Medium
Weteran-
Posts
321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Medium
-
!POMOCY! AEG CA33E Problem z niedziałającym gearbox-em
Medium replied to d_fens's topic in Repliki elektryczne
Wyjmij antyreversala i spróbuj czy działa. Pozdrawiam Medium -
Nie chciałbym budzić nadziei zbyt wcześnie. Tak jak pisałem opracowałem to na razie teoretycznie. Musze najpierw sprawdzić w praktyce, a następnie jeszcze przetestować czy wszystko dobrze działa. Dlatego moja prośba z pierwszego mojego posta w tym temacie. Ale jeśli się uda dam pełny opis i każdy będzie mógł próbować naprawiać. Od razu zaznaczam, że nie mam na celu "oddanie do rąk niepoważnych ludzi replikę mogącą zabić słonia" :!: ale pomoc tym którzy za pomocą tej wiedzy będą umieli naprawić coś, co kochają niewielkimi nakładami finansowymi. Na razie wystarczy informacji. Będę miał uszkodzony Gearbox to będzie ciąg dalszy... :twisted: Pozdrawiam Medium
-
Ze zdjęcia to raczej trudno identyfikować tworzywa :D . A identyfikować je bardziej dokładnie niż "bazę" tworzywa to trzeba mieć dobre wyspecjalizowane laboratorium. 8O Osobiście myślę, że dopóki na dalekim wschodzie nie będzie wymagań dotyczących recyklingu wszystkich detali wykonanych z tworzyw sztucznych z oznaczeniem typu tworzywa - nie dowiemy się dokładnie "z czego to jest zrobione". Chociaż w sumie czy to jest aż tak istotne? Musi dobrze działać, ładnie wyglądać, być miłe w dotyku i to wszystko. Czego więcej wymagać i chcieć? Pozdrawiam. Medium
-
Moralez rozwinę trochę Twoją myśl: „Kto to projektował” Informacje które napiszę czytałem już dawno temu, dlatego proszę o wyrozumiałość jeśli coś przekręcę (dodatkowo nie weryfikowałem tych wiadomości w innych źródłach), a linków oczywiście nie podam; już nawet nie pamiętam w jakich językach były to teksty... Jak wszyscy wiemy AirSoft i w ogóle repliki strzelające kulkami 6mm powstały w Japonii. Ponoć były tam ograniczenia energetyczne które dyskwalifikowały PaintBall jako zbyt silny (energia kulki). Jako alternatywa dla PaintBall’a powstał zatem AirSoft i Japońska odmiana PaintBall’a o mniejszym kalibrze, mniejszej masie kulki i co się z tym wiąże niższą energią kulki (dopuszczalną w Japonii). Wymaganiem dopuszczenia do sprzedaży zabawek miotających były ograniczenia konstrukcyjne nie pozwalające na proste zwiększenie energii miotanego „pocisku” (dodatkowo było ograniczenie nie pozwalające na „łatwą” przeróbkę replik na broń palną). Ponieważ był tam ktoś, kto miał pojęcie o niektórych sprawach technicznych zastosowano takie materiały, surowce i konstrukcje zawierające koncentratory naprężeń (niskie przekroje części konstrukcyjnych mających przenosić znaczne obciążenia mechaniczne) które powodowały zniszczenie mechanizmu przy próbie zwiększenia energii miotanego „pocisku”. Jest to zatem swoisty „bezpiecznik” nie pozwalający na znaczące zwiększenie energii miotanej kulki. Nie można zatem zrobić znaczącej krzywdy człowiekowi, (no oczywiście oprócz oczu które trzeba chronić) ani znacząco zwiększyć energię miotanej kulki, bo przy takiej sprężynie mechanizm się rozsypie nie pozwalając na kontynuację „zabawy”. Z drugiej strony dzięki temu firma zarabia na „częściach zamiennych” i właściwie wszyscy (poza oczywiście użytkownikami i wielbicielami tuningów siłowych) są zadowoleni. Pozdrawiam Medium
-
