Kuba wspomina o stanie podstawowym czy jak to w języku prawniczym ująć gdzie właściciel lasu nie wie nic o strzelance. Ty Legion mówisz o strzelance kiedy leśnik jest angażowany wie co się będzie działo itd
Kuba przedstawia literę prawa i trochę bluzgów, Legion trochę bluzgów i trochę praktyki ... 100m od lasu wara z ogniem a środki pirotechniczne nie dosyć, że może spowodować pożar(zwłaszcza kiedy jakiś ćwierćinteligent użyje karmelka własnej roboty)to jeszcze płoszą zwierzynę.Leśnik ma tyle punktów zaczepienia,że szok, a niestety znam jednego takiego...służbiste.WLKP wie co to za miejscówka. Przepisów ASG nie ma, nie istnieją."Prawo ASG" jakie mamy to zbiór nie formalnych zasad... etyki, kodeksu postępowania.
Jak chcesz organizować imprezy... traktuj ludzi jak gamoni i myśl co mogą zrobić głupiego.Oczywiście bez obrazy, ale sam się za głowę chwytam jak widzę/słyszę co ludzie robią.
Oczywiście trzeba spotkać najpierw tego leśniczego.....a z mojego doświadczenia i nie tylko częste nie jest.Więc prawo prawem, teoria teorią a praktyka praktyką.
Dobranoc