Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ghandi2

Użytkownik
  • Posts

    192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ghandi2

  1. Ghandi2

    M4 [DYTAC]

    Warto zapytać (byle konkretnie), to dobry (rzeklbym nawet, że bardzo dobry) sklep.
  2. Co nie zmienia faktu, że tylko oni to produkują. Reszta nie rzuca na kolana nowinkami. Zapewne można doczepić do G999 także dosć urokliwy RAS od gazowego G39K WE. Bo kolbę IDZ i górną szynę - na pewno, WE prezentują na swojej dosć zresztą koszmarnej -nie klikać na fotki!- stronie www, oraz na instrukcji obsługi. Ale - dzięki uprzejmości Specshopu- miałem okazję na chwilę chwycić w łapy na chwilkę G999K i porównać sobie z G36C ARES. Podsłym kilka powierzchownych z konieczności uwag, prosze tego nie traktować jako próby recenzji. Po prostu byłem ciekaw czym właściwie WE jest w stanie konkurować z ARESem (który jest po prostu świetny). G999K wydaje się sprzętem o dość "sportowym" charakterze. Robi wrażenie lżejszego niż to wynika z danych liczbowych i łatwo się nim operuje. Brak blow-backu i duża prędkość wylotowa mogą byc akurat zaletą i sprzyjać celności. Blow back - co naturalne - celnosć obniża, oczywiście tu przydały by się porządne porównania z głównym konkurentem WE – ARES. W dodatku G999 może dosć wygodnie uzupełnić arsenał posiadacza gazowego WE G39 (łatwa wymiana atrakcyjnych upgradeów z gazowcem) jako "broń na jesień-wiosnę". Wykonanie zewnętrzne: szare, matowe tworzywo w dwóch różniących się lekko odcieniach. Zdecydowanie matowe i faktycznie może robić wrażenie nieco "miękkiego" w dotyku. To ostatnie akurat zrobiło na mnie dosć dobre wrażenie. Dobrze się te replikę trzymało i raczej nie robiła wrażenia podatnej na pękniecia czy zarysowania (crash testy nie wchodziły w grę, więc pisze tylko o wrażeniu). Wręcz przeciwnie. Bolt-catch oczywiście funkcjonuje, sama dźwignia przeładowania jest z tworzywa. Ciekawostką jest wykonanie komory hop-up z przezroczystego tworzywa (sam pierścień regulujący jest czarny). Niestety selektor ognia przy przełączeniu na zabezpieczenie broni nie zwalnia sprężyny. Wrażenie robi całkiem pozytywne, pytanie czy na tyle pozytywne by ktoś go wybrał mogąc kupić G36 ARES? Brak oznaczeń, mniej realistyczny wygląd WE to minus dla kogoś kto ceni realizm. Ale warto wziąć WE do łapy, by ocenić czy poręczność i lekkość WE odda nam akurat przysługę w akcji, bo to akurat robi spore wrażenie. Nie każdemu musi byc też potrzebny skadinąd bardzo fajny system EBB ARESa. Tyle z moich pobieżnych zobserwacji. Hm, tu muszę poprosić o zweryfikowanie/potwierdzenie. Moze ktos ma w tej sprawie pewne wiadomości.
  3. Dokładnie tak. Chodzi wyłacznie o "berylastą" kolbę "model IKEA ", która rzeczywiście ku mojemu przerażeniu kiedyś uczepiła się też wczesnej wersji MSBS zanim pojawił się obecny design. Jeśli cokolwiek z wyglądu obecnego MSBS skojarzyłeś z mojej winy z "Berylem" - najmocniej przepraszam. Powinienem się precyzyjniej wysławiać by nie powodować tak bolesnych nieporozumień. Mea culpa, mea maxima culpa...
  4. Odnośnie stylizacji zewnętrznej MSBS: Wymyślili - karykaturę kolby karabinka do Beryla. Choć ma też pewnie i jakieś zalety (można nią np. przestraszyć wroga gdy skończy się amunicja?). Zdecydowanie lepiej, że design "Jana Pawła II" (zaiste, boska nazwa :D ) rozwinął się w oparciu o "Masadę", bo kontynuuje się całkiem zgrabnie i twórczo. Trafiona inspiracja, uczciwy, solidny "wkład własny".
