Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

AdAm

Użytkownik
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AdAm

  1. A oto wdzianko (kangurka?) we wzorze z ACU na aukcji eBay http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewI...ssPageName=WDVW
  2. Kilka fotek ACU. Jak widać z poniższych obrazków, kilka pierwszych zdjęć ACU w plenerze, na których wdzianko te jawiło się jako mocno szare były przekłamane jeśli chodzi o kolorystykę (notabene w Photoshopie da się je szybko przybliżyć do rzeczywistego znaczy własciwego wyglądu). Wersja w dużej rozdzielczości Wersja w dużej rozdzielczości Wersja w dużej rozdzielczości Duże Wersja w dużej rozdzielczości Wersja w dużej rozdzielczości
  3. Ależ życzę sobie jak najbardziej, tyle tylko, że dobrze by chyba było, gdyby wyrażając swe zdanie opierac je na rzeczowej i sensownej argumentacji. Inaczej polemika jest jałowa i ma charakter szarpany. Nie przeszkadza mi w żadnym razie, że MultiCam nie zdobył w twoich oczach uznania, ale irytuje mnie, gdy walisz argumentami całkowicie nieprawdziwymi. To, że podważasz ideę uniwersalności kamuflażu to jak najbardziej zrozumiałe. To, że jedynie na podstawie zdjęć kategoryczne wyrokujesz, że MultiCam jest totalnie i całkowicie do bani, to jeszcze da się zrozumieć. Ale tego, że kamuflaż ten zdawał Ci się być jedynie komercyjnym produktem opracowanym od początku do końca dla zbicia na nim kasy i zupełnie niezależnie od potrzeb wojska, a dodatkowo wzgardziło nim US Army, to takiego stwierdzenia jako kompletnie niezgodnego z prawdą nie da się przyjąć. Jakie "dojebać"?! Skoro w jakis tam sposób już się sprzeczamy, to chyba naturalnym jest, że będę wytykał ci błędy w argumentacji i tym samym podważał wszystko co z niej wynika i z czym się nie zgadzam. Poza tym, nie uważam wcale, że jest jakims super-duper kamuflażem i maskuje świetnie, ot po prostu wydaje mi się, że na biorąc pod uwagę te dziwaczne założenie o tej uniwersalności to całkiem dobry efekt. Ty zaś tryskasz pewnością, że jest przeokropny i w ogóle syf, kił i mogiła. A gdzie ty widzisz tę kampanię reklamową MultiCam-a i ponoć przesadne bicie piany na jego temat? To, że twórca MultiCam-a zamiast wywalić go do śmieci zamierzył sobie ucznić go produktem ogólnodostepnym przez co mógłby normalnie na nim zarabiać? To, że istnieje strona firmowa Crye poświęcona temu produktowi? To, że jakis fascynat zgrabnie prezentuje sobie na swej prywatnej stronce rózne wdzianka w tym wzorze, bo mu sięprzypadł do gustu? To, że przeróżne ludziska zainteresowane klimatami militarnymi uznali go ciekawy temat do dyskusji na rozmaitych forach? To, że ci, którym się spodobał lubią sobie o nim gaworzyć, wyłąpują różne nowinki na jego temat i tworzą tym samym pewien szum wokól tego wzorku, który przypadkowym owocem może byc faktycznie jakąs swoista moda, tyle, że powstała samoistnie? To, że ludziska z Blackwater się tym zainteresowali (o czym nic nie ma na stronie Crye tak ponoć według ciebie zabiegającej o rozgłos wokól MultiCam-a)?
  4. 8O :lol: oto moja odpowiedź do powyższego tekstu Przepraszam, jeśli za chwilkę zabrzmię nieco ironicznie, ale hmm... czy aby czytałeś to co napisałeś? Ze zrozumieniem? Nie pojmuję jak udaje ci się pogodzić w jednej wypowiedzi kwestie całkowicie ze sobą sprzeczne. Twierdzisz więc, że "kiepskość" MulitiCam-a właściwie nie tkwi jednak w jego takich a nie innych walorach maskujących, bo raz, że ocena tychże jest subiektywna, a dwa, że trudno oceniać cos takiego jak skutecznośc kamuflażu mając do dyspozycji tylko zdjęcia. W porządku, to pobrzemiewa nawet sensownie, tyle, że do momentu, gdy pojawia sie twoje wyjaśnienie tego na czym polega owa arcyfatalność, ktore nie dość, że nijak jej nie tłumaczy, to jeszcze stoi w rażącej sprzecności z pierwszą częścią twej wypowiedzi. Podajesz bowiem jeden mocny argumeny - MultiCam jest "słaby, nawet bardzo słaby" i nie dorownuje pod wzglem skutecznosci wielu innym Czyli jednak argument za tym ze "slaby" to mierna ponoc skutecznosc w maskowaniu... Ale zaraz, zaraz... Skoro podwazasz wiarygodnosc zdjec jako argumentow na "za" lub "przeciw", a jednoczesnie arbitralnie stwierdzasz, ze MultiCam przy porownaniu do innych kamuflazy jest do bani, to znaczy, ze.... A niech cie! Ty sam masz MultiCam-a albo miales okazje go potestowac w terenie! No i wszystko jasne. 8) Pozdro
