Dread
Użytkownik-
Posts
1,483 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dread
-
A ja polecę CM048 tylko w przypadku, gdy chcesz mieć problemy :P Co do loterii, to w przypadku Boyi jest, w przypadku Cymy nie ma. Boyi dostaniesz albo z elementami ze znalu, albo ze stali ale w większości przypadków wykonane będzie dobrze, albo bardzo dobrze. W Cymie zawsze dostaniesz zagazowany znal o konsystencji gąbki (pęcherzyki w stopie, dużo większa łamliwość elementów i większa podatność na samoczynne starzenie), połączony obracającymi się nitami z wiotkim kawałkiem blachy stalowej. Da się to naprawić, ale potrzeba sporo czasu, wiedzy i narzędzi. W Boju masz to podane na tacy, nawet jeśli trafi Ci się wersja ze znalu - masz pewność że to znal, a nie gównolit. Co do szkieletu, to Boyi robi teoretycznie wytrzymalsze. Kiedyś dla picu wrzuciłem dwie niepotrzebne połówki gearboxa do pieca, jeden był Boja, drugi Cymy i Cyma szybciej popłynęła (w okolicach 290 stopni, Boyi dał radę do 350). Mówię teoretycznie, bo nie udało mi się jeszcze rozwalić gearboxa w jednym, czy w drugim, pomijając zabawy typu full auto na M170 przy mrozie -20 stopni :) W Cymie masz jeszcze problem z komorą. Nie wiem kto wymyślił, że metalowa komora hopup spisze się lepiej, niż taka z tworzywa. Ta w Cymie spisuje się gorzej, bo metal obrabia się trudniej, niż plastik. W dodatku mocowanie komory w lufie to średni pomysł, jak na chińskie wykonanie. Jak w Boju coś nie pasuje, to potrzebujesz kawałka papierka, albo mocniejszą sprężynkę, żeby poprawić dociśnięcie komory do boxa, w Cymie z reguły potrzeba nowej lufy zewnętrznej, albo nowego korpusu, albo wykonywania akrobacji na zasadzie poszerzania rowka w lufie i mocowania jej na ten malutki imbusik, bo pin lufy będzie już tylko ozdobą. Ale co tam, nadal znajdą się polecający Cymę, sam pamiętam jak mówiono, że Cyma 028 jest lepsza od RK-03, bo to Cyma.
-
To jest typowy objaw, jak ktoś złożył w fabryce replikę nie czekając aż lakier wyschnie :) Ja zawsze wyjmuję te piny używając stojaka do wiertarki, tylko zamiast wiertła używam kawałka pręta. http://static.promoceny.pl/foto/vyrobky/075500/75283.jpg Takie coś, body w imadło, przykładasz i naciskasz. Po pierwsze nie zostają ślady wybijania, po drugie nie ma aż takiego ryzyka uszkodzenia repliki. Możesz też spróbować podlać lekko pin colą. Cola rozpuści nadmiar farby i może łatwiej pójdzie.
-
O szkoleniu na snajpera pisałem już kiedyś w innym temacie. Mieliśmy w drużynie chłopaka, który chciał być snajperem. Oczywiście zielony jak liść, zero doświadczenia w airsofcie, a tu marzenie o snajperstwie. Oczywiście nie pomagały tłumaczenia "kup CM028, pobiegaj, potem pomyśl o snajperstwie", czy "kupę kasy wywalisz", czy w końcu "to nudne". Postanowiliśmy gościa zrobić w jajko, powiedzieliśmy, że ma test, ma udać się na miejsce zbiórki sam, ukryć się, my będziemy na niego polować również z ukrycia. Po określonej godzinie ma się udać również niezauważony do auta, a potem ma napisać raport i wysłać go mailem. Umówiliśmy gościa, że zbiórka w sobotę między 10 a 15, jak chce może być wcześniej. Po czym sami umówiliśmy się na strzelanie w niedzielę. Nasz snajper przyszedł, pięć godzin siedział sam w krzakach przytulony do repliki, cały czas nas szukał lunetą po lesie, przemieszczał się niezauważony, dał się pogryźć komarom i pokrzywie, nawet nie wiedział, że nas tan w ogóle nie ma. Wieczorem napisał, że świetnie się kryliśmy, nikogo nie ustrzelił, ale bawił się rewelacyjnie. Nas zatkało no i został tym swoim wymarzonym snajperem. Czasem zastanawiamy się, czy znowu mu nie zrobić takiego numeru :)
-
Najlepiej, jak w jednym odcinku chłopaki latali z CM028! W dodatku z tymi ładnymi naklejkami "warning". :)
-
Nie. Jedyna różnica jest taka, że 18-latek odpowiada za swoje czyny, a 15-latek nie. I to niezależnie od tego, który jest mądrzejszy, a który głupszy. Nie ma znaczenia, czy 15-latek jest młodym Einsteinem, ma IQ powyżej 200, a odpowiedzialnością przebija dorosłych, to nie ma znaczenia, bo prawo ustaliło wiek 18 lat jako granicę pełnoletności. Oczywiście jest sposób, żeby udowodnić światu, że jest się odpowiedzialnym człowiekiem jeszcze przed ukończeniem 18 roku życia - być 16-letnią kobietą i wyjść za mąż (decyzją sądu). Z taką dziewczyną będę się strzelać, nawet jak nie ukończy osiemnastki. Inni niech przyjdą z rodzicami.
