Fedajkin
Użytkownik-
Posts
427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fedajkin
-
Okulary 3M i Peltor są równie dobre co Uvexy czy Bolle, znajdziesz też takie w cenie do 40zł. (Peltor Tora albo 3M np serii 2700) A jak byś kiedyś chciał kupić garnek to polecam repliki PJ lub Condor -> http://gunsmokearmyshop.pl/ - mają też inne ciekawe rzeczy. Bez hełmu można się z powodzeniem obejść bo na początek wystarczy czapka jako ochrona, ja zakładam hełm raczej okazjonalnie do lasu, częściej do budynku ale głowa się mocno poci jak mamy ciepłe dni :) trzeba by kupić lepszy fasunek i potniki - są plusy są minusy, jak ze wszystkim. Lepiej kupić sobie maskę siatkową na twarz, a tak właściwie to powinno się to nazywać pół maską bo chodzi mi o taką, która zasłania tylko okolice brody, ust i nosa, a nie całą twarz.
-
A to polecam wymienić wszystkie te śrubki od szkieletu, ja zakupiłem za parę złotych cały ich woreczek w sklepie "metalowym". Tak samo warto się do nich udać i popytać o podkładki. Mogą nie mieć tych najcieńszych jak 0,1mm ale powinni jakieś mieć i to dużo taniej niż podkładki dedykowane do ASG - za woreczek z ok 200 podkładkami dałem 2,40 zł... a ile kosztują zestawy podkładek ASG to sam możesz sprawdzić. Najlepiej wymienić śruby na takie do śrubokręta płaskiego bo te standardowo dodawane do szkieletów chińskich to porażka. Musisz tylko zwrócić uwagę na grubość łba bo inaczej możesz mieć problem z wciśnięciem szkieletu do górnej części korpusu repliki. Szczególnie tam gdzie masz w Mkach dźwignię przeładowania. Więc śruby nie mogą być za grube od strony łba ani za długie by nie wystawać z drugiej strony.
-
Najłatwiej w takim wypadku rozpiłować nową bruzdę na śrubokręt płaski ale tam raczej nie będziesz miał na to miejsca. Gwinty się wyrobiły w miejscach gdzie przykręcasz stopkę silnika do chwytu czy tam gdzie się reguluje docisk silnika?
-
No właśnie, przy kopiach Imaxa B6 który jest kopią Bantama 6, który jest kopią jakiejś innej kopii... można jednak mieć większa kontrolę nad ładowaniem. Nie jesteś ograniczony do jednej stałej wartości prądu ładowania, ani do jednego rodzaju pakietu i możesz też rozładować coś jeśli jest to konieczne. A same Turnigy Accucel, Imaxy B6 i Redoxy Alpha czy Beta mają też sporo różnych wtyczek i kabli. Niestety nie wiem jak to jest z ich naprawą w razie awarii, narazie odpukać, mój redox bardzo mi się przydaje. Wszystkie one są z grubsza na tym samym poziomie więc po prostu kup ten model, który jest najtańszy.
-
Ja chciałbym tylko zauważyć, że Nimh 9,6V będzie się również dobrze sprawować po zmianie okablowania i dołączeniu mosfetu do układu. Właściwie rof daje nawet większy niż Lipo 7,4V gdy jest w pełni naładowany ale wyczerpuje się bez porównania szybciej niż lipolka, a to ze względu na krzywą rozładowania lipolek, która jest bardzo płaska. Chcę tylko przez to powiedzieć, tak jak koledzy wyżej, że nie zawsze lipo jest uniwersalnym rozwiązaniem do stokowej repliki. One w ogromnej większości i tak wymagają przerobienia okablowania + mosfet. Dopiero wtedy rzeczywiście można na AEGu polegać w każdą pogodę. Jeśli masz jednak zamiar naprawdę najpierw kupić lipo bez modyfikacji elektryki, to zdecydowanie 7,4V, bo 11V po jakimś czasie może się przyczynić do kilku przykrych usterek, których nie wyeliminujesz bez wiedzy o serwisie AEGa.
