-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
Nawet nie poczujesz tej różnicy. -
Google to taka firma. Na oczach możesz nosić gogle. Jeśli mnie pamięc nie myli to na TG nie mieli atestowanych okularów czy gogli. Musisz szukać takich, które posiadają klasę wytrzymałości B (w przypadku gogli) lub F (w przypadku okularów). W przypadku okularów warto jeszcze sprawdzić czy ktoś takich okularów używał.
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
No, musi uzbierać jedynie 50% tego co ma (ma 800zł (dokładnie 750 +/- 50), potrzeba mu 1200zł - replika + batka + ładowarka). -
Shotgun - dobre osiągi, tańszy w eksploatacji i mniej zawodny od gaziaka.
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
A ja bym się na coś w końcu zdecydował bo, jak sam Autor napisał, dokładać można w nieskończoność. Poza tym nie ma gwarancji, że za ten pewien czas nie KWA nie zdrożeje. I znów trzeba będzie dozbierać. -
Człowiek się obudził, wszedł na WMASG i od razu dobra wiadomość z samego rana.
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
Jak już tam będziesz to zerknij na ładowarki. Może będzie coś z lepszej firmy niż GFC. -
MIWO Lubliniec / kamizelki / oporządzenie taktyczne / plecaki / odzież / http://www.miwomilitary.pl/
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
Taki mały offtop. Jak kiedyś były popularne "boje" o Boyce i Cymy tak teraz czuje, że będą o Gietę Boyca. -
No, jak nie masz inspiracji "co zrobić" to obawiam się, że zabraknie jej również na poszukiwanie informacji (zdjęcia, wymiary), kombinowania "jak to zrobić" i na samą robotę. Osobiście chętnie zobaczyłbym Lewisa.
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
Batka LiPo też krzywdy nie zrobi. -
Pojemność akumulatora wpłynie tylko na czas ładowania.
-
Nawet w szczelnym pojemniku jest pewna ilość powietrza, które ma jakąś tam wilgotność Nawet jeśli będzie to powietrze względnie suche to im go więcej - większy pojemnik - tym więcej wilgoci więc może w małym pojemniku będzie tej wilgoci na tyle mało, że nie wpłynie to znacząco na kulki. Po otwarciu paczki kulki mają dostęp do wilgoci nawet jeśli wsadzimy je do słoika lub ponownie zamkniemy paczkę. Trzeba więc korzystać z jakiś pochłaniaczy wilgoci.
-
Nie wiem jak jest z goglami balistycznymi. Musiałbyś szukać w odpowiednich normach. Używam Bolle Defender i już kilka postrzałów wytrzymały. Jeśli nic się nie zmieniło to na Armyworld można nówki za 60zł wyrwać, ale tak jak pisałem wcześniej - parują.
-
Chyba wszystkie normy wytrzymałościowe wymagają by sprzęt wytrzymał jeden raz. Potem może się nawet rozpaść od podmuchu wiatru. Teoretycznie gogle mające klasę odporności B wytrzymają 6,2J co przekłada się na ponad 700fpsów na kulkach 0,2g. Powtórzę jednak, że gwarancja jest tylko na jedno uderzenie, na drugie już nie ma. Dlatego nie ma czegoś takiego jak 100% bezpieczne i wielokrotnego użytku gogle. Jedynym rozwiązaniem jest tu branie czegoś polecanego - jest większa szansa, że wytrzyma te kilka uderzeń (ale gwarancji nie ma). Możesz też szukać gogli balistycznych (a nie tylko ochronnych) - np. Bolle Defender (ale uwaga! parują) - one chyba mają bardziej rygorystyczne wymogi (ale pewnie nadal gwarancja jest tylko na jedno uderzenie).
-
Khe khe khe :D Jaki awatar, taki humor.
-
Tu masz taniej ładowarkę do LiPo od Redoxa - znanej i lubianej firmy. Prąd ładowania ma maksymalnie 1A. Mam, używam i nie narzekam.
