Medium
Weteran-
Posts
321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Medium
-
Z technicznego punktu widzenia im większa średnica wewnętrzna tym mniejsze opory ma do pokonania sprężone powietrze, co za tym idzie przy większej średnicy szybciej jest "wyrzucane" z cylindra i kulka uzyskuje nieznacznie wyższą prędkość początkową. Ma to swoje wady, ponieważ osłabia to konstrukcję dyszy. Należy zatem wypośrodkować pomiędzy wytrzymałością i zwiększeniem średnicy wewnętrznej dyszy. Pozdrawiam Medium
-
Do pomiarów FPS czy m/s nie potrzeba chronometru. Można to zrobić inaczej (praktycznie bez nakładów), a dokładność będzie wyższa niż ze standardowych chronometrów. To po pierwsze. Po drugie jak będą ograniczenia to będzie i podany sposób pomiaru (nie wyobrażam sobie jednego bez drugiego bowiem byłoby to martwe prawo). Po trzecie na razie (przynajmniej i oby tak pozostało) nie było trwałych uszkodzeń nikogo z naszego światka, jednak o bezpieczeństwo każdy musi dbać we własnym zakresie, nawet jak będą ograniczenia każdy będzie musiał o nie dbać samodzielnie. Inny temat to palec na spuście, czy odpowiednie obchodzenie się z repliką - tego musimy wymagać nie tylko od siebie ale i od innych wtedy nasze bezpieczeństwo poprawi się jeszcze bardziej. Pozdrawiam Medium
-
Odnośnie zamykania tematu to sam nie wiem. Gdzieś musi być "zawór bezpieczeństwa" żeby się wygadać o UPG, dobrze by było, żeby było to w jednym miejscu, a nie jak to zazwyczaj bywa w kilkunastu różnych topikach. Na razie pogadać sobie można. Może jednak najpierw przeczytać CAŁY temat i pisać dopiero jak ma się jakiś nowy argument? Zresztą Kuba, Dzikki i nie tylko: ja wiem, że Wy wiecie, że ja wiem :D . A nawet ja wiem, że Wy wiecie, że ja wiem, że Wy wiecie :lol: . Więc o co całe zamieszanie? Chyba już postanowione? Pozdrawiam Medium
-
Roztwór soli fizjologicznej
-
0 Rh - ujemny to chyba najrzadziej spotykana i najcenniejsza dla stacji krwiodawstwa (szpitalu etc.) grupa krwi i się nią nie szafuje. Krew w warunkach pokojowych sprawdza się za każdym razem. Gdybym miał 0 Rh - to bym był krwiodawcą, bo z tej krwi dodatkowo robi się jeszcze kilka preparatów które pomagają np. ciężarnym kobietom z konfliktem grup krwi aby zapobiec chorobie hemolitycznej. Niestety mam 0 Rh + dodatni i miałem kilka powikłań w dzieciństwie i w postaci czystej krew mogę oddać jedynie w sytuacjach awaryjnych. Teraz dodatkowo o oznaczeniach grup krwi na wschodzie. Rosjanie oznaczają grupy krwi inaczej: Grupa I - nasze 0 Grupa II - nasze A Grupa III - nasze B Grupa IV - nasze AB Robiony mi test grupy krwi trwał ok. 60 - 90 sekund (to było jakieś 12 lat temu) także wiem dlaczego można nie korzystać z wszelkich oznaczeń. To po prostu trwa chwileczkę i nie ma żadnych wątpliwości. Nawet w warunkach szpitala polowego przeprowadzenie takiej próby jest bardzo szybkie. Moim zdaniem takie naszywki mają poprawić morale żołnierza, bo przecież zawsze można wziąć bluzę kumpla ... Pozdrawiam Medium
-
