Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MarekMac

Użytkownik
  • Posts

    2,243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MarekMac

  1. Ja tam ufam dla ASG Calc (v2.8 ). Moją batkę wg niego ładuję i działa bez zarzutu. Kiedyś sprawdziłem czy dobrze liczy i policzyłem korzystając z wzoru i wyszło mi tak jak dla programu. Program mówi 4h 58min i 40s więc tyle ładuj.
  2. AGMy z czystym sumieniem polecić mogę.
  3. No, można ale można też trafić na replikę, która wg sprzedającego "strzelała tylko raz, potem przez 5 miesięcy leżała w szafie, sprzedaje bo ASG jest nie dla mnie" a tak na prawdę służyła za łopatę albo strzelała kamieniami. A póki nie kupisz to nie będziesz miał pewności czy napisano prawdę. I co? Wyda się ostatnie pieniądze na szajs a potem albo się go naprawi (a jak się nie ma kasy to nawet do serwisu się nie podeśle) albo przez kilka miesięcy trzeba się tłuc po sprawach spornych, policjach, prokuraturach, sądach. W tym czasie się nie strzela (bo całą kasę wydało się na szajs). I dlatego lepiej kupić nówkę.
  4. Oczywiście, że można. Można też wstawić rurkę PCV ale ja osobiście uważam, ze jeśli ktoś pyta czy można wstawić prec lufę to spodziewa się takiej odpowiedzi dzieki której poprawi osiagi repliki a nie zepsuje.
  5. Moje zdanie jest takie. Jeśli sprężyna to tylko shotgun (lub snajperka ale to inny temat). Miałem do czynienia z shotgunami, pistoletami, MP40, MP5 i Scorpionem sprężynowym. Jeśli chodzi o osiągi to shotguny były najlepsze (ale to tylko dlatego, że pistolety i reszta replik kosztowały do 20zł). Ale mi nie chodzi o osiągi. Shotguna naciągasz jedną ręką, drugą rękę trzymasz na spuście. Ręka, która naciąga sprężynę pomaga także w celowaniu. Nie zasłania przyrządów celowniczych i stabilizuję replikę przy celowaniu a to dlatego, że naciąg jest od dołu. Nie trzeba tracić czasu na przekładanie ręki z pozycji stabilizującej do pozycji przeładowującej. Natomiast w przypadku klamek, PMów, karabinków sprężynowych naciąg jest z boku lub od góry. Najlepiej jest celować trzymając obie ręcę na rękojeści (w pistoletach) lub jedną na spuście a drugą gdzieś od dołu z przodu repliki (pistolety maszynowe, karabinki). Tak jest moim zdaniem najwygodniej. Po oddaniu strzału replikę trzeba przeładować czyli przełożyć rękę na górę repliki lub jej bok. Potem albo przełożymy rękę do wygodniejszej pozycji albo pozostawimy ją z góry/boku repliki. W przypadku pistoletów zasłonimy muszkę i szczerbinkę a w przypadku PMów i karabinków nie będzie nam się dobrze celować. Dlatego shotguny są najlepszymi sprężynami, przynajmniej moim zdaniem. Oczywiście nie piszę tu o snajperkach i, tak jak wspominałem, nie wiem jak jest z osiągami "profesjonalnych" sprężynowych pistoletów itd.
  6. Nie wiem czy warto bo nawet w swojej Cymie mam stockową i nie wiem jaka jest różnica między stockowymi lufami a preckami - po prostu nie mam wiedzy na ten temat. Jeśli chodzi o możliwość to jest z tym problem. Lufa jest na stałe wsadzona w komorę HU (całość zgrzana czy coś, nie ma żadnych śrubek, zatrzasków czy czegoś co łatwo można by było otworzyć). Jakbyś dorwał komorę, która by pasowała do wnętrza repliki i do której byś mógł wsadzić inną lufę to git. Ale nie wiem czy takie komory istnieją.