A już myślałem, że nikt nie pociągnie tematu. Tytułem drobnego wytłumaczenia w chwili obecnej bardzo rzadko spotyka się "czyste" tworzywa. Zazwyczaj są "uszlachetniane" różnymi komponentami i mimo wszystko iż są to kompozyty nazywa się je tworzywami. Dlatego "naciąganie terminologii" nie jest chyba zbyt wielkim błędem. Kulki - w zależności od producenta można uznać za kompozyty nawet przy masie kulek 0,2 g ale nie chciałbym rozwijać tematu - zobowiązuje mnie do tego pewna umowa. Mnie trochę bardziej razi nazywanie wszystkich tworzyw z jakich są zrobione nasze repliki ABS'em, w rzeczywistości jest trochę inaczej, a nawet jeśli używany jest ASB to zazwyczaj z "uszlachetniaczami". Jest sposób na określenie przynajmniej tworzywa bazowego do zastosowania właściwie wszędzie ale wiąże się to ze zniszczeniem detalu dlatego przynajmniej na razie nie będę go podawał. Właściwie najlepiej by było by jak w przypadku przemysłu samochodowego oznaczać wszystko symbolem tworzywa w miejscu niewidocznym u producenta, ale dopóki takich oznaczeń nie ma – lepiej będzie jak będziemy pisać o jakości wykonania i użytych tworzyw - to będzie bliższe prawdzie. Pozdrawiam Medium
-
To oczywiście cytat z http://www.wmasg.pl/text.php?dzial=warsztat&text=4 Teraz trochę ode mnie. Czytałem już o wielu próbach samodzielnej produkcji Gearbox'a. W Rosji jedna z osób była nawet całkiem blisko, ale zarzuciła temat (może został wznowiony - już długo nie sprawdzałem, bo mam utrudniony kontakt). Wiedząc, że kilka osób ma problem z Gearbox'ami i ich uszkodzeniami mechanicznymi ("odłączenie się" części głowicowej) opracowałem (na razie jedynie teoretycznie) system naprawy Gearbox'a ze wzmocnieniem, które powinno skutkować możliwością używania Gearbox'a po "regeneracji" wzmacniającej jednocześnie krytyczne przekroje Gearbox'a. Do sprawdzenia mojej teorii brakuje mi pękniętego (trwale uszkodzonego) korpusu Gearbox'a. Prośba - jeśli ktoś ma taki uszkodzony korpus Gearbox'a niech się ze mną skontaktuję; zapłaty nie obiecuję, ale być może zaowocuje to tekstem ze wskazówkami w jaki sposób można regenerację Gearbox'a zrobić samemu. Teraz bezpośrednio do Moralez'a: Jeśli masz replike na gwarancji - wysyłaj do sklepu. Jeśli zwiększałeś siłę sprężyny - czeka Cię najprawdopodobniej zakup szkieletu Gearbox'a, bo resztę części przełożysz z uszkodzonego (no chyba, że coś jeszcze uległo uszkodzeniu). Gdzieś na Allegro widziałem części do elektryków i ktoś oferował korpus Gearbox'a za 79 PLN - zaraz znajdę to zamieszczę linka. Jakby co pozostają jeszcze sklepy, które również serwisują repliki i sprowadzają do nich części. Już mam linka: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=47893289 Pozdrawiam Medium. PS. Jako Moderator zastanawiam się czy tematu nie przenieść do "Ogólne techniczne", ale dotyczy tylko AEG i przynajmniej na razie niech pozostanie tutaj.
-
Mam: 1 szt. Hi-Cap CA 1 szt. Lo-Cap CA 3 szt. Real-Cap Star Z żadnym nie miałem jakichkolwiek problemów. Stary siedzą w gniazdach sztywniej niż Lo-Cap czy Hi-Cap. Poza tym mój Lo-Cap był kupiony razem z repliką i użytkowany dosyć długo i intensywnie (dopóki nie miałem Starów - podstawowy magazynek). Mogę mieć jedynie drobne uwagi co do estetyki "złożenia" magazynka Lo-Cap (tak trochę niedbale i nierówno) ale poza tym działa dobrze, kulki podaje nie pamiętam ani jednego zacięcia (zresztą w żadnym magazynku mi się do tej pory nie zdarzyło). Pozdrawiam Medium PS. I tak jako podstawowe używam Stary - najprzedniejsza zabawa, a że amunicji mało trzeba oszczędzać i wiedzieć w co się strzela i jak strzelam to jeśli nie mam pewności, że trafię to przynajmniej min. 50% szans.
