Dread
Użytkownik-
Posts
1,483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dread
-
A w tegorocznych odsłonach wersje SW mają też lepsze gearboxy, bijące te cymowskie kulturą pracy, lepszą baterię, lepszą komorę, ogólnie wszystko lepsze, poza silnikiem, w przypadku którego cymowski jest fajniejszy, bo pociągnie resor od żuka. Z drugiej strony przy przegiętych tuningach i tak wymienia sięwszystko, więc silnik Cymy przestaje być aż taką przewagą.
-
Pewnie jeszcze nie wie jaki model AK-47 :) Odpowiedź - każdy w systemie TM. Syatem TM rozpoznasz po tym, że się mocuje na cztery śrubki od spodu, a nie na kołek przez lufę. Co do firm, to nie ma zasady, taka Cyma, czy JG robią zarówno fronty które podpasuja, jak i takie, które za cholerę nie wejdą. A najprościej - odkręć cztery śrubki z dołu swojej repliki, wyjmij front i kup taki, który będzie przypominał to co masz w ręku pod względem tej części, która wchodzi w body ;)
-
Biorąc pod uwagę repliki kałachów ze "stalowym" body, to sprawa ma się tak: Jak nie chcesz pakować w tuning, to licząc od góry: Boyi SW, Boyi zwykłe, Cyma, APS. Jak chcesz tuningować, to Boyi SW, Cyma, Boyi zwykłe, a o APS zapomnij :) Boyi zwykłe od Boyi SW rozpoznasz na fotkach po zielonej baterii 9,6. Zwykłe mają białą batkę. Do tego mają przezroczystą komorę HU, no i są stalowe. Cyma nie występuje w wersji stalowej, istotne elementy ma zawsze z gównolitu.
-
Spoko. Tak jak mówiłem, w boju mało kto to zauważy, bo przecież i tak schowasz "kolbę" pod pachę :D
-
1. Da się, pilnik w dłoń i jedziesz. Problem może być z kolbą w AKMS, tu już nie będzie tak łatwo. 2. Spore luzy miałem w czterech CM048, które były na moim warsztacie. Procentowo to sporo. W jednej problemem była sama kolba, w pozostałych nitowanie obsady w body. 3. Wewnętrznie nie do zajechania, jeśli nie zaczniesz jej tuningować, zewnętrznie wytrzymałość mają najgorszą z wszystkich chińskich replik AK z komorą z blachy stalowej. Wadą jest niska jakość użytego stopu, który lubi się kruszyć (Cyma nie odgazowuje odlewów), często też elementy są słabo zanitowane. Mówiąc "najgorszą" wcale nie mówię, że jest źle. Po prostu APS i Boyi zewnętrznie są bardziej wytrzymałe, a stalowe wersje Boyi zewnętrznie biją nawet sporą cześć replik pierwszej klasy. 4. Zależy co chcesz osiągnąć. Osobiście wymieniłbym znalowe części na stalowe, co w tym przypadku wiąże się z kupnem nowego korpusu, albo nowej repliki. W boxie nie ma co grzebać. 5. Co do batki, to w zależności, co chcesz osiągnąć. Przy stockowej konfiguracji przyda się jakaś 9,6V, albo lipolek.
-
W tych wersjach nie ma tego klocka. Najlepiej będzie jednak piłować magazynek. Całe Twoje operacje mogą spowodować, że replika będzie działać na magu Cymy, a przestanie na Boyi, czy innych. Innym sposobem jest lekkie spiłowanie komory hop przy wlocie, ale nie wiem czy w Twoim przypadku pomoże. Najlepiej jednak przypiłować magazynek na zębie blokującym. Blokada z CM028 niewiele da, bo problemem nie jest zaczep maga, tylko przesunięcie dziury na kulki. Co to za mag? Może ponowne dopasowania go w skorupie da więcej.
