Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

żylet

Użytkownik
  • Posts

    278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by żylet

  1. Witam wszystkich Około miesiąca temu ruszyłem z nową inicjatywą. Powstał nowy kanał na Youtube na temat broni, wyposażenia, technik strzeleckich, treningu (w tym force on force), elaboracji amunicji itp. Kanał docelowo będzie miał charakter szkoleniowo-informacyjny. Filmy będą wyłącznie po polsku, dla tych którzy szukają wiarygodnych informacji. https://www.youtube.com/channel/UCLtgpjTsezwE1fp5R-iTYgA/feed Zapraszam serdecznie żylet (Golo)
  2. Standardowa szyna picatinny, którą osadziłem częściowo w gnieździe po szczerbince, a na niej już przykręcony kolimator.
  3. Jeżeli chodzi o gumkę to używałem niegdyś zamiast stockowej KJW gumki z matrycy z przyciskami z kalkulatora :icon_mrgreen:. Działało rewelacyjnie. Kulki latały jak po sznurku. Póki co tutaj nie mam problemów. Pozdrawiam żylet
  4. Taka sama ale śrubka w przeciwieństwie do tej w MK1 chodzi baardzo opornie. Ja w swoim przy pierwszym ustawianiu prawie połamałem imbusa. Może z czasem się wyrobi, ale na to też jest sposób. Włóż do butapremu (tak naprawde to już minimalna ilość kleju na gwincie w jednym miejscu już wystarczy) i kręć spowrotem. Dalej będzie się ruszać ale ze znacznym oporem, tak że sama się nie przestawi. Ja tak w zamierzchłych czasach robiłem w moim mk1C. pozdrawiam żylet
  5. Kilka wiadomości... Lufa w gemtech Oasis jest dokładnie tej samej długości co w MK1 KJW. Kupiłem na ślepo precyzyjną lufe KM head dla MK1 KJW i nie kryłem swojego zdziwienia, kiedy się okazało, że są dokładnie tej samej długości. Także mit przedłużonej lufy wewnętrznej upadł. Teraz pytanie skąd większa prędkość wylotowa jeżeli nie jest to zasługą lufy... Może po prostu mocniejsza sprężyna na zbijaku, bo wątpię, że kombinowali przy zaworach w magazynkach. A teraz coś żeby się poślinić :icon_mrgreen: ...czyli oasis załadowany w kaburę Tactical Design Labs sprzedawaną i rozprowadzaną w USA przez Black Dog Machine z celownikiem kolimatorowym Sphinx Od razu piszę, żeby nie było zbędnych pytań. Nie wiem czy wysłkowo się da, ile za wysyłkę, itp. Ja swoją zakupiłem na miejscu w USA w jednym z lokalnych sklepów ze szpejem taktycznym. pozdrawiam żylet
  6. :blink: Jak dla mnie to co zrobiłeś to profanacja ... Poćwicz trochę to zaczniesz strzelać celnie dalej niż na 20 metrów i opór i droga języka spustowego też przestanie być problemem... :wink: Ja z tą klameczką nawiązałem uczciwy kontakt z dwoma stockowymi aegami ( nie jednocześnie), ale ich właściciele odczuli drzemiący w niej potencjał :cool: Pozdrawiam żylet Proszę nie robić OT, dalszy flame będzie z góry kasowany... pj
  7. No nie wiem, ja tam żadnych oznaczeń na tym ustrojstwie nie widzę. Poza tym skąd możesz pisać o lepszym efekcie i wykonaniu skoro nawet nie wiesz jak jest z pasowaniem i stabilizacją lufy w tym wypadku ? Tak jak napisałem w wypadku SOCOM'a pasowanie jest idealne.... wątpię żeby można było coś poprawić w tym względzie a oznaczenia dodają właśnie "to coś" :biggrin: pozdrawiam żylet Gdybym miał kupić po raz drugi nawet bym się nad takimi opcjami nie zastanawiał tylko brałbym SOCOM'a :excl:
  8. Paka doszła... Muszę przyznać, że pomimo skromnego opakowania sam pistolet sprawia bardzo pozytywne wrażenie od samego początku. Żeby wyciszyć wszelkie uwagi znawców Ruger'ów - sam byłem posiadaczem MK1 KJW i potrafię w miarę odnieść się do tamtego modelu choć był to zamierzchły początek 2005 roku :blink: Plastik korpusu matowy ( nie razi i nie sprawia wrażenia zabawki z kiosku), odczuwalna waga z magazynkiem przyzwoita( jak na .22 LR :icon_biggrin:), boczne okładziny bardzo ładnie wykonane.Na prawej logo Gemtech. Kupiłem do niego 2 dodatkowe magazynki (oryginalne socoma), przy czym na dwóch chodzi idealnie, zaś po załadowaniu trzeciego lufa nie chce wracać w pierwotne położenie po strzale i zwolnieniu języka spustowego - pewnie kwestia delikatnego podszlifowania jakiegoś elementu w magu. No i tłumik - prawdziwe dzieło sztuki. Oznaczenia przepiękne. Lufa wewnętrzna sięga do ok 2/3 jego długości. Dalej znajdują się pierścienie filcowe mające za zadanie tłumić dzwięk strzału. Od razu trzeba powiedzieć że to tłumienie jest kwestią czysto umowną - przy średnicy wewnętrznej komory z wyciszeniem równej 20 mm i długości części tłumiącej równej ok 4 cm nie może być mowy, aby było ono skuteczne, bez względu na wypełnienie. Tłumik w większej części jest zwężony wewnątrz i stanowi prowadnicę dla lufy wewnętrznej. Jest to minusem dla tych, którzy chcieliby skracać lufę wewnętrzną, zmniejszając jednocześnie moc, mając na celu dokładniejsze wyciszenie odgłosu strzału. Ma jednak plusy - problem "latającej" lufy wewnętrznej został praktycznie rozwiązany - i tu kilka uwag. Początkowo po rozebraniu pistoletu i zmierzeniu wszystkiego miałem wrażenie że luz jest stanowczo za duży - okazało się jednak,że lufa układa się i stabilizuje ostatecznie dopiero po założeniu spowrotem na miejsce tłumika (czy lufy wytłumionej jak kto woli). Jakiekolwiek poprawki nawet w zakresie ułamkowych częsci milimetra powodowały natychmiast blokowanie jej ruchu, co świadczy o bardzo dobrym i rozsądnym spasowaniu elementów pod tym względem. Lufa (tłumik) sama w sobie stanowi sporą część masy pistoletu, jednak wyważenie jest dobre. Pistolet "nie leci" na lufę. Pewnie to zasługa ciężkiego metalowego maga znanego posiadaczom rugerów. To tyle jeżeli chodzi o pierwsze uwagi - pewnie niebawem zrobię pomiary na chrono, testy celności etc.(chwilowy brak kulek 0,2g do pomiaru). Jak ktoś będzie zainteresowany podzielę się uwagami. Pozdrawiam żylet
  9. Paczka w drodze :icon_biggrin: Jak tylko dojdzie (do tygodnia) podziele się informacjami :happy: Pozdrawiam żylet
  10. Pęka szczerbinka :icon_confused: Duży odrzut powoduje przeciążenia na śrubkę która poprzez szczerbinkę trzyma cały zespół z dyszą gazową zamku. Ale może to jeszcze coś innego bo w tym wypadku wystarczyłoby wypuścić stalowe przyrządy celownicze jak w ostrych klamkach 3 gen. Do tego trzeba do zaworków w magazynkach powkładać małe uszczelki z zapalniczek bo inaczej gaz leci wszędzie poza magiem :icon_razz2: A i zestaw FTU Guardera do tego klocka - porażka. Żeby spasować wszystko potem tak żeby się zamek nie przycinał trzeba duuużo cierpliwości :icon_confused: Ale poza tym miodek. W oryginale TM strasznie mnie denerwował bezpiecznik pod lufą. Na szczęście w zestawie tuningowym Guardera była już zwykła pełnowymiarowa tabliczka z numerem seryjnym Pozdrawiam żylet