-
Myślę, że sprawdzą się wszystkie smary (w tym i silikonowe) które nie będą zbyt rzadkie. Smar już o konsystencji towotu powinien się dobrze utrzymywać na zębatkach. Osobiści używam smaru stałego wykorzystywanego do technik maszyn wysokiej próżni (niestety na puszce nie było już etykiety). Ma on takie zalety, że jest właściwie nielotny (nie ubywa odparowując) i jest praktycznie nie do usunięcia z powierzchni na jakie zostaje naniesiony (nawet próby wymycia kończą się niepowodzeniem). Producentów smarów jest rzeczywiście bardzo dużo i mają bardzo szeroką ofertę, jednak smary o właściwościach specjalnie do bardzo rzadkich zastosowań wcale tanie nie są. Zresztą nie demonizujmy prędkości obrotowej zębatek. Przy silniku Hi-Speed producenta Systema (chyba jest to silnik o najwyższej prędkości obrotowej) pierwsza zębatka nie powinna mieć więcej niż niecałe 12 500 obr/min. Każda następna odpowiednio niższą. Oczywiście są to prędkości niższe niż kół rowerów czy samochodów ale w technice nie są to jakieś zawrotne prędkości obrotowe. Są takie wartości spotykane dosyć powszechnie, co w połączeniu z niewielką średnicą kół zębatych nie będzie powodowało „gubienia” smaru. Pozdrawiam Medium
-
Biorąc pod uwagę wątek i jego tytuł wniosłeś bardzo wiele do dyskusji. :? Tak samo jak COLT 1911, Sig Sauer P 226 dla niektórych jest pistoletem - legendą. To, co pokazuje w chwili obecnej TM to gratka dla takich ludzi. W katalogu z 2004 roku był już Sig Sauer P 226, a nie było Glocka 18 AEP, a na rynku pojawiły się w odwrotnej kolejności. Sugeruje to, że mieli jakieś problemy z którymi już się uporali. Dodatkowo jest informacja (w katalogu) o tym, że system działania ma być taki jak w Hi-Capie 5.1 czyli (informacja z zagranicznych forów) bardzo niezawodny i tolerujący dobrze niższe temperatury - kosztem zużycia większej ilości gazu. Dodatkowo w katalogu jest schemat działania z opisem miotania kulki za pomocą komory rozprężenia wstępnego działającej również jako źródło BB. Z tego co zrozumiałem ze schematu - silny BB z bardzo realistycznym działaniem odnośnie momentu wyrzucenia kulki (niestety z japońskiego opisu nie mogę skorzystać z oczywistych chyba przyczyn). Wiem, że Pik trochę dla mnie zamieścił ten temat. Zna po prostu moją miłość do Sig Sauer'ów serii 220. Rozmawialiśmy zresztą na ten temat już kilka razy (tego Sig Sauera P 226 z TM) po pojawieniu się tego wątku, ale ustalony wcześniej "harmonogram" się nie zmieni. :twisted: Pozdrawiam Medium
-
Na początku każda opinia jest istotna dla zainteresowanych, dorzucę więc kilka słów od siebie. Filmik jest jaki jest, bo Pik machał ręką z Glock’iem w każdą stronę, a ja chciałem pokazać trochę bardziej replikę i choć przez chwilę to, w co było strzelane. 