-
Posts
1,860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Errhile
-
Dziś poddałem replikę wstępnemu przestrzelaniu. Wnioski: - HFC134a czy jak tam sie toto nazywa, jest za słabym gazem do tej zabawki (kupiłem go z myślą o innej, więc mnie to nie martwi). - temperatura około zera zdecydowanie nie dla niej. - kulki 0,25g przy tym gazie - za cieżkie. - frajda ze strzelania - bezcenna. Po prostu - przynajmniej na zimę - trzeba będize kupować red gas. Bo nie widzę za bardzo sensu kupna adaptera na CO2 specjalnie pod tą zabawkę. All in all - w tym układzie prawdopodobnie będzie to doskonała replika do CQB (do tego zresztą stworzono oryginał) oraz na LARPy. Muszę jej tylko dorobić montaż z latarką. I uszy do pasa nośnego (na amerykańskim forum radzili, by powierzyć to zawodowemu rusznikarzowi - muszę koło Świąt wpaść do lokalnego speca i zapytać, ile to będzie kosztować)
-
Osobiście używam Swisstool Spirit, jest mnieszy i lżejszy niż zwykły Swisstool. http://www.victorinox.com/index.cfm?site=v...=136&lang=E Swisstool ma ciekawe rozwiazanie: w zestawie znajduje się klucz do nasadek ("bits") z pojemnikiem na 8 czy 10 nasadek. Wada: dodatkowy pakiet, niewiele mniejszy niż sam tool. Zaleta: możesz sobie cos przytrzymać kombinerkami, i jednocześnie dokręcać. Klucz jest znacnzie wygodniejszy niż uchwyt do nasadek wbudowany w samego tool'a (jak to robi część innych producentów). Wszystkie narzedzia w toolu (poza kombinerkami) są zabezpieczone indywidualnymi blokadami przed nieumyslnym zamknięciem. Spirit ma 3 wersje z różnymi ostrzami noża: zwykłym, sheep foot ząbkowanym w pierwszej części, i obydwoma, ale bez nożyczek. Ja mam te druga: jako klasyczny nóż do wszystkiego sie nie sprawdza, ale jako ostrze uzytkowe, do drobnego przecinania, jest ok. Dzis ciąłem nylonową siatkę spowijającą choinkę - rok temu nóz z klasycznym ostrzem, ząbkowanym w tylnej części, poradizł sobie znacnzie gorzej przy tej czynności. No i... Victorinox pracuje na swoja reputację od wielu lat. Tani nie są, ale wiem, za co płacę :)
-
Za granicą testowali (wczoraj trochę poszperałem na forach). Wytrzymuje, tylko kopie dość mocno. Jak to na CO2.
-
Vaderski - o, to będę musiał wypróbować. Wczoraj odebrałem przesyłkę - wygląda super, pięknie leży w ręku, niestety z przestrzelaniem muszę zaczekać do niedzieli. W pudełku dwa imbusy do regulacji i komplet uszczelek. Instrukcja jest kopią Marushinowskiej (nawet pisze, że Marushin) - podobnie jak replika zresztą. Pytanie do Was: instrukcja pokazuje, że do strzelby jest zarówno muszka karabinowa, jak i - zamienna - koralikowa. Ktoś dostał ją w zestawie? Bo ja nie (a byłbym chętny odkupić).
-
I informacja dla mojej prywatnej perwersji*: czy pod górną powierzchnią korpusu coś jest, czy też znajdzie się miejsce, żeby zamocować śruby trzymające szynę montażową (np. taką: http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...oducts_id=1683)? * jak dotąd każda moja długa replika kończyła z zamonotwaną optyką, taką czy inną... no takie zboczenie mam :neutral:
-
Cieszę się, że mogłem pomóc - niestety, Helikona nikt z obecnych chyba nie miał.
-
Proszę, oto obiecane zdjęcia. Niestety grupowa pani fotograf się rozchorowała, i trzeba było cykać tym czym (i kim) było. Pierwsze ersatz-fotograf zrobił z lampą ze zbyt dużego dystansu, dlatego takie ciemne... Drugie bez lampy. Robione dzis, ok. 15:00, przy pełnym zachmurzeniu. Od lewej: Półroczny US wz.93 ("bawełniak"). Nie jestem pewny, czy te pół roku ma od nowości, czy u aktualnego włąściciela. Dwuletni rip-stop wz.93, wydanie MON-owskie (nie wiem, którego producenta, ale kontrakt). Roczny UP M2007 Miwo. Koszula mniej uzywana, niż spodnie. Niestety, nie było opcji, zeby namówić chłopaków na dłuższą foto-sesję w krzakach :(
-
Ari - normalnie noszę smock DPM, ale... oki, postaram się jutro kogoś namówić na strzlenie mi paru fotek (zamiast kulek ;)).
