Ghandi2
Użytkownik-
Posts
192 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ghandi2
-
Future Weapon - doskonaly program z Discovery
Ghandi2 replied to Silverquick's topic in Militaria szeroko pojęte
Mimo pewnej prostoty przekazu Machowicza i stałego "nie ma ucieczki przed (F22, MP7, etc, etc...)", trzeba przyznać, że w krótkim czasie potrafi przekazać bardzo cenne dla laika informacje. Znakomita pigułka przekazu. Przy tym nie widać preferencji między często konkurencyjnymi produktami. Można się śmiać z pewnej naiwności, ale to bardzo profesjonalna i kulturalna robota. Szczególnie o to ostatnie co raz trudniej. Mam wrażenie, że gorzej mu idzie z dużym sprzętem. Widać, że przy broni indywidualnej lepiej się czuje (w końcu były snajper "Fok"). -
:uśmiech: chyba wstąpię w przyszłym życiu ;-) Bardzo fajne. Schemat z wyścigów formuły 1 - bardzo sympatycznie zaadaptowany. Widać dosyć ciasną przestrzeń, lokalizm w szwedzkiej. Amerykańska operuje bardzo różnymi sceneriami, raczej szerokim planem. I faktycznie stawia na poczucie siły nawet obrazem. Widać, że chodzi o zabijanie. Różnica w nastroju reklamówki amerykańskiej i szwedzkiej niejako podkreśla fakt, że Amerykanie mają wojnę z widocznymi stratami w ludziach. Chyba po prostu wypada robić im bardziej poważne w nastroju reklamówki. Bardzo fajny pomysł z tym przeglądem :). Może porozdzielać oficjalne od fanowskich? Powinni mieć oficjalne na stronach armijnych. Nie bardzo mam czas tego szukać, ale podrzucam do pogrzebania (choć pewnie i tak wszyscy znają te strony) http://www.army.mil/ http://www.goarmy.com/ no i: http://www.americasarmy.com/ Trudno powiedzieć przy tym jak traktować samą grę America's Army. W zasadzie to też rodzaj "filmu rekrutacyjnego", tylko interaktywnego. Dlatego traktuję je na równi.
-
Future Weapon - doskonaly program z Discovery
Ghandi2 replied to Silverquick's topic in Militaria szeroko pojęte
Ot, uroki Internetu. Określenie "Polak" może było zbyt dużym -pardon- "skrótem myślowym". Nie, nie chodziło mi o ideologię . Nazwisko jest polskie i miło je widzieć. W tym kontekście podkreśliłem jego polskość z pochodzenia. I warto to robić. Nie twierdzę, że jest polskim patriotą. A skoro nazwiska Coppola, Spielberg, Tarkian czy Kennedy są kojarzone etnicznie jednoznacznie... Ale ok, rozumiem, ze zabrzmiałem zbyt "famfarycznie" :) Wystarczy po prostu oglądać te programy po angielsku. On się sam przedstawia czasami :). Jeśli się ogląda program - można to zauważyć. Polecam.http://www.metacafe.com/watch/yt-S4pF5hn33...nged_the_world/ http://video.aol.com/video-detail/future-w...ifle/3277959420 Wymawia się - [Makołitz]. Jednak liczy się utrzymanie trudnej pisowni i trudnego nazwiska. Przynajmniej dla mnie. I tu jak rozumiem będziemy się "pięknie różnić". :) Hm, tu chyba ja muszę poprosić o nie wymyślanie :). Ok? ;-) Jeśli ktoś z Państwa rozmawiał z Machowiczem i zna jedyną prawdziwą wersję - proszę o informację :). Poza tym proponowałbym odpuścić, bo znowu robi się mocno nie na temat. Przyjmijmy póki co, że sprawa jest do zbadania na ile Machowicz jest świadom pochodzenia swojego nazwiska. Jest na tym forum kilka osób które na prawdę mogą to robić. Moim zdaniem warto. Na tym zakończmy sprawę do wyjaśnienia :). Ktoś ma coś do powiedzenia na temat programu, pomijając cudze matki, II Wojnę Światową czy np. kosmitów? Ok? ;-) -
Właściwie podano tu wyrywki, filmów reklamowych jest na tony. Z amerykańskich podano najlepszą. Nie da się zaprzeczyć. Najlepsza. Fantastyczna przewaga Amerykanów nad Resztą Świata w umiejętności kreowania obrazu i nastroju (mimo odczuwalnej dla sceptyków lipy przekazu). Mistrzostwo świata. W podanej wcześniej wersji bundeswerowskiej - wygląda na absolutnie amatorską - zapewne znalazłyby się lepsze... (nie podejmuję się wyszukiwania) Omawiana - http://pl.youtube.com/watch?v=EuQusfDfYl4 Hm, wymowa tekstu oryginalnej piosenki nie jest specjalnie militarystyczna, nawiązanie trochę mnie zaskoczyło. http://www.lyrics007.com/Quo%20Status%20Ly...w%20Lyrics.html - swoją drogą piosenka objęta cenzurą w USA i GB w czasie pierwszej wojny w Zatoce... (osobna rzecz czy słusznie). Polski film? Jak podano: Krok w dobrą stronę. Jeszcze 500 km i będzie OK ;-). Potrzeba dynamiczniejszych zdjęć i śmielszej reżyserii. Chociaż, weźmy pod uwagę to, że reklma ma przemawiać do grupy docelowej. Może na Polskę to co zaprezentowane - wystarczy? Bo nie jest źle (pomijając bardzo celną uwagę relevant odnośnie "zawodu"). Póki co - U.S.A. - nie do przebicia.