  5. Pewien gaduła z Hong-Kongu: http://www.youtube.com/watch?v=2dieqj14JDA http://www.youtube.com/watch?v=R-nJlHyTdc0 Z obrazków wynika, że maszyna nie ma EBB, oraz, że tam na pewno oferowana jest w wersjach o mniejszych prędkościach wylotowych pocisku. ROF w tej sytuacji niewiele powie, bo pewnie ten sam silnik tarmosi słabszą sprężynę. Swoją drogą, dziwne, że kolejny produkt na nasyconym rynku replik G36, pojawia się bez najmniejszej promocji ze strony dystrybutora i producenta i to po cenie wyższej niż ARES. Zazwyczaj ten błąd jest niwelowany przez entuzjazm środowiska, ale tym razem chyba tylko ilość fps (WGC podaje nawet 420-440) jest atrakcją kolejnego G36. No, może jeszcze dostępność dość ciekawych akcesoriów "pochodnych IDZ-ES" (kolba i górna szyna) robi tu pewną różnicę, bo pozostali producenci oferują wyłącznie repliki bardzo archaicznych wersji G36. Alisci cena podstawowego zestawu WE 999 jest raczej zadziwiająca. 100-150zł niżej i 420fps + możliwość rozbudowy do IDZ-ES + ewentualnie (bo nic o tym na razie nie wiemy) jakieś miłe rozwiązanie w techboxa (jak wymiana sprężyny, albo jej luzowanie selektorem) i już mielibyśmy dość ciekawą ofertę. Dodajmy, że BOYI też wypuścił G36C w podobnych parametrach, ale o połowie niższej cenie. A nie jestem pewien czy obecnie WE z Taiwanu i dosć tajemnicze BOYI z ChRL aż tak bardzo różnią się jakością? Pozostaje oczywiscie też relacja do uznanego juz i cenionego ARESa. Skądinąd EBB w tym ostatnim może też przeszkadzać wielu strzelcom. Pytanie tylko czy przez jego brak w WE, przy braku jakichkolwiek oznaczeń przy tej marce powinien kosztować wiecej niż markowy (w Polsce za taki jest uznawany) ARES/Umarex. Tekst zarzucam oczywiscie na rozgrzewkę, może uda się zainspirować choćby bardzo wstrzemięźliwych do tej pory dystrybutorów :icon_wink:. Obecnie WE z serii 999 jest wielką niewiadomą w stylu: "a ten tu w jakiej sprawie i do kogo"? Czekamy na jakieś bliższe informacje :icon_smile:. Jeśli bedę miał okazję obejrzeć WE i ARESa (w ciagu najbliższego tygodnia albo dwóch - dam znać).
  6. Jednak niezależnie od dostawy, zasada jest zazwyczaj niestety ta sama: "Do miasta" albo do "spacerowego" ASG - spoko. Jednak przy nawet umiarkowanie solidnym użytkowaniu zarówno czytelność wzoru i materiał zdradzają swoją mało solidną i malo atrakcyjną naturę. Dwa - trzy prania?
  7. Baterie pasuja bardzo różnie, eksperymentowałem z Redoxami - dopiero przesiadam się na Li-Poly, więc testuję na tańszych.Niestety Li-Po długości 10/11cm to maksimum (mam nową prowadnicę, otwartą). Przy długości 11cm plus, raczej sugerowałbym 7,4V, przy 11,1V kable zaczynają przeszkadzać. 12cm wchodzą chyba na drugiej/trzeciej nastawie. 13cm chyba lepiej sobie darować gdy nie chce sie rozciągać kolby na ostatnie nastawy. Na pewno łatwiej zastosować 7,4V, zwłaszcza, że przy 11,1V blowback działa nieco rozpaczliwie, często nie domykając atrapy zamka przy ogniu pojedynczym. Jest problem z mocowaniem prowadnic Madbulla, najlepsza (dużo lepsza niż kiepska, firmowa CA) okazała się w końcu prowadnica BOYI (SIC!). Jednak całkiem dobry (kwestia względna, ale nie jest źle) rezultat strzelań na 70m rekompensuje wiele. Zależy co się ceni. Każda replika ma swoje "za i przeciw", które bywają bardzo względne. Nowe CA ma sporo wad, ale też sporo zalet. Gdybym chciał zamienic swoją na podobną - musiałbym dłuuugo szukać. Wygląd (wersji z "tłoczonymi" napisami) i zasięg (muszę jednak wymienic lufę) są cool.
