Catch22
Weteran-
Posts
2,153 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Catch22
-
Z BHI jest tak - po pierwsze kiepskie QC i szycie u żółtych co jest ryzykowne samo w sobie z paru względów. Po drugie, co zle wpływa na ich reputację - notoryczne podrabianie rzeczy EAGLE bez cienia skrupułów. Po trzecie dobór materiałów - nie używają Cordury, napy, klamry (niby duraflexy, ale nie zawsze uważam że najszczęśliwszego typu). Wreszcie - część ich projektów po prostu mi nie odpowiada. Ja nie używam bo mi religia zabrania, ale jak komuś pasuje to czemu nie.
-
Ano, tez bym sobie żył tym paskiem piersiowym nie podcinał. Jak ktoś ma oporządzenie szelkowe niech sobie spróbuje, przymierzy np pożczyony od kolegi ten demontowalny pasek od Camela. Wtedy moze uznać czy mu lepiej czy nie. Czy ta klamerka bardzo spowolni np. zrzucanie oporządzenia - nie przesadzałbym, to tylko klamerka, a komfort może podnieść znacząco. Myślę że większej kontrowersji nie ma - powiedzieliśmy co było do powiedzenia, teraz niech każdy sobie kombinuje. Ja np. unikam pasa piersiowego i biodrowego w plecaku noszonym z oporządzeniem bo to rzeczywiście wybitnie utrudnia zrzucenie cholerstwa jednym ruchem. Pluton, Platypus to taki australijski BHI, jeśli chcesz orginalnych rozwiązań z krainy Oz to sugeruję raczej http://www.sordaustralia.com/ Teraz wracając do kwestii kabury. Ja jestem zwolennikiem dobrej kabury albo żadnej kabury. Te "Sealsowe" impresje, z klapami, klamerkami, rzepami i do tego thumbbreakami nie do końca do mnie przemawiają. Kabura ma być szybka, bo inaczej możesz równie dobrze nosić pistolet w plecaku. Nie należy zakładać "to zielona, na cóż mi pistolet". Owszem, nie powalczysz nim, ale jeśli będziesz w kłopocie i będziesz musiał go użyć to lepiej móc to zrobić szybko niż szukać po kieszeniach. Współczesne pistolety (z małymi wyjątkami) nieźle znoszą zabrudzenia, nie trzeba ich nosić w sterylnych warunkach. Dla mnie kydex, sam mam dwa Safarilandy - udową 6004 z SLS i noszoną na pasie przykręconą do klipsów MALICE 6351 z ALS. Jak ktoś nie ufa tym mechanicznym zapięciom to proponuję Bladetecha albo G-Code'a mają prostsze systemy. Kydex dlatego bo dobrze trzyma broń sam z siebie, jest szybki, pewny w obie strony (draw i re-holstering), z dobrą płetwą "odstawia" broń od ciała co ułatwia dobywanie. Po prostu kwestia preferencji. Kieszeń medyczna nieco utrudnia dostęp, a przesunąć jej nie mogę, bo kamizelka nie jest modułowa - ale kabura daje radę po chwili ćwiczenia. Jeśli chodzi o panele udowe i kabury udowe w patrolu pieszym - na dłuższej trasie zapewne nie jest to dobry pomysł, ale kto ostatnio z nas to sprawdzał? Generalnie jak nosicie obie te rzeczy to noście je możliwie wysoko (jak w starej szkole czarnej SASoli), im bardziej na biodrze tym lepiej. Panel udowy trzeba oddać - bardzo powiększa "nośność" i idealnie nadaje się np jako miejsce do montażu "szybkich" kieszeni - generalnie najszybsza zmiana magazynka jest możliwa właśnie z panelu udowego. Oczywiście obie rzeczy będą jakoś tam przeszkadzać przy czołganiu, obracać sie na nodze mniej lub bardziej - ale im wyżej "siedzą" tym mniej to jest kłopotliwe. Niestety coś za coś, każdy musi sobie potestować. Ale proszę - Afganistan, SBS i Bianchi na hip extenderze (czyli w sumie udówka) też jakoś daje radę w imprezie wymagającej dłuższych wycieczek pieszych z obciążeniem i to w terenie niełatwym. Kabura udowa jest generalnie najlepsza do DA gdzie właściwie wszystko robimy stojąc. Warto jednak pamiętać że udówki nie lubią zmiany pozycji - klękanie, jazda samochodem wybitnie ogranicza ich użyteczność - zmienia się kąt chwytu broni, często jest utrudniony dostęp. Zresztą widać po choćby nowych zdjęciach TAG East czyli 4RAR, że safarilandy z SLS przeszły z uda na brzuch, więc coś jest na rzeczy. Zwracam uwagę na to ze mocowanie jest oczywiście "na sztukę" czyli sztrapsy i ductape, a jeden z kolegów ma jeszcze na kaburze przyflancowane gumy do strzelby. Więcej zdjęć z kydeksami również w zielonej