-
Chodzi tylko o to, by stopka leciała bardziej w trójkąt, niż w prostokąt. Zostaw tę, co masz teraz, tylko dołóż trochę plastiku w miejscu dawnego spustu i daj troszkę w jego górnej tylnej części. Będzie grubszy niż w ostrej, ale ładniejszy niż teraz :D
-
W bojach o których mówimy i które polecałem koledze nie ma elementów ze Znalu. Ja mówię o koniu, Ty o słoniu ;) Rozbrajasz mnie :) Kolega polecił G&G zieloną, a Ty Systemę pchasz. Poskręcanie niewiele daje, bo tu chodzi o zaciskanie, a nie skręcanie. Nie zlecaj nic sklepom. Opłaca się go wywalić i wstawić prawdziwe kable i mosfet. Zapytam jeszcze, replika dotarła już do Ciebie? Jak nie, to nie zlecaj niczego sklepowi! Kup po prostu i karz przysłać, przy odbiorze obejrzyj dokładnie, zwłaszcza zwracając uwagę na: -mocowanie obsady lufy, ma się nie gibać, -mocowanie kolby, ma się nie gibać, -nity na body, mają siedzieć sztywno i nie kręcić się, -dekiel (pokrywa na body), ma siedzieć pewnie, nie kolebać się i nie zasłaniać tego miejsca na body, gdzie normalnie jest wybity numer (Cyma nie ma numeru, jest gładka w tym miejscu), jak dekiel nie siedzi właściwie, to będzie spadać i Cię wkurzać. Jeżeli któryś z tych elementów będzie budził zastrzeżenia, to oddaj replikę do sklepu i zażądaj nowej. Dlatego też nie zlecaj wymiany gumki, czy smarowania, bo sklep obciąży Cię kosztami tych operacji, w przeciwnym razie załatwisz to bez kosztów.
-
W znalowych Bojach. Tych nikt tu nie polecał przecież, bo są lekko gorsze od Cymy. Olać gwarancję. Problemy, jakie spotkają Twoją Cymę i tak nie zostaną zakwalifikowane do naprawy bezpłatnej. Skoro już ją masz, to znajdź w temacie o serwisantach dobrego człowieka w Twojej okolicy, daj mu, a zrobi z tego replikę. Choć myślę, że i tak nie posłuchasz, ale co tam, Twoja kasa, nie moja ;)
-
B2 ma około 8-10J na wylocie. Czasem więcej, jak się komuś w fabryce ładniej złoży.
-
W tym przypadku tyko RK-01SW. Gdybyś się zastanawiał nad zwykłą 01, to można by było porównywać, ale w tym przypadku Cyma leży i kwiczy.
-
Do 130 dają radę bez problemu, dalej nie sprawdzałem.
-
Boyi stalowe.
-
Likers gonna like :) A teraz konstruktywne uwagi. Tył wygląda jak dodatkowy chwyt, jest troszkę za prosty. Można by go było wyprofilować aby bardziej przypominał ten z SVU. W boju nie zrobi to różnicy, bo i tak się schowa pod pachą, ale lepiej będzie wyglądać na fotkach :) Druga rzecz to baka. SVU ma na deklu przykręcony kawałek podkładki, dzięki temu Twoja replika przestanie wyglądać jak kawałek kija, bo teraz bez optyki jest trochę chudo :) A poza tym, to SVU, a nie SWU ;) W przeciwieństwie do SWD nie mieliśmy go w uzbrojeniu WP, więc trzeba używać "V" w nazwie. Ale generalnie to są drobiazgi, ode mnie wielki szacun za wykonaną pracę :)
-
To co, może zostawimy temacik na "polansienie się" ostrzami? :P U mnie - SRK, Victorinox One Hand, Victorinox Centurion, 6H4, Leatherman Wave, Leatherman Blast, oprócz tego jakiś chińczyk i zardzewiały bagnet do Mausera.
