Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. Zaczęło się od "jakie ustawić częstotliwości na strzelankę" i, że 2m w radiotelefonie bez homologacji i licencji to "przestępstwo" no i poszło dalej. ;) Zgadza się, każda długość fali każdy zakres częstotliwości ma swoje "prawa". Ale pewne "ogólne zasady' w mniejszym bądź większym stopniu wpływają na wszystko co jest falą elektromagnetyczną jak i falą samą w sobie. Owszem nikt nie będzie wykorzystywał na strzelankach efektów odbić fal od górnych warstw naszej atmosfery - jonosfera to też część ogólnie pojętej atmosfery Ziemi - ale wychodzę z założenia, że od jakichś tam nawet bardzo ogólnych fragmentarycznych informacji które sobie ktoś przyswoi głowa nie powinna eksplodować, a może nawet kiedyś w przyszłości czymś to zaprocentuje. Jestem tetryk, i skrzywiony przez czasy, kiedy w szkołach i domach kultury działały modelarnie, kluby krótkofalarskie, kiedy kończąc szkołę podstawową każdy potrafił za dobry koniec złapać lutownicę, wymienić samemu łożyska w kołach od roweru czy wiedział jak działa "torpedo". Z jeszcze innej strony, wtedy było można "więcej" ale mimo to miało się jakiś tam szacunek do prawa i przepisów choćby były bardzo głupie (ale chyba nie były głupsze niż dziś ;) ). Stąd moje obruszenie na jawne popieranie czy chwalenie się, że łamie się przepisy które się zna... Wtedy nawet jak "tata przyniósł z pracy" radiotelefony to szło się z nimi schowanymi do lasu żeby pogadać z kumplami i robiło się to tak, żeby nikt o tym nie wiedział. Dziś się na publicznym forum pisze: mam ręczniaka który ma nielegalne częstotliwości i moc i antenę i jest mi z tym dobrze - czytajcie i zazdrośćcie... Dlatego jak ktoś chce może mnie traktować jak dziwaka - taki jest spory odsetek "dinozaurów".
  2. Aaaa czyli między innymi ten tekst i stawiane w nim "tezy": Że kondensacja pary wodnej i jej rezonans ma wpływ na fale elektromagnetyczne to stek bzdur? Im wyższa częstotliwość fal im "krótsze" fale tym łatwiej je ukierunkować i ich rozchodzenie się nabiera "formy" prostoliniowej... tak to prawda, tyle,m ze fale radiowe to zawsze są fale a fale nigdy nie rozchodzą się prostoliniowo i zawsze podlegają prawom odbić i załamań. I jeżeli trafią na zmianę ośrodka w którym się rozchodzą to będzie miał on zawsze wpływ na ich "rozejście". Fala dźwiękowa, podlega tym samym zasadom tyle, że jest bardziej podatna na zatrzymanie i odbicie przez przeszkody tak stałe jak i płynne czy gazowe. Ale dokładnie tak samo zachowują się fale elektromagnetyczne różnica są materiały i substancje które mają na nie wpływ. Tak czy inaczej, pasmo 44X.xxx podlega takim samym zasadom. i dziś możesz sobie pogadać z kumplem na 400 metrów ze zwykłej PMRki a jutro w tym samym miejscu sobie nie pogadasz. Dlaczego? Bo ciotka na linkach na podwórku powiesi ponabijaną cekinami sukienkę córki, bo zmieni się wilgotność powietrza, bo sąsiad odpali rosyjski wzmacniacz w radiu z "44" podłączonym pod kaloryfer i całą siec wodociągową w bloku albo i na osiedlu, bo słońce wypierdzi większe bądź mniejsze "gejzery" plazmy na swojej powierzchni. A dwa dni później usłyszysz w tej samem PMRce w tym samym miejscu Zdziśka który 3 km dalej obsługuje dźwig na budowie... Co do "tysięcy łączności" ja nie mam ich wcale ale oglądałem przelatujące nad NRD, Polską i ZSRR samoloty SR71 na ekranach radarów i przysłuchiwałem się dziesiątkom tysięcy rozmów prowadzonych na wszystkich możliwych udostępnionych do użytku i licencjonowanych częstotliwościach jak i tych prowadzonym w czasach kiedy żadna nie była udostępniona "ogólnie" poza 27MH, które też nie do końca mogły być używane "dowolnie" bo w zasadzie poza pracownikami służb nie dało rady zdobyć legalnie a tym bardziej oficjalnie posiadać tego typu urządzeń a każdy krótkofalowiec musiał być członkiem państwowych organizacji lub instytucji chcąc mieć "w domu radio".
