Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

J.K.

Moderator I
  • Posts

    1,034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by J.K.

  1. Zamiast inwestować w tę sprężynę jakieś gigantyczne środki, to lepiej dokup 1-2 magazynki i resztę odkładaj na docelową replikę. Nie kupuj i nie mocuj żadnych szyn, bo masz teraz ważniejsze wydatki, a poza tym i tak nie masz niczego, co mógłbyś na nich zamocować. A poza tym jakie "części" planujesz do niej kupić? "Pasek na szyję" nazywa się zawieszeniem. Jego zakładanie jest barbarzyńsko proste i nawet średnio rozgarnięty szympans to ogarnie, więc nie bój nic. W necie masz mnóstwo zdjęć, jak się do tego zabrać. Póki co ogranicz się do repliki, ochrony oczu i kulek. Jeżeli zostaną ci jakieś środki, to pomyśl o mundurze. Kwestia priorytetów. Nie kupuj bajerów, gdy brakuje ci podstawowego wyposażenia.
  2. Ja bym nie kupował shotguna i boczniaka tej klasy naraz. Może 8-10 lat temu miałoby to sens, ale teraz to w szkoda pieniędzy moim zdaniem. Podczas gry skuteczność będzie porównywalna, a obydwa mają na tyle mało fps, że krzywdy też nikomu nie zrobisz. Weź kup jedno z tych i zacznij odkładać kasę na aega. Najniższy przedział cenowy za zabawkę wartą inwestycji to 350-450 PLN. Ja to z kolei jestem ciekaw, ilu tych nawiedzonych obrońców puryzmu językowego nigdy nie użyło takich słów jak "mag", "batka", "loł", "pin", "kamizela", "plejt", "pegaz", "kamel" i wielu, wielu innych nie do końca poprawnych wyrażeń.;]
  3. A niby z czego miałbym się śmiać? Sam wiele lat temu zaczynałem od tego, że miałem 200 PLN na wszystko. Cały numer polega na tym, że im mniej wydasz na broń główną, tym szybciej "rzucisz ją w kąt", bo zabawa ci się nie spodoba. Można przypisywać sprężynie jakiś etos, ale prawda jest taka że sprężyna ma bardzo niewielkie szanse w starciu z aegiem. Zwłaszcza od czasu, kiedy upowszechniła się niezła chińszczyzna za 500-600 PLN, czyli od mniej więcej 5-6 lat. Jeżeli miałbym dzisiaj wybierać replikę za 100-200 PLN, to wybierałbym między tym: http://www.taiwangun.com/shotgun-m58a-ee?from=listing&campaign-id=19 http://forum.wmasg.pl/topic/58136-oficjalny-strzelba-m58-double-eagle-de/page__hl__+de#entry1949816 a tym: http://www.specshop.pl/index.php?cPath=22_241_46&sort=2a&filter2=1&filter_id=10 lub tym: http://www.specshop.pl/product_info.php?cPath=22_241_47&products_id=680&name=KJ-Works_-_Ruger_MK_1 Shotgun wygląda efektowniej i jest trochę tańszy, ale pewnie dość szybko się posypie. Krótka od TM nada się do zabawy, dopóki nie pozbierasz na coś lepszego, a potem będziesz mieć niezawodną broń boczną. Ruger zaś to klasyka klasyków. Prymitywny, brzydki i skuteczny. Sam mam takiego i do dzisiaj leży w szafie, czekając na lepsze czasy (tj. kiedy wreszcie kupię do niego nowego maga), ale w początkach mojej kariery to było coś. Nad TM ma taki plus, że nie trzeba go przeładowywać po każdym strzale. Wady takie, jak w każdym krótkim gaziaku - trzeba kupować gaz, zawodny w niższych temperaturach, tak sobie celny. Moim zdaniem poniżej tej granicy nie warto schodzić. Zakładam, że szukasz czegoś, żeby popykać sobie z kolegami w wakacje w pobliżu domu. Jeżeli tak, to każda z tych giwer powinna się sprawdzić, o ile kumple nie będą mieć aegów. Wtedy to możesz ich tylko wyciągnąć na nocne strzelanie.;p
  4. Przy zakupie pierwszego AEGa trzeba kupić lepszą baterię i lepszą ładowarkę, bo te z zestawu są słabe. W takim zestawie, baterie nie trzymają napięcia, a ładowane są po 8 i więcej godzin. Ale od początku - napisz ile kapusty możesz przeznaczyć na start, a ja ci powiem co możesz za to kupić.
