-
Posts
1,860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Errhile
-
Albo chest jakiś albo pasoszelki. Skoro plecak mały, patrolowy (a nie kilkudziesięciolitrowe bydlę "ze wszystkim") to osobiście skłaniał bym się raczej ku pasoszelkom. Mogą być z Miwo, albo możesz zamówić coś u prywatnych krawców. Tyle, ze zmieszczenie się w zadanym budżecie będzie trudne. Musiałbyś zbadać rynek. Miwo (jedno i drugie) jest niezłe, szczególnie, gdy chcesz kupować "z półki", z ewentualnymi małymi przeróbkami. Są oczywiście firmy szyjące u nas sprzęt lepszy, ale droższy. Są też prywatni krawcy, którzy uszyją Ci wszystko, czego sobie zażyczysz - i z reguły za sensowne pieniądze. Problem w tym, że to Ty musisz wiedzieć, czego sobie życzyć, inaczej możesz dostać (wykonany co do joty zgodnie z zamówieniem) koszmarek, którego nie da się nosić. Kolorystyką się nie przejmuj, oliwka pasuje do prawie wszystkiego, coyote brown / tan w sumie podobnie, a jak się przekonałem, DPM z Panterą wcale się nie gryzie. Propozycją jest znów - brytyjski chest. Tani, mocny, działa (u mnie w ekipie jest ich już 5: trzy issue brytyjskie, jeden klon WebTex'a i jeden "kuzyn" z holenderskiego demobilu - magazynki od AK wchodzą jak ta lala, 6 sztuk swobodnie). Alternatywnie, poszukaj u krawców, kto by Ci uszył leki, niskoprofilowy chest amunicyjny - coś w ten deseń, tyle, że starczą Ci 3 podwójne ładownice do AK, za to przydało by się jakieś cargo. Generalnie, IMO, im mniej masz na chestrigu, tym lepiej: większość modeli opiera się tylko na ramionach, więc obciąża właśnie barki i kręgosłup (po paru godzinach zabawy naprawdę czuć...). Dlatego wolę pasoszelki, oparte na biodrach.
-
Ja się nie upieram, że to najlepsze rozwiązanie - po prostu takie, które trzeba wziąć pod rozwagę. Może jest sensowne. A może nie... nie wiemy, co tam się schrzaniło ("trochę dobita"... to równie dobrze może oznaczać, że potrzeba jej fachowego przeglądu, wyczyszczenia i paru metrów taśmy teflonowej plus może nowej gumki).
-
Skoro masz AEG'a - wspomniane M4 Boyi - to proponował bym najpierw zorientować się ile będzie kosztowało doprowadzenie "trochę dobitej" repliki do stanu używalności. Może okazać się to sensowne.
-
Amen to that, brother. EOT.
-
http://dpm-soldier.pl/oporzadzenie/chest_rig.html - w sklepach i na Allegro chodzą po stówie. A jak się ktoś upiera przy czarnym (bezsensownie zresztą, IMHO) to puszka spray'u i przemalować. Czarny Krylon czy inna Army Paint w 50zł się zmieści. A sprzęt kontraktowy, porządny i trudny do zajechania.
-
Marudzisz :happy: Mam Lowy Supercamp, na pierwszy rzut oka szalenie podobne do Haix'ów zakontraktowanych dla niemieckich strzelców górskich (model 2000) które też posiadam. Jedne i drugie bardzo wygodne. A wygląd... kogo obchodzi wygląd...?
-
Ta, i to zapakowane ze wstążeczką z dostawą do domu... :dry: O tempora, o mores.... :bialaflaga:
-
Kup w pasmanterii kawał mocnego nylonu, złóż w pół, zeszyj. Doszyj parę plastikowych pasów ("taśma nośna" z tej samej pasmanterii) do przenoszenia i do zamykania (albo i sznurek). Voila. Torba do przenoszenia repliki ukrytej przed wzrokiem osób postronnych - gotowa. Doświadczenie ze zrobienia tego samemu - bezcenne. Torba dokładanie na wymiar i inne dziwne wymagania - moja daje się przypiąć z boku plecaka typu Bergan, bo takie były moje dziwne wymagania. Że się przetrze kiedyś? Nic to. Załatam. albo uszyje nową, lepszą.
-
Zobaczymy. Co do wkładek, i tak nosi ortopedyczne, więc niestety patent z magnumowymi nie da się zastosować :icon_confused:
-
Też to rozważam, tylko muszę się upewnić: generalnie marudził na miękkie podeszwy.
-
Bolle x500. Wymyślono je dla okularników. Chyba, żeby ESS'y ICE z wkładką, ale to droga zabawa.
-
Wydaje mi się to lekkim przerostem formy nad treścią :wink: bardziej pasowała mi koncepcja nerki.