Po kolei działanie mechanizmu: Sprężone powietrze (albo inny gaz, ale piszą, że to powietrze) wchodzi przez Air Surce. Poprzez przewód z kulkami (jednocześnie popychając kulki) dostaje się do komory podajnika podając jednocześnie kulkę. Kulka zamyka otwór lufy z pomocą uszczelki (na schemacie w kolorze zielonym) której średnica wewnętrzna jest mniejsza niż średnica kulki. Powietrze dostaje się do komory podajnika powodując, że podajnik przesuwa się do przodu (tutaj taka drobna uwaga: żeby układ dobrze działał, sprężyna na lufie musi być silniejsza niż sprężyna podajnika jednak siła uzyskiwana z sumy sił sprężyny podajnika i sprężonego powietrza musi być silniejsza niż sprężyny lufy dlatego tak ważne jest zbalansowanie sprężyn) i osiągając maksymalnie przednie położenie ciśnienie wzrasta do poziomu w którym siła z ciśnienia oddziaływującego na kulkę jest wyższa niż siła potrzeba na pokonanie oporu uszczelki i kulka wylatuje przez lufę. Wykorzystując to, że siła sprężyny lufy jest wyższa niż podajnika podajnik wraca w położenie początkowe i kolejna kulka jest pobierana. Pobierana jest tylko jedna, ponieważ uszczelka nie pozwoli jej się przemieścić dalej. Uwagi dodatkowe: Kulki są ładowane do układu po odkręceniu źródła zasilania przez tę samą dyszę co doprowadzane powietrze.. Spust musi być połączony z zaworem odcinającym podawanie sprężonego powietrza (zawór normalnie zamknięty) Na prędkość początkową kulki wpływają cechy: ciśnienie robocze sprężonego powietrza, siła potrzebna na pokonanie oporu uszczelki i różnica w sile uzyskiwanej ze sprężyn. Na szybkostrzelność i straty powietrza wpływa różnica sił sprężyn i robocze ciśnienie sprężonego powietrza. Układ nie jest wyposażony w Hop Up, ale aż się prosi by uszczelka nie miała wewnętrznego przekroju okrągłego, ale w górnej części posiadała występ na który można by dodatkowo naciskać regulując siłę podkręcania Hop Up. Aby warunki strzelania były jak najbardziej powtarzalne (szybkostrzelność i prędkość początkowa kulki) sprężone powietrze powinno wcześniej przechodzić przez zawór regulujący utrzymujący stałe ciśnienie za zaworem. To chyba wszystko, jeśli coś jeszcze nie jest zrozumiałe – pytajcie. Pozdrawiam Medium
-
Kiedyś jeszcze w szkole poznałem wiersz pasujący jak ulał do tej sytuacji: Aleksander Fredro Trzeba by Dawnymi czasy, jak pewna wieść niesie, Czterech podróżnych zabłądziło w lesie, Mróz był tak mocny, noc była tak ciemna, Że chęć podróży stała się daremna. Ogień więc rozłożyli I dnia czekać uradzili. -- Trzeba by -- rzecze jeden i poziewa -- Przynieść więcej drzewa. -- Trzeba by -- rzecze drugi Legając jak długi -- Rozszerzyć ogniska, By wszystkich grzało z bliska. -- Trzeba by -- zamruczał trzeci -- Czym zasłonić od zamieci. -- Trzeba by nie spać -- bąknął czwarty, Na łokciu oparty. Tak każdy powiedział, Co wiedział, I myśląc jeszcze o lepszym sposobie, Zasnął sobie. Cóż z tego: ogień zgasł, a nieostrożni Pomarli podróżni. -- Gdzie bez czynu sama rada, Biada radźcom, dziełu biada. Pozdrawiam Medium PS. To żadna złośliwość tylko najpierw trzeba coś zrobić, a dopiero później o tym mówić, teoretyzowanie już w czasach Fredry było oceniane raczej nisko.