  5. Pojecie uniwersalności kamuflażu jest w pewien sposób względne, bo zależy od tego jaką efektywność maskowania uznaje się (tzn. ktoś tam sobie uzna) za wystarczające w poszczególnych różnych typach środowiska. Biorąc pod uwage to co pisałem wcześniej można nazwać i traktować MultiCam-a jako kamuflaż na szeroki zakres typów środowsk, co jednak nie znaczy, że równie dobrze maskuje we wszystkich warunkach. W takim podjeściu można zresztą znaleźć analogię z innymi kamuflażami. Np. 3-color jest wzorem pustynnym i można go traktować jako taki uniwersalny na tereny pustynne, a przecież nie znaczy to, że jest równie dobry na wszystkie warunki wystepujące w krainach zapiaszczonych. Podobnie 6-color czy też jeśli chodzi o obszary z roślinnością to np. woodland czy flecktarn. Jeśli taki flecktarn, chodź głównie skuteczny w lesie, może być traktowany jako całkiem dobry również na inne nie-leśne warunki terenowe i tym samym niejako jest uznany jako uniwersalny w tej grupie środowisk roślinnych, to podobnie można postrzec zakres efektywności MulitiCam-a. Jest bardzo dobry w jakimś konkretnych typie środowiska, ale też zakres jego efektywności (wg. mnie dzięki dobraniu odpowiednich kolorków) rozpozciera się w jakimś tam, uznanym za wystarczający, stopniu także na inne warunki terenowe i akurat postarano się, a by były to warunki zarówno leśne jak i pustynne. Czy zaś jest rewolucyjny? Zależy jak na to spojrzeć. Na pewno pod jednym względem bezprzecznie tak. Nigdy wcześniej bowiem nikt nie postawił sobie celu stworzenia jednego kamuflażu mającego działać w tak szerokim zakresie środowisk, obejmujacych zarówno lasy jak i "piaskownice". W tym sensie jest to jakaś rewolucja w podejściu do tematu "kamuflaż". Skoro zas twierdzisz, ze zdjęcia nie kłamią, a jednocześnie wątpisz w jego skuteczność w zielonym lesie to proszę bardzo: ;) i inne http://www.multicampattern.com/images.htm A jeszcze jedno US Army nie wybrało go wcale nie dlatego, że nie jest żadną rewolucją i wolą stare sprawdzone wzory, czy też że okazał się być gorszy od "piksela" ACU. Zresztą "piksel" ten na zdjęciach nie wygląda pod żadnym względem lepiej od MultiCam-a, a na większości z tych fotek to po prostu arcyfatalnie. Co do tego, czy US Army spodziewało się czegoś lepszego to hmm... w końcu znaczy MultiCam powstawał przy udziale speców od kamuflażu z głównego ośrodka badawczo-rozwojowego armii amerykańskiej w Natick...
  6. Żartowałem, ale jak się chce coś zobaczyć tzn. że skuteczny i super albo nieskuteczny i do bani, to w ten sposób można to sobie zobaczyć ;) Ja zobaczyłem, że całkiem może być :D Jak już poradził ci "Yunior" po prostu przejrzyj co nieco o genezie powstania MultiCam-a, a przekonasz się, że to co napisałeś nijak do niego nie pasuje. Powyższa twa myśl jest właściwe równoznaczna z tezą, że wszystkie istniejące stroje maskujące są mniej więcej tak samo efektywne. Pozwolę sobie się z tym kategorycznie nie zgodzić. Ależ mundurek Crye wcale nie jest na tyle specjalnie zubożony jeśli chodzi o efektywność maskowania przez założenie o uniwersalności, żeby nie mógł być w jakichś warunkach lepszy od tych nieuniwersalnych. Uniwersalność, owszem narzuciła potrzebę znalezienia kompromisu w doborze kształtów barw i plam, ale to nie znaczy, że poprzez to, efekt końcowy jest tylko uśrednioną zbitką kolorków, która nie pasuje dobrze tak naprawdę do żadnych konkretnych warunków naturalnych. Gdyby zapomnieć o tej całej uniwersalności MulitCama i spróbować postrzec go jako kolejny "zwykły" kamuflaż, to chyba można sobie wyobrazić środowisko w jakim byłby w sam raz. Przez to można na niego spojrzeć podobnie jak na inne wzorki dobre tylko na jakies konkretne warunki, np. tiger stripe - na dżungle, czy 6color na skaliste pustynie. Następnie, można by zauwazyć, że właściwie jego kolorystyka pasowała by nawet całkiem dobrze na nieco inne środowisko. Potem z kolei można pomyśleć, że nawet chyba nieźle by sie sprawdzał w jeszcze innym typie terenu, nie byłby tam może optymalny i tak dobry jak jakies inne wzorki dedykowane specjalnie na te konkretne warunki, ale po prostu by wystarczał w jakims tam stopniu. Tak moim zdaniem należy patrzec na ten wzorek. Nie jest on równie dobry na wszystkie typy środowisk, ale jest bardzo dobry na jedno z nich (wg. mnie jakieś zielonopiaskowe klimaty, takie ani ciemny las, ani jasna pustynia), a przy tym całkiem niezły na wiele innych (las i piaski), w których działa współczesny żołnierz. Nie można tego powiedzieć o różnych innych bardziej specjalistycznych kamuflażach, które są super-duper w jednym konkretnym środowisku, a ich walory maskujące znacznie spadają w terenie odmiennym od niego np. tiger-strip. Tak na koniec jeszcze sam przyznam, że mimo iż MultiCam podoba mi się, to jednak chyba tradycyjny podział na dwa rodzaje kamuflaży tzn. na teren zarośniete roślinnością i na te piaskowe wydaje się wciąż mieć sens.