-
Odkopię temat - czy ktoś z Was zdołał jakoś sensownie połączyć noszenie nerki z noszeniem oporządzenia pasoszelkowego (pas w typie PT-3, noszony na biodrach)? Zastanawiam się nad jakimś rozwiązaniem, żeby smocka na lato zdjąć z grzbietu, ale coś trzeba zrobić z jego zawartością...
-
DPM to dobry wybór, też go mam i chwalę. Tyle, że nie jest tak tani jak flecktarn, do tego zdobycie spodni w sensownym rozmiarze jest coraz trudniejsze :icon_cry: W kwestii oporządzenia - Karmazyt, na miłosierdzie Matki Amunicji, gdzieś Ty widział tanie PLCE? Era masowo dostępnego PLCE w sensownych cenach skończyła się ze 2 lata temu. Co do Alicji, nie wypowiadam się, bo nie wiem jak jest z dostępnością porządnego sprzętu. Ja bym polecał chest rigg od PLCE - proste, nie wymaga kombinowania przy składaniu, od razu masz 3 ładownice które mieszczą większość magazynków (mam, co jakiś czas sprawdzam nowy typ magazynka , niewiele jest takich, które by nie wchodziły) - magazynki od M14 powinny swobodnie wchodzić po 2 sztuki w każdą (warto coś pod spód podłożyć, bo magazynki od SLR'a, do których toto zaprojektowano, były ciut dłuższe: sprawdziłem na magach od G3, a one od M14'kowych niewiele się różnią). Plus kieszeń na mapę i dwie pojemne kieszenie cargo. I można to dostać za circa stówę na allegro i w sklepach z demobilem.
-
OK, wz.926 nie znam - nie miałem do czynienia. Po doświadczeniach z innymi wynalazkami rodem z magazynu WP byłbym jednak ostrożny (co należy rozumieć: poszukaj więcej informacji dokładnie o tym modelu). @ mundur: byle Ci wygodnie było, to każdy może być. W zielonym lesie mnie osobiście świeciło UCP i moro. Flecktarn jest tani, solidny i dobrze maskuje. Fakt, ze pochodzi z kraju kiełbasy i piwa dla mnie osobiście nie ma znaczenia, ale rozumiem, ze dla kogoś może mieć. Mnie do niego odstręcza wyjątkowo obrzydliwy wygląd - ale ja mogę sobie pozwolić na wybrzydzanie, bo kilka mundurów już w szafie mam. Proponuję przejrzeć ofertę sklepów z demobilem - np. rangershop ma zwykle spory wybór mundurów, niektóre dość egzotyczne na ten przykład szwajcarski TASS - wygląda ciut psychodelicznie z tymi czerwonymi plamami, ale maskuje zdumiewająco dobrze - dość często mam okazję oglądać toto na koledze). Kamuflaże rosyjskie są bardzo ciekawe i świetnie sprawdzają się w terenie, ale u nas są dość drogie, do tego z reguły (moim zdaniem) sezonowe, więc wypadało by mieć ich kilka, odpowiednio do pory roku.
-
Wiesz co, jeśli chodzi o buty, to ja "ujeżdżam" bundeswehrowskie Haix'y piechoty górskiej. Są świetne. Magnumy - miałem Classick'i, i... latały na gwarancję. Trzewiki - mówimy o starych "dobrych" desantach? Nosiłem (bo kazali, bo to w wyposażeniu dawali). Świetne buty, jeśli masz w planie opierniczać się cały dzień w obozowisku, nie chodzić dalej, niż do latryny. Jeśli planujesz jakiekolwiek zabawy w terenie - zapomnij, że te buty istnieją. W kwestii Arenda - ja rozumiem, co on mówi. Jeśli stać Cię brachu na to, żeby sobie kupić Google (no wiesz, taka firma z branży informatycznej <pun intended>) to naprawdę nie masz się czym przejmować. No, chyba, ze - jak reszta z nas - możesz sobie pozwolić co najwyżej na gogle.