8O :lol: Bardzo mi się spodobała ta replika mimo, iż nie przepadam za Glock’ami. Ma się wrażenie, że w ręku siedzi "kawał porządnego sprzęta". Zasięg i szybkostrzelność bardzo mile zaskakuje. W terenie jednak moim zdaniem należy używać kulek 0,20g, no maksymalnie 0,23g , przy 0,25 zasięg się zmniejsza w stosunku do AEG’ów tak, że się odczuwa brak jeszcze kilku metrów. Tego dylematu nie będzie w CQB, no chyba, że są jakieś naprawdę spore pomieszczenia. W czasie sobotnich zabaw Pik kilka scenariuszy zagrał Glock’iem jako bronią główną i muszę przyznać, że dwukrotnie mnie zdjął. Jak on to zrobił – sam nie wiem ale skuteczność i celność tego Glock’a jest przerażająca (o ile się wie jak się strzela z broni krótkiej). :wink: Tak jak Pik pisał można nawet uznać, że nadaje się na broń główną tylko przy ograniczonej (bardzo) pojemności akumulatora druga sztuka akumulatora jest niemal wymogiem, bo inaczej ze strzelania ciągłym można od razu zrezygnować. No i przy strzelaniu ciągłym magazynek szybko się kończy. :evil: Jednak strzelanie krótkimi seriami nie stwarza problemu. Mając ustawiony ogień ciągły potrafiłem bez treningu strzelać singlami – żadnych problemów z tym nie ma (przynajmniej moim zdaniem). W czasie całej strzelanki z mojej M4 wystrzeliłem ok. 100 – 120 kulek, więc jeśli ktoś tak jak ja nie "sieje kulkami na prawo i lewo" może dać sobie radę nawet mając jedynie tego Glock’a. Jako broń boczna przy niższych temperaturach – nie ma moim zdaniem konkurencji. Jako broń boczna do CQB w rozgrywkach z terenem lesistym (broń główna standardowy AEG) i połączonym z tym CQB – nie ma moim zdaniem konkurencji. Jako broń boczna pozwalająca na prowadzenie ognia ciągłego do silnie podkręconej broni głównej – nie ma moim zdaniem konkurencji. Dla ludzi zakochanych w Glock’ach – nawet jako broń główna z możliwością strzelania nawet w niższych temperaturach – nie ma moim zdaniem konkurencji. Jedyna rzecz jaką się poświęca w tej replice to brak BB, być może dzięki temu z ok. 10 m serię 30 kulek byłem w stanie zmieścić w kole o średnicy ok. 18 – 20 cm strzelając stojąc. Pozdrawiam Medium
-
W "Ogólne techniczne" pojawił się temat: Wykrój kabury na m92f a ponieważ bardziej pasuje do bieżącego wątku dodaję część merytoryczną tutaj. Pozdrawiam Medium PS. Tamten wątek ulega "kasacji"
-
Energia osiągana przez kulki a Prawo
Medium replied to daros's topic in Archiwum - ogólne techniczne
Może trochę inaczej. W Polsce do obrotu bez pozwolenia dopuszczona jest "broń" pneumatyczna o energii nie przekraczającej 17 J. W związku z tym nasze zabawki które mają w wersji stock około 1 J (to te silniejsze) na pewno nie są w stanie osiągnąć takiej energii by prawo mogło zabronić ich posiadania. Z taka sytuacją (odebrania za pokwitowaniem) się nie spotkałem więc na drugie pytanie nie odpowiem. Pozdrawiam Medium -
Panowie "brzydką" dyskusję wyciąłem. Jeśli nadal czekacie na czyjś głos rozstrzygający Wasz problem - zapraszam do lektury: http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=3635 . Jeśli są jeszcze jakieś pytania i wątpliwości proszę rozmawiać w tamtym temacie (uprzedzam, że wycieczki osobiste będę usuwał) Pozdrawiam Medium
-
Lepiej nie dawać podkładek do tłoka, szczególnie ciężkich z metalu. Tłok ma wtedy większą masę i porusza się wolniej. Dlatego dużo rozsądniejszym wyjściem jest przy tuningu podkładki umieszczać na prowadnicy sprężyny (jeśli już musimy, bo najlepiej jest wymienić sprężynę na silniejszą) a tłok jeśli tylko można "odchudzić" (zmniejszyć jego masę). Pozdrawiam Medium
-
