-
Posts
2,243 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MarekMac
-
Naszym zdaniem kup sobie elektryka. Wyjdzie to znacznie bepzieczniej niż jakieś pierdołowate samoróbki (na które nie masz wiedzy) i taniej niż fachowa instalacja HPA (na którą najwidczoniej nie masz forsy, bo gdybyś miał to nie oszczędzałbyś na bezpieczeństwie).
-
Producent gwarantuje, że wytrzymają raz. I to jest podstawa do dalszej dyskusji. Nikt Ci nie gwarantuje, że wytrzymają więcej. Dlatego też każde okulary powinny być wymieniane po pierwszym postrzale. Czy masz pewność, że nagle ESS nie obniży standardów produkcji do zasady "mają wytrzymać jedno uderzenie to wytrzymają jedno i koniec"? Jeżeli okulary pękłyby przy pierwszym postrzale miałbyś prawo do odszkodowania - nie wytrzymały tego, co producent gwarantował. Jeżeli wytrzymają pierwszy, a nastepnego nie to nie będziesz miał podstaw do jakiegokolwiek odszkodowania. Co więcej, osoba, która Ci uszkodziła wzrok również może mieć problemy prawne, szczególnie jeśli postrzelony byłby niepełnoletnim. I właściwie to możecie sobie używać okularów po tysiąckroć póki jesteście dorośli, bo jednak w pewnym sensie sobie ufamy. Dostaniesz kulkę w oko to licze na to, że powiesz, że sam strzeliłeś w drzewo, odbiła się i wpadła. Wypadek z Twojej winy, a mnie tam w ogóle nie było i nikt nic nie widział. Problem w tym, że to czytają inni, a w tym niepełnoletni i tu wszelkie zaufanie jest mocno ograniczone, bo w gre wejdą nie tylko zeznania nieletniego, ale także rodziców małolata, którzy mogą powiedzieć, że oni wcale nic nie podpisali, a nawet jeśli to nie wiedzieli co. I już słyszę jak gromy walące się nie tylko na strzelca, ale na organizatora strzelania.
-
Akurat o wybuchu pisałem czysto teoretycznie, bo domyślałem się, że gaśnica ma dość sporą wytrzymałość. Co jednak nie zmienia faktu, że chłopak chce się zabrać za coś niebezpiecznego o czym nie ma zielonego pojęcia nawet teoretycznego, a o praktyce nie wspominając.
-
To nie są drobne przeróbki. Sprężone powietrze, jak każdy gaz pod dużym ciśnieniem, jest bardzo niebezpieczny jeśli nie umie się nim odpowiednio posługiwać, podpinać i serwisować. Wystarczy, że coś źle podłączysz lub dasz za duże ciśnienie i możesz nie tylko stracić pistolet, ale także np. palce. Nagłe rozszczelnienie całego systemu może doprowadzić rozerwania pistoletu czy odlecenia Twojej gaśnicy ( ). Zauważ, że rozpędzona butla po gaśnicy ma masę i prędkość, a więc i energie kinetyczną do zrobienia komuś krzywdy. W odpowiednio złych warunkach może dojść nawet do czegoś co nazwałbym wybuchem bez ognia.Edytuj: Samael wsopmniał o reduktorze - to podstawa. Jest on nawet przy czymś tak powszechnym jak butle gazowe. Już samo to, że nie wiedziałeś o konieczności zastosowania takiego ustrojstwa świadczy o tym, że zabrałeś się do bardzo niebezpiecznego tematu bez jakiegokolwiek przygotowania. Na rynku dostępne są różne zestawy (że drogie? Sorry Misiu, nie można mieć wszystkiego), a Ty bez żadnej wiedzy chcesz robić samoróbki. Gdybym organizował strzelanie to nie wpuściłbym człowieka z czymś takim nawet na zbiórkę (chyba, że miałby na to dobre papiery), bo to za duże ryzyko dla innych. To sprzęt nad którym w każym momencie mógłbyś stracić kontrolę, a ktoś przez to zdrowie lub życie.