  11. Polecam Steyr Mannlicher M9-A1 ! Mam tą replikę od 2 lat. Głównie używam do treningu pracy na spuście. Co prawda resetu nie poćwiczysz, ale ma twardy a przy tym płynnie działający spust więc jak na nim się wyrobisz, to mało prawdopodobne że w jakiejkolwiek innej giwerze zerwiesz... Kilka dni temu coś strzeliło w środku i po strzale spust nie wracał w przednie położenie ( po przepracowaniu około 30 000 strzałów ! ) Spracowała się sprężynka odpowiedzialna za powrót języka spustowego (złamane jedno ramię). Odkręciłem jeden zwój w szczypcach , poskładałem i śmiga jak nowy :) Przy okazji odkryłem jedną ciekawą rzecz. Co mnie bardzo zaskoczyło? Większość replik na CO2 "pluje gazem" - szczególnie w tym przedziale cenowym. W tej replice jest komora wstępnego rozprężania CO2 ! Minimalizuje to ryzyko syfonów nawet w umiarkowanie ciepłych warunkach. Do tego konstrukcja i zasada działania mechanizmów wewnętrznych "idiotoodporna" - znaczy jak nie będziesz rzucał przetrwa lata:) Brak hu to dla mnie też zaleta - masz powtarzalność wyników a nie brak działania bo gumka twarda z zimna :) Pozdrawiam żylet
  12. wiking126p nie kpię ! Kolega nie opisał swojej wady tylko napisał że na jedno oko słabo widzi! Sam poszedłem po soczewki dopiero jak bigboardów nie czytałem z 10 metrów ;-) wiec chyba tez miałem problem. Teraz wada mi sie cofnela ale cylinder i astygmatyzm zostal . Gdyby nie soczewki moglbym zapomiec o formacjach zbrojnych...
  13. FOKA > są sposoby i wcale nie musisz ze sobą taszczyć drabiny na lokalną strzelankę ;-) Już wam tlumacze. Spawasz sobie mały hak tak żeby złapał na dolnej części otworu okiennego. Do tego cienka linka (nie zjazdowa ciężka tylko zeglarska cienka i wytrzymała) Kupujesz w ogrodniczym przezroczysty wężyk tak żeby średnica wewnętrzna zgrała się z średnica kupinej linki. Tniesz go na odpowiedniej długości kawałki i w miejscach gdzie się znajdują wiążesz na lince zwykłe motyle alpejskie (to taki węzeł jakby ktoś nie wiedział ) Ma on tą zaletę , że pętlę z jego pomocą można zawiązać w dowolnym miejscu liny. Nie zaciąga się i nie przemieszcza a poza tym nie zabiera zbyt dużo miejsca. Nakładki z wężyka sa po to żeby pętle się nie zapadały i żeby łatwo trafić w nie szczególnie stopami. Osobiście za pomocą takiego zestawy wtargałem się kilkakrotnie na pierwsze piętro z wysokim parterem więc znacznie wyżej niż mamy problem. Kiedy tego nie potrzebujesz składasz pętlami i podpiszasz karabinkiem do pasa czy kamizelki 8-) Ps . Wiadomo że nikt o zrowych zmysłach nie wpieprza sie przez okno bez ubezpieczenia ale jak mus to mus ;-) pozdrawiam żylet