widać było u ludzi podczas ostatniej operacji na Timorze Wschodnim. Głownie Safarki i Fobusy. Z tych samych względów kamizelki MIWO serii KT/KP mają np tą zapasowa kieszeń na pistolet na brzuchu - np jadąc w samochodzie mozesz tam przełożyć pistolet z udówki (nie polecam wyciągania broni z 6004 siedząc w fotelu). Niestety nie jestem w stanie zaproponować idealnego rozwiązania umiejscowienia kabury na beltkitcie. Zawsze pochłonie ona sporo miejsca - czy to konwencjonalne Bianchi czy kydex. Myslałem o rozwiązaniu bazującym na "shingle" modułowym (czyli zostają nam moduły na wierzchu płaskiej kieszeni z i jakąś plastikową wkładką (ważne żeby kieszeń się nie "zamykała" po wydobyciu broni i właśnie - żeby nie była kaburą a płaską kieszenia!) , ale to by trzeba pokombinować i na ile dobrze by to działało na raze orzekać nie mogę. Niemiaszki z ATXS robią takie coś jako wkładkę do górnej kieszeni swojego chestriga (tej na mapę). Myślę że złapiecie o co mi chodzi... @Kabzior: Komfortpady robił Ivo hest, robił Orkan, robiliłem je w miwo. Wielka filozofia to nie jest, byle tylko były dobrze dobrane rozmiarem do pasa. Najmilej generalnie mieć taki z wyścieleniem z siatki dystansowej. @Wilku: Co do kabur - ja bym kupił jakiś kydex i mocował na pasie - choćby prosty z securitylandu. Ale jak chcesz Bianchi to też da radę. Tylko wcześniej pożycz od kogoś, przymierz, wypróbuj - mi się nie podoba jak ona siedzi na modułach, za luźno jest. Jeśli chodzi o układ "liniowy" to oczywiśćie w przypadku beltkitu temat odpada, pozostaje najwyżej "zerowa" z smocku. "1st Line" ma sens tylko w przypadku kamizelek, kamizelek zintegrowanych, platecarrierów i chestrigów.
-
Te konfiguracje LBT to seria 1195 riverine. W sumie ma 8 punktów mocowania nie 6 - 6 ma np. PLCE. I kiedy wspominałem o yoke to myslałem raczej o czymś takim: http://www.eagleindustries.com/prd_images....04&CatID=59 Generalnie wszelkie yoke bezproblemowo działają z szelkami plecaków, oczywiście pas biodrowy to inna sprawa, ale to już pisałem na początku. Co do ładownic szybkich - prywatnie nie przepadam za 3 magazynkowymi, a wiem że nie przepadam bo używam ;-) W miarę znośne robi NFM (z ich zapięciem typu "safety lock" - haczyk na gumie + nap), mag divider jest na rzepie, wyjmowalny, kompresja shockcordem z zewnątrz. W sumie nawet niezła kieszeń za jakies 60 pln o ile akurat mają na stanie. Mimo wszystko pozostałbym przy zwykłych 2 magazynkowych "szybkich". Najlepsze w tej klasie jakie widziałem robił paraclete (ale różnice tkwią w małych detalach, jak szerokość i sztywność klapy, wielkość "dzyndzla" itp.) Ładownice jakie pokazaliście pluton z Juniorem są o kant d.. potłuc. Magazynki w nich praktycznie toną. Żeby ładownica była szybka musi być płytka i żaden durnowaty magpul nie pomoże. Podobnie rzecz sie ma ze standardową 2 magazynkową kieszenią molle (tą z rzepikiem i napikiem) - wymyślił ją sam Szatan i są na to dowody. O kaburach materiałowych powiem tyle, że ich po prostu nie lubię. Ja jestem kydeksiarzem. Nie widzę czemu bianchi miało by być gorsze od tego potworka platypusa. Prawda smutna jest taka że kabura na fastex wymaga przygotowania i już nawet Bianchi ze swoim haczykiem jest szybsze. Zresztą jakbyś chciał pluton to jeden kolega się zielonej M12 chętnie pozbędzie za niewielkie pieniądze. Uzupełniając Wukasza pokażmy styrane PLCE Royala, bo chyba skasował rysunki (znamienne użycie metalowej klamry głównej zamiast plastiku - brak ryzyka pęknięcia czy rozdeptania) Co do paska piersiowego to się nie zgodzę - wiele zależy od ułożenia szelek i czasami się on przydaje, generalnie jest na tyle niewielki i prosty że każdy sobie może zaposiąść i ocenić przydatność - czy mu leży czy nie... A ten producent o którym mówił igor to norweski Combatkit, szyjący w Chorwacji, niestety od dawna już nie są tani. Tak czy owak Polecam obejrzenie: www.combatkit.net @mwist: co do 1 linii jaką zaproponowałeś - dałbym sobie spokój z manierką, i poszedł raczej w waistpacka i ewentualnie awaryjny