-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Dziś zerowe bo nie ma KMu czy RKMu, ale kiedyś był i powiem, że na małych strzelaniach KM ma znaczenie na minus. Może to była tylko wina kumpla - nie był przyzwyczajony do ciężaru - ale był wolniejszy niż my z Kałaszami. Przez to gdy my zmienialiśmy pozycję wsparcie nie nadążało. Pół biedy gdy nacieraliśmy (i mówię tu o szybkim szturmie w celu skrócenia dystansu, a nie podchodach od drzewka do drzewka) bo wtedy wróg był przed nami i KMista po prostu mniej strzelał, ale na małej strzelance brak jednej lufy ma spore znaczenie. Jak się wycofywaliśmy to KM ginął. W ataku KM zostawał z tyłu i nie był mocno odczuwalny, w obronie nawet gdy się nie wycofywaliśmy był mniej mobilny. Na małych strzelaniach trzeba być mobilnym bo ludzi jest mało, a wróg może zajść z każdej strony - często nie sposób sensownie obstawić terenu tak by cała drużyna była blisko i cały teren był pokryty obserwacją, a więc i ogniem. KM był mniej mobilny, często zostawał bez osłony. Był nietuningowany więc osiągów nie miał znacząco lepszych (jeśli w ogóle były lepsze) niż typowe AEGi. Nietuningowany KM daje (pod względem osiągów) to samo, co typowy AEG z hi-capem (MP5, AK, G36, AR), ale jest mniej mobilny. Na mniejszych strzelankach jest to bardzo przeszkadzające. Im większe strzelanki tym mniej przeszkadza waga i rozmiar. KM wywiera za to pozytywny wpływ na morale kumpli i negatywny na morale przeciwników (szczególnie tych, którzy pierwszy raz widzą gościa z KMem). Na milsimach itp. strzelaniach rola KMu z pewnością rośnie. O tuningach celowo nie piszę bo stuningowany KM da dokładnie to samo co wypisałem tylko trzeba go porównać z tuningowanym typowym AEGiem - osiągi nadal podobne, a rozmiar i waga większa. Podsumowując: KM to przede wszystkim klimat i de facto odgrywa rolę wsparcia tylko na bardziej zaawansowanych strzelaniach, gdzie inne repliki są ograniczone przez zasady.
-
Jak zastosujesz odpowiednią taktykę (np. krycie się, dwa lub trzy strzelały, ucieczka, krycie się...) to możliwe, że elektryki będą co 5 minut na respie.
-
Za 40zł mozna kupić ładowarkę Redoxa do LiPo. Nie jest to kombajn pokroju Alpha v2 czy Imaxa B6, ale daje radę. Jak się człowiek dobrze porozgląda to za 60zł można kupić LiPo, które będzie przynajmniej przyzwoite. Dorzuć 30zł na koszty przesyłek i będzie elegancko, a nie. Czekaj - jesteś z Wrocławia - sprawdź gdzie są sklepy z artykułami do modeli zdalnie sterowanych i tam pewnie batkę kupisz taniej - bez kosztów przesyłki i z pewnością taniej niż w sklepach airsoftowych.
-
Jeśli chodzi o gumki to:
-
Mam dwa plastikowe midy od... Nie wiem, były z repliką, ale są do AK (podejrzewam, że to twory cymowskie). Jeśli da się je rozłożyć to tylko poprzez łamanie lub rozgrzanie zgrzewu. Metalowe (te, które mam) są rozkładalne więc można je czyścić, są wytrzymalsze, ale cięższe od plastików.
-
Jakbym kulki ładował do lufy ręcznie to może i rzeczywiście - G&G byłoby przerostem formy nad treścią. Jednakże biorąc pod uwagę to, że inne kulki (P&J, Rockets) nie chcą łaskawie wyjść z magazynka to G&G jest jedynym sensownym wyborem (spośród tej trójki).
-
Szukaj mundurów używanych (są tańsze, a nadal trwałe i często w dobrej jakości) w kamuflażu Flecktarn lub DPM. Koniecznie kontraktowych (czyli robionych dla wojska). Dobre sklepy to Armyworld, Art-Fox, Zielona Pantera.
-
Jeszcze MP5 Galaxy. EMki w tej cenie to wywalenie kasy w błoto.
-
Czy takie repliki zostaną uznane jako "szturmówki"?
MarekMac replied to Brachail's topic in Jak zacząć?
Próbując być bardziej pomocny niż koledzy zapytam. Co znaczy "strzelać się jako szturmen"? -
To po lewej wygląda bardziej na woodland niż to po prawej.
-
Moja dziewczyna ma laptopa Toshiby, który ma 7 lat i jest sprawny (nie licząc pękniętej obudowy i nieładowania baterii, które są wynikiem upadku).
-
Jakby dysza cofała się za mało by pobrać kulkę to kulki nie zatrzymywałyby się na gumce HU (bo by do niej nie trafiły).
-
Literatura - teoria operacji i działań przeciwpartyzanckich.