  14. Przejdz się do okulisty! I wcale nie mówię złośliwie. Soczewki nie są już takie drogie i nieporęczne jak kiedyś. Można nimi łatwo skorygować nawet takie wady jak astygmatyzm. W przeciwieństwie do okularów nie przeszkadzają. Wiem że mówią, że w kraju ślepców jednooki jest królem, ale w walce trzeba widzieć ! Badanie w salonach visionexpress i podobnych kosztuje chyba 50 zeta a jak kupisz soczewki to masz je gratis. Przynajmniej dowiesz się czy da się rozwiązać Twój problem. Sam noszę soczewki i wiem co to znaczy dobrze widzieć w tej robocie. Gdyby nie one mógłbym zapomnieć o tej "zabawie" Pozdrawiam żylet
  15. Trochę to wszystko dziurawe... ;-) Zapomniałeś przynajmniej o miejscach dwóch ważnych osób w szyku znaczy miejscu d-cy grupy szturmowej i "ciężkiego" - czyli gościa z zestawem wyważeniowym na plecach. Tego ostatniego jak umieścisz na szarym końcu przed ostatnim to bedziesz miał problem jak bedziesz musiał go użyć, przynajmniej jezeli wasz team nie jest zgrany na tyle, że rozumiecie się bez słów. Oczywiście nie mówie tu o grupie szturmującej w liczbie 4 osób ;-) Jak pojawia się tarcza balistyczna znowu wszystko troche się zmienia ... może będziecie mieli trap ..... etc etc Nie da się jednoznacznie ustalić schematu. Schematyczne działanie to najszybsza droga do porażki. D-ca też powinien mieć swoje miejsce w szyku, żeby mógł obserwować rozwój sytuacji. Co do podejścia do budynku o którym jest ten temat. Też zależy. Inne techniki wykorzystuje się, kiedy jest to skryte podejście (covert) , a inne przy dynamicznym szturmie (overt) . I tu największy paradoks 8) Chcecie w AS naśladować dzialania w AT, ale wszyscy chcecie od początku dynamicznie, tym czasem odsetek podejść dynamicznych do obiektu w stosunku do cichego przeniknięcia w realu jest zupełnie odwrotny :mrgreen: Ogólnie temat rzeka ... pozdrawiam żylet
  16. Przyznaję moje przejęzyczenie w temacie jednak w treści piszę już tylko o OAVD więc nie wiem czego nie rozumiesz 8-) I Nie mam pretensji więc nie wiem do czego pijesz ;-) pozdrawiam żylet Ps: Stwierdzenia corner shot użyłem jako nazwy zwyczajowej, która jako taka pojawiała się w artykułach o OAVD. Zauważ że od pierwszego postu piszę tylko o OAVD i jego modelu rozwojowym albo jak wolisz na podstawie jego licencji czyli CEU Aimpointa. I może skończmy te bezsensowne przepychanki bo to tylko zaśmieca temat.
  17. Foka skoro już wtrąciłeś swoje 3 grosze wcześniej to co powiesz na to 8-) ? http://img142.imageshack.us/i/p1100541f.jpg/ http://img139.imageshack.us/i/p1100543.jpg/ Tak jak pisałem wcześniej zewnętrzna powłoka epoksydowa jeszcze nie wyschła stąd ten dziwny połysk. Jak widać zamontowany jest na TwistMount™ base Aimpointa. Swobodnie obraca się w osi co umożliwia przerzucenie go z lewej na prawą stronę a także umożliwiające strzelanie z okopu z karabinem wyżej. Jest to prototyp jednak w pełni funkcjonalny i jak myślę zbliżony wyglądem do oryginalnego OAVD do którego linki podałem wcześniej. czekam na opinie ;-) żylet
  18. Foka nie uprzedzaj faktów i poczekaj co pokażę. Nie chodzi o typowego corner shota, bo tamten temat widziałem wcześniej ale możliwie najlepiej odwzorowanego OAVD 8-)