  3. Żeby nie było, że taki zły jestem. Jak kupować optykę, to jak najlepsza w budżecie jakim dysponujemy. Można sobie darować mega powiększenia kosztem "światła", jakości soczewek, ostrości. Zmienny zoom... fajny bajer ale w zasadzie się nie przydaje. No i porządny montaż który nie będzie się ustawiał jak on chce, i nie będzie się "luzował". Można kupić lunetę za 100 ale wtedy najlepiej nie przez net ale kopnąć się do sklepu - dotknąć, popatrzeć - ocenić jej jakość. Jak ktoś ma kasę na taką za 1K albo więcej ma łatwiej o tyle, że za te pieniądze 95% optyki jaka by nie była to trzyma jakiś tam już poziom przynajmniej jeżeli chodzi jakość soczewek i regulacje siatki. A czy się przyda? To już indywidualna sprawa użytkownika ;) Ale mimo wszystko przed zakupem proponuje spróbować kolimatora i lunety i wybrać to co jednak bardziej zdaje egzamin w indywidualnym odczuciu.
  4. Ehhh i doopa :P Przylazł i wszystko zepsuł ;)
  5. Thewojtz ależ wiem ;) Są różne lasy są różne sytuacje - a lunety w replikach ASG są głównie do lansu ;)
  6. Dominn problemem nie jest tu kolor kulki czy światło i "plamy"... problemem jest znalezienie 50-100 metrów "korytarza" dla kulki. Jak ktoś mi pisze, mówi że na 50 i więcej metrów daje rade "przecisnąć" kulkę w lesie to tak jak pisałem, albo strzela wzdłuż dróg/przecinek albo w sadzonych pod linijkę lasach. Wallop da się wyszukać, ale raz na 100 sytuacji. Przyjrzyj się Twojemu filmowi, rób stopklatki kiedy kamera zza strzelca pokazuje widok w kierunku w którym strzelał. w 90% przypadków nie ma tam nawet 30 metrów a i tak kulka na "fuksie" leci przez liście. 2:11 na samym początku do krzaków za którymi jest/był cel nie ma 30 metrów, 4:27 to samo, Panowie wybaczcie ale w naturalnych lasach strzał na 50-100 metrów repliką ASG jest możliwy tylko w wyjątkowych i cholernie rzadkich sytuacjach. Jak ktoś twierdzi inaczej, znaczy w lesie nie był nigdy z repliką.
  7. Dokładnie ;) Kukunamuniu z doświadczenia i z "fizyki" im gęstrzy i równiejszy ośrodek przenoszenia fal tym większy zasięg. Tak więc może Cię zaskoczę, ale idealne warunki dla rozejścia się fal radiowych jak i np dźwiękowych to wilgotne/ciężkie powietrze ;) Uległeś wspaniałej mocy speców od reklamy z tym pięknym słonecznym bezchmurnym dniem ;) Dodam, ze na dłuższych falach chmury na odpowiedniej wysokości też są bardzo pożądane bo "wspierają" "przenoszenie/odbijanie fal od wyższych partii atmosfery i dzięki temu np na tzw. "wstęgach" tak bardzo kiedyś popularnego CB na częstotliwościach około 27 MHz można było swobodnie rozmawiać z całym prawie światem. To samo zjawisko jest wykorzystywane na 2 metrach przez krótkofalowców. Ot specyfika fizyki fali. Otto to aktualne przepisy i aktualne "sposoby karania". Nic się nie zmieniło. Zmienić się może za to wszystko w czasie ewentualnej sprawy w sądzie gdzie wszystko zależy od fantazji oskarżającego i poczucia sprawiedliwości sędziego. W teorii to nawet za szpiegostwo na rzecz obcego kraju mogą Cię próbować zrobić ;) Zwłaszcza jak znajda Cię w Rosyjskiej "Florze" z radiem w ręku w krzakach przy granicy z obwodem Kaliningradzkim ;)
  8. Z punktu widzenia fizyki fale radiowe podlegają prawom ruchu falowego, nawet z mocą tych 500mW w idealnych warunkach sygnał może dotrzeć na kilka km. Ale to tylko dzięki wyjatkowemu zbiegowi wielu "okoliczności". Dlaczego w zależności od pory dnia/nocy i ogólnie pojętej "aury" zasięg i jakość łączności na różnych długościach fal potrafi się drastycznie zmieniać bez względu na moc używaną do nadawania? Pomijam fale milimetrowe i częstotliwości bliskie 1GHz i wyższe choć i w ich przypadku taki wpływ warunków jest ale z racji ich specyfiki nie ma aż takiego wpływu. Nie ma aż takiego wpływu na istotną zmianę zasięgu.