  8. Małe pytanie: na jakim wydziale powstaje ta praca i pod czyim kierunkiem? Ciekawość zawodowa.
  9. ACM to zjawisko "Ogólnochińskiej Chmury Produkcyjnej" w ktorej z rozpedu mogła powstać jakaś replika jekiejś wersji hełmu rozmiaru "M" nawet bez rozróżniania od rozmiaru "L". Taki rozmiar może krążyć od dawna w różnych wersjach, tylko nikt na to nie zwracał uwagi. Swego czasu przymierzalem TC 2001 w rozmiarze podobnym do M, więc coś takiego prawdopodobnie plącze się od jakiegoś czasu i po Polsce. Hełm All China Made najlepiej niestety przymierzyć, bo nigdy do końca nie wiadomo jaka konkretnie realizacja ukrywa się pod kryptonimem "ACM" lub nawet pod konkretną, choćby polską marką, chyba, że sprzedawca dobrze orientuje się w temacie i dokladnie sprawdza towar. Musiałby jednak sprawdzać każdą skorupę bo ACM to nieco loteryjne zjawisko. Profile skorup też mogą się różnić, więc to nie tylko kwestia samej obszerności garnka.
  10. Między SRC a JG: 1. Różnice w mocowaniu przedniego chwytu RIS. Drobne, wymagające drobnych ingerencji pilnika przy dolnych zaczepach i podstwie przedniego, górnego mocowania chwytu.. 2. Kolby są w pełni wymienne. Części zapasowe JG: Ciekawa rzecz, ostatnio części zapasowe JG staly się łatwo i bardzo tanio dostępne, warto dorzucić to zagadnienie. Sprawdzono na replikach kupionych 2 i 3 lata temu. 1. Mam wrażenie, że nowe, zapasowe piny do kolby są nieco za wąskie i wypadają (stare piny trzymają się dobrze, więc raczej to nie kwestia zużycia materiału). 2. Zapasowy pin przedniego chwytu - jak w pkt.1. 3. Adapter magazynków: po zwolnieniu zaczepu magazynka magazynej nie wypada, trzeba go wyciągać (jak w nowym "Brenie" ;)). Dodatkowo nie daje możliwości nakręcenia nakrętki na oryginalnym pinie gniazda magazynka G36 JG (być może kwestia zużycia korpusu). Poza tym OK.
  11. Jestem właścicielem M15A4 Carbine EBB CA. Sprawdzany na Tuwima 10 w Łodzi - 425fps. Szybkostrzelność bliska najniższej prawdziwej - 12 strzałów na sekundę na bateriach Twins 9,6V 1800mAh ASG (dają się upchnąć do przedniego chwytu z pewnym wysiłkiem). Bardzo dobry wygląd, nawet nieco zbyt naturalistyczny :). Różne odcienie szaro-czarnego na różnych częściach karabinka, co nadaje mu nieco wiecej życia.Chyba na razie tylko wersje EBB mają oznaczenia grawerowane. Kolba niestety nieco się telepie. Kupiłem go w dużej mierze dla wyglądu. EBB mnie przesadnie nie zachwyca, ale jak już jest, to niech sobie będzie. Na plus BB zaliczam to, że karabinek łaskaw jest się nieco telepać w ręku. Dzięki temu nei ma się uczucia, że strzela się z "polewaczki". Bardzo cieszy działający bolt catch (blokada i zwolnienie atrapy zamka zasłaniającej dostęp do hop-up), choć byłoby lepiej gdyby zwalniał tłok (marzenia), bo atrapa zamka zatrzymuje sie przy automatycznym ogniu w losowej pozycji, co wygląda dość pociesznie. Ale tak już chyba wogóle jest z EBB póki co. Cieszy nowa komora hop-up i zdaje sie wogóle dość bogate wnętrze. Uwaga na rązczkę napinacza, swoją urwałem na pierwszym strzelaniu, ale niestety w wielu nawet dobrych replikach trzeba się z tym strasznie cackać. Na szczęście naprawa gwarancyjna - bezproblemowo i stosunkowo niedługo. Do przedniego chwytu pasują oryginalne szyny montażowe FAB (do broni ostrej). Tanio, skutecznie i bajernie :).