  19. Zaciekawił mnie sowjego czasu Australijski wynalazek zwany ‘Off-Axis View Device’ (OAVD), a jako, że jego zasada działania ani budowa nie jest zbyt skomplikowana postanowiłem samodzielnie zbudować jego replikę. No może replika to stwierdzenie znacznie na wyrost ponieważ zachwałem zasade działania, układ luster itp jednak wymiary jak i faktura zewnętrzna juz się różnią. Jeżeli ktoś chce zasięgnąć informacji o oryginale to odsyłam do jednego z lepszych źródeł w tym temacie : http://www.defensereview.com/australian-of...around-corners/ Na jego licencji Aimpoint zbudował swojego CEU : http://www.aimpoint.com/military/products/aimpoint_ceu Pierwowzór jest jednak łatwiejszy do odtworzenia ze względów konstrukcyjnych :) Na moim egzemplarzu (prototypie) już schnie farba więc jak tylko dorwe aparat przedstawie co wypociłem :P pozdrawiam żylet
  20. Hehe ja przyciąłem 6.01 PDI i nie narzekam :mrgreen: Użyłem takiej śmiesznej maszynki do obcinania rur. Trzeba bardzo uważać bo normalnie zgniata lufe. Pooćwiczyłem na stocku CA i kiedy nabrałem wprawy zabrałem się za docelowego pacjenta. Łufa jest stalowa a ja nie chciałem jej zniekształcić dlatego cały proces cięcia trwał prawie 2 godziny non stop. Dokręcałem śrubę, wykonywałem 50 pełnych obrotów przyrządem dociągałem śrubę regulacyjną (maksymalnie minimetr obrotu śruby regulacyjniej czyli o jakiś 1 stopień 8-) ) Wyszło idealnie. Do samego odpadnięcia nie było śladu pracy wewnątrz lufy co przy normalnym cięciu widać już po kilku obrotach przyrządu. Dodatkowo co jakiś czas czyściłem tworzące się nacięcie z mikrowiórek a nóż przyrządu pracował w oleju a nie na sucho. Pozdrawiam żylet
  21. Tylko że ja to mam na lufie prawie 20 cm krótszej ;-)
  22. Witajcie Postanowiłem stuningować swojego nawiutkiego SA58 OSW ze stajni CA Ze stocka wyleciało wszystko Wstawiłem: - nowe łożyska kulkowe bo do CA nie mam zaufania; - zęby helikalne STU systemy ; - tytanowy tłok DF ; - antireversal promka; - okablowanie niskooporowe z wytrzymalszymi stykami - polerowany cylinder Guardera typ 1 - zestaw cichych głowic Systemy - spring M130 guardera - podkładki promka i systemy - silnik Systema MAGNUM - preclufa 373 mm 6.01mm PDI - gumka systemy i dystanser shark madbulla Lufa chowa się w tłumiku M100. Po wypodkładkowaniu zębów zacząłem wszystko składać w całość. I tu uwaga. Podczas tuningu tej giwery najwięcej zabawy jest z dyszą. Fakt jest uszczelniona ale ma taką średnicę wewnętrzną, że nie chce wejść na prowadnice niektórych głowic cylindra. I tak o promku który leżał w domu mogłem zapomnieć. Na głowicę SYSTEMY z cichego zestawu weszła ale z dużym oporem - za dużym !!! Po 100 strzałach głowica się rozpadła i musiałem pozostawić mosiężną CA jaka była w stocku :???: Problemów ciąg dalszy... Po poskładaniu wszystkiego pierwszy pomiar na chrono - liczyłem na jakieś 440 fps a tymczasem wynik 320 fps !!! Rozebrałem i jeszcze raz sprawdziłem cały układ - zafiksowałem skur stockową głowicę CA z cylindrem żeby tam nic nie spieprzyło - cyjanoakrylan - czyli na amen :mrgreen: ... kolejny pomiar na chrono 321 fps !!! - cho*era co jest ? Sprawdziłem umieszczenie gumki w komorze - wydaje się ok tymbardziej, że zmieniałem gumy wiele razy, rozebrałem gb i sprawdziłem czy nie wypodkładkowałem za wysoko zębatek w wyniku czego popychacz nie miałby miejsca na swobodną pracę ... Wszystko działało jak należy - po zwolnieniu przez zębatkę popychacz spokojnie powracał z dyszą do