litrowy pęcherz w nim. Poza tym na pewno comfort pad - usztywni całość i uczyni ją wygodniejszą. Masz tego sporo jak widzę, ale jakoś nie wyparzyłem dużego noża... dziwne, ja tam uważam że powinno się mieć przynajmniej toola i duży nóż jednak, a dodatkowy folder czy scyzoryk po kieszeniach gdzieś zapasowy tez nie zaszkodzi. Warto jednak to brać pod uwagę w składaniu sprzętu, bo potem widać nieszczęśników z z wielkimi nożami (jak OKC3) na szelkach, albo odwrotnie przypiętymi na gołych interceptorach. Potem się go pytasz czy da radę wyciągnąć ten nóż leżąc i czy sięgnie doń i prawą i lewą a taki biedak nie rozumie pytania. PS. Wilku zrób zdjęcie sprzetu jeśli możesz...
-
Akurat te wielofunkcyjne pokrowce na manierki w stylu molle (wersja z 3 kieszeniami małymi) będziemy chcieli wypuścić, mam nadzieję niedługo. A co do sprzętu - logika zamówień jest taka że łatwiej wyprodukować 300 kamizelek jednego typu z kompletami kieszeni dla odbiorcy wojskowego, niż 300 różnych z różnymi kieszeniami i w różnych kolorach, każdą dla innego klienta. Tak to działa na całym świecie, ważne tylko żeby w miarę możliwości (inaczej niż u nas) nie lekceważyć tego indywidualnego odbiorcy. Niestety (a może i dobrze) MIWO to nie jest żadna wielka firma i musi minąć jeszcze parę lat zanim będzie się w stanie rozwinąć tak żeby móc realizować wszystkie zamówienia, elastycznie, nie tracąc ani pieniędzy ani mocy przerobowych.
-
MilitaryMoron ma tylko jedną wadę (nie osobiście tylko jako powiedzmy promotor sprzętu), która się przewrotnie mści. Gadżeciarstwo - za dużo lansu, za mało sensu. Poniekąd stał się wyznacznikiem "haute couture" w środowisku, strona zrobiła się znana, nakręcił mocno Multicam boom, Maxpedition - firmy zaczęły mu przysyłać nowe gadżety licząc na uznanie i promocję. Tu się niestety zrobiło trochę błędne koło, bo mam wrażenie że MM nie nadąża z oceną sensowności wszystkich rzeczy, a liczba gadżetów jest powalająca. Poza tym większość z nich tak naprawdę wnosi niestety niewiele i to drugi problem - trzeba umieć odsiewać ziarno od plew. Użyteczne od "fajnie wyglądających" Ale tyle o MM. @Pluton: Dzięki za słowa uznania. Oby temat działał i okazywał się przydatny. Patrząc na Twoje oporządzenie powiedzałbym że przychodzi mi do głowy parę zmian wartych rozważenia. W skrócie wymienię poniżej, potem możemy obgadać. - stabilizacja oporządzenia i jego mocowanie > szelki 6 punktowe, pasek piersiowy? - Dodanie chwytu ewakuacyjnego - Zamiana szelek na Yoke z większymi modułowymi szelkami i siatkowym modułowym panelem z tyłu (zrobi się dobre miejsce na modułowy worek na camelbaka) - przeniesienie części kieszeni na yoke (radio, kieszeń szybka na magazynki broni głównej, opatrunek), da to też miejsce na kaburę po prawej stronie. - brak kieszeni szybkich do broni głównej (Alice może sobie zostać jako ładownica "drugiej kolejności" ale warto mieć pod ręką szybkie ładownice. O to tak na szybko, listy nie wyczerpałem bynajmniej. @shadow333: Nie będę się wypowiadał o "odtwarzaniu" różnych jednostek bo to nie moja działka. Zestaw jaki przedstawiłeś (nie komentuję jakości jego elementów, zwłaszcza chestriga) ma sens o ile zakładamy że patrolujesz w swoim Humvee ulice Irackiego miasta. Rozdzielanie osłony balistycznej z jakimś oporządzeniem też ma określony sens, niektórzy to lubią, ale to także zależy od specyfiki warunków działania, czasami zaletą jest możliwość pozbycia się oporządzenia i pozostawienie osłony balistycznej. Tyle że te okoliczności raczej w airsofcie nie zachodzą... Na Twoim miejscu, jeśli już upierasz się przy UCP złożyłbym jakiś sensowny komplet oporządzenia - choćby na bazie lekkiej FLC II z odpowiednio dobranymi kieszeniam, a nie pakował sie w kiepski chestrig i kiepską kamizelkę ochronną jaką jest IBA. Wydasz podobne pieniądze a sprzęt będzie bardziej użyteczny. A tak na serio to obstawiałbym jakiś inny kamuflaż ;-)
-
No to pisałem - widziałem już jakiegoś, bodajże majora SEALs, w tym granatowym pixlu. Jakoś na początku 2005 roku bodajże.