  7. Po pierwsze, zwiększ masę (kulek). Na 0,23g lub nawet 0,25g. 0,2 są moim zdaniem za lekkie (i tak, sprawdzałem shotguna na 0,2 i 0,23) Po drugie do shotguna bierz przynajmniej kulasy P&J. Używałem i u mnie latały przyzwoicie. Nie zacinały się. Aczkolwiek pewnie jakieś G&G będa lepsze.
  8. Tego nie miałem ale shotguna od AGM mogę polecić z czystym sumieniem. Wersja krótka i długa.
  9. Wg mnie nic. Shotguny są bardzo wygodne w użytkowaniu. Pistolety, PMy i szturmówki sprężynowe już nie. W przypadku shotgunów jedna ręka jest przy spuście a druga na rączce przeładowania. Pozwala to na szybkie przeładowanie (a zatem i strzelanie) a dodatkowo pozwala dobrze przycelować bo stabilizujemy replikę ręką, która przeładowuje. W przypadku pistoletów sprężynę zawsze (no, chyba zawsze) naciągamy od góry. Czyli strzelamy, kładziemy rękę na zamku (bo to chyba nim przeładowujemy), przeładowujemy i albo zabierzemy łapę z góry repliki i dopiero będziemy mogli przycelować i strzelić albo strzelimy mając zasłonięte przyrządy. Jeśli chodzi o repliki PMów i szturmówek to żeby je przeładować trzeba zazwyczaj pociągnąć za jakąś rączkę, która jest z boku. I znowu albo przeładujemy i przełożymy rękę tak by ładnie ustabilizować replikę (i zwiększyć celność) albo będziemy biegali z ręką na rączce przeładowania co wg mnie jest niewygodne, mniej celne i głupio wygląda. Ale to oczywiście moje zdanie.
  10. Poradnik był tworzony dla ludzi którym jedno zdjęcie nie pomoże. Jak będę miał chwilę to spróbuję coś pokombinować z tym cofaniem się rączki przeładowania.
  11. Może gdzieś na forum jest już podobny opis ale w związku z dużą ilością pytań dotyczących shotguna AGM postanowiłem naskrobać poradnik o tym jak go rozkładać i jak składać. Do poradnika dodane są zdjęcia, niestety kiepskiej jakości (ale że mimo wszystko swoje ważą to wrzucam linki, kto zainteresowany to sobie otworzy a reszta nie będzie musiała czekać aż się załadują). No i przepraszam za niefachowe słownictwo – mam nadzieje, że i tak zrozumiecie o co mi chodzi. Jako, że sam posiadam replikę w wersji long, kupioną przed rokiem to i zdjęcia robiłem na takiej replice. Jeżeli są jakieś różnice w konstrukcji mego shotguna a czyjegoś to nie jest to moja wina i mój problem – robiłem poradnik na takim sprzęcie jaki miałem. Poradnik nie obejmuje też rozkładania kolby. Ponieważ nigdy nie musiałem jej otwierać a wyznaję zasadę, że: Jeśli Twój AGM działa to go nie rozkręcaj. Dlaczego? Dlatego, że śrubki są ze ZnAlu czy innego stopu ryża z g… lub innym równie trwałym materiałem. Jeden z moich shotów był pare razy rozkręcany i niestety na jednej ze śrubek zrobiło to nie fajne wrażenie - wcięcie na śrubokręt się trochę poszerzyło. A drugim powodem jest plastik z jakiego wykonano replikę. Wkręcając w niego śrubkę, która tam nie pasuje możemy zniszczyć gwint dlatego: Pilnujcie śrubek. Starajcie się zapamiętać, którą śrubkę skąd wyciągnęliście. Jeśli chodzi o długość to w moich replikach można wyróżnić dwa rodzaje śrubek – krótkie i długie. Ale do tego dochodzi jeszcze różnica w wielkości łebków i w zakończeniach (niektóre są tępo zakończone a inne ostro). I trzecia porada. Uważajcie na sprężynki. Te łobuzy lubią sprężynować nie wtedy kiedy trzeba. Zgubiłem przez to jedną część (by ją zastąpić przerabiałem element z innej repliki, będzie on słabo widoczny na zdjęciu) a przygotowując materiał pod ten poradnik jedna sprężynka wyleciała gdzieś. Musiałem użyć zamiennika – sprężynki od długopisu. A parę godzin później znalazłem zagubioną, oryginalną sprężynkę. I jeszcze trzy porady. Zaopatrzcie się w dobry śrubokręt. Te, które były dołączane rok temu to repliki bardzo szybko się wyrabiają. I jeśli giba się wam kolba to pomiędzy korpus repliki a kolbę wsadźcie kilka kartek papieru. Działa idealnie. Czasem trzeba trzech, czasem czterech. Ostatnia porada jest taka. Jeśli pierwszy raz rozkładasz replikę to najpierw przeczytaj cały poradnik a dopiero potem bierz się za rozkręcanie. Sądzę, że dzięki temu łatwiej się zrozumiemy i nie będziesz się zastanawiał „o co temu MarekMac chodzi?” Aha, ostatnia sprawa. Sprzęt rozbieramy z wyjętym magazynkiem i nie naładowany (tzn. spust ma chodzić lekko a po jego naciśnięciu nie powinien następować wystrzał). Przejdźmy teraz do meritum. Jak rozkładać. Zdjęcie 1 Z tej strony shotguna widoczne są 4 śrubki. Dwie (zaznaczone na czerwono) mocują zewnętrzną warstwę body do wewnętrznej. Zielone mocują kolbę do korpusu. Oczywiście odkręcamy. Zdjęcie 2 Z tej strony repliki widać 7 śrubek. Brązowa służy do złączenia ze sobą dwóch części kolby (jej nie trzeba odkręcać by dostać się do wnętrza repliki). Zielone łączą kolbę z resztą repliki. Jeśli odkręciliśmy wszystkie cztery śrubki trzymające kolbę to można ją zdjąć. Czerwone śrubki łączą body zewnętrzne z wewnętrznym. Jeśli odkręciliśmy wszystkie śrubki łączące zewnętrzne body z wewnętrznym to możemy zdjąć część zewnętrzną. Ciągniemy ją do góry. Nie sprawia to większych problemów, jedynie przełożenie nad regulacją hop-upa może sprawić mały problem. Trzeba troszkę podnieść zdejmowaną część. Żółte śrubki łączą ze sobą obie części body wewnętrznego. Śrubki odkręcamy. Zdjęcie 3 Na tym zdjęciu widzimy lufę zewnętrzną, atrapę chłodnicy oraz atrapę magazynka rurowego. Jasno zielona kropka to śrubka mocująca atrapę chłodnicy do lufy. Nie trzeba jej odkręcać by dostać się do wnętrza repliki. Ciemno zielony pasek zaznacza nakrętkę zamykającą atrapę magazynka rurowego. Zdejmujemy nakrętkę (u mnie chodzi łatwo, można to zrobić palcami, nie trzeba żadnych kombinerek czy innych chwytaków). Po zdjęciu nakrętki możemy zdjąć lufę wraz z atrapą chłodnicy. Wystarczy pociągnąć. Atrapę magazynka rurowego odkręcamy. W niektórych egzemplarzach może być z tym problem za pierwszym razem (u mnie w jednym shocie był, w drugim odkręciłem bez problemu). Powyższe trzy kroki można wykonywać w dowolnej kolejności. Ja jednak radzę najpierw odkręcić śrubki a dopiero potem zdejmować rury (lufę i magazynek rurowy). Po ich zdjęciu uwidacznia się lufa wewnętrzna i wrażliwsza się robi prowadnica rączki przeładowania. Jeśli ktoś jest nieuważny to może uszkodzić te rzeczy. Dlatego im krócej są odsłonięte tym, wg mnie, lepiej. Zdjęcie 4 Na tym zdjęciu widzimy jak wygląda front repliki po zdjęciu lufy zewnętrznej i atrapy magazynka rurowego. Na żółto zaznaczono śrubkę łączącą obie części korpusu. Na czerwono zaznaczono śrubkę (widoczną też na zdjęciu 2), która łączy body zewnętrzne z wewnętrznym. Odkręcamy. Zdjęcie 5 Oto widok jaki uzyskamy