  9. Dodam dla wszystkich których to być może zainteresuje w formie prostej i przejrzystej: Radiotelefony w paśmie PMR (446 MHz) spełniają wymogi ustawy pod kątem ich LEGALNEGO UŻYWANIA jeżeli: - mają moc nadajnika poniżej 500 mW, - mają oryginalną zintegrowaną z nadajnikiem antenę, Kiedy kupujecie radiotelefon na terenie Polski powinien mieć homologację. Nie kartkę papieru na którym jest napisane że ma homologację, ale radiotelefon powinien być oplombowany. Niestety jakieś 90% tego typu radiotelefonów sprzedawanych np przez Allegro itp nie są homologowane. Pochodzą z "prywatnego" importu. Ale jeżeli spełniają wymogi nie stanowią problemu. Niestety większość z nich posiada dwa tryby pracy nadajnika <500mW i >500mW - najczęściej 4-5 W i do tego posiadają demontowalne anteny. To niestety w przypadku trafienia na zły dzień osoby, która zechce i ma uprawnienia do kontroli tego typu urządzeń, może skutkować problemami. Co do nasłuchu na zastrzeżonych częstotliwościach - o ile nasłuch w pasmach krótkofalarskich nie grozi niczym, o tyle nasłuch służb może być przyczyną kłopotów. Pierwszy zarzut jaki można usłyszeć to nasłuch w celu wykorzystania informacji do popełnienia wykroczenia/przestępstwa lub przekazania informacji przestępcom, I tu znów wszystko zależy od tego na kogo trafi. Na szczęście coraz więcej służb używa częstotliwości od 1GHz w górę plus kodowane transmisje i tylko z tego powodu coraz rzadziej zdarzają się "problemy" dookoła nierejestrowanych transmisji i nasłuchów na paśmie 2 metrów. Co kto z tą wiedza zrobi to jego sprawa. Takie miejsce jak WMASG jest od tego, żeby podawać informacje nie powodujące kolizji z prawem. Jeżeli ktoś piszę: To zasługuje na bana za to, że potencjalnie ignoruje przepisy PRAWA w tym kraju i próbuje nakłaniać innych by również łamali PRAWO. Ale to decyzja administracji forum. Dlatego 10 lat temu i wcześniej było "lepiej" bo nie było na forum tak licznej gównażerii nie rozumiejącej zasad rządzących miejscem publikowania publicznych wypowiedzi. Dziś jak widać są tacy którzy uważają, ze skoro wszyscy łamią prawo to i ja mogę a żeby było nas więcej napisze o tym na ogólnopolskim forum niech inni się przyłączą bo dookoła mojej dooopy od 2 lat nikt nie "beknął". No tak i do tego w profilu zero danych... Dla mnie Miskowaty, naprawdę proszę, nie odpowiadaj na moje żadne posty i nie odnoś się do nich bo z "anonimowym" wszystko wiedzącym nie mam ochoty dyskutować w kwestiach o których ma pojęcie na poziomie wikipedii... Moc nadajnika ,500mW własnie to ma zagwarantować, że nie będziesz słyszany dalej niż kilkadziesiąt-kilkaset metrów. Po to powstały takie radia i takie a nie inne przepisy - wytyczne co do ich parametrów. Ale przełączenie nadajnika na tryb 5W nawet na oryginalnej krótkiej antenie powoduje wzrost zasięgu na jakim można Twoja transmisję odebrać, w zależności od warunków od 1 kilometra do nawet 5-6 a to już odległość której jako użytkownik takiego radia nie jesteś w stanie "kontrolować" - w sensie kto odbiera a kto nie. Po wymianie anteny ten zasięg można zwiększyć do grubo ponad 10 kilometrów. Oczywiście znów wszystko zależy od warunków pogodowych i terenowych.