-
Jeśli chodzi o ułożenie kabli w chwycie i sam silnik, no to kable masz tak dobrane długością, by pasowały tylko dobrze pod jedno ułożenie silnika. Jeśli będą za krótkie albo za długie, albo będą ci się krzyżować na środku i nie dokręcisz stopki silnika - no to będziesz wiedział, że trzeba silnik o 180 stopni odwrócić. Tam gdzie ze szkieletu wychodzi czarny tam powinien być powyżej konektor od minusa na silniku, a gdzie czerwony tam powinien być konektor od plusa. Na silniku plus jest oznaczony zazwyczaj lakierem takiego wiśniowego koloru. Jak byś miał problem to mogę odkręcić u siebie stopkę silnika i zrobić zdjęcie gdzie, który kabel jest i jak je ułożyłem. Przy wyciąganiu silnika uważaj, żeby tego nie robić na siłę. Czasami zębatka silnika może zahaczać o kabel.
-
Redox Alpha V2 spokojnie można polecić. Mnie się udało kupić za 80zł z przesyłką jakieś 3 lata temu. Warto taką kupić bo naładujesz nią też spokojnie akumulator samochodowy czy motocyklowy, a nie tylko lipolki.
-
Spoko, skorzystaj z porad i naucz się to robić sam, kto wie, może ci się przyda kiedyś, a satysfakcja też jest. Taki przykład, żołnierze z byłej ZSW jak przechodzili do rezerwy, nie zawsze potrafili strzelać dobrze ale wszyscy doskonale wiedzieli jak kałasza rozebrać do najmniejszej drobnicy ;) Ja miałem już dosyć problemów i braku wiedzy na temat - "co się dzieje, że replika nie strzela" więc grzebałem tak długo w samej replice i odmętach internetu aż się nauczyłem. Patrząc po cenach niektórych usług serwisowych, to sądzę, że zaoszczędziłem własnym wysiłkiem na kilka nowych magazynków do Mki. Chyba więc warto.
-
No więc po krótce robi się to tak: Bierzesz połówkę szkieletu w której jest kostka stykowa. Zaczynasz od zębatki silnikowej, nakładasz na obie osie łożyska, składasz połówki szkieletu i śrubokrętem płaskim próbujesz przez szpary zakręcić zębatką. Obserwować musisz jakie ma luzy, z której strony i jak się kręci. Nasłuchuj tez zgrzytów, szorowania itp. Później odpowiednio dokładasz podkładki od jednej i drugiej strony tak by szeroka tarcza zębatki silnikowej nie tarła o ściankę szkieletu, zaś zęby przeciw powrotne trafiały idealnie na ząb blokady przeciw powrotnej. Po każdym dołożeniu podkładek znów składasz połówki szkieletu i znów kręcisz zębatką patrząc jak się kręci. Nie musisz skręcać samego szkieletu śrubkami, wystarczy go ścisnąć palcami. Musisz jednak pamiętać, że po skręceniu szkieletu zębatki będą chodzić ciaśniej. Więc to też trzeba wziąć pod uwagę. Ta zębatka jest dociskana odpowiednio ciasno przez zębatkę silnika więc nie ma tutaj aż takiego wielkiego znaczenia, jej luz osiowy. Ma być go tyle by silnik dobrze się zazębiał, blokada trafiała idealnie na zęby przeciw powrotne, a najmniejsza tarcza tej zębatki dobrze zazębiała się z największa tarczą zębatki środkowej. Jako kolejną dokładasz zębatkę środkową. Tutaj musisz zwrócić uwagę na kilka miejsc. Zębatki nie mogą trzeć o szkielet, nie mogę też trzeć o siebie wzajemnie i nie mogą zazębiać się ze sobą zbyt płytko lub zbyt mocno. Warto więc podnosić co jakiś czas szkielet do wysokości oczu i na jednej połówce