Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Errhile

Użytkownik
  • Posts

    1,860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Errhile

  1. Wiesz, tej konkretnej maski w użyciu nie widziałem, ale jeżeli to jest stalowy drut - wytrzyma. Z reguły na podobnych maskach nie robią wrażenia postrzały z wiatrówek. Co do dopasowania do x500 - powinno się udać. Kwestia, czy będzie Ci w tym wygodnie.
  2. Krótko: Primo: nie. Secundo: nie. Długo: 1. "Długi Ruger" ma sporą moc, ale niską precyzję. Z bliska zrobisz dziurę w przeciwniku, z daleka nie trafisz. Koło snajperki to nawet nie leżało. 2. Pojęcia "snajperka" i "rozsądna cena" w airsofcie wykluczają się wzajemnie. Masz przyklejony w tym dziale temat "snajperka za XXX zł". Przeczytaj go sobie.
  3. Errhile

    gaziak

    Sprecyzowanie wymagań? Ostatnie były "colt, full metal, na CO2 i do 350zł". Choć jeżeli "13" w Twoim nicku to wiek, to ja osobiście doradził bym Ci poszukanie sobie innego hobby na najbliższe 3 lata :dry: .
  4. O gustach się nie dyskutuje, ale AK47 używało pół świata. A co do pepeszy z szynami - wsio wazmożna, uważajemnyj gaspadin Vault13, wsio wazmożna, tolka astrożna... Tak smatritie tuda. I niezależnie od wszystkiego, nie chciałbym znaleźć się at the business end tej maszynki.
  5. Errhile