  5. Spór z Miwo L. zakończony. Dzisiaj pieniądze za wadliwe ładownice wróciły na moje konto. Sprawa ciągnęła się łącznie ponad 3 miesiące, ale wszystkie wątpliwości natury prawnej zostały rozstrzygnięte na moją korzyść przez Rzecznika Praw Konsumentów. Polecam tę drogę radzenia sobie z krnąbrnymi przedsiębiorcami. Nic nie kosztuje, a umożliwia skuteczne dochodzenie swoich praw i uzyskanie fachowych porad. Mam nadzieję, że Miwo L. wyciągnie z tej przygody pewne wnioski, bo chciałbym, żeby na naszym podwórku było jak najwięcej firm na światowym poziomie. Reasumując - cieszę się z polubownego rozwiązania sporu, ale przed kolejnymi ewentualnymi zakupami w ich sklepie będę musiał przynajmniej dwukrotnie pomyśleć, czy aby na pewno chcę się w to pakować.
  6. A według mnie nie ma lepszego zestawu na weekendowe strzelanki niż okulary SPECS i maska stalker. W moim wypadku - zestaw szczelny absolutnie, żadnych szpar nie ma. Okulary sprawdzają się też lepiej przy dłuższych grach, ale to już bez maski. Za każdym razem, jak musiałem spędzić noc w Bolle X800, to ściągając je kolejnego dnia czułem się jak gdybym odrywał sobie kawał twarzy.
  7. [Powyżej był post pytający o rodzaje pasów do mocowania oporządzenia pod PC] Pas z dwoma rzędami palsów, dutybelt albo dobrze znany pas LC-2. Kwestia budżetu i upodobań. Ogólnie to skłaniałbym się ku pierwszej albo ostatniej opcji. Montowanie czegokolwiek na pasek od spodni ma sens jedynie przy jakichś policyjnych albo ochroniarskich akcjach. W zielonej taki patent się nie sprawdza. A zresztą to powinno iść do konfiguracji oporządzenia.
  8. Zamawiałem w tym sklepie na Allegro dwa razy. O dwa za dużo. Za pierwszym razem zamawiałem kurtkę S2005. Miała być w stanie bardzo dobrym. Dostałem wyblakłą, z wyprutym drutem z kaptura i rozwalonym zamkiem w jednej kieszeni. Otrzymałem ją na dzień przed wyjazdem w teren, więc chcąc-nie chcąc musiałem ją zabrać i już jej nie zwracałem. Sklep otrzymał ode mnie drugą szansę. Tym razem zamawiałem spodnie w DDPM. To co dostałem nie nadawało się do noszenia, a wyłącznie do pocięcia na szmaty. Brudne, poplamione farbą, poprzecierane, z dziurami na tyłku. Zwróciłem towar bez podania przyczyny. Sklep przelał mi za mało pieniędzy (tylko za towar, bez kosztów wysyłki spodni do mnie, do czego zobowiązuje ich ustawa). Dzwoniłem w tej sprawie trzy razy. Sprzedawca bronił się, że spodnie były w stanie "bardzo dobrym" i w ogóle "specjalnie wyselekcjonowane" i powinienem cieszyć się, że w ogóle jakieś pieniądze z powrotem, bo to z ich strony uprzejmość, że pozwolili mi zwrócić towar bez powodu (sic!), a kontakt z nimi w takich sprawach to w ogóle tylko przez maila (przez ponad 2 tygodnie nie odpisali mi na żadną wiadomość). Nie będę lecieć do UOKIK o te głupie 11 PLN, ale niesmak pozostał. Z pewnością już nic tam nie zamówię. Reasumując - sklep zachowuje się tak, jak gdyby szukał frajerów na kupno szmat w cenie normalnych mundurów (najgorsze sorty w sklepach, jakie widziałem od 9 lat mojej "kariery airsoftowej") i nie zna/nie chce znać obowiązującego w Polsce prawa. Mundury lepiej kupować u konkurencji.
