Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MarekMac

Użytkownik
  • Posts

    2,243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MarekMac

  1. Ale z tego co wiem do jednej przerwy w trakcie służby prawo mają.
  2. Zależy od miejscówki. Edytuj: ale zazwyczaj ludzie starają się wybierać miejsca względnie bezpieczne - ryzyko jednak zawsze istnieje.
  3. Twoje pojmowanie lansu jest troche inne niż moje. Ty, przynajmniej tak Cie rozumiem, pojmujesz to jako kupowanie rzeczy, które się podobają i pytanie o nie jeśli zauważymy je u kogoś innego, ale jednak dopuszczasz, a wręcz zakładasz ich używanie. I fajnie. Ja natomiast pojmuje lans jako kupowanie sprzętu dla samego posiadania tego sprzętu i możliwości pokazania się. W Twoim pojmowaniu kupienie sprzętu jest podyktowane tym, że Ci się podoba, który się przyda, a ewentualne zainteresowanie jest kwestią miłą, ale drugorzędną. W moim pojmowaniu to zainteresowanie otoczenia jest rzeczą najważniejszą. Wręcz narzuca się swoje zakupy innym mówiąc "patrz jaką fajną kamizelkę kupiłem, jest taka siaka i owaka, używa jest Specnaz/GROM/Delta i to oridżinal, a nie jakiś chinol" i wrzucając pierdyliard pozowanych fotek. W Twoim pojmowaniu lans to kupienie super wyścigowej bryki, pojechanie nią na wyścigi i wzięcie w nich udziału, a potem ewentualnie - element lansowy - rozmowy o silnikach, oponach itd. W moim rozumowaniu lans to kupienie super bryki, pojechanie na wyścigi, stanięcie obok bryki i pozowanie do fotek i chwalenie się jaki to mamy super silnik. W wyścigach natomiast nie bierze się udziału bo jeszcze się przypadkiem bryka zakurzy i opona zużyje. Albo może lepszy przykład - kupienie okularow znanej firmy. Jeśli ktoś kupił okulary znanej firmy bo mu się dany wzór podoba, ale jednocześnie wsadza tam szkła korekcyjne (bo ma wadę wzroku) to nie jest to w moim rozumieniu lans. Lansem byłoby wsadzenie tam szkieł zerówek i jeszcze ostentacyjne pokazywanie na napis na oprawce mówiący "znana firma". W Twoim rozumieniu lans jest czymś co nazwałbym wręcz zdrowym - kupuje produkty użyteczne, ale jednocześnie podobające mi się. Jak ktoś mnie o nie zapyta to miło, ale do życia mi to nie jest potrzebne. Sam zapytam jak coś ładnego zobaczę - to nie grzech. W moim rozumieniu lans to próżność - próżność nad próżnościami i wszystko próżność - i tak pojmowany lans jest czymś złym. Aczkolwiek nikomu go nie bronię (tylko prosiłbym by lanserzy byli przeciwko mnie na strzelance, a nie ze mną).
  4. To ten słynny Emil łowca fotoradarów? Jeśli tak to podziękuje bo jest on równie rzetelny co brukowce. Raz jeden widziałem odcinek jego programu i akurat trafiłem na taki, w którym czepiał się policjanta (czy strażnika miejskiego), że gość kupuje w sklepie jedzenie, a samochód służbowy postawił (o zgrozo!) pod sklepem. Facet albo nie słyszał o przerwach przysługujących wg kodeksu pracy albo szuka taniej sensacji.
  5. Wg mnie hełm do lasu nie jest potrzebny. Kapelusz czy czapka z daszkiem są lepsze - lżejsze, przewiewniejsze.
  6. Jak już tak się zagłębiamy w temat to rozróżnijmy lans od, powiedzmy, że utylitaryzmu - użyteczności. Jak ktoś ma CIRASa i go używa to jest to użyteczność. Przez to rozumiem tu nie tylko założenie, ale też wypełnienie ładownic itd. Jak ktoś kupił sobie hi-endowy kolimator, ale z niego korzysta bo celuje przez ten kolimator i trafia dzięki temu przeciwników to jest to użyteczne więc jest dobre nawet jeśli zwraca uwagę otoczenia. Tak samo WOŚP i inne akcje charytatywne - ludzie widzą, ale jest szczytny cel, pomaga się społeczeństwu. Lans (dla mnie) to pusta, próżna chęć pokazania się. Idzie taki na strzelanke w sposób jaki opisał WszystkoZajęte - w wymuskanym szpeju (czasem chińskim, ale to kopia super uber amerykańskiej kamizelki), połowa ładownic pustych, a w drugiej połowie gadżety typu smartfon. Szpej, Boże broń, pobrudzić się nie może. Wszyscy mają się patrzeć jak świetnie wygląda, ale on palcem nie kiwnie by ekipa wygrała.
  7. Lansować się czyli chwalić się, szpanować, pozować na osobę bogatą, lepszą. Wynika, jak Mareq zauważył, z ludzkiej próżności.
  8. Ja bym odpuścił.
  9. MarekMac