-
Ciekawe co mówisz, bo mi sie wydawało że ciężar prowadzenia zespołu, wyznaczania kierunku marszu, nawigacji i podejmowania decyzji w drużynie jest rozłożony pomiędzy (pardon my french) pointmana, compassmana i dowódcę. Jak zrzucisz to wszystko na gościa którego jakby tego było mało, puszczasz "na zająca" przodem to marny jego i Twój los. Następna sprawa czy wystawiasz pointmana samego czy z bezpośrednim wsparciem? W jakim terenie i w jakiej formacji się poruszasz? Jakie masz rozkazy, jakie SOP/IAD i czego się spodziewasz w danym terenie? Poza tym point to jest rola męcząca psychicznie i fizycznie - tak samo jak straż tylna. W miarę możliwości należy gościa co jakiś czas zmieniać, dawać mu odetchnąć. To teraz musisz być przygotowany do takiej zmiany, facet którego zmienisz musi mieć odpowiednią broń i wyposażenie (nie poślesz przecież na czujkę dowódcy, kaemisty, sanitariusza, RaTelo). Co do psychologicznej strony "zwiadowcy" to oczywista że lepiej żeby był nim ktoś spostrzegawczy, sprawny, doświadczony i o przytomnym umyśle - nie praktykuje się wysyłania "zielonych" bo tracą zaufanie, boją się, za bardzo się dekoncentrują bzdurami. Rola czujki w łańcuchu dowodzenia drużyny też jest szczególna - bo to on determinuje w dużej mierze zachowania reszty - on sygnalizuje zatrzymanie, kontakt, podjęcie ruchu itd - to do niego przyjdzie wezwany dowódca jeśli pojawi się coś istotnego, a nie na odwrót. Chyba że mówimy o czymś w zupełnie innym: "Zwiadowcy" - synonimie cichego, bezwzględnego elfa-zwelfa. Zimnego zabójcy, doskonale znającego las i jego prawa. Rzucanie nożem, malowanie twarzy w paski i te sprawy. Wtedy to ja przepraszam...
-
Zawieszenie taktyczne typu "Bungee"
Catch22 replied to kozmik's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
O masz. Nie zawracaj żonie głowy takimi głupotami. Ta guma jakoś wybitnie ci się nie przyda. Zacznij od przyzwoitego gotowego pasa może. Na przykład: http://www.allegro.pl/item148538953_pas_ta...ielony_ykk.html Pomiędzy uchem a klamrą pasa daj kawałek paracordu. A jak potrzebujesz więcej wyjaśnień jak to działa: http://www.spectergear.com/ tu to masz łopatologicznie z animacjami. -
Zawieszenie taktyczne typu "Bungee"
Catch22 replied to kozmik's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Do czego? Bo do strzelby wystarczy zwykła linka elastyczna (właśnie tzw. bungee cord) ale masz też bardziej wyrafinowane pasy do broni, z częścią elastyczną z cieńszego shockcorda zwykle wpuszonego w taśmę rurową. -
Raczej docelowy kamuflaż irackich sił policyjnych, armia iracka przyjęła o ile wiem Jordański KA2 piksel póki co. Chodzi o unikanie przebierańców i łatwiejszą identyfikację. Fiński 05 nie jest pikselem w zasadzie. Podobnie jak włoska vegetata. To mikrowzory ale inne niż amerykańskie.