-
Future Weapon - doskonaly program z Discovery
Ghandi2 replied to Silverquick's topic in Militaria szeroko pojęte
Myślę, że wielu z nas zna Polaków urodzonych w Stanach. Polaków z nazwiska, z przekonania, takich co ledwie kojarzą skąd się to nazwisko wzięło. Wielu zmienia nazwisko by być "bardziej amerykańskimi". Tu jednak pozostało. To ważne. Moim zdaniem nawet jeśli facet tego nie pamięta, warto mu o tym przypomnieć. Mam nadzieję, że nie z gracją tej dyskusji, bo raczej nie poczuje się zaszczycony pochodzeniem ;-) Strasznie tu nerwowo swoją drogą... ;-) -
Future Weapon - doskonaly program z Discovery
Ghandi2 replied to Silverquick's topic in Militaria szeroko pojęte
Przepraszam, że przeszkadzam, ale tak jak lesio_10 chciałbym trochę na temat : ;-) Stalowe zdanie z programu: "nic nie umknie przed:(..)" tu wstawić w zależności od odcinka: Hk416, F22 Raptor, MP7... :wink: :) Program skrojony na potrzeby nastolatków, ale oglądam z przyjemnością mimo pewnej, hm... prostoty przekazu. Znakomita okazja by poszukać wiarygodniejszych informacji niż: http://dsc.discovery.com/tv/future-weapons...w99-502-ah-1015 Zacznijmy od tego, że ten kolega: Jest "Nasz": Richard Machowicz a to już miło i patrzy się sympatyczniej. To co mówi jest nieco proste i zbyt układne. Ale to dobry początek popularyzacji broni. Zwłaszcza w Europie, gdzie rządy od dawna próbują kastrować społeczeństwo przez ograniczanie prawa do obrony. Program pokazuje broń jako rzecz normalną. Przede wszystkim cieszę się, że oglądam dobrze montowany program z dobrymi zdjęciami i Polakiem w roli głównej. Nieco naiwny i śmieszny, ale miło się to ogląda anyway. Ta realizacja otwiera drogę następnym (jestem przekonany), bardziej ambitnym i szczegółowym programom. P.S. Machowicz zachował pisownię nazwiska przez "cz" na końcu. Miło. -
Zapewne nie da rady. Polskie wyroby muszą wyglądać jak projektowane w oparciu o wycięcia ekierki i najprostsze funkcje wektorowe w CADach ;-) Bull-pup ma zapewne za magazynkiem w sobie lunchbox ;-). Ale żarty żartami, ważne, że jest jakiś początek. Można coś więcej o tej kolbie?
-
http://www.altair.com.pl/start-2224 Typowe, polskie brzydactwo (etap początkowy), ale cieszy "jak nie wiem co", miejmy nadzieję, że ktoś to poskłada do kupy jako całość. Wtedy będzie można ocenić. Póki co - miło, ze coś się dzieje. kontekst/porównania: http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=17087 Link podrzucił mi kolega z ekipy - Kris Konoya (GOTHIKA) - dzięki! Może ktoś coś dorzuci.
-
Uwaga techniczna - trochę bez sensu, proszę zignorować lub wykasować [mod].