-
Weź RK-01SW, jest w cenie poniżej 700zł. Nie przejmuj się krótszą lufą, to wcale nie wpływa na osiągi. Używane repliki znajdziesz w komisie, ale kupowanie używki przez niedoświadczonego użytkownika nie jest dobrym rozwiązaniem, za to w 90% jest dobrą drogą do wtopienia kasy. Pamiętaj, że lepiej jest poczekać i dołożyć brakującą stówkę, czy dwie, niż kupić "okazję" i stracić całą odkładaną wcześniej kasę. Zgodzę się, Cyma ma większy potencjał tuningowy. Z drugiej strony jeśli tuninguje się Chinola, to i tak wszystko się wymienia. Niemniej jednak w stocku nowy Boyi sprawuje się o klasę lepiej. Wyraźnie napisałem, że mowa o Boyi "z zieloną batką". Widać, że nie miałeś dostępu do nowych WS. Jak wyżej. Repliki Boyi obecnej i poprzedniej generacji dzieli potężna przepaść. O ile wcześniejsze ustępują Cymie, o tyle obecne gniotą ją pod względem celności. Fakt, że Cyma ma więcej "efpełesóf", ale co z tego, skoro sieje na lewo i prawo, a wymiana gumki niewiele daje (bo problemem jest obsada lufy). Poza lufą, co lata sobie na boki w komorze zamkowej. O ile w Boju luźna lufa oznacza niedokręconą śrubkę imbusową, o tyle w nowych Cymach oznacza to niedociśnięte nity na komorze. W domowych warunkach nie do naprawienia. I odpada aż miło, bo jej obsada jest z gazowanego gównolitu. Jak nie w pierwszym roku, to zaraz potem. Plus podstawa muszki, kolano gazowe, szczerbinka, suwadło, ale co gorsze, również zawias kolby i obsada lufy. O ile muszki, szczerbinki i inne dupsy da się wymienić na ostre, o tyle zawiasu kolby nie da się znaleźć, podobnie jak obsady lufy. Ewentualnie u rusznikarza, ale koszt potrafi przerazić (~200zł za część). Dlatego kupując Cymę 040 z miejsca trzeba rozważyć zakup nowego korpusu ze stali. O podstawie muszki, szczerbinki, suwadle itp. też dobrze jest od razu pomyśleć. A najlepiej w ogóle odpuścić sobie Cymę i kupić od razu replikę stalową. W dodatku taniej. Co Bojec ma w stocku. Zgodzić się trzeba, ponieważ porównujesz replikę Cymy do wcześniejszej generacji Boyi. Obecna generacja ma wszystkie elementy stalowe, lepszy gearbox, lepsze wykonanie, lepszą komorę, lepszą celność, lepsze odwzorowanie oryginału, lepsze spasowanie części, ogólnie prawie wszystko ma lepsze. Względem Cymy ustępuje trzema rzeczami - silnikiem, który trzeba wymienić przy sprężynach powyżej 140, prowadnicą, którą trzeba wymienić przy okazji i ceną. To ostatnie wcale nie jest wadą.
-
Nie będą. Są repliki z pomarańczowymi kolbami, ale nie na rynku polskim. W niektórych miejscach na świecie repliki muszą być w oczolubnym kolorze, u nas całe szczęście nie.
-
Na przykład: http://www.taiwangun.com/karabiny-szturmowe-aeg/rk-10s-boyi.html http://gunfire.pl/product-pol-1152196904-Replika-karabinu-szturmowego-RK-15.html http://gunfire.pl/product-pol-1152191185-RK-01-SW.html To są wszystko stalowe, polecane przeze mnie repliki Boyi. Na naszym rynku pojawiają się też repliki RK-06SW (albo WS), ale teraz nie ma ich w sklepach. W stali pojawiają się Boyi o oznaczeniach RK-01, 06, 10, 12 i 15, koniecznie z dopiskiem S, SW lub WS.
