Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

victor

Użytkownik
  • Posts

    712
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by victor

  1. Ja bym niebieskich zamienił na czerwonych i wtedy można scenariusz rozegrać w klimatach wojny domowej w Rosji 1917-1924 ;-)
  2. Artyleria okrętowa rulez :uśmiech: Swego czasu nawet edytowałem sobie scenariusze - gęsta zabudowa + zboże (ładnie się pali ;-) ) w kotlinie bez wyjścia. Do tego spotterzy artylerii okrętowej, wyłączony fog of war i można było zobaczyć jak batalion piechoty biega z napisem "rotued" od jednego końca kotliny do drugiego :wink: Tylko Jadgtiger i Tygrys Królewski były w stanie przeżyć ten ostrzał (unieruchomione rzecz jasna i o ile załoga nie spanikowała i nie porzuciła pojazdów). Hm chyba któryś z moich przodków był hunem, a przynajmniej wandalem ;-) Natomiast w Quick battles ustawionych na meeting engagment artyleria okrętowa nie ma prawa bytu - kiedyś zaszalałem i ją sobie kupiłem - ostrzał bodajże 12 min od wybrania celu :wink: Bez target reference point nie ma o czym mówić... Ale za to co za efekt wystrzałów gdy ziemia drży, a light buildingsy pękają jak domki z kart 8)
  3. Steel Panthers nie. W Close Combat się zagrywałem swego czasu, ale nigdy nie grałem po sieci. Ucieszyłem się, że wyszedł ten Iron Cross ale wszędzie piszą że to kicha :???:
  4. Przy tym przyroście naturalnym to chyba nigdy ;-) Sama Moskwa ma tylu mieszkańców co 1/4 naszego kraju... ;-)
  5. Ja najbardziej lubiłem CMBB -> tam jest największa różnorodność oddziałów i sprzętu po obydwu stronach. Bo alianci to same shermany prawie mają ;-) Muszę sobie kupić bo teraz 19 zł kosztuje :uśmiech:
  6. W CMBO nie grałem chyba od 3 lat... Ale postaram się odnaleźć płytkę bo chętnie zagrałbym partyjkę :uśmiech:
  7. Czy gra ktoś w combat mission? Szukam chętnych do gry w sieci (obecnie mam niestety tylko CMAK) TCP lub PBEM, najchętniej na gotowych mapach. Reszta szczegółów do dogrania. screeny z gry
  8. No i znowu rozwiano moje nadzieje co do skutecznej broni AT: RECENZJA LAW M72A2 Ale ciekawe na jakiej zasadzie strzela tymi gumowymi kulami - czy do tego też jest potrzebny jakiś specjalny granat gazowy - a jak tak to jaki???
  9. samemu sobie odpowiadając na pytanie ;-) - piszą że do 50 m :strach: strona na redwolfie + filmik Jakby to potaniało chociaż o połowę, to naprawdę mógłby to być przełom w airsoftowej broni AT :uśmiech:
  10. Czekam z niecierpliwością - gdyby miało to jakieś sensowne osiągi niewątpliwie byłoby to duże urozmaicenie do naszej zabawy. Oczywiście po tym jak by spadły ceny ;-)
  11. granatnik Wow super! a sprawdzał ktoś jaki zasięg mają te gumowe kule?
  12. Fence miał zrobić prototyp granatnika z markera paintballowego LINK do dyskusji na forum Bergetu Nie wiem jak to wyszło. Pod warunkiem, że nie będzie to CKM przeciwpancerny ;-) to sam pomysł wydaje się obiecujący.
  13. OFT A ja osobiście jestem za tym, że jak ktoś organizuje "coś większego" to żeby informację wrzucał właśnie na forum ogólnopolskie. Bo inaczej żeby nie przegapić jakiejś interesującej imprezy mam regularnie sprawdzać 16 forów wojewódzkich? Już kilka razy poniewczasie plułem sobie w brodę, że przegapiłem w ten sposób kilka fajnych imprez. Chyba po to jest na wmasgu podział na fora regionalne i ogólnopolskie, że w regionalnych umieszczamy ogłoszenia o zwykłych strzelankach, a o tych większych (przynajmniej w założeniu) w ogólnopolskim. Sory za OFT Pozdrawiam
  14. Przepraszam, ale zrozumiałem, że zaopatrzenie ma lądować w F6. Nie dogadaliśmy się :? :( A wylądowało w G6 żebym mógł powiedzieć przy jakim punkcie charakterystycznym wylądowało (budynek)
  15. Mimo wszystko apeluję o cierpliwość. Manewry zakończyły się w niedzielę późnym popołudniem, a większość z nas pracuje w tygodniu więc nie było czasu się tym zająć. Na pewno materiały pojawią się po weekendzie. Będę przynajmniej nękał w tej sprawie. Pozdrawiam Victor