-
Hmm.. mam poprzedni model. Tkanina ta sama. Z tego co widzę, tóżni isę przede wszystkim kieszeniami "napoleońskimi" (M2007 ma tylko lewą, i jakby mniejszą). Nie, nie jest tak straszliwie jasny, jak na zdjęciach. Jest jaśniejszy i wyraźniejszy, niż typowy (zwłaszcza typowo sprany) bawełninay US wz.93. Kolor do kamizelek, hm. W tej chwili nie mogę porównać. Pod względem użyteczności - bardzo wygodny. Spodnie używam od roku, i właściwie tylko lekko zblakły. Zasadniczo - uważam, że mundur jest wart swojej ceny. Jedno ale (które mnie osobiście przeszkadza): góra to koszula (tym bardziej, że pomyślana do noszenia w spodniach), a nie bluza. Owszem, jest obszerna i swetrów / polarów pod nią upchniesz pół tuzina ;) ale jako warstwa wierzchnia na zimę IMO jest kiepskim pomysłem. Po prostu dodaj do listy zakupów smock / parkę albo coś w tym stylu. Osobiśice już rok temu mówiłem o tym Cioci Renacie - smock był w planach. Na razie się nie zmaterializował :(
-
I kolejne pytanie - próbował go ktoś używać ze słabszym gazem?
-
W sumie dwa rozwiązania tego samego problemu: - malowanie jest bardziej kompleksowe (pomalować możesz całą replikę, obszyć niektórych części się nie da), i funkcjonalne (o nic nie zaczepi, w drogę nie wlezie). No i niewątpliwie bardziej pro, jesli to ma dla kogoś znaczenie. - obszywanie jest tańsze (wystarczy byle stara szmata z munduru) i łatwiejsze - tak do wykonania, jak i do usunięcia.
-
Chciałeś powiedzieć "zaszyłem" :P Swoją drogą, muszę to samo z Betą zrobić. Metoda prosta i skuteczna...
-
IMO to kolega RuN_ powinien się poważnie zastanowić nad doborem wyposażenia. Bo o ile 10-12 magazynków do repliki głównej jestem w stanie zrozumieć u "szturmana", to nijak nie gra mi to z 3 magami do snajperki (plus jeszcze 2 do pistoletu i 2 granaty). Zwłaszcza, że taki układ (plus cargo, manierka, apteczka, radio - chyba, że RuN_ tych rzeczy nie nosi?) z założenia będize dość ...obszerny. Musi. 3 magazynki do snajperki wskazują, że mamy do czynienia ze snajperem, a - o ile się na sprawie wyznaję, to w opinii forumowych ekspertów snajper zbyt wiele czasu spędza na brzuchu, żeby mu w obładowanej kamizelce było wygodnie. Osobiście sugerował bym: - przeprofilowanie poszukiwań na pasoszelki, - redukcję zapasu magazynków do M16 (do maksimum 9), i przyjęcie, że będą one przenoszone w potójnych ładownicach. Można też rozważyć upchnięcie częsci magazynków na samej replice - np. 2 spięte w gnieździe, plus ładownica na kolbie (chyba gdzieś widziałem ładownicę nakolbową na 2 magi do eMki, choć pewnie wtedy lepiej sprawdziły by się krótkie magazynki... ale za wygodę takiego rozwiązania głowy nie daję, niech się lepiej jakiś ekspert od eMek wypowie), W takim wypadku są to: - 2-3 potrójne ładownice do m16 (ewentualnie bandolier na 6 magów, zajmuje tle samo miejsc, a jest bardziej płaski) w okolicy pasa, plus magazynki na replice lub 1-2 podwójne w okolicy pasa - po drugiej stronie. - 1 podwójna (lub 2 pojedyncze) ładownice na magazynki do pistoletu - raczej wysoko, na piersi, niż na pasie. Choć, poza wszystkim, IMO, jeśli ktoś nosi przy sobie snajperkę i karabin, to pistolet jest naprawdę zbędny: jeśli dopuśisz kogoś aż tak blisko, albo wyczerpiesz zapas amunicji tak, żeby nie móc sobie poradzić ani snajpą, ani eMką, to już i tak po Tobie. - ładownica z 2 magami do snajpy. Też na wysokości pasa. Choć IMO w wypadku takiego doboru oporządzenia, nie musi być tak łatwo dostępna, jak ładownice do eMki. - Jeśli mamy tylko 6 magazynków do eMki (w bandolierze lub potójnych ładownicach) na jednym boku, a 2 magazynki (trzeci w replice) do snajpy na drugim, plus ładownice pistoletowe na piersi, to jest wciaż dość miejsca, by upchnąć na biodrze 2 ładownice na granaty. Zostają nam plecy i ewentualnie druga