Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ghandi2

Użytkownik
  • Posts

    192
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ghandi2

  1. Ghandi2

    G36 od SRC

    No właśnie, jak się mieści coś w typie 9,6V / 1600mAh w chwycie przednim? Trzeba ją upychać jak w JG? Ta informacja byłaby pomocna dla Vendera: A ładowarka jest bardzo popularna, jestem wielce zadowolony. Na tyle, że nie bardzo mi się chce zamieniać zasilanie na Li-Po. Bardzo prosta obsługa. Co do magazynków - takich (tak, Magpul) niestety nie ma: Firmowe SRC mimo luzów (taśma?) wydają się niezłe nawet w innych modelach. Podałem wiele linków, tylko jeden się powtórzył, zdarza się, nie ma co siać paniki ;-) Aha - także małe sprostowanie - ksywa Ghandi należy do innej osoby, stąd moja uprzejma prośba o używanie Ghandi2. Dziękuję.
  2. Ghandi2

    G36 [JG]

    Osobiście używam http://www.akmilitaria.pl/product_info.php...dfd3d63394eea6e. Mam 4 sztuki. Sprawują się bez zarzutu od ponad roku. Nic się nie łamie, nic się nie zacina. Poza tym co pisał Powała: (Używam magazynków CA, SRC, P&J i GFC) 1. Magazynek SRC siedzi dość luźno w gnieździe [JG] w powrównaniu do innych (CA, P&J, GFC). Na razie nie zaskutkowało to jakimiś problemami. 2. SRC ma bardziej matowy plastik niż WwCh )P&J, a zwłaszcza GFC), wyglądem bardziej zbliżony jest w tym względzie do CA. 3. Lepszy bolec wypychający kulki niż w nieco zawodnym (u mnie) P&J. 4. Napisy na magazynku - SRC je ma. Dodano uwagę o tym, że magazynek jest do elektrycznej broni. Dla mnie to wielce okej, ale nie wszyscy to lubią. ASGSHOP. http://asgshop.pl/sklep/catalog.php?cat=4 Aha - przepraszam za post powyżej, wpadka techniczna - do usunięcia.
  3. Ghandi2

    G36 od SRC

    Mała korekta tego co pisałem o G36KV. Tu - jak napisano na ukraińskim forum - Formoza: Dla porownania z eSRCesami. Poniżej inna konfiguracja G36KV, bliższa temu co proponuje SRC: http://www.pixagogo.com/1721354100 Oraz recenzja produktu. Autor zwraca uwagę m.in. na słaby tłok jak na potrzeby sprężyny 120 (co akurat nie powinno przerażać właścicieli [JG]), nienajlepszą komorę hop-up, ale generalnie ocena pozytywna. Autor porozkładł SR36KV na kawałki, warto rzucić okiem: http://www.airsoftforum.com/board/SRC-GenI...ho-t173132.html
  4. Ważniejsza byłaby tu ocena czasu jaki można wytrzymać w ubiorach zabezpieczających. Niekoniecznie "opeksach". Przy wysokich temperaturach wytrzymanie w ubiorach ochronnych to osobne zagadnienie nad którym warto się na naszym etapie rozwoju zywilizacji zastanowić.
  5. Ghandi2

    H&K416 SRC

    Samo najważniejsze -Hk-416 z lufą ok. 16". Szacun. W zasadzie ideał, gdyby nie pretensjonale, białe napisy (problemem jest "oczobijność" - nie - treść), plus wątpliwa kolba z kosmosu (czemu nie kolba SF?). Lufa 410mm to już konkret w terenie. Jak na razie to jedyna oferta w tym rozmiarze.
  6. 247 ma mały zapas do tłumika płomienia. Więc 247 plus 150 = 397. Odejmując nawet 1cm (10mm) na łączenia i 1cm (10mm na błąd lub zapas) otrzymujemy kolejny zapas ok. 10mm. Powinno się zmieścić (?). Przy okazji: 208zł plus przesyłka, hmmmmmmmmmm........... 1/3 ceny nowego G36C z lepszym geraboxem, albo połowa ceny nowego gearboxa SRC... Jest sens? Z moich dośiadczeń wynika, ze JG to cudowne, słodkie "jednorazówki" (używam drugiej). Do G36C [JG] bez wstawienia mocniejszego GB i mocniejszej sprężyny - moim zdaniem nie warto. Bore-Up działa przy sprężynach od 120, których próżno szukać w G36C [JG]. Also, trzeba by wymienić zespół tłoka i głowicy. A pewnie i cylindra i głowicy, oraz dyszę by to wszystko miało sensowną szczelność - uwagi mile widziane. Pozwolę sobie na powtórne wygłoszenie truizmu: JG to rewelacyjne "jednorazówki". Jeśli ktoś mocował w tym nowy Gbox - prośba o uwagi czy to daje sensowny efekt użytkowy (od strony technicznej)? Jak na razie by mieć lepsze G36C - wolałbym [CA] G36C z EBB i solidnym fps. 5 x cena wspomnianej przeróbki. Jak sądzę warto poczekać. Druga możliwość to G36C od [sRC] - 1/3 ceny zaproponowaanej przeróbki)
  7. Ghandi2

