-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Bolle Defender. Szerokie, mocno parują, ale balistyczne i zmieszczą normalne okulary. Ps. było o tym już chyba pierdylion tematów (sam odpowiadałem w jakiejś setce) - poszukaj a znajdziesz inne propozycje.
-
Nie. ASG to takie śmieszne środowisko w którym gość z Kałaszem biega w amerykańskim mundurze, a typ z MP40 może łazić w ruskim maskałacie.
-
Również najpierw inwestowałbym w batkę i ładowarkę niż pistolet. Wielu airsoftowców obchodzi się bez pistoletu. Warto też pamiętać, że jeżeli kupuje się pistolet do używania, a nie do szpanowania to właściwie konieczne jest posiadanie kabury, zawieszenia do repliki głównej i kulek dopasowanych wagowo do mocy pistoletu. Kabura jest potrzebna bo bez niej będziemy nosili pistolet w jakiejś kieszeni, a to znacznie wydłuży czas jego dobywania (który może być kluczowy). Bez zawieszenie trzeba będzie albo odłożyć replikę w jakieś miejsce (ryzykowna sprawa) albo nosić ją w ręku, a to sprawi, że nie będziemy mieli żadnej wolnej ręki (w drugiej będziemy trzymać pistolet) - otwieranie drzwi, zmiana magazynka w pistolecie itd. staną się mocno utrudnione jeśli nie niemożliwe. Kulki, które stosujesz do Giety (pewnie 0,25g) mogą być za ciężkie dla pistoletu - ograniczą zasięg, który pewnie i tak nie będzie zbyt duży. O gazie nie wspominam.
-
Jeśli nie masz chrono to musisz sprawdzić organoleptycznie - nadstaw tyłek. Strzel sobie w tyłek przed skręceniem mocy - zapamiętaj jak boli. Po skręceniu mocy strzel drugi raz - jeśli zabolało słabiej to znaczy, że moc została zmniejszona, jeśli mocniej to moc została zwiększona. Możesz też strzelać w karton - jeśli za pierwszym razem kulka przebije karton, a za drugim nie to znaczy, że moc została zmniejszona. Aczkolwiek będą to obserwacje "na oko" (sam bez żadnego zmniejszania czy zwiększania mocy raz przebijałem karton, a po chwili go nie przebijałem z jednej i tej samej, nie zmienionej repliki).
-
W CM 028 śruby łączące "przednie body" z "tylnim body" wchodzą w nakrętki umiejscowione w plastiku. Nakrętki są tak umiejscowione, że w momencie odkręcania śrub nakrętki się nie obracają. Problem pojawia się gdy plastik się wyrobi - wtedy kręcąc śrubką obracamy też nakrętkę, a więc nie wykręcamy śruby. Wtedy albo trzeba wyrwać śrubę z nakrętki albo rozwiercać. Jeśli w tym systemie jest podobnie rozwiązane to możesz mieć problem.
-
Bo to taki skrót myślowy - ZnAl to związek cynku (Zn) i aluminium (czyli w pewnym uproszczeniu glinu - Al) więc replika jest aluminiowa (bo ZnAl zawiera aluminium).
-
Jak zdefiniujesz rozsądną cenę (dla niektórych to znaczy do 50zł, a dla innych do 200 itd.) to może coś się znajdzie. Celność w stockowych replikach tej klasy nie jest aż tak tragiczna - kulki oczywiście nie polecą idealnie "po sznureczku", ale zakup kolimatora nie musi być wyrzucaniem kasy w błoto.
-
Mam taką za 40zł od Redoxa. Działa, ładuje i narazie nie zauważyłem negatywnych efektów. Sam niedużo jej używałem (może z 10 ładowań mojej batki i ze 3 innych batek), ale została mi ona polecona przez osobę, która już dłuższy czas jej używała i nie narzekała.
-
Ładowarka (chociażby taka za 40zł od Redoxa) i LiPo jeśli jeszcze nie masz.
-
Mogłeś przesadzić. Edytuj: Sprzęt ochronny z zasady ma ochronić raz, a potem być do wymiany. Odkształciło się, ale pocisku nie przepuściło więc spełniło swoje zadanie. Producent nie gwarantuje, że wytrzymają drugi raz.
