AdAm
Użytkownik-
Posts
90 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AdAm
-
Ja podobnie jak "c0m4r" mam nowy wzór munduru pustynnego, który nosi oznaczenie "wz.124PI/MON". Jeśli chodzi o jego używanie to na razie tylko chyba ze dwa razy miałem na sobie bluzę, ale mogę to i owo rzucic na jego temat. Oto krótki opis. Zmiany jakie poczyniono w nowym mundurze w stosunku do poprzedniego objęły wzór kamuflażu i krój munduru. Kamuflaż Najjaśniejsza z barw piaskowych ma teraz ciemniejszy odcień, przez co lepiej pasuje do kolorystyki warunków pustynnych. Wg. mnie lepiej teraz wygląda. Krój munduru - nowy krój kieszeni, które pozbawione są zbędnej ozdobnej "zaszewki" (czy jak to cóś nazwać) tak charakterystycznej dla tradycyjnego kroju polskich mundurów - wreszcie ktos poszedł po rozum do głowy! - kieszenie udowe spodni umieszczone z boku, czyli tak w większości mundurów innych armii świata; nie ma już kieszonki na nóż - brak dolnej kieszonki na dole lewego rekawa - 4 kieszenie wewnętrzne bluzy: 2 całkiem spore zamykane na suwak i 2 u dołu bluzy na rzep - te to pasują min. na komórkę - rzepy jako zapięcia wszystkich kieszeni - hmm.... - brak gumki ściagającej w bluzie - większe rozcięcie mankietów rekawów, dzięki czemu łatwiej jest je podwijać - dobre rozwiązanie - wzmocniona drugą warstwa tkaniny część siedzeniowa spodni - rzepy na umieszczanie naszywki z nazwiskiem i znaku jednostki - górna część bluzy podszyta od spodu druga warstwą metriału takiego samego jak wierzchni, a nie grubszego, jak to jest w poprzedniej wersji munduru - upieram się, że to nie w celu ochrony przed spiekotą słoneczną, a jedynie pozostaść po kroju standartowego munduru Mój mały postulacik mogący zwiększyc funkcjonalnośc tego munduru to pewne powiększenie pojemności kieszeni, a zwłaszcza tych bocznych udowych spodni. W sumie tych u bluzy to może nie ma nawet potrzeby bo i tak w boju żołnierze nosza kamizelki. Generalnie to bardzo porządne wdzianko i przypuszczam, że jakością wykonania nie odstaje w ogóle lub prawie w ogóle od najlepszych na świecie. ps. uprzedzając ewentualne zapytania - nie mam mozliwości załatwienia tego munduru, dorwałem go po kilku miesiącach od momentu gdy zacząłem się o niego starać. Zresztą sam potrzebuję następnego egzemplarza dla kolekcjonera z zagrabanicy, więc jak kto wie, gdzie i jak można te wdzianko chwycić to ...
-
Parę moich słow toche "na" a trochę "obok" tematu. Ten plecak byłby w ogóle cacy (dla moich potrzeb), gdyby miał mniejszą pojemność - tak od 60 l do 75 l (bez komina) i gdyby był jednak z cordury. Pojemnośc 100 l do zwykłego lub nawet niezwykłego turystycznego użytku to dla mnie osobiście zbyt dużo. Od wielu lat używam Woodpeckera (czyli pierwowzóru tegoż wojskowego Alpinusa) w jego pierwszej wersji o pojemności 55 l (to w zasadzie model o poj. 65 l tyl, że bez doczepianych kieszeni bocznych) i całkowicie mi to wszędzie wystarcza (choć pewnie gdybym chciał do niego dorzucić np. jakąs długaśną linę to już byłoby kiepsko). Owszem, czasem jest wszystko upchane na ścisk i przy pakowaniu kombinuję, ale to dlatego, że nie rozwijam komina - mam takie widzimisię, bo wolę jak plecak jest najmniejszy, ma bardziej zgrabny wygląd i poręczniej się go nosi. Gdybym jeszcze miał zewnętrzne kieszenie boczne (czyli jak w modelu 65 l) to w ogóle full wypas. Tak se piszę, ale mimo wszystko sam mam lekką chętke na ten zestaw plecaków, a na obecną chwile to chciałbym dorwać ten mniejszy z nich patrolowy, albo może poczekac na plecak z zestawu MOPT - nowinki polskiego wyposażenia :roll:
-