    G36 od SRC

    To przy okazji - odnośnie ekscytującego mnie SR36K - zauważmy, że z przodu nie ma za co złapać zaczepu zawieszenia. Nie ma tej zabawnej przyczłapy jaka jest w SR36C albo SR36KV, czy w konkurencyjnych, krótkich JG. W sumie pół problemu, bo bezsens w jaki wyposażono np. długie G36 JG to podwójna pułapka na łatwowiernych.
  8. Ghandi2

    G36 od SRC

    O. To mam nadzieję, że się nie mylę w swojej ocenie sytuacji :). Jestem faktycznie oczarowany taką ofertą w tańszej klasie cenowej - ale ciągle mało informacji i przeświadczenie, że gdzieś tu musi być haczyk :). Z drugiej strony przy wyższej cenie nie znanego jeszcze nowego wcielenia SRC raczej wybór padłby np. na CA, więc.... No spora ciekawostka.
  9. Ghandi2

    G36 od SRC

    Jeśli wierzyć zdjęciom i podanym przez producenta wymiarom, to kolby SR36C na 100% różnią się od reszty. http://www.starrainbow.com.tw/sr36mg_III.htm Nie strzelał - niestety, ale z opisu gearboxa już rzecz wygląda lepiej niż w JG. I to dużo lepiej (układ cylindra, tloka i sprężyny). Bardziej nawet byłbym ciekaw porównania z CA czy ARES. Ale tak na prawdę jakość poznaje się po roku - dwóch użytkowania większej ilości egzemplarzy. Tani sprzęt najczęściej ma duże różnice jakości między poszczególnymi sztukami i szybko traci wlasności w czasie użytkowania. Tak więc niezwykle popularne testy nowinek to rzecz do której trzeba mieć dużą rezerwę. Tak, cylinder jest metalowy (podwójne uszczelnienie). Całość wygląda o niebo lepiej niż JG jeśli chodzi o przyjęte rozwiązania. Pozostaje tylko kwestia jakości wykonania (tu efekt może byc odwrotny). Aha - poprawka, dyszę G36 SRC ma metalową. Małe probki: Na miejscu Taiwangun zorganizowałbym jakąś prezentację, bo towar wygląda wręcz niewiarygodnie dobrze jak na tę cenę. Wielka prośba o wszelkie informacje o wrażeniach z użytkowania, bo jeśli to tak działa jak wygląda, to chyba jest nowy szeryf w miasteczku ;-). Zobaczymy.
  10. Ghandi2

    G36 od SRC

    Mały dodatek - 8.4V 3300mAh G&P - dedykowany akumulator powinien pasować jeśli dobrze ułożymy kabelki w kolbie. Długość przestrzeni w kolbie SRC to 17 cm, wymuszony luz daje jeszcze 3mm. Zatem bateria długości 17.1 plus kabel - ma szansę. - właśnie odebrałem magazynek SRC. w gnieździe siedzi dość luźno, ale jeśli chodzi o prezencję, zdecydowanie mag SRC robi bardzo dobre wrażenie. Przy czym warto wspomnieć, że lubię gdy na elementach broni ASG jest napisane: "not for the real gun". Po prostu z bronią nie ma żartów i powinniśmy to szanować.
  11. Ghandi2