  12. Dość istotny aspekt dyskusji o laserach, warto się z nimi zapoznać w świetle informacji jakie pojawiły się w dyskusji. W dyskusji podano takie wartości jak 800nm czy 5mW: http://www.sciencebuddies.org/science-fair-projects/project_ideas/Phys_Laser_Safety.shtml http://www.ctl.com.pl/pl/ctl/podstawy_laserowe_artykul_1.html http://technologialaserowa.republika.pl/bhp.html (tabela) Dalej - wraz z podaniem źródeł: Zakład Techniki Bezpieczeństwa, Centralny Instytut Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy; Instytut Optoelektroniki Wojskowa Akademia Techniczna: http://www.iel.waw.pl/strony/wydawnictwo/zal/228/23.pdf Użytkownicy "wiatrówek": http://www.torch.pl/forum/index.php/topic,55158.0.html] Znak: stosuje się nawet w laserach bezpiecznych (które są bezpieczne w racjonalnych warunkach pracy i dla zdrowego oka). http://pl.wikipedia.org/wiki/Laser http://www.fuw.edu.pl/tl_files/studia/materialy/bhp/BHPLabFiz.pdf Pozostawiam ocenie czytelników.
  13. Rozumiem, że J. Lewandowski nie jest teraz lubiany w tym towarzystwie i wyrwałem się jak kibic Legii w środku sektora ŁKS (albo odwrotnie) :D. Aż mi się kredki z tornistra posypały... Chodziło mi o ogólne, nadmierne używanie inwektyw, nie o kogoś konkretnego, wiec troche sam się niepotrzebnie wpisaleś do tej grupy. W dodatku na mnie taki agresywny styl nie działa, nie wiem czy nie lepiej oszczędzać siły na takich, którzy się jeszcze takimi figurami retorycznymii przejmują (a jest ich co raz mniej, bo styl spowszedniał). Ani mnie to wszystko przekonało, ani przestraszyło. Dziękuję za informację, cenna, bo pomysł świetny i godny jak napisałem naśladowania. W NTW podpisano te osobę jako przedstawiciela STAG Arms. Firma jest z USA - moja wpadka, choć jednak nie mam w obowiązku wiedzieć kto wymyślił to rozwiązanie. Tobie jednak za to płacą byś wiedział takie rzeczy, więc nie ma co się przesadnie napinać gdy ktoś się pomyli. Gdybyśmy wiedzieli wszystko, po prostu nie byłbyś tu potrzebny. Trochę to wygląda tak jakby zawodowy piłkarz z reprezentacji szedł po treningu wyżywać się na trampkarzach pod blokiem i cieszył się, że ograł dwóch ośmiolatków. Nic dziwnego, że ośmiolatki w końcu tracą szacunek dla idola.
  14. Mały wyjątek z tekstu: Cóż, poetyka "blogingu"... dodać kilka obraźliwych określeń, bezsensownej agresji i wypisz, wymaluj dyskusja z forum dyskusyjnego. Gdzie ja coś takiego widziałem...? ;-) W kwestii polityki koncernów się nie wypowiadam, spisków nie tropię (nie moja liga). Negev - "lubię to". Ładna fotka z "Nowej Techniki Wojskowej" ukazująca strzelanie z Negeva przystawionego do zębów. Można dyskutować czy to ma jakieś szczególne znaczenie, ale chwyt promocyjny - świetny. Na pewno lepszy niż awantura, obrażanie przodków do siódmego pokolenia i tropienie spisków typowe dla polskiej kultury dialogu. Warto się uczyć od Izraelczyków także tego. Jeden obrazek z normalnym, nieprzebranym za Space Marine facetem i jego bronią. W całej tej historii bardzo spodobał mi się artykuł Jarosława Lewandowskiego, może także ze względu na dość uszczypliwe wypunktowane "obserwacje socjologiczne". W powodzi artykułów z różnych pism przedstawiających w zasadzie to samo (to nie zarzut, stwierdzenie faktu) miła odmiana i to unikająca niepotrzebnej agresji: http://ww.magnum-x.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1728:bedzienegrewmadein0radom&catid=3:categorystrzal&Itemid=14 (w linku tylko fragment i odniesienie do numeru pisma: "Strzał" 9-10/2011)
  15. Powiedzmy, że warto zapoznać się z wersją M15A4 CA z nową komorą hop-up, z blow-back i 425 fps prosto z pudła. Tu wersja RIS - skrótowo, ładnie ujęte najważniejsze kwestie: Rzeczywiście ROF nie rzuca na kolana, blow-back w M4A1 jest fajny, ale jak we wszystkich elektrycznych M4 - raczej zbędny (co nie zmienia faktu, że mnie i tak cieszy i niech sobie będzie). Tak jak wspomniał pan z okienka, dużą zaletą jest wygląd zewnętrzny. Ten ostatni jest w CA wystylizowany na naturalność (różne kolory metalu, unikanie jednostajnej czerni na wszystkich elementach i inne). Chyba jestem jednym z tych fanów, choć przecierki na częsciach metalowych mogłyby się robić nieco wolniej ;-). W przypadku wersji korpusu z tłoczonymi napisami -najnowsze- przecudna uroda M15A4 jest jeszcze bardziej porównywalna z królową piękności A.D. 1982 :). Porównywać z KWA można by bardzo długo, oba modele mają swoje zalety, każdy z nich jest adresowany do ludzi o nieco innych preferencjach (przy jakiejś okazji prześlę nieco więcej). W CA na pewno jest więcej do popsucia, KWA ma mniej bajerów, ale nie każdemu są owe bajery potrzebne. Gdybym dziś kupował replikę M4 - trudno powiedzieć co bym wybrał. Pewnie ASG KWA bo jest dostępne w Łodzi na miejscu.
