Harry, rozumiem, że w kupie czujesz się lepiej, ale jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy.
Na Narviku, byłem jedyny stylizowany na Polaka (Strzelca Podhalanskiego). I byłem z tego dumny. A gdy wypadłem na trzech "Niemców"( z których jednego ustrzeliłem) i dostałem serię po brzuchu, to było mi miło jak usłyszałem: o k... zabilismy Polaka!
Teraz też będę zadowolony, nawet jak tylko ja jedyny będę mieć orła na hełmie. A jak przyjadą koledzy ze Słowacji i Czech, to zobaczą, że pamiętamy, że o Monte Cassino walczyli też Polacy (a przynajmniej, że ja pamiętam).