-
Spawanie Cymy to nienajlepszy pomysł. Blacha jest strasznie wiotka, spawarka przepala ją przy pierwszym dotknięciu. Do tego dochodzi nagrzewanie się elementów - znal będący w pobliżu spłynie i tyle pozostanie z zawiasu. Pokaż zdjęcie elementów, które chcesz zablokować, to podpowiem Ci jakieś rozwiązanie.
-
Ja nie mam nic przeciwko strzelaniu się z dzieciakami, pod jednym warunkiem - na strzelance jest rodzic dzieciaka. W żadne papierki z podpisem nie wierzę, nie uznaję też przyjścia z pełnoletnim bratem, czy kuzynem, ma być rodzic, albo prawny opiekun, który bierze na siebie całość odpowiedzialności. Z drugiej strony takie zabawy z dzieciakami są naprawde przednie. Mam znajomych, którzy zawsze zabierają gromadkę dzieciaków z racji robienia "luźnego reko" na południowoamerykańską partyzantkę :)
-
GB siedzi prosto, Abakan ma "prostą" komorę zamkową, inaczej niż AK, w którym górna krawędź idzie prosto, a dolna krawędź jest pod skosem. Dając proste "burty" komora abakana prostuje się, zostawiając jedynie skośne miejsce na tyłku. Lekkie przekrzywienie samego chwytu załatwia sprawę do końca. Z komorą jedyne co trzeba będzie zrobić, to przedłużyć chwytak kulek, żeby wchodził w "skośny" magazynek.
-
Selektor pewnie będzie elektroniczny, podobnie jak bezpiecznik. Jak na razie myślę, żeby w ogóle ukończyć bryłę, trybami ognia będę się martwić potem. Przy moim tempie wykonywania customów "na boku" (w sensie dla siebie, nie pod konkretne zamówienie) pewnie Zeta Labs wypuści swojego Abakana przede mną. Z Vintorezem już i tak dali mi niezłe fory, legendy mówią, że zetowski val ma pojawić się już pod koniec sierpnia (a ja obstawiam wiosnę :) ).
-
Całość rozbija się właśnie o tę perspektywę dwóch lat. Nowe Boje weszły do służby coś ponad rok z kawałkiem temu, dlatego nie zdążyły sobie jeszcze wyrobić renomy :) Generalnie jest jak piszesz - w obu trzeba będzie dłubać, z tym, że o ile w bojcu dłubanie ogranicza się do tego, co i tak robimy z replikami (wymiana ogumienia, poprawianie gearboxa, zmiany kabli), o tyle w Cymach dochodzi nam nitowanie, pasowanie elementów, często poprawianie kołkowania lufy, bo akurat Chińczyk zrobił ją tak, że komora jest o ćwierć milimetra odsunięta od boxa (pomaga wymiana na lufę z Boyi), ciągłe wymiany części, bo tu pękło mocowanie kolby, tu uszy szczerbinki, tu wyrabia się obsada lufy (pomaga wymiana na części stalowe z Boyi), problemy z pokrywą komory, która brzydko nachodzi na body (właśnie dlatego repliki Cymy nie mają numerów - i tak krzywa pokrywa by je zasłoniła, pomaga wymiana na pokrywkę Boyi). W końcu okazuje się, że po pół roku mamy Cymę, która i tak złożona jest z części Boja. Boja, który jest lepszy i tańszy. Wnioski nasuwają się same.