  10. Czyli strzelasz w gęstym lesie na odległości ponad 50 metrów z użyciem lunety wyszukując magiczne okienko o wymiarach kulki między gałęziami, pniami drzew i krzewami... TO ja "czapki z głów... Chyba, że strzelasz tylko na terenach lasów obsadzonych ręką człowieka "pod linijkę w ostatnich 20-40 latach bo jakoś nie widzę innego wyjścia, żeby na 50 metrach znaleźć w NATURALNYM lesie miejsce dla lecącej prosto kulki... Ale wiem zaraz się dowiem, że nie wiem jak wygląda las ;) A tym bardziej chciałbym zobaczyć strzał w lesie na 100 metrów. No chyba, że mówimy o strzelaniu wzdłuż dróg leśnych czy przecinek wtedy nadal podtrzymuję swoją wersję - widzę lot kulki bez problemu do odległości dobrze powyżej 50-60 metrów bez optyki.
  11. Miskowaty oczywiście masz rację... nikt nikogo i nie karze i nie kontroluje... Oczywiście masz licencję krótkofalarską, wiesz jak działa PAR/PIR, I Jesteś w tej kwestii jedyną wyrocznią. Proponuję podaj swoje dane teleadresowe żeby ktoś komu dowalą 100-2000 PLNów kary mógł Ciebie powołać na swojego adwokata w sprawie "o odzyskanie" niesłusznie nałożonej kary/mandatu A co do historii tak zgadłeś mogę Ci przytoczyć kilka zakończonych w sądzie z ostatnich 2-3 lat w tym przynajmniej dwóch własnie za "używanie niehomologowanego radiotelefonu w paśmie ogólnodostępnym". Ale co ja tam wiem... Słuchajcie wszyscy Miskowatego on Was wybroni przed wszelkimi zgodnie z przepisami wyegzekwowanymi i nałożonymi karami...
  12. Za posiadanie wykrywacza metali tez nie bekniesz, ale za podniesienie z ziemi "łuski" i trzymanie w ręce wykrywacza juz tak ;)
  13. Oj z PARem miałem do czynienia przy różnych okazjach i w różnych tematach... jak ktoś ich przyciśnie (donosy itp) to potrafią sie uczepić wszystkiego ;) Ale ostatecznie wszystko zależy od konkretnego człowieka ;) A tu masz: Rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 24 października 2005 r. w sprawie urządzeń radiowych nadawczych lub nadawczo - odbiorczych, które mogą być używane bez pozwolenia radiowego. §2.1. - to co nas interesuje w kwestii 440.xxx mocy i anteny.
  14. Jak widzę masz problem z czytaniem ze zrozumieniem... Może wróć do góry i jeszcze raz przeczytaj kto co na temat zacofania i kolimatorów napisał? Powyższe słowa czyje? Jak już dojdziesz do tego czyje to wtedy pokaż gdzie ja pisałem o zacofanym Wojsku Polskim przed tymi właśnie słowami? Jak już dojdziesz do wniosku, że nigdzie wtedy pomyśl i wyjaśnij o co Ci chodziło? Co do termowizji... koszta tak kosmiczne - jeżeli chodzi o celowniki a nie "kamery" że lepiej kupić porządny noktowizor III gen i mieć kasę na kilka kulek jeszcze ;)
  15. Nie możesz używać radiotelefonów na pasmo 440.xxx (PMR) o mocy większej niż 500mW i muszą mieć stałą antenę. W skrócie tak brzmi zapis który gdzieś tam siedzi w przepisach regulujących pasma ogólnodostępne. Nie było ? Było, ale nie wchodzi to w zakres licencji krótkofalarskiej bo tyczy częstotliwości "niereglamentowanych" ;)
  16. Wyobraź sobie, że takie zacofane wojsko (skoro wyznacznikiem zacofania jest brak kolimatorów na etatowych karabinkach) to jest jakieś 90% armii na świecie... zaryzykuje stwierdzenie, że jedną z nich jest np armia USA... myślę, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem wśród około 500 tysięcy żołnierzy USArmy (bez AirForce, Navy, NG itp) kolimatory ma może z 15-20%. Co jeszcze w kwestii "zacofania" kolimatorowego wymyślisz? Huba_lbn i Yeneth czy ja mówię że nie macie czegoś używać? Sam używam i sobie chwalę, ale jak czytam jak to do repliki trzeba kupować super lunetę bo ta za 100-200 to się nie nadaje to mnie trochę ściska w dołku - z uśmiechem ;) I dobrze, jeżeli ktoś doda, że te 100-200 to z a mało bo luneta nie będzie wyglądała jak powinna na replice. Ale jak ktoś zaczyna udowadniać, że do strzelania z repliki strzelającej na 50-100 metrów plastikiem, która dodatkowo jest wyposażona w coś, co kompletnie "zabija" ideę odkładania jakichkolwiek "naturalnych przy strzelaniu z broni ostrej" poprawek - HU jest wręcz niezbędna luneta to nic tylko się położyć na glebie i dobrze wytarzać ze szczęścia. Pokażcie m i gdzie zanegowałem sens posiadania na replice kolimatora? Właśnie próbuję wyprostować spojrzenie na sens używania lunet przez pryzmat kolimatorów. KOLIMATORY W ERSOFCIE MAJĄ SENS ! Lunety w ersofcie głównie mają lans.