  9. Odpuść sobie te chińskie wynalazki. To loteria. Może ci się trafić taki, co wytrzyma te 2 lata, a może taki, co po tygodniu trafi na śmietnik. Helikon to też zależy jak się trafi. Jeżeli ma być tanio i dobrze, to tylko demobil. A jeżeli demobil to tylko brytyjski: http://sklep.fort.mil.pl/plecak-brytyjski-patrol-pack-30-litre-dpm-kompletny.html http://dpm-soldier.pl/plecaki/patrol_pack.html Solidna robota. I całkiem wygodna.
  10. To chyba tata nie jest z ciebie zbyt dumny, bo prezentujesz typowo betonowe podejście do sprawy.
  11. Daj spokój. Mil-tec to bieda. Mam oryginał. Jak dobrze trafisz, to jest ze dwa razy tańszy. Oporządzenie dobre, solidne i bardzo podatne na przeróbki. Prawdziwym kapłanem tego chesta jest Errhile, polecający go praktycznie każdemu nowemu.;] Bo prawdą jest, że w tej cenie trudno o coś lepszego Chest został też opisany na dpm-soldier. Do wyrwania tu (i w kilku innych miejscach w sieci): http://allegro.pl/listing/listing.php?string=chest&search_scope=category-16552 Szerszy opis tu: http://piekielko.wordpress.com/2014/02/17/chest-webbing-dpm/
  12. Na oporządzeniu 6 magów do głównej, do tego 2 złączone podpięte pod replikę. Do bocznej 1+ 1. Na oporządzenie dałoby się wcisnąć jeszcze 2 (gdybym miał), ale więcej naprawdę nie ma sensu. Robi się już za ciężko i pękacie do operowania "z buta". Reszta powinna lądować w plecaku. Do tego zacząłem ostatnio nosić przy sobie krótkiego LC jako żelazny zapas. Te 8 magazynków jest w sam raz na dłuższe scenariusze. Na jebanki to już za dużo i wystarcza mi połowa tego. Jednak ma mil-simy, gdzie ładuje się je do realnej pojemności, ew. do 150% takowej trzeba już się pilnować, żeby po pierwszej dłuższej potyczce się nie wystrzelać. No ale właśnie o to w tej zabawie chodzi.
  13. Prawdopodobnie kwestia budowy twarzy. U mnie mogę ze spokojem włożyć palec między szkła a oko.
  14. Na razie wstrzymaj się z laserową korekcją. Traktuj tę opcję jako ostateczność aż będzie naprawdę źle. Poczekaj, aż pojawią się ludzie żyjący po tym zabiegu 15-20 lat. Mam w rodzinie przypadek osoby, która po zabiegu korekcji wzroku zaliczyła wylewy do obydwu oczu i do końca życia widziała "jak przez mgłę". Co do wkładek korekcyjnych - testuję takie od marca z okularami ESS Crosshair. Wkładki zamawiałem w Vision Express. Pokryli je jakąś warstwą anti-scratch przez co żaden anti-fog na nich nie osiadał. Teraz jest nieco lepiej, ale wciąż parują. W każdym razie - wkładki powodują, że okulary o wiele bardziej odstają od twarzy. Z tego tytułu używam ich tylko na patrolach, ewentualnie na strzelnicy. Jeżeli w grę wchodzi airsoft, to jednak wolę pozostać przy szkłach kontaktowych. Póki co w każdym razie.
  15. Wiem, że to nudne, mało kreatywne i w ogóle, ale dla mnie to brzmi jak brytyjski chest, który jest do wyrwania na Allegro za jakieś grosze (bodajże w granicach do 50 PLN). To wdzięczna baza do rozmaitych "ulepszeń". Ja swojego przerobiłem jakiś czas temu, żeby bardziej nadawał się na krótkie strzelania i do ewentualnego CQB - dałem płaskie klapy zamiast pudełkowych, odprułem cargo, przyszywając zamiast nich palsy, pomalowałem Montanami, etc. Mieści się do niego teraz właśnie 6 magów i rzeczy wedle uznania na 2 panelach po 4x4 palsy każdy (kabura, granaty, nalgene, torba zrzutowa, radio i tym podobne). Doszywając palsy zaszyłem co prawda 2/3 płaskiej kieszeni na mapę, ale i według mnie i tak była za duża, bo drobne przedmioty lubiły wpadać w miejsca, z których nie dawało się ich wyjąć. Miało być tanio (bo sam chest był tani) i praktycznie. I jest, chociaż nieco prymitywnie. A wszystko to dzięki temu, że znalazłem w domu stary holenderski plecak i zepsuty brytyjski worek na śpiwór.;] Chociaż na twoim miejscu odezwałbym się raczej do prywatnych krawców. Z tego co wiem, to w chestach szczególnie umiłował się Super: http://supertac.pl/chest-rig-kiss-chincom/ Też mam tę kamizelkę i nie wiem, jaki jest sens przerabianie jej pod RKM przy wykorzystaniu ładownicy w ALICE. Zasadniczo masz 2 opcje - jeżeli zależy ci na kamizelce, to nie kombinowałbym z podlinkowaną przez ciebie ładownicą, bo to będzie prowizorka i chałupnictwo. W końcu zacznie cię to wkurzać. Na twoim miejscu kupiłbym to, albo coś podobnego: http://sklep.fort.mil.pl/saw-200-round-zielona-eagle.html Jeżeli zaś zależy ci koniecznie na tej ładownicy w ALICE, to lepiej spraw sobie jakiś klasyczny beltkit. Podobno pas z szelkami są lepsze dla strzelca RKM. Podobno, bo znam tę mądrość tylko z teorii.
