Gerard Heime
Użytkownik-
Posts
345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gerard Heime
-
O OICW pytań ciag dalszy (czyt. dalej męczę Remova). Cóż, broń jest napakowana elektroniką, SKO i tak dalej... ale czy to jest aby a) w miarę odporne na wstrząsy i codzienne żołnierskie trudy, i B) odporne na tzw. impuls elektromagnetyczny? Szczególnie interesuje mnie ta druga kwestia, bo już dzisiaj istnieją bomby EMP i inne tego typu gadżety i mam wrażenie, że po potraktowaniu tej broni owym impulsem była by bardziej bezużyteczna, jak bez amunicji. Czyli zasadnicze pytanie brzmi - jeśli SKO i cała ta elektronika nawali, to czy możemy się wesprzeć jakimś "manual drive" czyli mechanicznymi przyrządami celowniczymi, i będzie się wogóle z tego dało strzelać? Rozumiem, że zawsze będzie możliwe odczepienie karabinka 5,56 i walczenia nim, ale chyba nie po to powstała ta broń...
-
Jeśli wam chodzi tylko o to, żeby "fajnie wyglądało" to polecam wsadzenie metalowej części w ropę, na parę tygodni. Mój wujek stosuje ten sposób na hmmm.... "elementach wyciagnietych z ziemi" jak pisze repmed, najczęściej na Mauzerach k98 :) I co ciekawe, załatwia to rdzę ładniej niż coca-cola :)
-
Dzięki za te słowa, które, mimo że nie prezentują zbyt optymistycznej wersji filmowego hobby, dodały mi otuchy. Na razie chyba będe trzymał się paradokumentów - oferują większą tolerancję pewnych niedociągnieć i ciekawy klimat filmu - jakkolwiek ogranicza obraz tylko do tego, co widzi operator.
-
Tiaaa, najlepiej z hartowanej stali ;) Cóż, teoria ze TM się "zepsuło" i robi teraz gorsze repliki shotgunów nieszczególnie poprawiła mi humor... mam nadzieję, że gdy ja bede kupował moja strzelbę sytuacja wróci do normy :) Oczywiście nadal nie wiem co brać :) Chyba po prostu skoczę do FA gdy będa mieli oba shotguny (SPASa co prawda bez kolby) i porównam, pomacam (kwestia wygody użytkowania jest dla mnie bardzo ważna). Ale chyba skłonię się ku M3 (300zł zostanie na kompletowanie munduru :)). Niemniej jednak dziękuje wszystkim za nadesłane opinie.
-
Marzenia?
Gerard Heime replied to eld's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Drogi Wicie, zapewne masz rację, ale czy nie wydaje ci się, że sytuacja jest patowa? Jak powiedział Eld, spróbuje on zorganizować kogoś ze swoich okolic. I chyba nie miał na myśli dorosłych. Może to stwierdzenie trochę na wyrost, ale nie obawiasz się grup "undergroundowych" składających się z dzieciaków, które strzelają sie tak jak dorośli? Bo to chyba nie problem zebrać bandę w wieku 13-14 lat, która grywa w Counter Strike'a i z chęcią postrzelała by też w prawdziwym życiu? A IMHO taka grupa stanowiła by większe zagrożenie dla ASG... -
Do diaska, miałem nadzieję ze to jakaś lewa seria... ale skoro w M3 shorty też jest ten problem to by oznaczało, że wszystkie shotguny TM mogą w ten sposób paść. Foka, jesteś tam? Powiedz, co z tym twoim shortym? Dziwię się jednak, że Ventiltorr nie wspominał nic o tej wadzie w swoim M3 (z kolbą). Może uszkodzenia w replice Garetha powstały na skutek niewłasciwej obsługi, np. stosowania złych kulek (z tego co słyszalem, ze SPASów nalezy strzelać tylko Marui Hi-Grade). Aha, Misiek - po to mi składana kolba, żeby broń była bardziej wygodna :) A po to mi kolba wogóle, bo jak kiedyś powiedziałeś SPASa musiałeś przeładowywać opierając o brzuch, a kolbę można oprzeć o ramie i pompować ile sił (Benelli M3 Ventilatorra przeładowywało się wygodnie).