  17. A o tym zapomniałem ;)
  18. Hmm o ile się orientuję, to sporo częstotliwości w paśmie 2m jest zastrzeżone do użytku "służb" i w teorii nie powinieneś nawet myśleć o ich słuchaniu ;)
  19. Jedną ręką to się strzela z bicza co najwyżej... Nawet z PMa żeby cos trafić powinno się używać drugiej ręki a nie dłubać nią w nosie...
  20. I taniec na rurze :P
  21. Jak pojedziesz na strzelankę to nikt nie będzie sobie głowy zawracał Twoim radiem. ustaw sobie podstawowe 8 częstotliwości dla kanałów PMR i to na strzelankach wystarczy. A zupełnie inna bajka to większe imprezy a już całkiem inna milsimy. Ale i tak podstawą jest łączność w ramach ekipy z która się strzelasz - w celu jakiejś namiastki choćby koordynacji działań. Żeby z kimś pogadać musisz wiedzieć jakiego "sprzętu" używają ci "oni" Aaa i miej świadomość, że używając duobandera który pracuje na paśmie tzw. "dwóch metrów" łamiesz prawo ;)
  22. Hmm co by tu... Jeżeli Twoja replika jest tak powtarzalna, że możesz wziąć poprawkę na wiatr, przewyższenie :o (przecież HU niweluje jakiekolwiek "przewyższenie") itp to gratuluję repliki. ja wiem, że są tacy co to uważają że ich repliki są tak skuteczne "na zadanym" dystansie jak broń ostra... Ale ja nadal uważam, ze na 50-100 metrów jestem w stanie zobaczyć gdzie trafiam i "poprawić" bez lunety... Nie widzisz w lesie kulek latających na 50 metrów? Jeśli tak to faktycznie tylko luneta może tu pomóc... bo okulista raczej już nie ;) No to skoro w naszej armii jest tak dobrze to mi powiedz ilu z tych około 60 tysięcy żołnierzy wojsk lądowych ma kolimatory na swoich Berylach? Jakoś nie wierzę, żeby w latach 2016-2019 w zadeklarowanych przez kontrakt z Łucznikiem 26 tysiącach sztuk Beryli choć połowa miała dostać kolimatory... To że kogoś uczą z nich korzystać to fajnie, ale nadal 90% strzelań na dystansach do 200 metrów to strzelanie "na goło". A Wy musicie mieć do kulek na 50-100 metrach lunety :D :D
  23. Skoro uważasz, że łatwiej jest w biegu trafić z pistoletu niż z karabinka, to proponuje mniej gier komputerowych a więcej świeżego powietrza i strzelania ;) W biegu - zakładam bieg a nie trucht żaden pistolet z 15-20 kulkami nie przebije w skuteczności karabinka z Hi-capem. Biegniesz naciskasz spust i patrzysz gdzie zasuwają kulki korygując ich lot. Możesz strzelać nawet z biodra trzymając eMkę w jednej ręce. Chcesz być "pro" zakłądasz kolimator spowalniasz z prędkości "warp" do "podróżnej" (warp - bieg, podróżna - trucht/szybki chód) i możesz iść nawet kilometr złożony do strzału i przy dobrym treningu trafiać drugą - trzecią kulka w każdy napotkany cel. Pistolet, nawet po tym jak nagrałeś się w CSa i pokochałeś "Beretta double" to kompletnie bezwartościowa "broń" w lesie i w 90% sytuacji "bojowych" w zestawieniu z karabinkami i PMami.