jeśli zdejmiemy kolbę, zewnętrzną część body (widoczne na dole) oraz lufę i atrapę magazynka rurowego. Śrubki oznaczone na żółto łączą obie części (tj. lewą i prawą) body właściwego (wewnętrznego). Odkręcamy. Po odkręceniu możemy rozdzielić obie części korpusu. Jeżeli nie chcą się rozdzielić to albo nie odkręciliśmy wszystkich śrubek* albo trzymają jakieś zatrzaski. Zatrzaski przy pierwszym otwieraniu mogą stawiać opór. Aha, w miarę możliwości starajcie się jak najdelikatniej otworzyć replikę, za pierwszym otwarciem może być to niemożliwe ale im delikatniej otwieramy tym większa szansa, że nic nam z wnętrza nie wyskoczy. * Nie gwarantuje, że śrubki jakie przedstawiłem w poradniku to wszystkie jakie musicie odkręcić gdyż moje repliki były kupowane rok temu a od tamtego czasu mogły zajść jakieś zmiany w projekcie (ale wątpię w to). Zdjęcie 6 O to widok jaki mniej więcej zobaczymy po otwarciu repliki (mniej więcej gdyż części mogą wyskoczyć ze swojego miejsca i sprężyna może być też włożona w drugą część body a poza tym wkradł mi się tam błąd, jeden z elementów jest troszkę źle ustawiony). Prezentuje wam to zdjęcie tylko po to byście wiedzieli co jest co. Na czerwono mamy zaznaczony zespół spustowy i blokadę spustu. Na żółto zespół tłoka, cylindra i sprężyny. Ciemno zielony kolor to zespół hop-up i lufy. Natomiast kolor jasno zielony zaznacza zespół zwalniania magazynka. Tutaj zaczynają się nieostre zdjęcia. Wybaczcie. Zdjęcie 7 O to jak wygląda sprężyna i jej prowadnica po wyjęciu. Z wyjęciem prowadnicy sprężyny może być problem – czasem prowadnica twardo siedzi w body. Ja do wyciągnięcia używałem kombinerek. Chwytałem za któryś element zaznaczony na zielono (drugi w tym czasie siedział w body). Zdjęcie 8, Zdjęcie 9, Zdjęcie 10 Na powyższych zdjęciach widać komorę hop-up i lufę (zdjęcia 8 i 9) oraz miejsce w którym jest ona osadzona (10). Nie znam sposobu na wyjęcie lufy z komory hop-up bez uszkodzenia komory. Lufa jest tam zamknięta na stałe a całość zgrzana. Moja komora jest uszkodzona. Zaznaczyłem na brązowo miejsce gdzie powinien być jeszcze plastik. Z tego względu regulować hop-up mogę tylko gdy replika jest rozłożona :( Ciemny zielony kolor oznacza otwór, którym kulki wchodzą do komory z magazynka. Kolor żółty oznacza otwór przez który wchodzi dysza (cylinder). Kolor jasny zielony oznacza słupek (wypustkę), który utrzymuje komorę na miejscu (a na zdjęciu 10 miejsce wpasowania słupka). Kolor czerwony (9) oznacza otwór przez który wchodzi słupek blokujący kulki w komorze (zasada działania wyjaśniona poniżej). Na zdjęciu 10 widać wspomniany słupek (kolor czerwony) oraz miejsce w body w którym powinien siedzieć. Zdjęcie 11 Oto wspomniany słupek i sprężynka. U was ten słupek będzie wyglądał inaczej. Dlaczego? Tak jak pisałem sprężynki to łobuzy, które lubią sprężynować nie wtedy, kiedy trzeba. Kiedyś na strzelance shotgun się zaciął. Rozkręciłem go by usunąć awarię, niestety sprężynka wystrzeliła oryginalny słupek. Teraz jest pewnie elementem wystroju mrowiska czy jakiejś norki a ja dorobiłem nowy słupek korzystając z części jakiegoś zabawkowego Vz 61 Scorpion. Wracając do meritum. Słupek powstrzymuje kulki przed wpadaniem do środka repliki. W momencie pociągnięcia za rączkę przeładowania cofa