Puknij go czymś, nie koniecznie młotkiem ;)
Najlepiej jest to zrobić wkładając jakiś cienki śrubokręt do pina i uderzając np. kombinerkami, jak by nie szło to młotkiem.
Postaraj się tylko podeprzeć korpus mniejwięcej w miejscu wybijanego pina :F
Wyciągasz pin na przodzie chwytu; zdejmujesz chwyt; podpinasz baterię; układasz kable i wtyczki tak, żeby chwyt wszedł normalnie na swoje miejsce; wkładasz sporwrotem pin.
Na dołączonym do zestawu hi-capie tez tak podaje?
Co do selektora to mogła Ci spaść sprężynka z przerywacza, ale żeby to na 100% stwierdzić trzeba będzie wyjąć lufę z zamkiem i całą metalową resztą z łoża.
Jakościowo na pierwszy rzut oka jest OK, ale jednej osobie, której to montowałem pękły uszy przy tylnym pinie po tygodniu użytkowania :roll:
100zł więcej i masz body guardera z kilkoma dodatkowymi bajerami.
Trzeba wyciąć np. brzeszczotem taką poprzeczkę, która zapobiega zbyt głębokiemu wpadaniu baterii 8,4 do wnętrza kolby.
Jak będziesz miał AEGa w rękach to cobaczysz o co chodzi.
Dosłownie kilka minut roboty.
To jest B&T ;)
Po wyjęciu pina przy kolbie i zwalniaczu magazynka wychodzi cały gearbox z chwytem pistoletowym ;)
Ale problem najprawdopobobniej jest w zbyt łagodnym naciskaniu spustu (jak już Radzu wspomniał). Nowi użytkownicy zazwyczaj boją się zdecydowanie za niego ciągnąć :)
Jeżeli masz na myśli takie delikatne zarysowania to są one robione przez dyszę. Jest to zjawisko raczej normalne i nie ma wpływu na lot kulki (pod warunkiem, że dysza się nie blokuje w komorze :roll:).