  16. Jak już ci napisali: Co prawda jestem mało obiektywny, bo sam wybrałbym DPM, którego notabene z powodzeniem używam już od lat, ale mając do wyboru używanie flecka i bawełniaka, wybrałbym flecka. S95 nigdy nie miałem, ale jestem pewien, że zdecydowałbym się na PLCE lub ALICE. Większa liczba ładownic w kompatybilnych systemach. Oczywiście jeżeli rozważasz kupno klasycznych pasoszelek w relatywnie niskiej cenie.
  17. Nie no, jeżeli przez lata doszedłeś do takiego rozwiązania jako optymalnego, to faktycznie może to mieć dla ciebie ręce i nogi. Po prostu to rozwiązanie ma bardzo ograniczone zastosowanie, bo właściwie nic poza niskoprofilowym chestem, czy jakimiś płaskimi pasoszelkami nie zmieścisz.
  18. Nie no, po prostu trudno jest mi ogarnąć noszenie oporządzenia POD ubraniem.;] Smocka przestałem nosić zimą. O wiele lepiej sprawdza się jednak MVP. Mimo mniejszej ilości kieszeni da się to sensownie ogarnąć. Na strzelania w zimniejszym okresie planuję przerobienie jakiegoś cienkiego polara na "zimowego combat shirta" wzorem Supera. No właśnie występuje u mnie taki problem, że noszę tam i jedne i drugie rzeczy - komórka, portfel, zapasowa latarka, baterie, kilka długopisów, notatnik, jakieś batony, tabsy do odkażania, farby maskujące, lekarstwa, które niekoniecznie muszą być w apteczce, czapka, rękawiczki, zapalniczki, chustki i tak dalej. Pomyślałem, żeby rozwiązać to przez doszycie kieszeni na ramionach, ale z drugiej strony nie jestem pewien, czy trudność w dobraniu się do batonika na postoju, kiedy mam na sobie chesta, jest dla mnie warta aż takiego zachodu.;p No to mnie zmartwiłeś. Akurat chodzą jeszcze oliwkowe PLCE w całkiem niezłym stanie po 70 PLN. Podoczepiałbym to, co mam jeszcze z ALICE, dokupiłbym kilka pierdół, podpiął comfort pad, krawiecko poprawił to i tamta, a na końcu bym miał niezły szpej w przystępnej cenie. Ale jak mam jeszcze z ładownicami kombinować, to gra przestaje być warta świeczki.;p A o cheście PLCE to akurat wiem całkiem sporo. Nawet przerabiałem takiego jednego dla siebie jakiś czas temu.;]
  19. Nosić chesta pod smockiem? To prawie tak, jak wywrócić hełm na lewą stronę. Na dłuższe wypady w teren (i na nawalanki w okresach jesienno-zimowych) noszę smocka, a zimą zamiast tego MVP. Bardzo dobrze współpracuje z holenderską kamizelką modułową, z chestami już gorzej, bo masz bardzo ograniczony dostęp do 4 kieszeni górnych, dokładając do tego pas z comfort padem to już w ogóle trudno sensownie dobrać się do jakiejkolwiek kieszeni. A że niewygodnie? A co tam się nosi? Ja przeważnie małe, płaskie, albo miękkie przedmioty, więc daje radę. Nie mam pojęcia jak to wygląda z pasoszelkami, bo nigdy takowych nie miałem, ale chyba sobie sprawię jakieś PLCE, żeby chociaż zobaczyć jak to jest. BTW: Do ładownic od PLCE podejdą magazynki do AK74 (5,45 mm)?