się tłok i cylinder. Przez to do komory hop-up może dostać się kulka z magazynka. Jednocześnie otwór przez który do komory wchodzi dysza cylindra odsłania się. Jeżeli nie będzie opisywanego słupka to kulka będzie mogła swobodnie wpaść do wnętrza repliki. Dlatego słupek siedzi sobie na sprężynce i w momencie cofnięcia się cylindra to on zasłania wlot do wnętrza repliki. Gdy pchniemy rączkę przeładowania do przodu cylinder wróci na swoją pozycję, wypchnie słupek z komory i sam będzie trzymał kulkę we właściwej pozycji. Jeżeli w pewnym momencie replika przestanie strzelać za każdym razem gdy powinna i będzie słychać, że we wnętrzu coś lata (kulki) to na 99% oznacza, że coś jest nie tak z tym słupkiem (albo nie ma go w ogóle). Zdjęcie 12, Zdjęcie 13 Na powyższych zdjęciach widać elementy zespołu spustowego. Element 1 to oczywiście język spustu. Elementy 2 i 3 są umiejscowione w replice na jednym słupku montażowym. Element trzeci powinien być umieszczony w elemencie 2 (w widocznej na zdjęciu 13 szczelinie). No i oczywiście mamy wredne sprężynki. Pisząc ten poradnik sprężynka od elementu 2 (na powyższych zdjęciach jeszcze oryginalna) się zbuntowała i przy wkładaniu go na miejsce wyskoczyła i poleciała w świat. Nie mogłem jej znaleźć więc zamieniłem ją na sprężynkę od długopisu (odpowiednio przyciętą). Na razie działa. Zdjęcie 14, Zdjęcie @Syro A o to jak powinien wyglądać mechanizm spustowy. Moje zdjęcie (zdjęcie 14) jest prześwietlone więc dodałem jeszcze zdjęcie przesłane przez @Syro. Na moim zdjęciu zdjęta jest sprężyna. Widać pod nią rynienkę w której powinien poruszać się tłok. Na czerwono zaznaczyłem rynienkę a na zielono zaznaczyłem skrzydełko tłoka, które powinno jeździć w owej rynience. Z drugiej strony tłoka jest oczywiście podobne skrzydełko. Nie opisuje jak wkładać blokadę spustu gdyż jest to element który (chyba) można włożyć tylko na jeden możliwy sposób i nie sprawia on większych problemów. Także nie opisuje jak zrobić mechanizm zwalniania magazynka ponieważ mechanizm składa się z 3 elementów (przycisku – każdy, kto ma replikę wie jak wygląda, sprężynki i blokady). Całość doskonale widać na zdjęciu 6. Ogólne porady dotyczące składania. Słupki montażowe na które nakłada się elementy zespołu spustowego są (przynajmniej u mnie) takiej samej długości. Więc jeśli one wyskoczą to nie ma różnicy który gdzie wstawisz (pod warunkiem, że wstawisz je w miejsce przeznaczone na te słupki a nie np. w lufę). Jeśli chodzi o wkładanie zespołów to radzę składać całość przy wyjętej sprężynie i tłoku oraz cylindrze odsuniętym do tyłu (przynajmniej mi jest w ten sposób łatwiej). Radzę rozpocząć od zespołu zwalniania magazynka, następnie zespół spustu – tu mogą wystąpić problemy ze sprężynkami. Potem zespół hop-up z lufą. Tu mogą wystąpić problemy z opisywanym przeze mnie słupkiem blokującym kulki. Czasem jeśli krzywo nakładamy nie chce wejść w otwór w komorze. I ważna rzecz dotycząca komory HU. Wkładając ją przesuńmy regulację HU (na komorze) maksymalnie w któryś bok. Na części body, która ma na sobie suwadło regulacji HU ustawiamy HU tak samo jak na komorze. Wtedy na pewno body będzie pasować do komory. Następnie polecam cylinder i tłok umieścić w położeniu przednim czyli tak by dysza cylindra weszła do