    gaziak

    Nie. Bo nawet grając wyłącznie w lesie czasem znajdziesz się w sytuacji gdzie wymiana ognia będzie na dystansie zaledwie kilku metrów. Czyli tym, co w środowisku uznaje się za dystans CQB. Ja dziś taką właśnie miałem - ja w jednym okopie, przeciwnik w drugim, między nami może 6, może 8 metrów. I szybkie przejście na krótką (po obu stronach), żeby nie wybijać w koledze dziur główną repliką. Ale skoro tego nie rozumiesz - jak zresztą widzę, wielu rzeczy w AS nie rozumiesz - to może daj dobie chłopie spokój z airsoftem? Dorośnij, złap trochę perspektywy i może wtedy wróć do nas :dry: Bo wyskakiwanie z 400-fps'owym boczniakiem tu, gdzie ja gram skończyło by się dla Ciebie smutno: "jak nie umiesz stosować się do przyjętych reguł, to z nami grał nie będziesz. Dziękujmy, nie trzeba. Spadaj koleś, tam są drzwi".
  6. To jest zestaw pasoszelek PLCE. Niekompletny zresztą - powinny być dwie łaodwnice na magazynki. Mówiłem o tym - mój błąd, nowy jesteś i nie wiesz, pod jakimi sprytnymi kryptonimami ludzie potrafia dobry sprzęt ukryć. Co do kurtki - jasna sprawa (smock albo combat jacket - świetne ciuchy :)) ale ostrzegam - to jest po prostu gęsto tkana, bawełniana kurteczka, wiatru nie zatrzyma, zimna też nie (pakuj pod nią swetry albo polary).
  7. Pierwsze trzy pozycje (koszula, spodnie, kapelusz) to kontraktowe (czy raczej, skoro mówimy o Angolach, issue - ale nie chodzi nam o czepianie isę słówek :wink: ), demobilowe mundury Armii Brytyjskiej. Drugie spodnie to podróba produkcji MilTec'a czy innego MFH. Co do kroju, MFH mają zdaje się dodatkową kieszeń na tyłku (żaden zysk, bo i tak się z nich nie korzysta) i rozporek na guziki zamiast na zamek. Obwód kopii jest regulowany zewnętrznymi troczkami, kontrakty mają sznur / tasmę od regulacji wszytą w pas (końce wychodzą wewnątrz, z przodu). Mam wrażenie, że podróby mają inne wybarwienie, niż oryginały, i są ze sztywniejszego materiału (brytyjskie lightweight'y są tak mięciutkie, ze nadały by się na piżamę :) Ale w terenie sprawdzają się OK). Osobiście brałbym oryginały, i to nie tylko ze względu na różnicę w cenie :dry: Co do oporządzenia - tak, jest go mało. Niestety, czasy, gdy Armia Brytyjska wyprzedawała zapasy magazynowe minęły parę lat temu. Tym bardziej, że masowego podaży kamizelek oporządzeniowych w leśnym DPM w ogóle sobie nie przypominam. To, co zlinkowałeś, to stary model armii holenderskiej, przeznaczony do ładownic w systemie ALICE (które trzeba dokupić osobno). Osobiście bym tego nie tknął - uważam ten sprzęt za niewygodny i przestarzały. Oczywiście, są tacy, którzy go chwalą. Na Allegro i w komisach forumowych zdarzają się też holenderskie kamizelki w systemie Molle, są jednak kilkukrotnie droższe (nota bene - kamizelka za 10zł? Nowa ładownica kosztuje więcej...). Zdarzają się elementy brytyjskiego oporządzenia PLCE (zwykle określa się tym terminem tylko pasoszelki PLCE). Wciąż też w sprzedaży są chest-rigi do PLCE - uważam je za jedną z najlepszych propozycji oporządzenia dla nowicjusza. Za stówę masz tam wszystko w jednym kawałku - panel piersiowy z 3 ładownicami na magazynki, 2 kieszeniami cargo i dużą kieszenią na mapę. Z rzadka bywają też wyroby polskich firm lub krawców wykonane w DPMie. No, chyba, że interesuje Cię DPM pustynny, Armia Brytyjska zaczęła się tego jakiś czas temu masowo pozbywać, więc na Allegro trochę się znajdzie.
  8. Smuleee, wybacz bracie, ale chrzanisz od rzeczy. ESSy (NVG, ICE, LandOps, V12) też wytrzymują postrzał ze śrutówki. Wszystkie modele gogli balistycznych Bolle (w tym i x500, i x800, i Commander) tak samo. Odpowiednie modele Peltor'a, Revision'a i całej gamy innych firm też. Muszą. Takie są wymagania amerykańskiej normy wojskowej dla ochrony balistycznej oczu. Więc nie wciskaj tu, że "tylko Bolle". Niestety - może staż na forum nie jest absolutnie miarodajnym wyznacznikiem obycia człowieka w branży, ale w Twoim przypadku potwierdza się że zieloni nie powinni doradzać zielonym... :bialaflaga:
  9. Są dobre. Ale żeby naj naj naj, to się nie zgodzę. Bolle też są dobre. I Uvex parę dobrych produktów robi. I Peltor. I Zekler. I cholera wie kto jeszcze... I w ogóle, Janku, ja Cię bardzo proszę: daj już spokój. :bialaflaga:
  10. Niestety, rewolucyjna logistyka przechodzi okres zrozumiałych trudności i w związku z tym woreczków nie mamy. Możemy się umówić, że będziecie zamykać oczy, zgoda? :wink:
  11. Jasne, że podobne - masz dobre oko (choć konstrukcyjnie to są spore różnice, tu są 4 ładownice do karabinu i 2 niezbyt duże cargo, tak?, mój przykład miał 3 do karabinu i 2 ogólnoużytkowe po bokach). :happy: Tylko, niestety, to jest bezfirmowa chińszczyzna :icon_confused: . Condor ma swoją renomę (nie, żeby jakąś wielką, ale do ASG widaomo, że starczy). A brytyjski chest z demobilu to w ogóle dembil właśnie: robione dla prawdziwego wojska (a nie niedzielnych komandosów takich jak my, airsoftowcy :wink: ) i na prawdziwe magazynki oraz prawdziwe pole walki. Solidna rzecz, w warunkach airsoftowych właściwie nie do zajechania (dotyczy to zresztą wielu rzeczy kontraktowych / issue / z demobilu. Oczywiście nie wszystkich). Jak mówiła moja babcia, "biednego na byle g... nie stać"...
  12. ST-1 z Miwo? Tak, sprawdzą się. A Ty ciułaj na pas, żeby nie pożyczać już potem od ojca :wink: I zapytam raz jeszcze - a chesta byś przypadkiem nie rozważył? Szkoda, że tych Condorów już pewnie nie ma... ewentualnie brytyjski, DPM się z Panterą nie gryzie jakoś bardzo. Albo poszukaj u krawców, czy by Ci chesta nie uszyli za jakieś sensowne pieniądze. A w takim wypadku masz za tę stówę i ładownice na magazynki, i cargo, i tylko ten worek zrzutowy zostaje do rozwiązania.
  13. 130zł na pasoszelki razem z ładownicami? To nie jest bardzo dużo :mellow: ale rozumiem - sam często powtarzam, ze budżet nie jest z gumy. Z tym, że - jak sam piszesz - możesz potem dokupić to i owo. Szczerze mówiąc, w tej sytuacji zaproponował bym Ci zakup przede wszystkim ładownicy i worka na odzysk. Zobacz, ile Ci zostanie pieniędzy. Jeżeli nie wystarczy na pas i szelki, kup póki co np. same szelki i dorwij dowolny pas - choćby i parciany WP - który posłuży Ci jako prowizorka, póki nie będzie Cię stać na zakup pasa modułowego. Jeżeli nie starczy i na szelki, cóż - szelki-dusicielki z demobilu WP do podtrzymania pasa z 4 magazynkami do airsoftowego M4/M16 i worka zrzutowego wystarczą. Oczywiście przy założeniu, że nie zdecydujesz się zaczekać i pozbierać od razu na wszystkie potrzebne Ci elementy. Sprawdzaj też oferty w Komisie WMASG i na Allegro. Sprzętu w z.93 jest sporo na rynku wtórnym, oliwkowego też, a ceny bywają bardzo sensowne. To, co poradził adrian0403 to też nie jest zła propozycja: sprawdzić rynek krawców oporządzeniowych, i dowiedzieć się za jaką kwotę byli by skłonni uszyć to, czego potrzebujesz (i nie mówimy tu tylko o Bomblu). Niestety, na gigantyczne oszczędności bym tu nie liczył.
  14. Jak dla mnie - jasne, proste zasady :maniak_OK: , a ja się nie będę czaił z "rurą" na terenówki :sleep:
  15. Co do pojazdów - czy mogą być "niszczone" lub zdobywane (naturalnie razem z kierowcą)? Względnie - czy istnieje kategoryczny zakaz otwierania do nich ognia (z punktu widzenia reguł gry)?
  16. Nie lokalsi, tylko uciśniony przez was lud wolnej Kampuczy, imperialistyczny sługusie!* (* bez obrazy, tylko podtrzymuję role :wink: ) Aczkolwiek, mimo, że kasa rewolucyjna świeci pustkami, śmiali obrońcy wolności i prawa do samostanowienia ludu kambodżańskiego (przynajmniej niektórzy) też będą dysponowali pewnymi środkami i sposobami. Rozsądek i współpraca z nami mogą się wam opłacić - pamiętajcie o tym, Błękitne Hełmy :excl:
  17. Za mojej pamięci atrapa chłodnicy była metalowa, i było to coś z zawartością żelaza, a nie ZnAl (rdzewiało). Co do magazynków - szczerze wątpię.
  18. Bolle x800 (oryginał, nie chińska kopia) mają wytrzymać postrzał ze strzelby śrutowej z 12 metrów. Ostrej, nie repliki. Takie są wymagania odnośnej normy. Nigdy nie słyszałem o przypadku, żeby sprzęt tej klasy zawiódł w starciu z kulką z repliki. :cool:
  19. A co ma replika do munduru? Partizan'a (albo coś blisko spokrewnionego, bo na brązowej stronie krawędzie plam są wyraźniejsze niż na zdjęciu. Co może być kwestią jakości / oświetlenia zdjęcia naturalnie) ma kolega zaprzyjaźniony z moją ekipą. Draństwo maskuje tak dobrze, że parę osób od nas "choruje" na kupno tego maskałatu. Niezaleznie od tego, że repliki mamy "od Sasa do Lasa", choć zdaje się że "w aktywnej słuzbie" tylko jeden Kałasz... :icon_razz2: Rosjanie robią bardzo fajne kamuflaże :)
  20. O ile mi wiadomo, Trioss'y można wyposażyć w aku 18650. I pewnego pięknego dnia to zrobię. Ale jeszcze nie dzisiaj :happy: Tm bardziej, że - znając moje podejście do sprzętu - to tylko model przejściowy. Na razie stwierdzam poważną poprawę w porównaniu z moją poprzednia latarką (Walther Xenon, kupiony za podobne pieniądze). A teraz trzeba pozbierać doświadczenia. Przy czym nie wykluczam, że Trioss będzie robił to, czego od niego wymagam w sposób zupełnie zadowalający. Oczywiście, moze się też okazać, że wcale nie...