szkieletu kręcić zębatkami patrząc czy gdzieś się ze sobą zębatki przypadkiem za mocno nie stykają. Taki rzut boczny bardzo pomaga przy ustalaniu odpowiedniego zazębienia. To wszystko można wyregulować właśnie podkładkami. Znowu musisz co jakiś czas składać szkielet i śrubokrętem zakręcić zębatkami. Na słuch będziesz mógł też stwierdzić czy zębatki o siebie trą. Zalecam zakręcić zębatkami zarówno na lewym boku jak i na prawym boku oraz oczywiście trzymając szkielet pionowo. Bo w zależności od tego, na której połówce szkieletu składałeś cały zestaw łożyska podkładki i zębatki, możesz mieć pewne drobne nierówności. Więc dla pewności warto też sprawdzić jak się wszystko układa, w drugiej połówce szkieletu (tej bez kostki stykowej) Jako ostatnia przychodzi zębatka tłokowa. Ta powinna mieć możliwie jak najmniejszy ruch osiowy, lewo-prawo ale nie może też być tak ciasno spodkładkowana, żeby nie mogła się ruszać. Jest to o tyle istotne, że zbyt luźna zębatka tłokowa będzie się przemieszczać po zębach tłoka zbyt mocno. Przy tłokach z zębami z tworzywa będzie je powoli wycierać, może też czasem dojść przez to do zacinki. Jeśli zębatka tłokowa będzie zbyt wysoko, nie będzie też załapywać się odpowiednio z przerywaczem, co będzie owocować różnymi problemami ze spustem. Dublety, tylko auto, brak singla itd. Na koniec skręcasz wszystkie zębatki (bez blokady przeciw powrotnej na początek) i kręcisz zębatką tłokową raz do tyłu raz do przodu. Przekręcasz cały szkielet raz w lewo raz w prawo i nasłuchujesz jakichś odgłosów złego zazębiania czy ocierania. Będziesz też czuł kiedy zębatki są zbyt mocno ściśnięte nadmiarem podkładek, a kiedy jest ich zbyt mało, bo wtedy po potrząśnięciu skręconym szkieletem, zębatki będą się przesuwać na osiach. Czasem warto tez popatrzeć na to jak głęboko lub płytko osie są w łożyskach. Końcówki osi powinny mniej więcej być na poziomie płaszczyzny łożyska i szkieletu. Jeśli wystają wyżej ponad nią, to może to oznaczać, że w tym miejscu jest za dużo podkładek. Możesz oczywiście zacząć również od zębatki środkowej, niektórzy tak robią ale ja polecam od silnikowej. To wszystko zajmie ci przynajmniej godzinę ale jak zrobisz to dobrze to masz spokój na długi czas. Istotne by po każdym dołożeniu lub odjęciu podkładek chwilę popatrzeć, pokręcić, posłuchać - na skręconym śrubkami szkielecie, by mieć pewność, że przekładnia przekazuje jak najpłynniej obroty silnika na cykle pracy tłoka. Ogólnie dąży się do takiego efektu, żeby po delikatnym zakręceniu zębatek, zrobiły one jeszcze 2-3 obroty siłą rozpędu. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Łożyska ślizgowe szybciej wyhamują zębatki niż łożyska kulkowe. Na łożyskach kulkowych więc można się spodziewać, że po zakręceniu wszystkimi zębatkami, pokręca się one z rozpędu nieco dłużej. Nie zapomnij też dobrze wyczyścić poprzedni smar i nałożyć nowy, nie za dużo, ja tam używam ŁT43. Na Youtube znajdziesz kilka poradników, głównie po angielsku, szukaj pod "airsoft gearbox shimming guide" Dzięki nim z pewnością załapiesz co i jak bo będziesz miał na bieżąco obraz co jak powinno wyglądać.