    G36 od SRC

    Z oryginalną wersją G36KV ma to mniej wspólnego niż powinno. Różnic jest sporo. Celowniki, kolba, górna szyna (znawcy na pewno coś dorzucą jeszcze). Wystarczy rzut oka nawet na angielską Wikipedię. Choć widziałem podobną kolbę w ostrej broni (zdjęcie), niestety potwierdzić jestem w stanie tylko te z poduszką policzkową i górnym zaczepem zawieszenia. Może ktoś mógłby w tej sprawie pomóc. Zdjęcia musiałbym poszukać - jeśli jest taka potrzeba - piszcie. Ale poza tym co do różnych modeli: 1. mają bardzo fajny hi-cap. - nie używam hi-capów, ale jeśli ma być hi-cap to niech będzie taki. 2. bosski zwalniacz magazynka - cudo. Mam nadzieję, że będą go sprzedawali osobno i będę mógł go zamontować do swojego G36. 3. górny uchwyt z lunetą "orisowany", co moim zdaniem jest koniecznością przy tym rozwiązaniu. - lubię ten celownik optyczny wbudowany w uchwyt transportowy, mimo tego, że jest trudny w obsłudze, a do szybkich akcji za długo trwa składanie się do celu. Tu właśnie zaczyna się rola dodatkowego RIS i możliwości dodania kolimatora. 4. Metalowa "łapa" do przeładowania. 5. Opis mechaniki wygląda bardzo obiecująco, ale jakoś nie mam zaufania do nie-metalowych dyszy. UWAGA! Inne ciekawoski użytkowe: Kolba SRC nie mieści (SIC!) baterii large 9,6V w najkrótszym położeniu (Batimex i podobne). Dedykowane baterie G&P wchodzą tylko przy wyciągniętej kolbie. Zabrakło od pół do centymetra w zależności od baterii. Przy G&P 3-5mm. Następna nastawa daje nieco większy zapas niż potrzeba. Jak dla mnie spora porażka jak na kolbę która jest jednak pewną trawestacją oryginału. Używam 9.6V 1600mAh mini G&P - wiem, nieco przesadziłem. Jeśli ktoś lubi dłuższe kolby - to bateria LARGE będzie OK, ale MOSFET już się raczej nie zmieści jeśli ktoś miałby taką fantazję (tylko czy warto?). RIS SRC ma sens jedynie przy zastosowaniu kolby regulowanej. "Skrzyneczka na baterie" razem z akumulatorem albo zasłania linię celowania (nawet przy szynie z celownikami) albo obciąża broń, co przy nie najlepiej wyważonej konstrukcji sprawia niepotrzebne utrudnienie. Oczywiście do kolby wpakować najlepiej baterię mini, choć zapewne G&P 8.4V large się zmieści - ale to proponuję sprawdzić. ASG Shop zdaje się ma jeszcze 8.4V G&P dedykowaną. G&P powinna spokojnie wystarczyć i dać nienajgorszy ROF (?). Generalnie - na odległość - produkty SRC bardzo mi się podobają i najchętniej wyposażyłbym się w G36K. Szkoda, że dali mu tę bezsensowną, krótką, spodnią szynę. Może warto poczekać na G36K z kolbą regulowaną? Nawet bateria mini w kolbie znacznie poprawia kiepskie wyważenie G36. Uwagi mile widziane.
  12. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Problem elementu identyfikacyjnego - oczywiście - ciekawy i pwenie bardzo przydatny nawet w improwizowanych strzelankach na przyszłość. Małe wyjaśnienie: Rzucam tylko problem do przemyślenia jeśli ktoś uzna za stosowne. Jeślii nie przemawia do organizatora albo ogółu odbiorców - cóż, nie moja to rzecz. Proszę tylko o rozważenie tego, czy jednak w tym co piszę coś jest. Decyduje Organizator i Zbiorowość :). Dlaczego wogóle zawracałem tym głowę? Imprezy typu Ardeny to wbrew pozorom poważne przedsięwziecia a nie tylko "luźne strzelanki". Nie zdajemy sobie często sprawy, ale to co robimy to dość duży, choć niezorganizowany ruch społeczny, spory rynek i duża grupa kulturowa