-
50% wykonanego tłumika płomieni. Rurka aluminiowa zostanie pod koniec ścięta, druga identyczna będzie tkwiła we właściwej lufie zewnętrznej i będzie służyć za prowadnicę tłumika. Chcę, by był zdejmowany jak oryginał, na zatrzasku. Tłumik ulepiony jest z "metalu w płynie" i jest naprawdę wytrzymały. Sam nie wierzyłem, że z tego czegoś może powstać tak solidny element. Tłumik zrobiony w połowie, tyle się udało zrobić z jednego opakowania kitu: http://s16.postimage.org/xpq1dbkib/DSC01107.jpg Zdjęcie ze sponsorem: http://s16.postimage.org/5a62ma5qr/DSC01105.jpg Muszka powstanie w podobny sposób, tylko wcześniej zrobię "stelaż" z drutu, żeby wzmocnić ją od wewnątrz.
-
Wszystkie oznaczone SW, WS albo S. Jak masz 550 zł, to weź się jeszcze zepnij, sprzedaj 028 na części, podlej sąsiadowi trawnik, albo wyproś szefa o podwyżkę i za stówę więcej masz nowe RK-06-SW, albo RK-01-SW. Po pierwsze nie ma problemów z używkami (rzadko kiedy opis się zgadza z rzeczywistością), po drugie zdrowa bateria (co się nie zdarza w używkach), po trzecie gwarancja (mało kto daje gwarę na używaną, a jeśli już, to dłuższej niż pół roku nie uświadczysz), po czwarte jak się znudzi, to sprzedasz ją z opisem "pierwszy właściciel", a nie "replika po przejściach". Boyi stalowe z nowych serii, to najlepsze repliki kałachów w tej klasie cenowej, nawet gejboxy mają lepsze niż Cyma, poza silnikiem, co do normalnego tuningu i tak wystarczy.
-
Obiecane fotki, twórczość dzisiejsza: http://s12.postimage.org/qzoxyuzt7/DSC01097.jpg http://s12.postimage.org/ssrun6kzv/DSC01098.jpg http://s12.postimage.org/6i3zn7npn/DSC01099.jpg http://s12.postimage.org/uzw3b3qa3/DSC01100.jpg http://s12.postimage.org/tyvulz9aj/DSC01101.jpg http://s12.postimage.org/a5jqt9vwr/DSC01103.jpg Jak widać zrobiłem lewą burtę oraz gniazdo celownika. Jest też szyna, jeszcze w trakcie oklejania, by wyglądała na abakanową. Czeka mnie jeszcze dużo szlifowania, by replika nabrała kształtów.
-
Wybór między Cymą a Bojem jest zawsze dyskusyjny, Cyma jest lepsza dla majsterkowicza i tunera, Boyi lepsze dla zwykłego człowieka, co chce używać, ewentualnie zrobić tuning. Boyi lepsze w stocku, pomimo niższych fps, Cyma już na starcie będzie wymagać poprawek. Do największych wad Cym należy zagazowany stop użyty w konstrukcji repliki, słabe nitowanie i średnia kultura pracy gearboxa. Słaby stop powoduje, że repliki klekoczą i pękają po czasie, a słabe nitowanie powoduje gibanie się lufy. Oba problemy wpływają na osiągi, ponieważ wywołują nieszczelności na łączeniu komory z boxem. Ogólnie kupno używanej Cymy 04x to lekkie ryzyko, wszystko zależy od tego kto jej używał. Jak był to magik i poprawił Cymkę, to dobrze, ale nie licz na okazyjną cenę, jak był to zwykły strzelankowicz, to lepiej kupić Boyi. Cyma 036 to najgorsza Cyma jaka powstała. Różnica między 040 a 036 to lata świetlne. Co do Boyi, to ważna jest seria produkcyjna, były takie, że Cyma była od nich lepsza pod względem Gearboxa, obecne repliki Boyi biją obecne (i starsze) Cymy na głowę, w dodatku często można spotkać Boja w wersji stalowej, co jest bardzo sensownym wyborem, jeśli szukasz repliki używanej.
-
Z "treningiem strzeleckim" w przypadku repliki sprężynowej jest jeden problem - za każdym razem trzeba naciągać, więc odpada korygowanie strzałów, bądź strzelanie dubletami. Do "sportowego" strzelania, w sensie pojedyncze strzały z pięciominutowym celowaniem lepiej nada się wiatrówka. Rekreacyjne strzelanie do puszek jest fajne, jak ścinamy ich kilka, jedna po drugiej, sprężynowa replika nie da tyle frajdy.