-
Marzenia?
Gerard Heime replied to eld's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Hmmm... moim zdaniem to nie jest takie proste... z racji swojego wieku jesteś na pozycji raczej przegranej, lecz masz szanse dobrze poznać się z maniakami z waszej okolicy i udowodnić im, ze jesteś mimo wieku osobą kompetentną i odpowiedzialną. Wymagać to bedzie jednak pewnej cierpliwości i wielu starań z twojej strony. Następnie prawdopodobnie będzie wymagane pozwolenie od rodziców/opiekunów na piśmie i poświadczone przez notariusza. Miła by była też obecność twojego opiekuna na spotkaniu... kurcze blade nie mam pomysłu co jeszcze :) Aha, i tylko podam za przykład Dumka, który stary też nie jest... nie powiem, ile ma lat bo nie pamiętam a nie chcę zmyślać, ale wydaje mi się, że zaczynał zabawę w ASG w podobnym wieku co ty. Więc szanse chyba masz. -
Takie info drogi GuNNerze widnieje na Redwolfie (M3- 265 fps, SPAS -285 fps). Dlaczego tak jest, nie wiem - być może ma mocniejszą sprężynę wpakowaną, spręża więcej powietrza, cokolwiek. Co do rozrzutu pewnie masz rację, ale przyznasz chyba, że strzela się wygodniej z broni wyposarzonej w kolbę, co ma wpływ na celność (broń tak nie lata, ma stabilne oparcie). BTW dodam tak od siebie, że M1014 ma zasięg skuteczny 40 jardów, czyli jakieś 36 metrów. Tak więc model ASG nie odbiega wiele osiagami od prawdziwych shotgunów :)
-
No dobra, może nie o to mi chodziło. Nie widzę siebie jako kogoś, kto rozwija swoje zainteresowania w ramach takiego klubu. Zabawa ze znajomymi, poznawanie sprzętu, jego możliwości - to dobre dla mnie na początek. A jak już coś nakręcę parę razy, cos lepszego, kiedy zacznę mieć porządne pomysły i zainteresuję się tym hobby na serio, wtedy mogę szukać takiego klubu. Jestem człowiekiem który o kinematografii nie wie niemal nic. I moze się mylę, ale takie kluby zazwyczaj zrzeszają fascynatów, znawców kina, którzy postanowili zacząć kręcić własne amatorskie filmy. Ja się do tego po prostu nie nadaję - dla mnie to zabawa, nic ponad to. Pozatym, nie ukrywam że nie lubię być zobowiązany - przez jakiś klub, przez jakąś organizację, cokolwiek. Dlatego nigdy nie nalezałem do zuchów ani harcerzy, do żadnej szkoły sztuk walki, do żadnego kubu RPG, czy wreszcie - do ekipy ASG. Stąd też moje niechętne podejście do propozycji Kreta.
-
Dziekuje Krecie za mądre słowa :) Zaznaczam, że filmy które miałbym zamiar kręcić to nie jakieś super produkcje, pokroju Stars in Black czy Matrix XP. Natomiast wedle doświadczeń mojego znajomego, da się nakręcić przyzwoity film amatorski długości ok. 1/2h, przy pomocy zwykłej kamery VHS, montując materiał na zasadzie przegrywania na kasetę i podkładania dubbingu (gdyż niektóre kamery mają taką opcję), mając za współpracowników parę osób z liceum. Co do bardzo jasno sprecyzowanego pomysłu - czegoś takiego jeszcze nie ma, planuję jakies spotkanie z zainteresowanymi znajomymi i przeprowadzenie burzy mózgów. Można by powiezieć, że ogólny koncept jest, tylko wymaga dopracowania. Ale póki co, skoro jeszcze nie uzgodniliśmy konkretów ze znajomymi, chciałbym mieć rozpracowaną kwestie techniczną. (Ogólnie rzecz biorąc fabuła nie będzie zbyt skomplikowana, bo 30min to niezbyt dużo, a w tylu zamierzam się zmiescić). Nie musisz mi też pisać o tym, że każdy z aktorów robi to z własnej woli i może sobie pójść kiedy chce , bo zdaję sobie z tego sprawę. Jednak mam nadzieję, że moi znajomi skuszą się na frajdę jaką daje nakręcenie własnego filmu i nie zdezerterują... Nie wątpię też w istnienie klubów filmowych w Warszawie, lecz nie zamierzam się z nimi kontaktować dopóki nie nabiorę większego doświadczenia w pracy z kamerą (wczoraj obejrzałem nagrania z rajdu samochodowego i się przestraszyłem jak kiepsko mi to idzie :?) Co do akapitu omawiającego kwestie wystrzałów - wszystkie te rzeczy brałem pod uwagę już wcześniej, ale dziękuję za dobre intencje.