-
Przy takich kosztach na same narzędzia nie opłaca się robić jednego body. Zrób liste chętnych, wprowadź zaliczkę na poziomie 25-30% ceny, co pozwoli Ci kupić narzędzia i wtedy może produkcja będzie opłacalna dla obu stron - narzędzia rozbiją się na wszystkich (jakbyś dla jednej osoby miał kupować), a Ty dostaniesz zamówienie masowe więc jedno ustawienie maszyn/narzędzi i robisz bez potrzeby zmieniania wszystkiego codziennie po pięć razy.
-
Smar - odpuścić. Bo do lufy i magów się go nie leje, a do gearboxa lepiej żebyś nie zaglądał na razie (chyba, że jesteś pewny, że potem to złożysz). Szpej - odpuścić. Pochodzisz na strzelania, poprzymierzasz różne rozwiązania i dowiesz się jak grasz, czego potrzebujesz. Niektóre kamizelki średnio nadają się na czołganie w nich.
-
520 to 28 w gorszej obudowie. Dodam, że prawdopodobnie (bo nie jestem tego pewny) 520 to to samo co Spartac. Jak w większości sklepów w których mają tanie rzeczy. Jeśli posiadanie taniego towaru z Chin świadczy o niskiej jakości sklepu (jego usług) to większość airsoftowych sklepów w Polsce leży i kwiczy.
-
Technika skrytego poruszania się w lesie
MarekMac replied to lightowo's topic in Taktyka - teren zalesiony
Linka? Po co komu linka jak można kicać z drzewa na drzewo. Domontować do repliki trzy laserki i będziesz jak Predator. Grrhrhrrh hyrryrh :D -
Arend - cudo! Wygląda pokracznie, ale jest jak helikopter - lata, bo jest tak brzydki, że Ziemia go odpycha :) Metal z plastikiem też można skleić, ale trzeba odpowiedniego kleju.
-
W mojej Cymie dobrze sprawuje się Guarder przezroczysty, ale to taka troche loteria - nigdy do końca nie wiadomo jak dana gumka spasuje się z Twoją repliką (i mówimy tu o konkretnej gumce, nie o marce, do konretnej komory i dyszy). Dlatego może być tak, że przezroczysty Guarder, który u mnie działa fajnie, u Ciebie będzie działał bardzo kiepsko. I na odwrót - gumka jakaśtam, która u Zenka w Cymie działa beznadziejnie u Ciebie będzie działać wyśmienicie. Trzeba wziąć coś polecanego i liczyć na to, że się trafi. Jednakże może być też tak, że stockowa gumka będzie działać przyzwoicie i na razie nie będzie potrzeby zmieniania jej. Warto zainwestować w batkę LiPo, odpowiednią do niej ładowarkę i, jeśli starczy kasy, kable niskooporowe. Dodam jeszcze, że skoro mieszkasz w Gdańsku to raczej nie będziesz miał problemów ze znalezieniem strzelania. Skoro na moim airsoftowym zadupiu moja własna ekipa była kiedyś w stanie sama wystawić co tydzień czy dwa 8 osób (a obecnie w sąsiednim powiecie działa nawet stowarzyszenie - przynajmniej 15 osób) to w Gdańsku - dużym mieście - bez problemów znajdziesz kogoś chętnego na strzelanie. Ważne byś tylko nic nie odwalił, ale jak masz choć odrobinę oleju w głowie to nie odwalisz. I byś nie odwalił banalnej, a jednak głupiej rzeczy napiszę, że warto zainwestować w cokolwiek do przenoszenia repliki - chociażby owijaj ją bluzą czy workiem na śmieci. Zawsze nie będzie na widoku, a środowisko raczej nie lubi jak ktoś obnosi się z repliką na ulicy czy w MPKu.