Ja rozumiem, no ale inscenizacja akcji była przedstawiona tak jakby nie było żadnego drugiego rzutu czy wsparcia, bo ekipa miała tylko jeden samochód. Gdyby więc chcieć się trzymać tego co ludziska mogli zobaczyć, a nie tego co mogliby sobie wyobrazić, to w takich sytuacjach mogło niektórych np. mnie, nieco mocno zadziwić takie odejście od reguły "no man leave behind". Widzieliśmy bowiem tylko jak ekipa przyjeżdża jednym wozem, a potem sie ewakuje zostawiając na pastwę napastników swoich ludzi. Nie przypuszczam, aby taka właśnie procedura obowiązywała ochroniarzy w Iraku i dlatego też taki obrazek (bez wyjaśnienia) wygląda jak błąd i może wprowadzać lud przezd telewizorami w błąd. Tak się tylko czepiłem tego szczegółu :wink: Najważniejsze jednak, że generalnie to fajnie wam to wyszło. Pozdro
-
Tak się zwijali w tej pokazowej ewakuacji, że zostawili jednego ze swoich... :lol: chyba, że celowo porzucili go na straty z zadaniem opóźniania pogoni :lol:
-
Jeśli już sobie radzimy :wink: to polecam zapoznac sie z jakimś tekstem traktującym o fotografii i o tym jak warunki oświetlenia i parametry fotografowania wpływają na odwzorowanie barw. Poza tym, wystarczy porówanać naramienne flagi na obu fotach, by zobaczyc wyraźną różnicę w ich odcieniach i nasyceniu. Podobnie widać to, choć w mniejszym stopniu w barwach kamizelki woodlanda, a na obu fotach jest to dokładnie ta sama kamizelka. To link do tekstu, który według daty - 21 czerwca 2004, dopiero ma się ukazać, ale można go zobaczyć na pewnym forum, gdzie wymagana jest rejestracja - prosze bardzo: http://lightfighter.net/eve/ubb.x?a=tpc&s=...761&m=225109043 Pewnie za parę dni będzie on dostępny w normalnej formie na stronce www.armytimes.com
-
Co za Tomasz niewierny... Jeszcze jakieś wątpliwości? Wyraz "pattern" ozacza układ plam i nie musi odnosić się do kolorystyki. Wyraz "pattern" akurat w tym kontekście odnosi się też i do kolorystyki. Ja nie mam co do tego żadnych watpliwości, bo hmm... po prostu wiem, że taka jest prawda :wink: Mam jakieś i to wcale nie małe pojęcie na temat całego procesu tworzenia nowego kamuflażu US Army i wiem, że od jakiegoś czasu ambicją jego twórców było stworzenie kamuflażu uniwersalnego, na wszelkie typy środowiska. Taką próbą był wzór "scorpion" (inna jego nazwa to "crye") http://www.ssc.army.mil/soldier/media/drop...one/content.htm (na górze). Tu jest np. link do jednego z artykułów na ten temat http://www.natick.army.mil/about/pao/pubs/...dec/conceal.htm Fragment: Jak się okazało ostateczny wynik tych poszykiwań to ten pikselowaty nad którym toczymy dysputę. W cytacie z https://peosoldier.army.mil/default.asp?section=acu, który okazuje się być chyba ostatnią deską nadziei dla niedowiarków: chodzi o trzy wersje rozwojowe prototypów nowego munduru, a nie trzy wersje wzoru maskującego. :wink: Bo dalej mamy: oraz Różnica w odcieniach kolorów na zdjęciach to kwestia warunków oświetleniowych. Zdjęcia w pomieszczeniu wykonywane były przy świetle sztucznym - mają kolory cieplejsze i bardziej nasycone. Z kolei na zdjęciach w plenerze gościu jest wystawiony na słońce, kóre "wypala" kolory co nadaje im blady wygląd. Poza tym, na koniec już, mam takie fragment pewnego tekstu:
-
Tak właśnie łudzących się zdaje się być wielu. Trzeba jadnak spojrzeć prawdzie w oczy i przyjąć do wiadomości, że to jest jeden kamuflaż na różne środowiska, choć może trudno w to uwierzyć... W tekście poniżej jest konkretne wyjaśnienie (w języku angielskim) http://story.news.yahoo.com/news?tmpl=stor...rmy_new_uniform Fragment: Moim zdaniem kolory powinny byc bardziej nasycone, może przydałby sie też dodatkowo ta barwa "coyote brown" zastosoewana przez USMC, ale czy nawet po tych zmiana sprawdzi się to cudo jako kamuflaz uniwersalny...? Pozdro.