pierś na: radio, nóż, wodę (camel lub manierka), apteczkę, cargo... Nota bene: mamy tu na liście magazynki do pistoletu, a samego pistoletu nie widzę. Kabura udowa? Pas 1 linii? Może więc warto by część gratów (magazynki do pistoletu, może część magazynków do eMki) wywalić na pas 1 linii, ewentualnie na panel udowy? Panel udowy to IMO taki sobie pomysł dla snajpera, a i nabity wyposażeniem pas 1 linii też nie jest ekstrawygodny, ale co kto lubi... BTW, ktoś (chyba Thor) kiedyś zalecał snajperowi niewielki plecaczek, który można ze sobą wygodnie ciągać po ziemi w czsie czołgania, wykorzystać jako podpórkę pod karabin przy strzelaniu, i wepchnąć do niego zapasy sprzętu, który nieporęcznie jest taszczyć na pasie / kamizelce w takiej sytuacji.
-
Wczoraj pierwszy raz testowałem w praktyce. Temperatura około zera, bez opadów, silne zachmurzenie. Użyte szyby: przezroczyste, plus szkła korekcyjne we wkładce. Kask Protec Half-Cut. Bez kominiarki, twarz okręcona siatką / szalem maskującym. Szkła przed grą starannie wyczyszczone dołączoną do zestawu ściereczką anti-fog. Pierwsze wrażenie: dziwnie leżą. Nisko, jakby na brwiach. Można się przyzwyczaić. Nic w nich nie widać, obraz się rozmazuje. Drugie wrażenie: no tak. Wody w środku tyle, że chyba mógłbym hodowlę karpia na święta zaprowadzić. Co ciekawe, na szkłach była właśnie woda, a nie para - i to na zewnętrznych, balistycznych, a nie korekcyjnych. Wytarłem anti-fog'iem, ustawiłem szyby w pozycji "otwarte" - i problem zniknął jak ręka odjął. Trzecie wrażenie: ależ to draństwo jest wygodne! Mimo biegania, skakania etc nie było problemu z widocznością ani na jednych, ani na drugich szkłach. Pole widzenia - bardoz odbre (przedtem uzywałem Bolli x500, i pole widzenia w dół jednak było ograniczone, jakbym głową nie kręcił). Wniosek: drogie toto jak nieszczęście (szczególnie dla okularnika), ale teraz rozumiem, za co tyle kasują - i uważam, że warte są tych pieniędzy.
-
Wiecie co... ja marzłem w stopy niezależnie od pogody (aczkolwiek pod namiot jeździłem latem lub późną wiosną), śpiwora (różne modele, choć przyznam, że raczej z dolnej-średniej półki) i ubrania / jego braku. W tym roku kupiłem sobie goretexowy pokrowiec na śpiwór, i problem zniknął jak ręką odjął (testowane na PF 2, czyli bynajmniej nie w ekstremalnych warunkach... ale zawsze to w terenie).
-
Żaden problem, znacznie poważniejsze zmiany też robią na życzenie klienta (ma sie rozumieć, parę złotych więcej to kosztuje, ale nie jakoś koszmarnie więcej). Z tym, że lepiej napisz maila i zapytaj (czy się da i za ile) i dopiero jak Ci potwierdzą, zamawiaj.
-
Kamizelka modułowa KP-8 Miwo
Errhile replied to Ostatni Cyc's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Ja z kolei nie miałem nigdy LBV'ki. Szelki w KP-9 są dość szerokie (na oko - ciut szersze, niż "szelki-dusicielki", jak widizsz na zdjęciach, mieszczą dwie komórki PALS'ów wszerz, i to komórki znacząco szersze, niż systemowe 20mm - czy szersze, niż 25mm, w tej chwili już Ci nie pwoeim, bo kamizelkę sprzedałem), i miękko wyściełane. Nigdy nie uważałem ich za niewygodne. Jedyny raz, kiedy mnie barki bolały, to cały dzień kwestowania na WOŚP w pełnym oporządzeniu. -
Kamizelka modułowa KP-8 Miwo
Errhile replied to Ostatni Cyc's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Bandolier, jeśli dobrze widizałem, ma szerokość na 6 komórek (20mm). Zmieśic się na przednich panelach KP-9. Co do funkcjonalności - wiesz, ja nie narzekałem... ale gdybyś zadałbardziej precyzyjne pyanie, to może mógłbym precyzyjniej odpowiedzieć. -
Chesta nigdy nie miałem, ale IMO jego pojemność jest zupełnie inna - masz wszystko z przodu, a na pasie jednak parę rzeczy trafia na plecy, i dobranie ise do nich w trakcie akcji jest mocno utrudnione.
