Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ghandi2

Użytkownik
  • Posts

    192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ghandi2

  1. Konkretna część znalezisk średniowiecznej plecionki kolczej z naszych obecnych ziem to także twory mieszane: rzędowi kółek zgrzewanych towarzyszą nitowane. Jeśli chodzi o historyczne techniki wykonia warto by pamiętać i o tej. Skądinąd jak już tu zaznaczono: współczesne wizje subkultury "Rycerzy" generalnie mają się bardzo różnie do tego co nauka jest w stanie powiedzieć o rzeczywistości średniowiecznej. Przeważnie są bardzo, bardzo odległe. Współczesne subkultury fascynatów rządzą się bardziej prawami środowiskowymi niż zasadami metodologii badań naukowych. Niestety nie bardzo da się na to powołać jako na źródło wiedzy o przeszlości. Temat jest bardzo ciekawy, może warto go rozszerzyć o inne, współczesne adaptacje dawnych idei, np. "Dragonskin'. Może warto podjąć problem osłony podbrzusza we współczesnych warunkach? Zawsze mnie ciekawiło czemu do warunków współczesnych nie wykorzystuje się rozwiązań stanowiących jakieś kreatywne połączenie europejskiej szorcy i japońskich haidate. Czy użycie tego rozwiązania być może z zastosowaniem nieco już odrzuconej struktury "dragonskin" miałoby szansę poprawić ochronę podbrzusza? Inna sprawa, że "haidate" potrafią nieco obciążyć pracę ud przy zwiększonym wysiłku :/. Skuteczne przebieranie nóżkami pod górke albo w bardzo trudnym terenie wymusza użycie bardzo krótkich kamizelek zintegrowanych co pociąga za sobą całą serię ograniczeń. Zwlaszcza w osłonie dolych partii frontu korpusu. Ktoś może rozgryzał ten temat w zaciszu? Wiadomo, że nie wszystko da się osłonić, ale może pojawiły się tu jakieś ciekawe idee?
  2. "Frankenstein" to zdecydowanie komplement. To armata dla indywidualistów. Na moim G36 w wersji długiej jest sporo dziwactw, a będzie więcej. Dzięki za info ożywiliście na nowo moją facynację G36 :). /i tak nadal brakuje mi nowych zwalniaczy magazynka w tym modelu (są w SRC). w asg niekoniecznie są praktyczne, w realu - bardzo/
  3. Ghandi2

    G36 od SRC

    Tak, omówiono tu wersję II SRC, więc jest nieco nieaktualne. Obecnie SRC używa od jakiegoś czasu generacji III, JG od tamtego momentu zdaje się wprowadzalo zmiany ze 2 razy nie wspominając o klonach/rebrendach JG. Ewidentnie SRC nieco ich zmobilizowało.
  4. Dokładnie, stąd nieco dziwi wybór wersji C a nie K na rozpęd (ze strony CYMA). Zresztą, G36 wogóle ma pecha, bo w ASG autorzy replik zazwyczaj przgapiają wszystkie nowsze udogodnienia (montaże chwytu przedniego w wersji długiej, szyny na uchwytach z lunetką, zwalniacze magazynków, nowe, odzielone od montażu kolby body itd.). Promant - ładny ten "G36Frankesntein" - specyficzy urok konwersji H&K. Jest w tym coś "mrocznego", podobnego jednak do "technologicznej" urody tuningów zewnętrznych AK. "Świnka" Noveske z membraną?
  5. To święta racja co napisał pan Wilq_pl, w końcu to ma sprawiać radochę. Z innej beczki, bardziej od strony zastosowania - AKM to jednak 45cm uczciwej lufy, baterie large. G36C - 27cm. Pojawia się automatycznie pytanie co z bardziej zdatną do porównań z dłuższymi AK wersją G36K. Google nic mi nie powiedziało. Więc jest jeszcze jedna opcja - można poczekać na wersję K :).
  6. KIlka uwag "weekendowego fedaina": Glównie odnośnie działu "Pasmanteria": 1. Świetny pomysł - mam wrazenie, że warto ten dział rozbudowywać o różne części "techniczne". Taśma? Nić? Dobry dodatek do zamówienia. 2. Kto wie czy nie od rzeczy byłoby dodanie do oferty elastycznych opsek do spinania taśm i ich końcówek. Drabinki i regulatory nie zawwsze wystarczają (bywają zbyt uporczywe w obsłudze), a "gumki" pozwalają na szybką poprawkę zbyt luźnych taśm. Podobne, opaski elastyczne (jest na to jakiś fachowy termin zapewne) zastosowaliście Panstwo w szelkach: http://www.miwo-military.pl/?p=8.1377.SZELKI-1-LINII.F-18.MIWO-MILITARY P.S. Bardzo dobrze z czasem sprawdzją się kieszenie modulowe, średnie, uniwersalne. Okazało się, że to dobry wymiar także dla zastosowań cywilnych - archeologiczno-architektoniczych. Sprzęt mierniczy (mierniki laserowe mają bardzo różne gabaryty) dobrze się mieści, a na zewnętrzych taśmach PALS daje się choćby łatwo na szybko zawiesić taśmę pomiarową czy marker. Pożyteczna rzecz gdy człek wisi na rusztowaniu, wysoko przy murach zamku. Oczywiście zaczęło się od zabawy, ale z czasem - ładnie się sprawdza.
  7. Ghandi2

