Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

thor_

Weteran
  • Posts

    4,092
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by thor_

  1. Szukaj for wiatrówkowych. Wbrew pozorom repliki ASG to zupełnie co innego w kwestiach doradzania co wybrać.
  2. A możesz rozwinąć ten "niewypał" z tym XR?
  3. Strzelamy się z replik ASG i mimo ich bardzo "pecha potrzebującego trafienia" zawsze mamy na gałach okulary/maski. Twoi sąsiedzi ich raczej nie będą mieli więc raczej bez znaczenia czy wiatrówka czy ASG jak "pechowo" trafisz masz tak samo przesrakane. Z czego byś nie strzelał za celem MUSISZ MIEC "KULOCHWYT" i żadne"żeńskie" poczucie estetyki nie ma tu nic do gadania. Jak chcesz strzelać z replik ASG w miejscu w którym kulki będą przelatywały za cel i stanowiły potencjalne zagrożenie dla osób postronnych to raczej nie kupuj ani repliki ani wiatrówki.
  4. A możesz rozwinąć kwestię"względów bezpieczeństwa" które to dyskwalifikują wiatrówkę? Tak pistolet wiatrówka jak i replika ASG może "razić" np postronne osoby na odległościach 50 i więcej metrów. Jeżeli nie zabezpieczysz miejsca gdzie będziesz strzelał - ogródka, to będziesz stanowił zagrożenie dla innych tak z repliką ASG jak i wiatrówką, i uwierz mi, jak trafisz sąsiada drutem czy kulką to i tak zbierzesz taką samą reakcje i zadymę.
  5. Nie kumam dlaczego ludzie chcący strzelać do tarczy upierają się żeby kupować repliki ASG? Przyzwoita wiatrówka pistolet/rewolwer CO2 kosztuje tyle co przyzwoity pistolet/rewolwer greengas/CO2. Przewaga wiatrówki nad replika ASG? W kwestii strzelania do tarczy same zalety i w każdym punkcie przewaga nad ASG. 1 - Powtarzalność pierwszych 15-20 strzałów bez porównania 10 razy większa niż repliki ASG, 2 - Trwałość - w 90% przypadków znacznie większa niż replik ASG, 3 - Energia "pocisku" zdecydowanie większa. Punkt 3 ma znaczenie w czysto rekreacyjnym strzelaniu bo pozwala np bez większego problemu dziurawić puszki i podobne "cele" A z autopsji wiem, ze rekreacyjne strzelanie do tarczy dość szybko się nudzi i zaczyna się strzelanie do innych "ciekawszych" celi. W skrócie - nie kombinuj kup sobie wiatrówkę, na dziś możesz sobie wybierać spośród sporej ilości modeli które są tak samo replikami broni ostrej jak repliki ASG - chcesz Berettę 92/M9 to sobie kupujesz, chcesz Colta M1911 to kupujesz, chcesz Waltera P99 to kupujesz, chcesz Glocka to kupujesz, CZ, SiGa, H&K, Dan Wessona, S&W, - z blowbackiem, bez blowbacka CO TYLKO SOBIE WYDUMASZ.
  6. Ale warto pokombinować mając na uwadze całą resztę ;) Zresztą Yaesu to marka co do której nie da się nie przekonać;)
  7. Jak LogaN pisze. Najpewniejsza metoda rozładowania to wiadro kulek i naprzód ;) Jak replika "zamuli" albo nie da rady kompletnie strzelić znaczy czas na ładowarkę;)
  8. No rozładowywanie akku to najlepsza część tej zabawy ;)
  9. Jest powszechnie stosowana bo Ty tak twierdzisz? No to powtarzam: podaj mi namiar na instruktora/instruktorów strzelectwa którzy tej "powszechnie stosowanej" techniki celowania uczą. Jest powszechnie stosowane... Więc spróbuje jak krowie na rowie: Nauka strzelania, trening strzelecki jaki by nie był czy "bojowy", czy "dynamiczny" czy "tarczowy" czy "pojedynkowy z użyciem muszkietów czarnoprochowych" polega na tym samym. Podstawa w strzelectwie jakimkolwiek jest zgranie przyrządów celowniczych broni z OKIEM i CELEM. Żeby trafić - musisz ten zestaw (oko-przyrządy-cel) ustawić w JEDNEJ linii, w osi lufy i na kierunku celu. Kiedy nauczysz się CELOWAĆ możesz zacząć myśleć o nauce pamięci mięśniowej i jej połączeniu ze strzelaniem. To o czym piszesz to w 90% strzelanie "mięśniowe" polegające na tym, ze każdy odpowiednio długo strzelający