-
No to tak już w duchu przedświątecznym... Dobre rękawiczki strzeleckie chociażby Uncle Mike's robi, przymierz przy okazji w Kalibrze na przykład (ważne bo muszą być dobrze dopasowane!). Zwykłe nomexy dadzą radę, ale niczym się specjalnym nie wyróżniają - ani przyczepnością, ani krojem, ani poprawą ergonomii chywtu. Warto popróbować strzelania w rękawiczkach, ja osobiście lubię ale pewnie nie każdemu pasuje. Lepiej też unikać wszelkich chińskich podrób znanych marek np. Hatcha - nie ma to wiele wspólnego z orginałem poza wyglądem a szwy długo nie pożyją. Co do słuchawek to Peltory Shotgunnery na pewno starczą, a koszt niewielki.
-
Dosyć akademicka dyskusja, myślę że to ich ostatnie zmartwienie, a pewnie mają trochę sortów bez naszywek i haftów - choćby dla Corpsmanów. Szaszłyk ma chyba w domu jeszcze parę metrów Marpatu bez EGA. SEALsa w niebieskim pixelu marynarki widziałem tylko raz, na jakimś publicznym spotkaniu na galowo-polowo i dawno to było.
-
Tak, możliwe. W Iraku, nosili także ACU. Kwestia współdziałania z daną jednostką i celowego "wtopienia się". Poza tym NSW ma sporą dowolność w doborze odzieży.
-
Powiem tylko, że rozszerzamy produkcję, bo się zapchaliśmy zamówieniami wojskowymi. Teraz nowości, prototypy i produkcja bieżąca - zamówienia prywatne będzie szyta w drugim zakładzie. Pierwszą z nowych rzeczy mam właśnie na kolanach - przekonstruowany waistpack molle II, poprawiliśmy błędy konstrukcji orginału, dodali parę drobiazgów do tego. Idealny do podpięcia do kamizelki, plecaka czy noszenia samodzielnego. Akurat mieści komplet goretexowy US II generacji. Miał w tym swój znaczący udział HR jako wykonawca prototypu i wykrojów.
-
Tak, tak - chciałoby się powiedzieć: "prawdziwa cnota krytyk się nie boi" (czy może raczej nie przyjmuje do wiadomości)... Doprawdy nie wiem dlaczego uważasz, że się z mego pierwotnego, małego, złośliwego, dziecinnego "docinka" wycofuję? Pozostaje on w mocy, podobnie jak kilka kolejnych obserwacji które wypisałem w tej rozmowie. Ale również kończąc tę dyskusję - wniosek jaki wypisałeś co do ochrony zmysłów jest jak najbardziej aktualny, dobre okulary, słuchawki aktywne czy rękawiczki warto mieć na strzelnicy. Spraw sobie a nie pożałujesz. Wesołych Świąt! ;-)
-
Jakoś się na własnej autopromocji w życiu nie zawiodłem, wręcz przeciwnie. Nie wiem jak z Tobą, bo brzmisz zgorzkniale czasami. A czego mam Ci zazdrościć? Tego że na każdym forum polskim starasz się umieścić swoje zdjęcia dzierżącego jakąś broń dla podbudowania opinii "eksperta"? Super, już lecę i wklejam własne... Co do historii ze słońcem to powiem tak - skoro już pozujesz i czasem strzelasz z różnej broni - warto by chyba zadbać o pewne podstawy strzeleckiego ekwipunku - ochronniki słuchu i przyzwoite okulary balistyczne, które np. w wersji z przyciemnianymi szybkami mogłyby Cię wybawić choćby od problemu jaki stwarza strzelanie pod słońce (o ochronie oczu nie wspominam). Nie wspomnę już o tym jak byś świecił przykładem i profesjonalizmem - przecież tak bardzo się starasz i tak śmiesznie Ci to wychodzi. Więc zanim następnym razem się dziecinnie podłożysz pomyśl dwa razy zanim coś napiszesz czy wkleisz zdjęcie, dobrze? Wszystkim, a zwłaszcza Tobie dobrze to zrobi (Skoro tak obłudnie już dbamy o dobro jakichś umownych "wszystkich").