-
Ująłeś to w wielkim skrócie ale masz rację. Podałem całą technologię żebyście nie musieli "wywarzać otwartych drzwi". :lol: Zahartować musisz. Bez tego nie będzie działać sprężyna. Po prostu nie będzie sprężysta. :cry: :twisted: Pozdrawiam. Medium
-
Jeśli chcesz zrobić sprężynę porządnie musisz mieć jeszcze kilka dodatkowych informacji. Ale zaczniemy po kolei. Potrzebujesz: Po pierwsze: mocnego imadła ślusarskiego (takie byle co przykręcane jak maszynka do mielenia mięsa do blatu stołu z płyty nie bardzo się nadaje) i to dobrze zamocowanego do blatu stołu (najlepiej ślusarskiego). Po drugie: dwóch deseczek drewnianych (będą amortyzowały i układały zwoje sprężyny). Po trzecie: "korbę" o średnicy trzpienia roboczego nieznacznie mniejszej niż potrzebna Ci średnica wewnętrzna sprężyny z otwartym oczkiem na końcówce. Po czwarte: cążki do cięcia drutu sprężynowego. Po piąte: pieca hartowniczego. Po szóste: szlifierki. Otwierasz imadło i na jego szczękach umieszczasz deseczki w taki sposób by odległość między nimi była mniejsza niż suma dwóch średnic drutu i trzpienia roboczego naszej korby. Następnie w otworze trzpienia roboczego korby umieszczasz końcówkę drutu. Tak spreparowany "element" umieszczasz między drewienkami w szczękach imadła i na początku delikatnie zaczynasz kręcić. Teraz drobna uwaga na początku i przy pierwszych próbach będzie Ci brakowało jeszcze dwóch rąk. Z czasem okaże się, że nie ma nic prostszego najważniejsze to "spieszyć się powoli". 8) Po nakręceniu kilku pierwszych zwojów zaczynasz podkręcać imadło, żeby zwoje się dobrze układały, z czasem (i większą ilością zwojów) będziesz zmuszony nieznacznie "odpuścić" imadło, bo nie dasz rady przekręcić, ale nie przejmuj się to normalne. Nakręcasz zawsze więcej zwojów niż potrzebujesz. Będą potrzebne do różnych czynności - ale o tym za chwilę. Po nakręceniu odpowiedniej długości (ilości zwojów) przygotówki sprężyny obcinasz cążkami drut i nakręcasz tak, żeby nie było sterczącego "ogonka". Pamiętaj, że po zwolnieniu sprężyny rozpręży się ona nieznacznie z ciekawym efektem akustycznym - trzymaj za "korbę" mocno to nic Ci się nie stanie. Po nakręceniu sprężyny trzeba ją rozciągnąć. Dobrze wykonana przygotówka sprężyny na ściśle zwój przy zwoju. Zaznaczasz potrzebną Ci ilość zwojów i sprężynę rozciągasz pozostawiając na końcówkach mniej więcej 3-4 dodatkowe zwoje które nie będą rozciągane. Ja osobiście muszę mieć z jednej strony coś co będzie opierało sprężynę - przy naszych do średnicy drutu 1,5 mm zaczepiałem się za przemysłowy kaloryfer (taki z blachami oddającymi ciepło) i trzymając w obu rękach drugi koniec za pomocą kawałka grubszej blachy (obowiązkowo bez ostrych krawędzi!) rozciągałem sprężynę, ale widziałem ślusarza który robił coś takiego dwoma nożami; miał wielką wprawę ja bym się tak nie zdecydował, co by było gdyby mu się któreś ostrze omsknęło? Pamiętaj, ze nawet nie zahartowana sprężyna wróci trochę do stanu pierwotnego dlatego rozciągnąć musisz więcej niż potrzeba. Teraz obcinasz cążkami odpowiednią ilość nie potrzebnych zwojów (musiałeś za coś trzymać przy rozciąganiu) pozostawiając jeden pełny zwój oporowy który nie jest rozciągnięty. Taką sprężynę umieszczasz w piecu hartowniczym o temperaturze odpowiedniej dla Twojego drutu "na trzy zdrowaśki" :P a tak naprawdę muszą mieć one kolor pomarańczowo - czerwony. Tej operacji nie polecam wykonywać samodzielnie, tylko zwrócić się do kogoś kto ma o tym pojecie. Robienie czegoś takiego nad gazem, czy w ognisku nie uważam, za dobre rozwiązanie. Wystygnąć powinno na powietrzu (jeśli masz dobry drut sprężynowy nawet przy średnicy 2 mm powinno być dobrze zahartowane). Teraz czas na szlifierkę. Po zahartowaniu drut jest na tyle twardy, że trzeba zeszlifować jego końcówki tak by dobrze się sprężyna układała i nie miała ostrych krawędzi. Jeszcze jedna uwaga. Są różne gatunki drutów sprężynowych. Dają one różne sprężyny. Jeśli masz możliwość wyboru wybierz "szybki" drut. Sprężyna będzie się szybciej rozprężała, a o to głównie nam chodzi. Pozdrawiam. Medium PS. Pamiętaj o tym ile zwojów zmieścisz wewnątrz repliki i żeby się o siebie nie opierały. Piałem o tym w tekście który jest w warsztacie na WMASG.pl.
