Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Gerard Heime

Użytkownik
  • Posts

    345
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gerard Heime

  1. Ja ci powiem że ja w OPF wogóle karabinów wyborowych nie lubię :) Trafienie w poruszajacy sie cel jest bardzo trudne - o wiele lepiej postawić na trzystrzałową serię z AK/M16 :) A z tym UZI to sam nie wiem jak to się stało :) Chyba raczej fart.... Co do celownika Dragunowa - huh, tyle co tam jest to ja sie domyśliłem, jestem tylko ciekaw, dlaczego to nie działa :P I to nie jest tylko kwestia mojego braku wprawy - ustawiałem często takie symulowane sytuacje - snajper kontra squad piechoty na dużej odległości - zawsze wygrywał squad, ze stratą góra 2-3 ludzi. BTW jaka jest dla mnie anjwiększa wada OFP? Wymagania sprzętowe :cry: Na moim 566Mhz i 196 MB RAM z GeForcem MX 64 Mb Ressistance mocno kuleje. Muszę obciać grafę i co gorsza, zmniejszyć widoczność. Piechociarzem to jeszcze ujdzie, ale samolotem na widoczności 900 walczyć nie da rady :/ U tatka na 1,7 Ghz i 256 MB RAM, z Radeonem nieco lepszym od mojego GFa jest dobra grafa ale na widocznosci 900 - chcialbym zobaczyć sprzęt, na którym ciągnie grafa na max i widocznośc na max 8O Nie wspominajac o posiadaniu takiego :P
  2. Hmmm porzyczyłem dzisiaj SWATa od kumpla i mam problem - skąd wziąć patch uaktualniający wersję gry do 1.4? Bo wszędzie jest tylko 1.7, a ten wymaga wersji 1.4... Hmmm ściagnałem 1.6 który podobno updatuje wcześniejsze wersje, ale mi nie działa - wyskakuje czarne okienko i od razu się zamyka... EDIT: ściagnałem 1.6 jeszcze raz, zainstalowałem, i... i przy próbie instalacji 1.7 pisze, że musze mieć min 1.4! Sprawdziłem wersję pliku - tak, jest 1.4. W takim razie - co mam do diabła zrobić?
  3. Patent na symulację starcia AT vs Terroryści w ASG: O 8.45 na miejsce strzelanki przyjeżdżają terroryści. Cel- ustwaić zasadzkę na VIPa, porwać go i odstawić do bazy (nieopodal). Szefowie terro domagają się wypuszczenia z więzienia jednego z przywódców organizacji Juriego Konsantynowica i bezpiecznego odjazdu z terenu strzelanki. Czas: dwie godziny, po tem terro mają rozkaz zabić zakładników. O 9.00 na miejsce strzelanki przyjeżdża VIP i 2 ochroniarzy. Cel - spotkanie z łącznikiem (taka ściema) O 9.45 na miejsce strzelanki przyjezdża AT. Cel - odbicie zakładników. Zabierają ze sobą Juriego - moze posłużyć im w negocjacji, moga dokonać ataku podcas wymiany zakładników itd. Zasada jest prosta - każda grupa otrzymuje rozkaz, by tuż po przyjechaniu miała gogle na twarzach przed opuszczeniem pojazdów. Terro i AT należy poinformować o celu misji z wyprzedzeniem, maja być gotowi do akcji. VIP z obstawa - jak baranki na rzeź, zero informacji (choć cynk o goglach moze im dac co nieco do myślenia). Terro złożyli rządania poprzez telefon komórkowy, stąd znana jest przybliżona lokalizacja ich miejsca ukrycia (jeśli chcecie się pobawić an serio - w takim razie ustalenie przyblizonego miejsca rozmówcy możliwe jest dopiero po minucie rozmowy, wtedy zależnie od ustaleń Narrator lub rozmówca podaje informację czlowiekowi z AT). Oczywiscie możliwe są negocjacje AT z terro przez telefon. Być moze w rece terro wpadnie ktoś jeszcze, wtedy będzie już naprawdę ciekawie :) Scenariusz kończy się w momencie opuszczenia przez Juriego terenu strzelanki (w rekach terro oczywiście) lub opuszczenia terenu przez VIPa i Juriego, w rękach AT. To tylko taki zarys, ale myślę, ze ma szansę się sprawdzić. Terro jak i AT musi szczegółowo zaplanowac akcję, przeprowadzić rozpoznanie, sam atak to dosłownie parę minut - ale napięcie przed atakiem dzięki temu osiagnie maksimum... Miejsce zasadzki powinno byc nieco oddalone od miejsca ukrycia VIPa, w rzeczywistości bło by oddalone o kilknaście kilometrów na przykład, ale zakładam ze uczestnikom nie będzie sie chciało jeździć po okolicy :P