  7. Oznaczenia są następujące: wz. 124/MON - pustynny mundur tropikalny I wersji wz. 124 PI/MON - pustynny mundur tropikalny II wersji wz. 124 Z/MON - mundur tropikalny (rip-stop) we wzorze "pantera" Poza tym, to: wz. 130/MON - kurtka zimowa wz. 128/MON - komplet z gore-texem (na allegro widziełem kiedys kurtkę z gore oznaczona jako 130B/MON)
  8. Zgadza się, ale na upartego można to sobie spróbować zasymulować zerkając na te fotki po ich zmniejszeniu bądź patrząc na ekran monitora z dalszej odległości. Nie będzie to to samo, ale cóś tam ;) Crye to w MultiCam-ie produkuje tylko to co ma swej stronce, czyli dwa rodzaje bluzy i spodni, kapello o worek na hełm. Poza tym, jednak jak wiadomo oferuje różnego rodzaju materiały w tym wzorku, w które mogą zaopatrzeć się inni producenci i to oni zaczynają "lepić" z tego inne rozmaitości sprzetowe, takie jak ten plecaczek. Czy mam to rozumieć, że kwestionujesz wagę i użyteczności umundurowania w deformujące wzory maskujące, a tym samym sensowność wysiłków speców od tworzenia takich ubranek? Czy podważasz też profesjonalizm oraz poziom rzemiosła żołnierskiego tych wszystkich żołnierzy, którym jednolite wdzianka nie wystarczały i szukali czegoś bardziej wymyślnego, np. w Wietnamie...? Nie byli więc chyba zbyt dobrzy, albo nie wierzyli w swoje siły, skoro "olive drab" im nie wystarczał. Ech, wydziwiali tylko i wydziwiali te wszystkie spec-wojaki z farbowaniem sobie ubranek i kombinowaniem tiger-stripe-ów, a przeca mogli po prostu wziąść się poważnie za wojaczkę... Robili, i to chyba całkiem inetnsywnie, w ramach prac nad opracowaniem nowego uniwersalnego kamuflażu dla US Army. MultiCam powstawał dla i przy współpracy US Army i jak można przeczytać na stronie Crye, wzorek ten okazał sie być najlepszy spośród innych rozpatrywanych modeli. Swego czasu wspominany był w kilku różnych artykułach amerykańskich gazet wojskowych jako jeden z dwóch, które w testach okazały się najlepsze i ... nagle znienacka pojawił się ten zupełnie nowy "piksel" który został oficjalnie ogłoszony nowym deseniem na mundurki ACU. Ciekawe, że w artykułach prezentujących owego "piksela" nie ma żadnej wzmianki o testach i pracach badawczych nad nowym kamuflażem, które przecież były od jakiegoś czasu prowadzone. Wydaje się więc, że wzór ten powstał jakby zupełnie obok tych badań, a czemuż to własine on wygrał... :? Fragmencik o tym: http://www.multicampattern.com/about.htm "We tested it for over a year and a half with the US Army and found it to be more effective than we had originally thought possible. After 2 consecutive tests by the US Army, where it came in top out of all candidates for multiple environment effectiveness for day and night, we adjusted the scale and contrast of the pattern to account for production and laundering and have what is now called MultiCam." Nie bardzo rozumiem, co wy z tym, że za jasny ;) Owszem, do gęstego lasu o zmroku nie jest pewnie optymalny, ale to nie jest wzorek dedykowany tylko i wyłącznie na tak właśnie wąsko określone warunki. Co w takim razie można powiedzieć o "panterze" nadrukowanej na standartowy mundur, której wzór po spraniu z parunastu metrów wygląda na niemalże jednolity ciemnawy deseń, skuteczny właściwie głownie w zacienionym lesie. Trza przyznać, że co innego na gore-texach, gdzie już całkiem spoko jest z trwałością kolorków polskich plamek. Zaś co do tej uniwersalności, to tak mi się zdaje, że projektanci MultiCam-a szukając jakiegoś kompromisu w doborze kolorystyki między barwami odpowiednimi dla terenów zarośniętych i tych pustynnych, nie założyli sobie wcale, że efektywności wzoru ma być procentowo dokładnie tak samo dobra w jednych i drugich typach środowiska. Widać bowiem wyraźnie, że w pewnym stopniu dominują we wzorze jednak kolory zieleni i brazu, tyle, że w takich odcieniach, że zdają się też wpasowywać dobrze w tło ciemno-piaskowe (np. błotko), a przy mocnym oświetleniu może nawet w jaśniejsze piaskowe. Zauważcie, że działania w krainach pustynnych lub pustynnopodobnych nie oznaczają tylko i wyłącznie pętanie się w jednolitym, jasnopiaskowym krajobrazie surowej pustyni. Wystarczy pozerkać na foty z Iraku i Afganistanu.