    MIWO Praszka

    uupsss... :bialaflaga: Ten temat jest nie o moim obwodzie (dane nieaktualne) ale o produktach MIWO Praszka - warto to uszanować :biggrin:. To także forum ASG i nie udawajmy, że jest inaczej. Szanujmy proporcje mówiąc o broni o zasięgu skutecznym 30-40m.... Zastosowałem dla zabawy informacje o używaniu trzech spiętych magazynków. To wszystko. EOT.
  8. Ghandi2

    MIWO Praszka

    Dzięki. Pytałem bardziej z ciekawości czy wogóle trafiają się jacyś osobnicy co mają podobną fanaberię jak ja. Pewnie zamówię kiedyś przy okazji z czystej przyjemnosci kolekcjonerstwa, bo takie nietypówki dla jednego człowieka to zawsze uporczywość. Ostanio kiedy chciałem z tym kombinować był duży ruch w produkcji, więc nie było sensu zawracać głowy, stąd wziąłem inne, typowe kieszenie i jak na razie - dają radę. Kwestia indywidualna, nie zamierzam przekonywać o słuszności, zwłaszcza, że swego czasu też mi się to wydawalo mało sensowne. Zainspirowali mnie użytkownicy spinajcy po trzy "kałaszne". Pokombinowałem, że jak trafiają się czasem tacy co dają radę z ostrymi (od G36 podobno też), to warto spróbować z moimi (używam w zasadzie tylko low-capów). Noszę spięte (i otaśmowane) po trzy od jakiegoś czasu, jest mniej sięgania po magazynki, mniej klap do otwierania, ładownice zajmują mniej miejsca zwłaszcza gdy chemy wziąć sporo magazynków. Mamy też wreszcie jakiś pożytek z tych kłopotliwych spinaczy magów. Pewnie przy mniejszych dłoniach nie byłoby to sensowne. 3xG36 upycham do kieszeni modułowych, uniwersalnych, dodatkowo 2xG36 do praszkowskiej dedykowanej bo jest wygodna i gdy trzeba na prawdę szybko wyciągnąć magazynki - sięgam tam. Pakiety trzech magazynków mają uchwyt z taśmy i wychodzą zazwyczaj bez problemów (zazwyczaj - stąd potrzeba udoskonalenia). Gdyby kieszeń uniwersalna była krótsza o ok. 4cm - byłoby (chyba) idelanie. Praszkowski worek zrzutowy przyjmuje zestawy po trzy bez większych protestów, więc i tu nie ma problemu. Póki co zestaw się sprawdza i jest dość uniwersalny. Zarówno gdy biorę po 12 magów jak i połowę tego. Tyle o samej idei, nie chcę tu bardziej generować "offtopu", podaję jako ciekawostkę funkcjonalną, może komuś jeszcze coś takiego się spodoba.
  9. Ghandi2