  4. Huh, to to jest w manualu? Ja tam zwykle strzelałem na czuja :) Zresztą, wolę M21 ze względu na lepszy celownik, płynny zoom, większy magazynek... pozatym i tak zawsze latam z AK :) Najbardziej lubię samodzielne koszenie oddziałów z AK na full auto, z zaskoczenia :) To dziwne, ale działa... Przynajmniej w Ressistance :) Ale OFP ma też kilka wad - np. dziwna celnośc pistoletów maszynowych (z Uzi z tłumikiem ściagnałem gościa na wierzy strazniczej z jakić 500m, i to 3 strzałową serią), badziewne pistolety (bez Blow Backu i porównywalnym z ASG odrzutem ;)), powolność ruchów BG (ciężko wyskoczyć zza rogu, wyjechac serią i kogoś skosić - po prostu postac to jakoś dziwnie flegmatycznie robi) i kiepskie urozmaicenie terenu. Ale juz niedlugo OFP II :)
  5. Mea culpa. Lecz, niestety, sporo źródeł podaje te dane (np. 7,62x45 (.223), 7,62x51 NATO (.308 Winchester) lub podobnie) w sposób, sugerujacy że to jest jedno i to samo. Tak też napisałem Foce (Fokowi? ;)). Hmmm czy to to samo co boat tail, nie wiem jak to jest po polsku - dosłownie to "łódkowy ogon" ? Co prawda służy czemu innemu (AFAIK zwiększa prędkośc pocisku) ale zasada jest ta sama? Aha, i tak, zaspokoiłeś moje pragnienie wiedzy Remov :)
  6. Skoro już o realiźmie mowa, to wiecie o czym zawsze marzyłem? Dwie myszki na USB, każda odpowiedzialna za jedną rękę, chodzenie sterowane pedałami, oraz taka specjalna opaska na głowę - ruch łepetyną przesuwa obrazem na monitorze :) potem moze być już tylko VR :)
  7. Doba, darujmy już sobie bo wkraczamy na niebezpieczny obszar :) "w przypadku luf gwintowanych kaliber jest średnicą przewodu lufy mierzoną między występami, tzw. polami" - cytat z MEW Średnica przewodu lufy lub wagomiar (ale to raczej broń śrutowa, myśliwska). Ok, rozumiem. Czekam więc na odpowiedź Remova :)
  8. Heh, jasne, jest dużo takich różnic, co nie zmienia faktu, że skądś to się bierze. Czemu nie moze byc po prostu normalnie? Podstawowa definicja kalibru odnosi się do średnicy przewodu lufy (przynajmniej tak było jakiś czas temu - źródło to MEW) a ten sie nie zmienia za bardzo, więc? PS. Już niedługo na tym forum będzie jak na lekcji religii - "Proszę pana, a dlaczego Bóg istnieje?" "Bo ja tak mówię!" itd... o nic nie mozna zapytać :P Po prostu prawda, o której wszyscy wiedzą ale nie wiedzą dlaczego... a co gorsza nie chcą nawet wiedzieć! PS2. Nie żydomasoński tylko mużydowski! :P PS3. Ile razy było nie wiem, na tym forum się z tym nie spotkałem. PS4. Ty Foka już tego Remova nie prowokój :P
  9. Każdy chyba zna amunicję 5,56x45, znaną też jako .223 Remington. Ale 0,223 cala (a cal to 25,400 mm) to dokladnie 5,6642 milimetra. Więc 5,56 to jest .218 cala. Co ciekawe, taki .22 LR do kbksu to 5,588mm czyli po zaokrągleniu 5,6mm jak się zwykło podawać. Skąd więc taka niedokładność w przypadku .223 Rem? Może mi to ktoś wyjaśnić?