człowiek jest w stanie bez celowania "dobyć" broń i skierować ją w kierunku celu. Podniesienie jej na wysokość oczu często nawet nie jest potrzebne dla kogoś kto naprawdę często strzela. Dlatego też dzisiejsze statyczne "postawy/pozycje" strzeleckie polegają na tym, żeby przyjmować je w określonym cyklu ruchów, żeby za każdym razem je powtarzając mięśnie zaczęły je wykonywać niejako "samoczynnie". Jeżeli będziesz strzelał miesiącami na jednym stanowisku, z jednej pozycji do takiej samej tarczy na tej samej wysokości i odległości to po jakimś czasie będziesz mógł stanąć przed tarczą zamknąć oczy i strzelić "jak zawsze" z bardzo zbliżonym efektem do tego "z otwartymi oczami". Strzelanie dynamiczne polega na strzelaniu do celów odległych o kilka-kilkanaście metrów i nie ma specjalnie znaczenia w które miejsce na tarczy trafisz, byle trafić w obrys tarczy. Podobnie jest ze strzelaniem stricte "bojowym", choć w zasadzie dynamiczne to bojowe, strzelasz w kierunku celu w sposób który umożliwi jego trafienie "gdziekolwiek", nie masz czasu na przymierzenie, więc twoje "mięśnie" mają za zadanie ustawić broń jak najbliżej linii lufa-cel. Może dlatego właśnie tak często widzi się jak z karabinków ludzie strzelają i nic nie trafiają. Bo po prostu nie celują. W ersofcie to jeszcze prostsze - naciskasz spust i korygujesz lot kulek... Ale to nie ma za dużo wspólnego z celowaniem.
  10. Budweiser Ty nie rozumiesz co to jest celowanie... Policjant podchodzący... ...trzyma na muszce... Wybacz ale wypisujesz jakieś brednie, ktore nie mają żadnego związku z celowaniem i strzelaniem... Celujesz po to, żeby w coś trafić - kierujesz w kogoś broń po to, żeby zagrozić jej użyciem. Jak nie łapiesz tych dwóch zupełnie różnych kwestii to nie mamy o czym dyskutować. Poza tym policjant z Twojego przykładu, jak już wspominałem wcześniej, mógłby w zasadzie strzelać z zamkniętymi oczyma i uzyskałby pewnie jakieś tam trafienie. Moze zapytajmy czy autor tematu potrzebuje "zmienić" oko, żeby lepiej mu się krzyczało "stój bo strzelam!!", czy może jednak chodzi mu o celowanie i trafianie w cel? Jak to drugie, to mimo Twojego wymyslu z celowaniem obuocznym, albo kolimator i obuoczne celowanie, albo jedyna skuteczna metoda - celowanie jednym okiem w osi przyrządów celowniczych repliki/broni.
  11. Przeładowanie NiMh to problem, nie rozładowanie jej do końca nie jest już takim problemem, te ogniwa niejako "konstrukcyjnie" są pozbawione "efektu pamięci pojemności".
  12. Ja zniechęciłem się do wszelkiej maści "adidasów" po tym jak para Reeboków kupiona gdzieś we Francji po 3-4 latach została zajechana i kupiłem nowa identyczną parę - ten sam model tu w Polsce... Rozpadły się po 4 miesiącach... od tamtej pory only Belleville, Batesy i temu podobne buty na co dzień uznaję.. przynajmniej wiem, ze raz wydana kasa "działa" przez minimum kilka lat. No i od tego czasu nie miałem ani razu kostki w gipsie ;) A zdarzało się grywać i w koszykówkę w taktykach ;) Ale wtedy byłem młody i sprawny ;) No i dodać muszę, że jestem typem który nie "uważa" na buty, spodnie, rękawice itp... Jak mi się coś zechce przy samochodzie, rowerze, domu, garażu robić to nie przebieram się z reguły w robocze ciuchy, tylko przypominam sobie o tym, kiedy muszę kombinować jak wyczyścić, doprowadzić się do porządku ;)
  13. Baterię masz pewnie NiMh więc na spoko podepnij pod replikę i sprawdź czy bangla. Jak bangla to banglaj aż zdechnie i wtedy ładuj. Tego typu ogniwa możesz doładowywać bez wcześniejszego rozładowania, ale dobrze im zrobi pierwszych kilka (2-3) cyklów rozładowania i naładowania. Jeżeli masz ogniwa LiPo to inni niech się wypowiedzą jak z się nimi obchodzić żeby żyły dłużej. Aaa możesz jeszcze trafić NiCd jakieś zapomniane tu to obowiązkowo najpierw do repliki - rozładować i dopiero potem ładować ;) I tak za każdym razem ;)