-
Wyręczę Pad'a i podam tę instrukcję która była wcześniej pokazywana. Najpierw z poprzedniej strony benelli (żeby nie trzeba było się cofać: teraz SPAS To chyba na tyle. Pozdrawiam Medium
-
Czemu się dziwicie Panowie? Formy wtryskowe jak i całe inne oporządzenie produkcyjne ma swoją trwałość. Np. wkładki formujące form wtryskowych wykonane z fortalu to jedynie (a może aż?) około 100.000 wtrysków - później złomowanie. Te same wkładki ze stali to maksymalnie (ekstra stale i obróbka) 1.200.000 wtrysków - później złomowanie. Teraz mając w rubryce koszty amortyzację środków trwałych likwidując jakieś wyposażenie zmniejszasz koszty i osiągasz zysk. Cóż z tego, że zysk jest na papierze? Przecież o taki zysk chodzi ekspertom finansowym i udziałowcom (akcjonariuszom?). Dokumentacja istnieje można odtworzyć oprzyrządowanie i produkować ponownie może za np. 5 lat, może za 10? Na razie rynek jest napełniony, sprzedaż nowych egzemplarzy zmalała, jakiś jeszcze czas będą na rynku funkcjonowały egzemplarze "second hand". Podobna sytuacja już była z DE tego producenta. 1. Najpierw z pompą zaprzestali produkcji. 2. Później wyprzedawali stany magazynowe. 3. Następnie w sklepach maniacy polowali na "ostatnie egzemplarze" 4. Pojawił się nowy, lepszy DE na który kupujący się rzucili jak na mannę z nieba. Przypuszczam, że tym razem może być podobnie. Tylko tak naprawdę nie wiadomo kilku rzeczy: a) ile wykonali egzemplarzy replik (z czego były zrobione wstawki formujące form wtryskowych - wielkość rynku replik używanych) B) kiedy rynek będzie na tyle "wysuszony" by zalać go "nową wersją" tego samego. c) Jakie zdolności produkcyjne ma firma (miedzy innymi chodzi tu też o pola odkładcze form wtryskowych, jakość i wyposażenie narzędziowni, możliwości i czas potrzebny na "nowe uruchomienie" produkcji m.in. odtworzenie oprzyrządowania produkcyjnego) d) czy nie było tam ostatnio jakże modnej restrukturyzacji zatrudnienia i kosztów (kosztów to chyba było: zbyt wiele zatrzymań produkcji na raz) Rynek i tak będzie się rozwijał i każdą niszę wykorzysta konkurencja. Jeszcze dwa lata temu można było ją marginalizować, dzisiaj już chyba nie. Może Tokyo Marui przeprowadza właśnie jakąś super taktyczną operację? Przecież zaprzestają produkcji tego, czego inni nie są w stanie (przynajmniej w krótkim okresie czasu) wypuścić na rynek. A może pozycja monopolisty się skończyła i firma zaczęła odczuwać problemy finansowe? Odpowiedzi na te pytania czas nam da. A na razie możemy tylko czekać i tak na rozwój sytuacji większego wpływu mieć nie będziemy. Pozdrawiam. Medium
-
Powiem tak – jak dla mnie mija się to z celem. Nawet w real śrutówki są skuteczne do około 40 m zasięgu. Poza tym masz wewnątrz 3 lufy i jak strzelasz to kulki się od siebie oddalają (taka specyfika konstrukcji śrutówek ASG z trzema lufami które strzelają trzema kulkami na raz). Dlatego używanie śrutówki jako pseudosnajperki, gdzie z założenia (moim zdaniem) strzelasz na wyczucie lub celując szybko „po lufie” w nadziei, że rozrzut kulek spowoduje trafienie przeciwnika nawet jeśli celowanie nie było zbyt precyzyjne. I z czegoś co służy do szybkiego strzelania bez dokładnego mierzenia chcesz zrobić snajperkę, gdzie z założenia każdy strzał ma trafić bardzo precyzyjnie jest moim zdaniem błędem, ale chyba nikt nie jest w stanie zabronić Ci tego. Pozdrawiam Medium
-