-
Nawiązując do rozwoju wątku (skoro podano konkretną ofertę producencką): Czy ten wynalazek: (przepraszam za brak oczywistych, ułatwiających rozmowę obrazków, regulamin forum to uniemożliwia - szkoda...) http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...roducts_id=3289 rzeczywiście jest solidniejszy niż wspominany tu: http://www.taiwangun.com/shop,show,990 Oczywiście wypada tu dodać produkcje obu "miwo" (przepraszam, nieco z rozpędu, ale wolę dać zarobić rodakom - mam to w genach): http://miwomilitary.pl/?p=8.269.TAJ-(CORDU...8.MIWO-MILITARY http://www.miwo-military.com/-produkty/pid...KA-MODU-OWA-TAJ Czy ktoś mógłby się podjąć oceny wytrzymałości tych propozycji tych "czestrigów"? Interesuje mnie ze względu na zestawienie z plecakiem, zapewne nieco trudniejszym w użyciu z kamizelką. Czy obecni tu użytkownicy "miwo-chestów" jakoś znoszą te plastikowe "dynksy" do przewlekania pasków na plecach pod plecakiem? Nieco mnie niepokoją. Interesuje mnie to w kontekście użycia sporego plecaka (>/= 3 dni) z "chest rigg". (Mile widziane też uwagi na temat użycia plecaków z kamizelką - oczywiście).
-
Tym bardziej kusi pobawienie się czasem w ASG z tłumikiem ;)
-
Tłumik do G36c potrzebny może być: 1. Dla zamaskowania dłuższej lufy precyzyjnej. 2. Dla dodania aspektu realiów "cichej walki" na bliski dystans w terenie zabudowanym (broń robi się dłuższa i nieco inaczej się trzeba uwijać. 3. Dla usprawiedliwienia się przed sobą z cichego działania "elektryków". Czyli dla Ethosu Pathosu i Aramisu, który wielu po prostu poprawia humor :). Tłumika jeszcze nie mam, więc nie mogę potwierdzić czy któryś z tych punktów okazał się wart inwestycji. Ale z tych powodów temat mnie zainteresował. Nie upieram się, że mam rację :). Co do magazynków Użyłem adaptera Battleaxe (bardzo atrakcyjna cena choć kiepski plastik), bo chcieliśmy przetestować możliwość pełnej wymienialności magazynków w ramach ekipy. To byłby duży plus bo nastawiamy się na użycie low/realcap. W dodatku, nie ma co ukrywać, metalowy magazynek dodaje szyku (kwestia gustu oczywiście), nie wspominając o mniejszych rozmiarach "emkowych" "sparemags". Komplet wygląda całkiem nieźle. Z drugiej strony nieco zabawne jest umieszczenie zwalniacza magazynka w adapterze z lewej strony (CA ma tak samo). Praworęczny strzelec będzie gubił magazynki przy każdym, czułym przytuleniu broni do piersi. W dodatku magazynek od M4/M16 po prostu mocno "lata" w gnieździe, co nieco obniża morale użytkownika ;-). Magazynki G36 (P&J) rzeczywiście przyjemniejsze w obsłudze. (Mówimy oczywiście o kategorii cenowej ok. 25-39zł) Póki co zamówiłem lowcapy do G36 (P&J) odkładając dalsze zabawy z adapterem magazynków M4/M16 na później. Bliższe przemyślenia przyjdą po dłuższym "użytkowaniu w akcji". Na razie to wszystko przymiarki i strzelanie statyczne.
-
Kupuję już od jakiegoś czasu wysyłkowo. Doświadczenia dobre. Co więcej, spotkałem się z pozytywnym podejściem do problemów jeśli się wyłaniały. Takie nastawienie oceniam jako szczególnie ważne. Miłe poczucie kontaktu z profesjonalizmem. Byle się firma dalej doskonaliła i utrzymała to co dobre. Nieco "przysłodziłem", ale warto wskazywać zalety.
