Gdyby za tym szła różnica jakościowa, to zrozumiałbym wydawanie takich sum na maskę. Ale w przypadku gdy alternatywą (400 złotych tańszą, plus niższe koszty wymiany szkieł po porysowaniu, bo na przestrzelenie bym nie liczył) jest coś co chroni równie dobrze (kupno atestowanego materiału jako zamiennik szkieł to nie jest wymagająca czynność), a do tego ma aktywną wentylację, autentycznie wojskowy wygląd (choć nie ukrywam, na jakiś kombinezon stalkera to bym to 3M przygarnął) to wnioski nasuwają się same.
W skrócie: jeśli miałbym płacić 400 złotych więcej, to oczekiwałbym adekwatnej różnicy jakościowej. W tym wariancie jej brak.