-
Mundur: Sprawdzi się cokolwiek. Nawet koszula w kratę i spodnie jeansowe. Uwierz mi. Nie mniej jednak spodnie i bluzę mundurową można kupić w demobilu za śmieszne pieniądze. I na początek, nie warto wychodzić poza demobil przez kilka pierwszych spotkań. Flecktarn, DPM a nawet nasz wz93 są do dostania praktycznie wszędzie, od ręki i tanio. Nie polecam jednak przesadzać z dodatkami i multum wyposażenia. O wiele lepiej będzie najpierw pojechać na strzelankę kilka razy i samemu ocenić patrząc po innych, co może ci się przydać a co raczej ci się nie przyda. W ten sposób oszczędzasz na coś bardziej potrzebnego. Nie będzie ci potrzebna kamizelka jeśli masz jedynie dwa batoniki, jeden magazynek hi-cap i pół litra wody. Na to wystarczy zwykły pas z dwoma ładownicami. Ja do tej pory nie używam ochraniaczy na kolana chociaż miałem zamiar takie zakupić, za to co raz bardziej przekonuje się do ścisłej ochrony twarzy i głowy. Rękawice też nie zawsze są konieczne, często są bardziej ochroną przed wychłodzeniem dłoni niż przed ewentualnymi skaleczeniami. Jednakże okulary są absolutnie konieczne, tutaj kilka uwag. Klasa odporności F europejskiej normy EN166 lub ANSI Z87.1 to oznaczenia okularów, które z powodzeniem można polecić. Pod warunkiem oczywiście, że okulary mają atesty. Ja polecam Peltory, (Tora lub Maxim Ballistic) nie są tak drogie jak ESS a równie dobre. Kolejna uwaga jest taka, że dobrze mieć przynajmniej dwie pary okularów przy sobie na strzelance, choćby dlatego, że parują. Parują właściwie wszystkie bez wyjątku, różnica tylko taka, że niektóre mniej a inne dużo bardziej. To głównie kwestia tego jak blisko masz je przy ciele i ile wilgoci się na nich osadzi, tym samym parując szkiełka. Podsumowując, na początek przyda ci się jedynie bluza mundurowa, spodnie mundurowe (ewentualnie jeansy), buty trekkingowe wystarczą, pas z 2 ładownicami no i jakaś czapka z daszkiem jeśli lubisz (wzmaga to jednak parowanie). Oczywiście koniecznie okulary ochronne, jeśli jeździsz na strzelanki w budynkach, maskę tez polecałbym zakupić dla świętego spokoju.
-
Jakie najczęstsze błedy na polu bitwy popełniają nowicjusze?
Fedajkin replied to zarejtowski's topic in Jak zacząć?
Ale to jest błąd, że ktokolwiek w ogóle nawet rozważa - strzelić czy nie strzelić z 5 metrów. To jest niebezpieczne i może się źle skończyć. Podstawą dobrej zabawy i bezpieczeństwa w airsofcie jest pewna minimalna odległość, z której oddaje się strzał. Trzeba pamiętać, że to akurat zabawa a nie wojna i takie paniczne sianie na auto gdzie popadnie z półobrotu jest zupełnie niepotrzebne ;) Ja osobiście nie strzelam ze swojego karabinu do kogoś z takiej odległości, nie strzelam nawet z 10 metrów tylko celuję do przeciwnika i mówię mu, że właśnie jest martwy bo nie chce mu robić realnej krzywdy (chociaż i tak celuję w korpus). Oczywiście różnie się to kończyło... I owszem, miałem wtedy i hełm i maskę i okulary więc ogólnie nic takiego wielkie mi się nie stało. Podkreślić chciałem jedynie brak opanowania niektórych airsoftowców w takiej sytuacji podbramkowej. Szczególnie tych świeżych. -
Jakie najczęstsze błedy na polu bitwy popełniają nowicjusze?
Fedajkin replied to zarejtowski's topic in Jak zacząć?