  16. Zgodnie z obietnicą mapka z rozkazami (nie mylić z wykonaniem) Rozkazy: a) LWP (Maciek)ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/I/10/06 PLUTON I I. ZAJĄĆ I UTRZYMAĆ MOST W KW. I7 1. GODZ. Z - DESANT W KW. G10 2. GODZ. Z + 30 min. – ATAK NA MOST ZNAJDUJĄCY SIĘ W KW. I7 3. ZABEZPIECZYĆ ZDOBYTY MOST I ZAMELDOWAĆ SIĘ PRZEZ RADIO UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. G10 BĘDZIE LĄDOWAĆ SZTAB I III PLUTON - WOJSKA SOJUSZNICZE BĘDĄ OPEROWAĆ W KW.: G7, G8, H8 - ROWNOLEGLE W KW. H8 III PLUTON BĘDZIE ROZBIJAŁ STANOWISKA OBRONY P-LOT - NIE DOPUŚCIĆ WOJSK N-PLA USIŁUJĄCYCH DOSTARCZYĆ NA MOST ŁADUNKI WYBUCHOWE - UMIEŚCIĆ SNAJPERA LIKWIDUJĄCEGO PRÓBY WYSADZENIA MOSTU - ZAOPATRZENIE I SZPITAL ZNAJDOWAĆ SIĘ BĘDĄ W POŁUDNIOWEJ CZĘŚCI KW. I8 KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ I PLUTONU: 8.1 PMR KOD I PLUTONU: ZIEMIA KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD III PLUTONU: SŁOŃCE UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/II/10/06 PLUTON II I. ZNISZCZYĆ BATERIĘ DZIAŁ PRZECIWLOTNICZYCH W KW. E7 1. GODZ. Z - DESANT W KW. E4 2. GODZ. Z + 30 min. – ATAK NA BATERIĘ P-LOT. W KW. E7 UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. E4 WYLĄDUJE 1 GRUPA SPECJALNA, KTÓRA PRZEJMIE ZAOPATRZENIE I ULOKOWANA W KW. F6 BĘDZIE BLOKOWAĆ POSIŁKI WROGA II. ZAJĄĆ I UTRZYMAĆ MOST W KW. I7 1. W KW. F6 POBRAĆ ZAOPATRZENIE OD 1 GR. SPEC. 2. POŁĄCZYĆ SIĘ Z 2 GR. SPEC. OPERUJĄCĄ W KW. H6 3. ZDOBYĆ MOST ZNAJDUJĄCY SIĘ W KW. I7 4. ZABEZPIECZYĆ ZDOBYTY MOST I ZAMELDOWAĆ SIĘ PRZEZ RADIO UWAGI: - WOJSKA SOJUSZNICZE BĘDĄ OPEROWAĆ W KW.: G6, H6, I6 - NIE DOPUŚCIĆ WOJSK N-PLA USIŁUJĄCYCH DOSTARCZYĆ NA MOST ŁADUNKI WYBUCHOWE - UMIEŚCIĆ SNAJPERA LIKWIDUJĄCEGO PRÓBY WYSADZENIA MOSTU KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ II PLUTONU: 8.2 PMR KOD II PLUTONU: KSIĘŻYC KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD 1 GR. SPEC.: DĄB KOD 2 GR. SPEC.: JARZĘBINA UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/III/10/06 PLUTON III I. ZNISZCZYĆ BATERIĘ DZIAŁ PRZECIWLOTNICZYCH W KW. H8 1. GODZ. Z - DESANT W KW. G10 2. GODZ. Z + 30 min. – ATAK NA BATERIĘ P-LOT. W KW. H8 UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. G10 BĘDZIE LĄDOWAĆ SZTAB I I PLUTON - WOJSKA SOJUSZNICZE BĘDĄ OPEROWAĆ W KW.: G7, G8, I7, I8 - ROWNOLEGLE W KW.: I7, I8 I PLUTON BĘDZIE ZAJMOWAŁ MOST - ZAOPATRZENIE I SZPITAL ZNAJDOWAĆ SIĘ BĘDĄ W POŁUDNIOWEJ CZĘŚCI KW. I8 KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ III PLUTONU: 8.3 PMR KOD III PLUTONU: SŁOŃCE KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD I PLUTONU: ZIEMIA UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/01/10/06 1 GRUPA SPECJALNA I. ZABLOKOWAĆ POSIŁKI WROGA ZMIERZAJĄCE W KIERUNKU BATERII P-LOT W KW. E7 1. GODZ. Z - DESANT W KW. E4 2. ODNALEZIENIE ZAOPATRZENIA I PRZEMARSZ DO KW. F6 3. GODZ. Z + 30 min. – BLOKOWANIE POSIŁKÓW N-PLA UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. E4 WYLĄDUJE II PLUTON, KTÓRY O GODZ. Z + 30 min. UDERZY NA BATERIE OBRONY P-LOT W KW. E7 - WYDAWAĆ II PLUTONOWI ZAOPATRZENIE PODCZAS ATAKU - W RAZIE POTRZEBY WSPOMÓC ATAK NA BATERIĘ P-LOT W KW. E7 II. ANGAŻOWAĆ SIŁY N-PLA W REJONIE KW. F7 1. W KW. F6 ODDAĆ ZAOPATRZENIE II PLUTONOWI 2. WYKONAĆ SERIĘ ATAKÓW POZOROWANYCH W REJONIE KW. F7 UWAGI: - DO TEGO ETAPU PRZECHODZICIE PO ZNISZCZENIU W KW. E7 PRZEZ II PLUTON STANOWISK OBRONY P-LOT - WOJSKA SOJUSZNICZE BĘDĄ OPEROWAĆ W KW.: E7, G6, G7 - UNIKAĆ STRAT WŁASNYCH, W RAZIE POTRZEBY SZYBKO ODSKOCZYĆ, POTEM ZNOWU NACISKAĆ KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ 1 GR. SPEC.: 8.4 PMR KOD 1 GR. SPEC.: DĄB KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD II PLUTONU: KSIĘŻYC UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/02/10/06 2 GRUPA SPECJALNA I. ROZPOZNAĆ SIŁY WROGA W KW.: H6, I6 1. GODZ. Z - DESANT W KW. H5 2. ODNALEZIENIE ZAOPATRZENIA I JEGO UKRYCIE W PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI KW. H6 3. GODZ. Z + 30 min. – ROZPOZNANIE SIŁ N-PLA NA PÓŁNOC OD MOSTU W KW. I7 UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. H6 WYLĄDUJE 3 GRUPA SPECJALNA, KTÓRA O GODZ. Z + 30 min. WYKONA ATAK POZOROWANY NA WROGA ZNAJDUJĄCEGO SIĘ W KW.: G6, G7 - NIE DOPUŚCIĆ WOJSK N-PLA USIŁUJĄCYCH DOSTARCZYĆ NA MOST ŁADUNKI WYBUCHOWE II. ZAJĄĆ I UTRZYMAĆ MOST W KW. I7 1. POŁĄCZYĆ SIĘ Z II PLUTONEM PRZYBYŁYM Z PÓŁNOCY 2. ZDOBYĆ MOST ZNAJDUJĄCY SIĘ W KW. I7 3. ZABEZPIECZYĆ ZDOBYTY MOST I ZAMELDOWAĆ SIĘ PRZEZ RADIO UWAGI: - WOJSKA SOJUSZNICZE BĘDĄ OPEROWAĆ W KW.: G6, G7 - NIE DOPUŚCIĆ WOJSK N-PLA USIŁUJĄCYCH DOSTARCZYĆ NA MOST ŁADUNKI WYBUCHOWE KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ 2 GR. SPEC.: 8.5 PMR KOD 2 GR. SPEC.: JARZĘBINA KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD 3 GR. SPEC.: BUK KOD II PLUTONU: KSIĘŻYC UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/03/10/06 3 GRUPA SPECJALNA I. ANGAŻOWAĆ SIŁY N-PLA W REJONIE KW. G6-G7 1. GODZ. Z - DESANT W KW. H5 2. ODNALEZIENIE ZAOPATRZENIA I JEGO UKRYCIE W PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI KW. H6 3. GODZ. Z + 30 min. – WYKONAĆ SERIĘ ATAKÓW POZOROWANYCH W REJONIE KW. G6-G7 UWAGI: - ROWNOLEGLE W KW. H5 WYLĄDUJE 2 GRUPA SPECJALNA, KTÓRA O GODZ. Z + 30 min. WYKONA ROZPOZNANIE POZYCJI WROGA ZNAJDUJĄCEGO SIĘ W KW.: H6, I6 - UNIKAĆ STRAT WŁASNYCH, W RAZIE POTRZEBY SZYBKO ODSKOCZYĆ, POTEM ZNOWU NACISKAĆ KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ II PLUTONU: 8.6 PMR KOD 3 GR. SPEC.: BUK KOD SZTABU: GWIAZDKA KOD 2 GR. SPEC.: JARZĘBINA UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/04/10/06 4 GRUPA SPECJALNA I. ANGAŻOWAĆ SIŁY N-PLA W REJONIE KW. G7 1. GODZ. Z - DESANT W KW. F9 2. WYKONAĆ PRZEMARSZ W DO KW. G7 3. GODZ. Z + 30 min. - WYKONAĆ SERIĘ ATAKÓW POZOROWANYCH W REJONIE KW. G7 UWAGI: - UNIKAĆ STRAT WŁASNYCH, W RAZIE POTRZEBY SZYBKO ODSKOCZYĆ, POTEM ZNOWU NACISKAĆ KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ II PLUTONU: 8.7 PMR KOD 4 GR. SPEC.: BRZOZA KOD SZTABU: GWIAZDKA UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD ŚCIŚLE TAJNE Rozkaz 01/05/10/06 5 GRUPA SPECJALNA I. ANGAŻOWAĆ SIŁY N-PLA W REJONIE KW. F8 1. GODZ. Z - DESANT W KW. D8 2. ROZPOZNAĆ POZYCJE NIEPRZYJACIELA W REJONIE WZGÓRZA W KW. E8 3. GODZ. Z + 30 min. - WYKONAĆ SERIĘ ATAKÓW POZOROWANYCH NA LOTNISKO W KW. F8 UWAGI: - UNIKAĆ STRAT WŁASNYCH, W RAZIE POTRZEBY SZYBKO ODSKOCZYĆ, POTEM ZNOWU NACISKAĆ - W MIARĘ MOŻLIWOŚCI ZAJĄĆ WZGÓRZE W KW. E8 I MELDOWAĆ AKTYWNOŚĆ N-PLA NA TERENIE I W POBLIŻU LOTNISKA W KW. F8 KANAŁ ŁĄCZNOŚCI ZE SZTABEM: 7.0 PMR KANAŁ ŁĄCZNOŚCI WEWNĘTRZNEJ II PLUTONU: 8.8 PMR KOD 5 GR. SPEC.: SOSNA KOD SZTABU: GWIAZDKA UWAGA: 1. UTRZYMYWAĆ STAŁĄ ŁĄCZNOŚĆ ZE SZTABEM 2. MELDOWAĆ DZIAŁANIA PLUTONU 3. MELDOWAĆ WSZELKIE PRZEJAWY AKTYWNOŚCI WROGA (W SZCZEGÓLNOŚCI OBECNOŚĆ SZTABÓW BĄDŹ SZPITALI) Dowódca 3 Kompanii 1 Batalionu 7 Pułku 6DPD B) Obrona Terytorialna (Boofuls) Raport dowódcy Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Cappuccio” Skład grupy: Dowódca: kapitan Boofuls (zastępca Kapitana sir Patryka) Alfa: Ppor. Sylwek Chochoł Gruby Tomtus Rafał Salieri Robert Bravo: Ppor. Weq Dixon Ksawery Solid Hamster Charli: Ppor. Croogol Kasior Wodzu Passo Look Dudi Wojtas + 2 osoby Zadania: Alfa – obrona lotniska, szpitala polowego oraz składu amunicji. Bravo – Patrolowanie terenu między mostami – wsparcie grup Alfa i Charli. Charli – Obrona mostu oraz działa pl. Wykonanie zadań: Po przybyciu wsparcia obrona mostu nr 1 (obok lotniska) oraz 1 działa pl. Została przekazana oddziałom przybyłym z odsieczą. Na rozkaz most został wysadzony. Alfa – obrona lotniska i innych przekazanych obiektów – zadanie wykonane w 100% Bravo – główne zadanie wspierać Charli - zadanie wykonane w 100% Charli – obrona mostu nr 2 i działa pl. - zadanie wykonane w 100% Liczyłem na mniejszy chaos w dowodzeniu – nie wina organizatora, tzn. że jednak ludzie będą patrzeć na pagony. I tak musiałem opierdzielić kilku sierżantów. Na pogodę! Ale klimacik był w tej ulewie! Trudności to (nie wiem czy to nazwać trudnością): ograniczenie amunicji – chociaż dałem skrzynkę przenośną na most nr 2. Poza tym wszystko grało! Jak chciałem wsparcie to je dostawałem, jak inni chcieli to też dostawali. Ładunki wybuchowe również. SGO „Cappuccio” wykonała wszystkie powierzone zadania (wyjątek stanowią most nr 1 i działo nr 1 - obrona i dowodzenie zostało przekazane grupie, która była tak liczna jak moja) Pozdrawiam kpt. Boofuls c) NATO (Reg) Raport (nieco opisowy) dowódcy sił NATO: etap 1 (godzin niestety nie podam) 1) Założyłem, że przeciwnik przypuści dwa ataki: na lotnisko i na most (jako punkty o najwyższym dla nas i dla nich znaczeniu strategicznym). Dlatego też, z braku łączności z "Duńczykami" uznałem, że w pierwszej fazie gry lotnisko należy spisać na straty (nie znałem siły Duńczyków ani rozmieszczenia) i umocnić maksymalnie oba mosty, jako punkty kluczowe do zwycięstwa. Dodatkowo wiedząc o charakterze desantowym ataku, nie miałem pewności czy po drodze nie napotkamy oporu, dlatego jako pierwsze wybrałem punkty najbliższe i dopiero po zajęciu pozycji i rozeznaniu w sytuacji planowałem wydać kolejne rozkazy. 