-
Albo to nie bylem ja, albo mamy do czynienia z rzeczywistościami alternatywnymi :lol: : 1. W "Militaria 24" od razu poprosiłem jakąś miła panią o kogoś znającego sprawy promocji. Do tej pory - pełen luz, zero konfliktów. W sklepie na ul. Ofiar Oświęcimskich, wręcz luksusowa atmosfera. Antagonizowanie mnie z innymi pracownikami "Gunfire" jest bezcelowe. Zamiast wplątywać ich w konflikt, warto podpatrzyć jak oni utrzymują kontakt z klientem. 2. Niczego mi nie odmówiono, bo nic nie chciałem wynegocjować. Było za to z mojej strony zwrócenie uwagi na konieczność zmiany zapisu w tekście oferty i prośba o wyjaśnienie przyczyn takiej sytuacji. Na miejscu dodano bowiem do niej kolejne ograniczenia nie występujące w jej treści. W odpowiedzi usłyszałem dziwne i nieprzyjemne rzeczy zamiast kwestii merytorycznych. Tyle tytułem sprostowania wypowiedzi "Marudy", w moim odczuciu nie nakierowanych na wyjaśnienie problemu, ale na jątrzenie sytuacji. Dokładnie tak samo "rozmawiał" ze mną ów kierownik sklepu (co zapewne jest czystym przypadkiem 8) ). To właśnie stworzyło cały problem. Reasumując: Problem Gunfire (który mnie spotkał, bo tylko o tym mogę rzetelnie się wypowiedzieć) to: 1. Źle sformułowana oferta promocyjna, niezgodna z prawdą. Kwestia dodania dwóch linijek nawet "drobnym druczkiem". 2. Lekceważenie i niestosowne zachowanie wobec klienta zgłaszającego problem w "Militaria 24", co w odróżnieniu od pkt. 1. pozostawia jednak bardziej trwały efekt. Jedno z najgorszych dziedzictw socjalizmu. Warto te rzeczy po prostu naprawić (jak i inne zgłaszane przez klientów) zamiast kreować rzeczywistości alternatywne przez tajemnicze osoby. I mniej wysiłku i zysk większy. Mam nadzieję, że ktoś podejdzie do moich końcowych uwag konstruktywnie. Wszyscy zyskamy. Dla porównania: gdy ludziom z Krakmana ("Taiwangun") zwróciłem uwagę na problem niedostosowania pewnych aspektów ówczesnej oferty do obowiązującego prawa (częste w ASG), zawodowo wyrazili z tego powodu ubolewanie i wolę dostosowania przepisów na przyszłość. Całkowicie mi to wystarczyło, bo po to się zgłasza uwagę. Wszyscy wiemy, że branża ASG ma jeszcze wiele niedoskonałości. Jak mają się "dotrzeć" jak nie przez słuchanie opinii klientów?
-
O sklepie internetowym: Duża odporność na uporczywe pytania klienta. Duża kultura. Warto pisać i pytać przed zakupem. Lubię gdy ludzie u których kupuje głupoty ( nie oszukujmy się mamy chore hobby) są po prostu grzeczni i szanują klienta. To łagodzi ból wydawania pieniędzy na "głupoty". Oni to rozumieją. Nieco niepokoi wypowiedź "Walker86" i "Angelus" powyżej (zwłaszcza ta druga niepokojąca), mam nadzieję, że wzięli ją sobie do serca. Fanie byłoby mieć zaufany sklep oferujący repliki w średniej kategorii a do ideału niewiele jak widzę brakuje ;-)
-
O sklepach stacjonarnych: Gunfire to ciekawe zjawisko. Fantastyczni szeregowi sprzedawcy. Ludzie na których można polegać. Po zakupie wychodzę pewny, że dokonałem właściwego wyboru. Co więcej - to się sprawdza w praktyce. Duże brawa za bardzo fachowych sprzedawców. Wrocław, ul. Ofiar Oświęcimskich 3 - bardzo dobre wrażenia, duży poziom kultury sprzedaży, zawodowe podejście do klienta. Ale... Szef sklepu Militaria 24 w koszulce GUNFIRE (sprawdzone w początkach sierpnia w sobotę). Nie znam nazwiska (Wrocław, ul. Piłsudskiego 82 ). Arogancja, brak zrozumienia pojęcia "przyrzeczenie handlowe", lekceważenie wobec klienta. Poziom z czasów komuny, "Miś" na żywo. Oczywiście promocje ogłaszane w necie nie funkcjonują w sklepie stacjonarnym, o czym firma informuje radośnie dopiero na miejscu, podkreślając, że klientów nie musi szanować, bo zawsze jacyś będą (my - już nie). Bardzo dobra robota na dole, fatalna na górze. Szkoda, po prostu szkoda. Może wymienić ludzi miejscami? Póki co - jakby ktoś robił im konkurencję - bierzcie tych szeregowych sprzedawców. Warci są każdej złotówki plus podwyżki. Tego pana z Militaria 24 - odradzam. Położy sprzedaż wody na Saharze. Reasumując: podobne wrażenia jakie miał Procent. Coś tu nie gra.