  10. Chodziło mi tylko i wyłącznie o nazwę kamuflarzu, nie trzeba było popisywać sie wiedzą. Kolorek nazywa się steingrau (sprawdziłem). I tyle.
  11. Ale Waffen SS miało chyba inne stopnie i inną organizację niż Wehrmacht... PS. a wie ktoś, jak się nazywał ten szary galowy (albo miejski, grom go wie) kolor munduru? Bo polowy to feldgrau... w Panzerwaffe to był panzergrau ale w piechocie było chyba inaczej to nazywane...
  12. Zgadza się, uzyłem złego określenia. Ale jakby się to nie zwało, sama idea nie była czysto rosyjska, ani tym bardziej bolszewicka.
  13. Najlpiej zrobić minę uniwersalną :) Którą w razie potrzeby ustawiamy jako naciskową lub z potykaczem (chyba najlepsza będzie nitka, zeby tej miny nie wyrwało z miejsca ukrycia, bo to by było głupie :)). Proste, nie? :)
  14. Ale ty mówisz o ogóle ofiar, ja zaś o ekstermiacji wrogów politycznych. Ile osób z tych 10 milionów zmarło z powodu głodu, samowoli lokalnych władz NKWD, całkowicie przypadkowo i bez sensu? Ilu z nich było prawdziwymi celami Stalina, a ile ofiarami rozprzestrzeniającego się chaosu? Jak już napisałem, zgodnie z zasadą udezenia od góry mógł zginąć nawet sprzątacz Jagody, który o niczym nie wiedział... Ci ludzie mogli ginąc lub nie, byli dla Stalina tylko statystyką (i sam sie do tego przyznał). Natomiast jeśli chodzi o eliminację konkretnych wrogów politycznych to Hitler wyprzedał Stalina pod względem systematyczności i technik. Żeby było jasne - obaj panowie to dla mnie skur***** zasługujacy na najgorsze, nie sympatyzuję z żadnym z nich. EDIT: Pierwsze obozy koncentracyjne to na przykład kolonie karne w Gujanie Francuskiej czy w Australli, zresztą Sybir też funkcjonował od lat gdy Stalin był małym dzieckiem... EDIT2: Wogóle po co ta dyskusja? Kłócimy się o to, kto był skuteczniejszym ludobójcą... to po prostu debilne, żeby nie powiedzieć - chore :?
  15. Nie rozumiem po co tak komplikować sprawę... nie lepiej umieścić osobny włącznik? Dało bo to możliwość rozbrojenia miny ktora została uaktywniona... Wtedy wprowadzamy taką zasadę - w kazdej drużynie jest X saperów, którzy mają X min. Saper moze w dowolnym miejscu ustawić i uzbroić minę lub rozbroić znalezioną (własną lub wroga). Zwykli żołnierze mogą co najwyżej nosić nieuzbrojone miny. I mamy pełen wypas, trzy krowy!
  16. Stalin stosował tzw. "udeżenia od góry" - oskarżał najwyższych działaczy partyjnych, sąd uznawał ich winnymi i skazywał (najczęściej na karę śmierci). Po osobach siedzących najwyżej przychodził czas na osoby które znajdowały się niżej w hierarchii - i w ten sposób eliminowana była cała 'piramidka' ludzi uznanych za wrogów ludu, a po prostu politycznych przeciwników Stalina. Natomiast Hitler swoją "nocą długich noży" pokazał, że wrogów można eliminować bezpośrednio, organizując masowe morderstwa przeciwników politycznych (w sama noc długich nozy zgineło ok. 400 działaczy, m.in. dowódca SA E. Rohm, przywódca lewicy NSDAP Strasser i ekskanclerz Schleicher), bez jakiś specjalnych sądowych czy politycznych zagrywek - i co najwazniejsze bez żadnych przykrych konsekwencji (Stalin, szczególnie w początkowym okresie musiał liczyć się ze swoimi partyjnymi kolegami).