-
O jakich modelach mowa?
-
Nie wiem, czy mi się tylko tak wydaje, czy faktycznie zmienił się kształt komory spustowej w okolicach gniazda magazynka? Wydaje się dłuższe, niż na makietach, jakby przygotowane technologicznie pod inne kalibry. Myślę w dobrym kierunku, czy po prostu moje zwidy?
-
Podoba mi się lufa :) Wersja bezkolbowa jak mniemam też strzela?
-
No właśnie nie mam czasu, projekty ciągną się po pół roku i dłużej :) Jak dziś uda się coś wyskrobać, to wrzucę kolejną porcję foć.
-
Co do nazewnictwa, to opisałem to dokładnie (i obdyskutowałem z Kubą na parę stron) w tym temacie: http://forum.wmasg.pl/topic/126926-lingwistyka-zastosowana/ Kilku tłumaczy potwierdziło mi, że skróty (z wyjątkami zapisanymi w słowniku) transliterujemy, a obowiązująca norma ISO-9 nakazuje w tym przypadku pisać przez "V". Amerykańce nie mają tu nic do rzeczy, oni mają swoje normy zapisu, my mamy swoje. Tutaj dyskusji ciągnąć nie będę, jest ku temu wskazany temat. A karabin piękny, z optyką wygląda naprawdę rasowo.
-
Przeszukując net natknąłem się na ten wpis. http://roman-forums.com/forum/viewtopic.php?f=6&t=77 Kilka fajnych zdjęć, których nigdzie wcześniej nie widziałem. Fajnie, że są, bo ciężko o dobre foty tego karabinu.
-
Co się będzie opłacać: guma, dobre kulki, taśma teflonowa. To na początek. Dalej idzie lepsza batka i w sumie tyle. Grzebać w środku nie ma po co, da się, ale zamiast ładować kasę, lepiej odłożyć na kompletny GB nowej Cymy, w stocku będziesz mieć te 400-420FPS. Wyjdzie lepiej i taniej, niż grzebanie w tym co masz.
-
Pierwsza słodzio focia: http://s10.postimage...gvb/abakac1.jpg Kolba oczywiście tylko poglądowa. Docelowo będzie wykonana od podstaw. Czarny magazynek jest oparty o pomarańczowy, żeby pokazać, że siedzi "krzywo" w body :icon_smile: Niedługo więcej foć. Kolejna porcja foć: Replika jest robiona z arkuszy plastiku 3mm klejonych warstwowo. Na zdjęciu widać dwie warstwy i aluminiową blaszkę (oryginał ma tam wzmocnienie). Blaszka będzie nawiercona, trzy dziury jak w ostrym. http://s9.postimage....lp/DSC01092.jpg Plastik po wycięciu i sklejeniu przymocowałem do korpusu Cymki. Na razie na klej, docelowo będą jeszcze zamaskowane śrubki, żeby nie odpadło w praniu. http://s18.postimage...93/DSC01093.jpg Sekret "krzywego" magazynka. W środku gniazda będzie jeszcze kawałek dystansera. http://s18.postimage...47/DSC01095.jpg Widok z drugiej strony. Lewa burta "robi się". http://s14.postimage...wv/DSC01096.jpg Co do chwytu, to użyłem tarnika do drewna i wybrałem trochę plastiku od wewnątrz, żeby chwyt siedział "krzywo". Do tego pomaga krzywizna samego kałacha, dolna krawędź jest pod kątem, zaś abakan idzie w miarę równolegle swoimi liniami bocznymi. Chwyt ma z dołu nawierconą dziurę nieco bardziej do przodu, by zamocować śrubę ze standardowego kosza silnikowego.
-
W sumie jak tak patrzę na problemy, jakie mogą się pojawić (poza brakiem czasu, kasy i natłoku innych replik do zrobienia), to sposób wyjmowania gejboksa. Abakan jest zamknięty od góry tym takim swoim celownikiem, pozostaje wyjmowanie boksa tyłem, po odkręceniu kolby wraz z zawiasem. Poza tym replika jest bardzo wdzięczna w modelowaniu, robienie jej bardziej będzie przypominać lepienie z plasteliny, niż obróbkę z prawdziwego zdarzenia :) Mam już nawet pół tłumika płomieni, ulepiony z "płynnego metalu", tej takiej poxiliny z opiłkami. Poza tłumikiem jest już prawa burta korpusu i wymodelowany chwyt, by trzymał kąt oryginału.