  14. Dlatego łażę w Bellevillach różnej maści ;) No i mam jedną parę Batesów Enforcerów są ciut lżejsze od "trepów" Hot Weather Steel Toe boot i Waterproof Duty boot Bellevilla. Ale na dziś najbardziej pasują mi QRFy Aplha S9 a jesienią sobie chyba sprawie Alpha B9 Enforcery Batesa ważą trochę ponad 600g każdy, 330 TRP i 700 od Bellevilla to typowe "trepy" i ważą po 900-960g każdy. Seria QRF jest wagowo podobna do Batesowych Enforcerów. No i w przyszłym miechu będę kupował buty dla synów z całkiem nowej serii - jakieś wynalazki z nowych materiałów - pewnie całkowicie sztucznych, za to są ponoć super lekkie i wytrzymałe. Zobaczymy.
  15. Kup sobie to: https://www.inradio....esu-ft60-detail :icon_wink: No tak umknęło mi "do 200" ;)
  16. Ale wiesz, ersoft commando musi być zawsze i wszędzie gotowy na najgorsze :icon_wink: I żeby nie było, że sobie jaja z kogoś robię :icon_wink: Sam 24H/24/7/365 chodzę w szwejach/taktykach na nogach.. w zasadzie to nie mam innych butów ;) No dobra mam ale używam jako "kapci" żeby szybciej wyskoczyć z domu do sklepu co najwyżej bez sznurowania się "pod szyję" :icon_wink:
  17. Co do "wojny" z Iranem i ogólnie eskalacją na tamtym "teatrze" to państwa zachodu mają już dość jasna sytuację po Iraku, Syrii i raczej na pewno nie wpakują sie w wojnę lądową i próby obalania rządów. Dlaczego? Bo w ani jednym przypadku w którym obalono rządy czy to na bliskim wschodzie - Irak, Libia czy próby obalenia - Syria czy też np Afganistan nie skończyły się dobrze dla "strultury" tych państw. W miejsce jako tako fukcjonujących państw, trzymanych "za mordę" ich wielu religijnych, głównie opozycyjnych względem siebie, frakcji po interwencji otrzymano totalny chaos, religijną anarchię i kompletnie nie do poukładania tak politycznie jak i gospodarczo twory podzielone na strefy wpływów wielu liderów. Na dziś poza ewentualnymi atakami "zdalnymi" na konkretne cele i wspieraniu wybranych frakcji tego typu właśnie działaniami jak naloty i ostrzał rakietowy nic się nie zmieni. Do tego dochodzi coś takiego jak potencjalne próby (byc może) jak w przypadku atakó "chemicznych" podkładania "świni" Asadowi przez jego przeciwników. Czy atak chemiczny zostal na tyle zweryfikowany, żeby jednoznaczniei ze 100% pewnością stwierdzić, że to siły rządowe go przeprowadziły? Co raz częściej mam poczucie, że USAi ogólnie pojęty zachód szuka byle pretekstu, żeby "dokopać" Asadowi i przez niego Putinowi. No niby tylko armia reżimu ma tam broń chemiczną. Ale kto mi zagwarantuje, że magazynów nie strzegą/pilnują jacyć zwolennicy ISIS lub innej anty asadowskiej "milicji" i nie mają możliwości przekupienia bądź szantażowania ludzi, za których pomocą mogą wejść w posiadanie tej broni? Wyniesienie jednego bądź kilku pocisków moździeżowych z gazem w tamtym rejonie to robota dla kilku ludzi wyposażonych w kilka torebek foliowych/reklamówek z biedronki. No i taki atak z automatu staje się pożywką antyAsadowskiej koalicji. Oczywiście nie twierdzę, że to jedyny prawdziwy scenariusz, ale jeden z możliwych. Jedyne co się nasuwa przy tego typu atakach - bądź co bądź na mała skalę to fakt, że co niby daje rządowi atakowanie cywilów we własnym państwieza pomocą takiej broni? Z założenia to atak na potencjalnych zwolenników antyrządowch bojówek, ale równocześnie na ewentualnych "lojalnych" obywateli. To nie Irak i mniejszość Kurdyjska gdzie ataki chemiczne były w całości skierowane w "separatystów".