-
To jest kamuflaż uniwersalny, na wszelkie typy środowiska, a nie miejski, jak niektórzy zdają się myśleć / mieć nadzieję. Przynajmniej tak był pomyślany, a co wyszło to hmm... czas pokaże. Oto video (11,2 MB) http://www.ngb.army.mil/news/2004/06/newacu.wmv AdAm
-
Hełmy używane przez polskie wojsko są produkcji firmy Resal a nie Moratex, jak ktoś tu napisał. Tutaj jest o tym hełmie http://www.resal.pl/rsl12.htm Cena = 895 zł + 22% VAT
-
Dzięki. Co ciekawe, właśnie przed chwileczką ten adres "wygooglałem". Spróbuję tam. Pozdro.
-
nie myslales o wykonaniu takie naszywki na zamowienie? :) Taka myśl przeleciła mi nawet przez głowę, ale że nie orientuję się gdzie i za ile się takie robi to zapomniałem o tym pomyśle. Faktycznie jednak może spróbuję, tylko się zastanawiam jak taka naszywka była by widziana na np. polskim pustynniaku.
-
Fakt, że połączenie polskiej flagi z odpowiednią symboliką "naszywki" może być w ten sposób odczytywane i przy tym ocenione jako niestosowne. Nie myślałem o tym wcześniej - przysłoniła mi to uciecha z pomysłu i procesu tworzenia, zaś sama "naszywka" miała być w zamyśle jakoś tam humorystycznie związana ze mną jako człowiekiem, a nie jako stereotypowym Polakiem. Mam nadzieję, że jeśli jednak już komuś ten zestaw "flaga + znak" z czymś się skojarzy to będzie to np. polska (ułańska) fantazja, czy coś w tym stylu... :wink: Zresztą może niedługo zmienię te tło. Dzięki, mi też się mój pomysł spodobał, a i wykonanie wyszło w zasadzie całkiem w porządku.
-
Czołem ludziska, wpadłem tu i popełniłem opis tropikalnego polskiego munduru pustynnego, wiele z tego to truizmy, ale potrzebne dla pełnej charakterystyki wdzianka. Co do zdjęć eksponujących pojedyncze elementy tego munduru to ja posiadam foty bluzy i kapelusza. ------------- Polski mundur tropikalny w kamuflażu pustynnym "pustynna pantera" (oznaczony jako 124/MON) powstał na zamówienie polskiego wojska szykującego kontyngent do misji w Afganistanie pod koniec 2001r. Jego producentem jest firma Kama z Ostrowi Mazowieckiej. Mundur ten podobnie jak jego "leśna" tropikalna wersja uszyty jest z materiału o nazwie "snajper", którego struktura analogiczna jest do szeroko stosowanych na świecie tkanin typu rip-stop, czyli cienkich, lekkich, przewiewnych i szybko schnących, zabezpieczonych w pewnym stopniu przed rozdarciem za pomoca siatkowatej konstrukcji. Krój polskiego munduru pustynnego jest prawie taki sam jak w dobrze znanym standartowym obecnie używanym mundurze polowym. Jedyna różnica to brak w bluzie tylnych biodrowych kieszeni zapinanych na suwaki. Poza tym bluza posiada 7 kieszeni: 2 na dole bluzy, 2 na piersiach, 2 na ramionach (po 1 na każdym) i 1 mniejsza kieszonka na dole lewego rękawa zapinana na jeden guzik, a nie na dwa jak u pozostałych. Ściągacz w pasie bluzy wykonany jest z gumki i dzięki temu bluza dobrze, znaczy całkiem zgrabnie dopasowuje sie do sylwetki człowieka. Górna część bluzy podszyta jest od spodu drugą warstwą materiału grubszą od wierzchniej, niejasne jest dla mnie czemu ma to służyć, być może dla lepszej ochrony karku i górnej części pleców przed spiekotą słoneczną, ale wydaje mi się to zbędne. W ten sam sposób podszyte sa również wszelkie szwy pod kieszeniami co zapewne ma na celu ich wzmocnienie. Pod pachami znajdują się otworki wentylacyjne. Spodnie mają 6 kieszeni: 2 otwarte przy pasie i 4 udowe zamykane na klapkę na nogawkach (po 2 na każdej). Kieszenie na nogawkach rozlokowane są w znany i charakterystyczny dla polskich mundurów sposób tzn. jedna z przodu uda i jedna z tyłu uda. Dodatkowo na prawej nogawce jest z boku uda podłużna kieszonka na nóż. Pewną nowość w polskim umundurowaniu polowym stanowi kapelusz, który tak jak reszta kompletu wykonany jest z materiału "snajper". Kapelusz posiada 4 otwory wentylacyjne i szlufki do zamocowania maskowania. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość podpięcia z tyłu kapelusza woalki z materiału w kamuflażu dla lepszej ochrony karku przed palącymi promieniami słonecznymi. Uwzględniono w ten sposób doświadczenia "misjonarzy" z Afganistanu. Jako ciekawostkę podam, że producent nazwał ten kapelusz "Pustynna burza". Co do samego kamuflażu pustynnego, nazwnego "pustynna pantera" to deseń ten utworzono zmieniając po prostu barwy w standartowym "lesnym" wzorze typu "pantera", na bardziej odpowiednie dla warunków pustynnych. W efekcie tego polskie wojsko ma jeden wzór układu i kształtu plam kamuflażu, który tym samym może być łatwo rozpoznawalny w świecie jako polski. Jeśli chodzi zaś o kwestię efektywności tego kamuflażu, to moim zdaniem jest z tym całkiem nieźle, choć myślę, że byłoby z tym jeszcze lepiej gdyby krawedzie plam były bardziej poszarpane tak jak w DPM-ie albo łagodnie przenikające się. Podsumowując, polski mundur pustynny to porządna jakość, zarówno jeśli chodzi o wykonanie jak i materiał. Dzieki temu stanowi on naprawdę kawał dobrego militarnego ciucha. Jest wygodny w noszeniu i całkiem funkcjonalny. Pewne zastrzeżena możnaby mieć tylko odniośnie kroju kieszeni i sposobu ich usytuowania w spodniach, ale już i w tej kwestii prowadzone są próby ulepszenia - http://www.white.friko.pl/jpg/mundur-cieka...e_kieszenie.jpg
-
Hmmm... Z tego co mnie z kolei wiadomo to w noktowizji świecił się nie wzór "pantera", a wzór "puma" (chyba wz.89), czyli ten który był wprowadzany po "moro", na początku lat 90-tych, a następnie został zastępiony wzorem o nieco głupkowatej dla mnie nazwie "pantera" (wz.93) właśnie. Tak więc nazywanie tego wzoru kamuflazu, który obecnie noszą nasi wojacy "panterą" jest chyba całkiem poprawne (tak jest zreszta on powszechnie nazywany w sieci). Z ciekawostek to "puma" prze zagraniczniaków w sieci często nazywana jest wzorem krokodylowym, żabim albo gadzim (ang. reptile) np. http://pvtpyle.com/Warsaw%20Pact/Polish%20...e%20pattern.jpg Pozdro. :) -AdAm
-
Czołem, jestem tu nowy z wizytš. Czasem sobie tu tylko czytuję, a teraz wtršcę swoje 0.03 zł odnonie tematu. No nie do końca tak "zerowa" gdyż na stronce http://www.serwis-militarny.net/summit/ można zamówić te gore-texy. Gociu dogadał sie w tej sprawie z producentem (Summit). Co do pustynnej "pantery" to przede wszystkim bardzo fajnie, że mamy swój własny polski deseń, a nie jakš kopię zagranicznego jak np. Holendrzy czy Hiszpanie. Generalnie sie zgadzam, że to porzšdny funkcjonalny mundur, przede wszystkim za sprawš bardzo dobrego materiału (rip-stop), ale... mam parę uwag, które tyczš się głównie kroju. Pustynniak ma bowiem prawie identyczny krój co standartowy mundur, a zatem ma jego zalety i wady. Wady jak dla mnie to zbyt małe (za wšskie) kieszenie, z kompletnie bezsensownymi bezużytecznymi "zaszewkami" (czy jak tam to inaczej nazwać), których majš nadawać szykowny wyglšd całemu wdzianku, a poza tym to tylko i wyłšcznie zbyteczne skomplikowanie procesu szycia i marnotrawstwo materiału. Poodobnie po co jest ta mała kieszonka na dole lewego rękawa? Inna sprawa to dziwaczne rozwišzanie jakim sš kieszenie na przodzie uda, czy czasem spotykane jeszce bezsensowniejsze z tyłu uda. Co do pustynniaka to ma on włanie kieszenie i z przodu i z tyłu uda, a za to nie ma w bluzie tylnych kieszeni na suwak. Mnie osobicie dziwi po co ta dodatkowa warstwa grubszego materiały, którym podszyta jest cała góra bluzy, łšcznie z górš rękawów. Może to ma niby chronić od żaru, ale raczej na pewno przypiesza i intensyfikuje "gotowanie się" i pocenie. Znaczšce, ze np. Amerykanie tez tak próbowali przy pierwszej partii BDU w desert 6-color, ale z tego zrezygnowali i teraz majš jednowarstwowe (z tego co wiem, a mam tylko spodnie 3-color). Podsumowujšc, mundur tropikalny z rip-stopu (w tym w wersji pustynnej) i gore-tex to naprawdę udane ciuchy. Sygnałem wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom uzytkowników jest woalka przy kapeluszu. Widać, że w dziedzinie wyposażenia osobostego idzie lepsze i oby tak dalej. Pozdro. - AdAm