    MIWO Praszka

    Bardzo ciesząca wiadomość, bo już istniejące, podwójne, praszkowickie ładownice do G36 są wyjątkowo udane jeśli chodzi o wygodę wyciągania magazynków. "Nowa rodzina" zapewne niestety nie planuje "trojaczków" (na trzy spięte magi)?
  10. Powoli zrobił się z tego temat o serii Liberty/Patriot. Przy okazji - może ktoś ma inne opinie / doświadczenia - tu jest temat o tych wdziankach: http://forum.wmasg.pl/index.php?/topic/65165-helikon-patriot/page__st__20 Jeśli coś jest polarem a mniej grzeje niż Helikon Patriot, to znaczy, że rzeczywiście nie bardzo grzeje. Chyba więc Patriot rzeczywiście jest lepszym wyjściem. Ale - zdecydowanie warto te wdzianka wcześniej przymierzyć. Wiele wtedy samo się wyjaśnia, bo jak widać osobiste preferencje i sposób funkcjonowania mają wielkie znaczenie.
  11. Używam często, choć mało intensywnie w rozmiarze L (na wzrost 180, silna budowa), kolor oliwkowy. Ogólne wrażenia Długość i wygoda zdecydowanie OK. Jak na mnie jest dość dopasowany, pod spód mogę nosić tylko dość cienkie rzeczy. To dość ważne, ze względu na kwestie właściwości termicznych tego ubrania. Jak na wersję dopasowaną, być może przydalo by się nieco mniej materiału z tylu w okolicach talii. Kieszenie bardzo dobre, zwlaszcza te na rękawach. Kieszenie przednie na tułowiu bardzo dobrze sprawdzaja sie przy noszeniu na polarze pasa i szelek, tudzież plecaka. Nie trzeba rozpinać paska spinającego z przodu by się do nich dostać. Kolor i faktura bardzo przyjemne. Kołnierz po zapięciu układa się fatalnie jeśli nie mamy pod spodem szala albo chusty. Góra kołnierza zawija się do wewnątrz - ani to pożyteczne ani ładne. Za to świetnie wypada kaptur. Dobrze sprawdza się jako osłona karku i jeszcze lepiej jako osłona glowy gdy się go założy. Ceną za bardzo dobry kaptur jest chyba wspomniane kiepskie spasowanie się kołnierza, co dalo by się poprawić dopracowując krój i wszyscie owego kołnierza. Zapięcia ściągacza rękawa - OK. Ochrona cieplna. Polar raczej słabo grzeje, dzięki czemu spokojnie można nim brylować nawet w ciepłe dni, (jest bardzo urokliwy a na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach). Łatwo jest ocieplić zestaw wkładając choćby coś cienkiego pod spód. W moim przypadku, przy niepewnej pogodzie często są to specjalne koszulki z naturalnej wełny dające fantastyczny komfort przy zróżnicowanym, długotrwałym wysiłku przy zmiennych temperaturach. Ochrona przed deszczem - sprawdzana tylko przy lekkich opadach. Nieźle. Materiał i konstrukcja - Materiał chyba jednak stosunkowo łatwo (jak na odzież "terenową") się dziurawi, podbnie łatwo tworzą się dlugotrwałe zagniecenia. Z biegiem czasu nieco się mechaci, ale niewiele i w przyzwoity sposób. Taśmy uchwytów zamków błyskawicznych - podłe (wręcz żenujące) i niedoszyte. Same zamki - średnie, ale sprawdzają się, są dobrze i ładnie wszyte. Gdyby suwaki i uchwyty nie dzwoniły przy bieganiu - byłoby wręcz dobrze. Szycie konstrukcji - dobre, choć miejscami prują się zakładki, sypią się też obszycia wewnętrznych krawędzi dużych kieszeni. Słabe wykończenie rzepów, które "siepią" nitkami na wszystkie strony. Wykończenia dziur-przepustów na gumy ściągających także mogłoby by być lepiej wykonane. Zabezpieczenie łokci cordurą (?) - dobrze przymocowane, sprawdza się. Wrazenie/"ocena". Fajny, tanie wdzianko z dużą ilością dobrze rozmieszczonych kieszeni. Wygląda ładnie więc chętnie go zakładam, zwłaszcza gdy w perspektywie jest ryzyko małego deszczu (dobrze znosi takie opady). W celach hobbystycznych przy małym obciążeniu - sprawdza się nieźle, dobrze się nosi z oporządzeniem. Do poważniejszych zastosowań w dłuższym czasie użytkowania jednak wolałbym wziąć ze sobą lepszy polar (inna sprawa, że także z nieco innej kategorii cenowej). Jestem zadowolony z zakupu. To na pewno jedna z tych rzeczy z którą mimo wad można się "dogadać". Warto przy tym odwiedzić sklep stacjonarny i przymierzyć różne rozmiary, dobrać do stylu użytkowania. Gdybym chciał tę rzecz udoskonalić pod kątem swoich zachcianek - przydaly by się: 1. Dodatkowa kieszeń na prawym przedramieniu (taka jak na lewym). 2. Dopracowanie kroju i wszycia kołnierza z przodu. 3. Przyzwoite przyszycie "dodatków" np. rzepów, mniej chińskie obszywanie krawędzi itd. 4. Materiał i dobór siatki być może warte są przemyślenia pod kątem zastosowania tego typu odzieży na rynku szerszym niz hobbystyczny, ale póki co, zwłaszcza jak na tę cenę jest OK.
  12. Ghandi2