  9. Hmm... a co konkretnie określasz mianem "nasze realia"? Pełen cieni las iglasty, czy las liściasty z gęstymi krzakami? A może łąka przy pochmurnej pogodzie? A czemuż nie kawałek terenu porośniety jasną roslinnością z połaciami piachu? Według mnie kolorystyka środowiska naturalnego "naszych realiów" nie odbiega w jakimś znacznym stopniu od tej typowej dla wiekszości obszarów lezących w szerokościach geograficznych obejmujących Polskę, czy bardziej ogólnie, Europę. To wszak kwestia podobnych albo wręcz takich samych warunków klimatycznych, a konkretnie strefy klimatu umiarkowanego. Moim zdaniem nie jest najlepszym rozwiazaniem patrzenie na kamuflaż będący z założenia wzorem na tereny porośniete roślinnością (czyli taki jak standartowy dla armii NATO), tylko z punktu widzenia warunków leśnych. W lesie to owszem jest masa cieni i faktycznie ciemne wzory mogą się sprawdzać, ale co gdy taki "ciemnawy" żołnierz z tychże kniei wyjdzie i zacznie odznaczac się swą ciemną plamą ("ciemnotą" ;) ) na odkrytych przestrzeniach, bardziej jednolitym i jaśniejszym tle rozmaitych łąk, dróg, piaszczystych połaci terenu (niekoniecznie od razu pustynnych)? Gdyby bowiem brać pod uwage tylko i wyłącznie działania w lesie to najlepszy byłyby wzory myśliwskie typu "real tree". Powtórzę zresztą jeszcze raz, że wedle moich wiedzy, w cieniu wszystko staje się ciemniejsze, więc i jasna plama traci na swej jasności. Dlatego też kolorystyka MulitCam-a nie wydaje mi się wcale zbyt jasna na las, tak to przynajmniej wygląda na fotkach.
  10. Nowe foty (gościa z MilitaryMorons) pokazujące nieco jak MultiCam sprawuje się w terenie porośniętym roślinkami.
  11. Potwierdzam. Sprzedawca w Azymucie, taki już nie młody wiekiem, skutecznie mnie zniechęcił do tego sklepu. Co najmniej dwa razy poczyłem się tam olany sikiem prostym. Pytając o cokolwiek owego faceta można doznać wrażenia, że on w tym sklepie jakaś karę odbywa. Kiedyś zagadałem o "marpat"-a, facet pokazał mi kopie, a ja na to, że w porządku i fajne, ale czy jest możliwośc zakupu oryginalnych. Po tych mych słowach facet wyraźnie zirytowany i zniecierpliwiony w opryskliwym tonie wygarnął mi mowę, że skoro pochodzą z USA to są oryginalne i, że w ogóle to o co mi chodzi. Omijam te sklepiszcze szerokim łukiem.
  12. Mnie się wydaje, że ktoś tu jednak coś pisał o tym ukrywaniu twarzy i moja wypowiedź jest odpowiedzią na teksty:
  13. Mam wrażenie, że sugerujesz jakoby z racji korzyści jakie Crye może zdobyć na tym, że ich produkt przyjał Blackwater, wynika że to Crye zabiegał aby jakoś specjalnie na tym właśnie fakcie budować swą strategie marketingową promocji owego kamuflażu. Tymczasem przynajmniej na ich stronie nie ma żadnej wzmianki o tym. Nie jestem pewien, czy aby wspólne przedsiewzięcie z Blackwater czyli te "Blackwater gear line" był jakąś wyjątkową szansą na promocję dla MultiCam-a w sytuacji, gdy potencjalni kupcy powinni słyszeć o tym kamuflażu dużo wcześniej. Innymi słowy, to najpierw narodziła się "legenda" MultiCam, a "BW gear line" jest po prostu jej konsekwencją. Nieco paradoksalnie bowiem, największą reklamę zrobili mu ci, którym nie przypadł dp gustu, czyli ludzie odpowiedzialnie w US Army za przyjęcie nowego kamuflażu w mudnurach ACU. Wystarczy przejrzeć wątki o ACU na rozmaitych forach militarnych. Wiadomo, że Blackwater nie miał też nic wspólnego z powstaniem MultiCam, czy też tego oporzadzenia. Najprawdopodobniej po prostu ludziom z Blackwater spodobał się produkt Crye, a po nawiązaniu kontaktu między obiema firmami postanowiły, że zrobią wspólny projekt z zyskiem dla obu. Crye wykorzysta swe pomysły tzn. MultiCam i elementy oporzadzenia z programu Fututre Force Warrior w praktyce, przy tyma zrabiając na tym, a BW będzie mieć z tego dobre mundury i ekwipunek. Dla tego kto nie zechce wywalić kasy na akurast te sprzęty, pozostaje szereg innych możliwości zdobycia jakichś wdzianek w MultiCam-ie. Tylko czekać, aż pojawią sie BDU w tym wzorze. Racja, że zdjęcia na stronce MultiCam nie mówią wszystkiego. Fotografia to baaaardzo elastyczne "narzedzie", a dodatkowo trza miec na uwaze, że w takim Photoshopie można zrobić prawie wszystko ze