narzucające pewne wzorce (hura, jesteśmy ważni ;-) ). Sedno: W Polsce panuje zwyczaj (dziwny dość) noszenia niemieckiej flagi przez Polaków na ramieniu kamuflażowej kapoty*. To sprawia, że już nie jest "strój sportowy ASG" ale mundur i symbol. Zestawienie tego z elmentami nazistowskimi dla sporej części Niemców byłoby obraźliwe lub kłopotliwe. To nie kwestia poprawności politycznej, ale wmoim odczuciu - raczej zwykłego, zdrowego, konserwatywnego szacunku (który jest mi dużo bliższy). Ano Erbsenmuster mi przypomina 8). Nie trzeba od razu zakładać, że nieznany rozmówca musi być od razu kompletnym ignorantem ;-). Można by przykłady długo jeszcze mnożyć: elementy mudnduru i oporządzenia III Rzeszy w enerdowskiej Nationale Volksarmee, współczesne rosyjskie mundury wzorowanych na niemieckich wzorach. Tylko to są rzeczy powszechnie znane i -z całym szacunkiem- nie o to tu chodzi. To wszystko, dziękuję za poświecenie chwili uwagi problemowi :) EOT - Myślę, że to jest zresztą problem bardziej na luźniejszą dyskusję w innym temacie lub nawet na żywo. Chciałem tylko dobrze wyjaśnić skąd mi się wzięły takie idee :) * W przypadku pełnej rekonstrukcji, to oczywiście zrozumiałe.
  13. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Taki drobiazg pod rozwagę. Chodzi o użycie kamuflażu flecktarn (Bundeswera) po stronie III Rzeszy. Nie byłoby dobrze gdybyśmy sami naszym drogim sąsiadom sugerowali znak równości między Wehrmachtem i SS a Bundeswehr. Zaś mieszanie przy takiej okazji elementów kojarzących się z III Rzeszą ze współczesnym mundurem Bundeswery to coś co chyba tworzyłoby zdecydowanie niewygodny precedens. Zdjęcia pozostają "na zawsze" i zawędrować mogą daleko i to w oderwaniu od kontekstu. Wbrew pozorom taka duża impreza to nie tylko zabawa, ale też wyrabianie przyzwolenia dla pewnych obyczajów i postaw. Nie wiem czy to co sugeruję jest możliwe, ale może warto się po zastanowić przy okazji nad wstawieniem nieco przekornie flecktarnu na stronę aliancką? To tyle.
  14. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Proszę o pozwolenie wzniesienia okrzyku aprobującego. Jakiś klarowny podział kamuflażowy (niekoniecznie taki właśnie) zdecydowanie by się przydał - idea słuszna. Może przed imprezą jakiś pokaz rekonstrukcji z jednej i drugiej strony? Byłoby pouczająco i klimatycznie.
  15. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Nagrody warto zostawić, to znacznie podnosi morale :). W sumie czasu jest jeszcze sporo, dużo można by przygotować. Tylko trzeba by ustalić jakiś podział. Jakieś 5 osób na początek do Waffen SS się przyznaje. Zajrzę do sklepu domówić pewne sprawy, zawsze to łatwiej bezposrednio. Jeśli organizatorowi się to spodoba, można by już powoli ruszać z przygotowaniami. Zabawa dla klimatu, żadnych treści ideowych. Może tak. Ostatnio byliśmy w Waffen SS i bardzo nam się podobało :). Zero stresu że się przegra, klimat wesoły. No i świadomość, że nikogo mniej sympatycznego od siebie się już na polu bitwy nie spotka... ;-). Poza tym plany odnośnie sprzedaży obrazu van Klompa i wyjazdu do Argentyny po wszystkim... Półstylizacja - czapeczki lub hełmy, pewnie jakaś pałatka dla lepszego klimatu. Do omówienia. Zadbamy sami o nakrycia głowy. Wiele jeszcze się zapewne uzgodni po drodze. Eichenlaub wydaje sie najbardziej osiągalny. Także jako sam materiał.
  16. Ghandi2