Mnie najbardziej wśród nowych airsoftowców denerwowało nadmierne podjaranie grą. Wszystko inne jestem w stanie wybaczyć. Kilka razy jednak dostałem z paru metrów bo chciałem kogoś zaskoczyć i wyeliminować klepnięciem w plecy. Niestety często kiedy mnie taki delikwent usłyszał, obracał się i bez pomyślunku walił na auto w totalnej panice. Mógłby oczywiście opuścić broń i się porozumieć słownie co robimy w takiej patowej sytuacji, jak to wielu doświadczonych graczy robi, wiedząc co mogą sobie zrobić strzelając do siebie z 5 metrów. Rozumiem, że ktoś nowy ma problem z pohamowaniem emocji ale jednak trochę więcej spokoju nikomu by nie zaszkodziło. A no i jeszcze może napomknął bym dezorganizacja w środku spotkania, czyli nagła ewakuacja połowy przeciwnej walczącej strony z jakiegoś kuriozalnego powodu. To chyba nawet bardziej irytujące bo niekoniecznie musi dotyczyć jedynie nowych graczy. Te dwa problemy najbardziej zapadły mi w pamięć z ostatnich lat. -
Mówię ci rozbierz replikę do gołego szkieletu. Wyjmij cylinder z głowicą, tłokiem, sprężyną i prowadnicą sprężyny. Zostaw tylko: spust, zębatki, przerywacz, blokadę przeciw powrotną do zębatki silnika, selektor, kostkę no i rzecz jasna okablowanie. Następnie skręć to, doczep chwyt z silnikiem, podłącz batkę i zobacz wtedy jak reagują zębatki na naciśnięcie spustu. Rusz selektorem tak, żeby zablokować spust, później rusz znowu, żeby znaleźć punkt gdzie masz singla i znowu by znaleźć gdzie działa na auto. Za każdym razem sprawdzaj jak chodzą zębatki po tym jak silnik zacznie kręcić. Dźwięk powinien być cały czas ten sam, jeśli pojawiają się jakieś zmiany, to znaczy, że zębatki są źle ustawione podkładkami względem siebie. Za ciasno, za luźno albo o siebie wzajemnie się ocierają. W tym momencie też powinieneś dowiedzieć się dlaczego replika nie strzela na auto. Przy ustawieniu płytki na singla, zakręci tylko tyle, żeby raz strzelić, przerywacz odciągnie jeden ze styków od drugiego i pomimo, że spust będzie wciśnięty silnik nie będzie dostawał dalej prądu. Na auto zaś powinien kręcić tak długo jak długo trzymasz wciśnięty spust, jak zwalnia to wiadomo, że grzebać trzeba dalej w zębatkach, podkładkowaniu albo elektryce. Winnym może być sam selektor, brak sprężynki, jej złe wygięcie albo niedokręcony przerywacz. Nie wiem jak ci działa selektor ognia w złożonej replice, nie wspomniałeś nic o tym, żeby był luźny albo chodził ciężko albo normalnie.
-
Daj sobie spokój z serwisem, wydasz tylko pieniądze, problem pojawi się znowu i jaki to ma sens?? Moje zdanie jest takie, przysiądź nad tym, popatrz, poanalizuj, poruszaj wszystkim sprawdzając luzy i potencjalne miejsca gdzie coś się może blokować. Każdy element po kolei, sprawdzając same zębatki i podkładki, ich spasowanie oraz jak się kręcą z silnikiem bez sprężyny i tłoka. Podłączasz baterię i kręcisz silnikiem, na słuch i oko musisz tak długo ustawiać podkładki aż osiągniesz najlepszą reakcję na spust i jak najbardziej płynne i ciche działanie (jednostajny dźwięk, bez dziwnych zgrzytów). Przesuwają palcem płytkę selektora możesz też wtedy sprawdzić czy nie ma z nim jakichś problemów. Jak jest dobrze no to przechodzisz do dalszych elementów czyli cylinder z tłokiem, sprężyną i prowadnicą. Jeśli tam coś nie gra to zacznij podmieniać te części, tłok i sprężynę na początek i próbuj dalej. Cylindry raczej krzywe nie są, prowadnice raczej tylko plastikowe mogą się krzywić, jeśli masz plastikową wymień na metalową. To jest trochę roboty ale jak już zrobisz dobrze to praktycznie można to tak zostawić na kolejny rok. W ten sposób przynajmniej się nauczysz sam wszystko robić, naprawdę warto - chyba, że nie masz na to kompletnie czasu.
-
Klinujący się tłok to jedno ale najpierw powiedź jaką masz baterię w swojej replice?
-
No właśnie ja też bym chętnie zobaczył na tę konstrukcje.