-
Hop-up regulujesz w ten sposób: strzelasz i obserwujesz jak leci kulka. Następnie przestawiasz hopka i znowu strzelasz. Szukasz takiego ustawienia przy którym kulka leci jak najdalej prosto. Ustawianie przyrządów mechanicznych możesz olać bo celuje się po kulkach. Znaczy się, strzelasz i widzisz jak leci kulka, jeśli leci w cel to walisz, jeśli nie leci w cel to odkładasz poprawkę. Stockowe repliki są zazwyczaj na tyle niecelne, że nie da się dobrze ustawić muszki i szczerbinki (czy przeziernika). Jeden strzał poleci troche w lewo, inny trochę w prawo.
-
Pewnie dlatego, że nie wstawiłeś przecinka i znaków diakrytycznych. Rozumisz?
-
Nie umiem pomóc bo Cie totalnie nie rozumiem. Posługujesz się jakimś dziwnym rybnickim narzeczem czy jak?
-
Jeżeli przy zakupie repliki kupisz jeszcze gumkę i poprosisz o jej zamontowanie to sklep zrobi to za darmo. Nie wiem jak z mośkiem, ale pewnie też da radę się dogadać.
-
No jak chcesz przekładać warunki działania broni ostrej (inna sprawa ile racji w Twoim rozumowaniu) do zabawek to brawo.
-
Czas ładowania możesz policzyć ze wzoru (znajdziesz go na forum jak poszukasz) lub zrobi to za Ciebie program ASG Calc. Musisz mu tylko podać pojemność batki i prąd ładowania ładowarki.
-
Czytasz Ty w ogóle własne tematy?
-
Jest w necie masa filmików prezentujących jak kogoś potrącił samochód, a ten wstał. Czy to oznacza, że potrącenie przez samochód jest bezpieczne? Nie, ale zdarza się, że kogoś potrąci samochód jadący z prędkością 70km/h i nic mu się nie stanie. Zazwyczaj jednak kończy się to nieprzyjemnie. Podobnie jest z gaziakami (i ogólnie z replikami) - czasem zdarza się (przy ładnie poskładanej replice, dobrym gazie i szczęściu), że nawet przy minus iluśtam będzie strzelać. Filmików jest masa bo i ludzi na świecie masa - czysta statystyka. Powiedzmy, że na świecie żyje 7mld ludzi. Niech jeden na 100 tysięcy ma gaziaka. To daje nam 70 tysięcy gaziaków. Niech 10% z nich ma to szczęście i takiego działającego w ujemnych temperaturach gaziaka - będzie ich 7 tysięcy. Niech 10% z nich wrzuci filmik na Youtube i dostaniemy 700 filmików. Jak na tak niszowe hobby to masa filmików. To jednak tylko taka zabawa statystyką wziętą z tyłka. Natomiast warto zwrócić uwagę na ceny i siłę nabywczą tu i na zachodzie. Tu gazowa replika broni długiej to właściwie wydatek prawie zawsze przynajmniej 1000zł. 1000zł to prawie cała pensja minimalna i około 1/3 średniej krajowej. Dopieszczenie takiej repliki to kolejny wydatek (a części do gaziaków są drogie w przyrodzenie - chociażby magazynki zaczynają się właściwie od 100zł za sztukę - do AEGa za taką cenę kupisz (w większości przypadków) przynajmniej dwa). Na zachodzie repliki gazowe (broni długiej - za Evike.com) kosztują od 200 dolców. W bezpośrednim przełożeniu to dużo bo trzeba przeliczyć dolary na złotówki (czyli pomnożyć razy około 3,5), ale trzeba brać pod uwagę ich pensje. Wg angielskojęzycznej Wiki minimalne wynagrodzenie w USA to 7,25$ za godzinę. Przyjmijmy 7,25$ (płaca za godzinę) * 8 (godzin pracy dziennie) * 5 (dni pracy w tygodniu) * 4 (tygodnie pracy w miesiącu) i dostajemy 1160$ miesięcznie płacy minimalnej. To mniej więcej tyle (pomijając kurs walut) co płaca minimalna na rękę w Polsce. Ok, czyli tam mamy 200 dolców za najtańszego gaziaka przy płacy minimalnej wynoszącej 1160 dolców. Czyli za minimalną kupisz prawie 6 najtańszych długich gaziaków. W praktyce kupisz jednego i go dopieścisz (jeszcze pewnie reszta zostanie). Tu, w Polsce, mamy gaziaki za przynajmniej 800zł (najtańszy dostępny gaziak na GF z kategorii karabiny/karabinki i karabiny wyborowe) przy płacy minimalnej netto wynoszącej trochę niecałe 1300zł. Kupimy za to 1,5 gaziaka, a w praktyce kupisz tego gaziaka i raczej wiele z nim nie zrobisz. Śmiem twierdzić, że na zachodzie Cyma 028 to zabawka dla małych dzieci, którą rodzice kupują swym pociechom do strzelania w ogródku tak jak u nas kupuje się piłkę do nożnej czy tani pistolecik w kiosku. Tutaj jest to już półprofesjonalna replika. Tam więcei osób stać na dopieszczanie swych replik i potem mogą wrzucać filmiki z takimi replikami do sieci. Tutaj to też możliwe, ale piszę to wszystko by uświadomić skąd taka masa filmików w sieci prezentujących działanie gaziaków w niskich temperaturach. Tam dopieszczenie repliki do takiego stanu kosztuje tyle co tu sama replika. Tu dopieszczenie repliki do takiego stanu mogłoby wyczerpać Twój i tak spory budżet. Takie moje zdanie.