-
To lecimy z wprowadzeniem, tekst będzie podlegał jeszcze pewnym redakcjom, także spokojnie... Poniżej zamieszczam dosyć uproszczone podsumowanie typów oporządzenia z paroma uwagami co do każdego z nich. Generalnie mowa tu o nowocześniejszych typach oporządzenia, głównie modułowych, więc jak ktoś miał do czynienia z LBV tylko, to może mu się parę rzeczy nie zgadzać. Później ogarniemy zarówno kamizelki ochronne jak i dodatki w rodzaju paneli udowych czy wariantów kabur. Kolejne ilustracje przykładów wyedytuję i dołączę w wolnej chwili. Kamizelka oporządzeniowa – Dobra do dłuższych patroli pieszych, patroli z pojazdów, działań bezpośrednich (DA) pod warunkiem odpowiednich ładownic. Zalety: - Duża pakowność, również część plecowa - Duży komfort - Dobre rozłożenie masy - Zwykle nieźle współpracuje z plecakami Wady: - Czołganie się w niej nie należy do przyjemności - W pojazdach zajmuje za dużo miejsca, krępuje ruchy, z podpiętym pasem przeszkadza w siedzeniu podjeżdżając do góry. - W zasadzie wyklucza użycie pasa biodrowego w plecakach. Istotne przy dużym obciążeniu Uwagi: Europejskie kamizelki zwykle nie mają szlufek do pasa, podobnie jak np. słynna kamizelka RPA – w wersji amunicyjnej ( pattern ‘wzór’ 83 to w sumie dwa modele oporządzenia – kamizelka i chest rig) i należą do typowych kamizelek oporządzeniowych, których głownym założeniem jest maksymalna pakowność, zwykle mają duże wewnętrzne kieszenie na mapę, kabury etc. Kamizelki amerykańskie z reguły mają szlufki do pasa głownego, mniejszą pakowność – zwłaszcza modele „taktyczne” wzorowane na serii - Tac-V. Ale ich założeniem jest właśnie uzupełnianie ładowności kieszeni mocowanych do pasa. Chest Rig (Panel Piersiowy) – Zdecydowanie najlepiej nadaje się do działania z pojazdów, dłuższych patroli pieszych z dużym plecakiem np. w górach czy zimą. Zalety: - Spora ładowność jeśli dobrze się zaplanuje układ kieszeni - Oddychające plecy - Dobra współpraca z plecakiem, można używać pasa biodrowego - Można połączyć z oporządzeniem opartym na pasie (beltkit) bardzo zwiększając pakowność. Podobnie nieźle współpracuje z kamizelkami ochronnymi noszony na nich. - Nie przeszkadza w siedzeniu w pojazdach, można np. dosyć swobodnie prowadzić samochód w tym oporządzeniu. Wady: - Czołganie się jest zdecydowanie utrudnione - Cała masa znajduje się przodu i wisi na ramionach co może być męczące. - Ograniczony dostęp do kieszeni z boku oporządzenia Uwagi: Istnieje też wariacja na temat chestrigów, tzw. Split chest-rigs, posiadające jakąś formę zapięcia i regulacji na przedzie (zwykły chestrig wkładany jest przez głowę i zapinany tylko z tyłu/boku i niekiedy na ramionach. Split C-R jest formą pośrednią, jest zwykle nieco wygodniejszy do zakładania i noszenia, nieco łatwiej się w nim czołgać ale ma mniej miejsca na kieszenie. Przykłady: Oporządzenie szelkowe (Beltkit) – klasyczny układ oporządzenia oparty na pasie i utrzymujących go szelkach. Dosyć uniwersalny, ale mający swoje ograniczenia, można go łączyć z innymi rodzajami oporządzenia, takimi jak Chest rig. Zalety: - Rozmieszczenie głównych ładownic na biodrach pozwala się dobrze czołgać i płasko leżeć, przy zachowaniu dostępu do magazynków. - Ma bardzo dużą pakowność - Można łączyć np. z chestrigiem w celu zwiększenia pakowności. - Jest wygodny, dobrze rozkłada ciężar pomiędzy ramionami i biodrami (pod warunkiem dobrze wyregulowanych, miękkich szelek, bądź typowego np. dla brytyjskiego PLCE „Yoke”) - Dobrze działa z plecakami (z szelkami, nie z pasem) Wady: - Nie da się zapiąć pasa biodrowego plecaków - Trudny dostęp do kieszeni z tyłu pasa - Kiepsko wypada w pojazdach, zajmuje dużo miejsca z tyłu i po bokach. Może to być też kłopotliwe w budynkach (ciasne przejścia). Uwagi: Do „taktyki zielonej” prawdopodobnie najwygodniejszy rodzaj oporządzenia. W starych konfiguracjach – takich jak np. Alice wymagał szeregu modyfikacji – lepszych, miękkich szelek, typu LBV, comfortpada i innych ulepszeń wynikających z praktyki. Ten typ oporządzenia ma nadal wielu miłośników wśród zwolenników „starej szkoły”, niestety zwykle nieco gorzej współpracuje z kamizelkami ochronnymi. Przykłady: Nowozelandzki Beltkit bliski krewniak brytyjskiego PLCE Beltkit i Chestrig noszone razem, również Kiwi Nie-przydziałowy Brytyjski Beltkit z odpiętymi szelkami
-
Nie, choć ta kamizelka zintegrowana wykorzystuje te same wkłady balistyczne BALCS. Szczerze mówiąc nie mam zapału żeby gmerać teraz po amerykańskich sklepach kto to robił - takich kamizelek jest masa. Może to jakiś starszy model DBT? Szaszłyk będzie wiedział pewnie.