-
Oj rany rany, takich rzeczy to mi nie musieliście pisać :) Interesuje mnie na razie ta jedna, techniczna strona, gdyż to ona ogranicza moje zapędy jako scenarzysty/reżysera :) Mam kilka pomysłów, właczając w to filmy post-apoc i cyberpunk gatunkowo różne - sensacyjne, horrory i kryminały :) BTW jakiego programu używacie do obróbki video? Razem z moją kamerą (Sony TRV345E) dołączony był program Image Mixer, ale jest on tak maksymalnie skopany i badziewny, że aż szkoda gadać. No i skąd taki wziąć, bo piracić nie lubię, a od panów z giełdy nie kupię na pewno (nie wspominając już o zakupie w sklepie - co jak co, ale wolę zbierać na guna :)). Jednym słowem interesują mnie programy shareware lub freeware, byle by były dobre.
-
Jestem ciekawy, czy ktoś z forumowiczów tą broń posiada i czy mógłby się wypowiedzieć na temat jej osiągów? Interesuje mnie szczególnie porównanie ze strzelbą Benelli M3. Teoretycznie SPAS ma więcej fpsów no i ta składana kolba... ale z kolei kosztuje też te 300zł więcej od M3 a nie chciał bym się "naciąć". Mile widziane też opinie posiadaczy SPASa bez kolby. Słyszałem, że zasięg skuteczny tej broni to góra 30 metrów - z czego to wynika? Czy broń nie ma wystarczającej mocy, rozrzut jest zbyt duży by trafić, czy może jest to wina braku dobrego oparcia jakie oferuje kolba? Czy doskwiera wam brak kolby czy może wydaje się wam ona zbytecznym bajerem? PS. Pragnąc uniknąć tekstów typu "masz takie cos jak 'Szukaj'" informuję, że z owej opcji korzystałem i nic ciekawego nie znalazłem.
-
Dziękuję za wyczerpującą wypowiedź :) Dziękuję też, że tak pilnujesz błędów rzeczowych popełnianych przeze mnie - ale jak powinieneś zobaczyć, poprawiłem już wcześniej błąd. Niestety jednak nieco mnie zmartwiłeś, gdyż spodziewałem się jakiejś rewolucji na miarę OICW. Natomiast M1014 to nadal zwykły (no dobra, może nie taki zwykły jak te wszystkie Remingtony, Massbergi itd) shotgun 12ga... Pozwolisz, że zacytuję drugi artykuł: :D :D :D Aha, jeszcze tylko jedno małe pytanko, co to są Avon Rounds? (amunicja stosowana w M1014, pierwszy artykuł)
-
Rws, sprawdż tutaj: http://shamo.gry-online.pl/forum/ :D
-
Cóż, tak sobie ostatni myślałem... amerykanie będą mieli OICW i inne tym podobne konstrukcje (OSCW itd), reszta świata zgodnie z dyktowaną modą prawdopodobnie pójdzie tym samym torem... natomiast co z broni gładkolufową, czyli shotgunami i granatnikami stosowanymi dzisiaj w wojsku? Shotguny są faktycznie już teraz bronią niezbyt często stosowaną w wojsku, najczęściej przez oddziały specjalne. Było parę ciekawych