2) Moje siły składały się z 4 plutonów (dwa po około 10-12 osóB) i 2 mniej liczne. Liczniejsze plutony otrzymały rozkaz zajęcia, opanowania i zaminowania mostów (z możliwością natychmiastowego wysadzenia). Przy czym wiedząc ile się buduje takie mosty uznałem, że wysadzenie obu nie jest w moim interesie. Dlatego też założyłem, że ze względu na utrudnioną obronę mostu "wirtualnego" ("0M4", kwadrat F/G7), to jego będę bronił ile się da, a następnie go wysadzę, co też się stało. Rozkaz obrony i wysadzenia tego mostu otrzymał 2 Pluton "Alutka", drugiego zaś - "0M5", 3 Pluton "Krycha" (z nim, jak i z plutonem "Zocha" niestety straciłem od początku kontakt). Po wysadzeniu mostu część plutonu "Alutka" opanowała lotnisko gdzie po małych komplikacjach logistycznych udało się wysłać posiłki - lotnisko było już nasze do końca scenariusza. 3) 1 Pluton "Irena" otrzymał rozkaz obrony działa "0D1" (kwadrat E7), którego utrata była jedynym momentem zaskoczenia (na szczęście zarówno "Irenie", jak i Ice - wysłanemu łącznikowi ze sztabu, przypadkiem udało się znaleźć zrzuty spadochronowe npla i nie miał on czym tego działa wysadzić). W momencie gdy działo padło, chwilę po tym obrona mostu "0M4" słabła i kazałem go wysadzić. Działo "0D1" przestało mieć dla mnie od tego momentu znaczenie strategiczne. Były jednak próby odbicia go. Działo "0D2" w kwadracie H8 uznałem za mniej ważne od samego mostu "0M5" i do jego obrony nie wyznaczyłem nikogo. Przyznam, że spodziewałem się najsilniejszego ataku na ten właśnie punkt - most "0M5" (szczególnie po wysadzeniu mostu "0M4"). Jego odbicie mogłoby pochłonąc ogromne straty i zająć dużo więcej czasu niż 15min, w jakim LWP miało utrzymać most do zwycięstwa. Zakładałem mimo wszystko, że w razie możliwości załoga mostu nie dopuści do jego zdobycia. Działo zostało ostatecznie wysadzone. 4) Pluton ostatni - 4, miał zadanie zupełnie inne. Gdy na manewrach zaczyna mieć znaczenie dowodzenie, postanowiłem pozbawić go strony przeciwnej (jednocześnie spodziewając się podobnego ruchu npla ). 4 Pluton "Zocha" liczący 4 osoby + 3 (z początku kilkoro z nich niestety nie wiem co robiło po nie tej stronie rzeki co powinni być) mieli przeniknąć mostem "0M5" na teren przeciwnika, nieujawniać się, unikac kontaktu, wytropić jego sztab i wyeliminować z gry, co im się udało kilkukrotnie w ciągu dnia. Po wykonaniu zadania krążyli oni po terenie npla i atakowali go często, jak mi meldowano, niespodziewającego się ataku od pleców. Ruszyli na działo "0D2", ale zakładam, że było już za późno - ponownie z nimi utraciłem w tedy kontakt. 5) Sztab starałem się trzymać z daleka od walk, ale nie za daleko. Pierwsza pozycja sztabu, to F6 (niedaleko mostu "0M4"). Ze względu na zauważenie spadochroniarzy npla (w tym doszło do kontaktu wzrokowego) przemieściliśmy sztab w mniej widoczne miejsce i łatwiejsze do obrony w kwadracie G5. Gdy ciągle słyszeliśmy ruch przeciwnika i "głosy", przenieśliśmy sztab ostatecznie do wieży w kwadracie I4 (zaraz obok punktu respawn) stając się jednocześnie jej obroną. Była też ona bonusowymi punktami dla LWP. Stamtąd do końca pierwszego etapu już dowodziliśmy. W skrócie: - działo "0D1" - 1 Pluton "Irena" - utracone ale nie wysadzone - działo "0D2" - brak obrony - utracone i wysadzone - most "0M4" - 2 Pluton "Alutka" - utrzymany i wysadzony - most "0M5" - 3 Pluton "Krycha" - utrzymany do końca - lotnisko "0L3" - brak obrony - przejęte i utrzymane Podsumowując dzień w 95% przebiegł pod kontrolą (o dziwo). Oczywiście na poziomie dowództwa. Chociaż i tutaj wdawał się drobny chaos, szczególnie gdy miałem dwa radia + telefon komórkowy jednocześnie nadające Z pomoca przyszła Ice i przejęła część komunikatów Ze swojej strony popełniłem błąd, którego najbardziej żałuję - zapomniałem na początku rozdysponować rekwizyty plutonom i zrobiłem to dopiero później (zaraz po zajęciu pierwszej pozycji sztabu) poprzez gońców. Jedynym plutonem, którego nie udało mi się zaopatrzyć była "Zocha", który mimo pozbawienia bandaży doskonale wypełniła zadanie. O sytuacji na moście "0M5" najlepiej jak się wypowie jego załoga OK, mała poprawka. Właśnie się dowiedziałem, że grupa "Zocha" przekroczyła linię rzeki na moście 0M4, nie jak mieli - 0M5. Obeszła teren lotniska od prawej strony (E8 ) i następnie obchodząc szerokim łukiem natrafiła na sztab npla w kwadracie I8, gdzie ostatecznie go zlikwidowała, biorąc jednego jeńca.