wszystkim. (ja np. ostatnio bawiałem się poprawiając sobie na fotkach kolorystykę szarawych pikselowatych ACU) Warto jednak wziąść pod uwagę, że kamuflaż ten jest owocem projektu przeprowadzonego we współpracy z głownym ośrodkiem badawczym armii amerykańskiej w Natick. Wzór ten przeszedł pozytywnie przez wiele testów. Dodam, że ostateczny zwyciężca rywalizacji o miano oficjalnego nowego kamuflazu US Army czyli ten szarozielony "piksel" wygrał rzutem na taśmę. Wielce znamienne jest również, że w oficjalnych publikacjach o nim nie ma właściwie żadnej wzmianki o testach porównawczych z innymi eksperymentalnymi kamuflażami... Nie ma też nic o pracach prowadzonych nad kamuflażem kierowanych przez ośrodek w Natick... Nie bardzo rozumiem, w czym wzory pikselowate miałyby być bardziej nowoczesne od MultiCam-a. Według mnie to raczej idea uniwersalności wzoru z Crye stanowi o jakiejś próbie rozwoju w dziedzinoe kamuflażu, o jakims kroku naprzód. Dlatego też to do niego bardziej pasuje określenie "nowoczesny". Poza tym, w MultiCam widac dość ciekawe rozwiązania połaczenia z sobą kilku różnych pomysłów na kompozycję plam maskujących. Są mianowicie plamy raz płynnie przechodzące z jednej w drugą, a raz rozdzielone ostrą krawedzią. Są jednocześnie małe wyraźne plamki "rozdziabowujące" sylwetkę i rozmieszane ze sobą plamy większe, które stanowią tło dla tych mniejszych (kłania się "desert 6-color"). Wszystko to z sobą całkiem nieźle współgra. Wybór barw i odcieni jest na tyle trafny, że wydaje się pasować do kolorystyki wielu rodzajów środowiska. Bardzo dobrze, że kolory nie sa specjalnie ciemne. Przez to nie rzucają sie w oczy na jednolitych jasnym tle piaskowym. Przy tym wcale nie jest za jasny na pełne cieni środowisko leśne, bo przecież w zasięgu cienia wszystko staje się ciemniejsze, więc i jasna plamka przestaje być plamką jasną. Idea uniwersalności kamuflażu z załozenia opiera się na pewnym kompromisie. Ma być on wynikiem pewnego zadania z dziedziny optymalizacji "czegoś" przy zadanych "jakichś" określonych warunkach brzegowych. Sedno tkwi w znalezieniu kompromisu najlepszego pod założonym kątem. Moim zdaniem MultiCam wydaje się być naprawdę niezłym efektem takich starań. Hehe - to naiwne Hargin. To produkt komercyjny i to drogi! Nie jest w takim sensie komercyjny jak sugerujesz, bo nie zapominaj, że powstał dla potrzeb i na zamówienie US Army więc nie jako komercyjny! Jego sukces na rynku cywilnym to niejako efekt uboczny (błedu jakichś decydentów w US Army :wink: ). Analogicznie rzecz ma sie w przypadku tego kosmicznie wyglądajacego oporzadzenia. Oba produkty powstawały ściśle wedle wymagań armii, a nie pod gusta odbiorców cywilnych. Musiały być skuteczne, a nie atrakcyjnie wyglądać. To zaś, że da się na tym nieźle zarobić oferując to cywilom i licząc na wytworzenie sie pewnej mody to inna sprawa. Podsumowując, mnie tam MultiCam pasi (dobór barw to strzał w dziesiątkę). Pozdrawiam
  14. Panowie, nie przesadzajcie z ta tajemniczością. Zasada niepublikowania wyraźnych zdjęć twarzy żołnierzy z jednostek specjalnych zajmujących sioę również antyterrorem takich jak Grom, nie jest sztywną zasadą dla samej zasady, a przynajmniej nie powinna taką być. Przecież reguła ta została ustalona z jakichś konkretnych powodów i w sytuacji, gdy powody przestają być aktualne to i ona sama przestaje mieć sens. Zgodnie z tym, rozumiem, że na fotografii na której mozna rozpoznać twarz spec-żołnierza twarz ową się zakrywa. Zaś już np. w sytuacji gdy na fotce rysy twarzy są zniekształcone kamuflażem, na łbie spec-żołnierza jest hełm, na oczach gogle, a sama postać jest na dalekim tle, to silenie się na zakrywanie twarzy zakrawa na tępe "nadgorlistwo" wynikające z niezrozumienia tematu. Z tego powodu logicznie rzecz biorac nie ma żadnych przeciwskazań by ujawiniać twarze i czasem personalia ludzi, którzy już nie służą w Grom-ie. Dlatego też pokazują czasem w TV różnych eks-gromowców jak np. ekspertów od czegoś tam. Zaś zdjęcia poległych eks-gromowców nijak nie mogą zaszkodzić jednostce, ani też rodzinie zmarłych. Więcej racjonalnego podejścia do realiów życzę niektórym wielbicielom wszelkiej super-duper tajności.