początkowego położenia... Pozostało tylko jedno - nieszczelność w układnie dysza - gumka w komorze HU CA w tym modelu zafundowało ładną staowoą komorę z bębnem nastawczym hu znaną użytkownikom modelu SIG marui czy G36. Wyglądało na to że dysza podczas strzału nie doszczelnia się z gumką i tamtędy zwiewa powietrze. Zakupiłem uszczelnioną polimerową dyszę DF do Siga i G36 Stockowa uszczelniona dysza jest odrobinę krótsza od sigowskiej. Najdłuższa z nich jest ta z G36. Rozebrałem GB zostawiając cylinder z głowicą, popychaczem i zębatką tłokową i dolączając samą komorę HU sprawdzałem, na której z dłuższych dysz powinno bezproblemowo podawać kulki patrząc w świątło ich wlotu w komorze W przypadku dyszy do G36 miałem obawy ponieważ maksymalnie cofnięta w cyklu ledwie znikała ze światła wlotu kulki, ale dysza dedykowana do siga pewnie chowała sie zostawiajać wolny wlot. Ma to szczególne znaczenie przy dużym rofie bo na singlu obie powinny działać . Założyłem dyszę do Siga, złożyłem wszystko spowrotem i pomiar na chrono. I znowu przegięcie - ale tym razem na plus :mrgreen: Pomimo, że nie mam zamontowanego zestawu Bore up na spężynie M130 chrono wykazało na exelu .20 470fps :twisted: + - 1 Część to pewnie zasługa lufy 6.01 PDI , część cyjanoakrylanu na połączeniu głowica cylindra - cyliner, no i wreszcie doszczelnione połączenie dysza - gumka hu 8-) Wygląda, że z takiego zestawiku po włożeniu borka będzie można wycisnąć koło 500 fps na M130 ;-) Ile razy o tym pomyślę gęba mi się śmieje ;-) Druga rzecz, która mnie irytowała w falu ze stajni CA ho stalowe hi-capy grzechoczące jak grad walący po dachach :???: Tu też znalazłem rozwiązanie znacznie poprawiające tą wadę. Trzeba kupić np w Obi "ekran zagrzejnikowy" - sprzedawane w rolki styropianu o wymiarach 5m x 0,5m x 3mm. Rolka kosztuje kilkanaście zeta i zjednej strony jest wzmocniona folią aluminiową.Wystarczy rozebrać hi - capa i w miejsca , w których kulki stykają się bezpośrenio z metalową ścianką magazynka wstawić docięte elementy z wymienionego ekranu fofią metalową na zewnątrz. Efekt - zmiejszczenie początkowej pojemności magazynka z 550 - do około 520 BBS i pięknie wytłumione grzechotanie :) To by było na tyle Pozdrawiam żylet
  23. Mam lufę 375mm. Jak znajdę dawcę z promkiem albo systemą 363 lub 400 mm, bo chyba tylko takie zbliżone długości robią, to chętnie odpowiem na twoje pytanie, jednak nie sądzę, żeby był to jakiś ogromny skok ;-) Pozdrawiam żylet
  24. Dziwne co piszesz o tych klopotach z dopasowaniem ... Ja swoją zainstalowalem w standardowej komorze CA bez najmniejszego problemu. Nawet melatowy pierscien pomiedzy lufą i komorą wszedl luźno jak na stock'owej. Pozdrawiam żylet
  25. Wybaczcie że zajęło to trochę czasu, ale musiałem dokładnie tą lufę przetestować w boju na różnym rodzaju amunicji. Co mogę powiedzieć... zanim zdecydowałem się na zakup nasłuchałem się jak to lufy 6,01mm tną się na prawie każdych kulkach i jako do aega a tym bardziej szturmowego do niczego się nie nadają. Co ja mam na ten temat do powiedzenia - jako posiadacz lufy 6,01 mm PDI o długości 375mm w swoim SA58 OSW powiem tyle - BZUDA !!! Przeszło przez nią masę kulek