  24. Yeneth nie zmieniam zdania ale dostosowuje się do realiów :icon_wink: Obserwujesz coś co jest dochodzeniem do "normalności". Luneta o powiększeniu powyżej 2x przy strzelaniu z jakiejkolwiek repliki na odległość do 100 metrów to przerost formy nad treścią z czysto technicznego punktu widzenia. Posiadacz ZDROWEGO taktycznego wzroku jest w stanie trafić w cel wielkości popiersia człowieka strzelając "po kulkach" na odległość 50-70 metrów bez problemu. Na większą odległość (70-100) wystarczą spokojnie mechaniczne przyrządy. Z ostrej broni na mechanikach strzela się na odległości dużo większe. Oczywiście dziś są kolimatory, lunety itp. Ale jeszcze 60-70 lat temu szczytem przyrządów celowniczych były "przezierniki" czyli tak na prawdę tylko muszka i szczerbinka. O ile mi wiadomo, na dziś w armii, na strzelnicach strzela się ze standardowej broni "etatowej" czyli wszelkiej maści pistoletów i karabinków na odległościach od 25 do 200 metrów. Pomijam strzelania "snajperskie/wyborowe". Na tych dystansach nikt nie używa żadnych dodatkowych celowników poza tym co "Bozia dała" w fabryce - szczerbinka i muszka. Chcecie mi wmówić, że w ersofcie potrzebna jest luneta bo powtarzalność, precyzja i skupienie Waszych replik jest lepsze niż broni ostrej? Lunety jakie by nie były to tylko lans i próba odwzorowania - rekonstrukcji tego co funkcjonuje w świecie "realsteel". Owszem kolimator ma sens pod każdym względem pod warunkiem, że użytkownik wie jak się z niego korzysta... Znam, widywałem wiele przypadków ludzi "wiedzących" a mimo to używających kolimatora jak "jednoocznej" optyki. Luneta? Owszem o jak największym świetle obiektywu w replikach "snajperskich" ma sens ale nie na strzelankach jebankach gdzie snajper ma 10 sekund na złożenie się do strzału, gdzie zna każdy metr kwadratowy terenu, a cały teren zamyka się na przestrzeni 100 metrów kwadratowych... Luneta ma sens kiedy może wspomóc obserwację ale nie na 50-70 metrów... nawet na 100 to bez sensu bo więcej zobaczysz gołymi oczyma. Na imprezach gdzie masz do przejścia, 2-5 kilometrów (nie w kółko ale "przed siebie"), gdzie jest duża deniwelacja terenu, gdzie są duże otwarte przestrzenie do przejścia, tam luneta się przyda, ale nie do strzelania tylko do sprawdzenia terenu przed sobą - nie 100 metrów ale 200, 300, 500 metrów w przód. Na takich odległości gołe oko już traci przewagę. Owszem lepszym wyjściem jest lornetka. Ale ilu "niedzielnych komandosów" jest w stanie taszczyć replikę ważąca około 5 kg. plecak z kanapkami od mamy/żony ważący 15 kg i do tego jeszcze dokładać kilogram lornetki... Tak to co napisałem to sens używania lunety. Cała reszta - ale tak się składa, że ta reszta to jakieś 90% ersoftu - to LANS i nic więcej :icon_wink: A co do mojego "zdania" i tego o czym nie raz tu i nie tylko tu pisaliśmy o lunetach. Tak, przydają się, i jak już się na nie decydować to wybierać coś DOBREGO i coś dającego - pomagającego w zabawie. Stąd jak największe "światło", jak najlepsza jakość szkieł, solidność wykonania. Tak, luneta przyda się do wprowadzenia korekt przy strzelaniu - warunek strzelasz po jednej kulce i Cię to bawi, w przeciwnym wypadku lepsza seria 10 kulek. Możesz użyć lunety do przystrzelania mechanicznych przyrządów i potem zdjąć lunetę, nie będzie już potrzebna w zasadzie :icon_wink: Wiem, że jak ktoś pcha kupę klasy w snajperską replikę to szuka usprawiedliwienia w każdym wydatku, każdym aspekcie jej użycia itp. Niestety to wszystko to głównie dla naszego lepszego samopoczucia a nie faktycznych wymiernych korzyści :icon_wink: I tak, uważam, że dużo lepiej wygląda M21 niż M14, Że SPR czy SR bez lunety to kupa jak i wszelkiej maści typowe "snajperki" bolt-action. One po prostu musza mieć lunety. A czy ma sens ich używania.. jak już są, to dobrze, żeby były używane :icon_biggrin:
  25. W airsofcie luneta jest TYLKO dla lansu i tyle w temacie ;)
×
×
  • Create New...