  15. Kolejne foty: Duża rozdz. Duża rozdz.
  16. Swego czasu zaprezentowano prototypowe nowe umundurowanie polowe US Air Force w kamuflażu typu "tiger stripe" w niebiesko-szaro-zielonych barwach. Po pół roklu testów miała na podstawie zebranych uwag i opinii tesyujących je żołnierzy miała zapaść decyzja co dalej z tym wdziankiem, tzn. czy i w jakim zakresie je zmodyfikować przed wprowadzeniem do powszechnego użycia. Niedawno właśnie oficjaline ogłoszono jakie są efekty tych testów. Mianowicie dowództwo USAF w odpowiedzi na krytykę kolorystycki owych mundurków zdecydowało o opracowaniu i podaniu dlszym testom nowego modelu tego wdzianka o innym wzorze kamuflażu. Ów nowy wzór to być pikselowaty tiger stripe wymyślony przez Tiger Stripe Products, która to firma wcześniej zrobiła dla USAF tego niebieskiego tiger stripe-a. Jego kolory wydają się mieć dużo lepsze własciwości maskujące niż wcześniejszy prototyp. Są to mianowicie: piaskowy, niebeiski (?) i dwa odcienie zieleni. Oto fotka: Ta sama fotka ale duuuuża Tekst w j. ang.http://www.af.mil/news/story.asp?storyID=123009087 Co ciekawe, nie jest to wcale najnowszy model pikselowatego tiger-a zrobionego opracowanego przez Tiger Striope Products (http://www.tspcamo.com/sys-tmpl/door/)
  17. Wygląda na to, że MultiCam po tym jak nie został ostatecznie wybrany na nowy wzór kamuflażu US Army, to ma się całkiem dobrze (jeśli można to tak ująć). Zdążył zdobyć pewną popularność i został min. zauważony przez ludzi z BlackWater. Powstaje właśnie (oficjalna data startu to 24.09.2004) system oporzadzenia o nazwie Blackwater Gear, który pokryty będzie kamuflażem MultiCam. Blackwater Gear to efekt prac zespołu złożonego z trzech firm: Blackwater, Michael's of Oregon - producenta elementów oprzadzenia taktycznego i Crye Precision (część Crye Associates) - twórcy MultiCam. Co ciekawe, w systemie tym są zastosowane rozwiązania, które firma Crye Associates opracowała na potrzeby projektu systemu oporzadzenia żołnierza pzryszłosci tzw. "scorpion ensemble" (w ramach programu Future Force Warrior). Rzucają się w oczy zwłaszcza moduły - pojemniki transportowe umieszczane na plecach człowieka, ale nie na środku jak tradycyjne plecaki, tylko po bokach, tzn. bardziej na barkach niż plecach. http://www.blackwaterusa.com/btw2004/artic.../1101frank.html http://www.blackwatergear.com/ Przykładowa fotka:
  18. W sumie racja, bo z nożem żartów niet. Rzucę jednak, że jest jedna teoretyczna zaleta noża w rękach przeciwnika - ano taka, że jest wskazówką co do taktyki założonej przez gościa tzn. jego najbardziej prawdopodobnych posunięć. Posiadacz noża w łapie njaprawdopodobnie skupi sie na tej broni, pozostawiając w tyle różne uderzenia pięścią, kopnięcia czy podcięcia. Sposób trzymania noża z kolei może sugerować konketne techniki "nożowe". W ten sposób facet jest bardziej przewidywalny i wiadomo, na jakiego typu obronę można się nastawiać i to jest ten jeden plus dla broniącego się. Oczywiście jeśli jest na to chociażby chwilka czasu i gigantyczna porcja zimnej krwi by sobie to uświadomić. Na takim podejściu opiera się samoobrona przed atakiem nożem. Oczywiście podkreślam, że to tylko teoria, ale może być chyba przydatna w sytuacjach, gdyby naprawdę nie było żadnej innej możliwości uniknięcia rozlewu krwi. Albo diabelnie szybkim (F=m x a) i o stalowej psychice i doskonałym technicznie i zdeterminowanym - Bruce Lee miał 170 cm i około 60 kg wagi... Dokładnie to samo mówił kiedys gość u którego od wielu lat trenuje karate. Facet był nieraz biegłym sądowym w wiadomym temacie, więc wie coś o tym. I z tego względu są najcześciej "przywódcami stada" (śmieci), a teoria samoobrony mówi, że gdy nie ma możliwości ucieczki czy uniknięcia starcia to właśnie na nich powinna skupić się akcja obrony-kontratak (w domyśle desperacki :wink: ). Wyeliminowanie najsilniejszego daje większy efekt niż któregoś ze słabszych. Tyle teoria, ale sprawdzona w świecie zwierząt i tych zwierząt w ludzkiej skórze. Dodam jeszcze, że generalizowanie przy porównywaniu różnego rodzaju stylów, sztuk czy systemów walki pod