Mam parę pomysłów na scenariusze, ale jestem nowicjuszem, więc nie wiem czy się bedą nadawały. Historii nie pisałem, wychodząc z założenia, że jestescie pomysłowi i na coś wpadniecie :)
-Aleja snajperów.
1) Minimum 5 graczy, ale gra ma sens dopiero przy większej ilosci osób.
2) Odział atakujący (grupa A) jest uzbrojony tylko w karabinki szturmowe (najlepiej stock AEG), ew. bron boczną.
Odział snajperów (grupa B) jest uzbrojony w karabiny wyborowe (najlepiej customy 300% :)) i broń krótką.
3) Teren zabudowany (MOUT), np. opuszczone zakłady fabryczne.
Gracze podzieleni na dwie grupy. Gr A nie powinna znać dobrze terenu gry. Natomiast gr B powinna wcześniej dobrze znać teren. Stosunek sił conajmniej 4/1 na kożyść gr A.
Istnieją 3 warianty rozgrywki:
-W pierwszym celem drużyn jest eliminacja wroga.
-W drugim cel jest podobny, lecz grupą A dowodzi oficer, którego śmierć oznacza przegraną. Powinna przysługiwać mu dedykowana ochrona.
-W trzecim celem jest przeprowadzenie oficera lub VIPa do punktu ewakuacji, jego śmierć kończy grę.
-Partyzanka.
1) Większa grupka graczy, min 15.
2)Grupa konwojująca- broń dowolna. Partyzanci- broń odpowiednio słabsza.
3) Teren gry powinien być rozległy i trudny do przejścia, przecięty jedną drogą. Najlepiej grać po deszczu.
Grupa konwojująca musi przejść teren gry w określonym czasie, i dostarczyć na miejsce pakunki (np. skrzynki z "amunicją"). Nie znają terenu- mają mapę.
Zadaniem grupy partyzantów jest eliminacja konwoju lub kradzież skrzyń. Powinni znać teren gry, mieć czas na przygotowanie zasadzek itp.
-Desant.
1) Jak najwięcej chłopa! Według moich kumpli, do tego scenariusza min. 20.
2)Broń- dowolna. Obrońcy powinni mieć jakąś broń wsparcia.
3)Zalecane płytkie jezioro lub rzeka. Może być gęsto zarośnięte na brzegach- stworzy to ciekawe warunki lądowania. Pozycje okopów powinny znajdować się w sproej odległości od siebie, nie za blisko to plaży. Grupa Alfa (zdecydowanie liczniejsza) musi przeprowadzić desant na umocnione pozycje gr Beta na plaży. Najlepiej użyć do tego celu pontonów. By utrudnić działania obrońcom, warto grać przy słabej widoczności, wyposarzyć atakujących w świece dymne, lub po prostu zapewnić im przewagę liczebną. Celem desantu jest zajęcie wszystkich bunkrów wroga. Można tez rozbudować scenariusz o lądowanie spadochroniarzy (zaczynają za linią okopów, są wprowadzani na teren gry w opaskach na oczy, więc nie wiedzą, gdzie wylądowali; moga zaczynać w okrążeniu- rozgrywka będzie emocjonująca) i obronę przez grupę Beta kolejnego punktu, już poza linią plaży- np. "miasteczka".
Wedlug pierwotnego założenia jest to coś w stylu operacji Overlord.