Mam taki problem, którego nie mogę ani przeskoczyć ani obejść. Parę razy składałem i rozkładałem gb v3 i zdawało mi się, że wiem co i jak się robi. No właśnie, wydawało mi się.
Jeśli złozę sam gearbox+zębatki+cylinder+dysza+tappet plate to wszystko gra i buczy. Podpinam prąd, gb robi cykl jak trzeba. W momencie gdy dokładam tłok, sprężynę i prowadnicę to zaczynają się dramaty.
Tłok idzie o pół centymatra, może centymetr do tyłu i staje, gb wyje jakgdyby coś się pomieliło w nim (mimo, że po rozbiórce i inspekcji części wszystko jest OK). Zmieniałem tłoki, zmieniałem głowice, zdejmowałem nawet oring z głowicy tłoka, wsadzałem różne i różniste sprężyny (nawet jakąś nędzę artystyczną, która w ledwo 300fps daje) i za każdym razem jest to samo. No i cholera nie wiem co jest grane. Co robię źle?!