-
GF ma dostawy jak przypłyną z Chin, a przypłyną jak będą potrzebne i będą dostępne (bo czasem nawet tam nie mają towaru).
-
Przejrzałem kilka stron i na żadnej nie znalazłem informacji o atestach. Dlatego tez osobiście odradzam.
-
Jaka replika długa, elektryczna do 400 zł na początek ?
MarekMac replied to Centiimel's topic in Jak zacząć?
EMki Boya to kupa, a kupa śmierdzi. -
Ustalmy jedną rzecz - walka nigdy nie jest równa chyba, że walczy się ze swoim sobowtórem wyposażonym w identyczny sprzęt na lustrzanie odbitym terenie. W innych przypadkach zawsze będą nierówności - ja jestem powolny, przeciwnik może za to być w dołku i mieć pod górkę, on ma M4 z pierwszej klasy, ja Cymę 028, ale za to z precką. Opcje można mnożyć. Dlatego nie równość, a możliwość skutecznej walki jest tu ważna. A sprężynowa snajperka to tylko shotgun z dwu-trzykrotnie większym zasięgiem. Czyli zarzucasz mi (nie tylko mi), że kłamie? Cóż, to, że Tobie nie udało się skutecznie działać z pompką to nie mój problem. Jednakże ja (i nie tylko ja) potrafiliśmy skutecznie działać z pompką - to dowodzi, że jest to możliwe. Ty nie umiałeś, a to dowodzi, że Ty nie umiałeś, a nie, że jest to niemożliwe. To chwilka. Możesz wyłączyć ze swoich porównań snajperkę bo to specyficzny rodzaj zabawy, ale nie można wyłączyć (z tego samego powodu) shotguna? A gdyby sprawę postawić tak "czy można podjąć równą/skuteczną walkę przy pomocy snajperki z elektrykiem?" Czy wtedy nie dyskutowalibyśmy tylko arbitralnie, ex cathedra ogłosili "elektryk nie jest alternatywą dla snajperki"? Można porównywać bo każdy rodzaj repliki jest alternatywą dla innego. Czasem kiepską, ale jednak alternatywą. Snajpa daje zasięg, ale nie ma szybkostrzelności. Shotgun daje mobilność (bo nosisz się bardzo lekko), a nie daje szybkostrzelności. Skoro więc nie da się snajperki porównać z AEGiem na tej samej płaszczyźnie to jakim prawem można porównywać shotguna do AEGa? I dalej. Widziałem AEGa mającego zasięg skuteczny 60-70m (mierzone na zdjęciach z Geoportalu - niedokładność pomiaru wynikała jedynie z niemożności precyzyjnego okreslenia miejsca w którym stał strzelec). Ma więc i szybkostrzelnośc (czyli coś czego nie ma snajperka), ale także zasięg i celność - coś "zarezerwowanego" dla snajperek. No i co? Czy to oznacza, że ludzie powinni rezygnować ze snajperek bo nie da się nimi podjąć skutecznej walki (ze względu na brak szybkostrzelności)? AEG jest rzeczą uniwersalną, ale to nie znaczy, że inne rodzaje replik nie mogą z nim skutecznie walczyć. Mogą, ale potrzeba umiejętności, taktyki, przemyślunku.