komory HU. Teraz wkładamy sprężynę (wkładając ją do tej części korpusu w której są pozostałe elementy). Wsuwamy ją w tłok i jeśli wszystko jest cacy to replika powinna działać. Nakładamy drugą cześć body i skręcamy. Jak już skręcimy to możemy sprawdzić czy wszystko działa czyli przeładować i strzelić. Ja wyznaję zasadę, że jeśli strzeli dwa razy bez żadnej zacinki to wszystko powinno działać git. Jak coś jest nie tak to rozkręcamy i składamy ponownie, ponownie testujemy. Powtarzamy aż będzie git. Gdy już wszystko jest w porządku możemy składać dalej. Czyli nakręcamy atrapę magazynka rurowego i nakładamy lufę. Zamykamy magazynek rurowy nakrętką. Następnie przykręcamy kolbę (jeśli wcześniej były luzy między kolbę a body można włożyć kilka kawałków papieru, oczywiście odpowiednio wyciętych) oraz zewnętrzny korpus. Smarowanie Nie jestem specem od smarowania replik więc moje rady mogą być błędne. Jeśli są to niech bardziej doświadczeni i lepiej wiedzący mnie poprawią. Ja swoje shotguny smaruję rzadko a jak już to smaruję elementy zespołu spustowego (szczególnie sam spust gdyż w jednym z moich AGMów spust potrafi się zaciąć i właśnie przesmarowanie pomaga) oraz lekko tłok tak by łatwo poruszał się w cylindrze. Lufy, komory HU i magazynka nie smaruję.
  12. Jeśli chodzi o CM 028 to odradzam wersje B i S. Kolba ma luzy, giba się a czasem "stopka" się wyprostuje (czyli zamiast ładnie pasować do ramienia to jest jakby przedłużeniem kolby i kłuje w ramie). Mi niedawno kolba odpadła bo połamały się śrubki, które mocowały ją do body. Ale sprzęt strzela całkiem fajnie.
  13. Dalej mnie nie rozumiesz... Gdzie ja przypisałem Twoja wypowiedź komuś innemu? Podałem ją jako przykład. Nigdzie nie napisałem, że to wypowiedź @marcinczajnik2 czy kogoś innego. Po prostu pominąłem autora. I w ogóle nie chciałem byś podawał konkretny przydział. Chciałem tylko uzmysłowić dla @marcinczajnik2, że jeśli w książce nie jest podany przydział i czas służby (czy jakieś inne konkretne, precyzyjne dane) to ciężko jest ustalić czy taka postać istniała. A co za tym idzie, ciężko jest ustalić czy wypowiedziała słowa jakie przypisuje jej autor książki. To tak jak ja bym pisał książkę o wojnie wietnamskiej i napisał coś takiego "Smith, który był wtedy żołnierzem amerykańskim powiedział mi, że mieli problemy z nowo wprowadzonym uzbrojeniem". I ustal czy napisałem prawdę. Skoro nie ma żadnych szczegółów dotyczących owego Smitha (oprócz tego, że był wtedy żołnierzem ale takich Smithów żółnierzy było pewnie setki jeśli nie tysiące) to jest to właściwie niewykonalne. I o to mi wtedy chodziło. Jeśli autor nie poda szczegółów umożliwiających identyfikację to nie można sprawdzić czy nie wyssał tekstu z palca. Czyli trzeba krytycznie podchodzić do źródeł informacji. W Twoim nigdzie. A czy ja gdzieś pisałem, że się do niego odnosisz? Nie. Ja pisałem, że MOJA, nie TWOJA, wypowiedź była skierowana do @marcinczajnik2. Nie bardzo wiem jak się dostałeś na te "wykłady na COSSUiE" (chyba poziom był bardzo niski) skoro nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem tego kto i do kogo się odnosił. Więc, specjalnie dla Ciebie, jeszcze raz napiszę moją wypowiedź ale tym razem z ułatwiającym zrozumienie dodatkiem (napisanym kursywą) Już kminisz?