-
Przyjmijmy, że producent próbuje zrobić replikę na 375 fpsów. Nie robi jej jednak w warunkach fabryki Intela, NASA czy chociażby Fabryki Broni czyli nie robi jej idealnie. Niektóre egzemplarze są więc trochę niedokładnie takie jak powinny. Sklep, który kupuje taką replikę pierwszy raz coś chce o niej napisać. Bierze więc pierwszy egzemplarz na testy - mierzy, waży i przestrzeliwuje. Jeden sklep dostanie replikę zrobioną trochę mocniej - większa szczelność, sprężyna ciut mocniejsza - i w testach wyjdzie, że średnio ma 400fps, a drugi przetestuje ciut słabszą replikę (bo komora niedokładnie odlana itd.) i jemu wyjdzie 360. Do tego może dojść niedokładność pomiaru (bo jeden sklep ma urządzenie, które troche zawyższy fpsy, nieznacznie, ale jednak). A potem wychodzą takie sprzeczne informacje. Na jaką replikę Ty trafisz? Cieżko powiedzieć. Podobnie jest z wagą. Jeden sklep zważy replikę z magazynkiem i akumulatorem, a inny zważy pustą replikę. M4 poniżej 600 (a może nawet 800) zł nie znajdziesz.
-
A może lepiej, by każde środowisko bawiło się tak jak im pasuje pod warunkiem posiadania odpowiedniej ochrony oczu? Dlaczego zawsze chodzi o fpsy? Czy fpsy są groźniejsze od pirotechniki? Nie, a mimo to nikt nie czepia się jak na jakiejś imprezie dopuszczone jest piro, światło stroboskopowe (uwaga epileptycy!) itd., ale wyskocz z pomysłem wprowadzenia 351 i więcej fps do budynków i wielu od... dostaje szału mózgowego. Każdy wychodzi z założenia, że jak jest pirotechnika na imprezie i komuś to nie pasuje to nie jedzie. Wszystko jest okej, ale jak na imprezie jest limit 450, 500 czy nawet limitu fps w budynku nie ma to nagle wielki problem i wielu nie pomyśli, że można ot tak po prostu nie jechać. No tak, zapomniałem - plastikowa kulka jest groźniejsza niż ładunek wybuchowy, który nie dość, że może ogłuszyć to jeszcze spowodować utratę słuchu czy kończyn lub chociażby palców. Jeżeli w regulaminie imprezy jest zapisane, że można wejść do budynku z armatą pierdyliard fps to można i basta. Podoba się - zapraszamy. Uznajemy, że znasz ryzyko, a i my je znamy. Nie podoba się - zostań w domu lub jedź na inną imprezę, ale wara Ci od tego, że my się bawimy inaczej.
-
Witam, jestem Nikt, Pan Nikt, bo wpuszczam na CQB nawet przy 500fps i nie jestem jedynym Nikim w Polsce. Wszystko zależy od lokalnie przyjętych zasad, a pluszowe uogólnianie mogłoby się w końcu skończyć.
-
Podaję patent na usztywnienie dekla w CM 028, ale pewnie sprawdzi się to też w innych replikach systemu Kałasznikowa, które dekiel posiadają. Zacznijmy od tego, że nie posiadam tej takiej półeczki, która jest pod deklem, a nad gearboxem (ona chyba występuje tylko w systemie TM, a w Boycach chyba jej nie ma). Gdyby ona była zamontowana to nie wiem czy można byłoby tak prosto zrobić. W każdym razie, potrzebne będą: - ulotka z pizzerii (lub jakiś inny papier, ja akurat miałem ulotkę z tych takich niebłyszczących, nieśliskich), - klej Kropelka, - nożyczki, - podkładka - coś co można zniszczyć np. stare pudełko po płycie CD, - w miare sprawne dłonie, - mózg, - papier ścierny, - zapalniczka, - piwo. Z ulotki wycinamy kawałki papieru o wymiarach mniej więcej 0,5x2cm (nie muszą być idealnie wycięte - mam nawet takie 1x2cm i też dają radę). Następnie sklejamy Kropelką kilka kawałków ze sobą (tak by utworzyć grubszą warstwę - ja dawałem jakieś 5 lub 6 warstw, ale to bez problemu sami wyczujecie). Kleimy na podkładce bo szkoda biurka czy spodni zachlapać klejem. Następnie bierzemy w łapy dekiel i sprawdzamy w które miejsce wchodzą takie jakby zęby wystające z body (nie wiem jak