1. Ważne jest by akumulator miał odpowiednią złączkę i zbudowany był z ogniw wysokoprądowych. 2. Zazwyczaj 8,4V wystarcza są jednak sytuacje gdzie potrzebne jest wyższe napięcie. 3. Ja pozostawiam w replice akumulator i wyciągam jedynie do ładowania. 4. Nie - poboru prądu wtedy nie ma, ale akumulator z czasem traci około 1% skumulowanej energii dziennie. 5. Możesz strzelać bez ponownego ładowania - tylko czy energii Ci wystarczy na całą imprezę? 6. Rozładowywarka to najlepszy wariant, jeśli jej nie masz możesz rozładować akumulator żarówką samochodową lub wentylatorem komputerowym, pamiętaj jednak - nie można jej jednak rozładować poniżej 0,9 -1 V na ogniwo (w przypadku 8,4V - będzie to 7V) 7. Silnik nie da rady naciągnąć sprężyny. Pozdrawiam Medium PS. Na marginesie popraw w swoim poście ortografię, jeśli nie za pewien czas sam to zrobię i może będzie Ci wstyd.
-
Witam wszystkich użytkowników podforum „Airsoft Electric Guns (AEG)”. Chciałem poinformować, że w celu zwiększenia sprawności opcji „SZUKAJ” zakończono wstępnie ingerencje w tematy i posty. Skutkiem tej ingerencji jest usunięcie około 130 – 160 tematów, usunięcie około 1600 – 1900 postów a około 900 – 1100 postów zostało w różny sposób zmodyfikowanych. Podaję dane szacunkowe ponieważ dokładnych notatek nie prowadziłem i uważam, że nawet nie miałoby to sensu. Przeczytałem (często niejednokrotnie) wszystkie tematy i usunąłem to, co moim zdaniem było zbędne i nic nie wnosiło. Wielka prośba do wypowiadających się: Jeśli podajecie informację, że taki temat był poruszany podajcie do niego link, wiele informacji zostało usuniętych i nie wiem, czy to o czym myślisz pozostało. Dodatkowe informacje o tym jakie informacje zostały usunięte i jakie posty będą usuwane w przyszłości (bez pytania autora posta): 1. Posty o treści „SZUKAJ” lub „BYŁO” (wyjątek będą stanowić posty które oprócz tego będą zawierały linki do wyników poszukiwań). 2. Wulgaryzmy – całe posty i wyrażenia w postach (w wyjątkowych przypadkach mogą być zamienione na treści nie wulgarne na wyrażenia lub zwroty o odcieniu takim w jakim zrozumiałem wypowiedź autora). 3. „Wycieczki osobiste” lub „wojny podjazdowe” (mogą być usuwane jedynie części posta je zawierające a treść merytoryczna pozostawiona). 4. Wypowiedzi nie związane z tematem pierwszego posta lub zapisanym w tytule (zagadnienia ciekawe z punktu widzenia danych technicznych mogą być wydzielone w formie nowych tematów i umieszczone w odpowiednim miejscu). 5. Tematy które są powtórzeniem tego, co już zostało kiedyś omówione (nawet przemyślane i zawierające merytoryczną treść posty mogą zostać usunięte z całym tematem jeśli ich treść powiela wiedzę która na forum już istnieje i nie wnosi nowości). 6. Wcześniejsze tematy które poruszały się w sferze domniemywań a późniejszy temat stwierdza co jest rzeczywistą przyczyną. 7. Tematy „Gdzie kupić?” które straciły aktualność dla pytającego lub są już stare (pojawiają się nowe sklepy ich oferta rozwija się i zmienia) Skutkiem ingerencji jest usunięcie niemal połowy zawartości podforum (w ilości tematów) i około 50% ilości postów w tematach pozostawionych co daje pozostawionych około 25 – 35% tego co było przez „wielką ingerencją”. Cała akcja trwało około miesiąca i mam nadzieję zostanie przyjęta ze zrozumieniem. Po przeczytaniu każdego posta zadaję sobie szereg pytań. Między innymi: Jak post odnosi się do pytania zadanego na początku? Jak post odnosi się do tematu dyskusji? Czy nurt dyskusji jest prawidłowy i nie