projektów na temat tego typu broni (CAWS, Jackhammer) lecz nie wzbudziły zainteresowania wojskowych. Czyżby cudowny zestaw M29/M8 sprawdzał sie tak dobrze do walki w budynkach? Co ze słynnymi "wytrychami"? A może do granatnika (lub działka, jak kto woli) M29 będzie można zamiast karabinka 5,56 podczepić shotgun? A jeśli tak, to czy to będzie klasyczny 12ga czy może jakiś nowy projekt? Czy oznaczać to będzie koniec shotgunów w wersji "stand-alone" (czyli jako osobna broń)? No i granatniki a'la słynny M203 na pociski 40mm. Niewątpliwie ten zostanie zastąpiony przez M29, ale czy będzie mógł pełnić jego dotychczasowe funkcje (jak by nie patrzeć z granatnika 40mm można było strzelać przeróżnymi pociskami - gazowymi, dymnymi, flarami itp). A nawet jeśli 40mm granatniki podwieszane pójda w niepamięć to czy inne konstrukcje w stylu MGL MM1 ulegną dalszemu rozwojowi? Te pytania kieruję do grona ekspertów, którzy niewątpliwe interesują się rozwojem uzbrojenia na świecie. PS. Wierzę, że shotguny przetrwają np. w policji, gdyż do walk w terenie miejskim nadal posiadają szereg zalet. Wiecie coś może o projektach przeznaczonych specjalnie dla sił policji? EDIT: Mała korekta, znowu myli mi się M8 (karabinek 5,56mm) z M29 (granatnik 20mm).
-
Ufff, od wcozraj jestem szczęśliwym posiadaczem kamery cyfrowej Sony i dlatego mam do was, profesjonalnych filmowców ASG pytania sztuk 2. Po pierwsze, kręcicie filmy bezpośrednio podczas rozgrywki (jako jacyś korespondenci wojenni) czy może tylko podczas sztucznie aranżowanych scenek? Jak zabezpieczacie swój drogi sprzęt przed rykoszetami i bezpośrednimi trafieniami? Po drugie, czy kręcilście kiedyś fabularne filmy z wykorzystaniem ASG? Zamierzam sie wziąc za jeden, i mam problem z tzw. muzzle flashem :) Na filmach to wygląda pięknie i wogóle, a wylatująca z lufy sama kulka nie jest taka ładna... Dźwięk wystrzału to małe piwo - zawsze można podłożyć podczas obróbki. Zastanawiam sie, czy nie da się jakoś wmontować komputerowo tego płomienia, czy cuś... Prowadziłem nawet eksperymenty ze strzelaniem z mąką, ale efekt jest raczej mizerny (choc lepsze to niż nic...). Za wszelką pomoc w tej kwestii z góry dziękuję! :)
-
Dziękuję za wypowiedź, drogi Wicie. Wątek który założyłem jak widzisz nie wzbudził większego zainteresowania. Ale na szczęście pewien czas po jego powstaniu napisałeś porównanie wersji VN i A2, za co Ci bardzo dziękuję, gdyż rozwiewa wszelkie moje wątpliwości co do obu modeli i czyni ten wątek zbędnym. Porponuję go już zamknąć, bo nic nowego się z niego nie dowiemy.