  14. A Tobie Kolego to o co chodzi? Bo nie bardzo wiem. Najpierw pisałem o pękaniu ze śmiechu ale chyba nie o to chodzi. Potem pisałem o radzieckiej myśli technicznej i chyba też nie o to Ci chodzi. Następnie pisałem do @marcinczajnik2 i odnosiłem się do jego wypowiedzi, której sens był mniej więcej taki "co w książkach to prawda". Aaa...Chodzi Ci o tego "lekarza 2 korpusu". No to Ty mnie tu nie zrozumiałeś. Bo, fakt, zacytowałem Twoją wypowiedź (cytując tylko 3 słowa bo akurat one pięknie tam pasowały) ale cała wypowiedź była skierowana do @marcinczajnik2 który pisał (między innymi) to: Czy są jakieś konkretne dane nt. owego komisarza i Phounga? Nie ma. Nie wiemy czy istnieli (domyślam się, że to ta sama osoba), gdzie służyli i skąd mają informacje o tych ranach i czy w ogóle rozmawiali z autorem. I do tego się właśnie odnosiłem a Ciebie zacytowałem przypadkiem. I wracając do Twojej wypowiedzi a konkretnie do: Powiem tylko, że sam mógłbyś się nauczyć czytać ze zrozumieniem. O poprawnym pisaniu to już nie wspomnę... I dobrze wiedziałem kto jest autorem wypowiedzi. I dalej: Tak! Dokładnie tak jest! Bo ja, na ten przykład, nic nie robię tylko piszę tam gdzie Królik (supermoderator, to tak na wypadek gdybyś nie wiedział o kim piszę) a potem czekam aż dostanę pochwałę. Albo może nawet przyjedzie z Warszawy do mnie, na Warmię, do Bisztynka i mnie poklepie - to by dopiero było coś!
  15. Ja noszę głównie rzeczy które na 99% się przydadzą ale mam też rzeczy, które mogą się przydać (ale do tej pory nie musiałem ich użyć) jak np. jakiś sznurek albo kompas. Czasem zabieram coś dla lansu (ostatnio metalowy pistolet na kapiszony :) )
  16. Za 30zł możesz zamówić pasoszelki BW. Zestaw składa się z pasa, szelek, pokrowca na chlebak (cargo, nadupnik), pokrowca na saperkę i pokrowca na manierkę (a jak tych zabraknie to na Armyworld dają dwie ładownice do G3). Ja mam taki zestaw i w pokrowiec na saperkę wsadzam dwa magi do AK. A pokrowiec na chlebak traktuje jak worek zrzutowy. W ładownice na G3 możesz wsadzić radio tylko, że są one usztywnione więc trochę ciężko wciskać przyciski ale pewnie jak się postarasz to wyjmiesz usztywnienie (ja nie próbowałem).
  17. Masz i ciesz się.
  18. Oczywiście, że forum jest TAKŻE (nie tylko) od tego żeby pomagać ale tu chłopak zachowuje się na zasadzie "ja przeczytałem gdzieśtam i nie wmówicie mi, że jest inaczej".
