardziej za taką cenę... Jak chcesz dobrą, "pół kontraktową" kamizelkę oporządzeniową skontaktuj się z Wolfem - ma jedną na sprzedaż :). Ronin
  22. A może to jedynie nieporozumienie w nazewnictwie - woodland'em nazywa się czasem całą grupę kamuflaży leśnych. Ronin
  23. Potwierdzam - też nosiłem obie wersje i nie widziałem różnicy... Nie oznacza to jednak, że ktoś był w podobnej sytuacji a różnicę zauważył, i dlatego wyrobił sobie taką opinię. Ronin
  24. Podaj linka bo coś mi się wierzyć nie chce :) - o ile mi wiadomo to te Wasze (podwójne ale tańsze od pojedynczych kontraktów) to także MilTec: http://www.rangershop.pl/product-pol-3648-...-FLECKTARN.html Te: http://www.rangershop.pl/product-pol-3652-...-flecktarn.html To natomiast "półkontrakty", ale różnią się tym, że klapa nie zasłania całego wejścia do ładownicy oraz tym, że posiadają pasek kompresujący, dzięki któremu można ładownice skompresować gdy mamy w niej jednego maga (nic nie lata i nie wydaje niepożądanych dźwięków - zresztą było już o tym w tym wątku). Co do pytania o magi do M16 - na każdy jeden magazynek G36 przypada... Półtorej magazynka do M-ki. Tzn. w ładownicy podwójnej G36 zmieszczą się trzy magi M16. Co do pytania o torby na odzysk to jest to raczej mało popularny sprzęt, nawet w oddziałach specjalnych. Zwiadowcy i KSK nie mają na to miejsca na oporządzeniu, u ksk do walki w mieście, ew. do czarnej... Nie widywałem - pewnie magi lecą na ziemię, za koszulę lub z powrotem do ładownic. Jeżeli chcesz mieć do czarnej taktyki czy MOUTa to kup sobie po prostu torbę Maxpedition ew. prod. 75Tactical: Tę ostatnią można nazwać "półkontraktem" (czyli jest wykonana z oryginalnych materiałów, wg. specyfikacji bundeswehry). Ronin
  25. Piszę to już chyba po raz 150 ale: http://www2.ttcn.ne.jp/~camouflage/jsdf_un...s&items.htm Chłopak kolekcjonuje wyposażenie z całego świata wymieniając się na zasadzie lokalne za japońskie, które jest w stanie załatwić... Gdybyś miał coś co go zainteresuje to pewnie się zamieni. Ronin
×
×
  • Create New...