-
No i? Nigdy nie twierdziłem, że shotgun jest równy elektrykowi w ogóle, ale w pewnych szczególnych cechach mu dorównuje, a przy zastosowaniu odpowiedniej taktyki działania można różnice zniwelować. Może nie do zera, ale do poziomu umożliwiającego dobrą zabawę. Tak samo posiadając snajperkę czy KMa - potrzeba innej taktyki. Dlatego do poniższych dwóch zdań: możesz wstawić zamiast słowa "sprężyna" słowa takie jak "sprężynowa [gazowa] snajperka", "KM" i również będzie to prawda. Czy to jednak oznacza, że wszyscy snajperzy się mylą? Że chłopaki ganiający z M60 czy PK nie bawią się świetnie? Nie i nie. Tylko każdy z nich dostosował swoje działania do możliwości repliki, a tą pewnie dobrał ze względu na osobiste preferencje. Tobie nie udało się dobrze bawić shotgunem. Może winny tu nie był shotgun, a właśnie brak odpowiedniej taktyki działań? Nie przeczę - AEG ma większy potencjał, ale to nie oznacza, że z pompką nie można się dobrze bawić. Odpowiadałem na pytanie Autora. Wiedziałem, że i tak ktoś mu napisze, że AEG lepszy bo to, bo siamto więc to pominąłem. Mam natomiast dość sporą wiedzę nt. działania z shotgunem i nią się podzieliłem. Co do tego cytowania fragmencików mojej wypowiedzi to wyrwałeś je z szerszego kontekstu. Nigdy nie twierdziłem, że tych rzeczy nie da się zrobić z AEGiem. Ja tylko napisałem jak wg mnie najlepiej walczyć przy pomocy shotguna, a nie "czego nie zrobisz z M4 MOE_LOL_NAVYSEAL_SMILEYFACE_PICTUREOFAWHALE, a zrobisz z pompką AGM". Swoje wypowiedzi opieram nie na jakiś wymysłach czy domniemaniach, a na kilkumiesięcznych osobistych doświadczeniach z pompką AGM oraz wielomiesięcznych obserwacjach kumpla ganiającego z pompką AGM. Działałem (mając AGMa) sam, działałem z drugą pompką, a także z AEGami. Wiem, że chłopak, który nigdy nie walczył przy pomocy pompki nie dostosuje sam z siebie (bez odpowiedniego rozkazu w stylu "to ja, shotgun, pierwszy otwieram ogień") taktyki do pompki. Wiem, bo byłem po wszystkich możliwych "stronach" tej sytuacji. Byłem zarówno pompiarzem działającym z AEGowcem bez doświadczenia w pompkach, byłem też pompiarzem działającym z AEGiem z doświadczeniem w pompkach, działałem w dwuosobowym teamie pompkowym oraz biegałem z pompką sam. A tak w ogóle dlaczego pomijasz tylko snajperki? Bo to specyficzna zabawa? To w takim razie ja sparafrazuję Twoją wypowiedź. I co mi Pan powiesz na takie dictum? Do Autora Casvi, jeśli uważasz to za ekonomicznie możliwe (czyt. stać Cie) to kup sobie pompkę i miej odłożoną kasę na AEGa. Pożycz od kogoś jakiegoś elektryka na kilka rund, oceń z czym lepiej, fajniej się bawić i jeśli jednak pompka nie będzie dla Ciebie to kup sobie AEGa. A i nie wiem czy pisałem. Strzelając z AGMa zawsze przeładowuj od początku do końca - ruch ma być pełny. Czułenko maksymalnie do siebie, a potem maksymalnie od siebie - zmniejszysz ryzyko urwania zaczepu cylindra.
-
Zielona G&G, czarna Systema, przezroczysty Guarder. Która z nich będzie najlepsza w Twojej replice? Tego NIKT nie wie.