  20. Jaki to jest wypad? Opcja "wojna", czy po cywilu? Jasne. Najlepiej poupychać kolanem jak najwięcej rzeczy do małego plecaka z prostym systemem nośnym. Niech na każdym dłuższym postoju będzie problem z wyciąganiem z niego rzeczy, a ból pleców po kilku kilometrach to przecież to, co tygryski lubią najbardziej. Umiejętność pakowania się nie polega na tym, żeby spakować maksymalnie mało do jak najmniejszego plecaka, ale spakować tyle, żeby mały plecak wystarczył.
  21. Te "50 metrów" najprawdopodobniej musisz podzielić przez 2. Do tego jeszcze przybliżenie. Ja bym się w to nie pakował. Noktowizor 1 generacji nie zawsze będzie źródłem przewagi. Te urządzenia przydają się niemal wyłącznie do obserwacji otwartego terenu. Las jest dla nich zbyt ciemny. Na jednym mil-simie miałem okazję używać celownika NSP-3 i koledzy z zespołu mieli przewagę nade mną - zanim udało mi się przyzwyczaić wzrok z powrotem do ciemności, mijały cenne sekundy. Każde źródło światła (nawet łuna nad miastem) powodowało prześwietlenia. No i trzeba było liczyć się z tym, że każde bezpośrednie oświetlenie noktowizora równa się jego zniszczeniu. Oczywiście istnieją pewne sytuacje, w których taki noktowizor może być przydatny, ale odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś gotowy wydać te 300-400 PLN na coś, co sprawdzi się bardzo rzadko i przez większość czasu będzie po prostu bezużytecznym gadżetem. Ja bym odpuścił. Niestety noktowizja to działka, w której można albo tanio, albo dobrze.
  22. Na jebanki o wiele lepiej sprawdzi się chest uzupełniony klasycznym pasem. Podejdzie też kamizelka, zwłaszcza, jeżeli masz zamiar bawić się w CQB (swoją drogą zostały w Poznaniu i okolicy jeszcze jakieś dobre budynki?) i używać camela. Żarcie raczej trzymaj w innym miejscu niż portfel i klucze. I na serio zainwestuj w ten worek zrzutowy. Naprawdę ułatwia sprawę. Nie ma sensu tracić czasu pod ostrzałem. Sam trzymam worek pod dużym cargo i z wymianą magów nie ma problemu.
  23. Radio bardziej na przód, antenę zawinąć, kabel po palsami, ewentualnie zabezpieczyć opaskami do kabli. To chyba jedyna dostępna opcja.
  24. Poczekaj, aż będziesz chciał coś zareklamować. Wtedy kontakt z Lublińcem bardzo szybko przestaje być świetny.
  25. Nie rób tego. Takie chałupnictwo ma sens w dwóch przypadkach: - Masz już jakieś doświadczenie ze swoim sprzętem, wiesz co cię w nim wkurza i które detale chciałbyś zmienić. - Przeróbki nie ingerują zbyt mocno w strukturę oporządzenia. Jeżeli chcesz odpruwać ładownice tylko po to, żeby dorobić im PALSy i przymocować je do pasa, który z MOLLE również nie ma nic wspólnego to jaki tu jest sens? Jeżeli już dysponujesz jakimiś pasoszelkami w DPM (prawdopodobnie to PLCE), to zrób tak: - udaj się na dpm-soldier.pl i poczytaj co nieco o tym oporządzeniu (co w nim przenosić, jakie ładownice stosować, jak ewentualnie usprawnić to oporządzenie, - udaj się do "brytyjskiego" działu na Allegro i poszukaj kieszeni dedykowanych. Podejdą też takie od amerykańskiego ALICE, - dorób sobie tzw. "comfort pad", czyli podkładkę pod pas. To akurat można chałupniczo uszyć dość prosto (stara karimata, taśma nylonowa, materiał i dratwa). Wtedy przekonasz się, że DOBRE szycie to tylko w teorii jest szybkie i proste. Chyba ze kupisz sobie tego assault vesta i będziesz go używać, to generalnie problem masz z bani.
×
×
  • Create New...