Biegać z tym jak biegać, na pewno można, a że nieporęczne, są tacy co tak lubią. Ale jak sobie pomyślę, że możnaby jeszcze bardziej realnie rozegrać np. scenariusz "Omacha beach", albo stanowisko na końcu wąwozu i scenariusz "Zdobycie Monte Cassino" to podoba mi się. Jako stanowisko ogniowe - super. Pozdrawiam Medium
-
Zaczynając od początku: Jeśli zdecydujesz się na lufę od ASG (tak jak np. zaproponował Ci Chopin) będziesz właściwie zmuszony do wykorzystania całego bloku Hop-Up od elektryka. Oczywiście można takie zestawy jak i same gumki Hop-Up kupić w sklepach z ASG. Jeśli jednak kupisz rurkę na lufę i będziesz chciał samodzielnie budować replikę rzeczywiście należałoby najpierw rozważyć czy będzie to rzeczywiście replika (to znaczy czy istnieje broń palna której Twój model będzie miotał kulki o średnicy 6mm). Jeśli ma to być replika uważam, że należy zobaczyć czy jest możliwość umieszczenia urządzeń do regulacji Hop-Up w taki sposób by za bardzo nie rzucały się w oczy niszcząc wygląd czymś, czego nie ma w rzeczywistości na broni. To oczywiście bardzo "purystyczne" podejście. Osobiście uważam, że najprostszym do wykonania jest rozwiązanie z tego linka opisane jako Adjustable System (drugi szkic od góry), ewentualnie Toytec / Falcon. Dlaczego? 1. Inne schematy (głównie te z przywołanego przez Ciebie linka) bazują na przesunięciu osi lufy wewnętrznej względem osi lufy zewnętrznej co moim zdaniem nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Mogą pojawić się luzy które spowodują, że cały układ będzie niestabilny, zatem niepowtarzalny w sensie nacisku, zatem i osiągów, poza tym wykonać wewnątrz lufy wewnętrznej profil lub prowadnice lufy wewnętrznej wcale nie uważam za zadanie łatwe. 2. Uszczelka połączona z lufą pod kątem lub z wycięciem. Całość układu będzie trudna do uszczelnienia, a każda nieszczelność będzie powodowała spadek osiągów. 3. Rozwiązane przywołane przeze mnie jako pierwsze - nacięcie na lufie i uszczelka o okrągłym przekroju z naciskiem na uszczelkę od góry (niekoniecznie śrubka może być jakiekolwiek inne rozwiązanie, chociaż regulacja za pomocą gwintu wydaje się być najprostsza). Należy jedynie pamiętać, że nacięcie na lufie musi być węższe od uszczelki (aby nie było strat ciśnienia) i na tyle szerokie by uszczelka mogła "wejść" do przewodu lufy. System prosty (okrągła uszczelka jednocześnie dociska i uszczelnia system), i praktycznie wykorzystany w moim pistolecie (co prawda była to rurka nie o-ring, ale idea ta sama). 4. Drugie proponowane przeze mnie rozwiązanie - otwór w lufie z góry o zmiennym przekroju (najpierw wiertłem o mniejszej średnicy, następnie o większej i nagwintowanie początku otworu) ze śrubką zakończoną częścią elastyczną. Część elastyczna powinna być tak zrobiona by częściowo "zachodziła" na większą średnicę (aby kulka przez nią przechodząc nie wyrwała jej z gniazda). Część elastyczna musi mieć jak najdokładniej wykonaną końcówkę, jak najbardziej okrągłą w przekroju osiowym, aby nie było przypadku, że regulując przekrzywi się bardziej na którąś stronę i kulka zacznie nam lecieć "w bok". Końcówka też nie powinna być "za ostra", ponieważ wtedy może się wyginać przy podkręcaniu kulki na boki powodując ten sam efekt skręcania kulki w locie w bok. To chyba z grubsza wszystko. Dodatkowo, kulka musi zostać przystopowana przez Hop-Up by ten prawidłowo spełnił swoje zadanie (nadal kulce rotację). Po prostu część energii z postępowej jest zamieniana na rotacyjną. Pozdrawiam Medium