  17. @ Reg -> pisałem powyższego posta przed przeczytaniem Twojego :wink: Cieszę się że zupełnie niezależenie doszliśmy, jak mi się wydaje, do podobnych wniosków. @ Kuba -> Prosiłbym o konsekwencję. Jeżeli piszesz mi PW to rozumiem, że jest to kwestia między nami. Jeżeli jednak powołujesz się publicznie na wysłanego mi PW to mam prośbę abyś na przyszłość pisał wszystko na ogólnym forum. Ja się nie obrażam. Trudno mi natomiast odpowiadać na rzeczy, które publicznie tylko insynuujesz, że podniosłeś na PW, gdyż szanuję coś takiego jak prywatna rozmowa w 4 oczy. A tak w temacie podsumowując - do kogo Kuba masz żal, że manewry nie spełniły oczekiwań? - do organizatorów czy uczestników(bo jak wynika z Twoich postów nie odegrali zbyt dobrze Twoim zdaniem roli żołnierzy, oficerów i podoficerów, a to w szczególności w trakcie rozgrywki zapanował chaos, a nawet o zgrozo, niektóre oddziały się zgubiły!). Z Twoich wypowiedzi wynika, że do jednych i do drugich. Jeżeli do organizatorów to ok, faktycznie nie wszytsko wyszło tak jak planowaliśmy... Ale jak do uczestników, to zastanowiłbyś się nad sobą chwilkę...
  18. z niecierpliwością czekamy na wyniki pracy wytwórni :mrgreen: @Maciek -> dziękuje Ci za czas i nakład pracy poświęcony w przygotowanie rozkazów i generalnie pracę sztabową. Gratuluje także postawy w trakcie manewrów - wiem, że zrobiłeś wszystko żeby wygrać, ale bez naginania reguł, a także bez "szukania winnych" czy zgłaszania pretensji do całego świata. Jak już pisałem, o zwycięstwie decyduje wg mnie w 60% szczęście. Zupełnie szczerze mówiąc zadania LWP były bardzo trudne do przeprowadzenia. Na dodatek faktycznie wiele rzeczy "sprzysięgło się" przeciwko Tobie, jak problemy z łącznością, odnalezieniem zasobników i zagubionym oddziałami. Co do ataku oddziałem sztabu na most była to zagrywka va banque, ale również wpisuje się przez to w tradycję polskiej sztuki wojennej (patrz np Falenty). @Kuba -> dziękuje za uwagi, pozwolisz się, że odniosę się wybiórczo, co mam nadzieję nie znaczy, że w sposób wyrwany z kontekstu Zgadza się, o ile "łapanką" można nazwać dowódców teamów którzy tworzyli trzon plutonów/drużyn. Póki co absolwentów Westpointu wśród uczestników nie było. Na wojnie nie byłem, czerpie więc swoją wiedzę na jej temat jedynie z książek historycznych, wspomnień etc. Obraz wojny jaki się z nich wyłania to kompletny chaos rozumiany jako niezgodność realizacji z planami, i na dodatek nad którym nikt do końca nie panuje. Bez doskonałej łączności radiowej i żelaznej dyscypliny oczywsitym było że wpływ głównodowodzących na rozgrywkę poza momentem wydania rozkazów(tych wysłanych drogą mailową) był niewielki. A z tego co piszecie zabrakło jednego i częściowo drugiego. Rzeczywistość to nie gra komputerowa - tutaj problemem nie jest tylko gdzie jest przeciwnik i co robi, ale gdzie są własne oddziały i co robią (o czym boleśnie przekonali się dowódcy). Na polu walki wzrastała za to rola dowódców niższego szczebla, od których umiejętności i dążenia do realizacji otrzymanych rozkazów zależało powodzenia całego przedsięwzięcia i głównie szczęścia(o czym też już pisałem). Przy tak skomplikowanej operacji(w sensie zadań stawianych przed LWP) jak ów desant niemożliwym było żeby wszystko poszło zgodnie z planem - a to nie zgubiły się oddziały, odnaleziono wszystkie zasobniki itd. Zakałdając nawet zupełną bierność przeciwnika jak dla mnie to ciężkie zadanie. A przeciwnik bynajmniej nie był bierny. Jednocześnie trudno mieć pretensje do oddziałów, że nie udało im się zrealizować rozkazów punkt po punkcie, jeżeli tylko do tego dążyły z całych sił. W życiu nie zawsze wszytsko się udaje, a tylko w grze komputerowej oddział dociera zawsze na czas z punktu A do B. Tym bardziej trudno to wymagać od kombinowanych ad hoc oddziałów, które jako całość po raz pierwszy zobaczyły się w dniu manewrów. 4MOZA jako team usiłuje się zgrać od ponad 2 lat z różnym :wink: skutkiem, więc nawet przez myśl mi nie przeszło, że sklecony na poczekaniu 60 osobowy oddział będzie działał jak jeden organizm. Jeżeli się to jednej ze stron udało to tym większa zasługa dla dowódców wszystkich szczebli jak i żołnierzy. Ponadto jestem skłonny zaryzykować twierdzenie, że nawet gdyby wszyscy uczestnicy przeczytali tak wartościową pozycję jak podręcznik d-cy plutonu zmechanizowanego, a nawet czołgowego i desantowego, niewiele by to zmieniło. Jakkolwiek podkład teoretyczny jest ważny, bez zgrania się w "ogniu" i ćwiczeń praktycznych nie można oczekiwać ładu i porządku. Wydaje mi się że gdyby zebrać z różnych "prawdziwych" jednostek wojskowych poborowych i utworzyć z nich oddziały takie jak na manewrach, wcale nie odbyłyby się one bez chaosu. A to nie była przecież symulacja działań oddziałów specjalnych tylko z jednej strony LWP (żołnierze z poboru), a z drugiej wojsk obrony terytorialnej (jw). Zgranie się wymaga czasu i praktyki. Armia Czerwona podczas II WW potrzebowała na to kilku lat i kilku milionów zabitych. Dlatego wierzę, że mimo wszystko te manewry dla osób oczekujących od asg czegoś więcej niż strzelanki-jebanki a'la counterstrike były krokiem w dobrą stronę. Życie