-
Pozostaje ci tylko pokombinować z grubością dystansera by osiągnąć najlepszy wynik. Mam tą samą gumę i też mi zeszło trochę czasu na dostrajaniu. Jednak teraz efekt jest super. Niestety nie pamiętam co ja tam za dystanser wsadziłem, chyba sam go z czegoś zrobiłem. Ogólnie celuj w taki dystanser, który na 100% posyła kulki w niebo ale do poprawnego działania wymaga przynajmniej 50% siły docisku. Wtedy masz regulacje i pod ciężkie i pod lekkie kulki. To oznacza oczywiście dużo dłubania, prób i błędów oraz pomiarów odległości. Przydaje się na lunetka by dokładnie obserwować jak reagują kulki na regulacje hopka.
-
Beretta M9 - Full Metal [KJW]
Fedajkin replied to Churchill_MD's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Dobry Panowie. Mam pytanie na temat repliki pistoletu zasilanego CO2 od KJW. W opisach sklepowych jest co prawda KJ Works ale domyślam się, że KJW i KJ Works to jest jedno i to samo. Chodzi oczywiście o replike beretty M9, przez producenta oznaczone modelem KP9A1, w malowaniu czarno zielonym. Konkretnie to ta: http://gunfire.pl/product-pol-1152208532-Replika-pistoletu-KP9A1-CO2-.html Coś ktoś coś może o niej powiedzieć, wrażenia i uwagi z użytkowania? -
Na podkręconym Hop-up(max)leci najlepiej.
Fedajkin replied to Jonek1234's topic in Repliki elektryczne
Dobra gumka, przy maksymalnym podkręcaniu (100%) wystrzeliwuje kulki dość ostro w niebo po przeleceniu paru metrów. Najbardziej optymalnie działać powinna w przedziale 40% do 70% możliwej regulacji. U siebie zaznaczyłem na kole zębatym swego rodzaju skalę by wiedzieć ile mi potrzeba podkręcania kulki na jaki dystans. Jak narazie G&G zielona spisuje się znakomicie ale mam wrażenie, że po rynku krążą też podróbki i niedoróbki bo opinie o niej były bardzo skrajne. -
Magazynki od wszystkich eMek będą pasować, Specny również. Wyjątek stanowią bodajże magazynki od SR25. Te są nieco inne i mogą nie pasować. Zmiana dyszy wymaga otwierania gearboxa, jeśli nie potrafisz tego zrobić sam to niekoniecznie warto się tym kłopotać. Serwis wyniesie Cie więcej niż warta jest nowa dysza. Chociaż warto ją wymienić bo ta standardowa nie uszczelnia się dobrze z gumkami z kołnierzem. Z gumkami i ich wpasowaniem do komór bywa różnie, niektóre rzeczywiście są za grube i nie wchodzą a inne znowu są za luźne i latają w komorze. Doraźnie pomaga gumkę nasmarować delikatnie z zewnątrz, żeby łatwiej weszła do komory. W wypadku jak jest za luźno to między ścianki komory a gumki, można nawinąć nieco teflonu i wtedy wciskać.
-
Moje odczucia są subiektywne bo nie mam porównania tychże luf do czegoś co powszechnie jest uznawane za "wyższą półkę" Kupiłem G&G bo znalazłem idealną dla mnie gumkę (też G&G, zieloną). Cały zestaw sprawuje się bardzo dobrze (w końcu!) ale to też pewnie duża zasługa bardzo dobrej komory od AirsoftPro. Pomimo słabej dość stockowej sprężyny M125 nadaje się do strzelania w linii prostej na 55 metrów. Przy czym bez trudu da się kulki "dorzucić" o wiele dalej bo gumka ma duży zapas. Podkręca tak mocno przy 100%, że kulki lecą lobem do góry i opadają gdzieś koło 70 metra. Wszystko mierzyłem. Ogólnie lufa raczej jak każda inna w podobnym budżecie, moja to rocznik ok 2010/2011 wtedy zwanej serią Silver o średnicy wew 6,04mm, wtedy koszt ok 110zł. Nie mam jednak pojęcia jakiej jakości są obecne lufy i czego się można po nich spodziewać. Swoją lufę skracałem odrobinę, nie miało to na nią negatywnego wpływu. Nie odkształciła się pomimo tego, że rozgrzała się solidnie. Wyszlifowałem tylko końcówkę na kształt taki jak był oryginalnie i tyle. To myślę też dość pozytywnie o niej świadczy, bo już sporo przeżyła u mnie.