-
"Prawo ASG"
Gerard Heime replied to a topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
Mi się pomysł ze szmata nawet podoba. Czerwona 'bandana' kosztuje parę groszy i powinna rozwiązać problem. Ale po co właściwie te teoretyczne dywagacje - trzeba sprawdzić, czy jest to skuteczne w praktyce. Pinky ogłosił, że przetestuje metodę ze szmatkami, więc w czym problem? Cicho siedzieć i czekać na wyniki badań :D -
ROTFL :) Dzięki Lukzari, od razu poprawiłeś mi nastrój :) A teraz już na serio - z tego co się orientuję to walka jest real time, jak w znienawidzonym Tacticsie. Dlatego właśnie przerąbane maja tribale - zanim taki koleś z dzidą (czyt. kijem z zatkniętą butelką na czubku) przebiegnie dystans dzielący go od przeciwnika ten przełączy swojego kałacha (nie, nie mam tu na myśli ciebie, Szczep :)) na tryb auto i pociągnie za spust... Choć sam pomysł wprowadzenia walki turowej jest godny rozważenia :lol:
-
Czemu nie, Foka? :) Wyposarzamy kazdego w kewlarową kamizelkę, hełm no i gogle balistyczne (te używane przez polskie AT podobno wytrzymują trafienia amunicji 9mm parabellum). Broń to kbksy na .22 LR czy coś w tym stylu, ew. shotguny ze śrutem na kaczki. Nie ma bata, krew by się polała :) A co do targania dowódcy Maxa - cóż, wystarczy stworzyć sysatem punktowania zwycięstw. np. scenariusz trwa 5h. Za zdobycie wrogiej KG - 20 pkt, punktów strategicznych - 15pkt, za pojmanie głównodowodzącego - 10pkt, za pojmanie oficera -5 pkt, za pojamnie żołnierza - 1pkt. Ew. strata głównodowodzącego oznacza koniec scenariusza. I tyle.
-
Ech... mój pomysł z ewakuacją się wam nie podoba? Tylko powiedzcie czemu, postaram się wymyślić coś lepszego... Nie było by problemów ze strzelaniem w szpitalu; tych ludzi w realiach rozgrywki by tam nie było. Np. strefa ewakuacji to polanka pośrodku lasu. Na skraju tejże polanki, stoi duży wojskowy namiot. Wszystko, poza namiotem to obszar gry, można tam walczyć itp itd. Namiot jest już na terytorium neutralnym, paręnaście metrów poza strefą walk. Nie dlatego, że konwencja genewska zabrania zabijać rannych, tylko dlatego, że jest to obiekt "wirtualny" - to tylko poczekalnia dla posiłków, mających dołączyć do walki podczas nowego zrzutu. Zrzut nie moze wejśc do akcji jeśli wróg opanował strefę ewakuacji/wystawienia - wydaje mi sie to jasne i logiczne. Siły znajdujące się już na ziemi muszą więc bronić strefy ewakuacji, gdyż inaczej ich szanse spadną drastycznie. Tak więc ranni nie wracają spowrotem do walki (co w rzeczywistosci jest raczej niespotykane) tylko zastępują ich nowi żołnierze, gotowi do walki. Realizm zapewniony. Zrzuty przybywaja np. regularnie co 30 minut. Jełśi chcemy wprowadzić do gry sztab (HQ) - nic prostszego tylko umieścić go w tym namiocie. Na filmach raczej rzadko się zdaża, by sztab znajdował się w bezpośrednim zagrożeniu przez wroga, mozna więc przyjąć że nasi dzielni oficerowie z cygarami w ustach planują operację jakieś 50-60 km stąd. W namiocie obowiązkowo stół z mapą przedstawiającą okolicę, znaczniki reprezentujące oddziały, i radio przez które HQ zbiera raporty. Kazdy oddział ma własnego dowódcę, który otrzymuje rozkazy z HQ i musi się do nich stosować. Powinien też meldować o stratach itp. Dodatkowo żołnierze oczekujący na zrzut formowani są w nowe oddziały i otrzymują rozkazy na odprawie od HQ. Następnie wsiadają do "helikoptera" i <tu cięcie filmowe> wysiadają z niego już na placu boju. O ile oczywiście nie jest zajęty przez wroga. Dalej - żołnierze znajdujący się na placu boju mogą zgłaszać do HQ że potrzebują zaopatrzenia - medykamentów bądź amunicji. Są one dostarczane wtedy razem z zrzutem żołnierzy. Do namiotu HQ moze wejść każdy żołnierz, ranny bądź wyłączony z gry z innego powodu. Może wsiąść na pokład helikoptera który przywozi nowy zrzut żołnierzy, wejdzie do gry dopiero po 30 min, kiedy to zostanie przeprowadzony kolejny zrzut żołnierzy. Są to zasady zrobione nieco na modłę Wietnamu (wiecie, przylatują Hueye z których wyskakują dzelni american boys) ale myślę, że rozwiewa wszelkie wątpliwości co do zasad. Wymaga oczywiscie zaangażowania graczy, ale powiedzmy sobie szczerze - jakie zasady tego nie wymagają? Chyba tylko "my tu, w tam i idziemy na siebie, kto dostanie przychodzi tu i czeka". EDIT: Nie wspomniałem tylko o jednym. Nie mam nic przeciwko żeby czas oczekiwania na kolejny helikopter wynosił 15 minut, czy nawet 10 - to już zalezy od organizatorów.