  16. Ghandi2

    Currahee

    Nie wiecie czy teraz przyjmują zamówienia od klientów indywidualnych? Nie chcę dzwonic po próżnicy, a kontakt e-mailowy chyba też umarł.
  17. Z obserwacji bezpośrednich - nowy MARPAT Helikona jest bliższy kontraktowi. S.A.S. bardzo dobrze zaobserwował różnicę w najjaśniejszych plamach kamuflażu - rzeczywiście tak to wygląda w bezpośrednim kontakcie. Bardziej "soczyste" barwy "kontraktu" niekoniecznie jednak pasują lepiej do naszych warunków. Więc różnice w porównaniu do oryginału - mają w naszych warunkach swoje zalety. Po prostu "Helikon-MARPAT" - dobrze się sprawdza w Polsce. Z innych obserwacji: 1. MARPAT Helikona -jak już zaznaczono - fantastycznie sprawdza się w polskim terenie. I to nawet ten starszy. Zarówno w "żółtej trawce" jak i w "zieleni iglastych lasów". Nie wiem jak to robi, ale robi swoje. Być może nieco bardziej żółte kolory firmy Helikon są bardziej przydatne w polskich warunkach. 2. Inna rzecz - materiał kontraktowych ubiorów MCCUU jest dużo lepszy w kontakcie ze skórą. Reasumując: O ile Helikon ŚWIETNIE radzi sobie w naszym, terenowym zestawie kolorystycznym, to jeśli chodzi o komfort noszenia - "kontrakt" jest po prostu - SŁODKI. Jeśli używałbym wdzianek raz na tydzień (do ASG) - kupuję "Helikon" - absolutnie wystarczy i bardzo dobrze maskuje. Jeśli chodzi o używanie ubranka przez tydzień bez prania i kąpieli - KONTRAKT. O obrazie obu w noktowizji - nie wypowiadam się.
  18. Małe zestawienie, może komuś pomoże. Foto z czerwca 2011. "Starszy heli" jest sprzed "zniknięcia" helikonowskich MARPATów.
  19. Sądzę, że obaj nie mamy na to czasu. Głęboki oddech i wróćmy kazdy do swoich obowiązków. Na pewno są ważniejsze niż bezsensowne napinki. Odzywkę "nie cwaniakuj" uznaję za jedynie niestosowny wypadek przy pracy. Szkoda-na-to-czasu (przynajmniej mojego). * Niezależnie od losów tych niepotrzebnie napiętych postów, temat proponuję zostawić. Jedynie prośba o "nie-nawalanie" w każdego to ośmieli się przypomnieć jakieś oryginalne koncepcje uzbrojeniowe. Po prostu przyda się tego typu Muzeum Dziwnych (Ciekawych?) Wynalazków. Taka luźna propozycja. Może się przyda, może nie.
  20. Faktycznie, Hanet to duża kultura obsługi klienta. Rzadka rzecz w Polsce. Ostatnio coś sie z ta stroną jednak zacięło. Korzystałem z Allegro. Co do kamuflażu MARPAT Teesar (naśladownictwo ACU) vs Helikon (naśladownictwo MCCUU) to okazja do założenia innego tematu. Osobiście wolę oryginał ;-) (bywa dostępny co raz częsciej). Najwiekszą różnicę robi kontakt materiału ze skórą. Niestety wystarczy raz przymierzyć i dylemat z głowy (albo dopiero sie zaczyna, bo różnica w cenie jest konkretna).