również jest skomplikowane i jego reguł uczymy się przez cały czas na nowo. A uważam, że jakkolwiek skomplikowane reguły wymagają czasu na ich przyswojenie to potem procentują w postaci przyjemności z rozgrywki (więcej reguł(limit ammo, medycy, pirotechnika)->więcej problemów do przezwyciężenie(np brak amunicji, brak bandaży, brak materiałów wybuchowych)->więcej przyjemności). Przynajmniej ja to tak widzę. Chyba że komuś sprawia przyjemność jak wszystko idzie jak po maśle. Ale to chyba kwestia podejścia do życia w ogóle, a nie tylko do asg. Cóż każdy ocenia po sobie, ale zakładam, że asg jest mimo wszystko rozgrywką elitarną. W tym sensie, że opiera się na gentelmańskiej umowie przestrzegania zasad (wszytskich nie tylko przyznawania się do trafień)... Ja przynajmniej nie mam zamiaru nikogo pilnować, jak ktoś chce oszukiwać i tak będzie oszukiwał. Jedyne co to można wobec takiej osoby zastosować ostracyzm. Co do fps to pragnę Cię uspokoić -TANAKI które widziałeś mieściły się w limicie. Mogę mówić tylko o sytuacjach zgłasznych mi osobiście (każdy wiedział, że jestem na respawnie), komu i co jeszcze zgłaszałeś? A sprawę którą mi zgłosiłeś myślałem, że wyjaśniliśmy na miejscu - przynajmniej gdy ode mnie odchodziłeś powiedziałeś, że nieporozumienie prawdopodobnie wynika z tego, że nie wiedziałeś że pozwoliłem w 2 scenriuszu na reaktywacje bandaży raz wykorzystanych w 1? Sam sobie odpowiedziałeś w ostatnim zdaniu... Każdy ma prawo do swojego zdania. Z moimi zastrzeżeniami jak powyżej. O gustach się nie dyskutuje. Co kto lubi. Ale ostrzegałem, że manewry mają charakter taktyczny. Odsyłam do mojego posta, w tym wątku sprzed ponad miesiąca, w odpowiedzi na pytanie Księżniczki. To, że nie wszystkim oddziałom udało się wykonać rozkazy i przez to zapanował chaos jak dla mnie pozostaje w zgodzie z charakterem manewrów, z powodów opisanych szerzej wyżej. To były manewry, a nie defilada.
  19. @WOjtas-> naprawdę nie odbieram tego jako "marudzenia", dobrze że piszecie co Wam się nie podobało - chodzi o to żeby nie poełniać 2x tych samych błędów :mrgreen:
  20. Ano właśnie bo dodajmy, że przeciwnik nic nie wiedział nt. zasobników, ergo :wink: nie szukał ich :mrgreen: Skrzynki zostały znalezione dopiero przez oddziały "odsieczy" a te zaczynały rozgrywkę z przeprawy i dopiero po tym jak Obrona Terytorialna zameldowała o dostrzeżeniu spadochroniarzy. Tak więc to naprawdę nie było tak, że zasobniki desantowe były z definicji prezentem dla NATO. Znaleźli je chociaż ich nie szukali. LWP wiedziało że ma ich szukać i chociaż mniej-więcej gdzie szukać (w praktyce więcej przyn,ajmniej w przypadku 2 skrzyń - obok wieży za obozem i obok działa).
  21. @Lordi -> dzięki za prybycie, cieszę się że Wam się podobało. Dzięki również za raport :D
  22. @Tanitive - po pierwsze dziękuje za przybycie i cieszę się że mankamnety o których piszesz nie zepsuły Ci zabawy. Zostały sformułowane jako pytania, więc czuję się w obowiązku na nie odpowiedzieć/usprawiedliwić. Hm jak niby mam zaktualizować zdjęcie lotnicze Pasternika? Można by oczywiście zrobić mapkę nie opartą na zdjęciu tylko na symbolach, tylko podejrzewam, że efekt byłby jeszcze gorszy... A najmniejsza dostępna skala map topograficznych (czy jak to się tam nazywa) to 1:10.000 czyli cały teren działań to jedna zielona plama, bez zaznaczenia budynków... No ale jak most drogowy mógł być o połowę bliżej niż na mapie? Mapa była zdjęciem i most był na niej zaznaczony w dobrym miejscu... Co do ładunków - skrzynka o której piszesz leżała nie ruszona przez przeciwnika przez około 30 min (Miron czuwał co się z nią dzieje). Na wypadek kłopotów ze znalezienem jednej ze skrzynek zrzuciliśmy 3 z ładunkami (potrzebowaliście 2). Z tego tylko jedna była przy terenie wroga, a były na tele widoczne, że potem przecuwnik je znalazł bez problemu... Zarzut częściowo słuszny - tyle, że w momencie o którym mówisz na respawn dotarło ponad 50% sił LWP łącznie z całym sztabem. Warunkiem otrzymania posiłków było wysadzenie działimitująych stanowiska plot. Tymczasem w Waszych rękach znajdował się tylko jeden ładunek(resztę przejął wróg). Nie miałem nawet jak dokonać "zrzutu" dodatkowego ładunku poniewż tak jak pisałem sztab został wyeliminowany, a razem z nim łączność z HQ (czyli mną). To wszystko zadecydowało o przejściu do następnego etapu. Zaznaczam, że straty 50% to ogrone straty (np 1BPD pod Arbnhem odnotowała straty rzędu 25% kiedy została wycofana z walki(miała "zakontraktowane" wycofanie przy stratach rzędu 15%). Fakt - osobiście wyraziłem na to zgodę, ale przed rozpoczęciem rozgrywki. Z postu WOjtasa odniosłem wrażenie, że darcie bandaży miało miejsce już w trakcie rozgrywki. @Reg -> dzięki za raport, jak tylko otrzymam raport Maćka zrobię mapkę poglądową:) @WOjtas->masz rację, jeżeli będziemy organizować następne manewry podział będzie wg mundurów, opaski częściowo tylko się sprawdzają... @Dudi,@Jarząb,@Weq,@PAT,@Reg,@Alchemik, @Kulka i inni -> cieszę się, że Wam się podobało, tym bardziej miło mi to czytać, że nie mam w ogóle wyobrażenia co do przebiegu rozgrywki ponieważ spędziałem cały czas na respawnie... Jeżeli