-
Hehehehehe Nóż wielofunkcyjny wz. 1969 Cud polskiej myśli technicznej. Używany swego czasu w Kompaniach Specjalnych LWP.
-
Nie wnikając w to jakiego zamierzasz używać stroju i na czym opartego to sprawa wygląda tak: Do stalkingu, czyli skrytego podejścia na pozycję strzału czy PO będziesz mógł zabrać tylko minimum rzeczy na sobie - dlatego pas/pas modułowy + szelki z paroma kieszeniami, bronią boczną i zapasem amunicji, to właściwie wszystko. - Ładownice, kabura etc rozmieszczone tylko na bokach i z tyłu - przód pasa musi w zasadzie być wolny, żeby nie przeszkadzał przy czołganiu i leżeniu. Całość i tak powinieneś mieć pod strojem maskującym, nie na wierzchu! - Kabura udowa zdecywdowanie odpada - nie jest to sprzęt przeznaczony do czołgania. Tylko kabura na pas (istotna sprawa to odpowiednie zamykane rozcięcie bocne w ghillie żebyś mógł się dostać do tego co masz na pasie pod spodem. - Manierki tez nie polecam (sztywna, chlupie, trzeba wyciągać żeby się napić), jeśli już to camelbak na plecy (mniej polecane, bo robi się garb) albo poziomo do jakiejś kieszeni na pasie. Cała reszta odpowiednio rozłożona po kieszeniach żeby była dostępna a nie przeszkadzała. Może się okazać że będziesz musiał dodać do pasa taśmy przechodzące między nogami bo przy czołganiu się tyłem pas będzie podjeżdżał. Cała reszta sprzętu powinna znajdować się w dragbagu tudzież plecaku - tu ważne jest żeby można je było zamaskować i żeby ewentualnie posiadały cześć kieszeni na drobniejsze potrzebne przedmioty na wierzchu, żebyś nie musiał przekopywać całej zawartości jak czegoś pilnie potrzebujesz. Zależnie od warunków działania albo masz te graty ze sobą, albo masz je gdzieś ukryte i podchodzisz na pozycję tylko z bronią i minimum oporządzenia. @Bren: Proszę, wolę takie z siatką od wewnątrz. Podstawowa rzecz do oporządzenia bazującego na klipsach Alice i pasach LC. Wybitnie poprawia i komfort i stabilność oporządzenia. Co do "linii" to pamiętaj że to tylko ogólne założenia, nie sztywne reguły. Dopasowuj to pod siebie zawsze zgodnie ze zdrowym rozsądkiem.
-
Kolego, nie racz nas takimi mądrościami. Pokaż mi jak robisz prawy corner w niskiej pozycji bez nakolanka gdy na ziemi masz gruz i szkło. A jak się spieprzysz na gruzowisku i spadniesz na kolana to co powiesz? Że wolisz mieć rozwalone rzepki, ale żeby Cię gumka nie cisnęła? NIE MOŻESZ SOBIE ZAŁOŻYĆ że zwłaszcza w warunkach MOUT nie będziesz musiał klękać na lewe kolano. Są takie okoliczności w których nakolanki przeszkadzają - nawet w "czarnej" ale to jest margines. Poza tym obecnie ochrona kolan często jest dublowana - przez nakolanki i piankowe wkładki we wzmocnieniach spodni i kombinezonów.
