Laokoon
Operator Czatu I-
Posts
423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Laokoon
-
Gerabox jest przyjemny do rozkładania, nie ma tendencji do wypluwania swoich trzewi na cały pokój. Natomiast grzebać trzeba dość często i musisz być na to gotowy. Stockowy tłok to parodia, resztę można przecierpieć. Mi z czasem poszła sprężynka trzymająca listwę spustową w tylnej pozycji, ale zastąpiłem ją jakąś długopisową i daje radę. Ogólnie - masz wystarczająco sił, czasu i pasji, żeby w niej grzebać - kupuj, serce nie wybiera ^^. Nie masz - kup coś innego lub dozbieraj na mniej awaryjną replikę l85 (tu bym szedł w stronę ICS). Ma też w końcu wyjść gazowe l85 (GBB), więc poszukaj o nim newsów, jeżeli zależy Ci na realizmie. Pozdrawiam, Laokoon
-
Moje doświadczenia z lufami obydwu producentów są dokładnie przeciwne. Guarder dał nadspodziewanie dobrą powtarzalność strzałów, a Systema mizerną. Ale do dziś nie widziałem rzetelnych testów tych luf a i zdania na forach wydały mi się podzielone. Uniwersalna odpowiedź to: dozbieraj do Prometheusa lub KM Heada. To zdecydowanie najlepsza opcja, choć oczywiście nie zawsze wchodzi w rachubę. Warto ją rozważyć, gdyż skok oferowanych możliwości w porównaniu do Systemy jest większy niż można by się było spodziewać. Pozdrawiam, Laokoon
-
Bo serwis Krakmanów, w przeciwieństwie do sklepu, jest atrakcyjny niczym wczasy w Afganistanie. Moja replika trafiła tam raz i starczy. Nigdy więcej. Zapieprzanie gumki Hu olejkiem sylikonowym czy innym syfem, złe spasowywanie części, nieumiejętność serwisowania czegokolwiek z problemem nietypowym itp itd. Pozdrawiam, Laokoon
-
Kreciu92, ta kopia wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nadawała się do ASG tak samo, jak gogle narciarskie, czyli w ogóle. Po prostu dobre i liczące się firmy nie kopiują istniejących wzorów, natomiast robią to Chińczycy. Oczywiście istnieje pewna możliwość, że jakaś firma zajmująca się asg skopiowała gogle SWD i zrobiła je w wersji ochronnej, jednak jest to szansa bardzo nikła. Tu, w Zielonych po prostu nie należy pisać nic o jakichkolwiek gogla/okularach itp, które wytrzymały, choć nie mają atestów itp. Dlatego, że wielu nowych chce zaoszczędzić i będzie ekstrapolować to twierdzenie na wszystko, co im wyda się wystarczające. "aaa, pewnie wszystko wytrzyma, to tylko plastikowa kulka, to wezmę te stare przeciwsłoneczne, co w szufladzie mam". Kupujemy okulary tylko z odpowiednimi atestami i je TESTUJEMY! Za 12 zł można kupić u sprzedawcy zielonapantera na allegro okulary "specs" za 12zł. Osobiście jeszcze nie testowałem (jak naprawię replikę, to przetestuje), ale z testów innych osób i z atestów, jakie te okulary posiadają jasno wynika, iż do ASG są wystarczające. Pozdrawiam, Laokoon
-
GOGLE SWD CZYLI SUN, WIND & DUST NIE SĄ GOGLAMI OCHRONNYMI!. Pisał o tym ktoś wcześniej, jednak warto to podkreślić i to bardzo wyraźnie. Szybka tych gogli pęka po strzale nawet ze słabej repliki. Specsy od zielonejpantery mam już u siebie. Nie ma szans nosić pod nimi okularów korekcyjnych tak. Sprawdzałem na bardzo mikrych okularkach, damskich, bez oprawek (sam nie mam wady wzroku). Pozdrawiam, Laokoon PS, wydaje mi się, że poprawnie rozwinąłem skrót SWD, że powinno być właśnie sun, a nie sand, ale mogę się mylić.
-
Też nie wiem, limity są bardziej niż wystarczające, powiedziałbym, że komfortowe.