-
Za KP-8 nie ręczę, ale przez rok używałem KP-9, brdzo do niej podobnej. Wymieniłem na pasoszelki Jacko. Nie żałuję. Co prawda wymaga to nieco większej samodyscypliny przy ładowaniu oporządzenia, ale do zielonej jest naprawdę znacznie wygodniejsze.
-
To dołóż 20zł i kup na BJ System ESS ICE z jedną szybą (80zł + przesyłka). Gwarantowane, że wytrzyma - spełnia wymagania MIL STD 662Fv.
-
W skrócie: sprzęt spełniający wymagania MIL STD 662Fv. Wtedy wiadomo, że wytrzyma. A Wacol ma zupełną rację: wolisz przekonać się, że gogle są za słąbe przed grą, czy po trafieniu w oko?
-
Sorry za podwójny post, ale nie da się edytować. Poprawka: okulary nie mogą być zaliczone do klasy wyższej niż F, a gogle do wyższej niż B (pomyliłem się w powyższym poście). Niestety nigdzie nie udało mi się na razie znaleść, jakie parametry testu balistycznego dla "średniej klasy odpornośic na uderzenie" przewiduje AS/NZS 1337:1996. Jest to zawarte w załączniku bodaj D do tejże normy, której zakup różne firmy zdążyły mi już pół tuzina razy dziś zaoferować. Ale nie wydam na ten cel ok. 70 dolców (ani amerykanskich, ani nawet australijskich). Na chłopski rozum uznał bym, że jest to odpowiednik wymagań ISO dla klasy B (tzn. że ta sama wartość odporności na uderzenie). I tak zawsze ostatecznym testem jest przestrzelanie z najmocniejszej dostępnej repliki...
-
Błędne założenie, Wacol. Zgodnie z normą dla okularów BHP okulary nie mogą być uznawane za sprzęt ochronny o klasie ochrony lepszej, niż F, tak samo, jak gogle nie mogą mieć przyznanej klasy lepszej niż B. Minimalne warunki jakie trzeba spełnić, żeby zakwalifikować się do plasy F, to wytrzymałość na uderzenie stalową kulką (6mm, 0,88g, 45m/s IIRC). I to jest minimum BHP'owskie. To znaczy, że kupując okulary oznaczone, jako mieszczące się w klasie odporności F, teoretyczne masz pewność, że takie traktowanie wytrzymają. Natomiast nie jest problemem wyprodukowanie okularów, które wytrzymają zanacznie więcej. Ale choćby wytrzymywały i X razy tyle, nadal nie można ich zaliczyć do klasy lepszej niż B. ESS ICE, na przykład - które są produkowane zgodnie z wymaganiami kilku dziwnych norm, ale nie BHP - wytrzymują strzał ze śrutówki na 12 metrów. Żadne gogle w klasie B, a pewnie i osłona twarzy w klasie A nie każda, wytrzyma takie "pieszczoty". Jednak, będąc okularami, ICE nie mogą yjść ponad klasę F. http://www.bollesafety.com.au/page,shop.pr...mart/Itemid,31/ Tu macie stronę producenta. Zgodnie z powołaną normą AS / NZS 1337, zapewniają "średnią ochronę". Niestety nie mam teraz czasu, żeby odgrzebać gdzieś, jakie wymagania stawia Australian Standard / New Zealand Standard 1337 (prawdopodobnie wydanie z 1996) dla ochrony oczu o "średniej odpornosci na uderzenie". Sprawdźcie sobie.
-
Że tak zapytam z głupia frant (i w razie czego zwalę odpowiedzialność na późną godzinę ;)): a co w przypadku, gdybym się uzbroił w takie P90? I ładował do magazynków po 50 kulek (bo, IIRC, tyle naboi mieszczą w oryginale)? Czy będzie to naruszenie ducha zasad (bo mam o 2/3 więcej kulek, niż P.T. Koledzy z typowymi realcapami po 30nb), czy też w pełni zgodne z duchem zasad stosowanie realnej pojemności magazynków?