kątem ich realnej przydatności może być lekkim nieporozumieniem. Czasem bowiem, jak widzę, w tego typu dywagacjach wszelkie sztuki walki są uznawane za przestarzałe, za nieprzystające do realiów, za zbyt hermetyczne i schematyczne, a tak nie można uogólniać. Wśród trenujących je są bowiem bardzo różne podejścia do tematu. Są przeca sztukmistrze nastawieni głównie na rywalizację sportową (np. widzi się takie Kyokushin, Taekwon-do, czy wszelkie nowe rozmaite "boxingi"), przez co sparingi są dostosowan do reguł odpowiednich zawodów, a to może skutkować dziwacznymi nieraz nawykami. Są przesadnie błąkajacy w oblokach medytanci, sztywno zamknięci w regułach sprzed wieków traktujący sztuke walki prawie jak skansen. Są też jednak ćwiczący coś tam sięgające korzeniami wieki wstecz, ale wciąż rozwijajace się, dla których rozmaite rzeczy prezentowane w różnych nowoczesnych Combatach nie są żadną nowością, chociaż np. nie są wcale kojarzone z danym stylem walki. Zresztą te wszystkie słynne uciski na gałki oczne, ściskania genitaliów itp. to techniki, których symboliczne odpowiedniki można są obecne w niektórych niemłodych przecież kata w karate. I tak zresztą, jak wszyscy wiemy, podstawa to szybkie nogi. To tyle moich 0.03 zł nic zbytnio ciekawego nie wnoszących do dyskusji :wink:
  19. Ja wiem, że w celach komercyjnych robią kopie MARPAT-a http://www.splav.ru/tkani/tkani.htm (po prawej wersje "digital"), ale nic mi nie wiadomo, żeby sami stworzyli coś nowego w oparciu o ideę rysunku pikselowatego. Wzoru "partizan" za taki nie uważam. Tak poza tym, to jako pewną ciekawostkę można uznać, że właśnie Rosjanie chyba jako pierwsi opracowali wzór kamuflażu, w którym rysunek krawędzi plam przez swój "schodkowy wygląd" może przypominać obrazek z pikseli. Chodzi rzecz jasna o deseń znany z kombinezonów KLMK.
  20. Te 4 testowe wersje to efekt kombinacji 2 wersji rysunku kamuflażu tzn. pikselowatego (digital) i woodland oraz 2 wersji kolorystycznych tzn. z dominacją barwy niebieskiej i z dominacją szarej. Do tego dochodzą dwa rodzaje kroju, jeden zbliżony do wdzianka MCCUU marines, a drugi to fason BDU. Deseń plam niebieskich dwóch odcienie szarości i czerni ma nie tyle maskowac człowieka a maskować rozmaite zabrudzenia, plamy np. ze smarów i olejów, o które na okręcie nie trudno. Przede wszystkim jednak chodzi pewnie o zmianę wizerunku marynarzy US Navy, czyli nie pozostawanie w tyle w tej kwestii za resztą wojsk USA. Temat ze zdjęciami jest tu: http://www.militaryphotos.net/forums/viewt...pic.php?t=24326 Tak poza ty, to pikselowatą odmianę "tiger stripe"-a szykuje sobie do testowania US Air Force. Wygląda na to, że całe wojsko USA przejdzie na piksele w rozmaitych wersjach. Szczerze mówiąc, ta swoista moda na piksele mine już trochę nuży. Pewnie niedługo ze swoimi kopiami pikseli wyskoczą jak zwykle Chińczycy, potem Rosjanie. Przyznam przy tym, że sama idea tego rysunku kamuflażu nie jest zła, ale to nie jest jakaś spektakularna rewolucja w dziedziine maskowaina taktycznego.
  21. Te kamizelki były prezentowane min. na niedawnym pokazie nowego nowinek sprzętowych dla IV zmiany polskiego kontyngentu w Iraku. Powstały pierwotnie dla 1 PSK. Co do samego wyglądy to zauważyłem, że przyjęto taką konstrukcję szelek, a własciwie ich regulacji, że z przodu na górze z prawej strony nie ma dostosowania do opierania na tej cześci kolby broni, bo w tym miejscu są dwie klamerki regulacyjne. Jednak moge przypuszczać, że pewnie klamerki te są tak umiejscowione, że nie przeszkadzają w opieraniu kolby na ramieniu powyżej ich albo obok szelki, która w tym miejscu jest dość wąska. Ciekaw jestem też, co dalej z Modułowym Oporządzeniem Patrolowo-Taktycznym, które również armia testowała w Iraku, a które jako rozwiązenie systemowe wydaje się co najmniej nie gorsze od wyrobów firmy Miwo. Swoją drogą na zdjęciach z pokazu z 24.09 widać w kamizelkach troszkę lekki mętlik. Żołnierze noszą tam np. kamizelkę KT-12 (nie modułowa) firmy Miwo nałożoną na kamizelkę kuloodporną z kieszeniami wyglądaającą na starą OLV lub nową systemu MOPAT z modułami.