jest wypaczany przez powyższy post? Czy nie ma w poście wulgaryzmów lub osobistych wycieczek? Czy coś istotnego post wnosi do informacji zgromadzonych już na forum? Czy przypadkiem temat który został poruszony w poście nie nadaje się a nowy Topic? Czy powinienem napisać te treść na forum ogólnodostępnym ,czy może lepiej posłać w formie PW? Jeśli nie chcesz by Twoje posty były edytowane lub usuwane po napisaniu posta zadaj sobie te pytania i dopiero wtedy podejmij decyzję czy posta wysłać. Życzę wszystkim udanego i owocnego korzystania z „odchudzonego” podforum. Pozdrawiam Medium PS. Wszelkie skargi, zażalenia i wnioski mile widziane na PW. Obecny temat przez pewien czas pozostanie otwarty, jednak w przypadku pojawienia się komentarzy niemerytorycznych zostanie zamknięty i niektóre (w skrajnym przypadku wszystkie) posty mogą ulec usunięciu lub poprawkom moderatorskim.
-
W książce autor Szramus „Techniki strzelania i obezwładniania” natknąłem się na rozdział poświęcony zagadnieniu pistolet czy rewolwer i autor twierdził po wyliczeniu wszystkich za i przeciw, że rewolwer jest lepszy. Osobiście uważam, że jest dokładnie na odwrót, choć nie można zaprzeczyć, że ideału nie ma. :wink: W ogóle cała pozycja mnie nie bardzo zachwyciła i raczej bym jej nie polecał choć kilku ciekawostek się z niej dowiedziałem. Teraz odnośnie pozostawania łusek w bębenku. Oglądałem kiedyś reportaż o odpowiedniku naszego SOK’u w Rosji. Często muszą czynnie ochraniać składy towarowe przed całymi zorganizowanymi i uzbrojonymi bandami przestępców, a muszą rozliczać się z każdej łuski nie mając często nawet możliwości powrotu na miejsce zdarzenia – używają z tego powodu tylko staruszków rewolwerów Nagant. Pozdrawiam Medium
-
Ma być nałożona "na rogi" tappet plate tak, by przy ruchu tappet do przodu szła do przodu, a przy ruchu do tyłu przemieszczała się do tyłu. W innym przypadku nie będzie prawidłowo podawać kulek. Jest to niezależne od typu repliki i producenta. Pozdrawiam. Medium
-
Wytłuszczenie moje. Nie chciałbym być złośliwy ale postów na temat jak na razie nie jest zbyt wiele. Właśnie dlatego że: można popróbować zrobić coś fajnego do zabawy niewielkim kosztem i o to chyba chodziło założycielowi topic'a. Popróbujmy choć na jakiś czas odłożyć nasze niesnaski i popróbować jakichś tańszych rozwiązań, a nie tylko krytykować innych - to jest najprostsze. Ja parę propozycji zamieściłem, może ktoś jeszcze ma jakiś pomysł? Pozdrawiam. Medium
-
Tak odnośnie scenariusza – uważam, że nie jest zły są tylko szczegóły do wyjaśnienia. 1. Pojazdy opancerzone. Barwnie zostało przedstawione dlaczego raczej trudno liczyć na samochody i zgadzam się z tym. Sam piszesz, że użyte zostały ciągniki leśne. Należałoby moim zdaniem jako pojazd opancerzony traktować grupę graczy, którzy będą ze sobą połączeni. Połączenie takie może być zrobione np. z taśm z karabińczykami przymocowanymi do pasów „załogi pojazdu”. Odpowiednia ilość karabińczyków limitowałaby liczebność „załogi pojazdu”. „Wyjście” z pojazdu to odpięcie karabińczyka a „wsiadanie” to przypięcie się do taśmy. Prowadzący pojazd nie mógłby prowadzić ognia mając replikę na pasie na plecach lub mógłby uczestniczyć w rozgrywce bez „broni” (fucha dla tych którzy jeszcze nie mają z czego strzelać lub mają słabsze repliki). Pozostali przypięci mogliby prowadzić ogień. Swoją drogą ciekawie wyglądałoby pokonywanie przeszkód terenowych dlatego należałoby ustalić jakąś jednolitą długość pasa z karabińczykami. 