-
Przerzucenie kabli na tył G&P
Fedajkin replied to pioraj's topic in Okablowanie i układy elektroniczne (MOSFET)
Jedyne co to możesz przypalać styki, być może nawet do momentu kiedy trzeba będzie blaszki wymienić ale w większości przypadków wystarczy je oczyścić. To jednak też zależy od prądu jaki daje bateria. Jeśli to NiMH to nie ma się co martwić. Jeśli to Lipo 7,4V który może podawać chwilowo 100A no to trzeba już uważać i nie przesadzać zbytnio z auto bo wypalisz dziury w stykach na wylot. Silnik da sobie radę ale może się na komutatorze osadzać nagar szybciej, jedynie do Baterii Lipo 11V zdecydowanie polecam instalację mosfet. Jako taki, nie jest szczególnie drogi za to jest praktycznie wiecznym zabezpieczeniem styków. -
Twoja klawiatura sama pisze z błędami? Bo ja myślałem, że to człowiek na niej pisze i to ON jest odpowiedzialny za to co pisze oraz jak pisze. Więc weź się w garść i pisz poprawnie po Polsku bo to wstyd jak **** tak pisać! Wracając do samego problemu to masz źle założoną gumkę w komorze. Popróbuj jeszcze raz, istotne jest dopasowanie grubości i szerokości dystansera, można go skonstruować samodzielnie z kawałka oringa albo plastiku. Nie można również wciskać gumki na siłę do lufy bo to może powodować jej zawijanie i obracanie. Jeśli jest przekrzywiona (a może być) to nie dziwota, że kulki latają bez ładu. Dobrze jest więc delikatnie nasmarować ją wcześniej. Więc uwaga na to jak wsuwasz lufę z gumką do komory. Wypustka podkręcająca musi być na godzinie 12 (góra lufy) a wypustka sama w sobie musi być schowana przy zakręconej regulacji. Powinna wychodzić wyraźnie do lufy tylko wtedy gdy dociskasz regulacje na 100%. Trzeba więc po zapięciu lufy, spojrzeć od strony komory pod światło i sprawdzić jak jest ustawiona wypustka i czy prawidłowo wchodzi do lufy wraz z regulacją.
-
Zębatki od regulacji zawsze można wymienić, więc nie siej paniki kolego. Z gumkami jest tak, że każda replika i każda komora jest inna. Tak naprawdę spędzisz kolejne kilka miesięcy szukając odpowiedniej. Jeśli masz możliwość w Toruniu u siebie, znaleźć sklep z artykułami do ASG, to wymontuj komorę, weź ją ze sobą razem z lufą i podskocz do sklepu, prosząc by pozwolili Ci kilka różnych gumek przymierzyć. W końcu coś dopasujesz, to najlepsze co można zrobić. Przy czym gumkę zawsze można nasmarować by łatwiej wcisnąć do komory. Tak w ogóle to bardzo dobrze, że gumki wchodzą ciasno, o to chodzi, mają uszczelniać a nie przepuszczać powietrze po ściankach.
-
Z tego co wiem to sama substancja, która jest na takich obrożach nie powinna się dostać do organizmu. Wystarczy przeczytać instrukcje w dziale: środki ostrożności. Jeśli chodzi o obróżki dla kota czy psa, one po prostu głównie wydzielają intensywny zapach, który odstrasza pasożyty. Potwierdzam, że to działa na przykładzie mojego kocura. Ma obrożę od paru dni, zachowuje się tak jak zwykle czyli biega po polach i gdzie popadnie, więc nadal jest w środowisku, które do tej pory obdarowywało go kilkoma kleszczami na tydzień. Efekt jest taki, że kotek pachnie jak kolendra :) i nie ma ani kleszczy ani pcheł.