-
Kierowałbym się sugestą Brena. Pattern 83 ammo vest jest kamizelką która kiepsko sprawdzi się w układzie kamizelka+pas. Po prostu nie do takiej konfiguracji była projektowana. Pomyśl raczej albo nad przeniesieniem kabury na jeden z paneli (niekoniecznie odpruwając kieszeń na stałe) albo nad kaburą umieszczoną poziomo pod lewą szelką. To o czym mówi dzikki to generalnie tzw. "liniowa" koncepcja oporządzenia. Gdzie tzw. "pierwszą linię" stanowi podstawowy zestaw wyposażenia jaki zostaje na nas nawet po awaryjnym zrzuceniu głównej kamizelki. Zwykle jest to pas na jakichś lekkich szelkach (nie typu Alice bynajmniej), broń boczna, nóż, jakiś podstawowy zapas amunicji, środków medycznych itp. "Druga linia" to nasze oporządzenie główne - jakiś rodzaj pasa oporządzeniowego, kamizelki, chestriga etc, gdzie przenosimy główny zapas amunicji, granatów, środki łączności, podstawowy zapas żywności i wody etc. "Trzecia linia" to plecaki różnego typu, z amunicją, żywnością, środkami do bytowania. Można do tej koncepcji dodać jeszcze powiedzmy "linię zerową" należącą do specyfiki europejskiej, zwłaszcza brytyjskiej - jak w powiedzeniu: "survive of your smock, fight of your vest, camp of your ruck". Sprowadza się to do tego że absolutne minimum survivalowe/SERE (podstawową żywność, kompasy, środki opatrunkowe i do rozpalania ognia etc) przenosimy w kurtce tzw. "smocku", charakterystycznym zwłaszcza dla armii brytyjskiej. "Linie" wyposażenia nie są oczywiście obligatoryjne i czasami sam ich pomysł może się różnić. Wiele zależy od specyfiki działań, terenu, warunków klimatycznych i rodzaju wykorzystywanej broni. Można spotkać jednostki które w ramach "pierwszej linii używają mocno obładowanego pasa modułowego, dwu paneli udowych (!) i lekkiego plate carriera (!!) dopiero na to nosząc właściwą kamizelkę "drugiej linii". Nie chodzi tu bowiem nawet o nieco naiwny i przestarzały już podział na "taktyk" na czarne, zielone czy niebieskie (zakładający jakieś teoretyczne ich rozgraniczenie). Owszem - inaczej wyglądać będzie dobre oporządzenie do walki w mieście czy patrolu prowadzonego z pojazdów - typowego dla działań w Iraku, a inaczej jeśli w grę wchodzi długi patrol pieszy po trudnym terenie z koniecznością bytowania w terenie. Ale nie możemy dopuszczać kompromisów jeśli chodzi o użyteczność naszego sprzętu. W ramach "samouczka" dopiszę później krótką charakterystykę rodzajów oporządzenia z komentarzem co do ich zastosowań, zalet i wad.
-
Do stworzenia tego tematu zainspirowała mnie Słowenia. A konkretnie jeden z przedstawicieli jej sił zbrojnych. Różne dziwne rzeczy widziałem i u ludzi pełniących służbę i u hobbystów - czegoś takiego jeszcze nie. Mając do dyspozycji pełne oporządzenie modułowe i tylko jedną kieszeń (!), nadal udało się temu człowiekowi zablokować sobie skutecznie dostęp do broni bocznej... Chylę czoła przed ludzkim geniuszem. Ale do rzeczy: Wątek ten ma służyć w założeniu konsultacji dotyczącej układu oporządzenia różnego typu - od sposobu noszenia pasów głównych broni, kabur udowych po układ i ilość kieszeni etc. Wiąże się to nie tylko z kwestią estetyczną ale też z określonymi rozwiązaniami praktycznymi i taktycznymi. Wątek ma służyć wymianie praktycznych informacji, wyjaśnianiu wątpliwości, podawaniu przykładów dobrych i złych - również dlatego że wielu z was albo wzoruje się na zdjęciach nie zastanawiając się nad stroną praktyczną danych rozwiązań, albo po prostu może mieć wątpliwości. Obecnie nie ma na sieci tak pożytecznych serwisów tłumaczących pewne podstawy jak np. tactical.dk więc rzetelne informacje są trudniejsze do pozyskania. Po to jest ten wątek - żeby w miarę możliwości rozwiewać wątpliwości. PS. Zdaję sobie sprawę że wiele rozwiązań indywidualnych wynika z preferencji danego użytkownika, ale po pierwsze - są pewne absolutne podstawy, po drugie - dopiero mając możliwie szeroki porównanie jesteście w stanie dokonać rozumnego wyboru, czasem przezwyciężając złe nawyki. To tyle na początek.
-
Bardzo słusznie, ale z doświadczenia dodam, że niezwykle istotną sprawą jest dobra znajomość własnych potrzeb i dobranie sprzętu odpowiednio do tychże. Skąd to "panowanie" nie mam pojęcia...
-
Mam nadzieję że poziom "profesjonalnego wykonania" będzie wystarczający do Twoich potrzeb leniu. Co do zadowolenia posiadaczy to niech się wypowiedzą sami.