w tym : exel - .20 .23 .25 - ok 1000 - 1500 szt z każdego rodzaju - zacięć ZERO! extreme precision (stara partia) bo nowe podobno gorsze - .25 - 1500 szt - ZERO !!!zacięć BBBMax - .27 - 300 sztuk - ZERO zacięć - tu ich i tak sie nie spodziewałem Nie wiem czy producenci kulek tak się poprawili czy też te mity dotyczące cięcia się kulek w 6,01 w gaziakach są raczej powodem częstego cięcia się samych gazowych klamek ;-) Co do opisu - zaraz po wzięciu w łapki lufa PDI zrobiła na mnie ogromne wrazenie - tam widać już zamego wyglądu że ta kasa jaką wydajesz na lufe ma przełożenie w jej wykonaniu - waga - wiadomo materiał - ale i same wykonczenie - dotychczas podobne odczucie dawały jedynie lufy prometheusa których natabene najczęściej używałem. Co do podstawowych testów: Trochę niepewny tymi opowiadaniami o pewnych zacinkach postanowiłem przed założeniem przeprowadzić kilka testów: 1) Najpierw wkładałem kulki o różnych wago wymiarach i różnych producentów do lufy żeby sprawdzić czy swobodnie przelecą na drugą stronę (mówię o kulkach precyzyjnych a nie blasterach czy innych wynalazkach jako że raczej nikt kto kupi taką lufę nie będzie chciał ryzykować że wpadnie do niej kwadratowa kulka) Wynik - zero problemów 2) Wkładałem kulkę do lufy , przytykałem palcem i odwracałem czekając aż wypadnie - i tu pierwszy szok - byłem przyzwyczajony do czekania przy lufach promka ale tutaj w większości przypadków można się znudzić 8-) Wniosek taki, że kulki naprawde przemieszczają się na granicy przytkania, ale jednak swobodnie się przemiaszczają. 3) Próby w walce - 350 fps - lufa PDI 375mm - gumka systema - dystanser Shark Madbull : Moim skromnym zdaniem jedynie promek może stanąć w szranki przy tym co zobaczyłem - czytałem testy wg których jakieś czasopismo stwierdziło po baradniach że MB V2 jest najlepsza itd ale wiadomo że takie rzeczy pisze się w zależności od tego kto sponsoruje badania i kilka innych spraw - kulki leciały jak zaprogramowane - zero zacięć - zero pustych strzałów mogących sugerować przycięcią -ludzie twierdzili, że te kulki się ganiają i jedna chce trafić w drugą :mrgreen: Jestem przyzwyczajony do precyzji - bo po pierwszych próbach z różnymi lufami - a były Systema, MadBull, KM Head, Prometheus - zdecydwałem się na promka i instalowałem jego lufy do wszystkich późniejszych replik - myśląc że już nic mnie nigdy w tym temacie nie zaskoczy - ale lufa PDI mnie jeszcze zaskoczyła Wiadomo, że nie mamy do czynienia z takimi przeskokami jak przy przejściu z lufy nieprecyzyjnej na precyzyjną - może część to subiektywne odczucia - myślcie co chcecie - ale dla mnie ta kasa nie poszła w błoto ... ... a o tych MITYCZNYCH ZACINKACH ZAPOMNIJCIE Koniec panowie bajkopisarze - mnie w tej lufie jakoś kulki się ciąć nie chcą - ale wiem wiem - moja jest pewnie zaczarowana ;-) :wink: pozdrawiam żylet PS: Testów tarczowych nie robiłem - za dużo zmiennych - od szczelności układu aega do rodzaju gumki, dystansera jej dotarcia, etc. Snajperem nie jestem i interesowało mnie zastosowanie tej lufy w szturmówce, a tu testy z tarczą nijak się mają do realiów. Jak kogoś interesuje to niech sam sprawdzi.
×
×
  • Create New...