MarekMac replied to CzaroSW's topic in Militaria szeroko pojęte
To ja Ciebie nie rozumiem. Z jednej strony zarzucasz, że nie zabezpieczono dostatecznie obrad, debaty czy dyskusji, a z drugiej uważasz, że "to nie moja sprawa bo już ktoś inny zapewne powiadomił". Jako jedyny podnosisz problem więc możliwe, że jako jedyny go zauważyłeś, ale nie zareagujesz bo zapewnie już ktoś inny zareagował? A może Ty (czy Twój kumpel) jesteś jedynym bystrzakiem na sali? Druga sprawa - co już zauważyłem, a do czego się nie odniosłeś - obrady powinny być zabezpieczone, ale sam rozpowszechniasz informacje z nich pochodzące. To powinny być zabezpieczone czy nie powinny? Bo jak powinny to zamilcz (i działaj by następnym razem były zabezpieczone), a jak nie powinny to o co się czepiasz? Powtórzę jeszcze jedno - rozwodzisz się, że potencjalny przeciwnik może wykorzystać każdą informację i sam podajesz informacje potencjalnie przydatne. Jak robi to BBN to źle, ale jak te same informacje pochodzące właśnie ze spotkania z BBN podajesz Ty to już nie jest źle? Bo co za różnica czy obcy wywiad uzyska informacje z nasłuchu mikrofonów ze spotkania BBN czy poda mu je uczestnik (kolega uczestnika) tego spotkania? Żadna. Trzecia sprawa. Jeżeli uważasz, że ktoś z wysoka coś robi źle to daj mu o tym znać, a potem, w razie braku reakcji, rozpowszechniaj o tym informacje. O to mi chodziło gdy pisałem byś nie siał defytyzmu. Bo tak, trzeba krytykować działanie dowództwa gdy te jest błędne, ale nie powinno się tego robić od razu publicznie. Tak jak nie powinno się od razu publicznie prać domowych brudów. Procedura jest następująca: jest problem -> próba rozwiązania po cichu (bo po co inni mają wiedzieć, że jest problem? Pamiętaj - nie ma informacji nieprzydatnych i informacja o tym, że jest problem dla obcego wywiadu jest potencjalnie ważna), jeśli się nie uda bo brakuje woli rozwiązania -> stopniowe nagłaśnianie sprawy. -
Jak psiknie jakimkolwiek olejem czy smarem to zapaskudzi gumkę i nawet jeśli kulki wylecą to będą latać bardzo kiepsko (bo kulka nie będzie ich kręcić). Prócz tego co proponuje Nath sprawdziłbym jeszcze czy gumka się nie podwinęła i czy dystanser się nie obrócił. W tym ostatnim przypadku dystanser może stale naciskać na gumkę tak, że ta blokuje prześwit. Wyjmij komorę (z lufą) z repliki i zerknij w nią - sprawdź jak to wyglądasz. Optycznie rozpoznasz czy gumka zbyt mocno "zwisa" w komorze.
-
Hi-capów w mojej ocenie nie warto kupować, ale szukaj hi-capów Cymy. Te na 99% będą pasować. Klik - pierwszy przykład z Google.
-
I o normach wytrzymałości?
-
Cóż, sam tego nie stosowałem, ale wyczytałem o tym w poście Hindusa: Fakt, ja pisałem o dwóch, a nie czterech. Może zamiast wykreślenia dodać adnotacje, że jest to opcja dobra jeśli ktoś już posiada taką torbę (torby) w domu. Jeśli ma wydawać pieniądze to lepiej kupić coś innego.
-
Linki z militaria.pl są idiotyczne. Trzeba je kliknąć, a potem zaznaczyć końcówkę linka (w tym przypadku: )_p6107.xml ) i dokleić do adresu w klikniętym linku. Gogle, które podlinkowaleś mają klasę wytrzymałości B więc powinny wytrzymać. Nie wiem tylko jak z ich parowaniem. Przejrzyj jednak ofertę innych sklepów bo militaria.pl to drogi sklep (wiesz, klip reklamowy w TV kosztuje).
-
Nie. To sprawia, że trzeba podchodzić do takich relacji z naukowym sceptycyzmem.
-
Wieczorem prześlę wersję z małymi poprawkami. Zdaję sobie sprawę, że niewielu to przeczyta, ale jeśli pomoże chociaż kilku osobom to chyba było warto. Poza tym, trzeba coś robić żeby nie pisać magisterki, nie?
-
Rzeczywiście, zapomniałem podzielić, ale to i tak nic nie zmienia w tym temacie. Problemem nie było to, że wiatrówka przebija, a Colt nie przebije. Problemem było to, że Blunk napisał "ma ogień pojedyńczy więc nawet nie wiem czy słoiki przebije". To tak jakby posiadanie ognia pojedyńczego determinowało przebijalność.
-
Fajnie, i? Jeśli to śrut okrągły to nic nie zmienia. Jeśli coś ma zbyt mało energii kinetycznej (czyli masa pocisku razy prędkość pocisku do kwadratu) to nie przebije słoika, deski czy nawet kartki. . Ogień ciągły sprawia jedynie, że kulki stopniowo osłabiają powierzchnie w którą uderzają i któraś tam przebije. Można to osiągnąć też ogniem pojedyńczym - trzeba tylko dostatecznie celnie (trzeba trafiać mniej więcej w ten sam punkt) i długo strzelać.
-
Hmmm... Kumpla wiatrówka ma ogień tylko pojedyńczy, a przebija deski sosnowe. Strzelając do celu nie trzeba koniecznie walić do słoika (zaśmiecając sobie działkę niebezpiecznym szkłem).