  17. Stalin przegrał tylko dlatego, że (jak podaje Suworow) udeżenie Niemieckie wyprzedziło jego atak o 2 tygodnie. Armi Czerwona była na pozycjach wyjściowych do ataku, w punktach koncentracji oddziałów, nie okopana, nie przygotowana na przyjęcie ataku, zaopatrzenie i sprzęt stały w wagonach niedaleko za granicą, gotowe do zaopatrzenia posuwajacego się w błyskawicznym tępie frontu. Nie musze chyba mówić, jak łatwo było okrążyć i zniszczyć owe punkty koncentracji, zbombardować lub zająć składy kolejowe, zbombardować lotniska polowe zastawione masznami? Pozatym, Stalin nie wierzył w mołżiwość niemieckiego ataku. Wywiad z Rzeszy donosił - fabryki nie produkują zimowego sprzętu, smarów itp cieczy odpornych na mrozy, zimowych mundurów. Wniosek - Hitler jest nie przygotowany do wojny na wschodzie. Ale Stalin się przeliczył, gdyż Hitler w swym szaleństwie był nieprzewidywalny, i przeprowadził udeżenie. Stąd mit o Stalinie nieprzygotowanym do wojny. Owszem, nie był przygotowany ale do wojny defensywnej. A co do czystek - to podobno (tak podaje Wołoszański) Stalinowi bardzo spodobały się metody Hitlera, który eliminował konkurencję polityczną po przejęciu władzy przez NSDAP przy pomocy SD i SS (szczególnie spodobała mu się zorganizowana akcja w tzw. "Noc długich noży"). To właśnie m.in. na takich akcjach jak podczas "Nocy..." wzorował przeprowadzane przez siebie czystki. Więc w tym przypadku Stalin uczył się od Hitlera, a nie na odwrót.
  18. Mój ojciec szczęśliwie przeżył wojnę i ma się dobrze :) Nawet do niemców po chleb chodził (gdy wybuchła miał 2 lata). Ale ja rozważałem konflikt z czysto militarnego punktu widzenia, nie muszę chyba pisać, że nie popieram ideologii faszystowskiej, a już na pewno nie w wykonaniu Adolfa H. Co do ew. sojuszu rozważałem go raczej nie jako dwóch, równorzędnych partnerów tylko wejście do niemieckiej strefy wpływów, jak np. Finlandia, Protektorat Czech i Moraw, Słowacja, Węgry, czy też Rumunia. I tak było by to lepsze niż "sojusz" z Moskwą po 45 (wystarczy porównać rozwój gospodarczy zaboru pruskiego i rosyjskiego). Co innego kwestia ideologii - to było by najdotkliwsze dla polskiego narodu, o żydach i romach nie wspominając. Ale najlepiej to chyba podsumował Wit - to co napisałem to czysta fantazja, takie "co by było gdyby" rodem z kanału Discovery (BTW polecam odcinek "Prezydent Martin Luther King").
  19. Eee, jak to nikt nie podbił rosji? A Mongołowie? A my, Polacy? Gdyb pewien król (imienia z premedytacji nie podam) który zajął Moskwę zgodził się, by jego syn przeszedł na prawosławie i został w Moskwie jako miłościwie panujący, to kto wie, jak by się losy świata potoczyły... a tak, wybuchł bunt i jak zwykle wracaliśmy z niczym... A co do opozycji antyhitlerowskiej - plan był taki, żeby Hitlera zamknąć w wariatkowie, pozostałych nazistów rostrzelać, winę zrzucić na SS, ich też rostrzelać :). Canaris już przed wojną probował nawiązać kontakt z wywiadem WB i wspólnie dokonac przewrotu, ale brak zainteresowania brytyjczyków, coraz większe sukcesy Hitlera (Czechy), noc długich noży - to skutecznie uniemożłiwiło przewrót. Pozatym Canaris też nie był taki 'cacy' ponieważ domagał się przywrócenie granic na wschodzie do kształtu z 1914r, ale przynajmniej nie był świrem i nie mordował ludzi bez powodu.