  18. Fizyki - a dokładniej optyki nie oszukasz. Nie da się trafic NIC na odległośc większą niż 50 metrów celując na "mechanikach" obuocznie. -- dopisane po wysłaniu-- Nie da sie zdając się na celowanie. Jeżeli wyćwiczysz na takiej odlegości mięśnie żeby ustawiały broń w kierunku celu to masz szanse coś trafić ale jak pisałem niżej - wtedy możesz nawet oczy zamknąć. Gdyby się dało nikt nie wymyślałby KOLIMATORÓW. Co wspólnego ma ersoft ze strzelaniem sportowym-do celu? Ano to, co każde strzelanie. KAŻDY sensowny instruktor chcący nauczyć kogokolwiek skutecznego strzelania w cokolwiek zaczyna od zgrywania muszki i szczerbinki "na jedno oko". Kiedy "kursant" opanuje już tę (jak widać dla niektórych - strzelajacych pewnie głównie po kulkach) magiczną umiejętnosć, wtedy przychodzi czas na strzelanie "na innych zasadach". Tak w strzelaniu dynamicznym, jak i w strzelaniu "bojowym" chodzi o trafienie - najlepiej za pierwszym razem w cel. Jeżeli jesteś w sytuacji w której nie masz czasu na celowanie wtedy strzelaj sobie nawet z zamkniętymi oczyma. Jeżeli nie masz przyrządów przystosowanych specjalnie do strzelania "obuocznego" - KOLIMATOR - to możesz na odległości ponad 50 metrów strzelać i liczyć na to, że przy strzelaniu oboma oczyma któresśz nich ma przewagę i dzięki temu masz większe szanse na trafienie. A kiedy strzelasz "z przyłożenia" to naprawdę po co celować? Wystarczy lufę skierować gdzies w strone celu i na pewno trafisz. Na 95% strzelnic ludzie zaczynający "przygodę" ze strzelaniem czy to "tarczowym" czy np dynamicznym zaczynają od zamykania jednego oka i ogarniania muszki i szczerbinki jednym okiem. jeżeli znasz instruktora strzelectwa który takich ludzi uczy tylko i wyłącznie od razu strzelania bez "optyki" na oba oka to daj mi do niego namiary z checią poznam teorię i skutecznośc takich szkoleń.
  19. Budweiser no to kiedyś się spotkamy może na strzelnicy i Ty strzelasz na mechanicznych "obuocznie" do tarczy a ja jednym i porównujemy wyniki z pistoletu na 25 i 50 metrów OK? Jak ktokolwiek ma przewagę jednego oka i chce ja zniwelować to nie ma innej rady jak "wyłączenie" oka z przewaga i używanie tego drugiego. Twoje teorie o bojowym strzelaniu na "oba oka" nie mają nic do tego. Bojowe strzelanie obuoczne... Ty chyba nie rozróżniasz strzelania na dystansie od kilku do kilkunastu metrów gdzie po prostu ustawiasz broń w kierunku celu i strzelasz od strzelania DO CELU. Mając kolimator na karabinku strzelasz obuocznie do celów typu sylwetka człowieka na odległość 50-100 metrów. Ale choćbyś pękł nie strzelisz w ten sposób "dychy" w tarczy sportowej, chyba, że fuksem. To o czym piszesz nie wymaga żadnego składania się bo można wypracować sobie odpowiednim treningiem strzelanie "z biodra" i po co komu oczy? Poza tym, jak widzę, nie czytasz wszystkiego tylko to co Ci pasuje. Autor tematu WYRAŹNIE napisał, że jedno oko ma duża wadę i w zasadzie nie nadaje się od użytku więc chce się przerzucić na drugie.
  20. https://www.bellevilleboot.com/shop/index.php?l=product_detail&p=157
  21. Właśnie takie gdzie "życie" trzeba cenić dają jeszcze więcej adrenaliny i satysfakcji. Znam taki jeden cykl imprez który kiedyś pozwalał w nocy zmarznąć "na kość" oczekując na rozpoczęcie gry w ziemiance przytulając się w kilkadziesiąt osób, następnie po kilkunastu godzinach zmoknąć i rozpocząć walkę ze sobą o to czy warto zostać i realizować zadania, czy zawinąć się do domu. To była pierwsza impreza tej serii... Następne pozwalały również zmoknąć, zmarznąć ale dawały potężna satysfakcję na koniec. Tak na prawdę nie ilość wystrzelonych kulek ale czas kiedy sięgasz jakichś swoich granic z kumplami i potem je przekraczasz, dążąc do zrealizowania celu, mimo temperatury, deszczu, śniegu, które dają w doopę daje frajdę.
  22. thor_