    JG G36E

    Pytanie nienowe, ale nie było na nie jednoznacznej odpowiedzi.
  13. Ghandi2

    G36 od SRC

    Ciekawe jest, że mimo wielu sceptycznych uwag i detalicznych rozważań, właśnie sprzedała się kolejna dostawa G36K [sRC]. Wygląda na to, że jednak nie jest źle.
  14. Ghandi2

    CA36(K) CA

    Może ktoś wie - ten model G36K CA - [CA054P] ma jakąś szansę być obecny w Polsce (czy gdziekolwiek, bo: "Stock: Not Available")? Z tego co piszą wydawać się może, że wiele wad wcześniejszych wersji powinno zniknąć. Póki co - ani widu ani słychu (choć w Crazy Bee mają wersję C). http://www.classicarmy.com/product_info.php?products_id=1321 Skądinąd nieco dziwi, że nie wstawili szyny nad lunetą czy nowszych zwalniaczy magazynka i bolt catch. Tak czy inaczej i tak wygląda ciekawiej niż "standardowa" wersja.
  15. No właśnie. Ktoś wie ile jest w stanie pożyć gearbox JG z taką sprężyną bez wymiany zębatek i łożysk? Kombinuję nad wstawieniem takiej właśnie sprężyny (130), ale bez wymiany łożysk (chyba przede wszystkim), prowadnicy sprężyny, tłoka i głowicy tłoka wydaje mi się to pewnym morderstwem GB. P.S. Rozumiem, że "chińszczyzna na wynos" jest w dużym stopniu nieprzewidywalna i w różnych replikach takie same zespoły miewają różną żywotność, ale może w tym wypadku da się jakieś ściślejsze informacje wyłuskać. Wiem, że to nudny typ pytań, więc z góry dziękuję za info.
  16. Ghandi2

    G36 od SRC

    Reasumując, wygląda na to, że dobry projekt (jak by nie brać zestaw teoretycznie dobrano świetnie) poległ na wykonawstwie? Skądinąd G36 w odróżnieniu od np. HK 416 sprzedały się w bardzo szybkim tempie. Ktoś wie ile tego poszło w Polskę? * * * Co do CA - nowych (poza G36C), silniejszych serii z metlową komrą hop up i innymi słodyczami się u nas nie dostanie (choć wypuszczono je zdaje się w październiku 2009). Ale to osobny temat.
  17. Ghandi2

    G36 od SRC

    Magazynki G36 generalnie nie są przesadnie solidne. Mam około 8 magazynków D-BOYS/P&J. Dwa zeszmelcowane niemal od początku. Mam jeden magazynek SRC - i jak na razie nie narzekam, ale chyba nie ma sensu wysnuwać zbyt daleko idących wniosków na podstawie jednego magazynka. Bolec wypychający kulki zdecydowanie lepszy od D-BOYS, mocniejszy opór sprężyny przy pierwszych ładowaniach. Nic nie lata. Luz magazynka w gnieździe -nie zachwyca - ale jest raczej mniejszy niż w ogromnej rzeszy w M4/M16 tej klasy. Chyba więc nie jest tak źle? Aha - Zbrojownia także zaopatrzyła się w G36 od SRC.
  18. Ghandi2