-
Nie demonizujmy. Tu rozsądek jest najważniejszym czynnikiem, nie fps. Jak mówię grałem w CQB z osobami mającymi 450 fps. Nie polecam, ale też nie mówię, że to czyste zło i tak nie można. Zależy co kto lubi. Mi specjalnie nie przeszkadzało kilka pęknięć skóry, modelką nie jestem, poboli i przestanie. To, o co bym się bał to zęby i ewentualnie schodzące paznokcie i w zasadzie tyle, dopóki ma się dobrą ochronę oczu. W większości środowisk są limity fps na CQB w przedziale 300-360fps, bo to gwarantuje bardziej komfortową rozrywkę i większe bezpieczeństwo uzębienia graczy. Ogólnie proponuję wziąć sobie pistolet na GG z tymi 300-330 fps i strzelić z 10 cm w gołe przedramię. To jest porównywalne do trafienia z 5-10m z 450fps przez mundur. Porównanie wzięte z doświadczenia. Kilka kropli krwi jest. Jak ktoś ma sztywniejszą niż ja skórę, to może mu bardziej pęknie i krwi będzie trochę więcej. Kwestia tego, jakie obrażenia są dla nas akceptowalne, a jakie nie. Pozdrawiam, Laokoon PS jeszcze o małżowiny uszne bym się trochę bał, bo podejrzewam, że mogą się niezbyt fajnie goić i cholernie boleć.
-
W okolicach połowy przyszłego tygodnia powinienem mieć możliwość sprawdzić to ze specsami. Napisz mi we czwartek PW, wtedy już powinienem je mieć w domu. Pozdrawiam, Laokoon
-
Za doradzanie chińskich gogli/okularów powinny iść bany bez ostrzeżenia. Bo to już nie jest forma kretynizmu jaką jest polecanie odpustowej zabawki jako repliki. To jest stwarzanie REALNEGO ZAGROŻENIA ZDROWIA przez swoje debilne zapędy do doradzania, gdy się czegoś nie wie. Dokładnie te okulary rozpadły mi się przy testach z około 400fps z ponad 1 metra. Znałem gościa, który zrobił sobie okulary z wyciętych fragmentów butelki plastikowej. I myślę, że dawały porównywalną "ochronę" z tym czymś z taiwanguna. Ochronę oczu należy kupować tylko dobrych firm i tylko z atestami. Uvex to absolutne minimym. Potem Peltor, ESS, Bolle i kilka innych. Pozdrawiam, Laokoon
-
Dokładnie. Strzela się w to, w co się da strzelić i tyle. Przy czym zachowuje się rozsądek, którego przepisami wyrazić się nie da. Tak, widzę problem w tym, że wyrażasz swoje zdanie tutaj, w dziale dla Zielonych, gdzie ktoś Nowy może wziąć Twoje brednie za dobrą monetę i zrobić sobie krzywdę. Skoro nikt nie strzela w twarz, to może bez okularów grać? Problem parowania zniknie. Podobałoby Ci się, gdyby ktoś taki wniosek wysnuł? Jestem bardzo tolerancyjny, ale brednie i ich siewców w tym dziale należy zwalczać ze względu na dobro i zdrowie innych. Pozdrawiam, Laokoon
-
Zlitujcie się. Pomyślcie o swoich biednych klawiaturach, które zbierają ciężki łomot za to, że chce Wam się bawić w dyskusje o hańbie i honorze Heńka spod monopolowego, który założy wz93. Padło pytanie, padła odpowiedź, a później padła seria głównie głupich stwierdzeń. Wszyscy się pienią, ale jak trzeba odpowiedzieć jakiemuś ogarniętemu Zielonemu na kilka pytań o okulary, to nagle tylko kilku z Was na to stać. Tu w pełni popieram LogaNa. My mundury zakładamy, aby dobrze kamuflować się w lesie. Czasem, aby odwzorować jakąś jednostkę. A nie, żeby ukazać swój patriotyzm. Pozdrawiam Laokoon
-
Błagam Cię. Nie doradzaj. Już raz się popisałeś doradzając gogle z taiwanguna. Na razie słuchaj innych i kupuj co Ci mówią, że jest dobre. Na doradzanie przyjdzie czas najwcześniej za rok. Co do ochrony zębów. Wybyć ząb może i 280fps. Ja nie korzystam z ochrony twarzy, jednak, gdybym miał coś wybrać, wybrałbym siatkową maskę na dolną połowę twarzy. Pozdrawiam, Laokoon
-
Bierz Cymę. Bo jest metalowa. Możesz o niej dużo na forum znaleźć. Po prostu plastikowe AK to jest coś, do czego nie chciałbym się zbliżyć nawet, choćby nie wiem jak strzelało. Zanim ktoś "inteligentnie" odpowie... Mam 3 repliki TM, więc wiem, jak dobrze strzelają. I brałbym Cymę. Pozdrawiam, Laokoon
-
Grzybek, wiedz tylko, że te 400-450 fps potrafi zrobić krzywdę. I że nie ma na świecie osoby, która, trzymając pierwszy raz w życiu replikę (i nie trzymając przedtem prawdziwej broni) będzie się idealnie kontrolować. Po prostu nie ma. Więc licz się z posiekaną twarzą i noś dobrą ochronę oczu. Nie żaden syf z taiwanguna, tylko Bolle, ESS, Peltor, specsy, ewentualnie Uvex. Brałem udział w strzelance cqb z replikami 450fps i wiem, co mówię, to po prostu boli i rozcina skórę. Tyle. Pozdrawiam, Laokoon
-
Jesteś pewien? Bo widziałem już inną interpretację tego opisu. Pozdrawiam, Laokoon
-
Wojak19, nawet ja pamiętam czasy, gdy na WMASG byłby za to ban. Ogarnij się i nie polecaj syfu jako ochrony oczu, bo ktoś przez Ciebie wzrok straci, a to nie będzie fajne. ŻADNE, ALE TO ŻADNE GOGLE/OKULARY Z TAIWANGUNA NIE NADAJĄ SIĘ DO ASG!