2. Kwestia uszkodzenia lub niszczenia „pojazdów” Zrezygnowałbym z petard na rzecz czegoś mniej szkodliwego i miękkiego co spadając w odległości mniejszej niż np. 2 m uszkadzałoby lub niszczyło pojazd. Oczywiście załoga w „pojeździe” nie ginęłaby od kulek, a mogłaby zginąć od kulek dopiero po „opuszczeniu pojazdu” – odpięciu karabińczyka. Pozostaje jeszcze moim zdaniem istotny temat ograniczenia ilości rekwizytów mogących zniszczyć pojazd do np. 2 szt. „granatów” na gracza, a zniszczenie pojazdu to użycie dwóch „granatów” (przy jednym chybionym ktoś musi pomóc). Na przykład po uszkodzeniu pojazdu jednym „granatem” „załoga pojazdu” pozostaje za pancerzem a nie może się poruszać, może się jednak ewakuować (opuścić pojazd). Po drugim trafieniu „granatem” giną wszyscy w pojeździe lub pozostaje tylko 5 (ewentualnie 10) sekund na ewakuację (odpięcie karabińczyka) 3. Kwestia zdobycia punktów oporu wroga – należy określić kiedy uważamy, że punkt jest zdobyty (albo wybicie wszystkich obrońców, albo przejęcie przedmiotu tam umieszczonego, a mogą być i takie i takie punkty umocnione, a może punkt należy obsadzić własną załogą?) Oczywiście ucierpi na tym realizm bo ciekawiej byłoby wykorzystać jakiekolwiek pojazdy nawet w zastępstwie czołgów czy wozów bojowych, ale przecież cała nasza zabawa to „udawanie” pola bitwy. Pozostaje jeszcze kwestia proporcji graczy maksymalnej ilości osób w "pojazdach" i ilości punktów do zdobycia. Pozdrawiam Medium Zedytowane przez moderatora. piok.
-
Nie chciałbym być złośliwy, ale z tym V2 to trochę przesadziłeś. Prędkość z jaką spadały uniemożliwiała jakiekolwiek zbliżenie się jakiegokolwiek samolotu. W ten sposób niszczono tylko V1 powodując że żyroskop "tracił równowagę" pocisku i rzeczywiście spadał tam gdzie nie wyrządzał poważnych strat.
-
Widzę, że nie tylko ja kojarzę. :P Teraz drobne pytanko: Czy na kartonie (opakowaniu) nie ma przypadkiem drobnego napisu "made in Korea"? Jakoś po pierwsze - akurat niedługo po ukazaniu się SIG'a w Korei pojawia się ten sam model w Europie. Po drugie - firma Cyber Gun z opisów w sieci jest głównie dystrybutorem nie producentem (jednak firmuje swoją nazwą sprzedawane towary). Po trzecie - na opakowaniu moich gogli ochronnych z Cyber Gun jest napis "made in Korea". Po czwarte - wyjaśni się wreszcie czemu Super 9 i pewna replika Cyber Guna :wink: nie różnią się budową wewnętrzną. Po piąte - pryśnie wreszcie mit o tanich replikach z dalekiego wschodu, ponieważ te same repliki są już na rynku europejskim (również stosunkowo tanio, choć wszystkie koszty i narzuty znacząco wpływają na cenę) oferowane przez dystrybutora Cyber Gun (między innymi o tanich elektrykach). Link do dyskusji na temat nowości SIG 552. - przeliczyłem tam nawet ceny na repliki Academy w wonach w Korei na PLN. A teraz jeszcze prośba - napiszcie coś więcej o osiągach. Pozdrawiam. Medium
-
Samochodowa żarówka W5W (najczęściej używana w kierunkowskazach bocznych i jako światło pozycyjne w lampach przednich) to taka niewielka całoszklana o mocy 5W. Akumulator 9,6V 600mA 3 - 5 min. Rozładowanie pełnego akumulatora - nie wiem, ale na ostatniej strzelance tydzień temu wystrzeliłem około 300 kulek, a przed ładowaniem wczoraj ją musiałem rozładować i trwało to 62 minuty. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam. Medium
-
[ARCH] I Międzynarodowy airsoftowy zlot "Minsk-2004".