  22. He he, nie wiem bo nie przeszedłem preselekcji :wink: :( Widać nie miałeś szczęścia. Szkoda, bo wnosząc po twoich przygotowaniach, pewnie później na diabelskich marszach Selekcji dawałbyś sobie radę. Swoją drogą jak widziałem w TV to nawydziwiali ostatnio z tą preselekcją i oprócz serii 5 ćwiczeń to w ramach dogrywki (chyba?) była jeszcze jakaś gonitwa w morzu, wdrapywania się na wieże.
  23. Ja z kolei chciałbym się pochwalić :wink: patentem, dzieki któremu buty obcierające kostkę i z tego względu szykowane przeze mnie na odstawkę stały się butami nadającymi się do chodzenia i z tego względu przeznaczonymi na dalsze użytkowanie. Otóż swego czasu zakupiłem byłem buty trekkingowe / górskie Aku model Amazon, które były nieznacznie zbyt duże na mnie i podczas podchodzenia pod górę pięta leciutko w nich "chodziła" ocierając o szew wewnątrz buta. Skutek parodniowego pętania się po Bieszczadach rok temu = zbliżyłem sie wówczas do świętości w myśl zasady "cierpienie uświęca" i poznałem co skrywa skóra mych pięt. Zeszły tydzień zaś łaziłem po Tatrach w tych samych butach i spoko, da się chodzić. Dlaczegóż? Ano prosty sposób - wycięty i odpowiednio wyprofilowany kawałek karimaty umieszczony na tylnej ściance wewnątrz części piętowej buta, przyklejony dwoma kawałkiami plastra, aby przy delikatnym wsadzaniu stopy się nie przesunął. Pod tym zaś kawałkiem karimaty wcześinej przykleiłem taki plaster-wkładke do luźnego obuwai firmy Scholl, ale on sam niewiele dawał. Dzieki takiej konkstrukcji pięta miała ciaśniej i nie tarła o szew. Szybko przestałem czuć, że mam coś dodatkowego w bucie, bo wkładka łatwo dopasowuje się do kształtu stopy i buta. Oczywiście po paru godzinach karimata się mocno spłaszcza, ale i tak działa, a jeśli się obsuwa lub deformuje, to można wsadzic nową taką samą wkładkę i znowu jest w porządku. Co do skarpet, to nic nowego nie rzuce, używam generalnie dwóch par grubszych trekkingowych firmy Accapi na zmianę, jedna z dużym procentem włóknem Coolmax, a druga z wełną i innymi dodatkami. Są w porządku. ps. Hubert jak tam na Selekcji było? Tempo 8?
  24. Jako ciekawostkę podam, że całkiem niedawno na eBayu były trzy zestawu eksperymentalnego umundurowania Close Combat Uniform (CCU) (testowane min. w Iraku), na podstawie którego powstał obecny krój Army Combat Uniform. Jeden z tych kompletów był właśnie we wzorze nazywającym się teraz oficjalnie Multicam. Poza tym, jeden był w innym eksperymentalnym wzorze "urban track" (lub w innej wariacji z serii eksperymentalnych kamuflaży o rysunku typu "track"), a jeszcze jeden w "woodland". Poszły jak świeże bułeczki. Dodam jeszcze, że według twórców Multicam, decyzja o tym, że ich wzór nie został wybrany na nowy kamuflarz US Army zapadła wcale nie dlatego, że był on gorszy od tego pikselowatego... Widać zaważyły inne czynniki.
  25. MULTICAM to wzór kamuflażu uniwersalnego powstały w firmie Crye Associates, a konkretnie w jej oddziale o nazwie Crye Precision, gdzie opracowano go razem ze specjalistami z US Army Natick Soldier Research Center. http://cryeprecision.com Firma Crye jest zaangażowana w prace nad projektem Future Force Warrior (taki Landwarrior dalszej przyszłości) i przy tej okazji zrodził się ten oto kamuflaż, który wszedł do prac badawczych zmierzajacych do stworzenia nowego kamuflazu dla US Army. Wówczas wzór ten znany był jako Scorpion (od nazwy projektu systemu munduru przyszłosci Scorpiopn ensemble) lub Crye (wiadomo dlaczego). Testy wykazay, że jest całkiem dobry, ale ostatecznie nowym kamuflażem US Army został jednak jak wiadomo ten pikselowaty "niewiadomoco" ;) Cóż, wobec takiego obrotu spraw firma Crye Associates wymyśliła, że jej kamuflaż juz pod oficialną nazwą MULTICAM rzuci na rynek, a zajmie się tym specjalnie jej oddział - Crye Precision. Ten wzór wydaje się być całkiem, całkiem. Miło było by go dorwać.
×
×
  • Create New...