-
Odpowiem na temat Hop-Up. W swojej samoróbce (Sig Sauer P228 od STTi) wykorzystałem fragment silikonowej rurki, ale przy odrobinie zaparcia myślę, że można zastosować każdy rodzaj elastycznej uszczelki. Bardzo dobre linki do samego Hop-Up, jego działania i rozwiązań podał KaT: http://www.classicairsoft.net/Articles/hopup/hop2.html http://www.classicairsoft.net/Articles/hopup/hop3.htm http://www.classicairsoft.net/Articles/hopup/hop4.htm Taka drobna uwaga zaplanuj jakiś rodzaj regulacji Hop-Up, bo „wstrzelić się” w odpowiedni nacisk jest dosyć trudno, no i będziesz mógł używać kulek o różnych masach mając dobry zasięg jedynie przy regulacji, bez niej będzie to utrudnione. Poczytaj jeszcze te tematy: http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=10514 http://forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=8233 Prosiłbym jeszcze o udzielenie odpowiedzi osób z Rzeszowa gdzie kupić rurkę na lufę, a na temat Hop-Up szczegóły omawiać w wątkach do których podałem linki – myślę, że tak będzie lepiej. Pozdrawiam Medium PS. Rudolf2 przepraszam, że nie zdążyłem odpowiedzieć na e-maila – nie zdążyłem, odpowiadam tutaj, więc nie będę tego przepisywał, aby odpowiedzieć to samo. Nie obrażaj się proszę, ale do środy nie wiem, czy znajdę czas na sen i jedynie z obowiązku odwiedzam forum.
-
Headshot możesz się nie martwić o takie drobiazgi, na razie nie mogę zdradzać szczegółów... ale uwierz, dzięki pewnemu mało znanemu faktowi i nie zawsze zauważanemu drobnemu zjawisku, problem z kompatybilnością kulek i luf nie będzie miał większego znaczenia. Pozdrawiam Medium PS. To prawda, że mógłbyś przeredagować posta, aby się go czytało swobodniej.
-
Żeby nie było, że temat jest martwy. O kulkach z tworzywa do łożysk będzie można powrócić w lipcu. Dlaczego? 1. Mają być dopiero ściągnięte maszyny do produkcji tych kulek z USA z firmy TSUBAKI (właściciela). 2. Nie wiadomo jeszcze dokładnie konkretów dotyczących zaplanowanego do wykorzystania tworzywa. 3. W lipcu ma być wyprodukowana pierwsza partia próba łożysk (kulek również). 4. Brak jest absolutnie danych dotyczących ewentualnych kosztów a więc i ceny (nawet planowanej) samych kulek. Na razie wiedzę którą posiadam opieram na informacjach z działu sprzedaży, który nie za bardzo jest zorientowany w szczegółach technicznych, ale to i tak dużo jak na początek (moim skromnym zdaniem). Jeśli zatem ktoś dysponuje dodatkowymi informacjami - proszę pisać. Jak dowiem się czegoś więcej też będę o tym informował. Pozdrawiam Medium
-
Dodam kilka moim zdaniem ciekawych i pożytecznych linków: Tłumacz z różnych języków Prędkości kulek 0,2 g osiągane na różnych sprężynach Przelicznik wszystkich typów wielkości fizycznych (niekoniecznie z układu SI) Przelicznik tego co osiągają nasze zabawki Pozdrawiam Medium PS. Gdyby ktoś miał coś jeszcze ciekawego (pamiętając, że to forum AirSoftowe) proszę o dodanie. Jak coś mi się nie spodoba to usunę :D .
-
Średnica wewnętrzna dyszy cylindra.