-
Zarzut zasięgu można postawić zawsze (snajperka z tuningiem kontra AEG, tuningowany AEG kontra stock AEG). Shotgun nie ustępuje zasięgiem nietuningowanym Kałaszom Cymy, Boyi i innym replikom tej klasy. Fakt, za 30zł można kupić gumkę, która zazwyczaj da przewagę zasięgu na korzyść AEGa. Szybkostrzelność - sprawa oczywista. Dlatego ważna jest taktyka - niech będzie, nazwijmy to skillem. Moje doświadczenia w walce z pompką AGM: - najlepiej jak pompiarz działa sam lub z innymi pompiarzami, - trzeba zachować zimną krew i umieć wyczekać, - dobre ukrycie, wyczekanie odpowiedniego momentu i ucieczka to podstawa sukcesu, Pompiarz działający z AEGami jest w tej niekomfortowej sytuacji, że AEG kontra AEG to mniej więcej równi przeciwnicy więc goście z AEGami nie wyczekują optymalnego (dla pompki) momentu otwarcia ognia (a nowicjusze nie wyczekają nawet optymalnego dla nich momentu). W momencie, gdy przyjazny AEG otworzy ogień pompiarz ma wybór: siedzieć cicho i zostać oskarżonym o niewspieranie kumpli (a i tak jest ryzyko, że przeciwnik wykryje ukrytego pompiarza bo wzrosła jego czujność, bo wyjdzie na flankę pompiarza od której on nie był osłonięty itd.) lub otworzyć ogień i ujawnić swoją pozycję co prawdopodobnie będzie skutkowało gradem kulek. Jeśli w grze są tuningowane AEGi to mają one przewagę zasięgu nad pompką - może dojść do sytuacji w której wróg będzie poza zasięgiem pompki w momencie otwarcia ognia przez AEGi. Pompka może oczywiście poczekać cichutko aż przeciwnik będzie w zasięgu, ale tu potrzeba zimnej krwi (by nie ujawnić się zbyt wcześnie) i znajomości osiągów swojej repliki. No i trzeba mieć w dupie kumpli, którzy potem potrafią się czepić "czemu nie strzelałeś". Można też skracać dystans, ale to zawsze ryzyko - ujawniamy się i odsłaniamy. Współpraca z AEGami jest jak najbardziej możliwa - przykładowo pompiarz zawsze może po cichutku się wycofać, a potem flankować przeciwnika związanego ogniem przez AEGi - ale to właśnie w niej (w spółpracy, a właściwie jej braku) upatrywałbym przyczyn wielu zniechęceń do pompki. Działając samemu lub w gronie pompiarzy można wyczekać z otwarciem ognia (zimna krew) na optymalny dla wszystkich moment - przeciwnik minął pozycje, jest tyłem do pompek, mniej liczny wróg, stanął na odpoczynek itp. sytuacje. Siła ognia jednej czy nawet kilku pompek nie jest duża dlatego ważne jest wyczekanie - czasem trzeba odpuścić. Ktoś kiedyś napisał, że pierwszy strzał z pompki sprawia, że przeciwnik wie, że pompka gdzieś jest, drugi pozwala ustalić kierunek z którego padają strzały, a trzeci ujawnia pozycje pompiarza. Dlatego ważne jest by wyczekać odpowiedni moment, oddać 1 lub 2 strzały i uciec. Ucieczka (zakładając, że nie trafili nas w trakcie, ale po to strzelamy tylko raz lub dwa by jeszcze nie wiedzieli gdzie jesteśmy) może prowadzić do trzech sytuacji - przeciwnik nie goni (sukces - pompka przeżyła), tylko część ekipy przeciwnej goni (połowiczny sukces - jest ryzyko, że nie zdążymy się ukryć w nowym miejscu, ale przeciwników jest już mniej), cała ekipa przeciwna nas goni (uratować nas mogą szybkie nogi i dobre ukrycie - inaczej pompka zginie). Jeśli pompce uda się uciec może ponowić atak w innym miejsu. Takie nękanie spowalnia przeciwnika, powoduje frustracje (ktoś do nich strzela, a oni nie widzą skąd, a typ jeszcze bezczelnie ucieka) i odwraca jego uwagę - fanie jest mieć radio bo gdy pompiarz odwraca uwagę przeciwnika może też nakierowywać swój zespół. Pompka ma małą siłę ognia dlatego nawet na mniejszych strzelaniach gdzie każda lufa jest ważna można ją wysłać na różnego rodzaju misje, powiedzmy, dywersyjne bez wielkich strat dla siły ognia drużyny. Obejść pozycje przeciwnika z tyłu i robić zamieszanie, flankować czy ustawić się na samotnej pozycji przed linią obrony.