    G36 od SRC

    "Ja nie jestem agresywny, agresywność - 1" - że zacytuję klasyka. Ale czyta się faktycznie - fatalnie, mialo być zabawne - wyszło średnio - sorry (szczerze-kiepski post). Proponuję jednak skończyć z dorabianiem interpretacji, bo od tego zaczął sie problem i wrócić do tematu wywalając posty od nieszczęsnego wtręctu o znajomym z firmy, zostawiając Bizoo. OK? A piłowanie komory - budzi przestrach - tu się zgadzamy. To jest konkret i wystarczy aż nadto.
  19. Ghandi2

    G36 [JG]

    Kilka Mądrych i Doświadczonych Osób wspominało o konieczności wymiany cylindra przy pakowaniu tak długiej lufy do wersji K. Tak tytułem kronikarskiego obowiązku skoro już tu zajrzałem.
  20. Ghandi2

    G36 od SRC

    Jako argument przeciw produktowi podałeś anonimową opinię podobno ze sklepu który go akurat nie sprzedaje :-P. Kiepski argument. Także dlatego, że wplątujesz sam firmę w opinie których może wcale nie chce firmować publicznie (po co?). Kwestia czyjejkolwiek uczciwości czy opinii czyichś krewnych nie ma tu nic do rzeczy. Nie rób już ze mnie wroga Specshopu, bo akurat tam kupiłem chyba najwięcej i pod tym względem to dla mnie sklep nr 1. Proponuję więc nie punktować sobie u nich moim kosztem. Szanuj swoich znajomych, zwłaszcza ze Specshopu, bo to zaiste dobra firma, szanuj matkę i ojca i nie rób im bez potrzeby publiki. Szanuj też rozmówcę na forum i nie pomawiaj go o kwestionowanie czyjejś uczciwości, bo będzie niemiły. Umówmy się, że sprawa jest OT i EOT i niech sobie wyleci a od tej pory już nie wstawiamy argumentów, że ktoś tam powiedział, że inny powiedział..... Dziękuję i pozdrawiam. Proponuję wywalić oba posty i wrócić do konkretów, bo jak widać powyżej przynajmniej dwie (a w zasadzie więcej) osoby odwaliły kawał dobrej roboty patrosząc dość dokładnie repliki i dzieląc się konkretnymi informacjami, za co serdecznie dziękuję bo bardzo podkręciły mnie te nowe repliki a informacja o komorze bardzo ostudziła :).
  21. Ghandi2

    G36 [JG]

    Sprawdziłem, precyzyjna 509mm wystaje z długiej lufy G36 o 11.5mm. Więc z precyzyjną 500mm może być kiepsko ze standardowym tłumikiem,
  22. Ghandi2

    G36 od SRC

    A, to swoją drogą dobrze by było to zaznaczyć ;-). Ale pytanie pozostanie otwarte, Może Trapez i Bizoo. poczynili tu jakieś obserwacje? Z calym szacunkiem dla Specshopu, na przawdę świetyny sklep (polecam), ale w ich asortymencie nie ma SRC, więc niekoniecznie muszą być zwolennikami zwiększenia sprzedaży tej marki :).
  23. Ghandi2

    G36 [JG]

    W długim G36 JG mam 509mm, ale tłumika płomienia już się na to założyć nie da (zwężenie wylotu w standardowym urządzeniu wylotowym za gwintem). Założyłem madbulowy tłumik dźwięku 8cm (trochę bez sensu w stosunku do oryginału, ale mnie to nie przeszkadza a szykowałem się do 550mm). Lufa precyzyjna wystaje poniżej 1cm, więc 500mm powinna się zmieścić (?). Przy okazji mała uwaga powtarzana już od jakiegoś czasu. W JG raczej 5cm w te lub wewte nie robi aż takiej różnicy... - tu wskazane uwagi innych użytkowników.
  24. Ghandi2