-
Dodałbym, że czasem potrzeba więcej jak 10 czy nawet 15 stopni Celsjusza by móc sobie postrzelać.
-
To tak jak z częściami do samochodu - możesz kupić tanie klocki hamulcowe, możesz kupić drogie, ale i jedne i drugie w końcu się zużyją.
-
Konfiguracje Oporządzenia: Część III
MarekMac replied to Yahalom's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Jeśli wejdą do ładownicy to na 99% jej nie zamkniesz. -
Le mosfet vs oksydan
MarekMac replied to qbis's topic in Okablowanie i układy elektroniczne (MOSFET)
Bo ja wiem czy to aż tak szybko płonie. Np. - ogień pojawia się dopiero po jakiś 1,5-2 minutach od zwarcia. wydaje się, że znacznie szybciej, ale przez zmiane ujęć i cięcia ciężko określić czy ogień rzeczywiście pojawił się szybko czy filmik został skrócony. z kolei w ogóle nie pojawia się ogień, a filmik (trwający minutę) nie zaczyna się w momencie zwarcia tylko po, a to co pozwala podejrzewać (z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością), że całośc trwała dłużej.Dodając do tego fakt, że zwarcie od razu widać w działaniu repliki* myślę, że 10 sekund potrzebne w omawianym przypadku na odłączenie baterii nie jest "tragicznie długie". Co więcej, śmiem twierdzić, że nawet jeśli w ciągu tych 10 sekund odłączymy baterie od repliki (źródła zwarcia), a bateria nadal będzie zachowywać się w sposób podejrzany czy niebezpieczny (puchnięcie, dymienie itd.) to będziemy mieli jeszcze chwile czasu na zminimalizowanie negatywnych skutków ewentualnego pożaru. To oczywiście tylko moje zdanie opartych na pobieżnym przejrzeniu Youtuba, a nie wyniku rzetelnych badań naukowych. Edytuj: zdaje sobie sprawę, że brak ognia nie oznacza braku wysokiej temperatury. * pomijam tu szczególny przypadek gdy zwarcie ma miejsce w baterii lub przed GB (równolegle do GB), a sam mechanizm repliki jest odcięty od baterii (kable odpadły od silnika, bezpiecznik nas uratował itp.). W takim wypadku bateria będzie "zwarta", a replika będzie milczeć. -
G36 Boyi pluje kulkami na małe odległości (5m, 2m)
MarekMac replied to cypiss's topic in Repliki elektryczne
Szczelność sprawdź. Dysza-komora możesz sprawdzić papierkiem. Kładziesz replikę "do góry nogami", wrzucasz jedną kulkę do komory HU, a na podajnik kulek (ten kominek komory, którym kulki wchodzą do niej) kładziesz kawałek papierka. Wtedy strzelasz. Najlepiej żeby papierek nie podskoczył, a im wyżej podskoczy tym większa nieszczelność. -
Krasnoludka, jesteś jedną z niewielu osób, które pytają w tym dziale, a coś wiedzą - plus dla Ciebie. Może ten temat to i fake, ale trudno - pomogę bo liczę na uczciwość ludzką, a i przyjemniej się pomaga osobie ogarniętej. Przede wszystkim, nie słuchaj panów w sklepach. Rzadko kiedy zdarzają się sprzedawcy, którzy się znają i dobrze doradzają. Wszystko zależy. Czy możesz tego Glocka jeszcze zwrócić bez straty pieniędzy (czyli odzyskasz 100% wkładu)? Jeśli go zwrócisz będziesz miała 200zł. Ile do tego mogłabyś dołożyć? Jeśłi udałoby Ci się uzbierać 350-400zł to można już śmiało brać coś w miarę porządnego. I tu można iść trzema drogami: - MP 5 Galaxy (najmniejsza, najleższa, najtańsza, ale i najgorsza z wypisanych przeze mnie - nie jest to zła replika, ale są lepsze), - G36 JG/GFG/Boyi - najlepiej Boyi - tu na promocji, - Kałasz - CM 028/031 lub coś z serii RK Boyi - lepiej wybrać RK, ale Cyma też nie jest zła. Ma gorszą obudowe (brzydką i niezbyt wytrzymałą, ale jeśli się szanuje to wytrzyma pare lat, w strzelaniu nie ustępuje pola dla Boyców). Z tych powyższych osobiście wybrałbym Kałasza bo po prostu lubię ten kształt. Patrząc obiektywnie wachałbym się między RK Boyi a G36 Boyi. Tu przykładowo RK 01. Obie repliki (i Gieta i RK) są względnie lekkie i poręczne (składana kolba). Gieta posiada szyny na które można w przyszłości doczepić akcesoria (np. kolimator - taki rodzaj celownika). Aha, do wymienionych replik warto kupić kulki o masie 0,25g (do Galaxy mniej - 0,2 lub 0,23), nie wiem jakiej jakości są te kulki, które kupiłaś, ale polecałbym G&G - troche kosztują, ale warto. Jeśli nie ma szans na dołożenie do czegoś lepszego to zostaw tego Glocka, a kiedyś w przyszłości kupić coś lepszego (Glocka zostawić na broń boczną). Tu byłaby szansa na dobrą metodę wychowawczą - "synu, damy ci 200zł na replikę, ale resztę musisz zarobić w ferie czy wakacje" - odśnieżanie chodników przed domkami jednorodzinnymi, grabienie liści, koszenie trawy. Mały nauczy sie szacunku do pracy i pieniądza (raz, że pracę nie tak łatwo znaleźć, a i kasa lekka nie jest), a i domowy budżet nie ucierpi mocno. O fpsach słów kilka - Chłopaki pisali, że 350 to za dużo dla dziecka. Wg mnie jeśli ma mózg to nie jest to jakaś za duża wartość. Jeżeli potomek sprawnego mózgu nie ma to i 200 będzie za dużo bo komuś zrobi krzywdę (oczywiście nie taką jak z 350, ale jednak krzywdę). Najlepiej zrobić mu test dupy (tylko niech to zrobi tata albo kolega bo mama może nie znieść widoku) - z 20 metrów strzelić mu w plecy/zadek. Jeśli uzna, że nie boli mocno to zmniejszyć odległość do 15 metrów. I tak zmniejszać odległość aż do momentu w którym mały stwierdzi, że boli za mocno. Zapamięta tą odległość i nie będzie strzelał z takiej do przeciwników z takiej odległośći. Mundur narazie olejcie - szkoda kasy. Mały rozmiar ciężko znaleźć, a syn zaraz pewnie wystrzeli w górę i będziesz kupowała po 2 mundury rocznie (bo co chwila, a to za mały na wzrost, a to w pasie, a to w barach itd.). Dodatkowo kupuj albo produkty renomowanych firm (które są drogie - czasem droższe niż ww. repliki) albo z demobilu - mundury używane przez wojsko są wytrzymałe. Jeśli chcesz tanio, a dobrze to szukaj mundurów w DPM (kamuflaż wojsk brytyjskich i holenderskich) lub we Flecktarnie (kamuflaż niemiecki). Używane mundury w DPMie czy Flecku są wytrzymałe i tanie (komplet - bluza/kurtka + spodnie - za mniej niż 50zł można wyrwać). Polecić mogę z własnego doświadczenia sklep Armyworld.pl, a inni dobrze wypowiadają się też o Art-Foxie.
-
Jeśli przez skrócenie rozumiesz ucięcie kawałka to z pewnością fizycznie jest to możliwe. Zauważ jednak, że prawdopodobnie lufa zewnętrzna na niemal całej swojej długości zakrywa lufę wewnętrzną - jak skrócisz zewnętrzną to będziesz miał wystającą wewnętrzną. W normalnej sytuacji - bez skracania - miałbyś gwint na który mógłbyś nakręcić tłumik, gdy samodzielnie skrócisz lufę będziesz musiał dorobić gwint. Mógłbyś też wymienić wewnętrzną lufę na krótszą. Kupno krótszej lufy zewnętrznej też samo w sobie nie jest idealnym rozwiązaniem. Prawdopodobnie będziesz miał wystającą lufę wewnętrzną, którą trzeba będzie albo wymienić albo zakryć tłumikiem.