Nie chodzi o to, że poroniony pomysł. Problem jest taki, że czołowe polskie dziennikarzyny lubią (i to bardzo lubią) odwracać kota ogonem i manipulować otrzymanym tekstem. Airsoft nie jest kojarzony z czymś złym tylko dlatego, że, bądź co bądź, w Polsce wciąż nie jest to hobby masowe. W mediach bardzo rzadko temat AS jest poruszany, dzięki czemu jakaś tam "elytarność" jest zachowana i mniej kretynów ma repliki. Jak dotąd więcej jest przypadków strzałów z wiatrówek niż z replik AS. Niewiedza a niezrozumienie to dwie różne kwestie, póki co więcej jest przypadków niewiedzy niż niezrozumienia i lepiej niech tak zostanie.
AS powinniśmy promować nie przez "spamowanie" nim do pismaków i pseudo-wolnych mediów (zwłaszcza TVN) a przez akcje, większe wydarzenia czy imprezy militarne.
EDIT: Z prawem ASG i "wszystkim co pozytywne w asg" to pojechałeś po bandzie.