manewry wyszły to dzięki zaangażowaniu uczestników, którzy poczuli klimat "zabawy w prawdziwą wojnę :wink: " i dowódcom, którzy poświęcili naprawdę dużo czasu i energii w przygotowanie rozkazów dla podległych rozkazów. A na wojnie jak to na wojnie - nic nie dzieje się zgodnie z planem... Cieszę się że większość z Was potrafi czerpać również przyjemność z tego chaosu, który jak już ustaliliśmy z definicji jest wpisany w rozgrywki takiego typu :mrgreen: AD FILMIK kręcony przez "mojego" kamerzystę -> obiecany jest za miesiąc, tzn że jak nie zmolestuję go, żeby został zmontowany w ciągu 2 tyg to pewnie nigdy go nie zobaczymy :wink: Ale wysyłam codziennie nękające smsyw tej srpawie + nie daję życia na gg. PS proszę drugiego kamerzystę o kontakt- może wymienimy materiały filomowe? :mrgreen:
  23. Siła wyższa, szoda że Cię nie było ale miałes godnego zastępce/następce w osobie Boofulsa. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: hm do każdej skrzynki osobiście wkładałem pudełko zapałek, nie wiem co się mogło z nimi stać... Niedostateczna ilośc bandaży to faktycznie poważne niedociągnięcie organizacyjne... Mogę tylko przeprosić, przyczyny (nie usprawiedliwiają mnie rzecz jasna) opisałem powyżej... To wymga faktycznie również dopracowania... Czekam na pomysły :mrgreen:
  24. @WOjtas - przyznam się że 2 i 3 faza faktycznie były średnio dopracowane. Wynikało to z tego, że miałem wymyślony również scenariusz milsimowy ale z wykorzytaniem Iraku i Urbana - plany pokrzyżował rajd samochodów terenowych, o czym juz pisałem. Te etapy, które się odbyły (2i3) były wymyślane z konieczności w nocy z piątku na sobotę... :] LWP zaczęło akcję bez rozkazu, chociaż mieli czekać na mój sygnał :] Doszedłem do wniosku, że nie ma już sensu ich zawracać... no nie, tak nie można było robić, to było nadużycie... Wiem, że było mało organizatorów, ale szkoda że te sytuacje nie były od razu zgłaszane. Na następny raz takie osoby w ogóle nie byłyby wpuszczone na manewry. Nie przyznawanie się całkowicie wypacza sens manewrów, zwłaszcza tych mislimowych. Po prostu nie mieści mi się w głowie co ktoś chce osiągnąc przez nieprzyznawanie? coś komuś udowodnić? Podobnie dotarły do mnie sygnały, że zdarzały się przypadki oszukiwania z amunicją - też jest to dla mnie niezrozumiałym, po co takie osoby przychodzą na manewry których formuła im nie odpowiada... :? :? :? Tym bardziej, że dla mnie osobiście kończąca się amunicja jest kolejnym elementem zwiększającym przyejemność z rozgrywki (=czytaj pozytywny stres :wink: ) czyli jak to na wojnie :wink: :wink: :wink: chaos, chaod, chaos :wink: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: [ Dodano: Sun 29 Oct, 2006 ] @Alexander - z tego co piszesz to może nie postrzelałeś, ale chyba atrakcji miałeś aż nadmiar :wink: Zresztą jak uczy doświadczenie akcje wojsk powietrznodesantowych rzadko kończą się sukcesem, a to właśnie przez chaos po wylądowaniu (a to zestrzelą samolot przewożący kluczowy oddział, a to transportowany sprzęt wsparcia się zagubi, a to dowództwo zginie nie wydawszy rozkazu, a to zrzut nastąpi w innym miejscu niż planowano, a to zasobniki ze sprzętem i amunicją trafią wprost w ręce wroga) - przyznacie, że pod tym względem wyszło całkiem "realnie" :wink: :twisted: :wink: A tak serio LWP miało naprawdę ciężkie zadanie do wykonania. obiecałem dowódcom, że w 1 scenariuszu nie będzie interwencji "optrzności Bożej" i słowa dotrzymałem :hahaha:
  25. Chyba najwyższa pora na pierwsze małe :wink: :wink: :wink: resume :wink: z mojej strony. I. PODZIĘKOWANIA Po pierwsze ogromne podziękowania dla wszystkich którzy pomogli w organizacji manewrów, a w szczególności: 1) teamowi ZS Strzelec za pożyczenie skrzynek (w szczególności Kornikowi który 2 razy jeździł po nie ze mną, w tym raz pomimo choroby i gorączki :? ) 2) naszym dzielnym fotografom i kamerzystom którzy pomimo niesprzyjających warunków utrwalali nasze zmagania 3) Kulce za pożyczenie min dźwiękowych (do zwrotu wyślij mi na gg adres to Ci podeślę via Poczta Polska S.A. :wink: ) 4) Czoperowi za kuleczki do mierzenia fps 5) ekipie WMASGu za pożyczenie chronografu czy jak ta las machinas de la muerte się nazywa (Piok jest specjalistą w nomenklaturze tego rodzaju urządzeń) :wink: 6) Zakładowi pracy Majkiego za użyczenie drukarek i xera :wink: :wink: (nawet nieświadome :hahaha: ) 7) Markowi, że moknął z nami na deszczu 8) Kancelari Podatkowej Pana Henryka G. za użyczenie samochodu 9) wszystkim, którzy wyrazili chęć pomocy w organizacji manewrów (w szczególności Czoperowi, Boofulsowi, Kulce, Alchemikowi) 10) i wszystkim, którzy przyjechali i bawili się pomimo nie sprzyjących warunków pogodowych. II. WPROWADZENIE Zdaję sobie sprawę, że manewry może nie do końca wszystkim się spodobały. Czekam pod tym względem na konstruktywną krytykę, jednakże proszę abyście wzięli pod uwagę kilka rzeczy. Manewry miały charakter eksperymentalny - mam tu na myśli ich taktyczny charakter. Stąd nie były one jak pewnie zauważyliście praktycznie w ogóle animowane (a w szczególności 1 etap). Zadania były znane na ponad miesiąc przed terminem manewrów, dowódcy wydali