    cyma 522

    Nie strzelaj w miejscach publicznych! Jeśli ktoś zgłosi sprawę możesz doczekać się wizyty policji (w skrajnych wypadkach nawet AT) i zabrania repliki do ekspretyzy. Dodatkowo pamiętaj, że, jak to w bloku, ludzie mieszkają różni - jakaś sąsiadka może nawet zadzwonić, że strzelasz tuż obok jej dzieci, samochodu. Lepiej dmuchać na zimne niż potem się tłumaczyć.
  10. To Pruszków. Oni tam potrafią zwykłymi narzędziami ludzi zmienić to co dopiero gwint zrobić ;)
  11. Jeśli wierzyć Wiciokowi to prawdopodobnie powinieneś szukać magazynka do MB-02/03/07/10/12:
  12. Pogadaj z jakimś wujkiem, tatą czy jakimś technicznym kumplem - na bank wśród znajomych znajdziesz kogoś, kto za darmo (lub browarka czy dwa) to zrobi.
  13. Domyślam się, że "pow" znaczy "powiedzieć" w odpowiednio odmienione. No to jak chcemy pisać skrótami to jedziemy. Ar je naj g na po ry ai. Le gi ni zna, no mo za gr. Pa o at oc oc.
  14. 1. Shotgun AGM - 60zł - minusem jest to, że jest to sprzęt sprężynowy - po każdym strzale trzeba przeładować, 2. pistolet elektryczny Cymy np. CM 030 - około 200-250zł - ma niewielki zasięg i mały elektryczny, ale jest elektryczny więc ma ogień ciągły, 3. MP5 Galaxy - 300-350zł - najtańsza replika broni "długiej", którą można z czystym sumieniem polecić. Wystarczy wymienić gumkę HU (koszt 30zł) i jest to porządna replika. Oprócz tego (ale to już zakres w zależności od modelu, promocji itp 300-450zł) można polecić CM 028, G36 od JG/GFC lub Boyi oraz serie RK od Boyi. Pamiętaj o atestowanej ochronie oczu. Edytuj: radziłbym doziberać do przynajmniej MP5 Galaxy.
  15. Na ochronę zębów i nosa? Tak.
  16. Ja Ci powiem jak wyeliminowałem luzy dekla w Kałaszu - może to Cie jakoś zainspiruje. Otóż wziął ulotkę z pizzerii, powycinałem z niej fragmenty o wymiarach powiedzmy 0,5x1cm (no może 0,5x1,5cm) i posklejałem je razem - jeden na drugim - aż do uzyskania odpowiedniej grubości. Kleiłem kropelką. Następnie tak przygotowane elementy wklejałem do wnętrza dekla. Jeżeli element był za gruby to szlifowałem papierkiem ściernym. Teraz dekiel siedzi jak zanitowany. U Ciebie jest blow-back więc nie wiem czy to Ci pomoże, ale zastanowić się warto.
  17. Kumpel miał FN2000 G&G i, może dlatego, że używka, ale dupy to to nie urywało. Jakość wykonania fajna, wygląd - co, kto lubi - mi się nawet podobało (pieszczotliwie nazywaliśmy to rybą), ale ze strzelania kumpel zadowolony nie był i pchnął to w świat.
  18. 2 lub 4.