-
Jestem świeżym użytkownikiem tego modelu. Chciałbym wrócić do poruszanego już tematu. Chodzi mianowicie o tłumik (do maskowania dłuższej lufy precyzyjnej). Rzecz w owym niedopasowaniu gwintu w modelach JG do standardu tłumików 14mm. Czy coś nowego w tej sprawie może wymyślono? Zależałoby mi na niemocowaniu na stałe tłumika na stałe. Przy okazji: czy z tłumikami płomienia nadal są te same problemy?
-
W końcu, po bojach uzupełnienie dotarło. Żadnych rekompensat, jak wiadomo trzeba o nie pisać osobne podania. Mordęga. Mam nadzieję, że sklep kiedyś zrozumie czemu taki styl pracy jest nie do zniesienia. Coś tu ewidentnie nie działa. Życzę powodzenia w reformowaniu podejścia do klientów (serio, bo z reguły lubię gdy rzecz idą ku lepszemu).
-
1. To może należało mnie poinformować o tym, że nie ma zmówionego towaru? 2. Dlaczego w takim razie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na maile? Wysłałem dwa, w rozsądnym odstępie czasu. Jak na razie są same problemy, łącznie z brakiem odpowiedzi na maile, które wysłałem. Pozwolę sobie więc zadzwonić. Przy okazji, obowiązkiem solidnego handlowca jest poinformowanie klienta o braku towaru i propozycja zwrotu pieniędzy. Jeżeli muszę Państwa kontrolować niemal na każdym kroku, prosić, przypominać, to chyba jednak jest tu coś mocno nie tak. Przypomina to mocno gospodarkę komunistyczną. Zachwyty innych klientów każą mi się zastanowić dlaczego wszystkie trzy zamówienia które znam były opóźnione, a dwa z nich były niepełne, bez jakiejkolwiek informacji. Albo Vest nie panuje nad tym co robi, albo ma jakiś system typu "a tym klientom zrobimy psikusa". Skoro wpadki zdarzają się niemal regularnie, to znaczy, że kiedyś trafią także na tych co dziś są zadowoleni... A może informować o tym klienta który towar zamówił? Wydaje mi się to logiczne. Stosujcie się Państwo do własnego regulaminu albo go zmieńcie.
-
Koszmar nie sklep . Żadne zamówienie nie przyszło w terminie i za każdym razem czegoś brakuje. Tym razem dwóch przedmiotów, poprzednio jednego. Zamówienia raczej niewysokie, jedno za ponad 150, drugie za ponad 200zł. Zdecydowanie strata sklepu, bo mam do wydania dużo więcej, tym bardziej, że dopiero zaczynamy. Co więcej, płacę zaraz po złożeniu zamówienia przelewem, zamówienia składam co miesiąc - dwa. Jak widać nie każdemu zależy na dobrych klientach. Na razie jestem do tyłu o ponad 60zł (nie sądzę bym odzyskał) i stracony czas. Co ciekawsze na Allegro nie znalazłem ani jednego sensownego "negatywu". W połączeniu z ciekawą, świetnie zaprezentowaną ofertą robi dobre wrażenie. Świetna robota edytorska (dla mnie bezkonkurencyjna w Polsce), z tego co wiedzę -dobra praca na Allegro. Ale niestety: Sklep internetowy - nierzetelny i niepoważny: 1. Oczekiwanie na zamówienie ponad miesiąc (bez uprzedzenia o opóźnieniu!). Termin grubo przekracza jakiekolwiek przewidywane w regulaminie. I co gorsza to sie powtarza. 2. Przesyłka niepełna, bez części zamówionych artykułów (i to nie jeden raz!). 3. Fatalny kontakt - brak odpowiedzi na maile z prośbą o uzupełnienie zamówienia. Zapewne zdarza się to tylko części klientów, ale za to może się zdarzyć każdemu. Proponuję by inne sklepy podziękowały operatorowi sklepu internetowego Vest, bo z tak dobrze prezentowaną i tanią ofertą mógłby być dużą konkurencją. Na szczęście dla nich w przykry sposób lekceważy dobrych klientów. Korespondencję zachowałem. Daty przyjęcia przelewów też. na koniec: Znam trzy zamówienia z Łodzi. Wszystkie opóźnione, oczekiwanie - miesiąc i więcej. Nawet po uprzednim zapytaniu czy towar mają na stanie w szybkim dostępie. Zbieg okoliczności? Musiałby być bardzo duży. Coś tu jest nie tak, a rekompensatę powinniście Państwo realizować sami, bez ponaglania.