Medium replied to MAD[SMERSZ]'s topic in Archiwum
Ponieważ w zeszłym tygodniu wyjeżdżałem, żeby uzyskać wizę białoruską podzielę się informacjami. Wiza jednorazowa kosztuje 5 USD i jest ważna przez 3 miesiące. Tylko drobna sprawa - odbiór za 3 dni. Jeśli ktoś potrzebuje wizę tego samego dnia kosztuje to 11 USD (za przyśpieszenie wydania chociaż nie wiem, co tam może trwać tyle czasu). Dodatkowo opłata odbywa się w banku, który za wpłatę życzy sobie 5 PLN (to być może tylko w Białymstoku, ale tak się to może odbywać chyba w każdym banku). W banku oczywiście można płacić w złotówkach po kursie zakupu waluty. W zamian dostajemy wklejoną do paszportu gustowną naklejkę która jest wizą (na wizie są nasze dane i oczywiście kwota jaką na nią wydaliśmy) Jeszcze taki drobiazg w Białymstoku wnioski przyjmowane są z rana, a wydawane po południu. Pozdrawiam Medium -
Pierwsza zębatka jest umieszczona na osi niewspółosiowo. Pojawia się bicie które przy mocno napiętej sprężynie potrafi zatrzymać cały mechanizm (silnik nie ma wystarczającej mocy, żeby pokonać opory na połączeniu w przekładni pierwszej i drugiej zębatki). Obejrzyj zęby na połączeniu z drugą zębatką. Ich końcówki będą, jeśli występuje ta wada, wyglądać jak zeszlifowane (takie srebrzyste i błyszczące). Jeśli mechanizm nie zastartuje po przełączeniu na inny tryb ognia, trzeba wyjąć silnik i zwolnić antirewersala przez powstały otwór. Aby uniknąć tego na dłuższą metę trzeba wymienić pierwszą zębatkę. Jeszcze jedna wada tego modelu (M15A4 producent CA – na razie słyszałem o czterech przypadkach) to zacierająca się na dyszy tulejka podająca kulki. Obie części współpracujące zrobione są ze stopów brązu i dlatego się zacierają. Należy delikatnie zeszlifować (właściwie zmatowić) dyszę głowicy cylindra albo drobnym papierem ściernym albo pilnikiem gładzikiem równomiernie na obwodzie na takim specyficznym „rozpęczeniu” w końcowej części dyszy głowicy. Nie należy z tym przesadzić. Jeśli zeszlifować za dużo to wtedy spadną osiągi ponieważ sprężone powietrze będzie mogło „uciekać bokiem”. Pozdrawiam. Medium
-
[ARCH] I Międzynarodowy airsoftowy zlot "Minsk-2004".
Medium replied to MAD[SMERSZ]'s topic in Archiwum
NavySEAL nie pisz jak nie jesteś pewien. Z tego co wiem jest tak jak piszą np. TUTAJ. Pozdrawiam. Medium. PS. Gdyby tyle kosztowała to taniej byłoby mi zrobić papiery na kartę stałego pobytu na Białorusi, niż za wizy płacić wyjeżdżając do rodziny. MAD przepraszam, jak pisałem nie widziałem jeszcze Twojego posta.