-
Myślę, że to pytanie do poważnego projektanta mody, a nie do takich amatorów jak my. I przejedź się do Paryża, bo oni przez telefon rad nie udzielają. Możesz też próbować skontaktować się ze specjalistą od manicure US Marines, on powie Ci co nieco na ten temat. A tak poważnie - każdy zielony "by pasował"? Tylko po co ma pasować? Mundur ma być wytrzymały i masz czuć się w nim komfortowo, dobrze też, aby trochę maskował. Pozdrawiam, Laokoon
-
Jeju, połowa wypowiedzi jest infantylna do bólu. I nie rozumiem produkowania strony off-topu o tym, czy ktoś wygra aukcje czy nie i jakie są tego aspekty moralne oO. Lesio i You-dash przemówili głosami rozsądku i nic... A już zaczynałem wierzyć w ludzi. Pozdrawiam, Laokoon
-
To normalne, że sprężyna jest dłuższa od stockowej. Pozostałych dwóch rzeczy nie skomentuje. Po prostu daj to komuś. Pozwól żyć sobie i replice. Pozdrawiam, Laokoon
-
Damn it. Ja zawieszenia 3 pkt używam odwrotnie :blink: Czyli też mam pasek na ramieniu słabej ręki, ale po stronie mocnej ręki jest on z tyłu tułowia i podczas telowania mam go pod pachą. Natomiast od ramienia słabej ręki idzie on po skosie aż do miejsca mocowania z przodu repliki. Tak mi wsiąkło takie używanie zawieszenia, że nawet nie zastanowiłem się, czy można inaczej. Teraz spróbowałem i dużo wygodniej mi tak, jak zawsze używałem, jednak trudno rozstrzygnąć, czy to kwestia przyzwyczajenia, czy realnych, oferowanych przez ten układ, korzyści. Pozdrawiam, Laokoon
-
Do tej pory opisywane były sytuacje głównie typowo "snajperskie". Ja, jako strzelec wyborowy używam m14 w klasycznej, długiej wersji. Z RISami na pokrywie lufy i dwójnogiem vltor (jakiś chiński syf), średniej wielkości lunetką i, od niedawna, ze sporym tłumikiem QD (288mm). Całość ma jakieś 130cm. Jako że nie robię za snajpera, to nie zdarza mi się nosić repliki na plecach w trakcie "walki", gdyż muszę móc zareagować w miarę szybko. Z tego powodu używam zawieszenia trzypunktowego zamontowanego tak: z tyłu opaska wokół kolby i samo zawieszenie odchodzące od niej z boku, z przodu przewleczone przez zamocowany na RISie uchwyt zawieszenia. Pozwala to nosić karabin jak normalny, szturmowy i nie cierpieć z powodu tego, że odwraca się on do góry "nogami", co dzieje się, gdy zawieszenie przymocujemy do jego standardowego mocowania pod kolbą i pod łożem. Jako, że zawieszenie trzypunktowe (posiadam takie od flyve - bez jakichś bajerów, tylko muszę doszyć poduszkę do niego) posiada sporo możliwych sposobów stosowania, postarałem się kilka z nich sprawdzić: -w przypadku stutrzydziestocentymetrowej repliki całkowicie odpada rozpinanie klamry zawieszenia, jeżeli jest ono skonfigurowane tak, że z zapiętą klamrą można normalnie złożyć się do strzału. Pewien sens mogłoby mieć noszenie repliki z klamrą zamkniętą na mocno skróconym pasku i rozpinanie klamry w sytuacji, gdy musimy strzelać - wtedy replika spoczywałaby po prostu w rękach, lecz dość łatwo byłoby przywrócić zawieszenie do poprzedniego stanu. Klamrę można spokojnie zamknąć jedną ręką, w drugiej trzymając replikę, jednak użytkowania zawieszenia w ten sposób nie testowałem. -próbowałem użytkować zawieszenie w pozycji climbers carry (wybaczcie, nie wiem, jak po polsku to się nazywa, a z taką nazwą spotkałem się w internecie) czyli mocowałem replikę na plecach lufą w dół zakładając paski zawieszenia jak szelki plecaka. Nawet pomijając wątpliwą przyjemność posiadania vltora zbyt blisko kręgosłupa natychmiast odrzuciłem ten sposób przenoszenia repliki na dłuższe dystanse z prostego powodu - przy wzroście średnim (178cm) miałem koniec tłumika w okolicach kostek. Miałoby to minimalnie więcej