to lepiej nazwać, ale jak spojrzysz na body to będziesz wiedział o co chodzi). Zaznaczamy sobie na dekielku miejsca w które trafią te zęby i przygotowane wcześniej kawałki papieru naklejamy od środka dekla przy jego krawędzi. Z tyłu bez problemu nakleimy te papierki po obu stronach dekla - to zlikwiduje luz z tyłu, ale im bardziej do przodu tym gorzej. Po prawej stronie masz rączkę przeładowania, która sprawia, że nie zamontujesz tam papierka. Jeśli zamontujemy papierki w miejscu gdzie jest rączka to możemy nie wcisnąć dekla. Jeśli zamontujemy papierki w miejscu w które przesuwasz rączkę to zablokujemy sobie dostęp do regulacji HU. Dlatego im bardziej w przód tym gorzej - możemy montować papierki tylko po lewej stronie, a to nie likwiduje luzów dekla przy szczerbince. Luzy przy szczerbince likwidujemy w ten sam sposób, ale naklejamy papierki nie na dekiel, a na podstawę szczerbinki od spodu. W miejscu gdzie jest taki łuk, pod który wchodzi dekiel. Na koniec roboty papierem ściernym ścieramy zaschnięty klej z palców i ewentualnie delikatnie zeszlifujemy nadmiar papierków, a zapalniczką otwieramy piwo (oczywiście jeśli tylko prawo nam na to pozwala). Osobiście mam naklejone cztery papierki po lewej stronie dekla i dwa po prawej (patrząc od szczerbinki pierwszy papierek mam zaraz za pierwszym "spadkiem" dekla, a drugi na końcu). Mam też jeszcze jeden kawałek pod podstawą szczerbinki. Dekiel siedzi sztywno.
-
Ja mam patent. Teraz z domu wychodzę, a jutro rano w pracy, ale przypomnij się na PW to jutro opiszę co zrobić, by dekiel nie latał. Dobry hopek - od siebie polecę przezroczystego Guardera, ale daję gwarancji, że u Ciebie zadziała dobrze. Krzywo nałożony HU może spowodować skręcanie kulek.
-
Lekko offtopując zapytam. Na cholere smar do magazynków? Lekko moderując - priwem nie dało rady? ;-) Szmeru
-
A Ty próbujesz sobie nabijać posty pisząć idiotyczne upomnienia w tematach o których wszyscy już zapomnieli, ale, sorry Misiu, w tym dziale licznik nie działa. Cóż jednak począć, cytując Arthura "Wakacje 8-) ". Na szczęście jeszcze tylko miesiąc (no, dla tych starszych dwa).
-
Zawsze możesz spróbować wsadzić tam rurkę od jakiegoś starego namiotu. Nie będzie to koszerne, ale nikt raczej nie będzie Ci do plecaka zaglądał.
-
Szukaj na komisie używek na części.
-
Konflikt ukraiński 2014 - komentarze, analizy, prognozy
MarekMac replied to Wittmann's topic in Militaria szeroko pojęte
Polska na wyposażeniu nie ma helikopterów Apache. Natomiast na terenie naszego kraju odbywają się co pewien czas ćwiczenia natowskie, w których ów helikopter mógł uczestniczyć oraz Amerykanie wysyłają żołnierzy na Ukraine w celach szkoleniowych. Dodam, że u mnie - jakieś 40km od granicy z Rosją - od paru dni codziennie słychać głośne "bum" fali uderzeniowej spowodowanej przez samolot lecący z prędkością naddźwiękową. Słowem - ćwiczenia, ćwiczenia i ćwiczenia. Póki co nie ma się czego obawiać. -
Dziś rozmawiałem z jednym z przedstawicieli. Nie mają tak długiej śruby i radził zrobić tak, jak napisał Seger - szpilką.
-
Klik, a ładowarkę to za 40zł można taniego, a całkiem dobrego Redoxa kupić. Był kiedyś na GF.
-
Czy istnieją w airsofcie kolimatory z lekkim przybliżeniem?
MarekMac replied to Mały Gościu's topic in Celowniki
Jeśli dobrze pamiętam to są nawet kolimatory (mniejsza o poprawność techniczną tej nazwy) z zoomem 1,5x, 2x. -
Pistolet TT-33 odpowiednia amunicja
MarekMac replied to RexTyranozaur's topic in Pistolety, rewolwery i pistolety maszynowe
Sprawdziłbym do tej repliki 0,2 i 0,23g. 0,25g już chyba będą przycieżkie dla takich fpsów.