rozkazy, których wykonania mieli pilnować w trakcie rozgrywki, względnie je korygować (z tym że w trakcie rozgrywki, jak to na wojnie, mało było na to czasu). Z tym że dowódcy działali po omacku - mieli jakieś tam informacje o przeciwnku, jego położeniu i siłach, ale niemniej były bardzo mgliste (jak to na wojnie :D ). Także oprócz "mądrych" rozkazów większe znaczenie miało szczęście(znowu jak w życiu), bo taktykę przeciwnika trudno było przewidzieć. Z istoty rzeczy przedkłada się to na "miodność" :hahaha: rozgrywki. Niektóre oddziały mogły w ogóle nie natknąc się na npl, a inne z kolei natknąć się na niego w takich siłach, że nie miały żadnych szans na sukces (szczęście :hahaha: ). Tak więc nie było tu mowy o równowadze sił, czy sprawiedliwym ich rozłożeniu, stąd sama rozgrywka mogła być dla wielu osób nudna/frustrująca/pozbawiona akcji. Jednakże takie było założenie tych manewrów. Tym miały się różnić od cotygodniowych strzelanek, że dowodzenie odbywało się praktycznie wobec całkowitej nieznajomości sił przeciwnika (cały czas mowa o 1 etapie). III. OPIS MANEWRÓW Teraz krótki opis tego czego nie wiedzieliści, :hahaha: czyli całościowe spojrzenie na manewry. Wszystkich uczestników było ponad 120 osób. Podzieleni byli na 3 grupy (opis b subiektywny): a) LWP - czyli desant (około 60 osóB), atuty: dowolność wyboru miejsce desantowania się w miejscach niezalesionych wady: 1)do wygrania konieczność opanowania dużej ilości pkt a to znisczenie 2 stanowisck obrony plot, zajęcie i obrona przynajmniej jednego mostu, zajęcie lotniska, odczekanie jeszcze 15 min 2) koniecznośc odnalezienia zasobników w których znajdowały się rakiety rpg, ładunki niezbędne do wysadzenia rakiet plot bez których nie mogło być mowy o posiłkach 3) nieznajomość sił przeciwnika (wywiad donosił, że lotnisko bronione jest przez kompanię OT, ale nie wiadomo było w jakiej sile) 4) nie wiadomo skąd mają przyjść posiłki dla npla B) OT (duńczycy) - około 20 osób atuty: pozycja defensywna, własny szpital polowy i duży skład amunicji wady: duża dysproporcja wobec sił LWP i konieczność obrony licznych obiektów (2 mosty, 2 działa plot, wieża, lotnisko) c) NATO (duńczycy główne siły - około 50 osóB) atuty: zwartość sił, jasne cele działania, możliwość przewidzenia kroków przeciwnika wady: duża odległość do przejścia od rozpoczęcia rozgrywki, brak łączności z siłami OT i nieznajomośc ich składu. Także jak widać dowódcy poruszali się dośc po omacku. W tym miejscu prośba do Rega i Boofulsa o przesłanie rozkazów dla oddziałów, które wydali (bo wiem, że Reg zmieniał przed samą rozgrywką) a Maćka dla 3 plutonu(nie dotarły do mnie w mailu przed rozgrywką). Jak tylko je otrzymam sporządze mapkę poglądową z ruchami wojsk. Jeżeli dowódcy mają końcowe składy jednostek również proszę o ich podesłanie w celach szkoleniowych:) Proszę również o nadsyłanie after action reports :hahaha: czyli po naszemu sprawozdania z przebiegu misji :wink: (nie tylko dowódców ale wszystkich uczestników, chodzi mi o 1 fazę manewrów, tę zaplanowaną na stronce). IV. NIEDOCIAGNIĘCIA ORGANIZACYJNE. Były i obciążają mnie i tylko mnie. Nie chcę tu uprawiać samobiczowania, ale dla potomych (żeby nie popełniali tych samych błędów :hahaha: ) pozwolę sobie wymienić te które sam zauważyłem: 1) za mało wszytskiego (w szczególności bandaży i środków łączności). Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że wyniknęło to głównie z tego, że manewry były planowane na max 80 osób, a wzięło w nich udział +120 :? Na tę pierwszą liczbę były więc kupowane bandaże, na tę ilość była przygotowana ilośc organizatorów i środków łączności. A balansowałem tu na cienkiej linie pomiędzy możliwością dołożenia do imprezy a jej kompletną klapą. Nie pomogło w tym, że około 50 osób zgłosiło się w ostatnim tygodniu przed manewrami tj. 2 tyg po wyznaczonym terminie. Ale to tylko moja wina bo mogłem odmówić - coż nauczka na przyszłość 2) Nierówne rozłożenie sił oddziałów co do ich doświadczenia i znajomości terenu. Patrz pkt. 1) in fine :? Początkowo siły były rozłożone wydaje mi się dośc sprawiedliwie - problemy wyniknęły z konieczności dokoptywania ludzi po terminie w ostatnie chwili (z uwzględnieniem przynależności teamowej...) A że rozkazy już poszły wcześniej, nie mogłem przenosić pomiędzy grupami-stronami raz przydzielonych teamów. V. SŁOWO KOŃCOWE (NA NIEDZIELĘ :hahaha: ) Słowa konstruktywnej krytyki będą mile widziane. W szczególności co do niedociągnięć organizacyjnych. Weźcie tylko proszę pod uwagę formułę mnaewrów - w szczególności napiszcie proszę na ile Wam odpowiada, a na ile wolicie coś bardziej moderowanego przez organizatorów w trakcie (tzn. rozumiem przez to np przerzucanie wojsk przez organizatora w miejsca gdzie jednej stronie "za dobrze idzie" :hahaha: celem wyrównania sił). Proszę też o przesyłanie tych raportów. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje wszystkim za przybycie Victor PS zdjęcia i filmiki proszę o podrzucenia do waltza - wrzuci je na stronkę :mrgreen: [ Dodano: Sun 29 Oct, 2006 ] aha wkrótce rozliczenie, jak tylko podsumuję wszystkie wpływy i wydatki :hahaha:
×
×
  • Create New...