    MIWO Praszka

    Z ciekawości - w Gadżecie nie przeszkadza brak dobrego podejścia środkowego palca na uchwycie pistoletu?Wspomniana wyżej kabura Gadżet Miwo-L mimo swych niewątpliwych zalet wymusza uchwyt Glocka (ten znam) tylko małym i serdeczym palcem. Nieco stresujące przy nerwowym i szybkim dobywaniu broni. Tu MUDPIL zdaje się wypadać nieco lepiej. Oczywiście to subiektywna opinia długopalczastego użytkownika. Dla porównania - fantastyczny dostęp i uchwyt Glocka jest... w kaburze Condora (acz ma ona kiepskie szycie i średni materiał). Podbny komfort jest przy Tactical Holster Tasmanian Tiger. Przy okazji, w mojej opinii, dodatkową zaletą tych schematów jest możliwość przyczepienia (ew. obecność) dodatkowych kieszeni /ładownic na co zawsze mam mało miejsca. Może to byłby interesujący kierunek rozwoju w przyszłości dla kabur w MIWO -P? Złwaszcza w zestawieniu z ofertą dość dużych paneli udowych czy potencjalnego dołączenia taśm montażowych do jakiejś ewentualnej mutacjij MUDPIL? Taka myśl - Jak już coś obciąża pasek, to niech daje szansę doczepienia dodatkowych ładownic/kieszeni. Przy wyjściu na strzał w lewo zza ściany ładownica na mag pistoletowy na prawej nodze bywa użyteczna. No i pamięta się łatwo gdzie się ją ma. To oczywiście zapis własnych spostrzeżeń a nie obajwienie mądrości :).
  17. 1. Czy powróci jeszcze do oferty cordura olive? 2. Czy planowane są inne zmiany w gamie kolorsytycznej?
  18. Fakt :). Ten poliester jest w rzeczywistości nieco bardziej zielony niż na zdjęciu (pomijam kwestie ustawień monitora). Dobrze kombinuję? Próbki mogę mieć nieco nieaktualne.
  19. Przepraszam, że na temat ;-) , ale mam kilka słów odnośnie samej praktyczności zastosowania CB i DPM euro w polskich warunkach. Pomijam kwestie mimikry armijno-regulaminowej (nie zajmuję sie tym). http://www.forum.dagome.eu/download/file.p...3&mode=view Wesoły Pastuszek na zdjęciu to ja, w listopadowe przedpołudnie w okolicach Łodzi. Taki eksperyment z początków dobierania kamuflażu i oporządzenia, bo torby używam wyłącznie "w zastosowaniach cywilnych". Widać jak "wyje" owa torba w chińskim Coyote Brown przy kontraktowym DPM (nawiasem mówiąc fantastycznym w naszych warunkach na dystansach > 100m). To tylko jeden z przykłądów na to, że tego raczej nie ma sensu łączyć. Dodam, iż ów dobry człek na plecach ma jednolicie zielono-oliwkowy, śłiczny acz tandetny plecaczek WwCh. Plecaczek ów wtapia się w Ojczyzty Krajobraz wyjątkowo udatnie. Po różnych eksperymenach, muszę zauważyć, iż do polskiego krajobrazu zdecydowanie lepsza jest zieleń i to raczej w odcieniu bardziej jak "cub" TT, albo przeciętny "olive" WwCh (czy też GFC, bo to to samo) (pomijajam zachowanie w noktowizji). Warto spytać znajomych plastyków - samo powietrze w Polsce łapie nieco zielony odcień, Stąd perspektywa powietrzna ułatwia kamuflowanie się w tej tonacji. Nie przypadkiem i Niemcy i Duńczycy i Szwedzi używają dwoch tonów zieleni bez odcieni żółto-beżowych (np. Coyote Brown). W przeciętnych, polskich, warunkach terenowych, Coyote Brown wogóle wydaje się raczej kamuflażem typu "shoot me, please!". Piszę tu o chińskim CB, bo kto kupuje kontraktowe, nie łączy go z DPM i wogóle ma raczej inne problemy. :uśmiech: Tyle wynurzeń opartych na własnych doświadczeniach, bez pretensji do nieomylności oczywiście. To jedynie obserwacje, jeśli komuś pomogły, to miło mi.
  20. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Dokładnie, chodzi o wprowadzenie elementów typu hełm/pokrowiec czy czapka. Tak jak to ładnie przedstawił przemek10. Można też spróbować stworzyć w obu "armiach" przynajmniej po jednej drużynie całkowiecie rekonstrukcyjnej, Byłoby bardzo pożytecznie zaczać podział stron właśnie od nich. W końcu tematem imprezy jest całkiem spora operacja z końca II Wojny Światowej, więc przydałoby się trochę odpowiedniego "klimatu". Myślę, że już jest sporo chętnych do udziału w przyszłym roku. Można powoli zbierać się i pomyśleć nad stopniem stylizacji w różnych grupach. Cieszyłbym się przy okazji z zastąpienia taśm na ramieniu przez coś bardziej konkretnego - tak jak to zauważył nuru80
  21. Ghandi2