  19. Oczywiście, że dobrze ale brakuje mu krytycznego podejścia do źródła wiedzy. Zachowuje się tak jakby wszystko co jest napisane w jakiejkolwiek książce o historii jest prawdą objawioną, od samego Boga zesłaną.
  20. Siedzę na kursie i czytam ten wątek. Dobrze, że opanowałem sztukę pękania ze śmiechu w duchu (czyli tak by nikt nie widział). Wędrujące pociski! Ale bajer, widocznie nie doceniałem radzieckiej myśli technicznej. A @marcinczajnik2, zapamiętaj, że to co w książkach napisano nie zawsze jest prawdą. Bo książke napisać może każdy. I każdy może napisać, że rozmawiał z doktorem Jakimśtam czy szeregowym Siakim. Ciężko byłoby w ogóle ustalić czy taki doktor czy też szeregowy w ogóle istniał. No chyba, że byłby podany konkretny przydział (czyli nie "lekarz 2korpusu" a konkretnie, jeszcze najlepiej podając kiedy dokładnie tam służył), wtedy można to ustalić. A nawet jeśli istniał to też nie oznacza, że z autorem rozmawiał (bo mógł nie rozmawiać ale już nie żyje i nie może powiedzieć, że autor kłamie).
  21. Dziewczyna uszyła mi ładownice na trzy magi montowaną na kolbę. Już prawie rok się zbieram wrzucić tu zdjęcie i cały czas zapominam. Tym razem postaram się nie zapomnieć i wrzucić przed końcem weekendu.
  22. Fakt, już widzę, że pomyliłem (sam podejrzewałem, że mogę sie mylić dlatego pisałem "chyba" i "mogę się mylić"). W każdym razie, swoje zdanie o braku kolesiostwa podtrzymuje.
  23. :D Akurat WMASG to jedno z niewielu miejsc gdzie jeszcze nie zauważyłem kolesiostwa. I jeśli dobrze pamiętam z innego tematu to nicknitro (koleś, który wg Ciebie, asekrutorze, sam siedzi w układzie, ma plecy itd.) sam pare razy dostawał bana za niezgodne z regulaminem posty. No ale mogę się mylić.
  24. Na przyszłość. Najtańszy AEG (czyli elektryk) jaki można dostać w Polsce i jednocześnie opłaca się go kupić to CM 028. Nawet jak są tańsze i równie dobre to bez około 300zł nie kupisz elektryka (nówki). I druga rzecz. Piszesz o kulkach 0,12g. Czyli prawdopodobnie o takich żółtych, najtańszych kwadraciakach jakie dorzucają do replik lub można za pare groszy w kiosku kupić. Nie używaj ich. One są za lekkie, mają szwy (czyli rysują lufy) i często się zacinają (bo często są bardziej sześcienne niż okrągłe).
  25. Ja tak tylko chce jeszcze o tym ogłoszeniu z komisu. Ja podejrzliwy jestem ale powyższe zdanie brzmi dla mnie jak: "GB wzmocniony wymienione bebechy na ARMY, G&G , J&G" = Najmniej ważne części repliki są od ARMY, G&G, J&G a te "itd" = a te ważne elementy są albo stockowe (ale udaje, że wymieniłem) albo firm kijowych. Dlaczego tak uważam? A no dlatego, że wątpie by ktoś wyciągnął na 460fpsach aż 70 metrów zasięgu skutecznego. Po drugie dlatego, że ogłoszenie jest napisane tak niechlujnie, że głowa mała. Jak ja bym sprzedawał replikę to bym wypisał, że gumka jest taka a taka, prec lufa jest od tej a tej firmy, zębatki takie a siakie itd. a nie, że "wymienione bebechy na...". Tak ogólnie napisano, że chyba koleś sam nie wie co tam ma - czyli równie dobrze może mieć tam coś w stylu ACM a wciska kit, że ma tam jakieś renomowane firmy. A jak jesteś zielony to sam się nie poznasz potem czy to co pisał to prawda czy nie.
×
×
  • Create New...