    Start

    Ja tam nie wiem gdzie wyłącznik:P
  23. thor_

    Start

    Ze wszystkich barów mnie już wywalili... nikt mnie nie znosi :D
  24. thor_

    Start

    Możesz jeszcze zapytać mamy jakie kupuje Ci ciuchy...
  25. Ale o czym Ty "gadasz"? Poruszone tu zostały dwie kwestie: 1 - kwestia tego co jest dopuszczone do bezproblemowego prawnie użytkowania a co nie. Na tym przykładzie wysnułem swoja subiektywną tezę, że dziś ludzie nie mają problemu z obnoszeniem się z faktem użytkowania czegoś co w zgodzie z przepisami prawa tego kraju jest NIELEGALNE, mało tego przedstawiają to jako nieszkodliwe i "bezpieczne" z prawnego punktu widzenia - "bo nikt nikogo nie złapał na żadnej strzelance". Mam to "gdzieś" czy ktoś kogoś złapał, ale nawet jeśli sam używam tego typu radiotelefonów, to nie będę oficjalnie na publicznej stronie bagatelizował przepisów i tym samym "uspokajał" potencjalnych nowych użytkowników, że to co robią niczym im nie grozi. 2 - dyskusja czysto techniczna na temat osiągów powiązanych z "nielegalnymi": zwiększeniem mocy i wymianą anteny w tego typu radiotelefonie. Nigdzie nikt nie napisał, że ktoś, komuś musi coś włączyć czy ustawić. Skoro masz wokół siebie takich ludzi to tylko się cieszyć albo żałować (w zależności co kto lubi). Co do tego, że 95% nie rozumie i nie odróżnia pojęcia kanałów itp to już pisałem wyżej - może ktoś taki coś z tej dyskusji wyciągnie i zapamięta, może mu się coś z tego w przyszłości przyda, jak nie trudno to tylko sobie popiszemy. Co do nie wartego zastanawiania nad legalnością sprzętu dostępnego na ulicy to też problem tych, którzy mają takie podejście. Sprzedawca nie popełnia przestępstwa bo nie używa radiotelefonu, ewentualna odpowiedzialność spada na tego kto kupił i kto używa. I w tej kwestii lepiej, żeby używający tych radiotelefonów mieli jakąkolwiek tego świadomość, niż żeby nie mieli jej w ogóle.
×
×
  • Create New...