    Ardeny 2010

    Czy przewidywane jest stopniowe "uhistorycznianie" imprezy?
  22. Przede wszystkim podziękowania dla organizatorów. To nasza pierwsza duża impreza - zachecająca na przyszłość. Także wielkie podziekowania dla uczestników za na prawdę miłą atmosferę. Pozytywne nastawienie uczestników niwelowało problemy (zawsze są jakieś). Pozdrowienia z Argentyny dla 12 Pancernej Waffen SS ;-). "Upadła Madonna" van Klompa -spieniężona. Ośrodek Wypoczynkowy na granicy z Chile - zaprasza weteranów. ;-).
  23. Dzięki. Rzeczywiście kusi. Swoją drogą im dłuzej żyję, tym bardziej doceniam "niepoprawne postępowo" amerykańskie wynalazki. Znalazłem źródło moich wcześniejszych informacji w tej sprawie (tak przy okazji): Leszek Erenfeicht, Heckler & Koch G36, "Strzał" Nr 1(69) 2009, s. 40 (ciekawa fotografia z uciętymi zaczepami magazynków, zaczepem suwadła i dodatkowym "hakiem" zwalniacza magazynka) P.S. "Nieco" a propos ładownic CROMA - CROM-owe szelki plus pas - wymiatają wizualnie :uśmiech: . Pozotaje mieć nadzieję, że da sie do nich zamocować MIWOwskie ładownice na G36 (w sumie to "nie apteka" na tych szerokościach). Zdaje sie, że CROM jako jedyny wpadł na genialny pomysł zaokrąglenia przeszyć w PALS co 1.5 cala na 3.8mm (zamiast 3.5 albo 4mm).
  24. Zdaje się, że odłamywanie łączników zewnętrznych* też sie zdarza. Prawda-li to?
  25. Rzeczywistość zaskakuje nas i tym razem.1. Zaczepy mazynków G36 "same się usuwają". Łatwo się o tym przekonać przy dynamicznej wymianie magazynków nad twardym podłożem. Używam magów złączonych w zestawach po dwa jako swoistej "pary dyżurnej". Wystarczy, że taka "para dyżurna" upadnie na podłogę. "Pac" i mamy taki nieintencjonalny "idiotyzm". Przykra sprawa, 8) 2. Przy częstej wymianie połączenia obluzowują się. Z tym radzę sobie przy pomocy taśmy maskującej. Pytanie tylko, po co mi wtedy łączniki. Funny, huh? ;-) 3. Uprzedzając pomysł z używaniem magazynków M4/M16: Dostępne gniazda pozwalające na ich mocowanie funkcjonują w wersji "leworęcznej". Przycisk zwalniacza położony jest z lewej stronie, Praworęczny użytkownik tego "diwajsu" wysyła swoje magazynki pod własne stopy przy każdym przyłożeniu broni do kamizelki. W sumie bardzo zabawne ;-) . Można się poczuć jak "Johnny English". Sięgnięcie do zwalniacza "palcem pustowym" to już oczywiście dla praworęcznego czysta fantastyka. Tak poza tym - pewnie bym przeszedł na magazynki amerykańskie. Tym bardziej, że interesuje mnie łączenia magazynków tylko w pary. "Para dyżurna" to dla mojego własnego, skromnego użytku dobre rozwiązanie dla G36C. Wyważenie "broni" powoduje, że chwyt łoża blisko gniazda magazynka pozwala na szybkie naprowadzenie broni na cel*. Daje także dobry dostęp do zwalniacza magazynka. Przy trzech magazynkach robi się już trochę trudniej (przy pierwszym albo ostatnim). W ostrych egzemplażach napotkać można dźwignię w obrysie kabłąku spustu, obsługiwaną palcem wskazującym. Zapewne przy okazji pozwala zarazić i temu problemowi. * Oczywiście chwyt blisko gniazda jest mniej potrzebny gdy używa się kolimatora, czy dłuższej wersji G36. Albo gdy się ma inne przyzwyczajenia po prostu.
×
×
  • Create New...