-
Czytam, czytam twój post Krecie i... nie wiem o co ci chodzi :) W mojej koncepcji "Medyków" szpital to pojęcie orientacyjne. Jeśli chcesz, moze to być "Med-evac zone" czy cokolwiek innego. Lądują tam helikoptery odbierające rannych i dostarczające posiłki na pole walki. Jeśli wróg zajmie punkt ewakuacyjny, to trudno - nie można już odsyłać rannych ani odbierać posiłków. Natomiast zgromadzonych ludzi tam nie ma - tzn. gracze są, ale zakłada się że postacie w które się wcielają podczas scenariusza znajdują się na pokładzie Hueya lecącego w stronę strefy walki. Czy takie rozwiazanie cię zadowala? Aha, i nie rozumiem co to za aluzje do CSa. Co on ma wspólnego z moim pomysłem? Ranni nie wracają do gry, są odwożeni helikopterem do szpitala polowego X kilometrów od strefy walki. Natomiast HQ przysyła co jakiś posiłki.
-
Hmmmm ja opracowałem takie zasady na potrzeby scenariusza Broken Wing. Tutaj podam usprawnioną wersję: Gracz który otrzymał trafienie grzecznie pada na ziemię lub jeśli sytuacja taka jest niemożliwa - przyjmuje inną pozycję świadczacą o tym, że jest ranny. Medyk może podejsć do niego i założyć mu opatrunek. u mamy dwie zmienne które nalezy ustalić przed grą: czas trwania zabiegu i ilość możliwych do wykonania zabiegów. Można przyjać, że trwa to góra 5 minut, natomiast kazdy medyk wyposarzony jest w trzy pakiety medyczne (trzy bandaże). Ranny który jest zabandażowany może co najwyżej iść kuśtykając, nie moze używać broni lub wykonywać jakich kolwiek innych czynności, musi być przy tym prowadzony przez kolegę z drużyny (niekoniecznie medyka). Teraz- ranni trafiają do szpitala, po czym przygotowywują się do kolejnego "zrzutu" - wchodzą do gry jako posiłki co pewien okres czasu. Ów szpital, będący jednocześnie miejscem wystawienia (moze to być nawet polanka na której lądują śmigłowce :)) jest strefą bezpieczną, nie mozna strzelać do znajdujacych się tam osób. Do strefy bezpiecznej mozna wchodzić tylko gdy jest się rannym lub podczas "zrzutu" posiłków - wtedy to uzupełnia sie amunicję i w przypadku medyków - bandaże (ten klimat zrzutu posiłków, zaopatrzenia itd :)). Dla fanów większegoo realizmu - warunkiem zwycięstwa moze być zajęcie wrogiego punktu wystawienia - wtedy nie są możliwe zrzuty ani odstwianie rannych- trzeba odbic sobie drogę do domu :-) Wariant w stylu Monthy Pythona - organizatorzy chodzą po polu bitwy z taczką i krzyczą - "Wynoście swoich zmarłych!". Rannych nalezy umieścić na taczkę. Ranny zeby wykupić się ze szpitala musi przynieść organizatorom żywopłot, ściąć drzewo sledziem bądź odpowiedzieć na trzy pytania.
-
Echhhh... taaaak.... te klimaty :D Tylko m n i e c h o l e r a p e w n i e n i e b ę d z i e :/