  20. AFAIK drudzy byli rosjanie. Natomiast pisałem już, że ideologia w zdeżeniu z polityką traci na znaczeniu. Skoro po stronie Niemiec walczyli inni słowianie, azjaci a nawet rosjanie - własowcy. Gdyby Niemcy mieli dobre podstawy, by uznać nas za sojuszników zrobili by to. Oczywiście, zgadzam się, że Niemcy byli naszymi wrogami od dawna... ale wystarczy przeanalizować historię - które państwo nie prowadziło żadnych wojen z sąsiadami? Francja i Anglia były odwiecznymi wrogami, a jednak staneli po tej samej stronie barykady. Amerykanie zapomnieli jakoś brytyjczykom krzywdy, wyrządzone przed 1787r.
  21. Tak,ale te "długie noże" to wynik negocjacji Józefa Backa, który odrzucał wszystkie propozycje Ribbentroppa, tak samo jak zabiegi Mołotowa, którym sojusz ten był by wyjątkowo nie na rękę, gdyż zdecydowanie ułatwial Niemiecką agresję na wschód (budowa autostrady oraz kolei eksterytorialnej, oraz ew. możłiwość dyslokacji wojsk niemieckich na trenie Polski; uczestnictwo WP w zmaganiach wojennych było by czysto ochotnicze, tak jak to miało miejsce np. z Hiszpanią). Gwoździem do trumny był sojusz Polski z W. Brytanią i Francją, który definitywnie przekreślił szansę na jakiekolwiek porozumienie, oraz obrócił przeciw nam niemiecką maszynę wojenną (pamiętajmy, że Wehrmacht według pierwotnych planów miał udeżyć na zachód). Co do kwestii ideologii - gdy chodzi o politykę Niemiec była ona tyle razy pomijana (państwo słowackie, własowcy itd) że nie stanowiła problemu. Podejrzewam nawet, ze większe opory przed ewentualnym sojuszem miał by naród Polski - w Niemczech manipulacja masami była tak wielka, że dało by się coś z tym zrobić. A co potem? Kilka efektownych zwycięstw na wschodzie... potem przewrót wojskowy, odsuwający nazistów od władzy w wykonaniu Canarisa... i mamy Polskę mlekiem i miodem płynącą, a groźbę komunizmu zażegnaną ;) Co do Czechów - umocnienia w Suddetenlandzie, 2 milionowa, dobrze uzbrojona armia, nowoczesne lotnictwo, oraz (wątpliwa nieco) obietnica pomocy z ZSSR prawdopodobnie dała by przewagę nad Wehrmachtem, ale wszystko schrzanił ten tchórz, prezydent Hacha... (podobno rozpłakał się, gdy Hitler na niego nakrzyczał). Pozatym może się mylę, ale naród czeski nigdy nie należał do najbardziej bitnych, a opowieści o witaniu niemieckich czołgistów kwiatami są tego przykładem. Ale być moze to tylko mit...
  22. Dodam o siebie, ze gdyby nie tacy ludzie jak Józef Beck, Chamberlain, czy Mołotow to być może byśmy walczyli w tamtej wojnie po tej "właściwej" stronie ;)
  23. Są takie karabiny firmy Armalon (np. model PC), które strzelają amunicją pistletową, nawet .44 Magnum :)
  24. Eee? BG-1? Beszumnyj Granatomiet? :) W takim razie co oznacza BS-1, alfanumeryczne oznaczenie Tisziny? :) Bo ja już nic nie rozumiem - skąd wziąłeś te BG-1?
  25. Tiszinę znam, ale słyszałem też o wytłumionym granatniku jako samodzielnej broni, pod oznaczeniem BG (Bezszumnyj Granatomiet czy jakoś tak, nie znam języka). Nie wykluczam, ze pod tym oznaczeniem kryje się być może Tiszina. źródło informacji to jedna z książek Suworowa, bodajże "Specnaz" (o ile mnie pamięć nie myli).
×
×
  • Create New...