-
A ja mam prośbę o pomoc, bo chodzi o buty nie do ASG :tongue: myślę, że najlepiej będzie je opisywało określenie "policyjno - ochroniarskie". Mój ojciec zapragnął butów do łażenia po mieście - a w czasie turystycznych, wakacyjnych wyjazdów łażenia-zwiedzania potrafi ładne parę godzin narobić, spędzić cały dzień w butach, i...no cóż, wieczorem narzekać na obolałe nogi. Dwudziestu lat już nie ma, nie da się ukryć :wink: Chciałbym więc coś takiego mu sprezentować. Stąd też policyjno-ochroniarskie buty: - noszenie owszem, przez cały dzień (dobra wentylacja), plus da się w tym sensownie samochód prowadzić, - nawierzchnia zdecydowanie miejska: chodniki, bruki, nic bardziej "zielonego" niż parkowy trawnik, - bez głębokich kałuż, strumieni czy ulewy na miarę biblijnego Potopu (nie trzeba GoreTex'u ani innej 200% wodoodporności), - lekkie, - na twardych podeszwach (to nie mają być buty do czarnej taktyki, w których wyczuwasz każde ziarnko piasku na podłodze, tylko buty do całodniowego "patrolu" po miejskich ulicach) - mile widziane szybkie sznurowanie, - na tyle wysokie, żeby "trzymały" kostkę", - wygodne naturalnie, - sensownie trwałe (mam na myśli odporność na normalne zużycie - "zadeptanie" - a nie typowo airsoftowe "tyranie" po górach, dziurach i ruinach). O ile normalnie jestem negatywnie nastawiony do butów z cordurą, o tyle tutaj podejrzewam, że wymóg dobrej wentylacji i lekkości wskazywał by własnie na takie. I chyba nawet ma to sens :cool: Cena - około 300zł. Nie jest to wartość ryta w kamieniu, ważniejsze jest, żeby buty były porządne i wygodne. Z drugiej strony nie będą noszone tak często, żebym widział sens w wydawaniu fortuny na Meindle, Lowy czy coś podobnej klasy. Widzę, ze sporo ludzi poleca (ogólnie) np. Belleville czy Altamy, ale ja na nich kompletnie się nie znam :blush:
-
Z całym należnym szacunkiem, Lesiu - w realu też wygląda miodnie. Posiadam i nadal się ślinię. Co do twardości - nie wypowiadam się, bo połamać do tej pory udało mi się wyłącznie kolby w długich chińczykach. @ Haptacz - moją pierwszą boczną był CM.030. Póki nie padł, nie narzekałem. Można? Można. Że nie jest to "najwyższa klasa", cóż. Z górnej (a wciąż nie najwyższej!) półki, od dłuższej chwili chodzi za mną Mateba M2009 (robi ją, nigdy nie pamiętam, Marushin czy Maruzen) - tyle, że wziąłem to na rozum, cacko kosztuje w przeliczeniu jakiś tysiąc złotych. Żal mi takiej kasy na replikę "dla miecia", boć w polu jej używał nie będę...
-
Rewolwery z Tokio (Colt Python, 2 wersje kolorystyczne i 3 warianty długości lufy) też jest przyjemny :happy: Skupienie i zasięg też ma dobre - z tym, ze żeby z daleka kogoś z tego trafić, to już trzeba być niezłym majstrem (lepszym niż ja...).
-
Okulary ochronne i kwestie bezpieczeństwa
Errhile replied to brzozer's topic in Ochrona oczu i twarzy
Croos, mnie też nie - przynajmniej odkąd pamięcią sięgam. Głównie dlatego, że od paru lat mam ochronę oczu zintegrowaną ze szkłami korekcyjnymi, i bez tego aparatu g... bym, eee... wykrywał ewentualnie węchem ;-) Ale naprawdę napominałem już kupę ludzi, w tym takich, którzy strzelają się od lat. Po prostu trzeba przypominać. I tyle :cool: -
Potwierdzam, bardzo zacna firma, choć bardziej znana jest ze swoich ochraniaczy słuchu, to okulary (np. model Maxim Ballistic) wytrzymałością nie powinny ustępować ESS'om. Do ASG spokojnie starczą. Byle Ci pasowały do twarzy, można brać spokojnie.
-
To, co zlinkowałeś to ładownica na magi do RPK. A one są sporo głębsze, bodajże o 1/3.
-
Okulary ochronne i kwestie bezpieczeństwa
Errhile replied to brzozer's topic in Ochrona oczu i twarzy
Panowie, to nie jest temat do dyskusji. Kolega ze zdjęcia miał okulary, ale w przerwie między rozgrywkami, przy samochodach, zdjął je na moment. I zapomniał założyć, ciapa jedna, idąc grać. Kupie starych wyjadaczy zdarzyło mi się przypominać, żeby założyli szkło na twarz - bo zapominają (fakt, z reguły mają szkło na kapeluszu czy na kamizelce, kolega ze zdjęcia odłożył je na ziemię i zapomniał). Połapał się, jak zaczęła się gra, założył czerwoną szmatę na głowę i pilnował twarzy. Potem pomagałem mu szukać okularów. Trochę dziwne, że nikt z jego kolegów (broniących się w tym samym rejonie) nie zauważył. Ale pewnie patrzyli na nas, atakujących, a nie na siebie nawzajem. Tak, jest to naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tak, jest to przypadek głupoty na polu gry. Ale nie było to celowe, więc nie róbmy może z igły wideł? -
Nosząc je dnem do góry? Zresztą, jak nie pasują - zawsze możesz założyć klapki z powrotem.
-
Tym, że możesz zdemontować klapki, magazynki będą się trzymały na samych gumach - nie będą niczym zasłonięte. To pozwala na szybszą wymianę.