    G36 od SRC

    A to w ogóle inna sprawa, jednak przydały by się recenzje tych nowszych CA z EBB. Jak jest taka opcja to raczej CA. Problemy z tańszymi modelami niestety bywają idnywidualne - vide mój G36C JG - jedna wielka rozpacz. Więc wybór firmy nie jest gwarancją uniknięcia poważnych problemów. Po za tym JG to jednorazówka (wolałem kupić nowy - pilna potrzeba operacyjna niestety - niż naprawiać stary). Ta historia z komorą hop-up SRC, rzeczywiście nieco straszy. Sklep się jakoś w tej sprawie wypowiadał? W sumie mają potencjalnie bardzo atrakcyjny towar, który jak się wydaje ma (jak na razie jeden) wyjątkowo paskudny feler. Niektóre są, niektóre nie są - jak już tu zresztą nie raz pisano. Akurat dość chętnie używam części SRC do JG, więc moze małe podsumowanie i przypomnienie: RIS: RIS nie bardzo pasuje (mocowanie), ale wystarczy trochę pracy pilnikiem i działa. Magazynek: Magazynek ma luz, ale kto używał różnych klonów M4/HK, to się raczej nie przerazi, tam majtanie się magazynka jakoś nikomu nie przeszkadza. O szynach i uchwytach: Jak pisze Trapez (podziękowania za wnikliwy opis) - górna łapa pasuje bez stresu. Z mocowaniem do dolnej - miał problem. Ale - sam używam "cudu morfologii" czyli "scarowskiej" "rączki z nóżkami" na szynie dolnej, dłuższej SRC - absolutnie pierwszorzędnie się sprawdza. Więc nie jest tak źle, poza tym to akurat da się wymienić w razie czego. Możliwość montażu koli na górnej szynie uchwytu z lunetą - ktoś coś wie? Kolba: Pasuje. Ma mały luz w regulacji, ale użytkownika tanich replik też nie powinien on niepokoić. Mnie nie przeszkadza. Do moich potrzeb wystarcza skądinąd kolba od wersji C, więc regulowana jest tu tylko sposobem na lepsze wyważenie koszmarnego jak dla mnie rozłożenia ciężkości w JG (docelowo bateria mini 1600). Aha! Przy wymianie kolby należy uważać by rdzenia zawiasu nie wpakować do góry nogami, bo się będzie o jeden do tyłu po wyjściu w teren.
  25. Zabawa z magazynkami to nieoddzielna cześć zabawy z replikami broni. Magazynków najlepiej mieć dużo, o mniejszej pojemności. Ale, jak sądzę hi-cap prędko z powszechnego użytku nie zniknie (o ile w ogóle). Może w przypadku większych, mniej "poważnych" imprez podejść do tego tak: Jeśli używamy hi-cap, to tylko wolno wziąć tylko 1 magazynek na grę. Ewentualne uzupełnienie dopiero na równie ewentualnym respawnie po wyczerpaniu pierwszego. Nie odrzuca to z gry ludzi którzy z różnych powodów mogli nie mieć magazynków. Coś za coś. Low-cap wydaje się dość dobrze dopasowany do realiów ASG: W ASG pociski mają bardzo mały zasięg, byle źdźbło czy gałązka są w stanie zmienić ich tor lotu. Ten problem można nadrobić właśnie większą ilością wystrzelonych kulek- seria. Stąd low-cap wydają mi się sensowniejsze niż real-cap. Te ostatnie powinny się bardziej sprawdzać przy zdecydowanie wysokiej klasy sprzęcie. Liczenie kulek upychanych do magazynka też jest nieco zbyt uporczywe. Wydaje mi się, że w warunkach zwykłego ASG pojemność magazynka do dwukrotności prawdziwych jest ok. Używam low-cap. Nie widzę sensu ograniczania ich ilości (powiedzmy, że powyżej 16 to już całkiem niezła menażeria). Noszę przy sobie zazwyczaj ok. 8-10 (więcej rzadko - za szybko ginę ;-) ).
×
×
  • Create New...