Medium replied to Medium's topic in Archiwum - ogólne techniczne
Możesz zrobić tak, że będzie wchodziła w głąb lufy, ale moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest to wykorzystywane w replikach które widziałem dotychczas. Uszczelnienie jest na końcówce lufy i tworzy elastyczne, szczelne połączenie pomiędzy lufą i dyszą. Dodatkowo lufa wewnętrzna czasami jest na sprężynie, która po całkowitym ruchu dyszy do przodu nieznacznie ugina się i wzmacnia szczelność połączenia lufa – dysza. Pozdrawiam Medium -
Dzięki Grey Fox! Teraz trochę o teorii (jak ja tego nie lubię) :D Zachowując kolejność: 1. Dla nas ważniejsze od tego z jakiego tworzywa są wykonane jest ich masa, powtarzalność i jakość wykonania powierzchni i jeszcze kilku parametrów. 2. Produkcja do łożysk to bardzo wysoka jakość powierzchni i bardzo wąskie tolerancje - odrzuty produkcyjne byłyby wykonane dokładnej niż to czym "karmimy" nasze zabawki. 3. Wymiar 5,9 niewiele odbiega od tego, czego używamy, a rzekłbym więcej, ten wymiar przy takiej dokładności wykonania jak stalowe kulki do łożysk odpowiadałby mi (zapewne i Wam również) bardzo. 4. Miałem na studiach o łożyskach i zdaję sobie sprawę z wymaganej dokładności dlatego uważam, że jeśli taka firma będzie produkowała takie kulki postaram się by jedna z pierwszych partii, nawet odrzutów produkcyjnych (braków) trafiła do mnie do testów. Przypuszczam, że korzyść byłaby obopólna - TSUBAKI-HOOVER pozbywa się braków, a ja (MY wszyscy) mamy amunicję do naszych zabawek. Na marginesie - firma w której pracuję zakupuje w TSUBAKI-HOOVER stalowe kulki, dlatego Grey Fox pisz jak najwięcej informacji, "swoimi kanałami służbowymi" postarałbym się osiągnąć więcej informacji ewentualnie "wzorców do prób i testów", ale muszę wiedzieć jak najwięcej. Pozdrawiam Medium
-
Po pierwsze masz zasilacz, a nie ładowarkę. Ponieważ sam tak ładuję podzielę się bardzo ważną informacją. 1. Prąd tam podany jest maksymalnym obciążeniem zasilacza, ładować będziesz dużo dłużej. Najlepiej to sprawdzić za pomocą woltomierza (ja tak robię) dlatego przynajmniej kilka pierwszych ładowań musisz kontrolować napięcie i za jego pomocą czas ładowania. 2. Napięcie takich urządzeń zazwyczaj jest trochę wyższe niż podane, ale sprawdź woltomierzem, czy masz 1,6 V na ogniwo (podaję z zapasem) czyli bez obciążenia Twój zasilacz powinien dać minimum około 11,2 V (no powiedzmy minimalne minimum 10,5 V czyli 1,5 V). Jeśli napięcie będzie trochę wyższe - nic strasznego akumulator i tak "weźmie sobie" ile potrzebuje. Pozdrawiam Medium PS. Nie korzystaj z wyliczeń najpierw sprawdź z woltomierzem, mi z wyliczeń wychodziło 1 godzina i 36 minut, w rzeczywistości ładuję około 9 - 10 godzin.
-
Bardzo fajnie Grey Fox, że nas o tym informujesz. Teraz kilka pytań, czy ta wiadomość o produkcji kulek przez TSUBAKI-HOOVER ma jakieś rzeczywiste potwierdzenie? Pytam w taki sposób bo nie wiem, czy sam tam pracujesz, czy może ktoś z Twojej rodziny jest tam zatrudniony? Bardzo mnie interesuje ten temat. Tak dodatkowo 10 000 szt. kulek stalowych 6,35 mm z tej firmy kosztuje prawie 300 PLN (może dla niektórych to "grosze"). Oczywiście zmniejszenie ceny przy zastosowaniu tworzyw byłoby znaczące. Jeśli możesz dowiedz się: 1. Z jakiego materiału mają być te kulki? (nazwa handlowa tworzywa i producent) 2. Do jakich zastosowań mają być produkowane, dla jakiego odbiorcy? 3. Czy rzeczywiście mają być robione 5,9 mm? 4. W jakiej tolerancji będą produkowane? Jak odpowiesz choć trochę, będę temat drążył (być może nawet u źródła) ale muszę wiedzieć coś więcej. Pozdrawiam Medium
-
Dzisiaj polski czas 20:40 kanał ORT international (dostępny jako FTA na Hot Bird 6 12597V. Спецназ. "Вымпел". Не ради славы" Specnaz "Wympieł". Nie dla chwały. Zaczyna się nowa seria programów o jednostkach specjalnych Rosji. Pozdrawiam Medium