  21. Ano właśnie. Mam więc dwie propozycje: 1. Kup sobie coś, co będzie w miarę porządne (żeby miało sens to nosić) i w miarę tanie (żeby nie było żal wymienić na inny mundur). Na przykład demobilowy DPM lub Flecktarn (tak, wiem, nie podoba Ci się. Mnie też. Ale jest tani i naprawdę niezły...). 2. Kup mundur jednolicie oliwkowy, i potem dopasowuj nowy po kawałku. Oliwkowy pasuje prawie do wszystkiego :). IMHO pierwsza opcja jest lepsza.
  22. Obecnie popularność zdobywają akumulatory LiPo, szczególnie chwalone są modelarskie. Jeżeli nie chcesz się w to bawić - sugerował bym Sanyo, i to NiCd. Jeżeli chcesz kupować w Specshopie, poproś ich o poradę. Obsługa w tym sklepie jest kompetentna, godna zaufania i chętna do pomocy. Co do munduru - jeśli martwisz się kwestia akceptacji przez grupę to najpierw znajdź grupę, a potem wybieraj mundur (o ile będziesz miał jakiś wybór). Większość znanych mi grup narzuca jeden wzór kamuflażu i zasadniczo nie toleruje innych. Zresztą - wolisz dopasować grupę do posiadanego munduru, czy odwrotnie- innymi słowy, bardziej Ci zależy na fajnej ekipie, czy fajnym mundurze?
  23. Myślę, że zabieramy się do sprawy z różnych stron. Trochę tak, jak z pojęciem jakości w rozumieniu problematyki zarządzania jakością (tym z kolei ja się posługiwałem w pracy... zresztą nadal czasem się posługuję ;)). Latarki za 50zł nie można porównywać z latarką za 1300+ złotych, jeżeli chodzi o parametry. Nie da rady (no, chyba, że ktoś nam wywinął arcybrzydki numer, i opchnął nam za 1300zł latarkę wartą 50zł, ale my tu nie o tym). Co wcale nie musi przeszkadzać w uważaniu jednej i drugiej za produkty naprawdę sensowne. Czy Ferrari to lepszy samochód od Malucha? Prawie każdy powie bez namysłu: "tak". A tak naprawdę wszystko sprowadza się do spełniania wymagań, jakie stawia samochodowi (czy w naszym przypadku - latarce) użytkownik. Jeśli chcę pojechać po piwo, interesuje mnie, żeby samochód miał cztery koła, jeździł, mieścił mnie, piwo, rozwijał sensowną prędkość (biorąc pod uwagę warunki drogowe), plus miło, żeby nie padało na głowę, jak pogoda siądzie. Oba wozy z przykładu spełniają te kryteria, prawda? Potrzebuję też, żeby było mnie na ten samochód stać (zarówno jeżeli chodzi o zakup, jak i utrzymanie, np. części zamienne). I tu poczciwy Maluszek deklasuje Ferrari z punktu: na Fiacika mnie stać, na włoskie cudo (ku mojemu wielkiemu żalowi) już nie. A cała lista przewag technicznych Ferrari w rodzaju wspaniałych osiągów i tak nie będzie przeze mnie wykorzystywana, bo nie mam po temu ani warunków (ach, polskie drogi) ani, po prawdzie, potrzeby. Profesjonalna latarka za 1300zł+ to Ferrari. Chińskie "cudo" za 50zł to Maluch. Nie rozmawiamy tu w kategoriach bezwzględnych, rozmawiamy w kategorii latarek za mniej niż 100zł...
  24. Za poradą Logana sprawiłem sobie Tiross'a za circa 50zł, z koszykiem na 3 baterie AAA. Ponoć Cree, ponoć coś tam jeszcze. Obudowa aluminiowa, uszczelki są. Zdaje się ze CR123 można by zastosować (2 szt) po wykręceniu koszyka na 3xAAA. Skupienie regulowane przesuwaniem głowicy z soczewką. Trzy tryby świecenia: pełna moc, połowa mocy i stroboskop (po co on komu - nie umiem powiedzieć) włączające się kolejno po naciśnięciu przycisku w zakrętce. Dwie wady, które widzę: - głowica z soczewką przesuwa się (z niewielkim oporem) po prostu wzdłuż przedniej części latarki. Nie da się jej nosić wyregulowanej na zadane skupienie. - brak wyłącznika chwilowego. Zalety: - nocą, w warunkach miejskich, wyraźny krąg światła na budynku oddalonym o 170m. Nawet przez szybę okienną. Maksymalne skupienie dawało na tym dystansie krąg światła 4-5m średnicy. - nadal widoczny krąg światła na budynku oddalonym o 700m (ok, tu już szyba okienna rozpraszała światło tak, że musiałem otworzyć okno, żeby uzyskać ten wynik). Co do reszty... współczuję kazdej nieszczęsnej duszyczce, która dostanie w CQB po oczach taką "światłością" :cool:
  25. @ komunikacja publiczna: http://www.e-podroznik.pl/public/timeTableSearcherResults.do?cityName=lubikowo&stopId=92512 do Lubikowa (ok. 1km na północ od Folwarku Helena) docierają autobusy PKS. Nie badałem tej opcji dokładnie (bo sam nie potrzebuję), wygląda ona na komunikacyjnie arcyupierdliwą. Ale jeżeli ktoś bardzo chce - to jest.
×
×
  • Create New...