  21. Dają za darmo, ale musisz wiząć ze sobą mały pakunek w publiczne miejsce... ;-)
  22. Nie ważne, Vest i tak przynajmniej o pół roku opóźni ternin dostawy ;-) wiec zdążymy się do tego czasu przeprowadzić i i tak się nie dowiemy co to faktycznie w tym przypadku było... ;-P
  23. Jedyna związana z tematem linijka w odpowiedzi. Dobre i to. Dziękuję. Szczerze życzę szybkiego powrotu do niegdyś rzeczowej i wysokiej jakości formy wypowiedzi publicznej.
  24. Używam oliwkowej (nie pamietam od kiedy, dwa lata?) ACU Teesar. Large, Regular. To popularna, hobbystyczna jakość, która jednak daje dużo satysfakcji jeśli się jej nie używa wyczynowo. Noszę w różnych okolicznościach, także na co dzień - lubię (kwestia, oczywiście - indywidualna). minusy: Rzekłbym tak: moim osobistym zdaniem to produkt złożony w Kraju Środka. W wielu miejscach powtórnie został przeszyty przeze mnie: Większość rzepów, kieszenie. Sporo "siepiących się" nitek. Szyłem na kolanie, ręcznie, więc nie było z tym aż takiej tragedii. O zaszewkach na plecach przewidzianych dla dla większej mobilności ręki i ramienia, nie wspominam, bo tej trudnej sztuki poza kilkoma bardzo dobrymi firmami chyba nikt nie dopracował. Oczywiście dopasowywałem do siebie. Bluza łatwo przebarwia się na nieco beżowo-pomarańczowy odcień. Częściowo pewnie coś zgapilem przy którymś praniu, ale ewidentnie części wystawione na słońce "rdzewieją mocniej". Zwłaszcza poziome nitki rip-stopu. plusy: rzepy mankietu trzymają się bardzo dobrze, nawet nie musiałem ich wzmacniać a nie obchodzę się z nimi łagodnie. Sama jakość rzepów - OK. Zamek błyskawiczny - nic specjalnego, ale bardzo dobrze pracuje. Bluza jest często używana - poza szwami (nie wszystkimi) daje radę. Kieszenie na ramionach zazwyczaj mieszczą sporo sprzętu, lubię je (nie musiałem przeszywać powtórnie). To jednak związane jest z indywidualnymi warunkami. Kieszenie frontowe - zazwyczaj tylko konkretne, drobne rzeczy. Musiałem wzmacniać szwy, poza tym OK. Kolejny plus to jak łatwo zgadnać bardzo niska cena. Indywidualne: Warto pamiętać, że bluza (L/R) jest dosyć krótka i obcisła dla h=180/klatka=110. Nie lubię zawracania głowy n/t "obszernego kroju ułatwiającego ruchy", więc dla mnie to zaleta. Nic się nie ciągnie, trudno zaczepić o urządzenia i wszelkie możliwe "dynksy". Nie robia się "zkładki" pod oporządzeniem. Kolor spasowuje się nienajgorzej (szczególnie po jakimś czasie użytkowania) z coyote brown (zwłaszcza konstrukcja rip-stop wpada w nieco korespondujący rdzawy odcień). Dobrze się też sprawdza zestawienie z oliwkowym kolorem jaki proponuje np. dość popularny "Condor". Pytanie na ile opisane cechy są powtarzalne. Widziałem inne produkty tej samej marki. Były, hmmm... inne. W wielu kwestiach: np. zdarzaly się lepsze przeszycia.
  25. Moment... Jestem tu w liczbie pojedynczej :D Po to właśnie są fora dyskusyjne by po prostu spytać bardziej rozeznanych (w Twoim przypadku dużo bardziej rozeznanych) w materii. Nie można po prostu odpowiedzieć na pytanie bez wystawiania innym oceny? :-). Byłbym wdzięczny gdyby to było możliwe. Jesteśmy na forum ASG a nie w grupie dyskusyjnej warunków przetargowych. :) Mówimy o osłonie pachwin i krocza. Za dopasowaną "balistykę" uznajemy powszechnie stosowane osłony podbrzusza? Jak np.: (podobne przykłady można by mnożyć w nieskończoność) Czy też jest to bardziej rodzaj luźnej osłony balistycznej (mowa o samej osłonie podbrzusza)? Osobna kwestia: Czy były próby z innymi koncepcjami osłon, bardziej podobnymi do np. japońskich (trzyczęściowe)? Tylko pytam - tak to bywa na hobbystycznym forum! ;). DS porzućmy skoro okazała się z wielu względów problematyczna.
×
×
  • Create New...