-
Nie czułeś, to biegniesz dalej. Na prawdziwej wojnie jak strzelasz, a przeciwnik nie upadł, to strzelasz dalej, aż padnie. Przecież nie będziesz krzyczał na niego, że ma zdechnąć. Awanturujący się "snajperzy", którzy wydzierają się, że ich kulka na pewno trafiła są bardziej irytujący od terminatorów. Trzeba ich tępić tak samo, jak tępi się terminatorów, czyli jak gość wybiega z krzaków i zaczyna wrzeszczeć, że dostałeś, to puszczasz w niego serię i uciekasz. Na przyszłość będzie wiedział, że w airsofcie strzela się kulkami z repliki, a nie bluzgami z gęby. A jak nie zrozumie, się obrazi i pójdzie sobie, to tym lepiej dla środowiska.
-
Jak lubisz kałaszki, to poszukaj czegoś od Boyi, w wersji SW i z zieloną baterią. Lepszego nic nie znajdziesz, chyba, że przynajmniej podwoisz budżet. Co do APS, to wcale nie jest to "g*wno", natomiast przyznać trzeba, że w porównaniu z Cymą wypada pod kilkoma względami gorzej. Gorsze jest odwzorowanie oryginału, gorszy jest gearbox, który nie ma takiego jak Cyma potencjału tuningowego, za to jest o klasę lepiej spasowany. Podobnie z korpusem - nie jest taki ładny, ale jest o wiele trwalszy. W odróżnieniu od Cymy repliki APS nie kolebią się aż tak strasznie, mają dużo solidniej dopasowane części, a do stopu, z którego wykonane są istotne elementy repliki nie dosypują kurzego nawozu, czego nie można powiedzieć o Cymie. Zaletą jest cena, ale cztery stówy za używanego (nawet dwukrotnie) APSa to trochę drogo (w sklepach można je było kupić taniej). Polecane przeze mnie Boyi w wersji SW albo WS, to obecnie najlepsze repliki kałachów w cenie do tysiąca złotych. Biją na głowę Cymę pod względem spasowania, wykonania, zastosowanych materiałów (stal, a nie gównolit), gearboxa, kultury pracy no i ceny. Wiadomo, że nie są idealne, ale są naprawdę dobre, czego nie można powiedzieć o Cymie (cyma jest "dobra", a nie "naprawdę dobra" :) ). Pewnie zaraz standardowo pojawi się ktoś, kto będzie mówił "Cyma nie jest wcale zła, mam 048, jestem naprawdę zadowolony". Takim odpowiem tylko, że mój sąsiad jeździ Daewoo Tico i też jest zadowolony.
-
Jakim, jak lubisz akcesoria Zenita, to zrób po ludzku zenitowego customa z AK-74, a AK-12 zrób koszernie. :)
-
Też tak miałem, CRKT lubi sobie złapać paprochy z kieszeni w blokadę. Do tego jeszcze ta "blokada blokady" więcej psuje, niż pomaga. Mogli dać po prostu mocniejszą sprężynę i po problemie. A szkoda, bo wyważenie ostrza w nożu składanym ma najlepsze.
-
Dodaj jeszcze, czy był to liner z Victora, czy z czegoś innego. Zaś co do wyboru scyzoryka zasady są trzy: -po pierwsze Victorinox, -po drugie ten dłuższy, -po trzecie z śrubokrętem, a nie z korkociągiem. Jako były kelner wiem, że wino śrubokrętem otworzysz, a śruby korkociągiem nie wkręcisz :)
-
Mi też, tyle, że to nie jest kolba do 12 :)
-
Nie wiem, czy czasem parę cytatów z tamtego tematu nie wylądowało w "najgłupszych", bo chyba tylko tam się nadawały. Parodia do tego stopnia, że gościowi kazali usunąć filmik z youtube, gdzie był pokazany problem, jaki miał z repliką, a wielki Pan Szef kazał podpisywać oświadczenia, że klient żałuje swojego zachowania, że ośmielił się skrytykować ten wspaniały sklep. Chyba po to, żeby sobie nad biurkiem to oświadczenie powiesić, żeby czytać jak się ma zły humor.