  19. Ta, całkowicie... Zależy jak bardzo się pocisz to raz. Dwa, ktoś kiedyś mądrze zauważył, że jak taka pasta leży na meblu to jest spoko, ale jak masz ją zaraz obok oka i w dodatku w warunkach wyższej temperatury to cholera wie jak jej opary wpłyną na oko, a te nie odrasta i zasadniczo raczej się nie regeneruje. Od siebie mogę polecić chusteczki W5 z Lidla.
  20. W jakich warunkach będziesz z tego korzystał, że uważasz 250fps za dużo? Dla puszki to raczej nie duża różnica czy kulka, która w nią uderzy będzie miała 200, 300 czy 400fps.
  21. Gogle nie mają atestów! Nie są więc dobrą ochroną oczu. Hełm uchroni przed uderzeniem kulką, ale wątpie by ochronił przed czymś poważniejszym (spadający gruz itp.) Maskę kup siatkową bo taką kulka może przebić i w dodatku prawdopodobnie powiększy parowanie ochrony oczu. Czy ta maska, którą podałeś wytłumi rozmowę to nie wiem, ale siatkowa z pewnością przeszkadzać nie będzie.
  22. Ja Rocketsom nie ufam, ale podobno te platinum są lepsze. Komina również bym nie brał - pewnie tylko zwiększy parowanie ochrony oczu chyba, że zawiniesz go tylko na twarz. Ps. wiesz, że wydałeś 28,64 (na naboje) by oszczędzić maksymalnie 15zł? To jest "chłyt markietingowi".
  23. Mam podobne odczucia co do szwów jeśli chodzi o Helikona - w kroku i przy rozporku szef poszedł w ciągu dwóch miesięcy (w czasie których nie tyrałem mocno tych spodni). Tam też jest jakiś dziwny system regulacji obwodu w pasie (ale taki chyba też jest w oryginalnych M65). Kolor czarny - jak to czarny. Kosztowały 100 czy nawet 110zł. W życiu nie kupie spodni Helikona i bym nie kupił, gdyby nie to, że były mi potrzebne konkretnie czarne bojówki. Akceptuje kontrakty lub, jak ktoś szasta forsą, to może szukać jakiś Propperów czy innych Armanich. Chinolom mówie nie bo to niczym loteria - jeden na tysiąc trafi dobry egzemplarz, a reszta wyrzuci kasę w błoto.
  24. Chcesz się tym bawić w prawdziwe ASG - takie ze strzelaniem do ludzi? Jeśli tak to odpowiedz na jeszcze jedno pytanie - czy ma to być replika główna? Jeśli tak to albo kup shotguna AGM albo zbieraj do jakiegoś elektryka (np. MP5 Galaxy) bo pistolet sprężynowy nie nadaje się do walki jako replika główna. Jeśli ma to być replika spełniająca zadania broni bocznej to kup np. CM 030.
  25. G36 JG będzie dobre. Tak samo jak G36 GFC (to samo co JG) lub Boyi, MP5 Galaxy, JG lub najlepiej Cyma (ale to już chyba ponad budżet wyjdzie). Tak jak Blunk napisał - pamiętaj o atestowanej ochronie oczu! To absolutna podstawa - możesz mieć najgorszą replikę na świecie, ale ochrona patrzałek musi być git.
×
×
  • Create New...