sensu po demontażu tłumika (w końcu QD), jednak końcówka lufy nadal obijałaby się o nogi w trakcie marszu. Jak widać, nazwa angielska słusznie ukazuje zastosowanie tej konfiguracji - do wspinaczki pewnie byłoby OK. Tak więc zawieszenie trzypunktowe wydaje mi się dobrym rozwiązaniem dla strzelców wyborowych np. na niedzielnych strzelankach czy też wszędzie tam, gdzie w każdej chwili możemy spodziewać się kontaktu z przeciwnikiem w odległości zbyt małej, aby dać czas na mocowanie się z jakimikolwiek paskami itp. Przy przedzieraniu się przez krzaki ja osobiście trzymam replikę równolegle do kierunku ruchu w jednej ręce (podobnie, jak pisał Dexter, tyle, że ciężar spoczywa na ramieniu, a ręka stabilizuje), natomiast w lewej ręce trzymam pistolet (tylko przy krzaczorach, kiedy przeciwnik może pojawić się zbyt blisko, by strzelać do niego z 500+fps). Przy każdym biegu jedną ręką przytrzymuje karabin, aby nie obijał się o biodro. Dla mnie jest to pewien kompromis między dowolnością operowania nieprzyczepioną do ciała repliką, a odciążeniem rąk przy korzystaniu z zawieszenia. Pewien czas korzystałem z m14 bez zawieszenia kiedy jeszcze było lżejsze o RISy, dwójnóg, tłumik i ok. pół lunety (był spory kolimator) i, o ile nosić replikę w rękach mogłem długo, to od wielokrotnego i długotrwałego celowania w pozycji stojącej ręce zaczynały lekko drżeć i się męczyć. A właśnie to częste podnoszenie repliki do ramienia wydaje się być główną różnicą między strzelcem wyborowym a snajperem (w kontekście tego tematu oczywiście) - dlatego tak podkreślam, że nie robię za snajpera. Pozdrawiam, Laokoon
-
Zing Damascus znalazł się dziś w moich niecnych łapkach i stwierdzam - jest pikny! Rękojeść oferuje dobry chwyt, całość moim zdaniem wielkością odpowiednia jako edc. Ogólnie niczym nie jestem zawiedziony, co mi się rzadko zdarza. I bez większych problemów część twarzy ogoliłem - fabryczne ostrzenie na całkowicie wystarczającym poziomie (piszę, bo ktoś na knives.pl się skarżył, że Zing Damascus to jego jedyny nóż, który nie golił po wyjęciu z pudełka). Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi doradzali i pozdrawiam, Laokoon
-
You-dash, chyba, że on nie chce borka instalować, wtedy taki wynik jeszcze do normy się zalicza moim zdaniem (spring w normalnej skali, nie sp150 Guardera). Sprężynka ubita np. Prometheusa, jakiś ciężki tłok i mamy te 480fps na m150. Pozdrawiam, Laokoon PS, co nie zmienia faktu, że nieinstalowanie bore-upa przy tuningu na karabin bądź co bądź wyborowy jest złym pomysłem.
-
Drewno bym Ci odradził - jest ciężkie i delikatniejsze od rurek pcv. Z pcv da się zrobić szkielet za około 100zł licząc z grubsza. rurki mają 2m długości. Kupujesz 16 rurek, z ośmiu robisz cztery dłuższe krawędzie prostopadłościanu, a z pozostałych ośmiu osiem pozostałych krawędzi (dwa kwadraty) , jeżeli masz wyżynarkę, to wycinasz końcówki rurek tak, aby można je było skleić. Jeżeli nie masz, to łączenia wykonujesz np. taśmą zbrojoną tkaniną lub włóknem szklanym. Pamiętaj, że, jeżeli całość ma ktoś nieść, to musisz uważać na wagę. Plandeka jest dość ciężka, zastanów się nad remontową folią do ochrony podłóg walniętą jakąś farbką. Kilka warstw luźno rozpiętych powinno zatrzymać kulki, a poza tym, kuloodporność czołgu może być czysto umowna. Pozdrawiam, Laokoon
-
Można. "Piękna" też można, to zależy tylko od stopnia wciągnięcia się w to hobby. W ostatnich stadiach będziesz mówił do kulek i tworzył ołtarze replikom. Wszelkie wynalazki AGM bym omijał, a na stronie głównej WMASG jest recenzja g36c od Cymki, bardzo pochlebna. Pozdrawiam, Laokoon edit: i proszę, sprawdź, co znaczy "obyta"