Jak ktoś jest 20cm, to go po prosty szturchnij lufą.
Temat idealny do wylewania żali i swych teorii.
Więc u mnie sprawa jest prosta.
Przeciwnika będącego maksymalnie metr odemnie szturcham gumowym ku**sem przyczepionym zamiast bagnetu na lufę.
Od 101cm do 5m rzucam w niego pluszowymi szczeniaczkami, ale tylko takimi bez guziczków, bo jeszcze by sobie coś zrobił.
Od 501cm do 15m strzelam moim uberpr0 sprężynowym boczniakiem, bo ma 200 fps i mu krzywdy nie zrobię.
Od 1501cm do 50m strzelam nieśmiało z giety.
Od 5001cm do 100 metrów walę serią i lobem, z pianą na ustach krzycząc ze przecież musiał którąś kulką dostać.
Powyżej 100 metrów biorę wiatrówkę. Co ma 5 tysięcy FPS.